Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile

Tinto
2000 Rioja Hiszpania
Tempranillo
  Cena: 56
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 75
  

sstar&let(2002-05-01)
świeże i bez smaku i zapachu owocu, może zapach dębiny, w Toruniu z Alkiem;

star (2013-02-01)
To anonimowe Tempranillo niech będzie przyczynkiem do echa zatytułowanego piaskiem po oczach na DeoBloxie (klimaty kompaniane) (pralinka) wpisu Macieja Gontarza na Winicjatywie (pralinka) na temat Tempranillo. Cytat z DB aut. Grunera: Zawsze byłem sceptyczny wobec stwierdzeń mówiących o wpływie cech gleby na cechy wina. Tym bardziej, że osoby, które o tym pisały zdradzały najczęściej zupełną ignorancję gleboznawczą. Miałem też zawsze wrażenie, że te dane, gdyby je zebrać razem, okażą się wzajemnie sprzeczne.

star (2013-02-02)
W ramach winnej edukacji Roman poleca (pralinka) lekturę Wine Science, jak już ktoś ma pisać o glebach, dobrze, żeby jednak coś wcześniej o nich przeczytał.

Przy okazji warty lektury (pralinka) tekst Why Limestone Matters for Viticulture - woda, korzenie, choroby, a na koniec pH, to tak w skrócie i w kolejności. Tyle z Tablas Creek, a jak ktoś chce szczegółów niech zajrzy do tekstu Valerie Saxton w Wine Business Monthly: (pralinka) oraz (pralinka) może mu się światopogląd poszerzy.


Barbera d'Asti Włochy
Barbera
  Cena: 90
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 85
  

sstar&let(2002-05-23)
Konsumowane w Toruniu z Kasią w restauracji Napolitana przy ulicy Mostowej 3. Jedynie kieliszek za 13zł. Przyjemne.;


Włochy
Pinot Nero
  Cena: 84
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 86
  

sstar&let(2002-05-23)
W Toruniu z Kasią w Napolitanie (Mostowa 3) kieliszek kosztował 12zł. Chyba najlepsze z degustowanych wtedy w restauracji win.;


Chianti Włochy
Sangiovese
  Cena: 70
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 87
  

sstar&let(2002-05-23)
Konsumowane w Toruniu z Kasią w Napolitanie (Mostowa 3). Kieliszek kosztował 10zł. Lekkie, przyprawowe, poprawne. Nota 5-6.;


Corcho d'Oro
1998 Mendoza Argentyna
Chenin Blanc
Sauvignon Blanc
  Cena: 19
  Alk: 11,50
  Ocena: 6
  Nr 99
  

sstar&let(2002-06-01)
trawiaste, kwaskowe ale niezbyt wytrawne, przyjemne, ciekawe;

Villa Bacco
2000 Veneto Włochy
Merlot
  Cena: 70
  Alk: 11,00
  Ocena: 3
  Nr 102
  

sstar&let(2002-07-06)
Amsterdam, knajpa argentyńska, kieliszek, z www zagros> near the village Trebaseleghe, located in the northeastern Italian region Veneto, you find the vineyards which are the origin of the Merlot grapes. This grape type is famous for her soft and fruity character she gives to the wine. The wine should be drunk as early as possible. If done, you can enjoy the smooth and fruity character as much as possible, z tego co pamiętam to rozwodnione było a może i wadliwe bo utlenione, było napisane Villa Baccho ale zmieniłem bo google znalazł tylko Bacco, kieliszek mógł kosztować 8E albo 2E raczej;

Sophia
Bułgaria
Melnik
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 210
  

sstar&let(2002-11-12)
w knajpie obok włoskiej, obok u Sołtysa, z Alkiem w Toruniu;


Giordano
Chianti Włochy
Sangiovese
  Cena: 70
  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 216
  

sstar&let(2002-11-18)
Próbowałem je z Alkiem w Toruniu, w fajnej włoskiej knajpce Napolitana z typowym włoskim jedzeniem: prostym i smacznym. Niestety źle trafiliśmy bo wino okazało się praktycznie bez woni i zapachu, jak woda. Na szczęście zamówiliśmy tylko po kieliszku (po 10PLN za lampkę). Innym razem nie było aż tak źle, ot mieliśmy akurat pecha...;



California USA

  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 244
  

sstar&let(2002-12-31)
Pite w restauracji Hamurabi u Mohameda i Moniki. Lekkie i słodkawe, przyjemne, ale już bez woni i smaku. No i niestety za ciepłe.;



Rioja Hiszpania
Tempranillo
  Cena: 56
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 253
  

sstar&let(2003-01-22)
głębokie, starzone, pełne, we Wrocławiu, w baszcie z Małgorzatą, w porównaniu z meksykańskim świetne, kieliszek - 8zł;


Francja

  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 288
  

sstar&let(2003-03-23)
u Doroty do kotleta z kurzczaka z wiórkami i sałatką, ale najlepsze z sernikiem, w smaku słodko-kwaśne, o aromacie jabłkowo-trawiasto-agrestowym, trochę lipy, zbyt sztuczne;

Sophia
Bułgaria
Melnik
  Cena: 15
  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 304
  

sstar&let(2003-04-12)
z 2 litrowej butelki, impreza flamenco, Sevilliana, trochę gorzkie, trochę sztucznie cukierkowato słodkie, woda, cena za wejście;


Tawny
Porto Portugalia
Touriga Nacional
  Cena: 56
  Alk:
  Ocena: 7
  Nr 306
  

sstar&let(2003-04-18)
śliwkowo-wiśniowe, słodkie, kieliszek 8zł, kupione w knajpie chińskiej - jako zwieńczenie posiłku bardzo smakowite;

sstar (2010-10-20)
Co to było za tawny? Nie pomnę. Z przyjacielem chyba je piliśmy, opodal Starego Miasta w Warszawie, w stronę Mariensztatu. Fotkę dostawiam od innego wina, pasuje.

star (2012-11-02)
Debiut Marcina Jagodzińskiego na Winicjatywie. Pisze o 10 rzeczach o porto (pralinka) a ja myślałem, że o feinherb Riesling;-) A ludzie pytają eksperta. Jak żyć i jak pić? PS. Wymienia:

Atlantika (Niepoort),
Mielżyński (Vallado, Vale Meão, Vale Dona Maria),
Centrum Wina (Graham),
Vininova (Burmester),
Dom Wina (Quinta Nova),
101win.pl (Quevedo).

Van Zellera od Mielża to jak Wojtek zauważył Quinta do Vale Dona Maria. Pytali zaś o Pocas i Rozes. Ja od siebie, czy raczej nas uzupełnię listę Porto (pralinka) ze SW. Mi w artykule Marcina zabrałko jakiegoś disclaimera, że Porto piłem i pijam mało, a lubię najbardziej półsłodkie niemieckie Rieslingi. A potem wpadamy w eskperckie buty jadąc po starych rocznikach z sieci;-) Uzupełniam listę obecnych w Polsce (oprócz wymienionych przez MJ) w oparciu o potęgę bazy SW:-)

Borges (Atlantika)
Delaforce (DobreWino)
Churchill Graham (Wina)
Croft (Marks & Spencer)
Dow (Carrefour... Bruksela, a u nas?;-)
Fonseca (DobreWino)
GIlberts (pojawiło się u nas na degustacji w Pałacu Prymasowskim czy zostało?)
Kopke (Dom Wina)
Offley (jest u nas, ale kto to ma?)
Osborne (brak danych)
Quinta and Vineyard Bottlers - Vinhos SA (Marks & Spencer)
Quiinta do Crasto (Sobiesław Zasada)
Quinta do Portal (Pinot, kiedyś Bodega Marques)
Smith Woodhouse (Mirosław Pawlina, M & P)
Symington (Biedronka)
Taylor (Leclerc)

Czy jest u nas Warre's, Qd Infantado czy Noval? Że o Real Companhia Velha czy Sandeman nie wspomnę.

star (2012-11-02)
LBV w Biedrze tymczasem, z 2006 od Martineza. Za 30zł. Nie wiem czy warto. A propos WI to można przecież napisać było jak Peyotl (pralinka) - spróbowałem kilka Porto w życiu, ale to pewno nie po linii portalu jest.

reuptake (2012-11-02)
A tak konkretnie, to masz jakiś problem z tym tekstem, czy tak próbujesz nieudolnie się przypierdolić, jak to masz w zwyczaju?

star (2012-11-02)
Z tekstem nie mam problemu, oprócz tego, że dość wybiórczo traktuje polski rynek w zakresie Porto. Pobieżna lektura SW dostarczyła trzy razy więcej pozycji. No ale to nie jest problem. Zabawny jest tylko komentarz, a w zasadzie pytanie, w którym nie wiem do końca czy ktoś lansuje pewne marki czy też zwraca się do Ciebie jako do eksperta: Proszę o Pańską opinie na temat dwóch dostępnych w Polsce producentów Porto a mianowicie: Rozes oraz Pocas. Bez Twojego odzewu zresztą. Dodam, że DobreWina.pl mają Pocas. Rozes również pochodzi z ich oferty zresztą, tak ku pamięci dodam (pralinka) i Rozes. A tekstu do końca nie przeczytałem, bo wymiękłem przy rozniku 1955;-) Czy nie można mniej autorytarnie pisać o winie, z dozą autoironii (jak Marek Bieńczyk) oraz odrobiną skromności (no na pewno nie ja, ale cytowany Peyotl piszący (pralinka) że wypił jedynie 5 Barolo już by pasował;-))? Ale może formuła by tego nie zniosła? Odrobina twórczej krytyki chyba nikomu nie zaszkodziła? A przy okazji poznaliśmy nieco szerzej rynek Porto w Polsce. Także dzięki Tobie Reuptaku!

star (2012-11-02)
Ale oczywiście mogę się wczuć i przeczytać. Czytam więc i widzę, że są dobre kawałki jak ten:

Wino vintage należy wypić albo bardzo młode, w fazie owocowej, czyli tuż po wypuszczeniu na rynek (dziś – 2009 albo 2007), albo odczekać co najmniej 10 lat.

jak i słabsze - takie jak na przykład takie oto kwiatki:

Wśród ruby wyróżniamy m.in. oznaczane rocznikiem vintage port.

Pośrednim, choć zaliczanym do ruby rodzajem porto jest late bottled vintage...

Pewno się czepiam.

peyotl (2012-11-03)
Proponuję nową kategorię pod rozwagę panom z Oporto:
Ruby Vintage LBV Tawny Colheita

peyotl (2012-11-03)
@Reputake, a co konkretnie jest takie nieudolne w komentarzu Sstara?

reuptake (2012-11-03)
Nie chce mi się produkować tu więcej, wybacz Peyotl. Jak bardzo Cię to interesuje ('nieudolne' to przymiotnik, znajdź czego on dotyczy i będziesz wiedział, co miałem na myśli).

prereupake (2012-11-04)
<--deleted by admin-->

Nie rymuje się?

A to feler...

wein-r (2012-11-04)
Aż się boję komentować.

Śmigają przekleństwa. A ja nie przyzwyczajony.

Na Wiki jest podobnie. A Ty, Marcinie/Reuptake ile Porto piłeś wogle? I dlaczego "dziwne" to wina? Wina jak wina. Ale Ty jesteś zdziwiony? Bo?

G.

wein-r (2012-11-04)
Aż się boję komentować.

Śmigają przekleństwa. A ja nie przyzwyczajony.

Na Wiki jest podobnie. A Ty, Marcinie/Reuptake ile Porto piłeś wogle? I dlaczego "dziwne" to wina? Wina jak wina. Ale Ty jesteś zdziwiony? Bo?

G.

wein-r (2012-11-04)
Dubel feee... !!!

peyotl (2012-11-04)
Definicję słownikową słowa "nieudolny" znam. Pytałem o uzasadnienie takiej oceny wypowiedzi Sstara. Nie dostałem.
A co do rymów, to znam jeden też, skoro ma być na ostro:
Ch.. d... trąbka
Parasol pi... gąbka

PS. Czytam Bieńczyka właśnie BookFace, zasnąć nie daje, struny porusza, facet jest genialny (trzy pierwsze kawałki).

star (2012-11-07)
Białe Porto, jak biały kruk, od Martineza też jest do kupienia w Biedrze, choć chyba ktoś przestrzegał, że słaby, o ile dobrze pamiętam?

star (2012-11-08)
Symingtonowskie Porto Tawny z Pingo Doce, też zalega na półkach Biedronki.

star (2012-11-14)
Andrzej Daszkiewicz dokonuje na FB przełomu w dziedzinie połączeń wina z jedzeniem: porto tawny i rzodkiewka! Foto z FB, tyż dobre! Nawet chyba lepsze niż to przełomowe połączenie winno-kulinarne;-)

star (2012-11-14)
Książka i obyczaje (pralinka) obyczaje i książka;-)

star (2013-01-11)
Porywające dialogi na, jak to określił Camigliano, sześć nóg ( Z innych kwestii, to trafiłem na porywające dialogi na 6 nóg poświęcone głównie porto za 2 dychy pt. szklanka soku z tony winogron - trwa to prawie godzinę lekcyjną! Ale o belferstwie napiszę innym razem.) też spróbowałem sam wysłuchać Winicjatywa FM - rozmowy o winie Porto, ale nie podołałem podobnie jak Gruner, który pisze na DeoBloxie tak: @camigliano: odważny jesteś. Ja, widząc, że w "dialogach" bierze udzał Marcin Jagodziński i Iza Kamińska nie odważyłem się tego słuchać, bo na świeżo miałem jeszcze pamięć wkurwu jaki mnie ogarnął po audycji na temat końca roku 2012. Marek Bieńczyk może mieć słabszy dzień, Wojtek Bońkowski również, ale obaj w słabszym dniu poradzili by sobie z luźną pogadanką o winie. Niestety pojawił się Jagodziński i zrobiła się z tego żenada, a w dodatku ten ostatni na koniec zaapelował, by słuchacze nie trzymali żadnych flaszek, tylko wypili wszystko co mają schowane. Co za debilizm. To ma być poważna audycja dla miłośników wina, czy jakiś kabaret dla żołnierzy służby zasadniczej? (kiedyś, bo teraz takiej nie ma). W każdym razie jak sobie wyobraziłem, co mi mogą powiedzieć Jagodziński i Kamińska na temat Porto, to stwierdziłem, że szkoda czasu. Nawet Wojtek jakby zmęczony i znużony był tematem. Faktem jest, że nie zarażają entuzjazmem i pedagogicznie bardzo podeszli do tematu. Zamiast o ręcznym zbiorze, posłuchałby człowiek o nożnych technikach, wszak z tego Porto słynie. Może ktoś się utopił w kadzi na przykład? Ale to już pewno "Pudelkowe" zapędy SW się kłaniają;-) Ale, żeby Grunerowi wojskowy humor nie pasował, tu już się zdziwiłem;-) Choć może języka z humorem nie należy mylić, ot co!

star (2013-01-11)
Co prawda do wyborów proponowanych przez Camigliano: Jak deoblox dostosuje się kiedyś do mody przyznawania wyróżnień, to dziś Jagodzińskiego zgłosiłbym na "ego" i "znawca" a Kurzeję na "odloty" kwartału lub roku. się sam nie palę, bo jeszcze zgarnę sam jeden wszystkie nagrody, jak Radwańska na początku sezonu, ale mam do tego potrzebną fotografię. Dla osób wrażliwych zacytuję może tutaj jeszcze jeden fragment z DeoBloxu, aut. Grunera: .. wyraźnie widać zanik nurtu naiwno - narcystycznego (to ten, w odpowiedzi na który powstał nasz blog), natomast rozwijają się blogi o charakterze pseudoliteracko - autystycznym. Szkodliwość tego nurtu w naszych warunkach jest oczywista (pogłębianie wizerunku wina jako czegoś bardziej dla bogatych snobów albo wariatów, niż dla "normalnych" ludzi). Jest wolność słowa i każdy może pisać co chce. Tylko że gdyby ktoś mało zorientowany w realiach, powiedzmy jakiś młody człowiek, który się właśnie zainteresował winem i chce pogłębić wiedzę, przeczytał akurat blogi Montiego, Kuby, Ewy, Pawła Białęckiego i Ewy Wieleżyńskiej - a nie było by to trudne, bo to są osoby w jakiś sposób promowane przez związek z MW - to by sobie pomyślał... no właśnie, co by sobie pomyślał?. Co sobie by pomyślał dowiecie się klikając w (pralinka) zawierającą treści przeznaczone tylko dla dorosłych:-)


Francja

  Cena: 56
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 317
  

sstar&let(2003-05-07)
pite w Columbus - Dworzec Świebodzki, fiesta, z beczki, podobno południe Francji, zadziwiająco poprawne, toffi, śliwka, wyczuwalne ściągające przyjemnie garbniki, na kieliszki - 8zł, z Dominikiem z francuskiego;


Tokaji Węgry

  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 321
  

sstar&let(2003-05-23)
;


2000

  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 324
  

sstar&let(2003-05-23)
u Bogdana, na pewno u niego przynajmniej to, kwaśnawe, wadliwe, lekkie, trochę aromatu beczki i nic więcej, źle przechowywane, nota 1-0, czyli 4-3;



La Mancha Hiszpania

  Cena: 20
  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 579
  

sstar&let(2003-11-27)
Degustowane u sstarlet w domu, zaś kupione w Epi, imp. ANKA. Aromat mokrej ciepłej kury, nietrwały, trochę w tym owocu, potem przemysłowe oraz marchewka (wada?). Bez goryczki, w końcówce trochę czegoś, po chwili nieznośne aromat jedynie przemysłowe i takiż smak.;

star (2011-04-28)
Fotka uzupełniona ze strony Desktop Nature, w opisie Consuegra (nie znam człowieka ani regionu) i La Mancha. PS. Czy ktoś wie jaką la Manchę miała/ma AN.KA?

mieszek (2012-03-30)
Wpadlam sobie na do an.ki, bo blisko mieszkam, zobaczyc, co nowego (np. aperol maja tylko 10 pln drozszy niz na lotnisku i limoncello w ok cenie 44 pln za 750ml) nabylam sylwanera z alzacji oraz na deser wino niespodzianke (vide zdjecie): sliczna etykieta (prawie tak sliczna jak moaka ulubiona an.kowa seria z ptaszkami), ladny opis na butelce, kolor mily, jak sie mocno zakreci to pachnie winem nawet, ale smakuje tekturkowato. w promocji 18 pln. kupilam z mysla o grzanym winie ale nie wiem, czy ono zasluguje na to.

willycoyote (2012-03-30)
@ mieszek: "smakuje tekturkowato". Dziekuje za twarzystwo na tym polu bitwy: czyli nie jestem sam, nie jestem sam, nie jestem sam... olé olé olé olé, hop hop hop (dzisiaj dla mnie to swieto! Nowe slowo pojawilo mi sie: "tekturkwato". Czy masz prawo autorskie, mieszkuniu kochany?

peyotl (2012-03-31)
"Tektura" to nic nowego, kojotku, dość często się z tym spotykamy w opisach, szczególnie w odniesieniu do win korkowych. Natomiast "aromat mokrej ciepłej kury" z pierwszej notki (Sstara) - to dopiero jest bestseller. Ktoś jeszcze miał przyjemność z mokrą ciepłą kurą? Bo ja na przykład, jak dotąd, tylko z suchymi i zimnymi....

mieszek (2012-03-31)
Alez kto by sie prawami autorskimi w swiecie wina przejmowal. wczoraj sprobowalam jeszcze to wino-na-swieta przelodowkowane przez dobe - przestalo tez wydzielac zapach. zmieszalam (znajomy kiedys mi poradzil, aby mieszac) z winem z biedronki o dziwnym smaku zatopionej w nim zabawki z jajka niespodzianki, ktore czeka w lodowce na pomysl kulinarny (punch?), gdyz do jakiegokolwiek picia sie nie nadaje. mieszanie nie wyszlo nikomu na zdrowie. mysle, ze zrobie boeuf bourguignon i mysle ze mieso moze sie zmarnowac. a pani w sklepiku szepnela, ze nawet przyzwoity ten piccini.

willycoyote (2012-03-31)
@sstar: przysiegam, ze to nie ja ten wspanialy mieszek! Nie wszyscy sa w stanie byc tak szczerzy z kiepskimi trunkami wloskimi. Sugeruje kupic czerwone wytrawne portugalskie z roznych kantyn w Biedrach oraz biale wytrawne Tova.

star (2012-06-20)
Andrzej Daszkiewicz o białych odmianach w la Manchy: Airen, Albarinho i Godello. Winnica w La Manchy | fot. ICEX.



La Mancha Hiszpania

  Cena: 30
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 581
  

sstar&let(2003-11-29)
Na imprezie Andrzejkowej w Sędziejowicach, kupione w Epi (ANKA), organiczne, śliwka, dość gęste, ale brak tanin, raczej szczypiące, kwasowość podwyższona.;


Tokaji Węgry
Furmint
  Cena: 20
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 582
  

sstar&let(2003-11-30)
u Edyty do mięsa, z Piotrem i Dorotą, trochę zbyt oksydantywne, aromat miodowo-woskowy,;

star (2013-01-21)
Lengyel, magyar - két jó barát? Dziś gramy z Węgrami w ręczną, czyli w tak zwanego szczypiorniaka;-) A w nocy Radwańska z Na Li, oj będzie się działo!

star (2013-01-21)
Zgaduję, że to był Lidlowy Tokaj (pralinka) o ten właśnie.


Akropolis
Grecja

  Cena: 40
  Alk: 38,00
  Ocena: 7
  Nr 635
  

sstar&let(2004-01-01)
prezent dla Doroty od jej siostry, smaczne karmelowe, aromat trochę winiakowy, data circa i cena takoż;

star (2012-06-22)
Szantaż ekonomiczny mogą stosować dzisiaj obydwie strony. Zarówno Grecja jak i Niemcy. Fot. Renata Dąbrowska z Agencji Gazeta. Zobaczymy... dobre Xynomavro i Assyrtiko dobrze mieć pod ręką, kontra Pinot i Riesling, a jakże! Obrona Westerplatte w wykonaniu Greków może?

Hacienda de Rosado
Hiszpania

  Alk: 11,00
  Ocena: 3
  Nr 639
  

sstar&let(2004-01-01)
importowane przez TIM, Vino Estilo Espanol, wypite u Moniki Lipińskiej na imprezie, półwytrawne, po koncercie zespołu Asi i Agnieszki, pólwytrawne sic!, słodkawa lemoniada - a Ciastek kupił następnego dnia następną butelkę, nic szczególnego a w zasadzie straszne, data circa;


Belgia
jałowcówka
  Alk:
  Ocena: 7
  Nr 648
  

sstar&let(2003-12-25)
mocny aromat jałowca, ale czysta i mocna, klarowna, nota 7-8, kupiona w Hasselt;


2000 Tokaji Węgry
Furmint
  Cena: 20
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 652
  

sstar&let(2003-11-30)
z Edytą do obiadu u niej, wątróbka z cebulką, sałatka wiosenna, dużo traciło z jedzeniem, bez jedzenia fajne, miodowo-woskowe, lekkie, jabłko typu kosztela, nota 5-4;


Węgry

  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 654
  

sstar&let(2003-09-30)
U Marka łądny aromat stajenno-drzewny. W smaku jednak bez wyrazu, musujące leciutko, słodko-gorzkie.;


Węgry
Kekrfankos
  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 655
  

sstar&let(2003-09-30)
Kekfrankos, w domu z Dorotą jak Egri;


Francja

  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 794
  

sstar&let(2004-04-01)
Kawy, nawet fajna kwasowość, nic nie można mu zarzucić oprócz braku aromatu, data circa;



Chadyr-Lunga Mołdawia
Feteasca
  Alk: 10,50
  Ocena: 4
  Nr 853
  

sstar&let(2004-05-02)
(21) Golesz, nota 3-4, wodniste, ciut kwasowości, kiepskie;

star (2012-10-12)
Project Moldova. Kuba Janicki i Ewa Rybak w roli głównej, foto Moldova Project z FB. PS. Jak rozumiem próbują pewno inne wina niż to tytułowe;-) Może któreś z tych tutaj (pralinka) a przy okazji uzupełniam fotkę główną, oczywiście fotką z Winnicy Golesz Romana Myśliwca;-)

star (2012-10-12)
Kuba tak to opisuje na FB: Mołdawia - czyli o tym, jak bałem się, że stracę organy, a znalazłem szczęście. Na fotce zaś... woda, jak zwierzęta.

star (2012-10-12)
Na Kontrze zaś zachęca: Jedz, pij i traw w Mołdawii (pralinka) , choć klimaty w Purcari podobne do Winnicy Golesz, sami przyznacie, a nie Toskanii jak sugeruje Kuba. No ale po kolei.


ednym z ubocznych skutków fenomenu niezwykłej popularności reportaży Jacka Hugo-Badera z krajów dawnego Sojuza – będącego skądinąd zjawiskiem nad wyraz optymistycznym – jest absolutnie bezrefleksyjne przyjmowanie jego optyki. Hugo-Bader jest reportażystą genialnym, ale nie da się ukryć, że ma depresyjne skłonności i historie, które bierze na warsztat, to zwykle spiętrzone na niewyobrażalną skalę nieszczęścia, od których lektury bolą co prawda zęby, ale też i nie można się od nich oderwać, bo dobrze jest przecież wiedzieć, że gdzieś ktoś ma gorzej niż tutaj ja.

Dlatego zupełnie nie zdziwiło mnie, że gdy wspominałem o planowanym wyjeździe do Mołdawii, wszyscy patrzyli na mnie szklistymi oczami, z głębokim współczuciem ledwie maskowanym pocieszającym uśmiechem – jakby byli przekonani, że widzimy się po raz ostatni.
Ciąg dalszy na Kontretykiecie: (pralinka)


2003 Czechy
Svatovavrinecke
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 862
  

sstar&let(2004-04-18)
w Mystic Cafe na Radnicke schody, takie same kieliszki jak nasze, pylaste, woda i nic więcej, Nerudova 17: Sassicaia, Ornellaia, Solaia po umiarkowanych cenach, Lipkowa 15 - fajne piwo (browar) i niezle jedzenie tanio!, lampke, drogo w porownaniu z piwem;


Oc Francja
Cabernet Sauvignon
  Cena: 30
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 993
  

sstar&let(2004-07-26)
pite u Ani na jej imieninach, przywiezione z Francji, fajne, solidnie garbnikowe, data przypasowana do imienin, cena circa;


2003 Oltrepo Pavese Włochy
Bonarda
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 1005
  

sstar&let(2004-10-01)
Dosc metne, buraczkowo ciemne. Musujace z poczatka, ale po chwili zamierajace w bezruchu. Pachnie bananami, malinami i slodkimi orzeszkami, w ustach czuc jednak jego musujaca nature - atakuje na kwasno, przechodzac na lekko taniczna strone z towarzyszeniem pewnej slodyczy. W sumie przyjemnie i bezpretensjonalnie, od dziewczyny Gianluci z Mediolanu. Data konsumpcji podana chyba z dokładnością do miesiąca.;


2003 Włochy
Trebbiano di Lugana
  Cena: 27
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 1008
  

sstar&let(2003-08-14)
wyjazd Garda, w drodze z Rivy do Torbole, Villa Aranci, Ristorante-Pizzeria, Viale Rovereto 25, wino domowe ale ok., pół litra, pyszne tagliatelle w sosie beszamelowym z grzybami, niezła grzanka, szczep zgaduję sobie, cena 6E;

Vermouth
2000 Włochy

  Alk: 13,00
  Ocena: 4
  Nr 1177
  

sstar&let(2004-06-05)
na ślubie Krysi, gałka muszkatułowa, korzenne, słodkie, szamponu nuty, alkohol 12-14, Cazzano in Tramigno;

Vermouth
2000 Włochy

  Alk: 13,00
  Ocena: 4
  Nr 1178
  

sstar&let(2004-06-05)
na ślubie Krysi, gorsze niż białe wg mnie, bez szamponu - Dorota, alkohol 12-14, Cazzano in Tramigno;



2000 Pfalz Niemcy
Riesling
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 1487
  

sstar&let(2005-02-14)
fajny, słodkawy, nos nieco naftowy, ładny początek - wytrawny;

star (2014-06-23)
Kamerun ponoć niemiecką kolonią był! Info z 5 stadionu, fajny serial przed meczami (pralinka) a pytania są głupie, przed meczem Kamerun-Brazylia, a na pewno tendencyjne;-)


2002 Bourgogne Francja
Pinot Noir
  Cena: 40
  Alk: 13,50
  Ocena: 3
  Nr 1534
  

sstar&let(2005-03-27)
"Wino czerwone, mięso" taki dopisek widniał na etykiecie wina. Wino od chłopa, które próbowałem u Marka. Z Francji przywiezione. Uroczy słodki czereśniowy zdało sie zapach (pewno od utlenienia: marchewka albo rumianek), lekko skwaśniale, choć geste i dobre może nota 4. Szkoda, że otwarte od miesiąca, obstawialem że dlużej niż tydzień. Cena ok. 10E.;

Sempuku
2000 Japonia
Sake
  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 1598
  

sstar&let(2004-11-01)
u Piotra - niezłe Sake z kartonu, dośc obejętne smakowo;


2004 Lugana Włochy
Trebbiano di Lugana
  Cena: 25
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 1697
  

sstar&let(2005-06-03)
(a) Garda & Casalmaggiore, w Gragnano, ożywcze, mineralne, choć bez kwasowości jakiejś ale przyjemne 5-6, rok zgadywany, della casa w restauracji do spaghetti z frutti di mare i pstrąga dziwnego nieco, cena 3E za pół-litrową karafkę;


2004 Włochy
Merlot
  Cena: 20
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 1699
  

sstar&let(2005-06-04)
(c) Garda & Casalmaggiore, na rynku w Gardzie z mortadelą i polenta - mortadela inna (jakby biała kiełbasa), gorsze niż Nosiola, cena 1E za lampkę albo kubek raczej;


2000 Oc Francja
Cabernet Sauvignon
  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 1872
  

sstar&let(2005-10-21)
wzięli Grześ z Wrzoskiem do ryb, wadliwe, utlenione wyraźnie;



2000 Primitivo di Manduria Włochy
Zinfandel
  Cena: 27
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 1943
  

sstar&let(2006-02-01)
kupione w Społem, Kawy smoła, malina, wanilia ciut może, w smaku dużo aromatu, dużo kwasu, ciut garbnika, dającego gorzkości nieco, wg Kawy słodycz ale nie potwierdzamy, lekkie, aromat niezbyt intensywny, rok z głowy podany, data circa;

star (2012-05-16)
O Primitivo pytał w innym wątku GP, więc podlinkuję notki oraz komentarze. Tyle w temacie Primitivo. Notka jak widać niekompletna, nawet nie wiadomo o jakim winie mowa, fotka też dosztukowana i jakaś taka prymitywna;-)

Kadarka
Bułgaria
Kadarka
Merlot
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 2128
  

sstar&let(2006-06-04)
na komunii Przemka w Żelaznej, ciut wypiłem i rzeczywiście tak jak mówili słodzik to nie był - kwaskowe raczej, może ciut tanin, nota 4-5, mogło być albo Rosenthaler albo Stara Planina;


2000 Montepulciano d^Abruzzo Włochy

  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 2239
  

sstar&let(2006-08-12)
(1), Mariusza i Agnieszki ślub (Kudowa), skompotowane, zmęczone - utlenione, sierściowate, potem ciut lepsze, smak kwaskowy, wino proste, nieco rozwodnione;


2000

  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 2245
  

sstar&let(0000-00-00)
morele suszone, rozg. Owoce, morwa?, zeszła beczka (mięsa już nie czuć, Syrah znikł), sok, perfumy (pasek z perfumami), morwa! Krótkie to gaśnie, druga strona paska - ma więcej tanin gęste, miód, morwa, jeżyna może, słodki lakier, sok ze słodkich truskawek, lakier/morwa 6 - może Ailanpa/Kracher/Bosco;


2000 Valdepenas Hiszpania

  Cena: 26
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 2364
  

sstar&let(2006-09-11)
Będlewo NSP, dłuższe niż Periquita, choć jednostronne, cynamonowe, grzybowe, beczka, ładnie ułożone, kupione w Carrefour;


2000 Włochy

  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 2374
  

sstar&let(2006-01-30)
Toskania w restauracji Senator na Starym Mieście w Warszawie, chyba w porzo ale co to za wino było nie pomnę;


1999 Tokaji Węgry
Furmint
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 2425
  

sstar&let(2006-10-01)
nota 4-5 może, skoncentrowany ale utleniony-drzewny-orzechowy, jesień 2006;



2000 Chile
Carmenere
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 2445
  

sstar&let(2004-11-15)
imieniny Tadka, bardzo fajne, owoc, gęste, nuty balsamiczno-lotne-apteczne, ale nie odrażające, do powtórzenia;

star (2012-10-24)
Uzupełniam fotkę, korzystając z uprzejmości Rurale (pralinka) a co do producenta czy nazwy wina to mogło to być Hacienda del Rey próbowane równolegle z wyraźnie słabszym Cabernet Sauvignon od tego samego producenta. Może Rurale znajdzie gdzieś w Chile jakąś fotkę tej hasjendy. Jeśli nie jest to ten producent to jeszcze Canata chodzi mi po głowie.

star (2013-10-12)
W odpowiedzi na wpis Marty o Carmenere, gdzie mowa:


MartaWrzesniewska:
Słowem wyjasnienia - dla mnie z perspektywy Polskiego rynku lekkie carmenere to jednak nadal sic! bo nasz rynek nie oferuje wielu takich win. Z Twojej chilijskiej perspektywy zapewne jest tak, jak piszesz.
A o tym, czy Gallardia będzie w PL tania nie jestem przekonana, zdaje się, że (o ile w ogóle wejdzie do oferty) nie będzie to wino do 3 dych a raczej >50. Viejas Tinajas nie próbowałam, ale patrząc na kierunek, w którym generalnie idzie De Martino wino pomarańczowe raczej mnie nie dziwi.


Tak napisałem, ja sstar: Marto,

Lepiej napisz jakie piłaś ostatnio Carmenere, zrób tabelkę sobie i sprawdź sama sobie, na ile ten stereotyp o którym pisze Rurale jest wynikiem Twoich własnych doświadczeń,
a na ile kalką pewnych dziennikarskich przekonań i lektury?

U mnie to łatwe, bo z listy Carmenere:
(pralinka)

mogę wymienić te lżejsze pojawiające się w ofercie:
Fevre, Viu Manent, Santa Ema, Vinos Lautaro,
w kontrze do niektórych ambitniejszych:
Ventisquero, Tarapaca...
i nie chce mi się dalej klikać po tej liście, ale wydaje się,
że z Carmenere różne wina można zrobić, bo to nie zin;-)

star (2013-10-29)
Tym razem Rurale pisze na Winicjatywie (pralinka) o pyskatych świniakach;-)

Zabawne jest to, że większość Świniaków to Francuzi, którzy wybrali Chile na swoją ziemię obiecaną. Ich win właściwie nie ma w normalnej sprzedaży. Pojedyńcze butelki ojca-założyciela Chanchos Deslenguados czyli Louis Antoine Luyta można kupić w sieci sklepów El Mundo del Vino, czasem coś się pojawi w Santiago Wine Club (sklepie prowadzonym nomen omen przez Francuza Arnaud Roberta). I tyle. Zostają pikniki coraz częściej organizowane w Santiago przez Chanchos Deslenguados, podczas których, za drobną opłatą, można spróbować zacząć mocować sie z “nowym kanonem piękna” w winie i przy okazji sobą samym. Niektórzy winopisarze w Chile porównują to co robią Świniaki z muzyką punkową lat 80. – kontestacją w formie czystej. Nie ukrywam, że mi te wina w większości niezbyt się podobają. Sam Luyt potrafi winifikować swoje carignan czy moscatele do niebotycznych dla mnie 15-16% alkoholu, te wina rosną w ustach, odstręczają zapachem. Posługując się metaforą Kuby Janickiego, nie rozumiem i odrzucam Basquiata i wybieram proste zdjęcia Cartier-Bressona. Nie chcę w ten sposób zabierać głosu w dyskusji na temat rezultatów interwencji człowieka w proces powstawania wina. Chciałbym tylko, może już po raz ostatni bo to się już nudne robi, zaapelować o wyrzucenie prymitywnego stereotypu winiarskiego Chile do śmietnika. Trochę za często, zarówno w zdaniach kreślonych w Polsce przez amatorów, jak i tych uznawanych za winiarskie autorytety, pojawiają się puste i nieprawdziwe klisze i uogólnienia w stylu „nowoświatowe beczkowe chardonnay”.

Muszę chyba się napić jakiegoś nowoświatowego, beczkowego chardonnay po lekturze tego tekstu, no bo na spontaniczną fermentację przecież w Mińsku Mazowieckim nie ma nadziei;-)


2000
Merlot
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 2469
  

sstar&let(2004-11-30)
nie wiadomo co to za wina ale piłem ja i inni czyli w grupie, deg. 2004-11-30, 2004-12-01, korzenny giętki, 5 nota moja,;


2000
Cabernet Sauvignon
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 2470
  

sstar&let(2004-11-30)
nie wiadomo co to za wina ale piłem ja i inni czyli w grupie, deg. 2004-11-30, 2004-12-01, b. Taniczny, nota 5 inni;


2000
Pinot Noir
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 2471
  

sstar&let(2004-11-30)
nie wiadomo co to za wina ale piłem ja i inni czyli w grupie, deg. 2004-11-30, 2004-12-01, sierść, przyprawy, pieprz;

Manzanilla
2000 Hiszpania
Palomino Fino
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 2472
  

sstar&let(2004-11-30)
nie wiadomo co to za wina ale piłem ja i inni czyli w grupie, deg. 2004-11-30, 2004-12-01, orzechy, wanilia, wytrawne;


2000 Czechy
Frankovka
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 2484
  

sstar&let(2003-04-04)
zapac porzeczki plus trufle, głęboki zapach, lepsze drugiego dnia, uleciała ta kanciastość, agresywność i ostrość, Czechy chyba ew. Słowacja, ad wino otrzymałem chyba od Mariusza choć sądząc po dacie niekoniecznie;

Icewine
2000

  Alk:
  Ocena: 7
  Nr 2496
  

sstar&let(2005-07-23)
u Andrzeja po degustacji LANciano - grzyb (cinerea) głównie mało kwasu, ulepek na 6, teraz czyli drugiego dnia z D: z pasztetem na 7, zyskało na kwasowości, aromat grzyba znikł, rodzynki, a potem czarna porzeczka drzewna nieco, ładnie, chyba jakiś ice;


2000

  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 2497
  

sstar&let(2005-11-29)
zwiędła róża, ciut warzywne, nieco mineralne, słodki aromat,w smaku wytrawne z kwasowością, jednak nieco miałkie, na 6-5, nieco grzybowych aromatów, minerlalne, bez biały, miód akacjowy, arbuz z melonem, na 6 zdecydowanie w lodówce lepsza struktura, dobra kwasowość i goryczka, niezłe;


2000

  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 2503
  

sstar&let(2006-04-27)
z Mariuszem Kiecą, jeżyny, kiszonka, gorzka czekolada nos, usta - cierpkie, a la orzech gorzki to trochę niepokoi, odpychający zapach staje się słodki po chwili, nieco smarowe, suszone owoce;



2000 Prosecco Włochy
Prosecco
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 2509
  

sstar&let(2005-08-21)
Riva "05, w knajpie na placu blisko morza w niedzielę, kwaśne, lekkie, jabłko, szarlotka;


Monastyrskij
2000 Gruzja

  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 2629
  

sstar&let(2007-05-31)
nos cola i orzech, utlenione, w smaku słodko-gorzkie, męczące, ;

star (2013-04-22)
Ach ta Gruzja. Foto. Diana Modjeska.

star (2013-04-22)
Przy okazji uzupełnię fotkę, kontekstowo raczej niż tematycznie.


2000 Valencia Hiszpania
Muscat
  Cena: 12
  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 2658
  

sstar&let(2007-07-08)
wadliwe niestety, nos drozdzowy, zjelczale maslo, ciut miodu sie przeziera oraz traw, usta lepsze, nieco mineralnosci, ciut slodyczy, kwasowosci i goryczki, na 4;


Sophia
Bułgaria
Chardonnay
  Cena: 40
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 2660
  

sstar&let(2007-08-02)
w Krakowie, w przyjemnej knajpce w drodze z akademika, tuz przy rynku, nnawet pijalne chyba bylo, choc niezbyt czyste (nuty smaru);


Cachoporro
2005 Central Valley Chile
Cabernet Sauvignon
  Cena: 8
  Alk: 13,00
  Ocena: 6
  Nr 2718
  

sstar&let(2007-09-22)
U Edyty impreza w Skierniewicach, miła niespodzianka z Tesco (chyba wyprzedaż), super nota 6-5, mało owocowe, smoliste, ziemiste, wytrawne, mimo że na kontretykiecie półwytrawne, goryczka lekka stonowane, dojrzałe ale nie przejrzałe - ciągle świeże mimo upływu lat;

star (2012-08-08)
Moeta w tesco na imprezę można teraz kupić.

star (2012-08-08)
A także inną biel.

star (2012-08-09)
Uzupełniam fotkę główną, choć Cachoporro inaczej wyglądało, ale to w końcu też pewniak;-) Kojarzę biało-czerwoną etykietę, narodową, jak żałoba po porażkach w siatkówkę i tenisa na igrzyskach, czy w piłkę nożną w mistrzostwach. Sporty dziś fajne w TV: ujeżdżanie, przekazywanie pałeczki czy też rzucanie kulą na sznurku co się młotem zowie:-)


Nigeria
Palm
  Cena: 30
  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 2758
  

sstar&let(2007-11-19)
urodziny Tadka, po seminarium, kupione w Austrii od Araba pewno za kilka euro, lekko musujące, odstręczający aromat kiszonki, mleka przypalonego, fuj, nawet nie spróbowałem;


Chile
Carmenere
  Cena: 26
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 2867
  

sstar&let(2008-04-14)
niezłe owocowo-beczkowe z niezłą kwasowością, nie udające czegoś czym nie jest, po seminarium Roberta Eymarda, imieninowe, kupione w sklepie spożywczym;


Mołdawia
Merlot
  Cena: 15
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 2925
  

sstar&let(2006-10-23)
po seminarium, z okazji zaślubin Kasi, nos śliwkowo-waniliowy, przyzowity nawet, ale w smaku niezrównoważone, lekko skwaśniałe, nie akceptowalne, nota 3-4;



2007 Zakarpacie Ukraina
Italian Riesling
  Alk: 11,50
  Ocena: 4
  Nr 3150
  

sstar&let(2008-07-17)
Wino z wypożyczalni. Pewno za to, że napisałem Ukraina mój przyjaciel złamałby mi nos jeśli nie kręgosłup. Długo klarował mi, że to zasadniczo są (czyt. od wieków były) Węgry, no może Czechy (przez międzywojenną chwilę), aż ruscy położyli na ten region swą łapę. Samo wino utlenione, pachnie jak słabe sherry. Nieco drewniano-roślinnych oraz woskowo-miodowych nut przewija się w zapachu. Usta lepsze - niska kwasowość, nieco ciała i taniczna, gorzka końcówka. Cukier jak widać na etykiecie 0,3%, niestety produsenta dojrzeć nie można. Odmiana zowie się tamże Rizling Italianskij:-) Wino musiałem oddać;-) Choć obawy przyjaciela, że wino straci na jakości po pobycie w lodówce zupełnie nieuzasadnione.;

rurale (2008-07-17)
Ciekawe wino:) No i to oczywiste że ukraińskie, eeeee to znaczy zakaparckie.

sstar&let (2008-08-20)
Po tygodniu w lodówce (wróciło do właściciela, który dobrze dba o to wino:-) ciągle aromaty roślinno-miodowe, lekko utlenione, a w smaku dość wytrawne, jakby Sauvignon. Ocenę utrzymuję, choć jakby wziąć poprawkę na tradycyjny styl to może i wyszłaby 5-ka.

star (2012-06-11)
Szewczenko dwa razy. Ja Ibra, znaczy on ibra, tylko raz. Tak więc póki co 2:1... ale dopóki piłka w grze... można się jeszcze czegoś napić;-)

star (2012-06-23)
KOKO KOKO - MAMY SPOKO .
Smucą się Polacy,
smutna Ukraina;
EURO, bez ich graczy,
odpadli i ... nima.
Koko, koko i już spoko.
Piłka była za wysoko.
Przerąbaliśmy z Czechami
- rozgrywki za nami.
Koko koko Ukrainie,
wbili gol Anglo-drużynie,
a Węgier, nie widział tego,
- przegrali dlatego.
Cygan - Węgier
- dwa bratanki;
do lewych gier
i oszukanki.
Sędzia oślepł,
na czas gola?
- Była wzięta "dola".

koko (2012-06-23)
Koko Euro Spoko - psalmowa wersja.


2007 Salento Wlochy

  Alk: 12,00
  Ocena: 6
  Nr 3240
  

sstar&let(2008-07-02)
Zaskakująco dobre. Landrynkowe aromaty wyprowadzają na manowce. Ale smak sprowadza do domu - jest świeżo, soczyście, kwasowo i mineralnie. Konsumowane na zamku (w pałacu) w Będlewie. Atłasy widać w tle.;


2007 Bordeaux Francja

  Alk: 12,00
  Ocena: 5
  Nr 3241
  

sstar&let(2008-07-02)
Raczej wycofane o lekko słodkich, beczkowych (lukrecja, cedr) aromatach oraz wytrawnym smaku. Rocznik pewno uznany eufemistycznie za klasyczny. Znaczy to tyle, że o dojrzałości owoców można było pomarzyć. Konsumowane na zamku (w pałacu) w Będlewie. Atłasy widać w tle.;


Oswald von Wolkenstein
Alto Adige Włochy

  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 3247
  

sstar&let(2008-09-20)
Niestety nie miałem okazji skosztować tego wina. Ci szczęśliwcy, którzy je pili twierdzą, że dobre (może na 6?). Pustą butelkę wypatrzyłem w piwnicy u Rosich...;

rurale (2008-09-21)
Garbologia to jedno z tych narzędzi, z których korzysta marketing, żeby definiować trendy konsumenckie:)

sstar&let (2008-09-21)
Muszę Cię rozczarować. Tej butelki nie znalazłem w koszu u Rosich. Wiem, że mamy podobne zainteresowania;-) Ta jednak znajdowała się na honorowym miejscu obok innych, bardziej zacnych opróżnionych już butelek.

sstar&let (2009-06-23)
Wątek nadaje się. Piwniczne klimaty:) Dodaję więc odnośnik do założeń piwniczanych.

sstar&let (2009-10-24)
Wychodząc z piwnicy wprost na łąkę Maso Unterganzner (piszę z pamięci;) do Państwa Mayr (Josephus i Barbara), którzy to ma tej alpejskiej łączce hodują sobie kasztany, orzechy, nawet kiwi się znajdzie. Robią też świetnego Lagreina: Lamarein się zowie, jest świeży i krystaliczny jak góry wokół! Wreszcie wiem na czyją butelkę trafiłem w piwnicy u Rosich:) A Wy na co trafiliście w piwnicy, swojej lub cudzej i co Was zaskoczyło?

mikpaw (2009-10-24)
Jak zobaczyłem małą etykietę na stronie głównej, to już myślałem że będzie o Gołocie. Wiadomo dziś walka "tysiąclecia" polskiego boksu ;) Podobno Sstar ma bilety w drugim rzędzie, jak się uda będę wypatrywał w TV ;)

sstar&let (2009-10-25)
Okazało się, że w pierwszym. Przez pomyłkę nawet na ring prawie mnie nie wepchnięto jak Gołota osłabł nieco;)

mikpaw (2009-10-25)
A nie byłeś przypadkiem na gali Miss Polonia? też zdaje się w Łodzi ;)

sstar&let (2009-10-25)
Też chcieli wypchnąć... ale tym razem Sstarlet:)

star (2012-06-12)
Lamarein w końcu u nas zagościł wino9121#41818 ale nadal win od Josephusa Mayra nie znamy, ani nowych, ani sstarych roczników;_)

denko (2012-06-13)
von
Wolkenstein to poezja powinna być, ze szkoły pamiętam:)

star (2012-07-22)
To niech będzie wątek - wina odnalezione w piwnicy. Pewno każdy z Was zrobił kiedyś jakieś odkrycie, niejeden pewno w swojej piwnicy zadziwlił się zawartością znajdując jakąs zapomnianą przez Boga i ludzi flaszkę. Ja tą znalazłem u Niepoorta. Celowo pozostawiona, czy też cytując klasyka wy tu niezły burdel macie!? Broadbent Porto, Auction Reserve. Czemu anglosaski krytyk widnieje na etykiecie? Nowa forma marketingu? Tribute to? Raczej nie bo Broadbent jeszcze żyje i chyba nieźle się miewa. W każdym razie szok. PS. Nie mylić należy tego wątku ze śmietnikowym wątkiem, czyli garbologią stosowaną: http://www.sstarwines.pl/wino5066

deo (2012-07-22)
O ile pamiętam, Boadbent (ale nie ten starszy, tylko syn) firmuje jakieś porto. A kto mu to robi - ja nie wiem, może akurat Nieeport?

star (2012-07-23)
Wątpię aby kontra rzuciła na to nowe światło, ciemno tam było jak... Wine is art. Definicja Reserve: “Reserve” on the label means it’s fruity but not too sweet. Dobre! Mają swoją stronę www i wszystko jasne!

star (2012-07-23)
Berholomew, a nie Michael. Miałeś rację Deo! Syn, nie ojciec.

“Known as a lively, witty and informative wine lecturer, Bartholomew is also one of the world’s foremost authorities on Port and Madeira. He is credited for being responsible for the growth of Port consumption in North America during the mid 1980’s and was responsible for the re-introduction of Madeira to America in 1989, instrumental in its growth since then. Bartholomew Broadbent’s company, Broadbent Selections, Inc., founded in 1996, is the exclusive US national importer for some of the worlds most sought after family wineries, including Chateau Musar, Warwick Estate, Spy Valley, Ferreira, Quinta do Crasto, Aresti, Louis Guntrum, Montsarra Cava, Pago de Larrainzar, Vilafonte,Badenhorst, and Dr.Hermann. He also produces his own Broadbent Port, Madeira, and Vinho Verde in Portugal. He has also partnered with family owned wineries around the globe to produce his Broadbent Varietal wines including a Gruner Veltliner from Austria and a Malbec from Argentina.

Raised in the English wine trade in a formal apprenticeship to his famous father, Michael Broadbent MW [Director of Christie’s and prolific wine author], Bartholomew has also worked in London for Harrod’s [Wine Department], Harvey’s Fine Wine Merchants in Pall Mall and Christie’s. He worked in Australia for Rothbury Estate and for Yalumba Winery. In France, he worked in Cognac for Hennessy and in Paris for L’Academie du Vin. He moved to Montreal to work for Schenley Canada Inc, later moving to Toronto as their Wine Consultant, also responsible for their fine wine sales in Ottawa.

Bartholomew Broadbent was named one of the “fifty most influential people in the wine world.” by Decanter Magazine (June 1997). Broadbent Selections, Inc. was nominated Importer of the Year 2005 by Wine Enthusiast Magazine and was named one of the 100 fastest growing companies in 1998 by Entrepreneur Magazine and Dun & Bradstreet.

star (2013-06-06)
Wracając na łono Alto Adige, to Marta Wrześniewska poleca na WI (pralinka) oprócz win białych vernatsch, czyli schiavę, na lato jak znalazł, bo to lekkie wina są, na zimę oczywiście lagrein ew. teroldego na jesień. A do tego speck i sery, aby odpowiedzieć na fundamentalną alternatywę dla pytania jak żyć. Z czym to pić? – Lokalnym przysmakiem jest speck, czyli surowy dojrzewający udziec wieprzowy, który najczęściej podaje się pokrojony w cieniusieńkie plastry. Najpierw lekko wędzone, potem poddawane suszeniu mięso jest w pewnym sensie skrzyżowaniem dwóch wędlin z pobliskich regionów – suszonego prosciutto di Parma i wędzonej szynki szwarcwaldzkiej. W Alto Adige produkuje się też sery dojrzewające. Górski Stelvio w dużym kręgu jest jedynym serem z apelacją z tego regionu, ale warto też spróbować Ziggerlanów – kruchych, chudych, twarożkowych stożków albo hardkorowego Graukäse, podobnego do naszego zgliwiałego sera, tylko bez kminku, który jada się tu z talarkami cebuli.


Wino w Łodzi, Winna Łódź!
Węgry

  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 3177
  

sstar&let(2008-10-18)
Wino w Łodzi, gdzie wybrać się, jak kupić. O tym w dalszej części tego wątku.
Tymczasem wino z kija jak widać na załączonym obrazku. Zaskoczenie było duże. Radości co niemiara:-) Wino zaś mocno przeciętne choć pijalne. Uraczono nas nim w restauracji węgierskiej Varoska na Traugutta w Łodzi. Niestety aromaty nieczyste - miedź, mydło, tłuszcz, smalec, kiełbasa, może nawet ryba. Niestety to ciągle opis zapachów wina, a nie potraw. Z potrawami zaś było też różnie - o ile gulasz i placek ziemniaczany był w porządku, to już zupa rybna i gulasz rybny, powstały pewno przez odsączenie z tej zupy przywołały niezbyt miłe wspomnienia paprykarza szczecińskiego, fuj! W smaku wino jednak pijalne i dość żywe. Obsługa fantastyczna. nie tylko dlatego, że pozostawiony aparat odzyskałem bez problemu następnego dnia... Ocena wina mogła by być niższa ale darowanemu...;

deo (2008-10-18)
Robert, ja Ciebi zabiji... od godziny klęczę nad miedziana rurą od centralnego ogrzewania, wącham, wącham i nic nie czuję! Jak do diaska pachnie ta miedź??? może musi być świeżo piłowana, albo co? ;-)

sstar&let (2008-10-21)
Skonsultowałem Twoje pytanie deo z pomysłodawczynią tego opisu. Chodziło o metaliczny zapach. Miedź była jedynie słowem-wytrychem. O właśnie może pachniało jak wytrych;-) Boję się myśleć co teraz zrobi deo...

ducale (2008-10-21)
a moze dodalbys Robert taką osobną rubryke jak kuchnia (potrawy ,restauracje ..)

miedziana rura (2008-10-24)
Ależ oczywiście, że miedź ma zapach i smak. Jak każdy metal. Tatuś hydraulik częstował mnie opiłkami miedzi w dzieciństwie...

peyotl (2009-01-08)
Podobną sztuczkę wykonują w Nepalu, nalewając Raksi - nepalskie wino ryżowe (zbliżone do sake), które właściwie jest rodzajem wódki, ma ok. 25%. Nie widać tego na zdjęciu, ale kelner nalewa do malutkiego spodeczka (stoi ZA tą wysoką szklanką), nie roniąc ani kropli

sstar&let (2009-01-09)
Polecę może w tym miejscu winny Tour de Łódź. Prosto z Dworca Fabrycznego ulicą Traugutta trafiamy na sklep Pinot z różnościami. Mijamy wspomnianę knajpę Varoska i za Piortkowską przedłużenie Traugutta zowie się VI Sierpnia i tam trafiamy na Chateau Rouge z winami francuskimi. Idąc dalej i skręcając w lewo Wólczańską wkrótce trafiamy na sklep Dobre Wino czyli Wine Direct przede wszystkim z dobrą włoszczyzną;-) Po drodze bodajże na VI Sierpnia minęliśmy dobrą włoską knajpkę polecaną przez osoby wyglądające na rodowitych włochów:-) To dla tych co się łatwo męczą winnymi zakupami:-)

sstar&let (2009-01-15)
Tym razem zatrzymaliśmy się w tej knajpce. Zowie się Angelo, tak samo jak właściciel, którego można zastać serwującego dania kuchni włoskiej. Restauracja mieści się przy ul. VI Sierpnia tuż za Piotrkowską. Najlepszą rekomendacją są klienci. Nie ma bowiem zbyt dużo wolnych miejsc. Akurat dla nas jeszcze jeden stolik się znalazł. Zaczęliśmy klasycznie od smacznego limonkowo-grapefruitowego Prosecco. Do tego mozarella z szynką parmeńską, dość smaczna. Sstarlet wybrała lepiej - melanzalle alla parmiggiana. Angelo tłumaczył nam z zapałem, że to nie od Parmy jak szynka tylko od rodzaju sera. Bakłażan okazał się przepyszny. Potem tartuffo di salmone - też z mozarellą w środku, trochę bezbarwne ale nie można powiedzieć, że niedobre. Można by mocniej doprawić. Choćby solą i pieprzem jak Pascal;-) Tym razem to ja lepiej wybrałem - spore gamberi czyli krewetki w sosie czosnkowym. Do tego zamarzyło nam się wino eno-turystyczne, czyli Lugana z nad Gardy. Niestety okazała się przyciężka, słaby kompan potraw. Dla miłośników włoskiej kuchni oraz dobrego jedzenia z czystym sercem możemy polecić ten lokal! Nam też go w sklepie Wine Direct - Dobrewino polecono!

sstar&let (2009-01-15)
Fotografowanie etykiet w porównaniu z jedzeniem to pikuś! Niech ta fotka będzie przestrogą;-) Podobno profesjonaliści fotografują plastikową żywność. Wtedy jest ładnie.

fechtmeister (2009-01-16)
To chyba nie jest plastikowe, chociaż na niektórych fotach wygląda jakby było :-)

peyotl (2009-01-16)
Na zdjęciu nie ma wina, ale przysięgam, że Riesling stał tuż obok. Czasami nawet nieplastikowe jedzenie uda się ładnie zdjąć...

sstar&let (2009-01-17)
Waro wybrać się do łódzkiej palmiarni...

sstar&let (2009-01-17)
nie tylko po to aby przypomnieć sobie jak pachnie Gewurztraminer

sstar&let (2009-01-17)
ale także zapoznać się czy też przypomnieć sobie smak innych egzotycznych owoców, takich jak kumkwat czy kaki - w godzinach 11-13 będzie miała miejsce jutro degustacja tychże owoców. Oprócz tego daktylowe kulki lepione z kaszy manny czy też kokosowe małe ciasteczka;-)

mwi (2009-02-01)
Zainspirowany opowieściami o regionie łódzkim i winie w tym postanowiłem się włączyć do dyskusji (w końcu nie wypada, żeby o Łodzi pisali nie łodziacy). SStar napisał już trochę a ja zapewne z czasem dodam więcej. Dziś informacja o niszowym sklepie, a którym wcześniej chyba nikt nie wspominał, czyli Galeria Alkoholi na Sowińskiego 46. W ramach przewietrzania samochodu podjechałem tam dziś po raz pierwszy. Właściciele jeżdżą na różne degustacje (zarówno w Łodzi jak i większe ogólnopolskie organizowane przez importerów). W sklepie poza winem można dostać piwo, wódkę (z nastawieniem na wyższą i znacznie wyższą półkę) oraz cygara i wysokiej klasy tytoń. Jeśli chodzi o wino to poza znanymi z innych sklepów winami widziałem tam kilka win z przedziału 200-500 zł, których gdzie indziej nie widziałem (choć nie ukrywam, że zbyt intensywnie takim winom się nie przyglądam). Cecha, dla której bezwarunkowo warto wspomnieć o tym sklepie, to godziny otwarcia. W sobotę do 23:00 (normalnie do 22:00), co oznacza, że ciekawe wino możemy kupuić idąc na naprawdę spóźnione spotkanie.

sstar&let (2009-02-13)
W końcu odwiedziłem i łódzką Almę. Wybór win podobny jak we Wrocławiu może nawet większy, wpadło mi w rękę kila butelek importowanych przez Vinoramę i Bordopol, choć prawie wszyscy iporterzy są tu reprezentowani. Warto wpaść choćby żeby tylko pooglądać etykiety. Z win kupiłem jednak tylko australijskie Pinot Noir. Na darmo by go szukać w sekcji alkohole ... jest to bowiem czekolada:-) Czyżby pinotowa odtrutka dla deo?
Z nowinek sklep Galerie Alkoholi przenosi się z Piotrkowskiej na ulicę Nawrot, bodajże 4, tymczasem zapraszają do Manufaktury, gdzie też mają swój sklep.
Wczoraj w sklepie Dobrewino na Wólczańskiej przybył przedstawiciel Boucharda, było o biuście Pameli i Tysonie oraz o burgundach, które aż tak masywne nie są, a mimo to co poniektórych urzekają.

mwi (2009-02-16)
Masz dobre wiadomości, choć Cię tam nie zauważyłem. Natomiast miło było atrzeć jak polscy miłośnicy wina rozumieją po angielsku coraz więcej w miarę ilości zdegustowanych kieliszków. Włącznie było Cramant (przy czym przedstawiciel Bouchard`a najpierw przekonywał że Szampan to tylko Cremant de Champage:) a później wyciągał od nas informacje o tym czym według nas się różnią te wina. Następnie 6 białych i 7 czerwonych win. Jak pisałem u siebi, mimo że znacznie bardziej lubię czerwone wina tym razem powaliło mnie białe Savigny Les Beaune Aux Dessus des Vermots.

sstar&let (2009-02-16)
Mnie do wielkości białego burgunda już przekonywać nie trzeba! A co do wina Boucharda to podobno nie tylko Ciebie powaliło to wino, choć nie wiem czy musieli potem Was wynosić;-) Pisałeś też u siebie na stronie, że łatwo było je pomylić z winem czerwonym. Znając Twoją niechęć do białych nie dziwi już fascynacja. A co innego (od Girardina) wina z pod Vermots (to chyba jakieś drzewo, nie wiem tylko jakie) to wg Telegrafistów pachnie ono owsianką i szardonejem;-) Na szczęście w Timesie pachnie nieco bardziej klasycznie.
Wracając do łódzkich lokali to ostatnio odwiedziliśmy Karczmę u Chochoła. Tradycyjnie już wygrałem konkurs (jak w okolicy nie ma deo jest dużo łatwiej;-), tym razem w Kinie Charlie. A pytanie brzmiało: "Jaki szampan zawiera w nazwie uosobiony symbol miłości", no może nie do końca tak, ale podobnie;-) Nagrodą był 100PLN-owy kupon żywnościowy właśnie do tej karczmy. Powiem krótko, kuchnia lepsza niż w podobnym lokalu na Traugutta! Co nie znaczy, że bardzo dobra. Dla tych co lubią się najeść jak znalazł, dla osób rozpieszczonych wirtuozją w domu, zagrodzie i kuchni, tego miejsca jednak ze spokojnym sumieniem polecić nie mogę.

rurale (2009-02-17)
A jaki szampan zawiera?

sstar&let (2009-02-17)
Deutz, choć nieco skonfabularyzowałem tę historię ... myślisz, że kogoś szampany obchodzą?

mwi (2009-02-23)
Z tym Deutzem to nie zajarzyłem o co chodzi (za dużo wina człowiek pije i szare komórki wzięły i zdechły w większości). Natomiast zajrzałem tu w zupełnie innym celu. A mianowicie w celu przekazania informacji i zapowiedzi. Informacja jest taka, że sklep Galerie Alkoholi z Piotrkowskiej (gdzieś między niewiadomodlaczego upadającym Sphinxem, który miewał zawsze jakieś wino do potraw, może bylejakie ale jednak), a Żwirką i Wigurą przniósł się na Nawrot 4 (na przeciwko prywatnego parkingu). Ten parking wspomnę za chwilę. W sklepie szefuje teraz Karolina, która pracowała na piotrkowskiej prawie 4 lata z Emilem. A Emila już niema, albowiem, ponieważ, azaliż, ajuści ... otwiera własny sklep (z winem oczywiście) na rogu Tuwima i Kilińskiego, na przeciwko poczty gdzieś za miesiąc, czyli jak sądzę 1 kwietnia. Jeśli chodzi o miejsce to tam to już zupełnie nie będzie gdzie zaparkować. Ale a propos parkingu, to w nowej lokalizacji Galerii Alkoholi Karolina daje rabat każdemu parkującemu na parkingu w wysokości opłaty parkingowej (nie zastanawaiłem się, czy rabaty się sumują, bo parkowałem gdzie indziej). Wracając do Emila - mam nadzieję, że w końcu otworzy ten swój sklep, bo u niego kupowałem swoje pierwsze Kanadyjskie Cabernet Merlot i mam wrażenie, że jest jedną z osób które lepiej trafiają w mój gust. A co do mojego gustu - po Łodzi łazi sobie już od pewnego czasu pewna plotka do której powstania czynnie się przyczyniłem - jak tylko okaże się, że spełnią się moje pomysły to SStar będzie jednym z pierwszych którzy się dowie (od razu zaznaczam, że nie chodzi o to że będę importerem czy będę miał swój sklep - jak zwykle znalazłem się we właściwym miejscu o właściwym czasie i powiedziałem w tym miejscu czasoprzestrzeni jedno właściwe zdanie). Ale opowiem to za czas jakiś.

peyotl (2009-02-24)
Sfinks upada i chyba dobrze, bo podają bardzo odgrzewane jedzenie, podeszwowe mięso itd itp. Przynajmniej tu - i teraz.

sstar&let (2009-02-24)
O przenosinach Galerii Alkoholi na ul. Nawrot pisałem kilka postów wyżej:-) Ale cieszę się mwi, że rozwinąłeś temat:-) Na Twój całkiem prajwat enterprajz czekamy z niecierpliwością, a czy nie boisz się, że mojewino straci wówczas opinię niezależnego portalu;-)
Co do Deutza to łatwizna - jest takie wino musujące dla zakochanych! Choć poprawna odpowiedź w Charlim była nieco inna - to Amor nie Amur (wszyscy wiedzą przecież że amur to ryba a nie miłość, a w rybach robi deo, ale to już zupełnie inna historia;-).

mwi (2009-02-24)
A propos Nawrot - jest to sygnał, że najpierw powinno się czytać a potem pisać:)

rurale (2009-02-26)
Wczoraj otworzyli nową wersję Muzeum Sztuki Współczesnej w Łodzi. Na zdjęciach wygląda imponująco. Od koleżanki z pracy, która codziennie dojeżdża do pracy w Warszawie, dowiedziałem się że teraz Łodzianin pruje po torach z niewiarygodną prędkością i trasę do Łodzi pokonuje w niewiele ponad godzinę. Chyba się wybiorę. To gdzie jest ten Pinot?:)

sstar&let (2009-02-26)
Wiesz, przed wojną LUX Torpeda mknęła z podobną szybkością:-) Choć i tak teraz trwa to dwa razy krócej niż jeszcze kilka miesięcy temu! Pinot wprost z dworca, ul. Traugutta, dalej Chateau Rouge i Dobrewino:-)

sstar&let (2009-02-27)
Ducale radzi, że jak już jesteśmy w pobliżu Angelo, to warto też wejść do Anatewki. Anatewka to żydowska knajpka po drugiej stronie ulicy 6-ego sierpnia!

sstar&let (2009-03-12)
Co prawda następujący news nadaje się jak ulał do forumowego wątku Syrah-Shiraz ale ze względu na lokalizację sklepu można i tu przykleić!

sstar&let (2009-03-12)
Z kolei pobliski Pinot oferuje pracę, cyt.:
"Praca w sklepie winiarskim w Łodzi.
Szukamy osoby z doświadczeniem w branzy lub z hobbystycznym zamiłowaniem do wina. Proponujemy pracę w centrum Łodzi ,system zmianowy w godzinach 10.00-20.00 od pon do sob. Zainteresowanych prosimy o cv na pinot@pinot.pl".

mwi (2009-03-13)
A propos Pinot to dziś jest w Pinot degustacja win węgierskich (o 19:00). Ta, która nie odbyła się tydzień temu (sprawdziłem przed chwilą telefonicznie).

sstar&let (2009-03-13)
Miałem być na niej ... ale niestety nie dam rady! Pozdrów właścicieli ode mnie i napisz jak było:-)

mwi (2009-03-14)
Żałuj że nie byłeś. Było 10 różnych win (nazwy z zaproszenia trochę ogranczone, ale z czasem podeślę dokładnieszą rozpiskę). Białe: Ezerjo selection, Vulcanus czerwone: Kekfrankos (Pfneiszl), Tango, Bikaver, Cabernet sauvignon (szent gaal), Cabernet sauvignon franc (frittmann), białe słodkie: CSERSZEGI FŰSZERES (w zasadzie półsłodkie) i forditas. Wszystko od 4 producentów węgierskich: Pfneiszl Vineyards, Frittmann, Janos Arvay i Szent Gaal. Na razie udało mi się ocenić jednego węgrzyna: Pfneiszl Kekfrankos Ujra Egyutt. Reszta później.

sstar&let (2009-03-14)
No żałuję .. głównie tego tanga, tańczyliście? A Arvaya to możesz nawet wrzucić na sstarwines...nie obrażę się;-)

sstar&let (2009-03-18)
A tu o tym jak łatwo można pomylić w ciemno wino białe z czerwonym;-) czyli degustacja win Boucharda w Dobrewino.pl na której niestety nie byłem:-(

mwi (2009-03-20)
A propos restauracji to miałem okazję potuptać do drugiej restauracji w Manufakturze (wczęśniej La Passion du Vin), czyli do Anatewki. Zapraszał Dell który (jak mam wrażenie) jest tam doskonale znany. Jedzenie wspaniałe, choć gęsie wątróbki w sosie migdałowo rodzynkowym (które jadłem) absolutnie nie w moim stylu. Polecam osobom, które lubią piernik (sos do tych wątróbek smakował dokładnie tak). Zamówiłem do tego Yarden Galilee Cabernet Sauvignon rocznik 2004. Nawet pasowało swoim intensywnym czarno porzeczkowo i czarno bezowym smakiem. Ale nie to mnie zachwyciło, tylko to że po raz pierwszy spotkałem w polskiej restauracji wino gotowe do picia (a nie tak jak w LPdV absolutnie niedojrzałe Los Vascos). Oczywiście może to oznaczać, że za rzadko chodzę do restauracji, ale raczej nie ciągnie mnie do zmiany tego.

sstar&let (2009-04-08)
Do sklepu Pinot na Traugutta warto wybrać się nie tylko po wino ... selekcja whisky robi wrażenie:-)

sstar&let (2009-04-08)
A tym czasem w pobliskim (ul. Wólczańska) sklepie Dobrewino praca wre! Już niedługo, już za chwil parę będzie można wygodnie rozłożyć się w ogródku i sączyć jakieś przyjemne Vinho Verde! Czyli szykuje się Winebar pełną gębą!

sstar&let (2009-04-28)
Dodam może spis sklepów z winem w Łodzi, polecanych przez rodowitego łodzianina (chyba?) mwi:
Winnice świata, Aleksandrowska 74
Galerie Alkoholi, Nawrot 4
Pinot, Traugutta 6
Dobre Wino, Wólczańska 53
Chateau Rouge, 6 sierpnia 4
Zachowałem oryginalną kolejność autora. Ja z kolei zwykle kupuję w tych trzech ostatnich sklepach, choć i na Aleksandrowską kilka razy trafiłem... a Nawrot muszę odwiedzić, choć nie wiem czy to nie to samo (chyba) co w Manufakturze (też polecam - przystępne ceny, niezły wybór) i co kiedyś na Piotrkowskiej za Sfinksem było...

mwi (2009-05-07)
mwi to rzeczywiście rodowity łodzianin:)
co do sklepów to kolejność chyba przypadkowa, ale chcę dodać kilka informacji:
1. Sklep na Aleksandrowskiej 74 właśnie się zamyka, teraz trzeba do tego sklepu pofatygować się na róg Żwirki i Kościuszki (tam gdzie dawno temu były piwnice francji).
2. Same Piwnice Francji są teraz na Narutowicza od Kilińskiego w kierunku Piotrkowskiej może ze 100 metrów
3. Nie znalazłem cały czas sklepu Emila, który miał być na przeciwko poczty na rogu Tuwima i Kilińskiego (ktoś wie czy on tam gdzieś jest?)
4. Galerie Alkoholi z Nawrot rzeczywiście były na Piotrkowskiej za Sfinksem i to ta sama firma co w Manufakturze
5. Skoro mówimy o Manufakturze to jest tam oczywiście LPdV, w którym POLECAM jedzenie (z winem gorzej bo ceny są zabójcze)
6. z niewymienionych sklepów jest jeszcze mikro sklepik w połowie ul. Sowińskiego (w okolicy muzeum obozu koncentracyjnego na Radogoszczu) - zaleta: czynny zawsze do 22, choć oferta nie za duża
7. jest sklep (nigdy nie byłem) w Geant obok Matki Polki (czyba Centrum Wina, ale głowy nie dam)

I to chyba wszystko

sstar&let (2009-05-07)
W sumie to lepiej na Żwirki bliżej niż na Aleksandrowską... przynajmniej Muchomorkowi;-) Chyba Winnice Francji, a nie Piwnice, nie?

sstar&let (2009-06-02)
W łódzkiej restauracji Lecru można spróbować stare roczniki Petrusa. Tanio nie jest, ale spróbować Petrusa to jak napisał Marek Bieńczyk "przespać się z Kidman i Grantem naraz" (pojedyńczo to tak jakby spróbować Margaux czy Latoura). Mnie jakoś do Granta nie ciągnie... do Petrusa też nie. Poluję natomiast na jakiś odprysk z DRC... póki co bez sukcesów:-(

peyotl (2009-06-03)
Jakoś cen nie widzę w tym Lecru... Ale przy okazji mi przyszedł kolejny sygnał z kosmosu... jakbysmy sie tak w 15 winomaniaków/maniaczek (tak teraz trzeba, bo obowiązuje PC), zrzucili, to po ile by wypadła na łeb pięćdziesiątka Petrusa z dobrego rocznika? Łyknęło by się i temat z głowy.

sstar&let (2009-06-03)
W 15-tu to się ciężko będzie nim nawalić... a jak się okaże słabe to przecież jedyny ratunek;-) A serio to ja się na Petrusa nigdy nie zrzucę! I już! A co to ja nie wiem jak smakuje Merlot? Na DRC to zupełnie co innego:-) Zawsze może być jakaś niespodzianka...

sstar&let (2009-06-07)
Niektóre sklepy z winem się w Łodzi otwiera, a inne zamyka jak ten z winami chorwackimi na Wschodniej... Szkoda:(

sstar&let (2009-06-13)
Po raz kolejny zawitałem do Angelo. Nie sam. Tym razem wizytował nas oficjel w szarym płaszczu ze stolicy! Było dobrze. Co prawda Prosecco się skończyło ale wyciągnięte niby królik z kapelusza Verdichhio od Umani Ronchi okazało się świeże i sprężyste, żeby nie powiedzieć, że jędrne;) Do muszli St. Jacuqesa przyrządzonych na trzy sposoby smakowało wyśmienicie! Wracając do łódzkich przedsięwzięć to ladies kuszą, także na Forum Wino.

sstar&let (2009-06-27)
Się dzieje na winnej mapie Łodzi: na Wólczańskiej już za chwileczkę, już za momencik, winny barek zacznie się kręcić; na Piotrkowskiej opuszczony sklep (kultowa akcja przykuwania się do kaloryfera tam właśnie się działa) chyba znalazł amatora, o szczegółach wkrótce; na rogu Tuwima i Kilińskiego trwają roboty, ale zdjęć robić nie pozwalają... no sam nie wiem co o tym myśleć;)

mwi (2009-07-03)
wine-bar na wólczańskiej chyba ruszył, sprawdzę za 2-3 dni

a poza tym wygląda, że traugutta róg sienkiewicza stanie się prawdziwym zagłębiem winiarskim. w odległosći 50 metrów będzie sklep Ewy, Daniela i Michała. Orgazm w kropki.

ducale (2009-07-04)
Ewy to juz raczej nie bedzie tam pozdr

sstar&let (2009-07-06)
No i jak MWi? Byłeś na Wólczańskiej? Warto tam wpaść?

sstar&let (2009-07-07)
Wydaje się, że w okolicę Centrum Zdrowia Matki Polki zawitało inne centrum... Centrum Wina. Chyba lokalizację też mają w jakimś centrum... dla odmiany handlowym.

mwi (2009-07-22)
Witam po krótkim urlopie. Co do Wólczańskiej to jak rozumiem sklepu cały czas tam nie ma. Jest własnością (nie pamiętam dokładnie nazwiska - Piechocki?, taki importer z pod Łodzi z Chociszewa, Ignacewa czy gdzieś tu w okolicy). No i Emil (ten z Galerii Alkoholi) nie będzie u niego pracował, więc sklep jeszcze jest nie otwarty. Co do Emila to wraca pod ten sam adres, czyli Piotrkowska 188 (chyba) między sfinxem a żwirki. Sklep jest otwarty od tygodnia i jest to druga placówka Pinot, tego z Traugutta. Jako druga osoba będzie pracowała tam Kasia, ta z winnic świata z aleksandrowskiej, które przeniosły się już jakiś czas temu na róg żwirki i kościuszki do bardzo dawnego sklepu piwnic francji, które już od kilku lat są na narutowicza, między bałtykiem a kilińskiego. A jeśli chodzi o przenosiny to gdzieś od 2 tygodni Château-Rouge jest na traugutta przy sienkiewicza, ale jeszcze tam nie byłem. Tyle letnich przeprowadzek:)

sstar&let (2009-07-22)
To może podzelisz się wrażeniami z wakacji w wątku pocztówkowym? Zapraszam też innych:)
Wracając do łódzkich nowinek to byłeś może w barze Dobrewino na Wólczańskiej. Jak byłem tam ostatnim razem piłem dobrą kawę (nie Cavę;) w dobrym towarzystwie (co widać na fotce;), ale chyba wina już powinny być dostępne. Z pewnością wybiorę się tam po powrocie.

rurale (2009-07-22)
To wy tam w tej Łodzi to macie niezłe zamieszanie. Ruch w interesie znaczy się:)

sstar&let (2009-07-31)
Przeprowadzkom nie ma końca. Skład Win na rogu Kilińskiego i Tuwima gotuje się do skoku, chyba jesiennego? A tymczasem Chateau Rouge zamieszkał w Cantinie. Na fotce jeden z właścicieli (Francuz jako żywo!) wynosi sprzęt;)

sstar&let (2009-09-08)
10 września w czwartek o godzinie 18.30, w Łodzi, w winebarze na Wólczańskiej dobrewino.pl odbędzie się degustacja win alzackich. Niestety nie będę mógł na niej być nad czym ubolewam:(

A tymczasem na rogu ulic Tuwima i Kilińskiego furka już nowy Skład Win. Co w środku nie wiem, okryte tajemnicą. Robotnicy gdy wykańczali nie pozwalali zdjęć robić. Teraz może już być łatwiej;)

sstar&let (2009-10-01)
Ostatnio w Tulipanie (dobry film Tulpan się zowie) natrafiłem na sklepik Wina Świata ew. Piwnica Wybornych Alkoholi. W ofercie wina m.in. Menady, Sommeliera czy łódkiej Winoteki. Dość tanio! Podobny sklepik jest chyba w Tesco na Wólczańskiej.

sstar&let (2009-11-07)
Zacytuję wypowiedź Riojy z innego wątku: W sklepie na rogu Kilińskiego/Tuwima, wciąz się nie pojawiłem, mój zapał został ostudzony informacją, że nie będzie go jednak firmował Emil. On sam prowadzi z powrotem sklep na Piotrkowskiej (dawna Galeria Wina,obecnie pod szyldem Pinot). Wiem, że Partner Center zorganizował Akademię Wina, bodajże w ten czwartek było II spotkanie, ale z uwagi na fakt iż spotkania prowadzi mój "ulubieniec", Pan Apostolidis - omijam je z daleka:)

wampiro (2009-11-30)
To tak dla podtrzymania wątku mam pytanie do rodowitego łodzianina choć do wszystkich innych "winosstarów"(mam nadzieję, że sstar się nie obrazi za ten neologizm) również. Nie o sklep, których całą listę w tym wątku otrzymaliśmy, a o ciekawe wine bary (z przyjemnym acz niedrogim jedzonkiem) vel klimatyczne knajpki z winem w roli głownej, oczywiście w Łodzi, chciałem zagaić. Właściwie to nawet niekoniecznie czekam na jakieś wielkie marki, acz ciekawe pozycje bez drastycznych narzutów i marż. Tak liczę, że może niedługo uda mi się tam wyskoczyć na weekend a miło będzie przy okazji gdzieś dobrze zjeść i jeszcze lepiej wypić:)

sstar&let (2009-11-30)
Wine Bary ze sklepami się nieco pokrywają, tak więc reasumując:
Dobrewino.pl na Wólczańskiej, jest klimat, choć ostatnio zmieniła się ekipa
Angelo na 6ego Sierpnia, co prawda knajpa, wino na kieliszki od North Coast
la Passion du Vin koło Manufaktury, nie znam, nie byłem, zwykle drogo, bar?
Chateau Rouge do baru się przymierzało, ale nie wiem z jakim skutkiem, może?
na Traugutta na przeciw Chateau Rouge jest grecka tawerna, wino z dzbanka ok
na Traugutta obok Pinota śródziemnomorska knajpa, wina z Pinota i Ch. Rouge
Najbardziej polecam pierwsze, drugie i ostatnie z miejsc.

mwi (2009-12-01)
Chateau Rouge współpracuje z jakąś kanjpką i nawet robi tam w najbliższy czwartek degustację, ale jako że nie mogę być to skasowałem maila i nie mogę sobie przypomnieć. Za to nie wiem o jakie Tesco na Wólczańskiej może chodzić w którym jest sklep z winem. Na róg Kilińskiego i Tuwima wybieram się od 2 miesięcy, ale to tak nieprzystępne miejsce, że trudno mi ocenić.
Co do La Passion du Vin to chyba jedzenie lepsze od wina, ale jak zażądasz przelania do karafki to wina da się wypić (do jedzenia podają bieżące roczniki ze sklepu, czyli zwykle trochę za świeże)

Rioja (2009-12-02)
Chateau Rouge współpracuje z restauracją Locanda na Traugutta, gdzie faktycznie w czwartek organizują degustację win z Roussillon. Degustacja będzie animowana przez winiarza, pana Jean Boucabeille (który specjalnie na tę okazję przyjeżdża do Polski), niestety mnie również nie będzie (pozdrowienia z Zielonej Góry). Co do LPDV, to niestety jakość jedzenia też już jest słabsza niż kiedyś (odkąd poprzedni szef kuchni, Tomek Skokowski odszedł do restauracji Łódzkiego Klubu Biznesu). A ceny win zawsze były tam absurdalnie wysokie.

mwi (2009-12-09)
Dotarłem w końcu do Składu Alkoholi i Win na rogu Kilińskiego i Tuwima. Można było sobie wybrać gorszą lokalizację, można było, ale trzeba by się naprawdę nastarać. W promieniu kilkuset metrów po prostu nie ma fizycznej możliwości zaparkowania (na Kilińskiego w stronę Piłsudskiego kilka miejsc zawsze zajętych, w stronę dworca są wolne miejsca i owszem ale o 6 rano). Na Tuwima poczta, więc rzadko kiedy do Sienkiewicza znajdzie się jedno wolne miejsce. Podobno przed Kilińskiego na Tuwima (Tuwima jest jednokierunkowa dla nie łodzianinów) bywają wolne miejsca, ale wtedy trzeba dołożyć ze 2 kilometry drogi w korkach.

Poza tym jakoś tak odnoszę wrażenie, że w sklepie pustawo. Kupiłem karton win na początek z tańszej półki. Piję Don Cristobal Merlot (nie wiem dlaczego pan w sklepie upierał się, że to Saint Cristobal, widocznie Depardieu kaleczący język angielski w filmie 1492 nie zapadł mu w pamięć) - zupełnie przyzwoity w niziutkiej cenie. Kilka win w rewelacyjnej cenie (Zwróciłem uwagę na Clos Mont Blanc w cenie niższej, niż gdzie indziej kupowałem po rabacie. Ale Casillero del Diablo drogie. Za jakiś czas druga relacja...

rioja (2009-12-09)
Jak już jesteśmy przy kiepskich lokalizacjach to niestety po przenosinach, Winnice Świata mają niewiele lepszą. Ich sklep mieści się teraz na Żwirki 3 i żeby tam dojechać trzeba się naprawdę zdrowo namęczyć - Żwirki zamknięta dla ruchu kołowego, z Kościuszki skręcić nie można, trzeba robić naprawdę dużą pętle. I oczywiście pod sklepem też miejsc brak. A jak się tak krąży i krąży, to człowiek zwykle ląduje u Emila w drugim salonie Pinota na Piotrkowskiej... Niestety kiepską lokalizację sklepu potwierdzali też na targach Enoexpo w Krakowie, importerzy, którzy dostarczają im wina.

rioja (2009-12-29)
Wraz z newsletterem z okazji Nowego Roku Marek Popielski ze 101 win przekazuje ciekawe informacje: w 2010 roku ma rozpoczać w Łodzi działalnosć wine-baru 101 win "Kawiarnia Artystyczna", a także odbyć się duźa degustacja związana z ofertą 101win. Trzymam kciuki by powyższa informacja doczekała się realizacji! Pozdrawiam serdecznie M with friends. it sooooo lazy and great :)

mwi (2010-01-09)
A ja już po zakupach w nowym roku wracam do sklepu Winnice Świata na Żwirki (wejście od Kościuszki). Otóż jest tam zakaz parkowania, ale podobno kawałek chodnika przed sklepem wyłożony kostką należy do sklepu i na razie nieoficjalnie wywalczyli sobie ze Strażą Miejską, że dostawcy i duzi klienci mogą tam parkować. W ciągu 2 miesięcy (gdy się zrobi cieplej) ma się pojawić koperta i tabliczka "nie dotyczy klientów sklepu". Tym razem zdjęcia nie ma.

mwi (2010-02-01)
Od dziś nie ma sklepu Galerie Alkoholi na Nawrot 4. Został przeniesiony na Bartoka 27 na Widzew Wschód. Żegnamy miły sklepik, bo chyba bliżej mam do Warszawy

sstar&let (2010-02-04)
Galerie Alkoholi są i owszem na Bartoka ale... 72! O czym można się przekonać na ich stronie. Zabiję Cię MWi;) Ciężko tam mi było dziś trafić, bo szukałem pod 27;) ale trafiłem do pobliskiej Biedronki (tuż przy Tesco, od strony Bartoka tak. ok. 27) i zakupiłem Vinho Verde za 10PLN, Dao za 13PLN, a na Douro za 20PLN od Casa Ferreirinha (czy to nie Barca Velha dla ubogich?) nie starczyło kasy;)

Dobrewino.pl podobno może otworzyć coś na Piotrkowskiej, takie tam plotki słyszałem na Rynku Barlickim;)

W Pinot.pl na Traugutta ciągle sporo dobrych win z Hiszpanii i Nowego Świata, Włochy nieco tylko droższe niż kiedyś...

mwi (2010-02-08)
Wywieś może jakiś swój terminarz na googlu, żebym wiedział jak Cię omijać. Przepraszam z tym 27. Może mam dysleksję? :)

rioja (2010-03-04)
Plotki się potwierdziły: winebar Jak Pragnę Wina/Dobrewino.pl zamknął ostatecznie swoje podwoje na Wólczańskiej i powróci do nas w kwietniu w nowej lokalizacji - Piotrkowska 89 - to jest to ładne podwórko z Blikle i TVN-em. Wydaje się, że lokalizacja dużo bardziej trafiona niż poprzednia. A dla zmotoryzowanych, bezpłatny parking z wjazdem od Kościuszki.

mwi (2010-03-05)
Biorąc pod uwagę ogłoszenie wygląda, że 101 win otwiera nowy sklep w Łodzi, adres na razie nieznany

sstar&let (2010-03-11)
Euro Alko. Dobry, mały sklepik z winem na Smólsku w Łodzi od różnych (niekoniecznie małych;) importerów. Sensowny przegląd. Jak ja bym miał sklep, pewno miałbym podobne wina np. fajna Gruzja!

sstar&let (2010-03-18)
Tych sklepów jest całe mnóstwo, na każdym rogu ulicy;) Pewno nie tylko w Łodzi. A chodzi o Euro Alko. Każdy może poczuć się Europejczykiem;) W tym na Smólsku niezły wybór win od różnych importerów. Cenowo od 10 do 100PLN jest w czym wybierać.

sstar&let (2010-03-27)
Magda Gessler trafiła do Łodzi (ale gdzie jest ten lokal) do Impulsu... zobaczymy czy to tylko impuls, czy coś więcej...

sstar&let (2010-03-27)
Impuls jest przy Dachowej, tu można znaleźć namiary.

sstar&let (2010-03-29)
Chuć w mieście Uć o tym pisze Kohei na blogu Winobranie. Rammstein!

mwi (2010-03-29)
W Łodzi pojawiły się niemal od razu dwa Piotry i Pawły. Jeden na Al. Włókniarzy za Tesco (tym na Pojezierskiej) i za sklepem meblowym (otwarty podobno już ponad miesiąc temu) i (nie wiem czy już otwarty) w Porcie Łódź. W tym za Tesco duża i dość ciekawa oferta win (np. Porta Reserva po 26 zł) w tym trochę win, których nie widziałem gdzie indziej. Warto zaopatrzyć się na miejscu w kartę stałego klienta (trzeba kupić wino lub jedzenie za minimum 50 zł) i wtedy dla zakupów ponad 50 zł otrzymuje się rabat 3% a ponad 200 zł daje rabat 4%. Jedyny problem, że rabat jest naliczany od osobnych kwot za wino i jedzenie (osobne kasy).

sstar&let (2010-03-29)
W tymże Tesco na Pojezierskiej jest drugi (w Realu przy Piłsudskiego jest pierwszy, a trzeci ma być w innym Realu, pewno przy wylocie na Warszawę) ze sklepów Piwnicy Wybornych Alkoholi, która ma w ofercie gruzińskie Teliani, wina od Sommeliera, Wine4You i ...

sstar&let (2010-03-31)
Polecę łódzki sklep na Żwirki (kompetentna obsługa!) Winnice Świata, z winami od różnych importerów (m.in. wspomniana Ramnista od Eximy) w przystępnych cenach!

mwi (2010-04-10)
Z tym że zdjęcie, które pokazujesz jest z Aleksandrowskiej, ze sklepu, którego już nie ma

sstar&let (2010-04-25)
Naleśniki. Lubię. Z łososiem i serem twarogowym, ze szparagami i szynką, z mozzarellą i pomidorami, że o bazylii nie wspomnę, długo by wymieniać, a wszystkich kombinacji serwowanych w łódzkim Manekinie na VI Sierpnia (opodal Anatewki i Angelo) nie wymienię. Wszystko pyszne, z polską szczodrobliwością. Do tego wino. Grillo z Sycylii, Pinot Grigio z Veneto. Smaczne wina z kartonu po 10PLN za ćwiartkę. Czegoż chcieć więcej?

sstar&let (2010-05-05)
Matti wpada do Winnic Świata jak śliwka w kompot.

sstar (2010-06-07)
Pojadę klasykiem: "w tym sklepie wina jeszcze nie kupowałem";) Choć wybieram się od dłuższej chwili. Na skrzyżowanie Tuwima (bodajże?) i Kilińskiego do Składu Win i Alkoholi kiedyś jednak trafię. Na fotce stare czasy kiedy wykańczany był lokal. Nawiasem mówiąc to czy Dobrewino już otworzyło Wine Bar na Piotrkowskiej?

sstar (2010-07-26)
Wieści z Łodzi. W Galerii Łódzkiej Winnice Francji odpłynęły w niebyt (jeden z pierwszych importerów, ale ceny przeważnie drakońskie więc aż tak nie żal). W to miejsce pojawiły się Galerie Alkoholi (te co wypaliły w Manufakturze i nie wypaliły na/przy Nawrot) i dynamiczny Wojciech Kędzioła (wrócił na stare śmieci, bo kiedyś zaczynał właśnie w tym sklepie pracując dla Winnic Francji!). Od razy alkohole mocne bliżej szyby, a win selekcja godna podziwu, przy zachowaniu rozsądnych marż (na część win, cudów nie ma! szampany np. drogo).

Skład win i alkoholi na rogu Sienkiewicza i ??? jest stosunkowo nowym projektem p. Piechowskiego. Podobno niezłe wina i ładne ekspedientki. Żałuję, ale ciągle nie byłem.

Z wieści niewinnych: spaliła się fabryka (część) produkująca opakowania foliowe (spalona folia wszędzie leżała, jak kamienie wyglądała ew. koks). Teraz wina będziemy w Łodzi w papierowych nosić;)

mwi (2010-07-29)
a propos nowych sklepów na czołgistów (taka ulica od szczecińskiej do nowego złotna z charakterystycznym 20 metrowym uskokiem pod kątem prostym) pojawił się oddział sklepu, który jest na sowińskiego od kilku lat

sstar (2010-08-23)
Do portu Łódź (podwodnego/podziemnego oczywiście) przybił Piotr i Paweł (jak w Ewangelii:), a niedługo otworzą też sklep Centrum Wina. W Piotrz i Pawle Jung & Lecker i inni importerzy, szeroko.

sstar (2010-08-24)
Manekin na Szóstego Sierpnia, przy Piortkowskiej, przedłużenie Traugutta z zagłębiem winnym, a opodal Angelo, włoskiej knajpki. Dobre naleśniki, tanie wino.

sstar (2010-08-25)
Skład Win i Alkoholi na skrzyżowaniu ulic Sienkiewicza i... Pan Piechowski osobiście doradza i czyni to z głową. Otarliśmy się o Alzację, wina Frey Sohlera, ale w końcu wyszliśmy z Eisem za pięć dych i niefiltrowaną oliwą. Ceny dość przystępne. Sporo win, ale także duży wybór whisky. Mają stronę www: Sztukawina.pl.

sstar (2010-09-30)
W Jak Pragnę Wina przy ul. Piotrkowskiej (w bramie, w głębi podwórza) spełniają i zaspakajają pragnienie. Ceny za lampkę (sporą, bo jedną piątą flaszki) w okolicy 10PLN. Można też coś zjeść, kucharz z Włoch, można sobie po włosku pogadać;), obsługa posługuje się jednak polskim językiem. Kawa espresso smaczna. Fragment wystroju wnętrza.

sstar (2010-10-19)
Jak Pragnę Wina, łódzkie klimaty, choć informacja już przedawniona. No ale na Piotrkowską 89 warto zajrzeć i zapragnąć;)

sstar (2010-11-08)
Koło Kinematografa (blisko loftów, Willi Herbsta, Park Źródliska tuż, tuż), oprócz Muzeum Kinematografii i kina, można też zjeść (jak u mamy;) i nawet winem (nie tak małe) co nieco popić. Z drugiej strony na Tymienieckiego u Szwajcara jest knajpa, ale wina szwajcarskie to na Przybyszewskiego, Rolnap się kłania: www.winoszwajcarskie.pl. Niedaleko na filmówkę, czyli PWSFiTV, drugą część Parku Źródliska trzeba tylko minąć.

star (2010-11-22)
Fotoplastikon w Muzeum Kinematografii. Opodal Alma i Galeria Łódzka z Galerią Wina. Knajpa tuż, tuż, w tym samym budynku.

star (2011-01-17)
W Łodzi się dzieje. Jak pragnę wina! Choć A & A też czasami mi po głowie chodzi;) Niezłe sąsiedztwo. Wytwórnię zdecydowanie polecam. Na koncert warto się tam wybrać.

star (2011-01-23)
Weekendowa migawka z Łodzi, czyli film Weekend Cezarego Pazury. Gangsterska komedia, przerysowana jak pewien blog;)

W tle pojawia się łódzka cegła: Manufaktura i Księży Młyn (dobre zdjęcia i montaż). Sporo lokali się też przewija: Anatewka na Szóstego Sierpnia (na przeciwko dobra włoska knajpa Angelo), u Fabrykanta (obok kina Kinematograf, to już Księży Młyn), okolice Manufaktury i jakiś klub czy knajpa stamtąd (do ustalenia jaki:). Warto! Nie tylko dla łodzian. Prosta, dobra, tania rozrywka. Głowa po tym nie boli;) Fajne kreacje Małaszyńskiego (uwielbiam go za rolę z Peszkiem u Szymona Majewskiego), Frycza (zawsze trzyma poziom), Michała Lewandowskiego (znany z z Brzydulil; miłe zaskoczenie).

A żeby nie było aż tak trywialnie to dla odskoczni polskie kino moralnego niepokoju, czyli powrót Mariusza Grzegorzka (bodajże po 10 latach) do kręcenia filmów. Grzegorzek od 1989 r. jest wykładowcą na Wydziale Reżyserii w PWSFTviT w Łodzi, a współpracuje z Teatrem Jaracza. Mocny film. Ogląda się z zapartym tchem, choć momentami nieco męczący;) Świetne role damskie, no i główna męska. Widać wpływ Barczyka, który też coś tam rękę przyłożył (ale nie wiem gdzie;). No dobra szkoda gadać teraz zwiastun. Jestem Twój, czyli Ich bin dein!

rioja (2011-01-24)
Fakt, fajnie ogląda się znajomie miejsca w filmie wyświetlanym ogólnopolsko w kinach:) Chciałem tylko podkreślić, że choć zaiste - Angelo jest bardzo dobrą knajpą - to Anatewka trzyma conajmniej ten sam, wysoki poziom. I dobre, izraelskie wina!

star (2011-01-24)
A wina w Anatewce z Oktan Energy? Jakie Ci najbardziej smakowało? Jakieś nowe miejsca/sklepy z winem w Łodzi? Gdzie Rioja zwykle kupujesz wina?

temi (2011-01-24)
Anatewka to powinna chyba raczej ukraińskim hołdować :-). No i nie tylko winom...

mdcc (2011-01-24)
re Anatewka - to ja chyba mam pecha. W Manufakturze rok, półtora roku temu była po porstu tragedia (rozgotowane, mdłe, z kiepskich produktów). Pół roku temu już na 6-go VIII było lepiej ale do zachwytów jednak brakowało. Mówię oczywiście o jedzeniu bo wystrój i skrzypaczka super...

star (2011-01-24)
No właśnie znajomi też nieco narzekali na Anatewkę, że kiedyś było lepiej (to opinia zresztą powszechna, że mało która knajpa utrzymuje poziom). Narzekali bardziej na tą na VI sierpnia, a nie na tą w Manufakturze. Nas jakoś nie ciągnie w tamtą stronę. Śledzia to sami sobie w domu możemy zrobić;) Tuż obok tania i niezła (choć zależy od kucharek nieco, zmieniają się chyba) Naleśnikarnia, a po drugiej stronie drożej, ale lekko, smacznie, po włosku, czyli Angelo, byłeś tam Markizie?

mdcc (2011-01-24)
Prawde powiedziawszy, to po przykrych doświadczeniach z manufaktury idąc 6VIII zaproponowałem żeby iść na włoszczyznę (bo tak mi się zdawało, że już ją wcześniej chwaliłeś)... ale jest tfuu dupokracja i zdecydowano inaczej. Nie to że żałuję - na pewno choć w małym stopniu zatarły się koszmarne wspomnienia z manufaktury... Wpadniemy tam najpewniej w marcu w drodze z/na cmentarz...

rioja (2011-01-25)
Ale Anatewka na 6 sierpnia i ta w manufakturze to paradoksalnie dwie różne knajpy... Ta w manufakturze to spółka i aż tak bardzo się nie wysilają, bo i klient mniej wymagający:) Natomiast jeżeli chodzi o oryginalną na 6 sierpnia to nie zgodze się z Tobą Star, uważam że to jedna z niewielu knajp w Łodzi ktora trzyma poziom od samego początku i nigdy im się wachnięcia formy nie zdarzały... A co do samego menu... ja na śledzia do Anatewki nie chodze, więc nie wiem jak smakuje:) Generalnie ciąg ulic 6 sierpnia/traugutta obfituje w dobre knajpy - oprócz tych już wymienionych także Varoska, w której kiedyś jadłeś i z której pochodzi zdjęcie,każdorazowo jestem też pod wrażeniem Locandy. Szkoda tylko że Akropolis zniknęła jakiś czas temu:( Aha, i na lunche bardzo polecam Vinotekę13 w Grand Hotelu, chyba najlepiej przeszklone miejsce w Łodzi:)

rioja (2011-01-25)
A gdzie kupuje wina? Przede wszystkim i na wieki wieków u Michała w Pinocie, sporadycznie w Galeriach Alkoholi (Manufaktura), Jak Pragnę Wina na Piotrkowskiej i Vinoteka13. Byłem też w sklepie firmowym Domu Wina na Narutowicza na fajnej degustacji, ale częściej korzystam z ich oferty przez stronę www:) Odkąd Winnice Świata przeniosły się na Kościuszki, nie bywam wogóle bo nie chce mi się krążyć samochodem. Aha, i fajna selekcja win w Piotrze i Pawle, ale to juz kiedyś Marek pisał:)

star (2011-01-25)
Ja w sumie podobnie. Pinot, polubiłem też Winnice Świata na Kościuszki. Coś można utrafić też w Galerii Łódzkiej, gdzie przeniósł się gościu z Manufaktury. A byłeś w Składzie Win i Alkoholi, czyli u Piechowskiego? Co sądzisz? W Vinotece13 nie byłem, a już żałuję, bo były promocje, Cesconi tanio np. Co do Anatewki to ja nie mam zdania bo tam nie byłem, powtarzam cudze opinie, postaram się sam je zweryfikować.

star (2011-01-25)
A poleciłbyś może jakieś wino z tych sklepów? Twoje ostatnie odkrycie? PS. Piotr i Paweł w Porcie Łódź też mi się spodobał:) Nowości dla mnie. W Almie przy Piłsudskiego też bywam, ale sporadycznie kupuję.

star (2011-01-25)
Mi w Locandzie smakowało, ale Sstarlet trochę kręciła nosem, więc tam nie chodzimy. Polecę raz jeszcze naleśnikarnię tuż obok Anatewki, na rogu. Tanio i do syta, choć sporo zależy od kucharek;) Wino też tanie. Pół ceny tego co u Angelo. Duży wybór słodkich i nie naleśników.

rioja (2011-01-25)
Cóż, Winnice Świata zawsze lubiłem i od nich zacząłem wogóle przygodę z winami, ale żeby do nich dojechać aktualnie, to trzeba się nakręcić - wybacz określenie, ale naprawdę tylko ono oddaje istotę rzeczy - "jak gówno w przeręblu". Po czym nie masz gdzie zaparkować. Więc ostatnio nie korzystam. Faktycznie, też czasami kupuje teraz w Galeriach Alkoholi w...Galerii Łódzkiej, ale mimo wszystko większy wybór jest nadal w Manufakturze. Skład Alkoholi dla mnie osobiście beznadziejny, byłem raz i więcej się nie pojawię. W Almie niczego ciekawego nie znajduję, a w Piotrze i Pawle owszem, czy to opisywane tu już Tapas Wine Collection (dla mnie odkrycie roku jeśli chodzi o relację jakość/cena. I kupuję tam często La Porfia Carmenere od Botalcury, bo mają je od innego importera. A już dawno sobie postanowiłem, że u Wielkiego Aktora nie zostawie nawet złotówki:)

star (2011-01-25)
Mi Skład Win i Alkoholi wydał się ok, ale byliśmy fachowo obsługiwani przez wlaściciela Pana Piechowskiego. Fajna i tania oliwa, do tego jakieś niezłe wino, w przyzwoitej cenie. Takie nasze wrażenie. A czemu Ty byłeś niezadowolony?

rioja (2011-01-25)
Bo miałem wrażenie, że nie obsługiwał mnie Pan Właściciel tylko jakiś niekompetentny zastępca:)

star (2011-02-10)
Co w Łodzi? W Składzie Win i Alkoholi ciepło (niestety dosłownie). Tanio wina od kieleckiego Trezor Wines, choć i własny import hula. M.in. ajs od Brauera z Austrii. Szampany od Caittiera, strach, bo jednak dużo się mówi, że to wrażliwy materiał (podobno stare należy dekantować). Quinta dos Roques z Dao zaprasza. Własny import też mają. Dobra, choć podobno pieprzna, ostra oliwa za 20PLN. Trochę Vinariusa/Vinaresa.

W Pinocie Sessantanii (to samo co ma Vininova), ale także u Angelo, gdzie Vininova z Primitivo, obok North Coast zagościła. Można testować, my trzymamy się karafki/kwaterki vino della casa, czyli Malvasii Pasquy. Dom Perignon rocznikowy sie sprzedał, dziś własnie. Szampanów sporo m.i. Jackowiak w odbrej cenie ok. 130PLN, a nie jak w Winnicach Francji, gdzie 200PLN kosztował. Libańska Massaya. Trochę Sycylii, Rapitala m.in. Burgundy Vincenta już jadą. Hiszpania jak zawsze mocna.

ducale (2011-02-11)
101win chyba sie zamknęło na Piotrkowskiej , przynajmniej od 2 miesięcy ciemno tam jest

rioja (2011-02-12)
101 win zamknięte na 100%, rozmawiałem z nimi na GP MW i stwierdzili, że przez remont kamienicy wogóle ich tam nie widać więc na razie zamykają. Może wrócą jak zrobi się cieplej, ale wcale to pewne nie jest bo i klienteli za dużo nie było. Szczerze mówiąc, nawet po otwarciu w Łodzi, nadal kupowałem przez sklep internetowy, mniej mi to zajmuje czasu niż szukanie miejsca parkingowego w pobliżu Piotrkowskiej:)

rioja (2011-02-22)
Nie ma to jak w dużym mieście spotkać się w tej samej knajpie Star:)

star (2011-02-22)
Ano nie ma to jak w wielkim mieście...

star (2011-02-22)
Info z pierwszej ręki. Wczora z wieczora w Locandzie (restauracja, tuż obok Pinota) degustacja win hiszpańskich, szkoda, że nas tam nie było:( Podobno Toro się lało, jak byk!

Z łódzkich zaś plotek zaś, na ciemną stronę mocy, czyli Horeca przechodzi podobno Chateau Rouge. Szkoda:( Jakoś ubywa sklepów w Łodzi... i nie tylko.

star (2011-02-22)
Nieco dziegciu do idyllicznego obrazka Angelo. Niestety sok z cytrusów jakby rozwodniony, polecane kluski ze szpinakiem zamiast kluszeczek z ricottą i szpinakiem były złym (co nie znaczy, że całkiem niesmacznym) wyborem, trzeba było mi nie słuchać Pani a iść za głosem serca/żołądka. Bakłażan w oliwie nieco podtopiony. Poniedziałek to chyba nie jest najlepszy dzień na wizytę w restauracji. Tym bardziej, że nie było naszego ulubionego kelnera. PS. Na Gastronautach (oprócz ochów i achów!) ktoś skarżył się nieco na wysuszoną rybę (bodajże tuńczyka), my kiedyś z miecznikiem (może być delikatny, grubość odgrywa znaczenie) i z marwinem (taki jego urok?) też mieliśmy podobny kłopot. Co nie zmienia faktu, że i tak to nasza ulubiona łódzka restauracja! Tiramisu i panna cotta bez zarzutu. Mozarella di buffala też! Kawa jakby mniejsza niż zwykle. Może to nie był nasz/ich dzień? Na pewno wrócimy!

star (2011-02-22)
Tu chyba było 101win, przy Piotrkowskiej 90?

star (2011-02-22)
A po drugiej stronie ciągle i niezmiennie jest winebar i sklep, Jak Pragnę Wina!

ducale (2011-02-22)
Sstar 101 win to chyba 86 jest tam gdzie Plastycy i ksiegarnia U Angela chyba male zmiany , wymiana jak w NBA kucharz poszedł do Revelo,a z Revelo szef do Jak Pragne Wina. Nie wiem tylko czy ktoś dobry przyszedł do Angela, dawno tam nie byłem

star (2011-02-23)
Jak w NBA to pewno z Jak Pragnę Wina przeszedł do Angelo;) A gdzie jest Revelo? Fajny lokal? To na fotce, te alkohole pod 90, to co to za lokal? Zresztą to chyba bez znaczenia, bo tam chyba remont.

marwin (2011-02-23)
Star, ja Wrocławianin z odzysku, powiem Ci gdzie jest Revelo w Łodzi - ul. Wigury 4/6 i nie jest to jakby się zdawało koło ul. Żwirki, tylko boczna od Piotrkowskiej w tej jej części pomiędzy katedrą a dreptakiem. Fajny klimat łódzki jak z Ziemi Obiecanej, ale to raczej informacja literacko-filmowa. Dobre ryby i owoce morza. Mięsa nie jem więc info od innych - bardzo, bardzo. Wina różne, podstawowe dyplomatycznie nazwę nie swoimi. Można zamawiać dania wg osobistych upodobań spoza karty. Mi się to udało. Przesadą chyba by było nazywać to regułą. Zwracam uwagę na kelnerów - lubią zapomnieć, co zamówiliśmy. Informacja dla Łodzian i przyjezdnych - Nowe Złotno, ul. Podchorążych 39 lub 59 - bo z łodzi jednak nie jestem - całkiem spory wybór win z różnych stron świata w niezłych cenach. Informacja dla wszystkich, jeśli nie znają - Bogdan Fałowski otwiera coś w Krakowie. Bądźcie czujni !!!!!!!!

rioja (2011-02-23)
Star, pod 90-ką to zwykły monopol był:)A 101 pod 86, faktycznie tam gdzie teraz rusztowania stoją :-)

rioja (2011-02-23)
Ale przyznaję: Tiramisu w Angelo pierwsza klasa, ledwo stamtąd wyszliśmy po jego spożyciu:)

star (2011-02-23)
Ja ostatnio ledwo wyszedłem z Angelo po tych kluskach ze szpinakiem, a te z ricottą i szpinakiem fajne są i nie tak dużo! Revelo na pewno odwiedzimy, bo mamy blisko... do kina Charlie, gdzie dość często bywamy. PS. Podpisujcie się, bo nie wiem kogo dopisać: Marwin czy Ducale?

marwin (2011-02-23)
Przecież się podpisałem jak Bóg przykazał.

star (2011-02-23)
Znaczy, że to Ducale zasłabł po Tiramisu;) Dopisuję autora zasłabnięcia:) Słaby jest;)

Przy okazji polecę Winnice Świata, nie tylko w brazylijskim kontekście;)

rioja (2011-02-23)
Nie Star, "Ale przyznaję: Tiramisu w Angelo pierwsza klasa, ledwo stamtąd wyszliśmy po jego spożyciu:)"- napisałem ja. Rioja. A ledwo wyszliśmy zaraz po spotkaniu z Tobą :)

star (2011-02-23)
No tak Ducale byle tam tiramius by nie powaliło;) Poprawiam Autora w odpowiednim wpisie! PS. prośba o podpisywanie się z małej, taka notacja nicków się tutaj przyjęła. Choć odnoszę się z dużej, tak dla zmyłki;)

ducale (2011-02-23)
Nie jadlem tiramisu u Angelo i nie pisalem jednego z postów podpisanych moim nickiem - chyba pisał marwin ale nie znam któż to :)

star (2011-02-23)
Którego wpisu? Tego o monopolowym?

rioja (2011-02-24)
Ten o monopolowym także mojego skromnego autorstwa :-)

star (2011-02-24)
Interpunkcja mnie zmyliła;) Ale już poprawiam (ją też poprawiłem, jakieś odstępy;)! Masz monopol Rioja;)... ale nie wiem na co;)

mdcc (2011-02-24)
Spodobał mi się wątek o dopisywaniu autorów postów na podstawie interpunkcji... Ja w związku z tym chciałbym jednoznacznie opatentować nadużywanie trzykropka... Możecie mi nawet mówić Markiz de Czy Czropki

star (2011-02-24)
Czy Czopki? A jeden to Ci nie wystarczy;)? Co do interpunkcji, to Ducale ma copywright na spacje przed przecinkami:) Ja z kolei też podobno jakieś byki sadzę, ludzie mi się skarżą;)

rioja (2011-03-03)
Dzisiejsza Wyborcza radośnie donosi o otwarciu sklepu Wianarium należącego jak nam wszystkim wiadomo do Wielkiego Aktora. Adres sklepu: Tuwima 22/26. Choć wielokrotnie dawałem już tu upust z niezadowolenia z tego, co Wielki Aktor próbuje nam w tych sklepach wcisnąc do sprzedaży (w większej części swojej oferty, choć dla samej idei propagowania kultury picia wina robi bardzo dużo) to należy się mimo wszystko cieszyć że Wianrium pojawia się wreszcie na mapie Łodzi.

star (2011-03-13)
Kucharzyki... nie wiem czy łódzkie, czy warszawskie. Jak Pragnę Wina!

star (2011-03-14)
Łódź ziemia obiecana...

star (2011-03-19)
DobreWino przy Piotrkowskiej 89, wybrane wnętrzem roku przy Pietrze, JakPragnęWina! Nas aż tak nie oszołomiło, bo lubimy cieplejsze klimaty, ale może Wam się spodoba?

star (2011-04-11)
Przy Kościuszki 32 odpalono nowy sklep z winem Klub Wina co się zowie. MWi, autora portalu MojeWino.pl zaskoczyły najbardziej wina białe (choć ich zwykle nie lubi), zdaje się, że Seyval Płochockich też mieli. Foto z grupy (Moje) Wino na FB.

mwi (2011-04-11)
Rzeczywiście było chyba więcej białych a wśród białych większość dobrych. Od Płochockich kilka białych i Rondo, ale tylko Seyval Blanc powalające na kolana. Reszta już zwyczajna. Poza tym w marcu na Tuwima 22 otworzył się sklep Kondrata i na Narutowicza 103 A gdzieś na przeciwko biblioteki Dom Wina (to już chyba kilka miesięcy)

star (2011-04-11)
A ten Seyval jest w sprzedaży? Jaki rocznik? 2009?

rioja (2011-04-12)
Ja za Markiem (z którym zresztą wspólnie uczestniczyliśmy w otwarciu) chciałbym kategorycznie dodać, że otwarcie Klubu Wino (Kościuszki 32) to jedno z najjaśniejszych punktów na - umwómy się ubogiej - winiarskiej mapie Łodzi. Bez zadęcia, z bardzo fajnym przekrojem win i dużymi perspektywami na przyszłość. Oprócz Płochockich (tu też zgadzam się z Markiem, że jego białe wina były chyba najlepszymi na tej degustacji) wśród importerów obecna Hiszpania i Portugalia z Winkolekcji, Węgry ze Składu Win Sokołowski (Pan Marek Sokołowski - świetny człowiek, także był obecny w sobotę), Francja od DST (większość oferty) i bardzo fajne austriackie wina od Haidera. Było warto i będzie warto!

rioja (2011-04-12)
Dom Wina to już rok będzie na Narutowicza jak nie dłużej....:) Ale Winarium z Tuwima jest właśnie świetnym przykładem na umieszczenie go w opozycji do Klubu Wina - na Tuwima butelek bez liku, ale personel (choć ładny i uprzejmy) miota się jak pijane dziecko we mgle i wie raczej mniej niż więcej o tym co ma na półkach:)

rioja (2011-04-12)
Star, a ten Seyval - rocznik 2009 - CHWILOWO BYŁ w sprzedaży, wszystko poszło na pniu, dzisiaj kupiłem ostatnią butelkę:)

star (2011-04-21)
Eee tam. Pojechałem i sam kupiłem, tego Seyvala 2009. W Klubie Wino można też tokaje od Dereszli kupić (ze Składu Win), półsłodkie za dwie dychy, fajnego (na oko) musa z gewjurca (zachęcam do tego Wesołego, warto coś takiego u nas by zrobić) i wloskie wina od Pavonique.

A tymczasem pragnienie dopaść w Łodzi może Cię w każdym momencie, nawet w kinie Charlie. Jak pragnę wina!

star (2011-04-23)
Fajny ten KlubWino.pl przy Kościuszki. Gościu jak i miejsce bez pretensji. Wina w skrzynkach na podłodze, jak u Mielża. Pogadać idzie o winach. Polecam! Nawet artykuł o nim napisali: nowe miejsce dla pasjonatów wina. Niestety z winebarem kłopot, bo akurat rok temu władze miejskie w Łodzi, zakazały możliwości picia alkoholu w miejscu sprzedaży, czy coś w tym stylu, jeśli dobrze zrozumiałem:(

star (2011-04-23)
Tak klub wygląda w obiektywie. Jest parking. To ważne.

star (2011-04-24)
A tak wygląda wnętrze klubowe i właściciel. Warto odnotować też nowe wino Romare Rose Płochockich!

ducale (2011-04-24)
Parking? Piszesz o tych płatnych ?:))

star (2011-04-24)
Parking jak parking. W Święta nie rozmawiam o pieniądzach. Tokaj Dereszli świetny mają i to w biedronkowej cenie, starczy więc i na parking;-) ciekawy też musujący gewurc.

star (2011-04-24)
The proof of the parking is in the...

star (2011-05-03)
W Łodzi polskie wina trzymają się mocno. W DobreWino mają (mieli?) Jaworka, w KlubWino Płochockich, w Pinocie Jackowiaka, a w WinnicachŚwiata wina (nie wiem czy to nie nadużycie, bo ze śliwek i innych owoców) z Majątku Sławno.

star (2011-05-05)
Dziś w łódzkiej restauracji "Jak pragnę wina" (Piotrkowska 89) piosenki aktorskie na żywo. Wystąpi Magda Pociecha, półfinalistka I edycji programu X Factor. Początek o godz. 19. Coś dla nas, dla młodzieży;) Może warto się wybrać? Amy Winehouse zaśpiewać i nie popłynąć łatwo nie jest.

star (2011-05-09)
Na łódzką winną mapę dorzucam spożywczak, ze stoiskiem monopolowym. To nie żart. Piotrkowska 223, za kinem Charlie w stronę katedry. Tam właśnie kupiłem szampan klasy (może z klasą nie ma to nic wspólnego) Grand Cru, z kooperatywy Mailly, niezwykle wysoko ocenianej przez Bettane'a (16/17/18 punktów na 20!). Nie wiem czy to import własny (spółka zwie się Alcool), czy też z oferty Bartexu czy Oktan Energy (od nich mają Tishbi Estate). Trochę się bałem, ale okazało się, że nie ma czego:-)

star (2011-05-15)
Nie samym winem żyje człowiek, czasem wybierze się do muzeum. Szczególnie jak darmowo. Wczorajsza noc muzeów w Łodzi przyciągnęła tłumy. Villa Herbsta oblężona, jak za starych czasów. Kulturę rzucili (wystawę strojów balowych). My wybraliśmy się na łódzki fotofestiwal:
http://fotofestiwal.com/2011/?s=Kooi&lang=pl
Spodobały nam się zdjęcia Eleen Kooi, dziewczyny z Haarlemu (holenderskiego;-):
http://www.ellenkooi.nl/
Fajne też było zajrzenie w życie kilkudziesięciu nieco zdemoralizowanych mieszkańców hotelu (okna podświetlone w różnych kolorach), scenki z życia, przeważnie na zakręcie oraz połączenie muzycznych portretów z grupkami przebierańców w różnych stylach. Naprawdę warto!

star (2011-05-19)
Shakira odwiedziła Łódź i podobno (ale to pewno plotki, podłe) wraz ze swym menem, zresztą piłkarzem (Pique z Barcelony), po pólnocy chciała się wybrać do restauracji. Sami możecie się domyśleć jak to się skończyło... "poważne" restauracje już nieczynne... like that... Shakira, Shakira! PS. W kontekście nadchodzącego Euro 2012 (nie gramy w Łodzi) nasza baza hotelowo-restauracyjna budzi niepokój.

mikepeacock (2011-05-19)
A ja słyszałem, że WHO nie rekomenduje spożywania posiłków po pewnych godzinach. Nie pamiętam czy po 18, 19, czy po 20. Pani Szakira powinna być wdzięczna łódzkim restauratorom, że dbają o jej zdrowie.

rioja (2011-05-20)
Kolejny raz odwiedziłem łódzkie Winarium i cóż...może już się nie będe pastwił nad obsługą;)

star (2011-06-25)
Ja koło Winarium przejeżdżałem tylko autobusem, ale nawet nie zwolnił. W winnym świecie pewno sezon ogórkowy (jakie wino do ogórka? pewno verde;), jak w mediach. A tymczasem do łódzkiej filmówki nabór: prawie 1000 chętnych (zdają też do Warszawy, Krakowa i Wrocławia zwykle) na 20 miejsc, to jest konkurencja. Marek Żydowicz (Camerimage) negocjuje z władzami projekt centrum festiwalowo/kongresowego autorstwa Franka Gehry... jak zbudują, to zrobimy tam na X lecie (powinni zdążyć) Kongres SstarWines;) Warszawa i Wrocław to za mało;)

denko (2011-06-25)
Łódź jest WINNA, zaiste...A to wszystko, jak zawsze, przez Żydow...icza, że nam Cammerimage zabrał. Teraz to tylko na dniach nam jakieś Tofi(fest co prawda) zostało...
Takie myśli nieuczesane, a może nawet niedokończone;)

star (2011-06-25)
Chyba raczej dzięki!

denko (2011-06-25)
Tak NA SERIO, to Łódź b. lubię, mimo że jedynie miesiąc tam mieszkałem, (a może właśnie dlatego;-)) Ale dziecięciem bedąc dużo czasu spędziłem, jadąc w wakacje z rodziną na południe Polski- 2-3godz. min. Z ostatniego pobytu pamiętam ten zapach lekko przypieczonego bakelitu? mieszkanie w czynszowej kamiennicy z czerwonej cegły, super wysoka powała, przestrzeń, swoboda...Mój dzień pracy zaczynał się około 4. rano i trwał do 11. ..też rano. Po południu wino (najczęściej Slavianytsi Reserve z "cylindra") piękne parki i czworaki przemysłowe, romantycze zamknięte fabryki - o loftach jeszcze nikt nie śnił. A nawet raz Bocelli mi, no nie tylko mi , zaśpiewał z balkonu za free;-))ech życie...

denko (2011-06-26)
@Star."Chyba raczej dzięki!" Ponieważ wbrew pozorom często baaardzo powoli (ko-)jarzę, najpierw przebłyski;-), a lubię mieć jasność w temacie, to dopiero teraz dziwuję się, co mogłeś mieć na myśli. Czy zapraszasz do wyjścia, czy doradzasz większą ostrożność i takt w posługiwaniu się (dla mnie oczywistą - cykliści i "jumoryści" dodani do szeregu pomogliby? ) ironią w epoce Radosalovo furioso z brzytwą po blogach hasającego - zresztą w jego przypadku - słyszałem cytaty- się nie dziwię...A może ze mnie zbyt przewrażliwiona młodzież? -;) i pod wpływem utlenionego niedawno spożytego (kuszę prostą doprawdy notką, ale nie wiem czy automat w tej sytuacji nie wypluje?) płynnego starego złota z kombinatu, niestety. Sorry za poważne tematy o tej porze, być może nie na bloga, ale trochę dziwnie się poczułem a przyczyna na blogu jak byk...

star (2011-06-26)
Wydaje mi się, że dobrze też pamiętać co ktoś dał, a nie że zabrał. W kontekście Camerimage to kilka lat z rzędu jednak na ten festiwal się załapałem, a to dzięki temu, że Żydowicz zabrał go Toruniowi i dał (no może wypożyczył jak się okazało) Łodzi. Świetny pomysł z tym festiwalem.

denko (2011-06-26)
W formule "seriozno" to masz pewno rację. Ale to żarty były, jak czesto tutaj... Dlatego, łaskawca, do p. Marka Żydowicza urazy nie żywię, może troszeczkę;-), na zasadzie, czego oczy nie widziały, sercu nie żal. Tym bardziej, że jego pomysł to było COŚ przez parę lat, a potem ówczesne władze miasta też swoje niestety dołożyły (z poczatku tylko dotacje, potem kłody?). Aluzje do nazwisk śliska gleba, glina? strome zbocze...Co do miasta Łodzi i mniejszości to wypowiedziałem się chyba wyraźnie, ale nie wiem czy to (drugie zwłaszcza) już nie lekka paranoja z mojej strony. Quels temps! Aha, nie nie jestem kretem, prowokatorem konkurencji(?). A z tym wypożyczeniem, to mnie rozbawiłeś, bo wrócił na chwilę, ale za miedzę, zgadnij gdzie?(dobra wiem, że wiesz), dobre i to. Na żużlu też czasami mi się oprócz Apaaator, obecnie - nadal albo ew. Unibaax -Poloonia, czasem nawet Pany wypsło;-) W ogóle chyba po szlachetnym? węgrzynie nadwrażliwy jestem - "Ze mną się nie napijesz, ze MNĄ???" - i mocno dotyka mnie brutalność tego łez padołu;-))) Trochę zawstydza objętość wpisu, ale przynajmniej ideowo się zrobiło. Miłych wrażeń z podróży a potem z "Imażu", kiedy- i gdziekolwiek on bądź! Do win!

denko (2011-06-26)
Heureka! W końcu dotarło do mnie, co miałeś na myśli! "'Cammerimage' chyba raczej dzięki Żydowiczowi w Łodzi, a nie z winy Żydowicza nie w Toruniu". Logika utyka, ale rozumien wreszcie niuans. I nie "Chyba raczej dzięki, Denko za Twoje dziwne opinie, żarty antysemickie? czy nawet obecność na tym forum", tak jak ja to pojąłem. Przyczyny takiego pojmowania (węgrzyn) podałem poniżej. Śmiech na "Sali Winopijców";-))) A ja tu takie manifesty sadzę, aj waj!-)))

star (2011-07-12)
Wina Europy przy Sienkiewicza w Łodzi: http://www.wina-europy.pl/

star (2011-07-30)
Guttenberg i Tryzno na Tymienieckiego. A historia Państwa Tryzno zacząła się tak: Śniadanie przy barze. Poznali się w roku 1970 na obozie antyalkoholowym w Sokolcu, zorganizowanym przez Radę Okręgową ZSP. Jadwiga, studentka socjologii, przyjechała tam jako doradca, a Paweł - jak to na obóz antyalkoholowy - żeby... pić.

star (2011-08-02)
Tu może też przykleję Kiaorę, w Realu (w galerii sklepowej) przy Piłsudskiego. Takie wino u nich kupiłem, mają też Luganę za pięć dych (drogawo) i inne wina niekoniecznie z Włoch. Veneto od Danese: http://www.sstarwines.pl/wino12057 Z Adegą współpraca, ciekawe Dao.

star (2011-08-17)
Winnice Świata prawie na rogu Kościuszki i Żwirki, a może i Wigury. Fajna selekcja, przeważnie dobre ceny, trochę staroci, trochę nowości. Ostatnio wina Hessa od Sommeliera i Gravillas od Szlachetne Wina, starocie od Eximy z Grecji i Słowenii, jest co wybrać. Własnego importu chyba nie mają, ale przy tym wyborze i cenach to naprawdę nie jest potrzebne.

star (2011-10-01)
Nowa Łódź i nowa jakość tak reklamuje się dość nowy (1,5 roczny) lokal w biurowcu Forum 76, przy skrzyżowaniu Kopcińskiego i Piłsudskiego. Miłe zaskoczenie. Styl biurowy, sterylny świetlisty, na biało-zielono. Widać kto jest targetem - pracownicy biurowca i pobliskiego NFZu (sic!). Weszliśmy i zostaliśmy:-) Warto było. W porze lunchu zjedliśmy i wypiliśmy za 5 dych. Dwa razy krem z dyni z grzankami. Do tego piergoi z serem i cynamonem, smaczne... jak u mamy;-) Sok ze świeżych pomarańczy. Sałatka (surówka) z wołowym carpaccio (na zdjęciu), w sosie musztardowym, podany z ciepłą ciabatą (bagietką). Smaczna. Do tego Riesling Penfoldsa, fajnie, że starszy nieco, bo nafciany już, świeży i cielisty. Polecany także, do szparagów z makaronem naleśnikowym. Małże Świętego Jakuba (tu już polecają Chablis za 115zł) za 53zł z warzywami i sosem winno-pomarańczowym poczekają do piątku może;-) Z chęcią tam jeszcze wrócimy. Knajpę prowadzi rodzina, jak we warszawskim Bziku, widać dbałość o szczegóły. Drugi po Angelo lokal na mapie Łodzi, który dla nas jest pewniakiem, no ale raz tylko byliśmy więc opinię można traktować z przymrużeniem oka. Oferta winna z Piwnicy Wybornych Win, szeroka więc, startujemy od 6zł za kieliszek Chardonay Consignia, potem 8zł za Orvieto, 9zł za Sunrise SB i 12zł za Rawson's Retreat Riesling, który próbowałem. Jak widać przyzwoicie, a i nie można się nudzić.

star (2011-10-14)
Teraz na wino w Łodzi można wybrać się oprócz winebaru DobreWino.pl na Piotrkowską, także do KlubWino.pl na Kościuszki 32. Polecam: http://www.klubwino.pl/ Po walce o koncesję, jak rozumiem w końcu się udało. Powodzenia! PS. W tą sobotę wieczorem degustacja.

star (2011-10-27)
Wino w Łodzi łatwo nie ma, ale coś tam zawsze się dzieje. Żeby światem powiało na naszym grajdołku, wpisując się w temat gazetek (Jacik kontra Prange Barczyński, runda numer...), to Beverly Hills zaprasza na Winobranie http://www.bvh.pl (pamiętacie ten las z napisem HollyWood? pewno tam grzybów całe mnóstwo, win może i też) właśnie za pomoca promocyjnej gazetki. Gazetka BVH znaleziona w nie tak znowu świętej łodzi porzucona na ulicy, w okolicy nowego-starego dworca Łódź Widzew. AN.KA chyba tam wina umieszcza, m.in. nieśmiertelne Missiones de Rengo. W okolicy dworca sklepowypożyczalnia, czyli joint venture AN.KA-BVH, wino i film. W ten sam nurt wpisuje się DobreWino, które w wakacje, a może i teraz ale już pod dachem zaprasza na filmy, z winem w dłoni, niekoniecznie w temacie. Obsłużonym można zostać przez studenta filmówki, z kulturą, o filmie przy okazji pogadać. Z kolei Partner Center, który sommelierki uczy na Uniwersytecie Łódzkim ponoć, sześć kafli przyjemność kosztuje.

star (2011-12-20)
Wojtek znajduje Ziemię Obiecaną. Wina francuskie także w kolorze rouge (oprócz alzackich od Meyer-Fonne) z Domaine Boucabeille mu się spodobały. A wszystko to od DST Trading, które kiedyś miało sklep detaliczny Chateau Rouge, ale to chyba se ne vrati.

rioja (2011-12-20)
Ale wracać nie musi bo wszystkie wina od DST Trading są dostępne w Klubie Wino na Kościuszki 32. a że i winebar jest to od razu można skosztować ;-)

star (2011-12-21)
Rioja, a coś dobrego tam w Klubie Wino próbowałeś na kieliszki na miejscu/z zastawem, na wynos?

star (2012-01-12)
Co w Łodzi słychać? WinniceSwiata.pl współpracują z Eximą, Trezorem, Szlachetnymi Winami, Wojanem (Voyanem?), Folwarkiem Bolesławów, Frozo (Zakopane), dzieje się! Mają dwa fajne rocznikowe szampany z 2002 od Remy, z 2004 jakieś Premier Cru, nie pamiętam od kogo. Ciągle kusi Ramnista 2003, Brunello od Biondi Santi i kilka Polvi Santi od tegoż producenta.

W Pinot.pl przy Piotrkowskiej whiky w natarciu - całe mnóstwo, ale i w temacie win coś się dzieje - Portal z Portugalii serwuje Douro i Porto, także hiszpańska Cava Juve y Camps za ok. 100zł, Gran Reserva z 2007, świetny mus!

W Galeriach Alkoholi Sobieski, w Galerii Łódzkiej wyprzedaż na niektóre szampany - sam skusiłem się na 1999 Lanson Gold Label, za ok. 200zł, zobaczymy...

W Tesco już pisałem - się dzieje - http://www.sstarwines.pl/wino2634

gp (2012-01-12)
Co to jest "Polvi Santi"?

star (2012-01-12)
Oczywiście błąd - Poggio Salvi zredukowałem do Polvi:-) Dzięki za zwrócenie uwagi. Szukałem u Biondi Santi, ale się nie przyznają. Na naszej ziemi, tej ziemi, a może i tamtej znalazłem PIN, a w końcu trafiłem na Słoneczną Winnicę. W Łodzi jakoś te wina stały się modne - zarówno w Winnicach Świata jak i w Galeriach Alkoholi, ale pochodzą z tego samego źródła, od tego samego importera... zapomniałem jednak od kogo:-( Może ktoś wie? Ceny podobne w obydwu miejscach.

star (2012-04-09)
Stara, pokryta archaiczną patyną Łódź i taka czcionka.

star (2012-04-09)
Nowa Łódź, nowoczesny font, elegancka typografia.

star (2012-04-27)
Są miejsca na ziemi... jak Bar Osiedlowy w Łodzi.

star (2012-04-27)
Są też inne miejsca... Nowa Łódź, gdzie nowoczesny font i modernistyczne logo;-)

star (2012-04-27)
Chyba się powtórzyłem, różnica jedynie w półcieniach. No to może raz jeszcze Restauracja Nowa Łódź, po Angelo nasza ulubiona:-)

star (2012-04-27)
Nie wszędzie pija się wina.

star (2012-04-27)
El Toro. Mała Hiszpania, przy Narutowicza, w Łodzi. Zupa niezła:-) Z winami nieco gorzej, ale można coś wybrać.

mwi (2012-05-06)
Nie wiem czy winiarnia 101 win na Piotrkowskiej 86 była już pokazywana

star (2012-05-23)
Wino w Łodzi, to dwie osoby instytucje, oprócz pewnego gostka z Dobre Wino, ale to już historia. Tak więc Pan Wojtek z Galerii Alkoholi oraz Pan z Winnic Świata, przy ulicy Żwirki. Obydwaj na rynku winnym przynajmniej od 10 lat, na handlu winem zęby zjedli. Sami nie importują, ale wybierają dość rozsądnie w sensownych cenach. W Winnicach Świata ciągle Wina Szlachetne z Opola królują, ale także Exima i Ramnista od Kir-Yianni w dobrej cenie, rocznik ciągle 2003! Kilka flaszek sam kupiłem:-) A obok same piękności... dnia i nocy.

star (2012-06-02)
Starocie w Galerii Łódzkiej. Fajne. Calheiros Cruz 2000 Touriga Nacional, Hardy's Thomas 1994 Cabernet Sauvignon, ale i młody Pomerol Lagrange z 2007, ciężko pijalny za młodu, czy Sessantanni 60 Primitivo dobre już od dziś z 2008.

star (2012-08-11)
Człowiek z Łodzi, choć trafił do niej z Warszawy, czyli Michał Rutkowski, właściciel sklepu Klub Wino, trafił na łamy WI. Z ciekawostek zdał WSET, sprzedaje polskie wina od Płochockich oraz musujące gewurce i organizuje degustacje, a na co dzień oprócz sklepu winebar w tym samym miejscu na Zachodniej czy Kościuszki (zawsze mi się mylą). Marzy o wejściu polskich win na europejski rynek. Foto WI.

star (2012-09-19)
Wino w Łodzi łatwo znaleźć, gorzej jest z Brunello czy Rosso z Montalcino jak pokazuje wycieczka do trzech miejsc: Klubu Wino, Winnic Świata i Pinota.

Przy okazji nowy wystrój w restauracji Angelo. Karta win dostępna w sieci.

star (2012-09-19)
Lista winnych miejsc przewinęła się w rozmowie, wywiadzie, czacie z Michałem Rutkowskim z Klubu Wino, że zacytuję fragment:

09/18/2012 - 21:16 klubwino: to miło :) myślę, że wynika to z faktu, że nie ma dużo sklepów w Łodzi stricte winiarskich. 2. wydaje mi się, że robimy naprawdę sporo jeśli chodzi o szezrenie wiedzy o winach, eventów, staramy się być aktywni i W chyba to doceniła
09/18/2012 - 21:16 sstar: Czym wyróżniasz się? Co sądzisz o konkurencji: Winnicach Świata, Galerii Alkoholi, Pinocie czy Dobrym Winie? Naprawdę są słabsi?
09/18/2012 - 21:17 klubwino: dlaczego pytasz czy naprawdę? ja nie powiedziałem nigdzie złego słowa na moją konkurencję
09/18/2012 - 21:18 klubwino: chociaż nie o wszystkich z wymienionych mam dobre zdanie :) z większością jednak żyje w zgodzie, wręcz fajnie. Każdy robi swoje, ma swój pomysł na ten biznes
09/18/2012 - 21:19 sstar: Pewno byłeś w tych sklepach. Jakie są ich mocne strony? Dodam jeszcze Skład Win i Alkoholi Piechowskiego. Jak widać, trochę tych stricte winiarskich sklepów się w Łodzi znajdzie :-)
09/18/2012 - 21:19 klubwino: większość z nich sprzedaje też alkohole mocne
09/18/2012 - 21:19 klubwino: jest jeszcze Winarium i Dom Wina..
09/18/2012 - 21:19 klubwino: no rzeczywiście kilka się uzbierało :)
09/18/2012 - 21:20 sstar: Jak sprzedają coś więcej to tylko bonus :-)
09/18/2012 - 21:20 sstar: A może po prostu WB nie zna innych sklepów w Łodzi? No bo nie posądzam go o to, że chwali Cię dlatego, że jesteś pracodawcą WB?
09/18/2012 - 21:20 ducale: i chyba Folwark Bolesławiec na Sienkiewicza
09/18/2012 - 21:20 sstar: Bolesławów?

star (2012-09-22)
Cztery kultury, czyli pl.4klultury.pl (pralinka)

star (2012-10-04)
Tymczasem w Łodzi. W Winnicach Świata przy Żwirki i Kościuszki może pojawią się wina Austrovinu. Są Wina Szlachetne, Vojan, Interwin, Frozo... i wiele innych. Ja kupiłem dziś Optimum Bellevue la Forest z Negrette i Ramistę 2003 Kir-Yianni od Eximy. Do tego czekolady z zielonym pieprzem, żurawiną, jabłkami, malinami, solą, chilli.

Demi-sec - nowy sklep na Rudzkiej Górze - przedsięwzięcie Emila znanego z Pinota i Galerii Alkoholi, o ile dobrze pamiętam.

W Pinocie Cavy Juve y Camps w różnych kolorach, szampany Collard-Picarda, ponoć niezłe i Cavy Parxet.

U Piechowskiego w Składzie Wina i Alkoholi, także whisky. Za 3 tys. najstarsza. Wziąłem dobrą hiszpańską oliwę i szampana rocznikowego, premier cru 2000 od Cattiera za 139zł. Jeden z tańszych tej klasy na naszym rynku.

Winoteki na Łąkowej już dawno nie ma:-(

star (2012-10-14)
Folwark Bolesławów przy Sienkiewicza - import własny, głównie Francja, cudzy Izrael i jakiś Nowy Świat.

star (2012-10-14)
Winnice Śświata przy Kościuszło - dobry wybór i tani dość, rożni importerzy.

star (2012-11-24)
Szukam lokalu w Łodzi, knajpy jakiejś fajnej. Wdzedłem do Gastronautów i opinia GP się potwierdza niestety, że większość niekoniecznie ma rację. No bo co widać (pralinka) w Top 10?

Restauracja Blacklion
Dekadencja
Ato Sushi
Piwoteka Narodowa
Varoska
House Of Sushi
Restauracja Kamari
Naleśnikarnia Manekin
Restauracja Ciągoty i Tęsknoty
Restauracja Lili

Na czele Black Lion (pralinka) w sobotę nieczynny. Szukając czegoś ładnego znalazłem jeszcze Dworek (pralinka) na Wzgórzach Łódzkich położony. Dekadencja polecana ze względu na słodycze chyba głównie. Piwoteka wiadomo. Sushi trzyma się mocno, a myślałem, że tylko w Warszawie moda na egzotykę. Varoskę znam i aż tak bym nie polecał, choć obsługa miła, wszak założycielka to łódzkiego wątku. Brak Angelo czy Nowej Łodzi nie najlepiej o liście świadczy. Jest jeszcze lokal na Żwirki czy Wigury, a tu go w czole nie ma:-(


W końcu stanęło na Restauracji Ciągoty i Tęsknoty polecanej i owszem gastronautycznie z fajną stroną łeb (pralinka) w łeb ze świetnymi pomysłami, a to koncert z bonmotem, a to święto Beaujolais, ale to już było:

KONCERT

W trzeci czwartek listopada , to listopad 15, o g.20.00
zapraszamy na koncert muzyki improwizowanej popełnionej przez bardzo kompetentny ansambl :

Trela Valquartz Zabrodzki
feat Postaremczak i Niewiadomski

Jak to bywa w listopadzie w Ciągotach, nastrój poprawiamy
młodym BEAUJOLAIS NOUVEAU 2012 czyli próbujemy, bawimy się i zapominamy do listopada 2013.

ZAPRASZAMY

Wszystko wskazuje, że będzie to "piękny i relaksyjny wieczór" jak mawiał dr.Gruntorad w "Postrzyżynach" Mencla

star (2013-02-04)
Marek Kondrat w Off (pralinka) przy Piotrkowskiej.

star (2013-05-10)
Wina szwajcarskie przeniosły się z olejami z Przybyszewskiego 99 na Mazurska bodajże 4 ew. 20.

star (2013-05-23)
Breadnia - nowe miejsce na łódzkiej mapie winnej, z ofertą Pinota, położone przy ul. Piotrkowska 86. Polecane przez Maćka Nowickiego (pralinka) w tekście Gdzie na wino:Łódź. Odnośnik internetowy https://www.facebook.com/Breadnia do sklepu, ale na FB niestety. Ofertę Pinota znamy i lubimy (pralinka) mocna Hiszpania oraz Nowy Świat, jest też sporo win włoskich.

Jeden z najnowszych punktów na gastronomiczno-winiarskiej mapie Łodzi. W nazwie galeria – bo w kamienicy mieści się siedziba Związku Polskich Artystów Plastyków, w samym lokalu mają być organizowane także różne wydarzenia kulturalne; chleb – bo jest to kolejny lokal, w którym możemy przebierać w pieczywie do woli; i wino. Breadnia nie reklamuje się wszędobylskim ostatnio tytułem skład czy magazyn mimo, że ma w ofercie dużo więcej win niż tytułująca się w ten sposób konkurencja. Wszystkie wina pochodzą z oferty łódzkiego Pinota (to także sklep i importer w jednym).


Wina na gwiazdkę


  Alk: W sam raz
  Ocena: 0
  Nr 3543
  

sstar&let(2008-11-24)
Zbliżają się święta. W sklepach są już od dawna więc jesteśmy cokolwiek spóźnieni. Na święta polecałbym wina uniwersalne. Do bigosu i nie tylko Riesling albo z Mozeli co by cioci też smakowało albo wytrawne sherry jak np. La Guita. Pewniakiem jest Bundu Star bo się nazwa dobrze kojarzy:-)
Rurale poleca pełnoletniemu siostrzeńcowie mimozę, siostrzenicy zaś klementynkę. Dla innych bordos przykrojony na naszą miarę.
Peyotl z kolei Amarone od Tedeschi oraz słodkie Moscatel np. z Setubal, zwane "Bożym Narodzeniem w płynie".
Fechtmeister poleca czekoladę nawet do ragou, wg mnie najlepiej z Porto LBV, ale i inne spełnią swe zadanie.
Pawelpp podchodzi do sprawy patriotycznie: "Przy polskiej wigilii nalezy pić polskie wino, np. Bianca od p. Płochockich. Jestem wielkim amatorem tego wina. U nas przez ostatnie dwa lata byl Riesling z Miekinii i Bianca Plochockich. Mam nadzieje, ze i w tym roku cos z Polski bedzie." Choć to chyba na następne święta:-)
Zapraszam do dodawania własnych typów oraz zaznaczania win z bazy ktore pasują na tę okazję komentarzem. Mogą to być wina, ktore smakowac beda cioci, ew. dobrze komponowaly sie ze sledziem albo choinka. Dobrze by bylo aby przynajmniej kilka z nich dostepnych bylo w Polsce. Na koniec polecam coś pysznego: mniam:-);

rurale (2008-11-24)
Już bardziej dosadnego zdjęcia nie mogłem zrobić. Ale będę się starał:) Może to jednak dowód, że coraz mniej we mnie wiary w dzisiejsze czasy, gdzie niedopowiedzenie nie jest raczej w cenie. Co do win od Feudi to fachowcy kręcą nosem, ale ponieważ ja pozostanę amatorem (dla niektórych niekompetetnym malkontentem) to nie muszę. Proste, owocowe, techniczne wino. Cudów nie należy się spodziewać (na to że pies sąsiada zacznie gadać nie liczę, zresztą wygląda na takiego co to nie ma nic sensownego do powiedzenia, ale może przynajmniej przestanie wyć), ale pije się je po prostu przyjemnie. Feudi sprzedaje swoje wina m.in. niedaleko ronda Babka w Warszawie, u Lutza w Dreźnie, a także w wielu supermarketach oraz sklepach na lotniskach we Włoszech.

sstar&let (2008-11-25)
Jak jesteśmy przy lakrymach to polecam tą obłędnie pachnącą, choć nieco osobliwą w smaku. Warto spróbować nie tylko w Święta, a dostać je można od importera Galleria di Vino!

sstar&let (2008-11-25)
To wino pasuje na święta głównie przez nazwę - z przesłaniem Pax! Piszemy X, myślimy X-mas;-)

fechtmeister (2008-11-25)
W Salute można też kupić pięknie pachnącą różami lacrimę od Marotti Campi. Jest uwodzicielska, przynajmniej z tego co pamiętam, bo dawno nie piłem.

sstar&let (2008-11-25)
Jak już zawitaliśmy w krainę odmian aromatycznych warto wspomnieć i polecić nie tylko ładnie pachnące ale przeważnie słodkawe Gewurztraminery oraz muszkaty (najlepiej lekkie musujące z Asti, ew. nieco cięższe z Węgier czy najsłodszych z Samos).

rurale (2008-11-26)
Ponieważ na etykiecie pojawili się aniołkowie wino zaliczam do tych na gwiazdkę. To federspiel z 2005 r. Sam co prawda wolę (jako skończony snob) „pichleryzację” gruve, szczególnie w wykonaniu Rudego. Knoll zły nie jest, ale kłaniać się nisko nie ma przed kim (czym?). Na pewno nie przed tym federspielem. Importuje je 101win, choć to może za mocno powiedziane. Od początku istnienia ma tylką tą etykietę z tego samego rocznika (jak widać średnia półka:), więc to raczej skrzynka się na pace przez przypadek zaplątała. I nie cieszy się jakąś przesadną popularnością.

sstar&let (2008-11-26)
Próbowałem jedynie wyższą (tylko ciut, ot trzeba się jedynie na palce wspiąć) półkę Kabinett (choć to nadal jakby Federspiel) z Ried Pfaffenberg od Knolla i muszę przyznać, że to duża siła. Od Rudiego Pichlera nic nie piłem, ale coś tam z 2006-ego zalega w piwniczce;-) Rozumiem, że w przypadku jego win trzeba się wspiąć ale raczej na wyżyny intelektualne;-)

sstar&let (2008-11-29)
Rurale poleca także z pasją coś słodkiego.

sstar&let (2008-12-02)
Jeszcze jedno słodkie, tym razem Maury od Pouderoux poleca fechtmeister, a może raczej rurale.

rurale (2008-12-03)
Dobre chianti, na dobrą okazję.

sstar&let (2008-12-06)
Nie mozna w swieta zapomniec o Tokaju - najlepiej takim.

rurale (2008-12-07)
Można podejść do świąt inaczej. To wino zdaje się robią niedaleko Palestyny. Przede wszystkim z cabernet sauvignon.

fechtmeister (2008-12-08)
Z mojej strony to jeszcze dorzuciłbym aksamitny, gładki i kremowy riesling mozelski pięknie pachnący skórką pomarańczową i cytrusami, do tego z dobrą kwasowością. Bardzo polecam te piesporckie złote kropelki do świątecznego ciasta, zwłaszcza, że cena jest zachęcająca (35 PLN @101win).

sstar&let (2008-12-08)
Mozelskie rieslingi na swieta skrzynkami... Dobre i na deser i do bigosu chyba tez dadza rade...

rurale (2008-12-10)
Różowe powinno wszystkim smakować. Ciocia jest naprawdę ważna.

deo (2008-12-10)
Jeśli ma być jedno wino do wszystkich potraw, to białe. Mogłoby być też różowe, jeśli ktoś lubi. Podczas wigilii ważniejsze są potrawy, nikt chyba nie będzie tej szczególnej kolacji traktował jako spotkania degustacyjnego. Z tego względu wino powinno być tłem dla tradycyjnych dań. Ponieważ przy wigilii spotykają się przeważnie ludzie o różnym stopniu winnej edukacji, wino powinno być takie, żeby zadowolić i tego, co się zna, i przysłowiową "ciocię". Ja uważam, że w tej sytuacji najlepiej podać wino z jakąś ideą, np. izraelskie lub libańskie (wiadomo dlaczego), polskie, jeśli ktoś może (wiadomo dlaczego), amerykańskie (jeśli ciocia właśnie wróciła z Ameryki), wino od zaprzyjaźnionego winiarza (jeśli go mamy) albo coś, co przywieźliśmy z wakacji itp. Chodzi o to, żeby wino jakoś ładnie zaanonsować, bo później i tak nikt nie będzie na jego temat dyskutował. Wiem, że to postawa niegodna winnego hobbysty, ale ja mam to już przećwiczone i wiem, jak jest :-) Z firmową "wigilią" sprawa jest prostsza: należy podać takie wino, jakie smakuje kobiecie szefa. 99% że będzie to white zinfandel, pyszne winko :-)

sstar&let (2008-12-10)
Pozwolilem sobie powyzej wkleic zlote mysli naszego deo w odpowiedzi na pytanie o wina swiateczne i firmowa wigilie, ktore zadano w swiecie rownoleglym czyli na Forum Wino GW. Link cenny bo z pewnoscia rozwojowy:-) Dorzuce jeszcze jeden antycypujac pytanie co pic w Sylwestra - odpowiem dualnie cave albo szampana, choc najlepiej mi sie zdaje, ze na naszej ziemi przyjelo by sie Moscato d'Asti - jest lekki mus, jest slodycz, jest zabawa.

deo (2008-12-10)
a to jest tak zwana insza inszość... żeby nie było, że na wigilię podam white zinfandela, oświadczam, że będę pił wina od państwa Wach (idąc tropem zaprzyjaźnionego winiarza) albo państwa Caspari (ten sam trop i tak samo dobre wina).

sstar&let (2008-12-10)
dobra, dobra, pewno white zina bedziesz sobie polewal spod stolu; a przy kwasnych Rieslingach Wachow bedziesz pewno stroil dobre miny do zlej gry wspomagajac sie przywolywaniem w pamieci obrazu przeuroczej Pani Wach; nawiasem mowiac to kim sa ci p. Caspari?

deo (2008-12-11)
na kwaśne rieslingi Wachów mam niezawodny sposób: będę je szaptalizował :-) A Państwo Caspari to właściciele (od tego roku byli właściciele) Weingut Caspari z Trarbach nad Mozelą. Obecnie właściciele nazywają się Eggert, a winiarnia dalej Caspari.

sstar&let (2008-12-11)
Smiej, sie smiej. Mozesz nauczyc sie tez techniki dosage;-) Widac, ze w swieta Mozela Rulez!

rurale (2008-12-11)
Wracając do cioci. Inny róż. Jej jednak bym jej nie lekceważył. Nigdy nie wiadomo, bez względu na rodzinne konstelacje, kiedy ciocia okaże się ważnym sojusznikiem. Zadbałbym o to, na długo przed świętami:)

sstar&let (2008-12-12)
Fotka z przeslaniem: 'Idz pofikaj na plantacji; chlopcze!';-) To pewno ciocia tak zwykle siostrzencowi radzi;-)

rurale (2008-12-14)
Śniegu pewnie znów zabraknie. Polecam zatem, polecaną już, dobrze znaną wśród fanów Górnej Adygi, serię win Praedium od Colterenzio.

czesio (2008-12-15)
Dzień Dobry! Czesio miał na gwiazdke Real Irache Gran Reserva z Navarry 1996 ale się obawiał że stare i zepsute więc wypił od razu. Wino całkiem świeże, soczyste, dość skoncentrowane. Bez fajerwerków, ale solidne. Dobry zakup za 10 euro.

sstar&let (2008-12-16)
Sofanes poleca z kolei książki o winie oraz osprzęt jak np. korkociągi czy kieliszki. Nie mamy jeszcze wątku szkło, dziwne;-)

sstar&let (2008-12-17)
Wino z ideą. Tak jak sugerował powyżej deo. Trzeba by jednak z tym winem ostrożnie. Nie skłania bowiem ono do przyjaznych odruchów...

sstar&let (2008-12-17)
Nie wiem czy zauważyliście ale na Święta przenieśliśmy się z Anglii do Polski, jak wielu rodaków;-) Mam nadzieję, że nowy serwer będzie lepiej działał, a reklamy będą tylko nasze, swojskie, krajowe i to tylko wtedy gdy się nam zachce... Pzdr!

rurale (2008-12-19)
Polecam również rieslingi od Romana. Może nie są łatwe, ale też nie jakoś specjalnie trudne:) Czyli takie w sam raz. Mocny minerał.

sstar&let (2008-12-22)
Polecaliśmy już portugalskie, greckie i francuskie dość mocne muszkaty. Warto pamiętać też o tych lżejszych: włoskie Moscato d'Asti nie wymaga rekomendacji ale są też węgierskie Ottonele czy też ostatni próbowany Moscatel Estrella z Valencii importowany przez wine4you. Lekki, nie obciążony zbytnio alkoholem (tylko 10%) pachnie samą kwintensencją czyli winogronami, dość słodki, ale to słodycz która aż tak nie męczy jak niektóre powyżej wspomniane muszkaty. Poleca go też Mariusz Kapczyński, ale tylko wielbicielom gatunku (przestrzegając przed brakiem kwasowości); pisze też on na swoim portalu Vinisfera sporo o samej odmianie muszkat.

rurale (2008-12-22)
Ja w tym roku idę na całość. Owszem przyznaję wybór banalny, ale praktyczny, oszczędny, schlebiający gustom większości biesiadników. Literflasche mit Riesling (halbtrocken naturlich) aus Schloss Vollrads. Zresztą mógłby być skądkolwiek. Ciocia rulez!

sstar&let (2008-12-23)
Zamiast życzeń, które niemniej jednak składam na Nadchodzące Święta Bożego Narodzenia, odnośnik do życzeń rurale na zaprzyjaźnionym portalu Sławka Chrzczonowicza Winomania. A tu wspomnienie z życzeniami z ubiegłego roku.

sstar&let (2008-12-25)
Zapowiedzi były huczne, a skończyło się oszczędnościowo, czyli Biedronka znów w akcji tym razem w wersji wzmacnianej czyli Porto od Symingtonów. Wino nie do końca się spodobało, podobno za słodkie. Mozela została we Wrocławiu, szkoda:-( Pozdrawiam Świątecznie! Życzę Wam tego czego życzył sobie mały Patryk: jedzenia i picia, abym mógł być duży, miłości abym mógł być mały...

rurale (2008-12-25)
Dobre, tanie, ekonomiczne litrowe butelki. Myślałem, że starczy jedna, ale jednak nie. Biesiadnicy po zniszczeniu halbtrocken dostali jedynie zdrowych wypieków na twarzy, a ciotka przypomniała sobie nawet czwartą zwrotkę „Do szopy, hej pasterze”. Konieczna była druga flaszka, która zagwarantowała sukces spotkania. Vollrads kupiłem zachęcony rekomendacjami autorów WE, którzy określili producenta mianem „podupadła gwiazda”. Molitor cieszy się nieco większym uznaniem.

peyotl (2008-12-26)
Święta jeszcze trwają, a więc w porządku będzie dołożyć tego, wymienionego już wyżej, wybitnego portugalczyka

sstar&let (2009-01-12)
Nie wiem jak to było u Was, ale mnie ON naprawdę odwiedził. Był dość mały, ale bardo silny. W nagrodę za dobre sprawowanie przyniósł mi Anwilkę z RPA, którą wyprodukowało trzech panów. Bez łódki i bez psa!

wampiro (2009-12-27)
Wprawdzie gwiazdka już minęła (a może w tym roku nie było jej wcale? Z powodu zachmurzenia nikt jej w tegoroczne Święta nie widział-przynajmniej w PL) a Alma prezentuje taki oto zestawik świąteczny.

wampiro (2009-12-27)
Ups...coś chyba nie pykło. Sstar proszę Cię w takim razie o reedycję poprzedniego postu, we właściwy sposób.

sstar&let (2009-12-27)
Poprawiłem co mogłem, pzdr!

mdcc (2009-12-27)
Wino wakacji 2009 sprawdziło się również drugiego dnia świąt... różowe, owocowe, czyste i bezpretensjonalne. Jak ja lubię tego typu strzały.

star (2012-12-07)
Jest też o mnie (pralinka) jak widać. Co prawda mówią o mnie leśniczy, nie szeryf, ale co tam!


Udanej zabawy!


  Alk:
  Ocena: 8
  Nr 3640
  

sstar&let(2008-12-31)
Minął rok sstarwines.pl, choć to raczej pół roku było. Różnie przez ten czas na tej stronie bywało. Zwykle niełatwo, czasem poważniej, czasem śmieszniej. Zawsze jednak z zaangażowaniem za co niniejszym wszystkim afficionados dziękuję! Najlepsze kawałki zebrałem w Mniam! Statystyki są niezłe, choć mogłyby być pewno lepsze. Ważne jednak, że krzywa rośnie;-) Zbliża się Sylwester więc może nie warto się zbytnio liczbom przyglądać chyba, że ich magii w którą zresztą nie wierzę;-) Na sylwestra nikt pewno Clairette czy Cremant z Die pić nie będzie. Może z wyjątkiem Marka Bieńczyka czy Tadeusza Konwickiego, a szkoda bo przynajmniej Clairette z winogron muszkat smaczniejsze i przyjaźniejsze dla Polaka niż niejeden kwaśny szampan. Ja jednak w tym roku będę obstawał przy klasyce i prostego czarnego Lansona sobie ze sstarlet otworzymy:-) Do Siego Roku! Na butelce miało być jednak sstarwines aleśmy się z bardzo młodym autorem tego rysunku nie dogadali. Pewno przez różnicę pokoleń;-);

peyotl (2008-12-31)
Z serdecznym podziękowaniem za stworzenie tego pięknego miejsca i z życzeniami ciągłego rozwoju na wszystkich poziomach wytrawności i słodyczy, naszemu Panu Nadleśniczemu (oby żył wiecznie!) się życzy! To życzyłem ja, peyotl, degustator II klasy. A na zdjęciu tak jakby szampan, ale nie całkiem... :-)

sstar&let (2008-12-31)
Ładne:-) Jakby supernowa. A degustatorzy drugiej klasy uposażeniowej (Waligórski pisał o takim co wyjechał do Paryża) są zawsze mile widziani:-) Do Siego!

marwin (2013-07-24)
Czy byłoby słuszne, aby powstał osobny wątek, o którym traktuje ów film ?
http://kontrowersje.wp.tv/i,Wino-bezalkoholowe-Kontrowersje,mid,1270059,index.html?ticaid=611001#m1270059

star (2013-07-24)
Jasne (pralinka)

star (2014-01-15)
Zapraszamy! W piątek do Bzika, na małą imprę, o 19:00. Na wszelki wypadek proszę o mejla na sstar na gazeta.pl jakby ktoś reflektował:-) Pozdrawiam! PS. Każdy przynosi jakieś wino i...

star (2014-01-17)
Tytułem zachęty... DRC... może i nie będzie, ale od (pralinka) Villaine'a (not you average burgundy vinengrower (pralinka) ), z tej samej ręki znaczy 1er cru Santenay 2011 postaram się przynieść, jak do piwnicy zejdę. Gault Millau umiarkowanie ocenia (pralinka) ale chwali w sumie w opisie.


Ce Santenay est d'une légèreté aromatique agréable et très plaisante. Le bouquet floral est intense et profond tout en gardant de la finesse aromatique. On adore les petites notes délicates de violette accompagnées de notes de myrtille.

temi (2014-01-17)
To po co przychodzić skoro wszystko już odgadnięte? ;-)

star (2014-01-17)
Będę miał jeszcze jedno wino;-) Wpadaj, a nie gadaj! Myślę, że inni też małe co nieco przyniosą:-) Wtedy sobie będziesz odgadywał do woli. W tym przypadku wartością wina jest pochodzenie, historia, a nie niebywała jego jakość, więc w ciemno średnio jest sens je pić, choć można. Zresztą chciałem poprzednim wpisem wywołać wilka z lasu i jak widać udało mi się to doskonale:-) Może jednak wezmę innego Pinota, co byś kontent był, mam jednego z Moraw;-)

peyotl (2014-01-17)
A propos schodzenia do piwnicy: właśnie przeczytałem, że w dawnym Rzymie trzy były czyny, za które kobietom groziła surowa kara, nawet śmierć: cudzołóstwo, przerwanie ciąży oraz przywłaszczenie klucza do piwniczki z winem (źródło: magazyn "La Rivista", bardzo fajne czasopismo o Italii (po polsku).

temi (2014-01-17)
W starożytnym Rzymie drogi Peyotlu było jednak trochę więcej czynów, za które kobietom groziła kara śmierci. Zapewniam cię, że za trucicielstwo (na podstawie Lex Cornelia de sicariis et veneficis) rzymskie sądy bynajmniej nie obsypywały kobiet kwiatami... ;-)


Kryzys!


  Alk:
  Ocena: 3
  Nr 3645
  

sstar&let(2009-01-07)
W czasach kryzysu zwykle zaczynamy oszczedzac. Takze na winie. Na zachodzie juz to zauwazyli. W zaprzyjaznionym, brukselskim sklepie (moze to za duzo powiedziane, nie bylem tam ani ja, ani rurale, ktory tylko polecil ten sklep winerschowi) Chai & Bar's pisza bowiem tak:
'The economical crisis has consequences on all wine lovers. More than ever, to make "good value purchases" is important. Chai & Bar's rigorous selection, allied to competitive prices, is a garanty of good value puchases all year round. The sommelier "honnest advice", adapted to your taste, is another factor of a good wine purchase!' U nas w sumie pewno nic sie nie zmieni. Jak pilismy sophie tak nadal bedziemy ja pic, chyba, ze nerwowo zaczniemy jej szukac w butelkach 0,375;-);

rurale (2009-01-07)
O, fajny wątek. Polecam zatem białego składaka, którego zmajstrował Massimo di Lenardo z Frulii. Lis Maris zrobił z sauvignon i pinot blanco. Proste, żywe, lekko owocowe wino, którego kwas nie zdążył zabić:) Kosztuje raptem dwie dychy w KWC (bez kosztów dostawy, choć można się dogadać i Fału:) przywiezie za darmo).

sstar&let (2009-01-07)
Zamiast szampana pijać się będzie cavę, a na 148-ej aukcji Hospices de Beaune ceny spadły o 26%, a Clos de la Roche, Cyrot Chaudron za 30tys euro przestało być okazją jak donosi cafebabel.

sstar&let (2009-01-07)
Mniej o winie a więcej o kryzysie i jak to pięknie sobie z nim w Europie radzimy:-)

rurale (2009-01-08)
Kryzys ma również wymiar emocjonalny, przybiera postać pustki uczuć, rezygnacji, czasem depresji. Poruszając się w tych wymiarach polecam butelkę syrah od Lulu B. z Minervois. Owszem eksploatuje stereotypy (w końcu to tania butelka adresowana na rynek amerykański), ale za to takie, dzięki którym można powrócić z otchłani. Słońce południa, fajna dziewczyna, nieśpieszne tempo życia. Kosz piknikowy i beret. Lulu B. to koncept marketingowy giganta z doliny Rodanu Louisa Bernarda. To syrah proste jak budowa cepa. Jednowymiarowy koncentrat, który ładnie pachnie. Na przyjęcie z grillem świetna rzecz. Chociaż może nie teraz w zimie. Kosztuje ok. 29 zł w sklepach FWS. Kupiłem kiedyś będąc pod wpływem :) lektury tekstu Wojciecha Gogolińskiego w Rzepie.

sstar&let (2009-01-08)
Rozumiem, że rzeczony tekst był upajający:-)

sstar&let (2009-01-08)
Internet i jego zasoby mogą być pomocne w czasach kryzysu, stąd też odnośnik do wine resources.

rurale (2009-01-08)
Fajne. Wszystko w jednym. Ta wyszukiwarka bardzo pomocna Able Grape. Wcześniej winoman ją linkował.

sstar&let (2009-01-08)
Na kryzys nie ma to jak wyprzedaż, tym razem w Grand Cru, cyt. nadesłany e-mail:
Szanowni klienci
Mamy przyjemność zaprosić Państwa na pierwszą w nowym roku degustację połączoną z wyprzedażą. Odbędzie się ona w naszej siedzibie w Warszawie, przy ulicy Wyczółki 46, dnia 15 stycznia 2009 roku. Rozpoczynamy o godzinie 19.00.
W ofercie wyprzedażowej i na degustacji znajdą Państwo:
Nazwa towaru Cena wyjściowa Cena od 27.12.2008
Hollick Wilgha Shiraz 129,00 PLN 89,00 PLN
Chateau de Fonbel 139,00 PLN 99,00 PLN
Chateau Pedesclaux 159,00 PLN 119,00 PLN
Duval-Leroy Blanc de Chardonnay 229,00 PLN 169,00 PLN
Duval-Leroy Fleur de Champagne 1er Cru 179,00 PLN 129,00 PLN
Chateau Bouscasse, Vieilles-Vignes 139,00 PLN 99,00 PLN
Lupe-Cholet Mercurey 75,00 PLN 54,00 PLN
Lupe-Cholet Beaune 89,50 PLN 69,00 PLN
Tacchino Dolcetto d'Ovada 38,50 PLN 29,00 PLN
Corte Viola Bianco di Custozza 18,50 PLN 11,50 PLN
Corte Viola Veneto Merlot 14,90 PLN 9,50 PLN
Gregorius Tinto 22,00 PLN 14,90 PLN
Heredad Ugarte Crianza 5l. 399,00 PLN 299,00 PLN
Martin Cendoya Malvasia 75,00 PLN 49,90 PLN
Będzie można spróbować i zakupić również inne wina z naszej oferty.
Osoby zainteresowane prosimy o potwierdzenie przybycia z podaniem ilości osób na adres:
degustacje@dobrewina.pl

rurale (2009-01-09)
To wiadomość stricte kryzysowa. Upadłość ogłosiła Galeria Win, niejakiej p. Alby (na Ursynowie, blisko metra Stokłosy). Przechodzę tam czasami, nawet kilka razy odważyłem się wejść do środka, ale raczej nie kupowałem (teraz czuję się winny). Wydaje mi się, że zabrakło pomysłu na sklep, na to miejsce, na wino. Wybór dziwaczny, przypadkowy, nie bardzo wiadomo było do kogo adresowany. W ramach oferowania wartości dodanej czasem można było kupić bułgarski ser sirene (skądinąd bardzo smaczny), innym razem p. Alba paliła kadzidełka (sic!). No a teraz koniec. Sklep w likwidacji. Wszystko minus 15 proc.

sstar&let (2009-01-09)
Czy jest to sklep w którym mieli wina d'Arenberga?

rurale (2009-01-09)
Nie, to nie ten sklep. Tamten jest przy stacji metra Natolin.

mkonwicki (2009-01-09)
Ktory przy stacji metra Natolin? Jest ich kilka: w Galerii Ursynow, niedaleko Merlina, potem z winami Moldawskimi i paredziesiat metrow dalej Vinhos z Portugalia. Ogolnie na Ursynowie, a zwlaszcza przy KENie jest tyle sklepow z winem, ze bardzo watpie zeby wszystkie sie utrzymaly, czuje, ze wyprzedaze likwidacyjne w tych okolicach jeszcze beda nie raz...

sstar&let (2009-01-10)
Co do win d'Arenberg i sklepu przy metrze Natolin to zowie się on Galerie Wina czy coś w tym stylu. Odsyłam do jedynie słusznego wątku o winnej Warszawie.

sstar&let (2009-01-11)
Jak zawsze w czasach kryzysu pojawia się i teraz sporo oszustów. Strzeżcie się aby nikt nie wetknął Wam falszywego Moutona 1982 czy też różowego Dom Perignona! Ostrzega Decanter!

rurale (2009-01-11)
Czasem kryzys dotyczy samego wina. Na przykład tego z Bucelas. Rozlazłe, miałkie, rozciągnięte jak sweter ekologa (biodynamika?). Wino od dużego producenta Caves Velhas, zrobione z arinto, rabo de ovelha i esgana-cao (11,5 proc.). Importuje je Vinhos/Cafe Róża i sprzedaje za 36 zł. Jednak nie każdy bucelas jest zły. Na przykład pity parę lat temu egzemplarz z Quinta da Murta sprawił sporo przyjemności swoją świeżą, cytrynową kwasowością. Tak czy owak warto próbować:)

peyotl (2009-01-11)
Czy ktoś z Szanownych się wybiera na tę wyprzedaż? Poprosiłbym wówczas o nabycie dla mnie d'Ovada, ze względu na sentyment do owada . Czy jakies inne wino (tak do stówy) jest godne skorzystania z przeceny?

rurale (2009-01-11)
Może ten Madiran powinien Cię zainteresować? W końcu to Brumont, a pamiętam że tannat bardzo Ci się podobał. Ja chętnie bym spróbował tych burgundów od Lupe i białą Rioję od Cendoyi. Szczególnie ta malvasia może być ciekawa.

mkonwicki (2009-01-11)
Co do tego Bucelas to Twoja opinia wpisuje sie jakos w moje zdanie o winach z Vinhos: wina ponizej 50, moze 45zl sa zwykle od nich nieciekawe. Wiele razy tak mialem, ze wina zaczynajace sie w okolicach 50zl byly fajne, a te ponizej, tak wlasnie kolo 35 niezbyt i mialem wrazenie, ze przeplacam, bo gdzie indziej za wino tej jakosci zaplacilbym 25. Brakuje u nich moim zdaniem win tanszych, a dobrych, wiec a kryzys sie chyba nie nadaja...

peyotl (2009-01-12)
O tak, dzięki rurale, nie skojarzyłem... Ogłaszam przetarg na zakupienie dla mnie Ch.Boucasse VV, forsę mogę przelać albo co.

sstar&let (2009-01-12)
Dowiedziałem się właśnie, że w polskich firmach winiarskich zaczęły się zwolnienia i redukcje. Będzie gorąco!

sstar&let (2009-01-12)
Nawet w polecanym mi kiedyś przez Giorgia sklepie Licata (Belgia) obniżki. Np. Terricio -15%:-)

sstar&let (2009-01-12)
Messorio od Macchiole za 66E! Jak darmo, skrzynkami;-)

rurale (2009-01-12)
A propos Vinhos. Może rzeczywiście się nie nadają:) Faktem jednak jest, że ja po zakupie u nich kilku butelek poniżej 40 zł jakoś straciłem serce. Nic mnie tam nie ciągnie.

sstar&let (2009-01-12)
Burgunda od Lupe próbowałem i było dobry. Biała Rioja nie tylko Ciebie kusi...

mkonwicki (2009-01-12)
Wlasnie, ja tez sie zniechecilem do Vinhos jak doszedlem do wniosku ze jest sens tam isc tylko po drozsza butelke. Tym bardziej, ze wsrod porto zaczely panowac nijakie Vinzelo.

sstar&let (2009-01-12)
To Vinzelo kupiłem koledze. Może już wypił. Dobre było bo tanie - 40PLN, za jakieś Ruby. Choć w Biedronce jeszcze taniej i to Tawny.

mkonwicki (2009-01-12)
Ja pilem jakies drozsze chyba, nie pamietam dokladnie, chyba Tawy, ale cienkie bylo, nie warto.

karolw (2009-01-14)
O kryzysie kapitalizmu pokrótce (z polskimi napisami).

rurale (2009-01-14)
Można też do kryzysu podejść inaczej. Można pójść na całość. Można spieniężyć po kryjomu polisę na życie żony, albo pozbyć się pamiątek po dziadku. Uznać, że skoro nadchodzi koniec, to wszystko wolno i nic nas nie ogranicza. Kupić coś nieprzyzwoicie drogiego i zapomnieć się w stanach metafizycznych. Zakup CV z winnicy Lemos & Van Zeller to oczywiście nie jedyna, ale dobra opcja. Wino ciemne, ponure, mgliste. To jak wyciągnąć rękę żeby się czegoś chwycić, ale w dłoni zamknięte zostaje tylko powietrze. W portfelu także:) Ta etykieta zabiera w dość długą podróż. Na ile niezwykłą, o tym decyduje tylko granica wyobraźni.

sstar&let (2009-01-18)
Jak donosi nasz korespondent specjalny z Austrii Herr Rural na Maxa w Grazu też winne wyprzedaże! Tylko się cieszyć:-)

sstar&let (2009-01-21)
Było, minęło...

sstar&let (2009-01-26)
Już nawet Obama ma pić, ale w końcu nie pije! Jak kryzys to kryzys;-)

peyotl (2009-01-26)
To aktualna lista degustacyjna w Chai & Bar's. Proszę o wasze typy dla żółtego dzióbka - 4-5 win w porcjach 0,6, łącznie do ok. 25 eur. Wchodzisz i wybierasz... co? ---------------- Moje typy: Ch.Canon, Sassicaia i oba CdP z de La Gardine----------------------------------------------------------------- Champagne Philipponnat Royale Réserve : 3.5€ / 7€ Ayala Brut Majeur : 3.5€ / 7€ Billecart Salmon Rosé : 6€ / 12€------------- Red wines served at 18°: Pauillac – Château Grand Puy Lacoste 2003 : 5.5€ / 11€ Saint Emilion 1er GCC - Château Canon 2003 : 6€ / 12€ Pessac Léognan – Bahans Haut Brion 2001 : 5.5€ / 11€ Pessac Léognan 1er GC – Château Haut Brion 2001 : 20€/40€ Haut- Médoc – Château La Lagune 2003 : 5€ / 10€ Saint Julien 2nd cru classé – Ch. Leoville Poyferré 2004 : 6€/12€ Saint Julien 5è cru classé - Château Beychevelle 2003 : 7.5€/15€ Italia Toscane – Sassicaia 2005 :12€ / 24€-------------- Red wines served at 16°: Australia Hunter Valley – Lakes Folly 2004: 4.5€/ 9€ Hermitage – JL Colombo Le Rouet 2004: 5€ / 10€ Châteauneuf du Pape – Château de La Gardine 2005: 3.5€/7€ Vin de Pays de l’Hérault – Mas de Daumas Gassac 2005: 3.5€/7€ White wines served at 11°: Savennières – Dom. Du Closel Clos du Papillon 2004: 3€/6€ VDP (Chenin moelleux) – Campagne de Gaurre 2006: 3€/6€ Puligny Montrachet 2007 – Alex Gambal : 4.5€ / 9€ Châteauneuf du Pape – Château de La Gardine 2006: 3.5€/7€ Price for a glass of 6cl / 12 cl vat included

sstar&let (2009-01-26)
Sassicaia na pewno! Ale ja bym spróbował też jakieś białe i na koniec! szampana. Ew. jednego szatonefa, chyba warto w końcu to hedonizm w czystej formie.

sstar&let (2009-01-27)
O tym, że euro w górę i polskich realiach.

fechtmeister (2009-01-28)
Wracając do oferty 101 win to martwi mnie dosyć duży wzrost cen na niektóre wina, takie które stanowiły przy swojej poprzedniej cenie świetną ofertę w korelacji jakości i ceny. Teraz w tych przypadkach cena po prostu odpowiada jakości wina, co i tak jest niezłym osiągnięciem jak na nasze realia :-) Nie jestem też do końca przekonany czy stało się tak tylko z przyczyny wzrostu kursu Euro.

sstar&let (2009-01-28)
Może też to także pośrednio wynikać z mniejszej sprzedaży w tych kryzysowych czasach. Jedni wyprzedają inni podnoszą ceny. Choć co do 101win to tylko hipoteza, być może nieprawdziwa!

deo (2009-01-28)
Jeśli chodzi o ceny, to po pierwsze nikt nie powiedział, że 101win musi mieć wszystko najtaniej a po drugie oni chyba szybciej reagują na zmianę kursów walut. A swoją drogą, jeśli obecny kurs euro dłużej się utrzyma to, paradoksalnie, będziemy mieli w naszych sklepach wiele ciekawych winnych okazji - może się zdarzyć, że wina (kupowane przez importerów przy niskim kursie) będą tańsze niż w Europie. W tej chwili wino za 45 zł kosztuje 10 euro, a jeszcze niedawno było to 14 - jest różnica.

sstar&let (2009-01-28)
O najnowszych trendach w sprzedaży win pisze też na swoim blogu Vitis Vinifera Sofanes. Warto tam zajrzeć!

marek (2009-01-28)
Nie wiedziałem gdzie to umieścić wiec umieszczam w wątku o kryzysie. Swietny artykuł o "kryzysie" w piwnicy Białego Domu.

sstar&let (2009-01-30)
Dyskusje o cenach i kryzysie toczą się dwutorowo. Tu dowiecie się co słychać na innym torze:-)

sstar&let (2009-02-09)
W Revue du Vin de France też donoszą o kryzysie w kontekście sprzedaży Bordeaux 2008 en primeur. Tym bardziej, że starsze butelki tanieją. Przykładowo Chateau Lafite Rothshild (wiem, wiem, że to dla nas najbardziej istotna wiadomość;-) rocznik 2005 w ciągu kilku miesięcy spadł z poziomu 1000E na jedyne 600;-) Podobnie Montrachet od Jacues Prieur (widziałem chyba na własne oczy, jeśli mnie wzrok nie mylił, ostatnio w sklepie dobrewino.pl rocznik 1998) w Nowym Jorku nie kosztuje już 700$, a jedyne 490$. Na zakupy Panowie i Panie;-)

rurale (2009-02-12)
Zamiast Lafita za 600 euro polecam wino z Langwedocji za niewiele ponad 5. Jest jak tabliczka wiśniowej czekolady. Ma 13 proc. alkoholu, ale nie bardzo wiem z czego je zrobili. W necie znalazłem znakomity opis tego wina - fruchtiger, würziger und unkomplizierter. W Bielefeld za nim szaleją. Na kryzys jak znalazł.

niemy (2009-02-17)
Obecnie jestem bombardowany promocjami z Centrum Wina, tym razem duże obniżki na następujące wina Masi Valpolicella Bonacosta za 44,20pln; Brancaia Tre 69,70pln; Emina barrica 12 months 64,60pln i Joseph Drouhin Chablis 62,90pln; od tych cen jeszcze rabat 10% za kartę klubową Kocham Wino. Ja się pytam czy warto a jak warto, to które i dlaczego?

sstar&let (2009-02-17)
Masi to dobry producent, więc zawsze warto, tym bardziej, że Vapo dzięki nucie słodyczy i niskiej kwasowości ma szansę spodobać się każdemu. Co do Tre od Brancaii mimo, że dobrze wchodziło, to jednak wydało mi się nieco za drogie jak na swą cenę. Chablis rzadko bywa kiepskie chyba, że z Lidla;-) Ale Drouhin to solidny poziom więc można się szarpnąć. Kiedyś piłem rocznik 1999, ale to rocznik prawie, że muzealny, no i okoliczności przyrody wtedy nadzwyczaj nam sprzyjały (Juans le Pins, Cote d'Azur czyli sosnowy zagajnik, lazur morza do tego w tle Marsalis na trąbce, owoce morza i Chablis ... czegóż trzeba więcej) więc akurat na tej opinii bym się za bardzo nie opierał.

rurale (2009-02-17)
To chablis to ja chętnie bym spróbował. Ciekawy jestem. A co do Tre to kiedyś je piłem w warunkach bojowo-barowych. Raczej nie sprzyja konwersacji. Surowe, dość ponure, skąpe. Na pewno nie na okazje kiedy szuka się pełnego, pachnącego, czekoladowego wina. Ale głupie nie jest i moim zdaniem warto spróbować. Tylko ta cena... Trochę jednak przydrogo.

niemy (2009-02-18)
Zakupiłem emine i chablis. Emina jest robiona przez tego samego producenta co opisywany przeze mnie val (kurczę muszę nauczyć się wstawiać linki) i podobnież duuużo lepsza.

sstar&let (2009-02-18)
Link wstawiłem, a teraz nauka:-)
Piszemy tak oto:
<a href=http://www.google.pl> GOOGLE </a>
aby otrzymać link do googla, adres czyli to po href= zaczynające się od http bierzesz z paska adresu, proste nie?

sstar&let (2009-02-20)
O tym, że kryzys dotarł aż na targi w Marsylii Bleu Wine Expo pisze monty w komentarzu na winograniu.

rurale (2009-02-24)
W pewnej prezentacji badaczy rynku znalazłem ciekawą refleksję, która brzmi mniej więcej tak - „Dopóki nie wzrośnie cena wódki i piwa w sposób zauważalny dla polskiego konsumenta, dopóty nie będzie kryzysu, a przynajmniej naród w niego nie uwierzy”. Rozumiem, że konsumenci wina impregnowani już na wahnięcia cen oraz świadomi wszystkich czynników cenotwórczych w przypadku wina, od lat pozostają w kryzysie, nie tylko finansowym, ale i emocjonalnym:)

sstar&let (2009-03-02)
O kryzysie i owszem, podobno z angielskim poczuciem humoru, nie wiem czy też o winie;-)

sstar&let (2009-03-05)
W czasach kryzysu trzeba być szczególnie czujnym przy wyborze wina. Zwraca na to uwagę we Wprost prof. Robert Hodgson ze Stanowego Uniwersytetu im. Humboldta w Kalifornii.

sstar&let (2009-03-08)
O kryzysie, winach czerwonych i tych z Nowego Lepszego Świata piszą na stronie Onet.pl.

sstar&let (2009-03-11)
Mimo 15% wzrostu sprzedaży wina (sierpień 2007 w porównaniu z lipiec 2008 ) firma badawcza Nielsen przewiduje zły rok dla sprzedaży wina w Polsce!

sstar&let (2009-03-12)
Na problemy z kryzysem Jan Krzysztof Bielecki podobno poleca z rana lampkę szampana. Zgadzam się! Szampan jest dobry na wszystko, nawet z rana;-)

sstar&let (2009-03-23)
W czasach kryzysu wszyscy kombinują - nawet Tesco! -30% co daje w przypadku rasowego Liebfraumilch jedyne 6PLN z groszami... kupiłem dwie butelki:-)

mkonwicki (2009-03-23)
Na wszystkie wina maja -30%?

sstar&let (2009-03-24)
Niestety nie:-( ale z 10 win się (w Tesco w Łódzkiej Galerii) znajdzie. Są tam takie rarytasy jak Bourgogne Blanc Selected by Tesco, akurat to ciągle koszmarnie drogie - 14PLN;-) Oprócze tego burgunda kupiłem Long Nose Sauvignon Blanc, dwa wspomniane milsie i Muscadet za 8PLN:-) 40PLN to dobra cena jak za 5 win, no nie?;-)

deo (2009-03-24)
W czasie kryzysu można sobie poczytać o fajnych winach, na przykład to :-)

sstar&let (2009-04-21)
Oszczędzają nawet samorządowcy

sstar&let (2009-04-23)
Wszystkiemu winna bankowość, czyli cyt. ze stron PKO BP ofertę Dekantera: "DOMINUS - WINA SZLACHETNE. Firma dekanter.pl oferuje szeroką gamę win sprowadzanych z całego świata i zapewnia Klientom..."

sstar&let (2009-04-24)

rurale (2009-07-01)
Wszędzie przeceniają. Tylko u nas jakoś nie. Widać mamy się dobrze:)

deo (2009-07-02)
tak rzeczywiście było, miałem szczęście widzieć to na własne oczy.

mkonwicki (2009-08-05)
Podobno kryzys sie konczy, ale w Marks&Spencer w Zlotych Tarasach w Warszawie (moze w innych tez, nie sprawdzalem) jest przecena kilku win, wszystkie kosztuja teraz 14zl, choc wczesniej drogie tez nie byly. Bylo jakies Chardonnay z Argentyny (chyba to), rozowy Pinot, jakiegos bordosa tez mieli, plus kilka bialych, ktorych nie pamietam.

wein-r (2009-11-17)
Podobno chłopaki z Burgundii wracają do formy. Gratulujemy! Pewnie (mimo powrotu do cen "starych") warto to uczcić. Ale czy już w najbliższy czwartek? No nie wiem ;-).

sstar&let (2010-01-11)
Tendencje. Krzywa rośnie. W USA przynajmniej jak piszą The Joseph Report.



2002 Bordeaux Francja
Merlot
Cabernet Sauvignon
  Alk:
  Ocena: 5
  Nr 3515
  

sstar&let(2009-01-11)
Proste pijalne bordeaux. Ani dobre ani złe. Zagadka - co to za wino? Wystarczy podać producenta:-);

sstar&let (2009-01-11)
Nie wiem skąd oni wzięli wina na ten bankiet, ale jedno jest pewne wszystkie były dość wiekowe.

sstar&let (2009-01-13)
Już wiem skąd - dzisiaj widziałem je chyba w Almie. Importuje je Bordopol, a producentem jest U.D.P. a Bordeux (albo ew. U.D.L.) czyli Union des Producteurs de Bordeaux przynajmniej na to wygląda.

sstar&let (2009-01-18)
Może też to być UDP a Landerrouat... Jak będę kiedyś w ALMIE to pstryknę fotkę i się sprawa wyjaśni.

star (2012-09-06)
Wojtek w gorącym winicjatorskim wątku w odpowiedzi na sugestię Marka, że 2002 słaby w Margaux (cyt.: takie kwiatki jak Cru Bourgeois za 430 zł w słabym roczniku 2002 dla Margaux, bądź inne wino z katastrofalnego 2002 dla Pomerol), napisał: 2002 słabym rocznikiem w Margaux? Porównywalnym do 1992? To chyba przesada. 2002 jest coraz wyżej ceniony za klasyczną ekspresję Cabernet Sauvignon i akurat teraz jest w świetnym stadium do picia w restauracji.



Sprawdziłem jak się mają francuskie mieszanki z cabem z 2002 na SW. Pamiętamy co w 2002 się działo w Chateauneuf du Pape i Barolo. Deszcze niespokojne. W Margaux aż tak źle pewnie nie było. Desmirail 2002 w porzo! Na Chateau le Crock Rurale nie narzeka: Kiepskie roczniki upychane są w różnych miejscach. W strefach wolnocłowych, na rynkach gdzie świadomość jest słaba, albo w firmach, które profesjonalnie zajmują się przygotowywaniem podarunków korporacyjnych (i pewnie w wielu innych miejscach, o których jeszcze nie wiem:). W przypadku tego wina miał miejsce ten ostatni przypadek. Może jednak dobrze się stało, bo prysł kolejny stereotyp, że wszystko co z 2002 jest be. Zresztą zniszczył go już wcześniej pity Pichon od MM, Ten Le Crock też niezły (zachowując oczywiście odpowiednie proporcje). Jest owoc, jest ziemia, jest bordo:). Wino rzeczywiście jest trochę wodniste, krótkawe, ale złe nie jest. Pichon Longueville Baron Lafon Rochet i Leoville Barton dali radę na 7. Nawet proste bordo z marketu - la Chapelle de Saint-Vincent mi się podobało. Wychodzi, że nie jest z tym 2002 tak znowu źle:-)


Konkursy, pytania, propozycje


  Alk:
  Ocena:
  Nr 3698
  

sstar&let(2009-01-12)
Jeśli masz jakieś pytanie, to wal śmiało;-), naciśnij przycisk "Skomentuj" i wpisz pytanie:-) Z innej konkursowej bajki to ogłaszam konkurs na wiodące notki z innych miast europejskich! W stopce dopisałem, na dobry początek, Paryż. Czekam na propozycje... Oczywiście można proponować którąś z wpisanych już notek, ew. dopisać nową. Można też zapodać inne polskie miasta. Wygranymi będziemy my wszyscy ... no może coś jednak ufunduję:-);

deo (2009-01-12)
to ja poproszę o zaliczenie mi notki o Bordeaux , do której coś jeszcze dopiszę.

sstar&let (2009-01-12)
Deo, a nie założyłbyś nowego wątku? Zdjęcie możesz wykorzystać to samo:-)

sstar&let (2009-01-13)
Gdybyście chcieli ochrzcić któryś wątek tematycznie (lista odnośników w stopce stale się rozrasta) to zapraszam w tym wątku do propozycji. Ostatnio dołożyłem np. temat filoksery.

rurale (2009-01-14)
Star, może napisz o Wiedniu. Ta historia o Le Cave była fajna. Pozdrawiam.

sstar&let (2009-01-16)
Wydaje mi się, że pisałem. Ale nie dziwi mnie, że ciężko znaleźć. Historia z la Cave kryje się pewno w Menu->Degustacje ... Wiedeń.

sstar&let (2009-01-17)
Tak jak pisałem link do tych wiedeńskich peregrynacji kryje się pod przyciskiem Wiedeń, 2008 maj! Polecam nie tylko heurige:-)

sstar&let (2009-01-20)
Konkurs się skończył - wygrał go, co nikogo nie powinno dziwić, deo! Bonusem będzie oczywiście wino z Bordeaux:-)
Wracając do szarej, bezkonkursowej rzeczywistości zapytam jakich importerów, sklepów brakuje w naszej bazie? Muszę dopisać KWC to wiem, ale może jeszcze coś umknęło mojej uwadze?

sstar&let (2009-01-20)
Zacząłem eksperymentować z RSS.

mkonwicki (2009-01-20)
Mi brakuje Vinhos. Co do RSS to dobry pomysl, ale na razie jakos to kiepsko dziala, rozumiem, ze to poczatki i proby. Poza RSS przydaloby sie powiadamianie na maila o tym, ze pojawil sie nowy wpis w winie ktore sie dodalo lub wczesniej komentowalo, ale o tym juz pisalem wczesniej.

sstar&let (2009-01-21)
Dopisałem KWC i Vinhos w sekcji "Na zakupy", a ggrega w "Autor".

sstar&let (2009-01-26)
To może następny konkurs. Jaka to ... butelka;-) Tytułem podpowiedzi: flaszka nosi nazwę pewnej boginii, a pochodzi z posiadłości w której woda może nie jest aż tak zdrowa jak w Alternatywach 4, ale z pewnością piękna:-) Dla zmyłki kształt butelki zaś nie jest podobny do tej zapodanej na fotce.

deo (2009-01-30)
to ja się poddaję. Na stronie posiadłości jest tylko Święta Helena, varietale bez nazw i Rose. Chyba nie miałeś na myśli popularnej rzymskiej bogini Rose??? Mam nadzieję, że Temida sprawiedliwie osądzi moje wysiłki :-))

sstar&let (2009-01-29)
Podpowiem dalej, że składa się z odmiany typowej dla Rodanu, choć samo wino stamtąd nie pochodzi:-)

sstar&let (2009-01-29)
Niespodzianka! Chcieliście - macie:-) Wyszukiwanie win po frazie - Menu->Poszukaj wina. Jakby coś źle działało to dajcie znać w tym właśnie wątku.
Wracając do konkursu to chyba się poddam. Choć możemy się pobawić w audiotele: odmiana na 5 liter;-)
Wasz leśniczy chyba osiedli się w Leśnicy, bo gdzieżby indziej;-) Choć w parku też mi było dobrze!

sstar&let (2009-01-30)
Wiem, wiem. Za trudna ta zgadywanka. Tak ze mnie pedagog. Miało byc audio-tele a wyszło ... no sam nie wiem co wyszło ... może szydło z worka;-) Podpowiem, że znajdowało się ono (ale chyba już go nie ma, żeby nie było za łatwo:-) w ofercie sklepu dobrewino.pl. Są w nim jednak inne wina tego producenta! Wiem, że to grubymi nićmi szyta inryga, ale niech tam ... może ufunduje nagrodę dla zwycięzcy tego konkursu:-)

deo (2009-01-30)
no, teraz to utrudniłeś. Wcześniej znalazłem tylko to: to (woda + boginia + syrah) ale teraz widzę że strzał był kulą w płot. Jednak w ofercie Ch. Belles Eaux nie ma żadnej boginii, jest tylko Święta Helena. Czyżby o nią chodziło?

sstar&let (2009-01-30)
Deo podpowiem, że tamten strzał był rzeczywiście chybiony. Natomiast teraz robi się ciepło, ale nie jest to Święta Helena, nie ta mitologia:-) Stajesz się powoli monopolistą na wygrywanie konkursów. Co prawda ciągle nie mam pomysłu na Bdx dla Ciebie, ale w przypadku boginii jednak się nie martwię - na pewno szefowie dobrewino.pl będą chojni;-)

deo (2009-01-30)
chyba mi przepadł post. Więc jeszcze raz: na stronie tego producenta nie ma żadnego wina z boginią, chyba że masz na myśli mało znana rzymską boginię Rose. Poza tym tylko varietale i Helena. A może oni wypuścili coś specjalnie na nasz rynek? Uchyl wreszcie rąbka tajmnicy. Ja już więcej nic nie znajdę, poddaję się :-))

sstar&let (2009-01-30)
Dasz radę deo jesteś już bardzo blisko... Podpowiem Ci jeszcze, że ta grecka! boginii ma coś wspólnego z wiernością:-)

deo (2009-01-30)
grecka bogini wierności to Penelopa Cruz. Ja już nie mam siły szukać! :-))

sstar&let (2009-01-30)
Dodam więc, że ma ta bogini ma coś wspólnego z Heleną:-)

sstar&let (2009-02-01)
Jak wiemy już jaka to boginii, to może kolejna podpowiedź ... posiadłość jest w posiadaniu grupy ubezpieczeniowej AXA! Wierność jest w cenie;-)

sstar&let (2009-02-02)
Następna podpowiedź: w ostatnim Decanterze Andrew Jefford uznaje to miejsce z najlepsze siedlisko (terroir) w całej Langwedocji, a zowie się ono Terrasses du Larzac! Stamtąd pochodzi też znane w Polsce (kiedyś dostępne w Nicolas) wino od Pieure de Saint Jean de Bebian, który posadził sobie najlepsze Grenache czyli krzewy pochodziły z Chateau Rayas!

sstar&let (2009-02-10)
Wino wypite, konkurs zamknięty. Wino zwało się Hera (prawda, że łatwe;-) i pochodziło z Belles Eaux. Tym samym deo pozostaje pocieszyć się butelką Bdx wygraną w ... poprzednim konkursie:-)

deo (2009-02-11)
bo pytania były tendencyjne :-)) Na stronie Mas Belles Eaux nie wspominają nic o winie Hera. Wine-searcher też nic nie pokazuje... Naprawdę jest takie wino? Masz może zdjęcie?

sstar&let (2009-02-11)
Sstarlet mi sugeruje, że ambicję trzeba nagradzać:-) Dobrze, już dobrze, jak chcesz Mas będziesz miał Mas (bonus! też ze sklepu dobrewino.pl), choć to inne wino. A ta Hera (niestety wypiliśmy, ale nie ma czego żałować bo chyba gorsza niż Mas) pochodzi z posiadłości Belles Eaux (bez Mas:-) W googlu znaleźć można jedynie jakiegoś pdf-a grupy ubezpieczeniowej AXA z tym winem. Fotkę z chęcią bym wrzucił, ale póki co nie dam rady, z grafiką u mnie teraz słabo:-(

sstar&let (2009-02-11)
A tak wygląda etykietka.

sstar&let (2009-02-17)
Mam propozycję. Abyśmy każdego tygodnia przerabiali (tzn. spróbowali znaleźć w bazie ew. skomentować istniejące wina) od jednego importera. Może zaczniemy od Marka Kondrada i jego Winarium. Tak naprawdę to zacząłem już dość dawno ale muszę skończyć etykietować wina z bazy jego firmą Winarium, tak aby pojawiały się przy wyborze z Menu->Na zakupy. Ponieważ jednak niektóre wina znajdujące się w jego ofercie zostały zakupione przez użytkowników portalu, gdzie indziej stąd też wybierając Winarium z Menu->Poszukaj Wina znajdziemy ich nieco więcej. Zapraszam! Gdybyście mieli propozycję kogo następnego zapodać na tapetę czekam na propozycję...

sstar&let (2009-02-19)
Temat Marka Kondrata uważam za zamknięty, więcej jego win można znaleźć wpisując w menu->Poszukaj wina słowo klucz Winarium.
Teraz czas na krakowską firmę wina.pl z Krowoderskiej. Gdybyście znaleźli jakieś wina w bazie bez znaczka @Wina dajcie znać. Możecie też napisać jakie są Wasze typy jeśli chodzi o ofertę tego sklepu. Mój to Casanova di Neri, choć jeśli chodzi o Brunello di Montalcino to rekomendacja raczej z książek niż empirii!

mkonwicki (2009-02-19)
Przegladam wlasnie co tam maja, nigdy tam nie zamawialem. na razie trafilem tylko na dwa ktore pilem: Quinta da Alorna i bardzo je polubilem, ale Sstar chyba przeciwnie. Drugie to Moscatel de Setubal. Fajnie wygladaja szampany, Krug itd, ale schodzac na ziemie: kusza mnie te 3 sherry, ktore maja.

sstar&let (2009-02-20)
To co mają to jedna z najlepiej zorganizowanych stron www. A sherry dobra na wszystko ... i do wszystkiego, nawet zupy:-)

sstar&let (2009-02-20)
A co do Alorny to nie to, że to jakieś złe wino jest, na piknik jak znalazł, do jedzenie pewno też. Tyle, że na degustacji nie wypadło tak jak oczekiwałem ... w sumie nie wiem, czego oczekiwałem ... że co, że będzie zbudowane jak nie przymierzając Penelope Cruz czy Jenifer Lopez:-) A tu nic z tych rzeczy już raczej Nicole Kidman...

marek (2009-02-20)
W cukierni u Bliklego na Nowym Świecie sprzedają równiez wina od "małych producentów" ,chciałbym się dowiedzieć czy wiecie coś dobrego o poniższych winach, nazwy spisałem na kartce więc mogą być przekręcenia: Chateau Bison, Moulis, 2004 Chateau Des Peyregrandes, Langwedocja,2004 Domaine de la Gaudronniere, Cheverny, Loara, 2004 Domaine Idylle, Roussette de Savoie, Sabaudia, 2006 Lamothe Pontac, Medoc, 2005 Domaine de Pruerat, białe słodkie Bordeaux, 2000 Chateau Tour Grise, Saumur Loara, 2003 Mass de Cadenet Rouge, Prowansja, 2003 Mass de Cadenet Rose, Prowansja, 2007 Domain des Grands Devers, Enclaves de Papes, Rodan, 2006 ktoś próbował z was??

deo (2009-02-20)
wina.pl sprzedają wina od La Rioja Alta. Nie wiem, czy maja je z bezpośredniego importu (tzn. z Niemiec :-)) ) czy od Zasady, który, zdaje się, importował je pierwotnie. W każdym razie w bazie przy tych winach nie ma "@", wiec chyba można wpisać @wina.pl. Ja w każdym razie kiedyś tam właśnie te wina (Ardanza i Arana) kupiłem.

sstar&let (2009-02-25)
To może idąc za propozycją z forum (peyotl już kiedyś to postulował) ukujemy jakieś opisowe oceny skali 3-8 czyli 0-5 gwiazdek? Czekam na propozycje...

monty (2009-02-25)
Deo, jak być może pamiętasz, Zasada Import Wina, to firma pierwotnie prowadzona przez obecnych właścicieli Wina.pl i pod tym szyldem. Więc raczej Zasada ma od nich, a nie odwrotnie :-)

sstar&let (2009-02-25)
Poprzedni konkurs pałacowy zorganizowany przez peyotla, chyba ciągle nie zamknięty, ale pozwolę sobie zapoczątkować następny. Z cyklu pokaż mi kawałek etykiety, a powiem Ci co to za wino:-)

deo (2009-02-25)
Cordillera Torresa. Łatwe :-))

sstar&let (2009-02-25)
No nie może być ciągle trudne:-) Co prawda nie wymyśliłem dla Ciebie jeszcze drugiej nagrody ale trzecią masz jak w banku. Zapraszam w przyszłym tygodniu po odbiór - miejsce sprawdziliśmy już ostatnio, więc pomyśl tylko kiedy masz czas i daj znać na mejla, kiedy wpadniesz (pon-czw:-)

sstar&let (2009-02-25)
A z tą zagadką od peyotla jakby trudniej, nie deo? Coś tam namieszałem, ale nie wiem czy to przybliża czy oddala od dobrej odpowiedzi:-)

deo (2009-02-25)
nooo... Peyotl mnie naprawdę zapędził w tzw. kozi róg. Według mnie nie ma takiego wina. Myślę, że on jeszcze trochę poczeka, a potem sam zgarnie nagrodę :-)

sstar&let (2009-03-04)
Kolejnym po wina.pl importerem, którego chciałbym przemaglować jest vinarius.pl. Zapraszam do propozycji oraz ew. uwag o braku etykiet. Póki co metką Vinarius zaetykietowane są następujące wina.

Antonina M. (2009-03-05)
Witajcie wszyscy miłośnicy zawartości kształtnych butelek. Mam pytanie: gdzie kupie wino Magna Carta Cavipor 2001? 0-502201360

sstar&let (2009-03-05)
Nie wiem czy chodzi Ci akurat o to wino (powinnaś podać jeszcze odmianę winogron i region aby to ustalić):
Magna Carta Cavipor,
jeśli o to, to jest do kupienia w Biedronce!

monty (2009-03-06)
Co do wina.pl jeszcze, jeśli można. Kilku moich faworytów w kolejności nie całkiej przypadkowej: 1. Jean Foillard Morgon, dwa roczniki 2005 i 2006. Mój ukochany producent z Beaujolais! Ale jak widzę nie mają na stronie www, a w sklepach są. 2. Weingut Kofererhof, Kerner. Po spróbowaniu tego wina powiedziałem nawet, że "nie widzę powodu, dla którego nie miałbym dać mu stu punktów" :-) 3. Domaine de l'Hortus, dwa wina, Bergerie de L'Hortus Classique Blanc to niegdyś mój "house wine" :-), genialne w każdym calu oraz czerwony Pic Saint Loup, krwisty, mineralny. Uroczy. 4. Alberto Loi, sardyńskie wiśnie w czekoladzie, trochę puszczy kampinoskiej, ogólnie wunderbarownie :-) 5. Borgogno (w tym stare roczniki, np. 1974), dla mnie najlepsze Barolo. Wszyscy znają, czego chcieć więcej. 6. Tiefenbrunner, w tym Feldmarszałek Müller Thurgau oraz Weissburgunder od Franza Pratznera czyli Falkenstein. I jeszcze sporo by się znalazło.

sstar&let (2009-03-11)
Przypominam, że w tym tygodniu maglujemy Winkolekcję. Jeśli macie jakieś typy, ew. zauważycie jakieś wina bez etykiety Winkolekcji to dajcie znać! Czekam też na odpowiedź importera!

sstar&let (2009-03-15)
Czas na wina pochodzące od importera Winkolekcja minął (tym razem zero odzewu od importera), choć jeszcze jakieś jedno czy dwa dopiszę.
Może teraz (w tym tygodniu) zajmijmy się winami dostępnymi w Carrefour - temat jest trudny bo wpisane w odpowiednią zakładkę jest tylko kilka win! Z pewnością w bazie jest dużo więcej, o czym pewno można przekonać się wpisując w Menu->Poszukaj wina słowo Carrefour (z tym sobie poradzę;-). Natomiast pewno jest jeszcze na sstarwines wiele win, które mimo, że zostały zakupione w supermarkecie Carrefour, nie mają nic odnotowane na temat miejsca pochodzenia w notce. Dlatego wołam (mam nadzieję, że nie na puszczy) pomocy!

mkonwicki (2009-03-15)
Z hipermarketami jest taki problem, ze bardzo wiele win jest dostepnych w wielu miejscach (sieciach), duza czesc asortymentu z jednej sieci mozna spotkac gdzie indziej. Moze przydalaby sie opcja, zeby przy winie mozna bylo dopisa wiecej niz 1 miejsce "pochodzenia"? Przyklad: Mateus - dostepny praktycznie w kazdym hipermarkecie i nie tylko.

sstar&let (2009-03-15)
Można dopisywać kilka w odpowiednie pole oddzielając je ukośnikikem, czyli znaczkiem slash: /. Wiele osób (peyotl np.) tak dopisuje gdy wino znajduje się w danym sklepie, który nie jest importerem. Inna sprawa, że aby je potem znaleźć trzeba skorzystać z Menu->Poszukaj wina, a nie z Menu->Na zakupy, ale z tym mam nadzieję, że sobie poradzę!

sstar&let (2009-03-15)
Zrobione! Mówisz i masz;-). To wino z wpisem ANKA/TESCO po znaku @ pojawia się zarówno przy wyborze z Menu->Na zakupy pozycji ANKA oraz TESCO! Dzięki Peyotl (prekursor zapisu z ukośnikiem) oraz MKonwicki za zwrócenie na to uwagi:-) Napisz, jeśli możesz, coś o dzisiejszym odcinku (w wątku o kuchnia:-) tej sagi brytyjskich wybryków kulinarnych;-), bo niestety nie mam tego kanału:-(

mkonwicki (2009-03-15)
O! Dzieki! Jestes Mistrzem! O odcinku nic nie napisze, bo w tym czasie bede swietowal imieniny tescia. Nie bede sadysta i nie wlacze w tym czasie kuchnia.tv, bo tesciowka sie nagotowala, a jak ktos zerknie w tv, to juz nic nie zje. Napisze za to jakie wino bylo na imieninach (chyba jakies owadzie bedzie).

mkonwicki (2009-03-15)
Jak o tak dopisuje, to jest ok? Czy jakos inaczej to robic?

sstar&let (2009-03-15)
Idealnie:-) Choć widzę już, że powinienem zbierać dane i sklepach, importerach także z komentarzy (zakładając, że to co napisane po @ w komentarzu dotyczy jednak wina matki, a nie córki;-). Póki co zostaje mi manufaktura, sam przepiszę z komentarza do notki, a co!

mkonwicki (2009-03-15)
Jak juz mam taki kreatywo-czepialski dzien, to moze czepne sie jeszcze czegos. Przydaloby sie moze zeby przy winach, do ktorych nie zostala dodana fotka z automatu dodawany byl jakis obrazek (czarna butelka na bialym tle, albo odwrotnie, albo cos zupelnie innego?). Chodzi o to, ze na stronie takie wina "znikaja" gdy sa obok win z fotkami.

sstar&let (2009-03-15)
Bo mają znikać:-) Takich win po prostu nie powinno być na sstarwines, bo sstarwines to komiks, a nie książka (kto dzisiaj czyta książki, do tego w sieci;-). A serio to jak taki przypadek się pojawia, bo wiele starych wpisów nie ma fotek, to ponieważ mam w domu sporo odklejonych etykiet, to wtedy staram się je dorzucić (czasem rurale pomoże, do takiej pomocy też Was wszystkich zachęcam - aby dorzucać fotkę w formie komentarza). Co więcej jak się wchodzi (klika) w notki z niektórych krajów to pojawia się standardowa fotka (na głównej się nie pojawia), już mi zresztą zwracano uwagę, że taki obrazek już był. Tak więc chyba zostanie jak jest. Tym bardziej, że nie ma co obciążać przy przeglądaniu sstarwines kopiami tego samego obrazka (nie na temat zresztą).

sstar&let (2009-03-15)
RSS już chyba w końcu działa!

mdcc (2009-03-15)
a jak ma sie objawiac, ze dziala.. bo jak tak, ze mi pisze ze czegos tam nie ma i podaje zrodlo html to dziala... a jak inaczej to tez dziala.. tylko inaczej :-)

mdcc (2009-03-15)
ale sprytne... jak wszedlem na link to smieci... a jak potem wszedlem na strone glowna to sie mnie grzecznie sstar spytal czy sie moze dopisac z zakladka dynamiczna.. nic z tego nie zrozumialem - no to sie zgodzilem (tak jak nasi cudowni wspolobywatele w wiekszosci referendow) reasumujac DZIALA !!!

sstar&let (2009-03-15)
Teraz w zakładce będziesz miał dopisane ostatnie wina i nie będziesz musiał odwiedzać sstarwines tylko będziesz czytał wybrane notki, z góry wiedząc kto co skomentował!

sstar&let (2009-03-17)
Uprzejmie proszę w komentarzach oceniać punktowo jedynie wino matkę:-) Można wewnątrz notki dodawać rzecz jasna oceny innych kojarzących się nam win, ew. winu, którego fotkę dodajemy w komentarzu, ale gwiazdki proszę przyznawać (czyli oceniać 3-8) jedynie winu matce ... albo ojcu;-)

sstar&let (2009-03-17)
W dobie hegemonii Google warto zajrzeć jak widzą nas inne oczy:-) Ciekawy wybór obrazków nie tylko ze sstarwines;-)

sstar&let (2009-03-20)
Ogłaszam nowy konkurs na najlepszy film (będą nagrody!) o tematyce winnej! Film ma być nie tylko związany z winem ale co trudniejsze trzeba go samemu nagrać:-) Konkurencja jest ostra bo jako pierwszy został nadesłany film "Deo i Star obalają mity czyli różowe wina z Lidla nie różnią się od przereklamowanych Grand Cru Classe" powstały opodal wytwórni filmów fabularnych we Wrocławiu (scenariusz Deo, reżyseria Star, w roli drugoplanowej Lala Croft)! Propozycje proszę nadsyłać na adres sstar na serwer gazeta.pl.

sstar&let (2009-03-20)
Zapomniałem dodać, że może to być także teledysk... śmiało!

sstar&let (2009-03-20)
Aha osoby podszywające się w swych filmach pod naszą kochaną Jancis będą dyskwalifikowane!

sstar&let (2009-03-21)
Kolejny nadesłany film nosi znamiona kina moralnego niepokoju i porusza jakże trudny temat o którym jednak z pewnością warto rozmawiać: "Czy aby na pewno wina garażowe najlepiej dojrzewają (w garażach)?". Póki co ich nie publikuję aby nie być posądzonym o stronniczość! Jak pojawi się ich większa ilość to wrzucę je en masse! Trwają prace nad filmem "W poszukiwaniu straconego wina!" oraz "3 panów w łódce nie licząc łódki" choć ten ostatni może zostać z wiadomych względów zdyskwalifikowany i nie dopuszczony do konkursu!

peyotl (2009-03-21)
Jest też konkurs fotograficzny
Może im nawet wyślę, np. coś takiego...

sstar&let (2009-03-22)
Proszę nie odciągać uwagi od naszego konkursu filmowego:-) Dobrze, że przynajmniej odnośnik nie działa;-) Moglibyśmy zgłosić sstarwines jako zbiór fotografii może... niech sobie jakieś wybiorą, jak myślicie?

sstar&let (2009-03-22)
Nie chcę niczego przesądzać ale nie masz szans;-)

peyotl (2009-03-22)
a teraz?
Dla ułatwienia dodam, że to www Domu Wina

sstar&let (2009-03-24)
Ponieważ oprócz dwóch nadesłanych filmów jakoś nie jestem zasypywany propozycjami więc przypomnę, że wystarczy komórka i myśl śmiała;-) Przypomnę, też Rurale i Markzowi de coś tam cokolwiek, że obiecaliście... Jak wpłynie kilka filmów to zrobimy regularny konkurs z głosowaniem i czerwonym dywanem;-)

mkonwicki (2009-03-24)
Do kiedy mozna cos przeslac? Zupelnie nie zalapalem w piatek o czym mowiles pytajac czy nakrece film o winie, durny jestem. Dopiero teraz przeczytalem o co chodzi :). Ma sie to refleksisko.

sstar&let (2009-03-25)
Nie przejmuj się, take your time ... and your (photo)camera:-) Nie ma deadlinu (fuj, coż to za słowo, brzydzimy się!). Póki co i tak czekam, aż takich dwóch ... co obiecało filmiki nadeśle swoje prace. Choć Rurale już widział nasz film ... mogło go to przygnieść, wpadł w traumę i chłopak już nigdy nie nakręci żadnego filmu ... Uchylę jednak rąbek tajemnicy pisząc, że miało być to kino stylizowane na wszesnego Almodovara (jakieś sombrera czy cuś;-) Natomiast czemu Markiz jeszcze nie nadesłał swego filmu, tego to już zupełnie nie wiem ... tu z kolei rzecz miała być o poszukiwaniu straconego ... wina, a może czasu... sam już nie wiem... może się Markiz w tym poszukiwaniu zatracił bez reszty;-)

rurale (2009-03-25)
Trauma jest owszem. Nie zaprzeczam. Poza tym mam kłopoty scenariuszowe. Typowy problem polskiego współczesnego kina:) Byłem ostatnio na filmie pt. „Powrót z Brideshead”. Lubię takie epickie dłużyzny, choć akurat ten obraz nie specjalnie mnie wciągnął i lotów nie jest najwyższych. Poza tym lubię Emmę Thompson (jedna z najlepszych aktorek jaka przytrafiła się brytyjskiemu kinu w ostatnich czasach; podobnie jak Annie Lennox w muzyce pop). Lubię też te brytyjskie dwuznaczności. Piją w filmie sporo (szczególnie szampana), a jedna z postaci pytana dlaczego nie lubi wina tłumaczy swoją niechęć tym, że „wino zbliża ludzi”. Niezły powód, prawda? Jest trochę poezji, kiedy degustowane butelki główni bohaterowie porównują z łabędziem, jednorożcem albo sznurem pereł na nagiej szyji (najlepiej Hayley Atwell). Jest momentami dość stylowo (jak choćby sceny z Wenecji), chwilami nudno. Może to nie jest „Powrót do Howards End” czy „Okruchy dnia” ale jednak polecam.

ducale (2009-03-26)
Rurale : to zrob cos w stylu "Smierc w Wenecji" bedziesz mial i dłuzyzny i Wenecje..a gdzie z boku jakis maly product placement z Carlo Rossi -jako sponsora of course

sstar&let (2009-03-26)
Jak już masz scenariusz Ducale (w polskim kinie wszak to najtrudniejsze) to komórka w dłoń i masz film. A Carlo może wystąpić nawet w roli głównej;-) Czekamy!

rurale (2009-03-27)
Karl, który umiera z pragnienia na placu św. Marka to jest całkiem niezły pomysł. Poeta. Szuka weny, ale nie potrafi znaleźć. Ponieważ to spauperyzowany arystokrata, więc na widok wina Rossi krzywi się strasznie, a przecież jeszcze niedawno pił wina z Volnay. Walczy ze sobą, ale co robić... i tak dalej w tym stylu. Film o upadku. Coś w tym jest. Zaczynam jednak skłaniać się ku innej, nieco innowacyjnej koncepcji. Zanim powstanie scenariusz i zanim nie daj Boże zacznę kręcić, najpierw przeprowadzę casting. Chodzi oczywiście o role kobiece. Może przyjdą jakieś dziewczyny, otworzę butelkę taniego mousseux, pogadamy, pośmiejemy się... Może coś z tego będzie:)

sstar&let (2009-03-27)
A ja głupi brałem aktorki (pamiętasz je Rurale, dość tajemnicze nieprawdaż?;-) jak leci bez żadnego castingu:-( Teraz widzę, że dużo straciłem. A na placu Św. Marka tuż przy bazylice jest posterunek policji ... koniecznie i ten motyw powinienieś Rurale wykorzystać, przecież nie może być tak, że wszystkie zbrodnie dokonywane są w Breslau;-)

sstar&let (2009-03-27)
A co do podrywu na tanie spumante, to metoda ta zgrana jest do cna nie tylko w kinie! Signore Molesini tak nauczył się od Amerykanek odwiedzających Cortonę angielskiego:-)

deo (2009-03-27)
a ja mam pomysł na scenariusz, komórkę w dłoni i nie wiem, co mam z tą komórką zrobić. Na razie drapię sie nią po głowie, ale to mnie nie przybliża do powstania filmu. Przyjmiesz materiał na taśmie 8 mm??? :-))

sstar&let (2009-03-27)
8mm, to chyba kaliber? Słuchaj Deo, nie przestawaj się drapać, tylko włącz na Boga komórkę ... powstanie świetny film "Włochy, to ich wina!"

sstar&let (2009-03-27)
Wygląda na to, że scenarzystów mamy tu pod dostatkiem, Rurale niepotrzebnie się niepokoił o kondycję tej części polskiej kinematografii. Z reżyserką tylko kurczę jest kłopot! Może spróbujcie ponagrywać małe co nieco i po weekendzie mi przysłać. W poniedziałek byśmy może wtedy konkurs zrobili, rozwinęli czerwony dywan, a potem wręczyli ... no właśnie co wręczyli?

rurale (2009-03-27)
Szampana. To oczywiste. Ostatnio czytałem, że Moet zatrudnił Johansson podczas kinowego eventu w Londynie „Tribute to Cinema”. Licytowała 15-litrowego Nebuchadnezzar'a. Zadzwonię. Może wpadnie.

sstar&let (2009-03-27)
A numer telefonu pewno weźmiesz z butelki ...najlepiej niemieckiej ... jak Woody Allen w historii przytoczonej przez Marka Bieńczyka:-)

sstar&let (2009-03-27)
Szukałem artykułu Marka Bieńczyka i trafiłem na blog Remigiusza Grzeli. Nie znam gościa, ale chyba warto do niego wpaść. W zapodanym odnośniku pisze np. o dobrym filmie z di Caprio i Winslet "Droga do szczęscią" - nawet oglądałem, aż dziw brał, że to ci sami aktorzy co w Titanicu! Ale nie tylko o filmie ... Remi pisze też o muzyce Cesarii Evory... Warto!

sstar&let (2009-03-27)
Mówiłem, już że można przesyłać teledyski, nie? Póki co, w roli konkursowej przystawki, na szczęście poza konkursem (uff! ulżyło mi;-) szlagier "WINO, WINO", którego zakończenie jest bardzo nieoczekiwane!

sstar&let (2009-03-27)
A był to wg You Tube soundtrack do Żulionerów NG, a przede wszystkim niezapomniany przebój grupy Volare ;] Zgrywane ze starej kasety magnetofonowej - stąd niezbyt dobra jakość.

donpawox (2009-03-27)
Tu mamy foto z 07-03-2009 - Degustacja Terras Da Feira - Bairrada DOC [na wozie po lewej] , smary , opony, rdza do tego dobrze się komponowało. Ale mimo to i tak kiepskie :)

sstar&let (2009-03-27)
Wino prawdziwie garażowe;-) Widzę, że czujesz klimat... koniecznie zrób film i przyślij na adres sstar na portalu gazeta.pl.

sstar&let (2009-03-27)
Dokleję może i u nas występ Marka Kondrata (jak za dobrych starych lat!)

rurale (2009-03-28)
Zdjęcie z garażowej degustacji znakomite. Obawiam sie tylko o bezpieczeństwo i higienę pracy:)

sstar&let (2009-03-28)
Jakiej pracy Rurale? Przecież widać, że dla nich to czysta rozrywka;-) Donpavox powinien śmiało wysłać tę fotkę na konkurs fotograficzny Domu Wina, zwycięstwo ma w kieszeni (obok francuskich kluczy;-)

sstar&let (2009-03-28)
Jako konkursową zachętę (ci których może zniechęcić niech nie oglądają;-) dorzucę tym razem występ kabaretu Łowcy B. "Wino polali"

sstar&let (2009-03-30)
Oczekując na następne filmy (mamy na razie trzy konkursowe) wrzucę może pralinki filmików Prawdziwej Pramatki winiarstwa nie tylko wyspiarskiego, a także zwiastuna matury z jakże ważnego przedmiotu, który to nasza Jancis swego czasu studiowała w Oxfordzie. A teraz przenosimy się do BBC:







sstar&let (2009-03-30)
Korkowa sztuczka, widzicie sami, że taki (nie)winny film bardzo łatwo samemu nagrać:-)

sstar&let (2009-03-30)
Warto może przy produkcji filmiku wzorować się na autorytetach... a autorytety każdy ma takie na jakie sobie zasłużył;-)

sstar&let (2009-03-30)
Na pewno niektórzy zasłużyli na Borata...

sstar&let (2009-04-09)
Wracając do wieści z frontu, administracyjnego oczywiście, to, jak pewno zauważyliście, zmieniłem kolory na stronie konkursowej na Belgian Chocolate (nie wiedziałem, że to takie proste; że też wcześniej nie przyszło mi to głowy niestety nie ma takich styli jak White Burgundy czy Red Bordeaux). Rozpocząłem też inwigilację;-) Teraz notowany jest też dokładny czas wpisu a nie tylko data. Umożliwi to (pewno po świętach) lepsze sortowanie wpisów, a nie jak do tej pory czyli najpierw nowe wina z dwóch ostatnich dni, a potem skomentowane. Może macie jakiś własny pomysł na kolejność sortowania? Na koniec filmowy bonus (bo jakoś ten wątek zwekslował w kierunku filmików) czyli zawsze aktualne (w niektórych sklepach;-) Beaujolais Nouveau... film nagrany oczywiście w odpowiednim czasie do świętowania młodego wina (choć teraz na Wielkanocne Święta też można jakieś Młode Wino odpalić i świętować:-). Teraz film ze Szczecina:

sstar&let (2009-04-14)
Jak widać konkurs filmowy można uznać za zamknięty! Niniejszym zwycięzcą w kategorii najlepszy film został film aut. Peyotla! Nagroda wręczona będzie podczas urodzin sstarwines 17IV, a w kategorii najlepsza ścieżka dźwiękowa zwyciężył soundtrack aut. Deo - nagroda zostanie wręczona podczas specjalnej ceremonii opodal Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu;-) Nagrody specjalne otrzymają filmy które ostro rywalizowały w obydwu kategoriach czyli filmy Michała (bawiąc uczyć, praca u podstaw) oraz Rurale (za najdłuższe korytarze poziome! oraz za krzewienie kultury fizycznej!)

peyotl (2009-04-15)
Hurrrraaa! Idę pić wódkę!

peyotl (2009-04-15)
Jest okazja się przyczepić, to sie przyczepiam: Pan sommelier szczeciński przeniósł Beaujolais do Bordeaux... :-)

sstar&let (2009-04-15)
Niestety nie byłeś pierwszy;-) Choć i tak chwała Wam (z Deo) za spostrzegawczość, znaczy bystre oko... mhm ucho może?

peyotl (2009-04-15)
http://www.przerwa.info/smakosz-wina-na-rande/

deo (2009-04-16)
Gratuluję Peyotlowi zwycięstwa w kategorii "najlepszy film". Mi na otarcie łez został oskar (ostar?) za scieżke dźwiękową, chociaż i w głównej kategorii trzymałem się nieźle. Cóż, widocznie mój styl (długie ujęcia przy minimalnym oświetleniu) jeszcze jest zbyt nowatorski. Czekając na kolejny konkurs zapowiadam trzeci odcinek kultowego serialu "Star i Deo obalają (mity)" pod tytułem "Ziemia i Owoc". Film jeszcze nie gotowy, ale mogę zaprezentować fotosa zrobionego podczas kręcenia jednej ze scen :-))

sstar&let (2009-04-19)
To może jeszcze jeden film tym razem o mieszaniu;-)

marek (2009-04-22)
Sstar dlaczego w wyszukiwarce na głównej stronie nie ma umieszczonych apelacji St. Emilion i Pomerol?? Moze byś nadrobił to niedbalstwo. Jak ktoś bedzie szukał win z ST. Emilion to przez wyszukiwarke regionów nie znajdzie.

sstar&let (2009-04-22)
Jeszcze dziś to zrobię! Choć nie wiem czemu przez wyszukiwarkę (Poszukaj wina w Menu) miałby tego nie znaleźć???

marek (2009-04-22)
tak czy inaczej jakoś sie znajdzie ale jeśli masz wyszykowarke regionami na głównej stronie to w pierwszej kolejności przez tą wyszukowarkę poszukałbym win na przykład z Pomerol opisanych w tej bazie. Jak widzę że nie ma Pomerol to pierwsza myslą jaka sie nasuwa jest taka że nie ma żadnego wina z Pomerol w tej baie.

sstar&let (2009-04-22)
Oczywiście, że masz rację. Dane uzupełniłem, jeśli ktoś ma inny ulubiony rodzaj wina to czekam na propozycje. Zapraszam też do konkursu filmowego! Jest to druga odsłona, tym razem nie filmy (choć i one ciągle tam są), a pytania dotyczące win w filmach! Trzeba się logować!

sstar&let (2009-04-23)
Logowanie usunąłem (open access rulez!), ale jak się chce wygrywać i być rozpoznanym to jednak... wymagane jest logowanie, polecam. A co do wina i kina to dorzucę odnośnik do filmowych rozważań Mariusza Kapczyńskiego. Pisze on m.in. o Orsonie Wellsie, cyt.:
Jeden z wielkich magików wina, Mistrz Orson Welles występujący w reklamie win musujących:

Zobaczcie, że reklamowanie wina to naprawdę ciężka praca. Widać, że nawet wielki Orson się zmęczył. Ta sama reklamówka tyle że pokazana zza kulis, no i już po  wielu dublach...

sstar&let (2009-04-24)
W ramach podpowiedzi na jedno z pytań konkursowych (do tej pory nikt nie odpowiedział poprawnie na wszystkie pytania, konkurs nie wymaga logowania o ile ktoś podchodzi do konkursu sportowo ... czyli nie liczy na nagrodę;-) fragment filmu z mottem "Wojsko łączy ludzi na całe życie":

i jeszcze jedna podpowiedź mimo, że to nie audiotele:

mkonwicki (2009-04-25)
Co do uzupelniania wyszukiwarki/indexu. Czy ja moge prosic o Beaujolais?

sstar&let (2009-04-26)
Jasne... dopisałem do Burgundii!

mkonwicki (2009-04-26)
Dzieki, ale dlaczego sa tam tylko 2 butelki?

sstar&let (2009-04-26)
Chyba dlatego, że dokładnie dwa wina były z apelacji Beaujolais. Zmieniłem teraz z porównania na zawieranie i masz wszystkie Beaujolais i te Nouveaux i te Villages czy tez Cru. Nie ma rozy bez kolcow - wpisujac Medoc pokażą się teraz także Haut-Medoki, co jeszcze nie wiem...

SW (2009-04-27)
Kupiłem wino "Los Pepes" Les Chais Beaucairois. Proszę o podanie mi producenta, miejscowości z której wino pochodzi?

sstar&let (2009-04-27)
Les Chais Beaucairois jest właśnie nazwą producenta:-) Znajduje się właśnie w Beaucaire:-) A co do los Pepes, to niewesoła to historia... podaję za wiki: Perseguidos por Pablo Escobar, "people persecuted by Pablo Escobar"), was a short-lived vigilante group composed of various enemies of narcotics kingpin Pablo Escobar. Los Pepes waged a bloody war against Escobar and his associates in the early 1990s. Wracając do naszych baranów to les Chais Beaucarois z Beaucaire (rejon Gard, czyli Langwedocja) należy do większej grupy Marie Bizard, która to w innych miejscach (oprócz Francji działa także w Hiszpanii co tłumaczy może nazwę los Pepes) robi różne mocne trunki, a w Beaucaire zaś wina oraz syropy. Działa także w Portugalii skąd śle w świat miliony butelek Mateusa! Samego wina los Pepes pośród jej produktów jednak nie znalazłem. Są natomiast znane i u nas Bacalis i Roquatelle! Stawiam hipotezę (do obalenia;-), że jeśli to wino istnieje jest to jakaś zlewka z hiszpańskich winogron butelkowana we Francji - właśnie w Beaucaire!

sstar&let (2009-04-29)
A jak już jesteśmy przy Beaucaire to właśnie dowiedziałem się od pewnej wino-kulturoznawczyn, że podobno właśnie w Beaucaire mieszka taki sympatyczny pan, ktory prowadzi winnice "Le vin des Romains". Robi wina tak jak robili je Rzymianie. Podobno smakuje paskudnie, ale wydaje jej się ciekawe do zobaczenia na wlasne oczy;)

sstar&let (2009-05-15)
Pilne! Czy ktoś ma namiary na Andrzeja Mleczkę? Na e-mail czy tel. nie mam nadzieji, ale może adres?

sstar&let (2009-05-19)
Ponieważ portal Sstarwines stał się chyba najczęściej odwiedzanym portalem winnym w Polsce (to dzięki Wam moi drodzy;-), a co za tym idzie niestety narażonym na ataki - sami rozumiecie imperium kontratakuje... atak klonów, robotów i te sprawy... w najbliższym czasie wprowadzę chyba JEDNORAZOWE logowanie. Tzn. po zalogowaniu się raz z danego komputera przez jakiś okres (np. rok) będziemy mogli zapomnieć o logowaniu. Myślę, że przy okazji można będzie dołożyć jakieś statystyki ew. jakieś spersonalizowane udogodnienia... tego jednak wolę póki co nie obiecywać:-)

sstar&let (2009-05-21)
Wprowadziłem krótsze adresy: http://www.sstarwines.pl/wino3200 zamiast http://www.sstarwines.pl/sample.php?inc=note.php¬e=3200 przeniesie nas w mig do notki wina numer 3200. Nadal trzeba jednak pisać znaczniki html-a czyli "<a href=...".

sstar&let (2009-05-26)
Z przyjemnością informuję, że dziennie nasz portal czyta ponad 800 osób wg Speedtest co biorąc pod uwagę strony o tematyce winnej jest chyba po Forum Wino Gazety Wyborczej najlepszym wynikiem. Inna sprawa na ile wiarygodnym, ale porównawczo z pewnością miarodajnym. Dystansują nas jedynie Winka.net no ale to jakby inna branża;-)
PS. Gdybyście mogli gdzieś zareklamować nasz portal ew. dopisać jakiś odnośnik na jakiejś stronie to fajnie by było:-)

sstar&let (2009-06-05)
Druga i ostatnia część konkursu rozpoczęta. Tym razem nie wysoki zamek, a niska obora;) Zamiast szampańskiej zabawy, kontakt z naturą. Oczywiście obrazkowo! Zapraszam!

mkonwicki (2009-06-05)
Link sie sypnal. Chyba powinno byc "/" zamiast "."?

sstar&let (2009-06-05)
Dzięki! Już działa:)

carpediusz (2009-06-22)
WĘGRY, RUMUNIA + może Mołdawia - enoturystycznie (i nie tylko). 10-25.07.2009 Para dwudziestokilkuletnich entuzjastów podróży małych i dużych oraz Dionizjaka, szuka dwójki entuzjastów (preferowana dobrze dobrana para chłopak+dziewczyna) na dwutygodniową podróż-przygodę z winem+kuchnią, kulturą i naturą (nie tylko). Data j.w.; środek transportu: stara, ale jara (Seat) Ibiza, 1996, 1,9D Noclegi: głównie u znajomych podróżników z organizacji Couch Surfing! Wyjazd z Poznania. Więcej info i dalsze ustalenia dla chętnych - ZAPRASZAMY!!

sstar&let (2009-06-22)
Rurale i jego siostra wyglądają na dobrze dobraną parę (fotka prawie na końcu wątku!). Może oni?

deo (2009-06-23)
z okazji Dnia Ojca życzę Ojcu Leśniczemu Wszystkiego Najlepszego, niech nam żyje 100 lat, niech Jego portal trwa wiecznie, a fuzja nigdy Go nie zawiedzie!
to pisałem ja, deo :-)))

sstar&let (2009-06-29)
Okazuje się, że na podstronie Sstarwines też jest RSS (RSS głównej jest gdzieś powyżej Ctrl F pomoże odnaleźć), nie wiedziałem:)

mkonwicki (2009-07-13)
Dawno nie marudzilem, wiec nadrabiam. Przydaloby sie dodac do "Na zakupy" Marks&Spencer oraz Jung&Lecker.

sstar&let (2009-07-14)
Zrobione! Jakby ktoś miał jakieś inne propozycje to zapraszam...

serec (2009-07-14)
Ow odpowiedzi: może warto dodać Navarrę do Hiszpani?

mkonwicki (2009-07-14)
Do Hiszpanii przydaloby sie tez dodac Rias Baixas i Cava.

sstar&let (2009-07-16)
Navarra (czemu akurat ten region?) dopisana! Cava i Rias Baixas (obydwa regiony bardzo lubię: Cavę za tanie musy, a Rias Baixas za ulubione Albarinho, w Portugalii Alvarinho). Rueda gratis;) Jakieś inne typy? Może skupmy się na Półwyspie Iberyjskim.

mkonwicki (2009-07-16)
Mark&Spencer jest teraz dwa razy. Co regionow to mozna dodac Portugalia: Dao, Beira (Beira Interior?), Alentejo. W Hiszpanii Castilla y Leon (osobno chyba nie?), Pendes, Valdapenas, Valencia. Czy istnieje mozliwosc zeby dodac segregowanie wynikow po jakiejs kolumnie? Teraz chyba ustawiaja sie wg producentow, dalo by sie to zmieniac/wybierac?

peyotl (2009-07-16)
Dodajmy do regionów Pułtusk. Bardzo dobra relacja jakości do ceny - Nalewka Babuni za 4,70. To ja pisałem, peyotl, z kosmicznych przestrzeni.

sstar&let (2009-07-17)
Co mogłem dopisałem. Sortowanie rzeczywiście jest po producencie. Jak wrócę to powalczę z tym (dostępne tylko po zalogowaniu;) Pozdrawiam kosmitów i babunie!

mkonwicki (2009-08-07)
Daloby sie tak zrobic zeby w RSS pojawialy sie nie tylko nowe wina, ale nowe wpisy przy istniejacych?

honey (2009-10-09)
Czy można zostawić samochód wyładowany winem na noc, jeśli temperatura jest w okolicy 0°C lub nawet może spaść lekko poniżej?

rurale (2009-10-10)
Wiele osób uważa że tylko długotrwałe ekstrema temperaturowe (w trakcie przewozu, przechowywania etc.) mogą negatywnie wpłynąć na jakość wina. Natomiast krótki i jednorazowy wstrząs nie powinien im zaszkodzić. Ja jednak jestem przewrażliwiony i staram się takich sytuacji unikać. I niestety wtedy trzeba nosić:)

honey (2009-10-10)
Kurde, miałem nadzieję na inną odpowiedź... ;) W takim razie jakie graniczne temperatury byś był w stanie zdzierżyć? :)

rurale (2009-10-10)
Jak już wspomniałem wyżej, traktuję te sprawy nieco histerycznie. I jak o zdierżeniu tu mowa to myślę że minimum to byłoby dla mnie (choć nie wiem czy dla wina:) ok. +10, a max to niewiele ponad +20. Choć może przesadzam. Wino krucha rzecz.

honey (2009-10-10)
To może krakowskim targiem: od 5 do 25? Proszę :)

rurale (2009-10-10)
No dobra. Niech bedzie. A skąd je ciągniesz? Z jarmarku? Jeżeli chcesz to pomogę nosić:)

honey (2009-10-10)
Tym razem to nie ja (rekomenduje i monitoruję, lansując się jako ekspert), ale dobrze wiedzieć, że jesteś chętny. 50 win samo po schodach się nie wnosi ;) Wracając do problemu, to teraz już nawet może bardziej martwi mnie górny próg, ale skoro zgodziłeś się na 25, to pół biedy - nie muszę wylewać 90% mojej kolekcji.

sstar&let (2009-10-13)
Nie wiem, więc zapytam;-) Jakie inne wątki miejskie (Praga, Avignon, ?) czy tematyczne należy dopisać w stopce? Podobne pytanie dotyczy sklepów i importerów (Otzi już długo czeka chyba się doczeka). Kolejna sprawa to Ostary czyli wręczenie gwiazdek Sstarwines. Pewno na koniec roku, ale już teraz spróbuję Was zapytać jakie macie propozycje co do formy (nie chodzi tu o kolor dywanu;-) Pewno wino powinno być ocenione przez przynajmniej dwie osoby na szóstkę+ i winno być dostępne. Ale czy komisja (źle się kojarzy) je wybierze czy zrobimy głosowanie, czy wstępnie wybierzemy jakąś grupę itd. itp. Pytań jest wiele, czekam na propozycje i uwagi!

rurale (2009-10-13)
Otzi nie dopisuj. To tylko zbiorcza nazwa dziesiątek sklepów z winem na jakie można napotkać we włoskich górach.

sstar&let (2009-10-13)
Tym bardziej dopiszę. Bardzo dobra nazwa. Kreowanie rzeczywistości to jest to! Dopiszę też Deopol;-)

mkonwicki (2009-10-13)
Dlaczego 6+, a nie 7+? nie bedzie za duzo tych win? 6 to nie jest taka bardzo wysoka ocena? A moze wina ocenionych przez conajmniej 2 osoby i dostepnych ocenionych na 7+ bedzie za malo? Zarowno jury jak i glosowanie spowoduja, ze beda glosowaly osoby, ktore nie pily danego wina, to troche absurdalne.

sstar&let (2009-10-13)
W kategorii do 30PLN trzeba chyba uwzględnić wina powyżej szóstki, aby było co wybierać. W kategorii od 30 do 60PLN masz rację. Od siódemki wzwyż. Tu jest lista, ale nie uwzględnia ani dostępności, ani podwójnych ocen. No i zmora z przeszłości czyli pojawiają się wina, które kiedyś oceniałem w skali 0-10 więc siódemka miała inne znaczenie;-) A co do jury to nie ma problemu, można oceniać X-factor czy też dostępność nawet jak się nie piło danego wina;-)

mkonwicki (2009-10-13)
To moze ograniczyc sie do win dodanych w tym roku? Skoro to ma byc na koniec roku, to moze stac sie taka nowa swiecka tradycja? Nie bedzie problemu z ocenami w zlej skali itd.

sstar&let (2009-10-13)
Tak masz rację. MikPaw mi też na to zwrócił uwagę, może to napisze i tutaj. Aby wina były aktualnie dostępne w sklepach musimy uwzględnić tylko te wpisane w 2009 roku!

mikpaw (2009-10-13)
Zostałem sprowokowany, więc napiszę. Przed lekturą zalecam kawę, co by nie zasnąć, bo będzie długo i nudnawo.

Jeśli do Osstarów podchodzimy poważnie (ale zarazem z przymróżonym okiem), to musi być z rozmachem, czyli proponuję kilka kategorii, oprócz oczywiście najważniejszej kategorii "sstar of sstarwines". Tutaj już sugestie są, ale pozwolę sobie na moje:
- najwyższa średnia, przy pewnej minimalnej liczbie unikalnych ocen (może 4) oprócz tego powyżej 4 ocen można by takie wina promować dodając jakieś mini-punkty. (oczywiście oceniane tylko w 2009)

Ale dodatkowo myślę, że warto stworzyć dodatkowe kategorie:
1. najpopularniejsze, czyli wino, które otrzymało najwięcej ocen w roku 2009
2. najbardziej powtarzalne, czyli wino, którego dodano najwięcej roczników w 2009
3. najpopularniejszy wątek, czyli ten założony w 2009, który miał najwięcej wpisów (żeby było sprawiedliwiej dla wpisów z późniejszych miesięcy można dołożyć jakiś współczynnik)

W tych powyższych kategoriach można by nie robić głosowania, ale wyniki można wyciągnąć z "bazy", czyli tego co jest. (aby uniknąć manipulacji, czego obawia się kolega mkonwicki).

No bo jak miała by głosować osoba, która z finałowych win piła tylko 1 lub 2. (albo wcale ;))
Powyższe nagrody można dzielić i mnożyć z uwagi na:
- kolor
- kraj
- cena
- miejsce zakupu
- zawartość alkoholu ;)
- etc

Dodatkowo w formie głosowania proponuję: "złote myśli sstarwines". Każdy mógłby zgłosić powiedzmy trzy ulubione fragmenty i potem, albo maksymalna ilość zgłoszeń, albo głosowanie. ;)

sstar&let (2009-10-16)
No to może przećwiczymy na ostatnim miesiącu: wina na siódemkę i na ósemkę. Pojawiają się także te które zostały ostatnio skomentowane i ew. ocenione. Tak więc jakbyście podali swoje typy, powiedzmy 10 najbardziej dostępnych i najlepszych win (niekoniecznie, które próbowaliśmy bo zadanie jest trudniejsze). Coś jakby wino miesiąca. Potem sprobuję ułożyć konkurs z tej 10ki.

sstar&let (2009-10-16)
Mój typ:

1) Sassicaia Bolgheri
2) Ampelaia Kepos
3) Sessantanni Feudi di San Marzano
4) Moselland Insignum 
5) Las Moras Malbec
6) Wunderlich Viktoria
7) Montirius le Clos
8) Schieferterassen Loewenstein
9) Disznoko 6P Aszu
10) Ramnista Xynomavro
itd (mam jeszcze kilka typów wśród win na siódemkę, ale mi się limit wyczerpał)... widać, że w tej grupie będzie większy kłopot (dostępność i możliwość spróbowania) niż under 10E, gdzie szalała będzie Biedronka;) Jakby ktoś się pokusił o propozycję szóstek to też fajnie

sstar&let (2009-10-16)
Jednocześnie wypada testować urządzenie do głosowania czyli Drupal w akcji: konkurs na najlepszego Merlota

mikpaw (2009-10-16)
Siódemki:
1)Castillo de Jumilla Crianza
2)Finca Las Moras Reserve Malbec
3)Durius Tempranillo
4)Chateau Musar Cuvee Rouge
5)Colterenzio Siebeneich Merlot
6)Cesconi Moratel
7)Chateau d'Aydie
8)Moselland Riesling Spatlese
9)Gobelsburg Riesling
10)Sessantanni Feudi di San Marzano.
Kryteria oceny: własne doświadczenie oraz dostępność. To, czego chciałbym się napić, pozostawię w sferze "marzeń" (podobno ich się głośno nie wypowiada, bo się nie spełnią) ;)

sstar&let (2009-10-17)
Wysmażyłem coś:) Zapraszam do testowego głosowania na wino miesiąca. Ew. zmian (np. dostępność jest ważna) propozycji.

sstar&let (2009-10-22)
Z radością informuję, że działają już kategorie krajowe z polskimi znakami jak np. Węgry. Przejściowe kłopoty związane były z przechodzeniem na krótkie odnośniki typu: wina_Węgry zamiast długich wpisów z argumentami i plikami php;) Można oczywiście łatwo wygenrować nowe, nieistniejące np. wpisanie odnośnika http://www.sstarwines.pl/wina_Turcja przeniesie Was w świat orientu;) Słowo Turcja można zamienić np. na Nigeria! Gorąco polecam;)

sstar&let (2009-10-25)
Jeszcze raz zapytam: co dopisać do menu, jakie wątki w kolumnie po prawej, a jakie w stopce? MikPawia mam dopisać i stąd wolałbym dorzucić wszystko en bloc. Pzdr!

sstar&let (2009-10-27)
Na prośbę MKonwickiego dopisałem możliwość sortowania w zależności od wartości parametru sort. Np. http://www.sstarwines.pl/sample.php?inc=index.php&autor=mkonwicki&sort=Cena zwróci wina MKonwickiego posortowane wg ceny. Inne wartości parametru sort to: Ocena, Producent, Nazwa, Kraj, Rocznik, Odmiana itp. Do każdego wywołania strony Sstarwines można dopisać np. &sort=Kraj aby posegregować wyniki wg kraju. Oczywiście jest to do zrobienia programowo ale póki co wrzucam co udało mi się zrobic na szybko!

sstar&let (2009-11-04)
Google page rank Sstarwines ostatnio wzrósł do 4:) Długo trzymał się na poziomie 3 w końcu coś drgnęło;) Wszystko to mimo i wbrew złemu zaprogramowaniu strony (menu javascript to nie jest dobry pomysł;). Pzdr serdecznie. Zainteresowanych statystykami zapraszam na stronę Speedtest, CWT oraz Alexy. Jak znacie inne niezłe strony tego typu to dajcie znać!

honey (2009-11-04)
Gratulacje :) Polecam też wycenę na czarną godzinę ;)

honey (2009-11-04)
A, dopiero widzę, że już zrobiona :) Speedtest trochę myląca nazwa. Wyniki podobne więc dobrze jest.

sstar&let (2009-11-04)
Spytam fachowca, przy okazji, a wpis do DMOZ to jak się robi? Czemu Quantcast i Compete nic nie pokazują?

gp (2009-11-04)
"Daily Ads Revenue: $2.67"

To już coś! Jeśli ufać temu. Przy tej dynamice masz szansę przegonić stronę www MW. Ktoś umie zrobić na alexie porównanie wejść MW versus Sstarwines? Ale tak, żeby na wykresie coś "odkleiło" się od tej dolnej skali ;-) Do złego nie namawiam, ale może jakieś AdTaily czy cuś? Ja i tak tego nie widzę, a na gigabajty serwerowe by było może. :-P

sstar&let (2009-11-04)
Takie porównania są śmieszne, ew. zabawne. Porównujemy jakieś liczby ale do końca nie wiemy co one oznaczają;-) Home.pl pokazuje swoje, Speedtest.pl swoje, a Alexa jeszcze coś innego. Magia liczb;-) Porównanie MW i Sstarwines nie jest celowe. Tu jest grupa i społeczność, tam incydentalni koneserzy (taka książka była o jednym takim, nawet dobra!)

honey (2009-11-04)
DMOZ to temat, który "fachowca" boli. Podchodziłem do tego kilka razy, niestety na dzisiaj wynik jet DMOZ 5 - fachowiec 0. Ty jednak jako człowiek z pasją i z serwisem non-profit może przebijesz się przez ich zimne serca: http://www.dmoz.org/add.html Btw. gratuluję dodania komciów z boku, świetny pomysł.

mikpaw (2009-11-04)
Dane sstarwines:
Website Worth: $1,946.91
Daily Pageviews: 889
Daily Ads Revenue: $2.67

Dane strony głównej MW:
Website Worth: $1,270.20
Daily Pageviews: 580
Daily Ads Revenue: $1.74

No comments :)

sstar&let (2009-11-04)
DMOZ to trudny orzech do zgryzienia. Ja chyba też chyba (pewności nie mam;-) kiedyś do DMOZu podszedłem (może nawet i dwa razy), ale poległem na całej linii. Tak więc szczycę się wynikiem 0:2, do przerwy;-)

gp (2009-11-04)
Chrum, chrum! Nie mam siły wgryzać się w to czym jest ten dmoz, ale:

..."no comments" mi sie nie nasuwa. Jak najbardziej "comments"! Jeśli porównanie odwiedzin dziennych jest prawdziwe, to moim zdaniem, wydawcy MW powinna się zapalić wielka czerwona lampka! Przecież tam jest forum, niby profesjonalny content no i archiwum starych numerów (podobno)! Wszystko co trzeba by skupić społeczność winopijców w Polsce! For free! Do tego rednacz produkuje się non stop w mainstreamowych mediach gdzie przedstawia się jako redaktor MW! Jeśli przy takim promo oficjalna strona www, jedynego w miarę profesjonalnego periodyku papierowego o winie, ma w tym kraju faktycznie niecałe 600 wejść dziennie, to to jest jakaś katastrofa.

sstar&let (2009-11-04)
To sześćset (wg mnie to w miarę realna liczba) to tzw. unique users, kliknięć pewno może być więcej może nawet ok. 3000. Co oznacza unique users do końca nie wiem, różne narzędzia różnie to liczą. Może to być ip, choć wątpię, może ciasteczka (chrum, chrum;), ale taki Rurale potrafi zjeść ciasteczko i nawet mu się nie odbije, tak więc staje się on głównym fałszerzem w necie w RP;) Można kasować sesje, czyścić ciasteczka itd. itp. Niemniej jednak uważam ten wynik za dość słaby i wynika to wg mnie z tego, że nikt wystarczająco fachowy nie zajmuje się promocją MW w sieci. Czamu nie wiem. Kontent się liczy, ale pozycjonowanie także. Ale jeśli reklamodawcom to nie przeszkadza (a powinno!) to już ich sprawa. Dla odmiany portal Mojewino.pl patrząc na pozycjonowanie na słowo klucz "Wino" ma się dobrze, widać, że ktoś czuwa, choć nie wiem na ile to się przekłada na ilość kliknięć. Królem jest strona winka.net.pl! Ale tam podobnie jak u nas siłą napędową jest społeczność!

honey (2009-11-04)
Jeśli można przysmęcić 3 grosze... Mnie zupełnie nie dziwi, że MW online ma mniej odsłon niż Sstarwines (pomijając dużą niedokładność tego typu szacunków przy, sorry Sstar;), niszowych serwisach) - właściwie to zdziwiłbym się gdyby było inaczej. Spokojnie mógłbym wymienić z 5 powodów z marszu;) Co nie znaczy, że Sstarwines nie mógłby mieć 10x tyle odsłon, gdyby chciał;) Jeśli zaś chodzi o pozycjonowanie się na słowo "wino", to z kolei nie jestem przekonany, czy to w ogóle ma znaczenie...

sstar&let (2009-11-23)
Dorzucę jeszcze jedno narzędzie do porównywania stron: Biz Information. Widać z niego, że Sstarwines ma mniej użytkowników/czytelników niż MW (na ile to jest wiarygodne nie umiem ocenić), którzy jednak skwapliwiej klikają:) Wspomnę tylko w kontekście DMOZu, że podobny portal Mojewino.pl widnieje na liście DMOZ Sztuka kulinarna>Alkohole, podobnie zresztą jak Kurdesz.pl. Spróbuję raz jeszcze...

mkonwicki (2009-12-02)
Co się ostatnio dzieje z wyszukiwaniem? Zawsze wolno działało, ale teraz często wyświetla mi się pusta strona.

rurale (2009-12-03)
Fakt. Przestało działać.

sstar&let (2009-12-09)
Poprawiłem wyszukiwanie. Choć póki co jedynie przeszukuje notki, ale bez komentarzy:( Baza była już za duża, a algorytm kostropaty;)

mkonwicki (2009-12-12)
Dlaczego Saint Chinian jest dwa razy we Francji? Sam i w Langwedocji.

sstar&let (2009-12-12)
Bo to ważny region jest;) Raz dla Guiberta, raz dla never to be Mondaviego;)

sstar (2009-12-15)
Gorzkie gody lepiej dzialaja niz Sloko, gorzko. Znaczy w obrazek trza klikac. Wieczorem poprawie. Pzdr z Paryza! Sarkozy popiera, to co ja moge, zuczek maly;) Albo tu.

mkonwicki (2010-01-06)
Może do "Na zakupy" dopisać Leclerc? Jest już trochę win tam kupionych, a może być więcej...

carpediusz (2010-02-10)
sklepy w BERLINie? jakie ciekawe sklepy z winem, czy inne miejsca degustacyjne polecacie na sobotnie popołudnie? (wybieramy się w najbliższą sobotę - o ile pogoda pozwoli dojechać:)

deo (2010-02-10)
Sklepy w Berlinie? pewnie jest dużo dobrych. Jeśli Cie interesuje Hiszpania, to spory wybór ma Vinos.de - ceny w necie trochę wysokie, ale kupując na miejscu (mają 4 sklepy rzeczywiste) można uzyskać spory rabat, przy dużych zakupach płaconych gotówką nawet ponad 10%.

sstar&let (2010-02-10)
W Berlinie chłopaki kupują też w Moevenpicku np. takie wina.

info (2010-02-10)
W Berlinie, jak i w niemal całych Niemczech, poza domami handlowymi w centrum (Karstadt, KDW, itp) i marketami sklepy są zamykane w sobotę o godzinie 14. Także wspomniany Vinos. Nieliczne, jak Movenpick czy Wein & Glass zamykają o 16. Pozostają restauracje i bary.

sstar&let (2010-03-08)
Nowy pomysł na nowy konkurs! Na najgorszą notkę. Ja zgłaszam hurtem, wszystkie moje z numerami do tysiąca:) Coś można pewno wybrać? Można z innych portali, choć nie przesadzajcie ze spamem;) Po prostu wtopa.

Robimy znowu konkurs filmowy? Ja już nagrałem nawet film... z urodzin Sstarwines. O tym co dzieje się pod stołem. Co wprawny degustator degustuje po północy. O układzie, czyli kompromitacji Sstarwines, przy czym agentura Tomka wydaje się dziecinadą. No i o tym jak wypluwać z gracją.

sstar&let (2010-03-29)
Wątek filmowy chyba też jest tutaj więc dorzucam z FB z polecenia AD:

sstar&let (2010-04-14)
Zapraszam do grupy Sstarwines na FaceBooku.

asia (2010-09-30)
Witam ja mam takie pytanie dostałam wino Arbos na etykiecie jest napisany rocznik 2005 czy ono jest dobre?? takie wino nie ma daty ważności??

sstar (2010-09-30)
Powinno być dobre. Znaczy nie zepsute:) Pięć lat dla takiego wina to nic strasznego. Choć trzeba lubić wina o niższej kwasowości, o wyraźnej owocowości, nieco dżemowe zapewne. Takie zwykle (choć nie zawsze) bywają wina z Primitivo (jak Zinfandel z USA) z Apulii. Tu jest notka a propos tego wina. Jak widać mi nie smakowało, ale ja jestem dziwny, bo lubię wina kwaśne, zwykle dające jednak poczucie świeżości.

sstar (2010-10-11)
Odpowiadając na pytanie: Czy wina taninowe zawsze pozostawiają taki przedziwny "posmako-zapach" w noso-gardzieli? tak napisałem: "Ten posmak/zapach to chyba nie kwestia garbników/tanin, a raczej alkoholu, który je niesie i intensyfikuje, choć oczywiście pochodzą z garbników. Znaczy tyle, że mogą być wina garbnikowe, bez tego intensywnego zapacho/posmaku." Zgadzacie się? Dobrze napisałem?

sstar (2010-11-03)
Co prawda nikt nie pytał, ale odpowiem;) Systembolaget proponuje taką oto skalę ocen:

Scoring System

A : Amazing wine

B : Good wine, would buy again

C : Average wine

D : Rubbish wine but would drink if nothing else palatable is available

E : Awful, undrinkable

I tam mamy skalę 7/3. Na szczycie jest jeszcze niewidzialne AA (Absolutny Absolut), czyli nasza ósemka, ale przyznacie, że takie wina nie istnieją;)

ducale (2010-11-04)
Zagadka: znalazłem rano na stole nową wkładkę Owada : Herbaty i Kawy. Kto napisał wstępniak?

sstar (2010-11-04)
Czyżby ViceNaczelny wygryzł Naczelnego? Wojtek Bońkowski rzecz jasna, przecież prowadzi herbaciany blog. No ale o Lung Ching chyba się nie rozpisuje w tym wstępniaku? No ale, że Tomek Prange Barczyński odpuścił? To lukratywna fucha pewno. Sam bym napisał. Może o samochodach? W sumie na tym też się nie znam.

deo (2010-11-04)
To ja sobie zamawiam płyny do mycia naczyń

ducale (2010-11-04)
Powiem szczerze jak zobaczylem ta wkładkę od razu pomyslałem o V-ce,ale jednak nie:)

sstar (2010-11-04)
Andrzej Daszkiewicz, Ewa Wieleżyńska idąc Magazynowym tropem?

star (2011-04-28)
Kiedy pytają mnie, jak znaleźć frazę w komentarzach, odpowiadam: Menu>Poszukaj wino>koment, ew. tutaj. Tak, tak. W komentarzach szukamy fraz otrzymując wynik bez fotek. Przeszukiwanie notek i komentarzy odbywa się oddzielnie:( Póki co.

mike peacock (2011-04-28)
Tylko 8 notek z kultowym czteroliterowym słowem na "d" i to w dodatku niektóre wyniki zafałszowane poprzez znalezienie słowa "pod...ść", zamiast poszukiwanego. Ale BRAWO Panie Leśniczy! Od dziś życie staje się łatwiejsze, a wyszukiwarka "Gugiel" odchodzi do lamusa. :)

star (2011-04-28)
Powolutku będziemy stronę poprawiać. Przypomnę inną funkcję. Dopisanie &sort=ocena w adresie sortuje po ocenie, itd.

star (2011-04-28)
Co ciekawe, Twoje myśli Pane MikPave są moimi. Też wpisałem dupa na dobry początek:)

mikpav (2011-04-29)
I od razu 9 notka doszła do wyników wyszukiwania ;)

star (2011-05-11)
Kiedy pytają mnie: Dlaczego "enter" na sstarwines nie robi
nowej linii?:) Tzn. tak
jest bo jest jakiś problem techniczny, czy myślisz, że tak jest
wygodniej?
odpowiadam, że nie znałem funkcji nl2br w php, ani podobnej w js, ale już znam.
Trudna chwila testu.

star (2011-05-11)
Teraz trzeba się pilnować z enterami w formularzach.
Bo enter łamie linię.
Sprawdźmy.
O tak!
A jak długa linia się miewa, tak co się ciągnie i ciągnie i nie może się nigdy skończyć?

star (2011-05-11)
Reuptake mnie zmotywował, teraz można sobie samemu łamać linię, znacznik br czy p odchodzą do lamusa, niektórzy jak Wein.r pewno uronią łezkę;)

reuptake (2011-05-11)
OMG, to tak niewiele było trzeba? :) to może jeszcze linki by linkowały? :)

wein-r (2011-05-11)
Już
łezkę
uroniłem.

star (2011-05-11)
Dobry pomysł. Znamy już br, znamy p, to z htmla, nl2br() z php, teraz googluję linków konwersję:)

reuptake (2011-05-11)
Googluj wyrażenia regularne :)

star (2011-05-11)
Kiedyś bawiłem się sedem i awkiem, bashem i takimi tam. Programowanie w powłoce brzmi dość zabawnie;) Ale niewiele pamiętam tych wyrażeń regularnych. Googlowałem php hyperlinks coversion i chyba znalazłem. Test: http://www.sstarwines.pl.

star (2011-05-11)
Pierwsze śliwki robaczywki, nie można kropki zaraz po adresie stawiać, ale jak spację postawimy po adresie http://www.sstarwines.pl to pewno zadziała(ło:). No pewno Ci miłośnicy kodowania a hrefem teraz Reuptakie nie podziękują;) Ale ja dziękuję. Na dziś to koniec. Jeszcze tylko w notkach poprawię, bo w komentarzach już śmiga:)

star (2011-05-11)
Wein.r dawaj teraz pralinkę!

ducale (2011-05-11)
A się rozwijasz Sstar, nic tylko za chwilę będzie można gołą babę zobaczyc:)

star (2011-05-11)
To chyba nie jest miarą rozwoju? Przynajmniej nie na tym portalu. Musisz gdzie indziej poszukać.

ducale (2011-05-11)
No jak to? Poszerzasz target odbiorców, co Ty badań ankietowych nie robiłeś sobie?

star (2011-05-11)
Robiłem. Wydałem prawie całą kasę z AdTaily (choć przyznam, że dla następnych pokoleń jeszcze trochę zostało;). Wyszło, że mam stawiać na osobowości. Jak pozyskam jeszcze kilku takich Ducale, to strona sama się wypozycjonuje. Czyli głębiej, a nie szerzej;)

mikpaw (2011-05-12)
Ale stara metoda mam nadzieję, że nadal będzie działała? Ja wolę (zwłaszcza czytać) tak: http://www.sstarwines.pl/wino11645">perliczka, niż tak: perliczka (http://www.sstarwines.pl/wino11645). Jakoś estetyka cierpi... Ale rozumiem, że dla piszących, to drugi sposób lepsiejszy. ;)

mikpaw (2011-05-12)
O i spierdzieliłem :))))

Druga metoda jest też łatwiejsza ;)

Ale stara metoda mam nadzieję, że nadal będzie działała? Ja wolę (zwłaszcza czytać) tak: http://www.sstarwines.pl/wino11645">perliczka, niż tak: perliczka (http://www.sstarwines.pl/wino11645). Jakoś estetyka cierpi... Ale rozumiem, że dla piszących, to drugi sposób lepsiejszy. ;)

mikpaw (2011-05-12)
Czyżby stara metoda nie działała?

http://www.sstarwines.pl/wino11645">sstary link

PS. Proszę o wywalenie, tych poprzednich głupich wpisów.

mikpaw (2011-05-12)
Nie działa. :(
To ja proszę jednak o możliwość stosowania obu metod, jeśli można...

star (2011-05-12)
Sstara metoda rzeczywiście przestała działać. Pomyślę, w wolnej chwili, choć koncepcyjnie to proste bo jak ktoś pisze a href to nie powinno już podmieniać. Póki co jest nowa. Dopisałem też możliwość przytaczania wypowiedzi z komentarzy, znaczy do odnoszenia się do notki numer x i komentarza y. Wygląda to tak winox#y, a dokładniej http://www.sstarwines.pl/winox#y, co widać obok każdego komentarza, jak nie wiemy jak to sobie w to kliknijmy i skopiujmy z adresu. Na przykład, chcecie wiedzieć, kto się ostatnio rozpłakał? Voila: http://www.sstarwines.pl/wino3698#29151

star (2011-05-12)
W przyszłości jest pomysł Reuptake aby wpisanie samego @winox#y, ew. wino@x#y, a może @wino#x#y (co się najbardziej podoba) zamieniało się w odnośnik do odpowiedniego komentarza. Jak komuś coś się nie podoba ze zmian to dajcie znać!

star (2011-05-12)
Spradzam:) Piszę @ a potem wino3698#29203 (bez spacji między @ i wino...) i otrzymuję:
@wino3698#29203

star (2011-05-12)
Do dwóch razy sztuka?
@wino3698#29203

star (2011-05-12)
A jednak do trzech. Ale jest zmiana. Samo wino z numerem notki z # i numerem komentarza, a bez znaku @, czyli piszemy jak dalej widać i mamy od razu podlinkowane: wino3698#29203

mkonwicki (2011-05-12)
Dlaczego w Na Zakupy nie ma Leclerca i lub/MJM?

reuptake (2011-05-12)
A może by tak zmniejszyć troche to winocostam#numer, bo strasznie bije po oczach?

reuptake (2011-05-12)
btw, mój pomysł był z @ ale bez słowa "wino".

star (2011-05-12)
Dopiszę, za chwilę. A MJM jak się ma do Leclerca? Ogarniam się na nowym Macu, zaraz was zaleję jabłkami;-) Przesunę może do prawej te numery ale to już jak się ogarnę. Wiem już, że klikać mocno trzeba:-)

mkonwicki (2011-05-12)
Ale po co te numery win sa teraz dopisywane? Nie rozumiem. MJM tak sie ma, ze wina z ursynowskiego Leclerca te francuzy sa zwykle od nich wlasnie.

reuptake (2011-05-12)
@mkonwicki to zależy co tam wpisujemy, importera, czy sklep.

star (2011-05-12)
Wpisujemy zarówno sklep jak i importera, po ukośniku. Numery są po to aby cytować notki i komentarze, w dobre miejsce się przenieść, można zacytować odpowiedni komentarz a nie całą mega notkę. Np. losowo: wino10000 lub wino3698#29241

mkonwicki (2011-05-12)
Chodziło mi oczywiście o MJA.

reuptake (2011-05-12)
A potem jakoś to jest w bazie rozdzielane? Mogę zobaczyć oddzielnie Leclerca, oddzielnie JeanJean?

star (2011-05-13)
Oczywiście możecie: http://www.sstarwines.pl/sample.php?inc=index.php&imp=Leclerc czy http://www.sstarwines.pl/sample.php?inc=index.php&imp=JeanJean (nie wiem czy to pójdzie) możecie też szukać pod lodowcem http://www.sstarwines.pl/sample.php?inc=index.php&imp=Otzi ;-)

star (2011-05-13)
Można też dorzucać z ręki argument sort wg czego chcemy sortować, przykład: http://www.sstarwines.pl/sample.php?inc=index.php&imp=Jeanjean&sort=ocena z małej jednak.

star (2011-06-05)
Radosna twórczość siostrzenicy, jakby na temat;-) z dedykacją dla Peyotla:-)

star (2011-08-23)
Awaria minęła. Przez jakiś czas nie dopisywały się komentarze. Sorry. Przekroczyliśmy liczbę 32768 komentarzy, a to potęga... dwójki - magia liczb;-) Teraz już będzie dobrze. medium int powinien wystarczyć zamiast small inta na jakiś czas. Jeszcze raz przepraszam tych co pisali długie komentarze i im je wcięło:-(

star (2011-09-22)
Jak Wam się podoba nowa czcionka? Rurale się spodobała, więc zmieniłem;-) Zawsze można wrócić do starej, która gdzieniegdzie się przebija. Co sądzicie? Wydaje się czytelna. Inspiracja z artykułu o Riecine.

star (2013-08-10)
WineVille (już takiego nie znajdziecie w CA opodalLA) czyli winne miasteczko - film Changeling czyli Oszukana - szok! Polecam tą prawdziwą historię do zapoznanią na Wiki!


Konkurencja!


  Alk:
  Ocena:
  Nr 3814
  

sstar&let(2009-03-12)
Proponuję nowy wątek! Co się dzieje u "konkurencji" czyli na innych winnych portalach!;

sstar&let (2009-03-12)
Na początek może Vinisfera. Portal Mariusza Kapczyńskiego jest przeze mnie ( i nie tylko!) ceniony nie tylko za winną zawartość (na sstarwines znajdziecie sporo odnośników!), ale także za świetny dizajn, chyba najlepszy na naszym winnym rynku (abstrahuję od portali sklepowych, tu jest nieco lepiej;-) Zawsze słynął z polskiej specjalizacji i to też mu się ceni!
Tym milej mi się zrobiło na skołatanym (ma sens sstarwines czy nie bardzo oto jest pytanie?) sercu gdy nasz portal pojawił się pośród polecanych przez Pana Mariusza (nie miałem okazji spotkać) w zakładce "Złapani w sieci" z opisem cyt. "Sstarwines - strona autorska. Noty degustacyjne win. Rzetelnie" co można obejrzeć na zapamiętanej wersji strony z dnia 4-ego marca 2009r. Obecnie ten odnośnik w tajemniczy sposób zniknął z Vinisfery! Macie jakieś pomysły dlaczego? Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że nasz portal: a) przestał być autorski, b) może przez te piwa, c) a może staliśmy się mniej rzetelni? Chyba najprościej będzie zpaytać wprost Pana Mariusza Kapczyńskiego, jak sądzicie czy to dobry pomysł? Dałbym mu więc śmiało 8-kę, ale ...

sstar&let (2009-03-12)
Za rekomendację strony Vinisfera niech posłuży opinia Maria Crosty i przyrównanie p. Mariusza Kapczyńskiego do osoby Luigiego Veronelli dla znajomych Gino!

sstar&let (2009-03-12)
Strona p. Mariusza Kapczyńskiego najwyraźniej przechodzi lifting, dziś z kolei zniknął (był jeszcze przed południem) z niej odnośnik do Stilnovisti - dla tych, którzy chcą inwestować w wino! Czyżby trefna literka S?

sstar&let (2009-03-13)
Sprawa się wyjaśniła, cyt. fragment mejla od Pana Mariusza Kapczyńskiego z Vinisfery:
"SStarwines nie zjawił się przypadkiem w linkach Vinisfery, bo stronę znam, zaglądam i cenię choc nie zawsze się zgadzam (ale byłoby nudno gdybyśmy zawsze się zgadzali :). Wszystko wynikiem pośpiechu - w ostatnich dniach wprowadzałem poprawki - Galicyjska Szkoła Smaku przenosiła swoją stronę i poprosili mnie o zmianę w linku. Uczyniłem to ale zabieg "zżarł" przy okazji sstara i stilnovisti".
No to rozumiem...wreszcie jakaś rysa na idealnym portalu! Od razu wydał mi się on bardziej ludzki;-) A już się bałem, że tylko sstarwines takie głodne i co chwilę coś zżera:-)

sstar&let (2009-03-13)
To może przejdźmy do kolejnego krakowskiego portalu winnego Collegium Vini, na kŧórego degustacjach (ENO 1,2,3,..., gorąco polecam!) nie jedna osoba ze sstarwines swe zęby zjadła, popijając rzecz jasna winem! Jest to jedna z najstarszych, jeśli nie najstarsza, strona winna, która pojawiła się na horyzoncie w 2002 roku, kiedy smakowały mi jeszcze wina białe, półsłodkie (co ciekawe nadal mi one smakują:-) Wiąże się z nią historia jako żywo: jej założyciel Piotr Pietrzyk znudzony moimi upierdliwymi poprawkami powiedział: "A weź sobie załóż sstarwines i będziesz tam sobie pisał co zechcesz!" I tak powstał ten portal:-) Dziękuję Piotrze!

sstar&let (2009-03-28)
Kiedyś myślałem, że będę w tym wątku powoli i sukcesywnie opisywał kluczowe portale winne, ale żywiołowa natura zwyciężyła;-) Dlatego też teraz pojawi się zajawka nowego winnego portalu owinie. Od razu zaczęli z grubej rury pisząc o Steinerze, biodynamikach i winach organicznych za co od razu ich polubiłem. Teraz ktoś mniej powierzchowny ode mnie musi sprawdzić czy kredyt zaufania był w przypadku tego portalu uzasadniony. Zachęcam do lektury!

sstar&let (2009-03-28)
Trochę poklikałem sobie po wspomnianym portalu i wygląda profesjonalnie! Można tam też znaleźć sporo informacji o degustacjach i innych winnych wydarzeniach! W końcu mają wygodną bazę win (taką jak my tyle, że lepszą) i jedynie słuszną 6 stopniową skalę ocen;-) Na naszą czwórkę wyceniają cyt.: " przeciętne wino raczej nie daje przyjemności, a po drugi kieliszek sięga się raczej z przyzwyczajenia":-)

sstar&let (2009-04-16)
Nowy, niby niewinny, a jednak winny portal się nam urodził. No może nie portal a przybudówka rp.pl. Nawet zajmujące te artykuły. No i dla ludzi!

sstar (2010-11-04)
Zapomniany wątek, a przecież tyle się dzieje. Mistrzostwo w kategorii grupa, czy też strona na Face Booku prezentuje "Lubię wino". Tysiące członków w bardzo krótkim czasie. Chapeau bas! Poniżej ich logo. Przy okazji podlinkuję grupę, którą trudniej znaleźć na Face Booku, bo mała i kameralna SstarWines Wino, opartą na The Best of SstarWines;)

star (2011-02-27)
Portal o którym powinienem napisać już dawno. WinoMania.pl Sławka Chrzczonowicza. Dusza człowiek, znawca win i serów z Francji, mały chemik, a ostatnio także jongleur;) Żonglować zaczął on na blogu NieZawszeWina.pl: Nie jest to blog o winach, choć wina występują w nim co krok. Jak przystało na wędrownego śpiewaka, Jongleur snuje swą opowieść czy ktoś chce słuchać czy też nie. Dlaczego więc wina? Może dlatego, że jak powiedział wspaniały, nieżyjący już winiarz Etienne Hugel: „Ludzie, którzy piją wino są milsi od tych którzy go nie piją”. Na wszelki wypadek, gdyby miała to być prawda, Jongleur pije wino. Niekoniecznie robi się od tego miły, ale może wino było nieodpowiednie. Więc także o winach mniej czy bardziej odpowiednich opowiada na tych stronach, ale nie zawsze. Czasami o czymś zupełnie innym. Gorąco polecam! PS. Choć z tym, że nie ma darmowych obiadów, czyli nie istnieje dobre wino za 10PLN oczywiście się nie zgadzam. Darmowe obiady są i owszem, a matematyka nie do końca w handlu się stosuje (przynajmniej nie jest to takie proste mój mały, globalnie myśleć trzeba;), po prostu czasami za obiad (no może jedno danie;) płaci ktoś inny, a czasem Ty sam, ale przy innej okazji (kolacja;). Ktoś gdzieś tłumaczył meandry polityki cenowej na przykładzie Biedronki. Ceny konkretnych produktów mogą być niższe, bez marży, a nawet mogą do nich dokładać. One mają przyciągać! Chodzi przecież o rachunek końcowy, a ten sądząc po rozwoju Biedronki wychodzi pewno na plus.

winersch (2011-02-27)
Dzięki za miłe słowa dotyczące Winomanii. Niestety uważam, że mogłaby być lepsza. Cóż brak czasu i może także pomysłów. Małe sprostowanie. Nie jestem Jongleurem, choć znamy sie od dawna.Po prostu padł kiedys pomysł wspólnego bloga, który miał być podpięty do mojej strony. Jednak w momencie realizacji pomysłu stwierdziłem, że nie jestem w stanie temu podołać: Winomania - która za rzadko jest odświeżana, praca zawodowa, tłumaczenie książki, przygotowywanie innej do druku itp. Z kolei jesli nie piszę i nie redaguję to nie chcę firmować i nie chodzi tu o brak zaufania do przyjaciela, ale o zasadę. Tym bardziej, że Jongleur nie chce ujawniać żadnych informacji o sobie. Podjęliśmy więc decyzje o rozdzieleniu tych dwóch rzeczy. Dlatego w sieci pokutuje jeszcze gdzie niegdzie adres blog.winomania. Niemniej Jongleur będzie pisał samodzielnie na razie pod adresem "Niezawszewina.pl", który też pewnie w konsekwencji naszych decyzji ulegnie zmianie. Pozdrawiam Winersch

star (2011-08-09)
O Wineo.pl nie zdążyłem nic napisać (z gugla: Wineo.pl jest portalem społecznościowym zrzeszającym miłośników wina. Opisy win, szczepów, enoturystyka, winopedia - encyklopedia win.), a już pojawiła się oferta sprzedaży. 5000 to chyba dość mało. Pozycjonowanie mieli niezłe, prawie jak DoTrzechDych.pl. A tu detale dotyczące sprzedaży domeny:
Nazwa domeny:
wineo.pl
Cena: 5 000 zł
Data wygaśnięcia oferty: 2011-08-16 13:04:57
Data wygaśnięcia domeny: 2012-02-21
Kategoria: Pozostałe
Typ domeny:
Status prawny sprzedającego: osoba fizyczna
Domena zakupiona w promocji: ---

star (2011-08-10)
Jakoś nam się wszystko kończy. Najpierw Wineo.pl. Tym razem padło na DeoBlox: http://deo.blox.pl/html Blog zablokowany przez administratora.

star (2011-08-10)
Deoblox zablokowany. Krytyka 6win na Bloxie w sumie należącym do Agory, czyżby ktoś to w końcu wychwycił? Wątpię. Personalne ataki może kogoś rozsierdziły? No nie wiem. Może macie pomysły czemu DeoBloxa zamknęli? Regulamin Bloxa: http://www.blox.pl/html/2621441,3014658.html

mdcc (2011-08-10)
No przecież to oczywiste! Zabronione jest : umieszczanie przez użytkowników na stronach ich blogów treści [...] wzywających do nienawiści [...] czy też propagujących przemoc, jak również treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe [...]

A przecież niejacy Gruner i Romek wielokrotnie namawiali do picia wina, wzywali do bojkotu autorytetów czy nienawiści wobec kobiet (przynajmniej niektórych). Myślę, że przez jakiś czas blog się utrzymywał na powieżchni dzięki zamieszczonym zdjęciom z Sitges - aż ktoś mało życzliwy doniósł, że co prawda plakat z Sitges i linki do paru stron są, ale chyba nie oznaczają światłej postawy antypłciowej.

A na poważniej to taki szlaban nic a nic mnie nie dziwi( a to nie dziwi pewnie tych co znają moje prywatne zdanie na temat pewnej grupy kreatur samozwanej elitą intelektualną)

mdcc (2011-08-10)
Powieżchni... ale jaja... chyba zbyt emocjonalnie podszedłem do tekstu :-)

cerretalto (2011-08-10)
Może się już zmęczyli, ale mam nadzieję, że to tylko przejściowa blokada wynikajaca np. z jakiejś fotki z niejasnymi prawami. Dobrze wychwytywali absurdy, może je tylko czasem trochę zbyt skrajnie opisywali utrudniając dostęp szerszemu gronu. No ale chyba co nieco naprawili na tym chorym miejscami rynku :). A elity drogi Markizie pochodzą z ludu - a skoro lud kupuje różne brednie...

mdcc (2011-08-10)
Żeby była jasność: pisząc o elitach myślałem o walczących obrońcach wolności słowa... tak długo jak to słowo jest zgodne z ich przekonaniami...

A może ktoś z lepiej poinformowanych nam coś tu powie więcej o szczegółach banu?

temi (2011-08-10)
@mdcc "... a to nie dziwi pewnie tych co znają moje prywatne zdanie na temat pewnej grupy kreatur samozwanej elitą intelektualną"

Mnie trochę dziwi. Ściśle rzecz ujmując dziwi mnie to, skąd u Markiza ta potrzeba politycznego ekshibicjonizmu w niezbyt stosownych okolicznościach. Jeszcze deklarowanie na SW sympatii dla gen. Franco (dla tych co nie wiedzą: to taki zajadły bojownik o zniesienie cenzury na Płw. Iberyjskim :-)) jakoś tam rozumiałem, bo facet niby stał dłuższy czas na czele dużego kraju eksportującego dobre wina. Ale teraz?

PS. A ten błąd ortograficzny, zanim go Markiz sam poprawił, to myślałem że tak celowo zrobiony. Niby żeby tak pokazać tym pseudoelitom ich żałosną pseudopoprawność. Tak na odlew, w pysk! :-)

mdcc (2011-08-10)
@ Temi : Nuż w bżuhu to nie był... tylko zwykła, pospolita dysleksja albo lenistwo...

A co do ekshibicjonizmu i Franco to częściowo zgoda - tyle, że ja nie mam zdania o Franco, za mało wiem. Wiem, że to co przez dwadzieścia parę lat usłyszałem jest tylko pewnym wycinkiem szerszej historii... a ogólnie to "boję się rąk za lud walczących, które sam lud poobcina"

taki dziś mam słaby dzień, że się czepiam...

temi (2011-08-10)
Słaby dzień? Markizie! To co ja mam powiedzieć, który jestem po trzech dniach abstynencji w związku z przebytą przedwczoraj operacją kolana, stękając zwlekam się z barłogu o kulach a za jedyną używkę mam środek przeciwbólowy o wdzięcznej nazwie Ketonal, który na www.forum.kobiet.pl dorobił się własnej rubryki pt. "Ketonal-Zabójca"? Boże, jak ta arystokracja się nad sobą rozckliwia... :-)

star (2011-08-10)
Może byście jakiś nowy portal Panowie przedstawili a nie o polityce i lekach bajdurzycie. Ja przedstawię: http://www.winezine.pl - portal Ewy, ładny, zgrabny, czasem jakiś zastój się zdarzy, ale jeśli nawet Wojtek Bońkowski się nim na swym blogu zachwyca, to co ja mogę?

temi (2011-08-10)
I to jest chrześcijańska reakcja na ludzkie cierpienie? Wszędzie ta znieczulica. :-(

A Nadleśniczy to niech nie udaje, że o konkurencji tu wątek, bo jak tylko przez pralinkę na owo winezine wlazłem i kliknąłem pierwsze z brzegu 'LaCapanelle – Rosso Maremma Toscana 2007', to co znalazłem? Oczywiście komentarz Gajowego z pralinką do SW! Oligopol i tyle :-)

cerretalto (2011-08-10)
@Temi: ciesz się że to nie amputacja z powodu braku czasu lub narzędzi do naprawy tak skomplikowanego narządu jak kolano co mogłoby spotkać wojownika (narciarza?) w starożytności :). Póki co nie pij, łykaj pigułki, ciesz nas starożytnością :)

star (2012-01-26)
Winicjatywa rusza za pięć dni. Z błogosławieństwem.Do tej pory degustacje organizowano skrzykując się na FB, teraz ma być portal. Przynajmniej dwie Panie na nim się pojawią, sądząc po oczach:-) A kto? Odpowiem cytatem: W nowym projekcie wezmą udział najlepsi polscy degustatorzy i winopisarze.

star (2012-01-26)
W realu zaczynają już w sobotę w Wine Corner (info z FB):

Sobota
Godzina14:00 – 19:00
Gdzie
Wine Corner, ul. Biały Kamień 5, Warsaw, Poland
Opis
Największa degustacja szampanów w Polsce! Zapraszamy na karnawałowe bąbelki. Jedyna okazja do spróbowania znakomitych win AOC Champagne od takich producentów jak Tarlant, Le Mesnil, Moutard i in.
Kup szampany w rewelacyjnych promocyjnych cenach!
Bilety 40 zł do nabycia w dniu imprezy.

Zapraszamy również na degustację komentowaną najciekawszych win, które poprowadzi Ewa Wieleżyńska: http://www.facebook.com/events/259473660793267/

Winicjatywa
Uwaga! Odbędzie się też seminarium prowadzone przez Ewę Wieleżyńską, która dopiero co wróciła z Szampanii i opowie nam co w trawie piszczy! Kliknijcie by dowiedzieć się więcej.

Wszystko o szampanie
‎28 stycznia o 18:00

star (2012-01-30)
Oprócz Wojtka Bońkowskiego w Winicjatywę zamieszany jest chyba także Maciek Gontarz z: http://viniculture.pl/2012/01/29/napijmy-sie-wina/

star (2012-01-31)
Do ekipy Winicjatywy dołączają dwie Ewy: Wieleżyńska i Rybak oraz to nie ja byłem Ewą - Marek Bieńczyk. Foto z FB, choć i na stronie Winicjatywy podobne.

star (2012-01-31)
Jest jeszcze spokojna praca w drugim szeregu, czyli Joseph di Blasi, Maciej Klimowicz (tajemniczy, cyt.: "...", choć znany przecież) i nieznana mi bliżej Izabela Kamińska. Oby wszyscy pełni WinIcjatywy znaleźli czas na wszystkie przedsięwzięcia, wszak w sieci pisują już w różnych miejscach... chyba, że będzie to agregator treści.

Na pierwszej linii frontu Winicjatywy stoją zapewne ci którzy do kontaktu telefonicznego się wyrywają: Wojciech Bońkowski i Maciej Gontarz.

Cytowane są także blogi. Pierwszy to Wypijmy, wypijcie. Na początek z błędem: "Niekoniecznie obiekt porządania...", pewno pożądanym:-)

cocor (2012-01-31)
Ładna stronka, może nawet za ładna.Zbyt gładka, brak kwasu i garbnika. Na razie też trochę pusta, ale za to etykieta(-y) znana i lubiana. Na spotkanie ciężko się umówić, bo odsyłają do jakiegoś booka co ma face (dla mnie dość pospolity, momentami wręcz nalany,plugawy i nudny). Ale kibicuję, bo to cieszy, że się komuś coś chce - chyba,że musi bo z tego żyje. W takim wypadku kibicuję podwójnie,zrobić fajny biznes jest dużo ciężej niż tylko pokazać się na fb.

star (2012-01-31)
Mi też się podoba. Ładna i zgrabna. Autorzy wiarygodni, znani i lubiani. Nie wszyscy i nie przez wszystkich, no ale mają swoich fanów i swoje nazwiska, z wagą. Brakuje jeszcze Kuby Janickiego, ale może to kwestia czasu i Szymona St. Kamińskiego. Ale są dwa wolne miejsca więc. A strona? W stylu light and fruity, masz rację więc Cocor, co do kwasu i garbnika, ale w tym to my tutaj się nurzamy, nie tylko nogami depcząc te winne grona;-) Tylko te kółeczka, na fotkach, wokół szyji, nie wiem czy to aureola spadła im z głowy, czy też... aż boję się myśleć.

gregg (2012-01-31)
Szymon St. Kamiński nie żyje, chyba że masz na myśli kogoś innego... → http://czaswina.pl/aktualnosc/szymon-st-kaminski-nie-zyje

star (2012-02-01)
Tego właśnie. Mimo, że opinie słyszałem różne, to jego teksty dobrze się czytało, szkoda chłopa:-(

cerretalto (2012-02-01)
Bardzo szkoda - Jego felietony czytałem ze 2 razy i pisywał właśnie tak jak lubię i bardzo cenię bez owijania w bawełnę, ciekawie i kształcąco.

star (2012-02-01)
Jego felietony można znaleźć na stronach Nasze-Wina.pl. Felietony Tadeusza Kuncy też warto przeczytać.

cerretalto (2012-02-01)
Dzięki Star, szczególnie polecam Wino_na_wesele oraz jednak Merlot :). Naprawdę szkoda...

star (2012-02-01)
Winicjatywa inspiruje: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/587 Work in progress - brakuje mi fotek dla Cerretalto (pewno jakieś Chianti, chyba, że wołowina;-) i Peyotla (trudny wybór między kotletem a brzegiem Bhutanu;-). Jakieś rady może? No i kto następny? Oczywiście zgłaszamy się sami:-) No chyba, że chcemy zgłosić kolegę lub koleżankę, ważne, żeby Autor był prima sort, ew. seconda terza.

star (2012-02-04)
Winezine.pl nie żyje. Znaczy po wejściu na stronę pojawia się lakoniczne: give up. Szkoda, że tak bez słowa, w końcu linkowaliśmy jakieś artykuły, a teraz te odnośniki w pustkę. Rozumiem, że jest to związane z przejściem Ewy Rybak do Winicjatywy, choć może się mylę. Przydałoby się przynajmniej ze względu na czytelników WineZine coś napisać więcej, a także zostawić domenę i serwer, w starej wersji, choć rozumiem, że to niepotrzebne koszta dla kogoś kto zrezygnował z własnego na rzecz spółkowego serwisu. To też trochę niebezpieczne, bo to co się stanie z Winicjatywą wszak nie jest jasne. No ale to nie ja byłem Ewą;-) Szkoda strony.

star (2012-02-04)
Z Winicjatywą, jak zapewnia Ewa, to nie ma związku. Może coś się jeszcze pojawi na WineZine...

star (2012-02-06)
Najpierw pojawiają się kraty, potem Wojtek Bońkowski, następnie mur... nie wiem jak to interpretować. W międzyczasie przewija się postać Koheia, który zamknął bloga:-( Dalej jeszcze nie oglądałem, ale i tak jest ciekawie. Wygląda jak film reklamowy AleWino, choć na początku pojawia się Winicjatywa. Dobra muza.

star (2012-02-10)
Ewa Wieleżyńska już nie Winicjuje. Wojtek o tym informuje i przy okazji (lub odwrotnie) chwali się liczbą 22 tys. odwiedzających w 10 dni (oczywiście jak ktoś odwiedzi stronę 100 razy, to liczony jest jako 100, nie jeden): Z żalem informujemy, że współpracę z Winicjatywą przerwała Ewa Wieleżyńska. Jej zaangażowanie w Magazynie Wino okazało się nie do pogodzenia z obecnością w naszym portalu. Co więcej znikł chyba jej wstępniak na Winicjatywie, gdzie marzyła, aby spróbować DRC.

kustosz (2012-02-10)
Kopiujcie i ratujcie dziedzictwo narodowe! Zanim nie przepadnie w niebycie:
winicjatywa.pl/autorzy/ewa-wielezynska
ewa-wielezynska-marzy-o-drc
nowe-narracje-szampana

x (2012-02-11)
Ratujcie drodzy winomani! Siepacze najpierw spacyfikowali wolność słowa zabraniając pisać największej polskiej pisarce, Ewie Wieleżyńskiej, a teraz wepchnęli knebel aż do płuc drugiemu pióru Polski: Ewie Rybak! Dajmy odpór temu skandalicznemu procederowi! "[założycielki Winicjatywy Ewa Rybak i Ewa Wieleżyńska wycofały się z projektu w lutym 2012]" tu: http://winicjatywa.pl/o-nas/

x (2012-02-11)
Zobaczcie co zrobili z nią wcześniej!!! To był głos wolności! A teraz: http://winezine.pl/ ???

star (2012-02-11)
Gwoli ścisłości przypomnę co dowiedziałem się od Ewy Rybak - zaprzestanie działalności na WineZine.pl nie miało jak zapewniła mnie związku z jej udziałem w Winicjatywie.

xy (2012-02-12)
a teraz Whitney, oj ciężkie czasy idą

star (2012-02-14)
Statystyki Winicjatywy.pl wyglądają następująco. Dowiedzieć się o nich mogliśmy na czacie z Maćkiem Gontarzem Winicjatywa.pl, na którym przekonywał nas, że jedynie SstarWines.pl oraz Nasze-Wina.pl mogą pochwalić się lepszymi wynikami, choć być może brał pod uwagę wyniki po 10 dniach. Co dość dziwne oznaczałoby to, że w 10 dni Winicjatywa.pl minęła w statystykach MagazynWino.pl w co szczerze mówiąc wątpię. Szkoda też, że czytelnicy Winicjatywy nie dowiedzieli się ze strony Winicjatywa.pl o czacie z Maćkiem Gontarzem, wszak była to specjalna okazja, aby zadać jednemu z twórców portalu Winicjatywa.pl pytania na żywo.

winicjatywa (2012-02-14)
Linkowaliśmy czat na Facebooku. Co z tego, skoro strona czatu wymagała logowania, a prośby o login pozostawały bez odpowiedzi...

star (2012-02-14)
Nie odnotowałem ani takich próśb ze strony Winicjatywy, ani innego użytkownika związanego z Winicjatywą, a Ci co zażądali hasła je otrzymali, w końcu pojawiło się na czacie kilkanaście osób.

Przytoczę może informację z FB, bo nie wszyscy mają konto na FB, a mogliby pomyśleć, że użytkownicy Winicjatywy są banowani na naszym czacie:
Winicjatywa
Na słynnym portalu Sstarwines trwa czat z naszym redaktorem Maćkiem. polecamy, naprawdę dużo ciekawych pytań ;-)
http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/603
www.sstarwines.pl
Lubię to! · · Udostępnij · 14 godz. temu ·
X będzie można poczytać zapis "po fakcie"?:)
2 godz. temu · Lubię to!
Winicjatywa Zapis czatu dostępny jest tu: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/603 ale tylko po zalogowaniu a z logowaniem są problemy...
2 godz. temu · Lubię to! · 1
X aaaa, jednak, myślałem, że bez logowania sie obejdzie:>
Cóż, może się kiedyś zmusze i konto założe:D
2 godz. temu · Lubię to!
Winicjatywa Trzeba mieć znajomości bo my loginu nie dostaliśmy...
2 godz. temu · Lubię to! · 1
TT http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/603
kilka sekund temu · Lubię to!

Jak widać jedyny użytkownik grupy Winicjatywa na FB - X (dane zmienione) zainteresowany był tylko poczytaniem "po fakcie", co oczywiście jak każdy może zrobić nawet bez logowania. Nie zgłosił się on jednak na SW, ani nie spróbował założyć konta. Jedyną osobą/instytucją, która sygnalizowała kłopoty z logowaniem jest Winicjatywa, co jest o tyle dziwne, że jedynie Maciek Gontarz z Winicjatywy z powodzenim próbował założyć sobie konto na SW, co widać było po samym czacie. A z pozostałych osób z Winicjatywy konto oczywiście ma Wojtek Bońkowski, poniewać kiedyś brał już udział w czacie. Nie rozumiem kto podpisał się jako Winicjatywa na FB, a także na samym portalu. Muszę przyznać, że komentarze tego moderatora grupy Winicjatywa na FB raczej nie zachęcały do zakładania konta i udziału w czacie, a uwagi o "znajomościach i problemach" to raczej dezinformacja.

wb (2012-02-14)
Nie drogi Starze, wczoraj o 21:20 ubiegałem się o login jako "wilhelm" a hasło dostałem bardzo uprzejmie 10 minut temu czyli 16 godzin po fakcie. Stąd nasza informacja że loginu nie dało się uzyskać. Najwyraźniej zawiódł Wasz system komunikacji. Oczywiście to się może zdarzyć i zdarza się wszystkim. Pozdrawiam serdecznie w imieniu Winicjatywy.

cerretalto (2012-02-14)
@Winicjatywa @WB: nie moja to rola, ale tak dla porządku, bo tradycyjnie dziwi mnie takie podejście - sami moderujecie pojedyńcze wypowiedzi nie prezentując żadnej polityki w tym zakresie a chcecie by ktoś inny wpuszczał jakichś bliżej nieznanych aktywistów na swojego czata? W dość delikatnej materii zresztą :). A założyć konto można było przecież wcześniej - ten czat miał być przecież tydzień temu :).

wb (2012-02-14)
@Cerretalto: dziękuję Ci za zwrócenie uwagi. Zasady zamieszczania komentarzy już ogłosiliśmy na stronie: http://winicjatywa.pl/zasady-zamieszczania-komentarzy/.
Ze swej strony nie miałem pretensji do nikogo. Zauważałem jedynie sprzeczność pomiędzy upominaniem się Sstara o link do czatu a faktem, że ten czat był niedostępny nawet, jeśli prosiło się o login.

star (2012-02-14)
Jak zapewne wiesz drogi Wilhelmie/Wojtku o 21:00 rozpoczął się czat. Osoby, które chciały założyć konto miały na to czas do 21:00 i z tego skorzystały. W czasie czatu, który moderowałem/prowadziłem nie mogłem zakładać kont, bo zwyczajnie nie sprawdzałem w tym czasie co chwilę poczty. Nic więc nie zawiodło. Konta o które poproszono mnie przed czatem zostały założone, te zaś jak Wilhelm, o które poproszono po 21:00 założyłem dziś. Dziwi mnie trochę to, że nie skorzystałeś z wcześniejszego swojego konta bonkowsk, z którego korzystałeś przy czacie z Twoim gościnnym udziałem. No ale nie wnikam, wszak każdy z nas może choć raz w życiu chcieć poczuć się Wilhelmem;-)

Czy użytkownik Winicjatywa to też Ty Wojtku? Na Facebooku i na Winicjatywie?

cerretalto (2012-02-14)
@WB: dziękuję za reakcję, choć w tej chwili nie działa, to pewnie zadziała :). Star pewnie może zorganizować kolejny czat, paru uczestników łącznie z samym Maćkiem wyraziło wczoraj takie chęci.

wb (2012-02-14)
@Sstar: tak jak informował wczoraj Maciek komentarze z konta Winicjatywa na Facebooku, Twitterze i samej Winicjatywie zamieszcza redaktor dyżurny, w tej chwili Maciek albo ja, a w przyszłości być może i inne osoby. Komentarze te wyrażają stanowisko redakcji. Jeżeli istnieje taka potrzeba to redaktor dyżurny będzie dodawał swoje inicjały pod koniec komentarza. Wypowiadanie się imiennie jest uciążliwe z powodów technicznych (ciągłe logowanie się i wylogowywanie z kilku kont). Pozdrawiam.

cocor (2012-02-14)
Prezpraszam, że nie na temat, ale chyba tylko ten watek jest aktualnie czytany:

Ma ktoś namiar na agencję celną albo inny podmiot lub osobę, która poprowadzi odpłatnie odprawę kilkudziesięciu butelek kanadyjskich win przeznaczonego do degustacji?
Na razie nie na sprzedaż, tylko jako próbki towaru.

star (2012-02-14)
Sprzeczności chyba nie ma: Zauważałem jedynie sprzeczność pomiędzy upominaniem się Sstara o link do czatu a faktem, że ten czat był niedostępny nawet, jeśli prosiło się o login., bo powtórzę, że wszyscy co chcieli założyli konto wcześniej, przed czatem. Jedyną osobą, która chciała je zakładać w czasie czatu byłeś Wojtku Ty, który nomen omen masz już konto na SW, ale z jakichś powodów nie chciałeś z niego skorzystać. A poprosiłeś jako Wilhelm o to niestety za późno, już w czasie czatu. Nasza komunikacja więc działa, tyle, że spóźniłeś się na, że pozwolę sobie na komunikacyjną analogię, pociąg, który Ci po prostu odjechał;-)

To, że nie umieściliście na portalu Winicjatywa.pl żadnego odnośnika do czatu, a umieściliście go jedynie na grupie Winicjatywa na FaceBooku to już Wasz wybór, rozumiem, że spójny z wizją rozwoju strony Winicjatywa.pl.

Co do czatu to oczywiście chętnie przeprowadze kolejny, Maciek Gontarz rzeczywiście wyrażał zainteresowanie powtórką. Z mojej perspektywy ciekawszy byłby czat z innym Autorem z Winicjatywy, na przykład z Izą Kamińską lub którąś z partnerek Winicjatywy w dziedzinie organizacji wydarzeń winiarskich, marketingu i reklamy, czyli Beatą Gawęda (importer wina Vini e Affini) lub Anną Smagą-Trzaskalską (sklep winiarski Wine Corner). No ale to już do dyskusji i ewentualnego zainteresowania drugiej strony.

star (2012-02-14)
Odnośnie wypowiedzi Cerretalto: a chcecie by ktoś inny wpuszczał jakichś bliżej nieznanych aktywistów na swojego czata? Dla mnie nie ma problemu, choć zwrócę uwagę, że Wojtek chyba nie jest "bliżej nieznanym aktywistą":-) Może dlatego, brnąc dalej w komunikacyjne alegorie, że był przebrany za zwykłego pasażera i niepotrzebnie zdjął z siebie strój konduktora:-) A serio, to oczywiście bez znaczenia. Wilhelm, czy Wojtek, co do zakładania kont, wszystko jedno, chyba, że adres mejlowy byłby ten sam, wtedy byłby kłopot.

Nadmienię, że na stronie: http://winicjatywa.pl/artykuly/page/5/ ciągle widnieją Autorki, które miały zniknąć z Winicjatywy, czyli Ewy: Wieleżyńska i Rybak.

star (2012-02-15)
DeoBlox źródłem ciekawych informacji. Zwykle ceny reklam należą do wstydliwych tematów, zupełnie niesłusznie, a tu proszę: Nie jest tanio - najtańszy kawałek powierzchni kosztuje 2500 za tydzień. Chodzi o Winicjatywę, na której chłopaki z Bloxa (uwaga: nur fur gewachse!) na reklamę chcieli godnie wydać ciężko zarobione 17zł z AdTaily (ja nie mam rozterek, kasa z AdTaily poszła na serwer:-). Przy okazji SW wreszcie znalazło się na Bloxie, a tyle prosiłem i nic, a tu proszę, niestety na skali nie ma naszych punktów odniesienia ("kwaśne", "utlenione", "serek Danio" i "szafirki"), a są jakieś cudze. No i jak panie tu żyć i jak pić? Bo oceniać to wiadomo;-) Skala powinna być dwustopniowa, a oś tylko pionowa;-)

benek (2012-02-15)
To chyba nie jest tajemnica?

stary zgred (2012-02-16)
A skąd Benku masz ten cennik bo na stronie Winicjatywy nie znalazłem ale może to wina moich starych oczu .

star (2012-02-16)
Bardzo fajne dane, rzadko coś takiego ktoś prezentuje. Tym bardziej cieszą:-) Rozumiem, że WI wysyła je zainteresowanym, może ktoś SW zareklamuje na WI, jak ma zbędne kilka kafli? Pewno WI wysłałał je także chłopakom z Bloxa, a może raczej Bronxu;-). Wracając do tabelki to ciekawy współczynnik CPM tam się pojawia, który jako rzecze Wiki oznacza: CPM - W reklamie internetowej jest to 1000 wyświetleń jednostki reklamowej. Cost per thousand(M jako rzymskie 1000). Jest jeszcze szansa dla DeoBloxa na sposnsoring, bo to wydaje się do uzgodnienia - powodzenia! Co do CPM to ok. 100zł (90zł dokładnie) za 1000 wyświetleń, to by znaczyło, że za 2500zł mamy 25000 wyświetleń w tydzień. Zwracam uwagę, że nie chodzi o unikatowych użytkowników, których mają w 10 dni ok. 3 tys. (MW ma 600 na dzień, więc w 10 dni chyba więcej niż WI, choć nie można zakładać, że jest ich 6 tys. oczywiście), a jedynie odsłony. Dla porównania na SW CPM wynosi wg AdTaily.pl: 1.19zł, czyli też mamy 9 ale na drugim miejscu na przecinku, a nie na drugim przed przecinkiem (WI 90zł). No ale słabsi jesteśmy więc i tańsi. No i target jakby inny:-) Pewno pod koniec miesiąca o wszystkich tych liczbach dowiemy się z samej WI, wraz z cenami reklam, transparentnie.

cocor (2012-02-16)
Oficjalny cennik reklamowy to zwykle dane do negocjacji. Upusty dochodzą do 70%, wiele zależy od długości kontraktu, powiązania z innego typu gratyfikacjami uzależnionymi od powodzenia przedsiewzięcia reklamowawcy itp.
Niemniej jednak wyjściowe kwoty "ambitne" jak na, choć głupio to brzmi, debiutanta w sieci.

star (2012-02-16)
No właśnie, ale debiutantami tak naprawdę nie są, dojścia do potencjalnych reklamodawców pewno też mają. Oczywiście póki co żadnej reklamy oprócz współpracujących z Winicjatywą Vini e Affini i Wine Corner nie widać, chyba, że rzeźnicy płacą? Może trzeba czasu? Aby wynikami można było się pochwalić, choć to nisza, ale ekskluzywna;-)

benek (2012-02-16)
Stary Zgredzie, to że czegoś nie ma na stronie Winicjatywy nie oznacza, że to nie istnieje

star (2012-02-22)
Ewa Wieleżyńska Rybak odkopie kiedyś archiwni WineZine, póki co nadal bloguje: http://mojewina.blogspot.com/ zaliczając się wraz ze SW i DB do zaszczytnej grupy winnych blogów, których WI nie linkuje w blogosferze:-)

mkonwicki (2012-02-22)
Nie ta Ewa

willycoyote (2012-02-22)
Sstarze, znam dobrego okuliste gdybys chcial...

star (2012-02-22)
Poprawiłem skreślając pomyłkowo wpisane nazwisko i dopisując podkreślone poprawne. Obydwie Ewy przepraszam. To nie ja byłam Ewą;-) Okuliści ciągle utrzymują mnie w przekonaniu, że mam dobry wzrok.

star (2012-02-22)
Na WI nowy baner, już nie z cyklu "uciekająca panna młoda", ani "anonimowa litera W", a "znajdź największą liczbę powtórzeń" ew. "kogo tu jeszcze nie ma";-) Pochwalić natomiast należy niewątpliwie dużą aktywność twórców portalu. Dużo się dzieje!

star (2012-02-26)
Chłopaki z Deobloxa śledzą dane odwiedzin np. z WI otrzymując ok. 150 unikalnych odwiedzin dziennie. Nie do końca to kumam jak to jest obliczane i skąd oraz kiedy pobrane są dane, ale może warto porównać dane pochodzące z jednego źródła. Proponuję np. Speedtest, choć oni nieco opóźnieni są przyznaję. WI 700, MW 600, SW 500, tak z grubsza. Uważam je za zawyżone, tak z 3x. DeoBloxu się nie da tam sprawdzić:-( To dane na dziś. Podobnie wygląda kolejność jeśli weźmiemy pod uwagę inny serwis Livret. To tylko liczby, trzeba jeszcze umieć je interpretować. Z pewnością biorąc pod uwagę poczytność serwisu WI osiągnęła sukces. Pytanie co z nim zrobi pozostaje otwarte. Szczerze mówiąć oprócz artykułów Wojtka Bońkowskiego, z którego egocentryczną teorią winnego półświatka nie muszę się zgadzać, to jednak uznaję jego pracę u podstaw, to przestałem czytać innych. No może Marka Bieńczyka jeszcze, czy Sławka Chrzczonowicza poczytam. Oznacza to tyle, że odkryć nowych i ciekawie piszących autorów nie odnotowano, a to żal, bo w końcu to sztuka - znaleźć nowe talenty, a nie przejmować (z różnym skutkiem) piszących już gdzie indziej. Pomieszanie komercji i zależności z niezależną twórczością (w co u WB np nie wątpię) mimo disclaimerów też nie pomaga w lekturze. W głowie człowiekowi się miesza;-) A komentarze bywają tendencyjne;-) Podoba mi się jednak aktywność twórców oraz przejrzystość portalu.

star (2012-02-29)
Ciekawy głos w dyskusji o naturze WI Justyny Nesterowicz, w komentarzu do rozliczenia 10 dni WI. Chyba już miesiąc się zbliża, czuję, że pojawią się statystyki. Alexa pokazue pewne nasycenie, zatrzymanie wzrostu ilości odwiedzin. Ciągle są to liczby poniżej poziomu notowanego kiedyś przez Magazyn Wino np. Teraz oczywiście powyżej;-)

ducale (2012-02-29)
Chopie Ty lepiej napisz kiedy zmienisz to swoje logo w typografię elegancką i spójną i pozbędziesz się archaicznej patyny

cocor (2012-02-29)
Powoli czuję przesyt czytania o winie. Tyle tego wszyscy "drukują", że po przeczytaniu nie ma czasu na picie. W trakcie nie wypada, a po literku literki się slefają.

star (2012-02-29)
Odpowiem Ci Ducale tak jak kiedyś Andrzej Daszkiewicz mi powiedział w kontekście Magazynu Wino - our top men are working on it! Myślałem, że piszesz serio, więc chciałem sprawdzić co tam w Magazynie Wino słychać i voila: Magazyn WINO wchodzi w dziesiąty rok swojej działalności. W związku z tym zdecydowaliśmy się unowocześnić logo dwumiesięcznika. Nasz czytelnik żyje w pośpiechu, dlatego uznaliśmy, że pismo potrzebuje szybkiego i mocnego komunikatu: Oto Magazyn WINO!.
Odnowione logo ma prostą i spójną formę, dzięki której stało się bardziej komunikatywne. Wybraliśmy typografię elegancką, ale nowoczesną, całkowicie pozbawioną archaicznej patyny. Sądzimy, że takie połączenie dobrze oddaje charakter naszego pisma. Nowy projekt powstał w pracowni Tomka Frycza i Marcina Wichy.

star (2012-02-29)
Archaiczna patyna wygląda zaś tak:

deo (2012-03-01)
Ale o co chodzi z tym podwójnym "O" na końcu? Czy o to, że ktoś widzi podwójnie i w dodatku nieostro, czy też obecna nazwa pisma brzmi "Magazyn Winoo"?

star (2012-03-01)
Sstare O jest dość archaiczne, nie widzisz? Patyna powoli odchodzi do lamusa, rozmywa się, aż całkiem zniknie. A nowe O to typografia elegancka, ale już nowoczesna.

star (2012-03-01)
Nie chcę nawiązywać do OO, bo zaraz mi ktoś SS wyciągnie i będzie;-)

star (2012-03-02)
Kto popularyzuje WI? Najbardziej Facebook. Potem blog Wojtka. W końcu "konkurencja", czyli SW - widać słabo, bo słabo (tu w przeciwieństwie do poprzedniego obrazka na WI grafik nie popisał się [z] rozdzielczością), ale jednak, że jest to SW:-) 577 odwiedzin ze SstarWines i prawie cztery strony przypadały na jedne odwiedziny. No ale nie ma co się dziwić jak linkujemy:-) Zabawa z Google (wpisz dwie dowolne nazwy portali) pokazuje, że WI nie pali się do linkowania MW czy SW, pewno to część strategii, bycia ponad podziałami i łączenia środkowisk;-) Maciek Gontarz jednak wprost powiedział: Do wielu rzeczy nie mogę zalinkować, nie bez powodu? No dobrze koniec linkomanii. Trzeba przyznać, że bez wątpienia WI odniosła sukces, liczbowy przynajmniej, statystyczny. Minęli z wigorem SW i MW machając nam ręką;-) Teraz kolej na komercyjny, bo przecież o to w tej zabawie chodzi. Zobaczymy. Póki co reklamodawcy nie walą drzwiami i oknami, oprócz DeoBloxu, który się zainteresował. PS. Mógłby Magazyn Wino też pokazać jakieś statystyki jak inni, to tak przy okazji.

Uważam, że WI wprowadziła ferment do naszego nieco zatęchłego winnego światka. SW pozbyło się jednej literki: http://www.starwines.pl, a na stronach MW zaczęto blogować na całego, może to bez związku, ale ożywienie jest widoczne. To już nie jest oddech na plecach, ani za plecami, ale to radosne pohukiwanie na przedzie peletonu. A to jak piszą na WI zobowiązuje! Oby.

deo (2012-03-02)
A więc fejsbuk rządzi. Początkowa strategia (w czasach, kiedy WI wydawała się być "pospolitym ruszeniem" i mało kto wiedział, że to jest zwykły komercyjny projekt) polegała na tym, że połączono fejsbukową siatke połączeń o charakterze prywatnym czy też osobistym z działalnością biznesową. To budziło moje wątpliwości, które wyjaśnię na przykładzie: powiedzmy, że mam znajomego, niech się nazywa Antoni Cypa i tak się składa, że wraz ze wspólnikami prowadzi sklep z trampkami. Powiedzmy, że Antek ma swoje konto na FB, i konto ma też jego firma, "Trampki Cypa Sp. z o.o.". Jeśli moim znajomym na FB jest Antek, to ja oczekuję od niego informacji o charakterze osobistym. A jeśli to mają być informacje handlowe, w stylu "Dzisiaj zielone trampki za pół ceny", to niech mi je wysyła z konta firmowego (o ile je zalajkuję), ale nie prywatnego. W przypadku WI miałem napływ informacji o charakterze handlowo - reklamowym z kont moich znajomych. Wydaje mi się, że gdybym pracował, powiedzmy, w policji, nie wysyłałbym moim znajomym sugestii, żeby "polubili" fejsbukowy profil Powiatowej Komendy Policji w Oleśnicy. Wydaje mi się, że FB jest na tyle nowym zjawiskiem, że jeszcze nie bardzo wiadomo, co tam wypada robić a czego nie wypada, i stąd te zachowania. Bo nie podejrzewam żadnego z moich znajomych o buractwo.

star (2012-03-02)
Facebook rządzi dlatego, że zarówno Maciek Gontarz jak i Wojtek Bońkowski mają tam konta, ale nie tylko dlatego. Od pewnego czasu istniała na fejsie grupa Winicjatywa, która była naturalną trampoliną i linkownią do portalu. Co do rozgraniczenia kont osobistych i firmowych, to wielu osobom pewno tego się nie chce robić. Ja dla przykładu tak zrobiłem, choć gdy się okazało, że grupę SW praktycznie FB wyciął, ponoć przekształcenia i ilość uczestników spadła do 30, z ok. 700, gdy WI miało ich ok. 400, to nie patyczkuję się i wykorzystuję konto "osobiste" do wrzucania tam, znaczy linkowania, co lepszych ze SW kawałków.

deo (2012-03-02)
Ale Ty to robisz hobbystycznie, a oni chcą dzięki temu więcej zarobić. Dla mnie to zasadnicza różnica.

bob (2012-03-02)
Jestem jakis inny!
Dwa dni temu kupilem w Empiku MW i zmiany nie zauwazylem, dwa dni lezal na biurku, nosilem go z moim Air w torbie i nic – ale dzieki Szanownemu Patynowemu Gronu widze PODWOJNE O!!! - ale nie wiem o co chodzi.
Czytam Redaktora i tak: a] 10 rok dzialalnosci, wiec trzeba zmienic logo – a mnie sie glupiemu wydaje, ze po 10 latach to trzeba marke utrwalac, rozumialbym zmiane na poczatku drogi b] ja [no bo jestem czytelnik] zyje w pospiechu i Redaktor zdecydowal, ze potrzebuje szybkiego i mocnego komunikatu i rozmyl o – dzieki Redeaktorowi, stalem sie stary i widze podwojnie c] forma prosta, spojna, elegancka i nowoczesna – mnie sie nie podoba, ale jestem jakis inny i sie nie znam na wspolczesnej grafice najwidocznej.
Ale, po co ja sie tym przejmuje, przeciez nie jestem wydawca i nie moj to cash.
No, ale przeciez jestem czytelnikiem, dlugoletnim do tego, wiec glos zabieram i dla mnie wazniejsze by bylo, na poczatek poprawic cykl wydawniczy [bo jaki to dwumiesiecznik ukazujacy sie co trzy miesiace i to nie wiadomo kiedy; w UK listonosz reguralnie przynosi mi w polowie miesiaca numer Decantera na nastepny miesiac – no dobra przesadzilem z tym porownaniem] zamiast zmieniac logo.

Obiecalem sobie, ze tylko o butelkach bedzie, ale jakos smiesznie i smutno sie zrobilo, jak dotarlo do mnie ze O sie podwoilo i rozmylo.

star (2012-03-12)
Marek Bieńczyk pisze o mainstreamie, na WI. Nie wspomina tylko blogów, no ale widać ich za bardzo nie zna, mimo, że są linkowane na WI. No ale to nowinka, a Marek wspomina o prehistorii raczej. Wygląda na to, że kto inny je podlinkował;-) Ja dodam od siebie, że w Gazecie Wyborczej pisywał Robert Sołtyk, teraz udzielający się w porannej TVN i będący ekspertem od kina. O tu na przykład jego tekst jest Winnica Golesz. Winne rozmowy Trzech Muszkieterów. Było ich trzech. A w każdym inna krew;-) Marek Bieńczyk, powieściopisarz, tłumacz i winny felietonista Magazynu: Robert Sołtyk, zastępca szefa działu zagranicznego Gazety, człowiek o żelaznych na wino poglądach. Jego słowa: Robert Sołtyk (przykłada kieliszek do ucha): - Posłuchajcie: szumi jak morze. Nie jest źle. To się nazywa czuć morską bryzę w kieliszku;-)

star (2012-04-04)
Zostaliśmy przyjaciółmi WI, krzywa im rośnie choć jak widać, przyszedł już czas na stabilizację i ciężko będzie ruszyć jeszcze bardziej do przodu. DeoBlox jak widać na wykresie do roli przyjaciół WI jeszcze aspiruje, póki co WI milczy na ich temat i nie linkuje;-)

deo (2012-04-04)
Widocznie przyjaźń zaczyna się od 300 odwiedzin miesięcznie :-)

star (2012-05-02)
SstarWines ciągle odnosi się do WI, choć WI jakoś ma kłopot aby porządnie odnieść się do SW, linki padają jeden za drugim, a RSSa nie widać:-( Jest ich, na WI, coraz więcej, choć jakby porównać początek i koniec miesiąca to spadek z prawie 2000 dziennych użytkowników na prawie 1000 - czasem mniej znaczy więcej;-) No ale nie ilość ale głębokość odwiedzin się liczy, wg WI. Oprócz wsparcia SW (spokojna praca w drugim szeregu;-), WI wspierane jest skrycie przez DB, bez żadnej adnotacji ze strony beneficjenta:-(

star (2012-06-22)
Jak widać konkurencja, jaka tam konkurencja, po prostu DoTrzechDych odpaliła mobilną aplikację na IPhone'a jak widać po reklamie na SW po prawej stronie tuż obok, która przekierowuje o tutaj. Co do mnie to mimo, że pracuję na Macu, to IPhone'a nie posiadam. Przypomnę więc przy okazji o SW mobile na różne komórki, który czeka na update.

star (2012-06-22)
Okazuje się, że jak pisze Wojtek Bońkowski przeglądając aplikacje mobilne na blogu Winezja też jest mobile. Disclaimer TKM przy okazji stwierdzenia WB, że Ambra króluje, czy finansuje Centrum Wina i Winezją: Nawiązując do Twoich wątpliwości, dlaczego Winezja nazywa się tak, a nie inaczej, wystarczy spojrzeć w KRS i wszystko będzie jasne. Większościowym (minimalnie) udziałowcem projektu nie jest wszak Ambra, lecz Jade, firma z branży IT. I to raczej formalnie zamyka sprawę.

star (2012-08-20)
Winicjatywa zdjęła twarze winicjatorów, a w to miejsce wstawiła menu z winami. Jak się wam podobna?

star (2012-09-26)
Merge Cellar Trackera z Wine Searcherem? Czy tylko zasysanie treści w WS z CT? Wie ktoś coś na temat? Jak widać na przykładzie: (pralinka)

star (2013-09-13)
Mario Crosta odpala portal (pralinka) Inter-Vino.pl. Żadna tam konkurencja, to przyjaciel, mimo, że nigdy go nie spotkałem w realu. Powodzenia!

willycoyote (2013-09-13)
Spotkalismy sie, drogi sstarze, w kazdej otwartej dobrej butelce, w kazdym kieliszku, nawet 1.000 km dalej jestesmy zawsze w winie. Dziekuje za pralinke.

marwin (2013-09-13)
@Willycoyote w realu może mieliśmy okazję wczoraj, (choć pewności brak), bo w Bielsko Białej byłem i na ul. M C Skłodowskiej byłem i tylko nie wiem czy TY byłeś ????!!!!, bo tylko się zabłąkałem.

willycoyote (2013-09-13)
Marwin, na ulicy Marii Curie-Sklodowskiej jest Business Consulting, czyli agencja reklamy mojego szwagra: ja mieszkam na ul. Skarzynskiego 28 i telefon jest 33.8180646.

marwin (2013-09-13)
@Willycoyote, nie wiem gdzie i kiedy poskładało mi się Mario - Skłodowska, nie wiem gdzie i kiedy - taka pokręcona pamięć. Będę co prawda we wtorek w Bielsku, więc istnieje prawdopodobieństwo, że zabłądzę na Skarżyńskiego. Choć brak czasu chyba nie pozwoli. Będę na południu miasta, a wieczorem do Krakowa.

star (2013-09-23)
Naszym-winom.pl stuknęło 10 tysięcy ocen win (pralinka) co odnotowano na portalu, z nieco zbyt optymistycznym przekazem o byciu największą bazą win w pl, czego nie omieszkałem sprostować;-)

star (2013-09-24)
Krzywej rosnącej i minięcia magicznej bariery oczywiście gratulujemy Krzysztofowi Chełmińskiemu i WineMike'owi, a fotkę z Nasze-Wina.pl (pralinka) sobie zawłaszczamy;-)

star (2013-11-10)
Blogiem roku wg Magazynu Wino (pralinka) został blog Blisko Tokaju (pralinka) i słusznie, a Disznoko '99 6P to i mój faworyt!

Kiedy miał osiemnaście miesięcy, zamiast po soczek jabłkowy sięgnął po kieliszek z tokajem - uznano to wówczas za zabawną pomyłkę. Od kilku lat Gabriel Kurczewski prowadzi blog winiarski, którego głównym wątkiem jest właśnie tokaj.


Twoje pierwsze ważne wino?
Nie wiem, czy łyk tokaju wzięty do ust, gdy miałem osiemnaście miesięcy, mógł zadecydować o moich obecnych zainteresowaniach. Na pewno bardzo ważne były pierwsze wina, jakie świadomie wypiłem, bo dowiedziałem się dzięki nim, że lubię wino. To była chyba Perla Valenciana z Pewexu (za 1,10 USD) albo jakieś Rulandské Bílé z Mikulova. W Tokaju przełomowy był pierwszy słodki Szamorodni, Disznókő 2002 - wspaniałe wrażenia i doświadczenie przepaści dzielącej go od win marketowych, a zarazem pierwsza pozytywna weryfikacja rekomendacji krytyków winiarskich, autorów „Win Europy”: Marka Bieńczyka i Wojciecha Bońkowskiego. Najważniejsze było chyba jednak 6-puttonowe Aszú Árvay 1997. Było to pierwsze mistrzowskie, dojrzałe aszú, wypite przeze mnie w winnicy z jego twórcą, podczas pierwszego wyjazdu o charakterze studyjnym. Podzieliłem się wtedy pierwszy raz – z Angeliką Árvay – pomysłem stworzenia polskojęzycznej strony internetowej poświęconej Tokajowi.


Co w butelce piszczy?


  Alk:
  Ocena:
  Nr 3824
  

sstar&let(2009-03-23)
czyli czemu winne są media - doniesienia z prasy i telewizji. Zapraszam do dzielenia się także niewinnymi plotkami zasłyszanymi na winnych jarmarkach!;

sstar&let (2009-03-24)
Nasz były premier (dla przyjaciół Kaziu) Marcinkiewicz stwierdził występując w jakiejś stacji TV, że kiedyś był jak młode Beaujolais, ostatnio zaś dojrzął i stał się podobny do Merlot...

rurale (2009-03-25)
Nareszcie jakiś nośny temat. To ja rozumiem, a nie te niekończące się historyjki o mineralności i taninach. Nobliwy Decanter donosi, że picie czerwonego wina wzmacnia u kobiet libido. Dziennikarz powołuje się na badania przeprowadzone we florenckim szpitalu Santa Maria Nuova. Podobno wystarczy kieliszek albo dwa i już dziewczyny szaleją (tak przynajmniej było w przypadku badanej grupy 789 Włoszek w wieku 18-50 lat). Efekt może wzmocnić ciemna czekolada, bogata w antyoksydanty. To ja kończę i lecę teraz do sklepu...

rurale (2009-03-25)
I jeszcze jedna dekanterowska ciekawostka. Japończycy kręcą remake „Sideways”. Podobno zdjęcia się już rozpoczęły w kalifornijskich winnicach Beringera i Domaine Chandon. Jesienią premiera. Na pewno będę chciał obejrzeć. Wyłącznie w wersji oryginalnej. Bez napisów.

Rioja (2009-03-25)
To ja jak zwykle mógłbym coś o Marku Kondradzie, ale znowu będzie, że jestem monotematyczny:-)

sstar&let (2009-03-25)
Jedziesz... byle kulturalnie i bez inwektyw;-)

peyotl (2009-03-25)
Kondracie
Odkąd zobaczyłem jego gawędy winne "po pijaku", uważam, że jest znakomity (zresztą zawsze był dobrym aktorem), a w dodatku ma dystans do siebie i swojej "pasji", to rzadkość. A wina nie takie złe. Dzisiaj spróbuję pewnego Nero d'.

peyotl (2009-03-25)
W kanadyjskim katalogu firmy Vintages jest ładna kolekcja do kupienia, za niecałe 8 tysięcy dolarów. Może zrobimy zrzutę...?

peyotl (2009-03-25)
W MOIM :-) Decanterze jest też fajna sonda - pytają fachowców o wino, które by zabrali na bezludną wyspę (czy też mieli już tylko to jedno pić zawsze). Wygrały generalnie szampany. A jakbyśmy tak zrobili coś takiego tutaj...?

sstar&let (2009-03-26)
Też pewno wygrałyby szampany;-)

deo (2009-03-26)
Peyotl: Nazwisko Kondrat kiedy oznacza aktora Marka Kondrata ma kilka poprawnych form, funkcjonujących w świadomości społecznej. Najbardziej popularne oprócz oryginalnego Kondrat to Konrad oraz Kondrad. Trzeba się z tym pogodzić.
Natomiast co do bezludnej wyspy to sprawa jest bardziej skomplikowana, niż by się mogło wydawać. Zasadniczym pytaniem jest, ile czasu mielibyśmy na tej wyspie przebywać. Domyślam się, że długo. Chociaż to jest niemożliwe, bo na bezludnej wyspie w ogóle nie da się przebywać (w momencie, kiedy na nią wkraczamy, przestaje być bezludna), ale to zostawmy. Kolejne pytanie: czy wybrane wino, to cały czas byłby ten sam rocznik i ta sama partia? Jeśli bym wybrał soave z 2007 roku to za 20 lat miałbym 20-letnie soave przechowywane przez 20 lat w warunkach bezludnej wyspy? W tej sytuacji wybór jest mocno ograniczony: tradycyjne Barolo i Brunello, bordosy z Lewego Brzegu i niewiele więcej. A w sumie to i tak wszystko jedno, bo jeśli byśmy mieli pić ciągle to samo wino przebywając w dodatku na bezludnej wyspie, to po roku przestało by mieć jakiekolwiek znaczenie, czy to jest sophia Melnik czy Mouton 1945 :-)

mdcc (2009-03-26)
A ja jednak myślę, że kluczowa na bezludnej wyspie jest kwestia towarzystwa. A ponieważ pytania o bezludną wyspę dotyczą nie tylko wina ale często np. książek czy muzyki to bardzo ważne jest również mocne źródło energii - i tym sposobem ułatwiam deo bo to wino będzie przechowywane oczywiście w doskonałej lodówce tuż obok zestawu Audio Nota ustawionego między skórzanymi kanapami, które to wszystko jest równie nieodzowne jak świeże ostrygi... zdjęć nie załączam bo jest przed 23-cią.

peyotl (2009-03-26)
Jak się robi kursywę? a kolorowe literki?
PS. Ja na bezludną zabrałbym tokaje chyba, 4-5 putt; a może riesliga spatlese.. a może amarone... a może... a może lepiej tam nie jechać.

mkonwicki (2009-03-26)
Ja bym bral madere, albo cos w tym typie. Najwiecej zniesie, najdluzej przezyje.

sstar&let (2009-03-26)
Kusywa to znacznik <i>, o kolorowych i dużych literkach zapomnij;-) Niech mówią słowa, a nie jakieś wodotryski! Przypomnę, że mimo, że dobrze się tu bawimy (mam przynajmniej taką nadzieję) to jednak może nie wracajmy do czasów przedszkolnych i szlaczków tu nie rysujmy;-)

mkonwicki (2009-03-26)
No dobra, nie bedziemy.

peyotl (2009-03-26)
Brawo Michał!! (Ale zaraz oberwiesz od Oberforesterra...)

czesio (2009-03-26)
nigdy w życiu!

mkonwicki (2009-03-26)
@peyotl: Lesniczy nie lubi Madery? ;)

sstar&let (2009-03-26)
Czesiu ale ten film już był... do konkursu musisz wymyśleć coś nowego:-)

sstar&let (2009-03-30)
Pascal (gotuj!) odwiedził jakąś bodajże loarską posiadłość, gdzie raczył się winem różowym i zajadał kozim serem. Rozkoszował się też genialnym winem różowym. Ktoś kojarzy może gdzie był, bo za późno włączyłem TV?

sstar&let (2009-04-01)
Na Prima Aprilis powinienem podrzucić naprawdę jakiegoś gorącego newsa jak np. to, że Doda kupuje winnicę i na tej winnicy będzie ... no właśnie co by ona mogła robić na takiej winnnicy? Ale się opamiętam i wrzucę jedynie satyryczny konkurs winny, może oprócz świetnych reżyserów (także realizatorów dźwięku, w tej grupie rywalizacja jest szczególnie ostra i bezpardonowa) mamy u nas także mistrzów ciętej kreski (bo to, że riposty to wiem na pewno;-).

mkonwicki (2009-04-01)
Ja tez! Ja tez nakrecilem film! jest o tu.
Wino z Zabki from Michal Konwicki on Vimeo.

sstar&let (2009-04-01)
Wiemy, wiemy ... Twój film jest już dla niego w najlepszym miejscu;-)

sstar&let (2009-04-03)
Ulubiona aktorka Deo Scarlet Johansson wystąpiła jako twarz (choć pewno nie tylko;-) w nowej kampanii szampana Moet Chandon firmowanego przez koncern LVHM. Więcej na ten temat piszą na stronie Buzznet.

sstar&let (2009-04-05)
Podobno na (nie)winne inwestycję najlepsze obecnie regiony to Zatoka Bohai w pobliżu Pekinu i Shascheng, na północ od Wielkiego Muru. Tyle z forum wino na goldenline:-)

sstar&let (2009-04-09)
Ideał sięgnął bruku;-) Jak taki poważny portal jak Vinisfera zawiera odnośnik do plotek.pl pisząc o tym o czym już zresztą pisałem, ale w innych słowach cyt. "Seksowna Scarlett Johansson reklamuje szampana" to co my możemy zrobić?

sstar&let (2009-04-16)
Sprzedaż wina będzie rosła wolniej niż innych alkoholi twierdzi Beata Drewnowska na łamach rzepy. Ciągle pijemy 8x mniej wina niż piwa!

sstar&let (2009-04-16)
Mamy (mają?) nowego mistrza sommelierów - został nim powownie Tomasz Kolecki-Majewicz z Enoteki Polskiej, jak można przeczytać i zobaczyć na stronie sommelierzy.pl. Szkoda, że zdjęcia niewyraźne bo trudniej znaleźć na nich rodzinę:-(

sstar&let (2009-04-28)
Tym razem, jak donosi Dziennik, a za nim portal radia RMF, przy winie (odwieczne pytanie - jakim?) spotkali się prezydenci: Aleksander Kwaśniewiski z Lechem Kaczyńskim.

sstar&let (2009-04-28)
Linda przyznał się u Wojewódzkiego, że nieco zazdrości... Depardieu posiadania winnicy! A co on wie... o winnicy? Przy czym nie jestem pewien kogo mam na myśli pisząć "on"... A sam Linda swojski chłop, chyba:-)

rurale (2009-04-29)
Znak czasu. Sieć handlowa Rossmann wprowadza na półki wino. Nie wszędzie, ale w wybranych sklepach tak. Dostawcą ma być Lekkerland, który reprezentuje innych znanych dostawców:).

sstar&let (2009-04-29)
...i tak z Twoim wpisem Rurale stuknęło nam 10000 wpisów:-) Szampan! Koniecznie:-)

rurale (2009-04-29)
Ba, tylko skąd go wytrzasnę? Chyba w grę wejdzie jakiś substytut. Nałęczowianka lekko gazowana? Ale jeżeli masz jakąś cudownie odnalezioną butelkę rose od Billecarta to nie pogardzę:)

sstar&let (2009-05-04)
Rose miałem i owszem od Lenieque'a, ale żem je samolubnie (no może nie całkiem, w końcu podzieliłem się ze sstarlet) wypił:-( Pozostaje łubudubu... choć nad nagrodą ciągle myślę...

sstar&let (2009-05-10)
Smashing winery websites. Polecam!

sstar&let (2009-06-06)
Marek Bieńczyk wreszcie się przyznał! Na pytanie redaktorów Gazety Wyborczej czy interesuje się winem odpowiada: "Nie, raczej sportem: tenisem i pingpongiem". Od dawna tak myślałem, że z tymi winami to mistyfikacja;) Przyznam się więc Wam może, że też wolę tenis stołowy. Gra topspinowa to moja pasja;)

sstar&let (2009-06-08)
Ciekawe... Nadesłane przez Ducale.

mkonwicki (2009-06-30)
Wina z winnicy na Wawelu opisuje GW.

peyotl (2009-07-03)
Fajne degustacje w lipcu/sierpniu na Bednarskiej

peyotl (2009-07-19)
Tekst wprawdzie marcowy, ale jakże uroczo zilustrowany...

sstar&let (2009-07-27)
A mogłem nakupować tego Lafita:( Artykuł: Inwestycje w wino opłacalne? Także o tym, że kupujemy taniej. Wiemy o tym dość dobrze:) Biedronka rządzi. Choć w artykule mają na myśli co innego. Piszą bowiem o przedziale 20 do 30zł (kiedyś podobno powyżej pięciu dych, a poniże sześciu kupowaliśmy). W Biedronce to już górna półka, na którą na ogól lepiej się nie zabłąkiwać.

sstar&let (2009-07-27)
Podobno w lipcowym Playboyu pojawił się Vinarius. Nie wiem czy tak było naprawdę, nie czytam, nie oglądam.

rurale (2009-08-03)
Ja czasem oglądam. U fryzjera na Bagatela w Warszawie mają stare numery:)

sstar&let (2009-08-10)
Zbrodnie na winie czyli Mondovino po polsku. Dziś chyba w TVP Kultura?

sstar&let (2009-08-12)
Bob Dylan w Markii, Cliff Richard w Algarve? A nasze gwiazdy zamiast uderzać do Miękinii (czemu tam o tym jeszcze nikt nie pomyślał?) to jeżdzą do Australii (Prałat J.) czy też do Włoch (C. Pazura)?

mkonwicki (2009-08-15)
Na Snooth pojawil sie krotki tekst o winach pomaranczowych.

mkonwicki (2009-09-06)
GW donosi, ze wino moze byc niebezpieczne dla strazakow.

mkonwicki (2009-09-08)
O winnej wyprawie na Slowacje (Gazeta Wyborcza).

mikpaw (2009-09-09)
Nie stresujmy drożdży

sstar&let (2009-09-10)
O sprzedaży wina na Forum GW.

mkonwicki (2009-09-12)
O Winobraniu w Zielonej Gorze w GW.

mkonwicki (2009-09-12)
Link sie nie udal.

mkonwicki (2009-09-18)
Program Red. Nacz. T. P-B. w Kuchnia TV

sstar&let (2009-09-21)
A tu o facecie, który woli sport;)

Z innej bajki: dzieci sieci piszą poniekąd o winie.

sstar&let (2009-09-21)
Mniej wina w Szampanii.

mikpaw (2009-09-25)
Winne naj i Czas winobrania Marka Bieńczyka w Rzeczpospolitej (uwaga: zdaje się, że po jakimś czasie artykuły przechodzą do archiwum i stają się niestety płatne)

mikpaw (2009-10-04)
Artykuł o tokajach w Wielce Szanownym Tygodniku Powszechnym! Jak w takim pismach zaczyna się promować kulturę wina, to znaczy się jesteśmy na dobrej drodze :)

rurale (2009-10-14)
Dostałem taką zabawną informację. Przeklejam.

„Otwieranie piwniczek winnych na Morawach Południowych

17-18 października na Morawach Południowych w regionie Mikulovsko odbędzie się niezwykły Festiwal Wina - Otwieranie Piwniczek Winnych - Festival otevřených sklepů pt. "Wino i dziedzictwo kulturowe w piwniczkach Moraw Południowych". W festiwalu biorą udział winiarze w miasteczka Mikulov oraz dwóch pobliskich miejscowości przytulonych po porośniętego winnicami wzgórza Pálavský vrch - Bavory i Perná. Festiwal jest organizowany na zielonym szlaku greenways Morawskie Szlaki Wina - Moravské vinařské stezky. Wydawnictwo Bezdroża objęło patronat nad tą kolorową winiarską imprezą.

W soboty piwniczki otwarte są od 10.00-21.00, w niedzielę 11.00-13.00. Aby wziąć udział w najlepszych degustacjach warto kupić festiwalowy bilet weekendowy za 790 koron czeskich - na stronie internetowej festiwalu lub w punktach informacji turystycznej i wielu innych oznaczonych miejscach. W cenie biletu jest wstęp do wybranych piwniczek winnych, przewodnik po piwniczkach oraz pamiątkowy kieliszek do degustacji z logo Morawskich Szlaków Wina. Poza smakowaniem wina w programie znalazło się mnóstwo imprez kulturalnej, koncertów muzyki klasycznej i tradycyjnej morawskiej, pochody winne, wykłady o winie i inne atrakcje.

"Morawskie Szlaki Wina to ponad tysiąckilometrowa sieć tras rowerowych, która prowadzi przez kilkanaście regionów winiarskich Moraw Południowych i łączy 310 malowniczych wsi i miasteczek" - wyjaśnia Juraj Flamik, menadżer Programu Greenways w czeskiej fundacji Nadace Partnerstvi, organizatora festiwalu. Ten niezwykle ciekawy krajobrazowo i kulturowo region skrył się na południowo-wschodnim krańcu Republiki Czeskiej, tuż przy granicy z Austrią i Słowacją. "Jest to idealne miejsce dla miłośników architektury, historii, sztuki i... smakoszy wina. W pełnych uroku winnicach, których doliczono się tu ponad 50 tysięcy, od wieków produkuje się najprzedniejsze wina w Europie. Winiarstwo morawskie powiązane jest z pięknem i harmonią krajobrazu, architekturą, sztuką, muzyką i tradycjami regionu" - dodaje Juraj Flamik.

A na Morawy warto ruszyć z tradycyjną piosenką na ustach: Vínečko bílé, jsi od mej milej; budu ta pít, co budu žít; vínečko bílé!

Więcej o festiwalu i Morawskich Szlakach Wina na stronach internetowych: Otevrene Sklepy i Stezky.

rurale (2009-10-14)
Plus foty.

rurale (2009-10-14)
U Ha!

sstar&let (2009-10-20)
Podobno Vince Bela w więzieniu! Info pochodzi od Wojtka Telengi, cyt.: Mój ukochany producent Cabernet Franca dostał grzywnę i karę 30 dni zamknięcia piwnic za dolewanie gliceryny do Bikavera na eksport... (Polityka z 17.10 str 10) Nieźle go pojadą w regionie... ja się mocno zastanowię czy kupić jego wino... a w 2005 dostał na Węgrzech nagrodę winemaker of the year... To jak z Brunello, choć tam chyba dolewali Merlota;)

sstar&let (2009-10-21)
Krzywa rośnie wg Nielsena.

sstar&let (2009-10-21)
Stołówka też się miewa nieźle:-)

sstar&let (2009-10-22)
Restauracja Tour d'Argent wystawia na aukcję swe wina. 450 tys. win. 7 XII w Paryżu. Najstarsze chyba z 1871. Ciekawe jakie?

sstar&let (2009-10-22)
A jednak! Najstarszym winem będzie 321 letni szampan Clos de Griffier z 1788! Ciekawe co w środku? Więcej na stronie RFI

mkonwicki (2009-10-23)
Nie tylko winie, o smaku ceodwa.

monty (2009-10-24)
@sstar&let: "A jednak! Najstarszym winem będzie 321 letni szampan Clos de Griffier z 1788!". To cognac jest.

sstar&let (2009-10-24)
Uspokoiłeś mnie Monty;)

mikpaw (2009-10-25)
Może nie w prasie, ale w te-fał pojawiła się nowa reklama, w której pani degustuje... już myślałem, że coś się zmieniło i oprócz piwa jest zezwolenie na reklamę wina... sok jabłkowy pewnej firmy ;) No ale w tle jest wiele butelek z wiadomym chyba trunkiem ;)

sstar&let (2009-10-27)
Palikot świętuje (z) winem. Ciekawe co za flaszkę trzyma w ręku?

mikpaw (2009-10-31)
"Rzeczpospolita" donosi ;)

peyotl (2009-11-01)
Pierwszy raz się z tym spotkałem w tym roku - piękne gadżety na epitafium dla winopijcy...
"W jedną rękę kielich dajcie
w drugą rękę wina dzban
i nade mną zaśpiewajcie
Umarł pijak ale pan..."

peyotl (2009-11-01)
Lampki.

sstar&let (2009-11-04)
Zasłyszane od Bacchusa, cyt.: We wczorajszej Gazecie Wyborczej znajduje się ciekawy tekst o smakach wyczuwalnych przez ludzi (choć badania są na myszkach). Podczas badań naukowych nad małymi białymi myszkami, odkryto, że poza smakiem słodkim, słonym, kwaśnym, gorzkim i umami, jest jeszcze "smak bąbelków". Naukowcy znaleźli ponoć gen odpowiedzialny za odczuwanie smaku CO2 i nazwali go Car4... Debata trwa czy do smaków należą też ostry, tłusty i wapienny....

mkonwicki (2009-11-04)
Wrzucilem link do tego tekstu 23 pazdziernika.

jak zawsze sceptyczny ggreg (2009-11-04)
Tak na pierwszy rzut oka nie kupuję tej teorii. CO2 miałby mieć swój odrębny receptor? Po pierwsze wątpliwe z ewolucyjnego punktu widzenia – nie przychodzi mi na myśl żadna realna presja selekcyjna. Po wtóre, na takowy receptor może działać wyłącznie CO2 rozpuszczony w wodzie, czyli de facto nasz poczciwy kwas węglowy H2CO3, w formie zdysocjowanej (na kationy H+ i aniony HCO3-). Logika tego doświadczenia powinna wykazywać, że myszy „pozbawione” smaku kwaśnego muszą(!) reagować na CO2, czyli pomimo braku zdolności percepcji kationów H+, reagują na aniony wodorowęglanowe. A tu: „myszy niezdolne do odczuwania smaku kwaśnego były również obojętne na bąbelkowy smak dwutlenku węgla”. Gdzie dowód na istnienie odrębnego receptora? Toż wykazali jedynie, że myszy ze zmutowanym genem kodującym receptor dla H+ nie są zdolne… na niego reagować! Albo coś skopali „pichcąc” ten artykuł, co niestety jest nagminne przy tzw. popularyzowaniu nauki. Poszperam u źródeł;-)

sstar&let (2009-11-04)
A może rzucisz nowe światło na to co się dzieje w Domaine Leflaive i Chateauneuf du Pape! W kontekście bio. Zajrzyj do wątku: Bio, eko i org. w MW! A co do tego artykułu to naślę na niego jutro znajomych chemików: Żabka&Co;)

sstar&let (2009-11-05)
O aukcji, którą już wspominałem (stare koniaki, armaniaki i nawet wina;) można poczytać na stronie Kurdesz oraz u źródła.

mikpaw (2009-11-05)
O rynku win bułgarskich w Polsce na podstawie rp.pl

sstar&let (2009-11-05)
Sophia Dimyat czy Menada? Wreszcie jakiś realny problem, a nie jakaś biodynamika;) Dimyat to ElitPol, a Menada to Belvedere. Więcej już Dimyatów nie będziemy pili? Która wg Was jest lepsza? Może konkurs zrobię;) Na Sstarwines to chyba... niech no zobaczę. Stare Dimyaty Reserve nie były złe, a może mi się tylko wydawało?

mikpaw (2009-11-16)
Tym razem turystyczna podróż kulinarno-winiarska do Toskanii.

peyotl (2009-11-18)
Na forum GW ciekawe dane, a właściwie link do nich - tekst jest po hiszpańsku, ale tabelki - najciekawsze - są zrozumiałe.

sstar&let (2009-11-18)
Bezpośredni odnośnik do pdfa z tabelkami, z których wynika, że krzywa rośnie dość powoli, przynajmniej w przypadku wina!

sstar&let (2009-11-19)
Wino dobre dla serca, jak donosi BBC. Info od Karol Wu;) cyt. Is good for your heart, say scientists. It is difficult not to agree....

mikpaw (2009-11-19)
Ciekawy pdf ;) Okazuje się, że w Polsce bardzo popularne są wina holenderskie ;) Ktoś wie gdzie można kupić wina z Paises Bajos, chętnie spróbowałbym ;)

sstar&let (2009-11-19)
Wina holenderskie mówisz... przecież my nic innego nie pijemy;)

albuquerque (2009-11-20)
Właśnie otrzymałem najnowsze wydanie Guia de Vinhos 2010 autorstwa poważanego w Portugalii Rui Falcão. Jak co roku autor przedstawił swoją subiektywną listę najlepszych 10 win portugtalskich: 1) Luis Pato Vinha Formal 2008 (Beiras) 2) Paço dos Cunhas de Santa Vinha do Contador branco 2008 (Dão) 3) Pape 2007 (Dão) 4) CV 2007 (Douro) 5) Quinta do Vale Meão 2007 (Douro) 6) Ex Aequo 2006 (Estremadura/Lisboa) 7) Soalheiro Reserva 2007 (Vinho Verde/Minho) 8) Dow`s Vintage 2007 (Porto) 9) Graham`s Vintage 2007 (Porto) 10) Fonseca Vintage 2007 (Porto)

sstar&let (2009-11-23)
Jedna z dziewczyn z zespołu Andy (m.in. małżonka Mellera red. nacz. Playboya tam gra) stwierdziła dziś w TVN, że jej hobby to prywatny import wina. Już ją lubię;)

sstar&let (2009-11-23)
Slurp, bardzo fajna strona, sami zobaczcie!

mikpaw (2009-11-26)
Serwis na temat wina na stronach Rzeczpospolitej

mikpaw (2009-11-27)
Podobny serwis do powyższego tylko na stronach Polityki

sstar&let (2009-11-27)
To już trend albo i tenedencja. A takie Wprost się z Markiem Bieńczykiem pożegnało, może przedwczesna była to decyzja. A teraz muszę się z biznesmenami w Empiku do Forbesa przepychać;) Dla jednego artykułu!

deo (2009-11-27)
Czytałem kilka Bieńczyków w Forbesie i mam mieszane uczucia. Niby to ten sam Wieszcz, ale przedstawiany jest nie jako znawca win, ale "znawca rynku wina" i ta drobna różnica chyba ma wpływ na treść artykułów. Tam jest mniej o samym winie, a bardziej o tym, co ile kosztuje itp historie dla zakochanych w pieniądzach. To już nie to samo, co kiedyś w dodatku do Wyborczej, w Przekroju czy teraz w MW. Wyborczą i Przekrój kupowałem tylko dla Bieńczyka, Forbesa już nie. To jest jakaś ironia losu, że najlepsze winne pióro w Polsce pisze do takiej gazety.

sstar&let (2009-11-27)
Ja kupowałem Przekrój, też w sumie dla artykułów Marka Bieńczyka, choć czasami coś tam też przeczytałem, a Forbes za gruby dla mnie. Wino to ciągle nisza, nowobogackich mamy sporo... choć nie wiem czy akurat oni Forbes czytują:) Biznesmeni może?

mikpaw (2009-11-27)
O co chodzi z tym Wprost? Czyżby tam też były felietony pana Marka Bieńczyka? Jeszcze na nie nie trafiłem. Proszę o namiary (albo dementi ;))

peyotl (2009-11-28)
Wine Spectator top ten is back.

peyotl (2009-11-28)
Oczywiście top 100...

sstar&let (2009-11-28)
Mam prośbę o założenie oddzielnego wątku dla Wine Spectatora (Lub czasopisma, Dodaj podobne) i przenieść tamże dyskusję. Zwykle top 100 czy 10 wywoływało bowiem ożywioną dyskusję. Ponieważ jestem poniekąd off line więc jakby ktoś założył ww notkę dla WS byłbym wdzięczny:) Pzdr!

rurale (2009-12-04)
WP odpaliła serwis o winie. O tu.

mikpaw (2009-12-04)
Logowałeś się? Warto? Dziwne, że trzeba się aż rejestrować ;)

rurale (2009-12-04)
Nie, nie miałem czasu. I ochoty chyba też:)

ggreg (2009-12-15)
Oświetlenie wpływa na smak wina, tak przynajmniej twierdzą badacze z Uniwersytetu Jana Gutenberga w Moguncji, a przeczytać o tym można m.in.
tu.

sstar&let (2009-12-19)
Tym razem o tokaju, na Onecie

mikpaw (2009-12-19)
Protestuję ;) Artykuł był już linkowany 4.10 ;) Czyżby Administracja nie czytała wszystkich "linek"? ;))

peyotl (2009-12-19)
Niby nic nowego, ale sympatyczne

peyotl (2009-12-24)
Ciekawy tekst

mkonwicki (2009-12-29)
Jak (jakie) pić Jaworki żeby nie przytyćtu piszą.

mikpaw (2010-01-04)
Szampańska ekonomia w serwisie rp.pl

sstar&let (2010-01-07)
O apostołowaniu, tym razem TPB we Wprost24.

sstar&let (2010-01-09)
Winny odjazd czyli o enoturystyce w Forbes.

sstar&let (2010-01-27)
Kasa misiu... Tym razem z Bankier.pl. Azjaci rzucili się na barany:)

deo (2010-01-27)
Forbes jak zwykle rzeczowy i kompetentny:
"...uczestniczą w nich właściciele najbardziej prestiżowych château z tego regionu, takich jak Romanée-Conti, La Tâche czy Drouhin, których wina serwowane były do kolacji."
"Winnice dostępne na wyciągnięcie ręki. Dlatego do wycieczki po winnych dolinach Saary, Mozeli i Ruweru nie potrzeba roweru. Można je odbyć nawet pieszo, odwiedzając winnice Von Hövel, Schloss Saarstein i Ürzig and Erden."

bardzo śmieszne :-)

sstar&let (2010-01-28)
Do tego azjacka pisownia jednego z mniej znanych zamków: La-fite:)

mikpaw (2010-01-31)
In vino fabula, czyli o winie i literaturze Marek Bieńczyk w Tygodniku Powszechnym. Linkuję tutaj choć do wątku o literaturze też mogłoby pasować - najwyżej Administracja poprzenosi sobie ;)

sstar&let (2010-02-03)
W Klubie Leniwca Andre Ostertag i Piotr Pietrzyk.

mikpaw (2010-02-07)
Tym razem wino i muzyka. Z przymróżeniem oka jednak ;)

rurale (2010-02-16)
Peyotl w „Kuchni”! Nie wiem czy to było jak mnie nie było, ale weźcie do ręki lutowe wydanie pisma i spójrzcie na stronę bodaj 16. Jest Van Zeller, jest Sandra Tavares, TPB gdzieś wystaje. A Peyotl w samym centrum! Brawo!

sstar&let (2010-02-16)
Kluczowe pytanie: czy ma na sobie koszulkę Sstarwines?;-)

sstar&let (2010-02-16)
Karul (nasz specjalny korespondent z Kanady! wkrótce relacja na Sstarwines!) pisze tymczasem tak na Forum Wino: Czwarty producent wina na swiecie - czy wiecie o jakim kraju mowa? Pozyczaja pieniadze na utrzymanie rzadu USA, pokonali Niemcow i Japonczykow w handlu, zdobywaja zlote medale w jezdzie na lodzie i we wszystkich innych sportach? To Chinska Republika Ludowa. Nie smiejcie sie wiec gdy jednego dnia na polkach w Tesco znajdziecie Szanghajskie Cabernet Sauvignon czy wino lodowe z Harbinu. Dla ciekawych reportaz z BBC.

mikpaw (2010-02-21)
Kiedyś Sstar pytał co pija nasza władza. Tu znajdzie odpowiedź ;)

sstar&let (2010-02-21)
Wina z regionu Margot, mniam:)

mikpaw (2010-02-21)
Czepiamy się literówek ;) Masłowska wyrasta na jasnowidza polskiego Internetu ;)

sstar&let (2010-02-21)
Wiem, wiem... dużo ważniejsze jest to że poszły wtedy cztery flaszki (super?)toskana, a czeskie wina są do luftu... nawet wiem dlaczego;)

sstar&let (2010-02-26)
On TV gadają, że cena (chyba we Francji?) za kg winogron spadła z euro do 40 centów, poniżej kosztów produkcji podobno!

sstar&let (2010-02-26)
W Modzie na sukces (ulubiony serial mojej mamy, oglądam więc pasjami;) właśnie otwierają wino czerwone, wytrawne, włoskie... niezłe podobno:) Alternatywą jest cydr! Trochę stereotypu, a trochę udziwnienia;)

mikpaw (2010-02-27)
Dziś wywiad ze słynnym francuskim sommelierem.

sstar&let (2010-03-03)
Chile po trzęsieniu ziemi. O tragedii w regionach Maule i Curico pisze Andrzej Daszkiewicz w artykule Chile po trzęsieniu ziemi.

mikpaw (2010-03-03)
To może trochę zmienić charakterystykę półek winnych za 2-3 lata w sklepikach osiedlowych i supermarketach.

sstar&let (2010-03-03)
Wtedy "bałkańska żenada" rozkokosi się na nich na dobre!

mikpaw (2010-03-11)
W winie nie ma równouprawnienia ;)

sstar&let (2010-03-16)
Nasz dąb zdrowszy od marchewki jak piszą na Gospodarka.gazeta.pl

sstar&let (2010-03-25)
Wina austiackie en vouge (zawsze lubiłem to słowo a tak rzadko miałem okazję je uzywać... z jakiego to filmu?)! Podobno obrót nimi w Polsce podwoił się w ostatnim roku. Tak twiedzi Andrzej Daszkiewicz na FB.

mikpaw (2010-03-28)
Tak sobie czytam o problemach Tesco w UK. Jeśli dobrze rozumiem, to "fine wine" zaczyna się od 6,99 ichniejszej waluty. Ciekawe od ilu u nas, no i ile "etykiet" w ogóle jest w polskim Tesco.

sstar&let (2010-03-29)
Sprawdźcie co pojawia się w googlowym "czy o to ci chodziło" jak wpiszemy z błędem (znaczy bez polskich znakow) bonkowski wino:)

sstar&let (2010-04-06)
Tomasz Prange Barczyński pije (do) wino(a) z kartonu odbierając kolejną wiadomość w butelce. Mi tam taki kierunek się podoba, z wysokiego zamku zeszliśmy między lud... najpierw do Biedronki, a teraz pochylamy się nad winem z kartonu. Oby tak dalej Panie Tomku! Liczymy, że kiedyś dowiemy się które wino z kartonu i z biedronki jest najlepsze... bo takie ogólne dywagacje jednak nieco nużą.

sstar&let (2010-05-06)
Quiz u Cannavana na Wine Pages.

mikpaw (2010-05-15)
W jednym z ostatnich numerów popularnego tygodnika "Przekrój" był artykuł o krytyku winnym Robercie Parkerze. Niestety online artykuł na razie się nie pojawił, więc pralinki nie ma i trzeba się wybrać do najbliższej czytelni, jeśli chce się przeczytać. Wiecie gdzie takowe są w waszych miastach, o ile jeszcze są? :) We Wrocławiu wiem gdzie jest jedna całkiem spora, ale z roku na rok czasopism ubywa... choć odwiedzając empiki mam wręcz przeciwne wrażenie.

celeste (2010-05-16)
@mikpaw: na pewno chodzi o "Przekrój"? O Parkerze pisali ostatnio w "Forum". Jakby co, to mam ten numer, mogę zrobić zdjęcia i Ci wysłać. Pisałam zresztą o tym u siebie w którejś majowej notce (ewentualnie koniec kwietnia).

mikpaw (2010-05-16)
Tak "Przekrój" numer 18 / 3384 / 4 Maja 2010 strona 32. "Forum" nie widziałem, możesz podesłać. :) Zobaczymy, może to ten sam artykuł.

celeste (2010-05-16)
Powinnam mieć ten numer Przekroju po weekendzie. Tylko potrzebuję adres do Ciebie (możesz wysłać pusty mail na adres podany w moim profilu na blogu, wtedy wyślę to zwrotnym)

mikpaw (2010-05-17)
O, pojawił się artykuł na stronach Przekroju.

marek (2010-05-21)
Żenująco słaby ten artykuł, autor - Marcin Cichoński nawet z sensem nie jest w stanie przetłumaczyć na polski oryginalnego tekstu bądz cytatu. W dodatku jakieś kuriozalne zdania, świadczące że wino to zupełnie przypadkowy temat dla tego redaktora. Dzisiaj o Parkerze, wczoraj o muzyce, jutro o wojnie w Afganistanie bądź sytaucji w SLD.

sstar (2010-05-25)
Nasze, rodzime i markowe cydr i perry, jak jim and jerry;), are back, czyli znowu w sprzedaży, co opisano w artykule "Szansa na wina od sadowników" aut. Jerzego Kowalskiego w RP.

sstar (2010-06-20)
Tra la Polonia ed il vino una love story sempre più appassionante! Artykuł Elisabetty Poletti na portalu Sommelier.it.

sstar (2010-07-03)
Dom Wina zdradza tajemnicę: "Beczek używano kiedyś głownie dlatego, że były szczelne, nie tłukły się w transporcie i dawały się łatwo przetaczać z miejsca na miejsce."

mikpaw (2010-07-14)
O gwiazdkach, choć nie przydzielanych przez nas, ani przez Pana Leśniczego ;)

Ewa (2010-07-26)
Witam, Gratuluje ciekawych tresci zamiszczanych na lamach tej witryny! Lektura godna polecenia! Polecam rowniez lekture http://www.jakiewino.pl Godna polecenia wydaje sie byc wyszukiwarka doboru win do potraw oraz obszerny leksykon. Odnosnik do Panstwa strony zostal umieszczony w linkach http://www.jakiewino.pl Serdecznie pozdrawiam, Ewa

peyotl (2010-07-26)
To wzruszające.

sstar (2010-07-26)
Witamy Cię Ewo sserdecznie. Zapraszamy do przedstawienia się w wątku Moje Pierwsze Wino (w skrócie MVP;). Peyotl już pewno przestał płakać;)

marek (2010-07-26)
podsyłam link do świetnej strony internetowej, szczególnie jeśli ktoś poszukuje info na temat wino z Bordeaux, znajdziecie tam 1600 notek różnych win z różnych regionów, w tym szczegółowy raport na temat Bordeaux 2009. http://www.thewinecellarinsider.com/

sstar (2010-08-13)
Yquem na sprzedaż? W Wyborczej piszą o zamkach na sprzedaż albo na złom.

mikpaw (2010-08-18)
Śmieszne ;)

wein-r (2010-08-19)
Śmieszne to nie było. No może to o spożyciu w Watykanie.

mikpaw (2010-08-19)
Najwyraźniej mam angielskie poczucie humoru ;)

celeste (2010-08-19)
Ja na przykład obśmiałam się do łez, bo od razu zobaczyłam to wszystko oczami wyobraźni :) Ale może i ja mam angielskie poczucie humoru...

sstar (2010-08-23)
Wódko moja wódko, nie najpierwsza z dam;) Choć jakiej płci jest wino?

sstar (2010-08-28)
Rekord jak Porsche pobity.

pudelek (2010-09-30)
Świat oszalał. Przekonajcie się sami. Miejsce akcji: luksusowy hotel w Napa Valley. Czas akcji: chłodny, letni poranek. Akcja: "42-letnia Julia Roberts przyjechała na wywiad limuzyną, minęła siedzących przy barze miłośników wina, którzy nawet nie podnieśli wzroku, gdy przechodziła (sic! - przyp. red.) - i usiadła obok mnie (to niestety nie o mnie, bo nie nazywam się Hugh Grant :( - przyp. red.)"

mikpaw (2010-09-30)
To jest dopiero perfidne.

deo (2010-10-11)
Mandy Großgarten heißt Deutschlands neue Weinkönigin

sstar (2010-10-11)
A poprzednia winna królowa jak się nazywała? Czy oznacza to zmianę wiodącego winnego regionu, naiwnie zapytam. Skąd jest Mandy? W Polsce głosowałbym na Kasię Niemyjską Włodarczyk, a Wy?

sstar (2010-10-20)
James Suckling na swoim.

mikpaw (2010-10-30)
Do poczytania o Bikaverach i nie tylko.

wein-r (2010-11-17)
"SZLACHETNE BĄBELKI SPRZED 200 LAT" podobno nie są takie złe...

sstar (2010-11-17)
- Świetne! Wspaniałe! - wykrzyknął po degustacji. Wyjaśnił, że szampany charakteryzuje wyjątkowo intensywny, cierpki aromat. - Nie da się ich porównać do jakichkolwiek innych trunków - mówił Juhlin... według którego szampan Juglar miał smak drożdży, grzybów i posmak miodu. Jednak po tylu latach brakowało mu charakterystycznych bąbelków... jeden z nurków, którzy wydobyli szampana, Christian Ekstroem. - Myślałem, że będzie smakować jak słona woda. Jednak wcale tak nie było - powiedział.

mikpaw (2010-12-19)
"Dźwięk może zdecydować, czy wybierzemy butelkę francuskiego chardonnay czy niemiecki riesling. Dwóch naukowców z uniwersytetu w Leicester przez ponad dwa tygodnie puszczało w supermarkecie, na stoisku z winami, na przemian muzykę francuską (z charakterystycznym akordeonem) lub niemiecką (orkiestrę dętą z Bierkeller). W dni 'francuskie' 77 procent konsumentów kupowało wina z Francji, gdy zaś z głośników słychać było niemieckie tony, tłumnie nabywali wina niemieckie. Prawdopodobieństwo, że klient wybierze francuskie wino, gdy słyszy francuską muzykę, było trzy lub cztery razy większe. Czy byli oni świadomi tego, co słyszą? Mimochodem pewnie tak, ale tylko jedna na czterdzieści cztery osoby, które zgodziły się odpowiedzieć na pytania ankietera przy płaceniu za towar, wspomniała to jako powód, dla którego wybrała akurat takie wino." M. Lindstom, Zakupologia - wyd. polskie Znak 2010 Więcej podobno było tutaj.
Ciekawe czy mazurki lub polonezy Chopina pomogły by sprzedać polskie wino.

mkonwicki (2010-12-28)
O winach z dyskontów w WyborczejBiz.

temi (2010-12-28)
W tym artykule w GW (dzięki Imć Konwickiemu za link) poza dyskontami coś też o Włochach i włoskiej stronie winiarskiej "na Polskę". Z tej beczki: wczoraj uprzejma ekspedientka w sklepie sieci "Piccola Italia & Mediterraneo" przy Emilii Plater w stolicy (dwa inne są: KEN i Egejska na Sadybie) na moje pytanie, dlaczego nad kasą wisi wywieszka, że na terenie sklepu alkoholu nie wolno spożywać, skoro sklep "alkoholu nie prowadzi", odpowiedziała, że sieć ma już koncesję i lada dzień zacznie. Ponieważ w tej sieci wszystkie włoskie antipasti, sery i wędliny sa średnio o 30% tańsze niż w innych delikatesach i sieciowcach, wiele sobie po tym obiecuję...

mikpaw (2010-12-28)
Jak się sprzedaje 6 win, to o dyskontach nie można zbyt pochlebnie ;) Najlepiej zarzucić, że te wina nie są "prawdziwe"...

mkonwicki (2010-12-28)
Info o Piccola Italia bardzo optymistyczne, ciekawe co tam będzie. Dzięki temi.

star (2011-01-03)
Co piątka złotówka na wino wędruje do dyskontów. Biedronka z Lidlem przejmują rynek. I dobrze! Na Wyborczej o tym piszą.

marek (2011-01-04)
Chcialem tego posta umiescic w dziale "z sieci" ale chyba tam moze umieszczac posty tylko sstarwines bo ja nie bylem w stanie. Kiedys podalem fajna strone internetowa prowadzona przez Jeffa Leve, faceta z USA o duzej wiedzy i doswiadczeniu jesli chodzi o wina no i jest przyjacielem Roberta Parkera ;-)) Ostatnio Leve na swoim blogu umiescil spis najlepszych win wypitych w ciagu ostatniej dekady, fajnie sie czyta notki degustacyjne. Za kazdym razem gdy otwieram nowe wino mam nadzieje ze przezyje cos podobnego. Jak ktos chce zaczac pisac w internecie notki degustacyjne ze swoich win to ma gotowy wzor jak nalezy to robic. Milej lektury: list-top-ten-wines-tasted-decade

star (2011-01-04)
Czy ten Leve zawsze daje 100 punktów?;)

marek (2011-01-04)
No trudno zeby taki zestaw win dostal mniej niz 100 pkt kazde ;-) Zreszta mam wrazenie ze faceta az korcilo zeby dac przy niektorych wina wiecej niz Ale milo sie to czyta co? :-) Pomazyc mozna ;)))

star (2011-01-04)
Fajna lista win i owszem, ale boję się, że jakbyś je otworzył to by się okazało, że połowa jest taka sobie;) Chyba, żebyś przeczył wrażeniom organoleptycznym, a zawierzył legendzie.

marek (2011-01-04)
No wlasnie z legendami to jest roznie ale nawet przy opisie La Chapelle 1961 sam Jeff Leve to napisal ze niewiele butelek( a nie win!) w degustacji potwierdza status legendy. Niemniej jednak chetnie przyjalbym zaproszenie na taka degustacje zeby sie o tym osobiscie przekonac, jesli znacie kogos kto takowe urzadza to chetnie sie pisze ;)) Nowy rok sie zacza wiec trzeba bedzie, podbudowany takimi opisami, otworzyc jakas "ciekawa" butelke zeby uczcic rozpoczecie roku. Mam kilka opcji na celowniku, jak otworze w tym tygodniu to podziele sie wrazeniami ;)) moze ktores z win mnie w rownym stopniu poruszy co wymienione w linku.

star (2011-01-04)
Kąteks meters jak mawiają w Ameryce. Tak więc zadbaj Marku o okoliczności przyrody, na wlewanie w siebie bajkowego nastroju, wybierz się z jakąs fajną dziewczyną (najlepiej z Rosji;) i z flaszką na brzeg Wisły, poczęstuj kogoś nowo poznanego w metrze (nie czytaj mu Parkera, ciekawe co sam powie;)a, zobaczysz... wrażenia bezcenne, a za wino zapłacisz kartą;)

temi (2011-01-04)
A jak już będziesz nad tą Wisłą nie zapomnij powiedzieć swojej towarzyszce: "twoja stara pierze w (tej) rzece". I wówczas ogarnie Was polska blogość (sic), patrz http://www.sstarwines.pl/wino6251

marek (2011-01-04)
W wiekszym gronie to frajda degustowac wina i powymieniac sie spostrzezeniami jak np. podczac degustacji win Potel u p. Popoielskiego w ZuZu ale z drugie strony jak sie pije samemu latwiej o skupienie sie na winie i wlasne poruszenie. Moze sstar zrobilbys nowy watek dla twoich wiernych czytelnikow zeby wpisywali swoje najwieksze pzrezycia z ostatniej dekady a propos win. jak naljepsze, jakie wino bylo najbardziej pozytywnym zaskoczeniem, jakie bylo najwieksza porazka w porownaniu z oczekiwaniami itp. Mysle ze fajnie byloby poczytac innych.

star (2011-01-04)
A już myślałem, że napiszesz: Twoja stara pierze w rzece... tej rzece! A co do wątku to przecież każdy może założyć taki, wystarczy jakaś fotka, a może i notka.

marek (2011-01-04)
No ale jesli gospodarz portalu zacznie od siebie to jakos moze to ruszty z kopyta....

star (2011-01-04)
Voila! Tutaj znajdziecie wątek jaki Marek zaproponował. Można się dopisywać, liczę przynajmniej na jeden wpis;)

mikpaw (2011-01-05)
Alergia na wino, na stronach Economist.com (do 5 darmowych artykułów tygodniowo, zdaje się).

niemy (2011-01-15)
Nie podoba mi się nowy nagłówek czy jak to się zwie, stary był kiepski ale lepszy od obecnego. Zróbcież coś z tym!

wein-r (2011-01-15)
Też tak uważam.

mkonwicki (2011-01-15)
Moim zdaniem tak jest lepiej. Można by tylko te cienie z białego wywalić, kieliszek zrobić dokładnie w kolorze belki menu.

wein-r (2011-01-16)
@Mkonwicki. Ja jak esteta, Ty jak grafik snujesz motywicznie ;)

star (2011-01-16)
Mi w sumie też nie. Przyzwyczaiłem się do poprzedniego. Rurale był za zmianą. To ma;) Liczę na poprawki MKonwickiego;)

niemy (2011-01-17)
No zlitujcie się! Jedyne słowo jakie mi przychodzi do głowy to MDŁE.

star (2011-01-17)
No mercy. Wychodzi 2:2. Niech sobie trochę więc nowe logo pobędzie.

wein-r (2011-01-18)
To dopiero ciekawostka!!! Szmirowata, bezduszna i oportunistyczna czcionka. Podobnie jak szyld u góry. A fe!!! Coś się zawsze zmienia, to rozumiem. Ale czy musi na gorsze? A niech chłopięta od markietingu i łebsajtów plują i parskają. Oni wina mają w www, a tu wina się liczą a nie blichtr z kruszonką vel lukrem. Over.

wein-r (2011-01-18)
Rurale rulez? PZDR Jack!!!

;)

star (2011-01-18)
Czcionkę przywrócę (jutro pewno), komiksowa była i fajna (Comic Sans MS chyba), z jajem, do wina pasowała. Ta rzeczywiście bez serc, bez ducha. Chyba, że ktoś ma inne pomysły. A co do loga i wyglądu portalu to kierunek mamy na Drupal, więc wybierajcie szukając skórek (żadne tam otarcia;), czyli themes do Drupala. Jak znajdziecie fajną to dajcie znać. Póki co Sky mi się najbardziej podoba.

wein-r (2011-01-18)
Przepraszam za ostre słowa krytyki. Przepraszam też za śmiałość propozycji: Sstar! a może by tak plebiscyt na temat zmian grafiki na SW? Ja, tak i Wy wszyscy, czuję się z tą stroną związany na dobre i na złe, i mam cichą nadzieję móc wywierać wpływ na Jej kształt. Jeśli nie, to krytyka MW (lub krytykanctwo, bo to ICH po prawdzie pismo;) nie ma podstaw innych prócz emocjonalnych.

Wycofujący się rakiem, do jutra, wein-r.

star (2011-01-18)
No dobrze, to póki co mamy dwie propozycje czcionek:

Comic Sans MS (była do tej pory)
Arial Helvetica Serif (bieżąca)

Czekam na kolejne. Dlaczego nie używać Comic: http://taat.pl/artykuly/comic_sans. Teraz wstępna selekcja skórek (themes) na Drupala: Sky (mój pomysł), Garland (bieżąca). Inne np. tu: http://mydrupal.pl/top-25-najczesciej-sciaganych-skorek. Czekam na propozycje, potem głosowanie:) Na jakiś czas zdzierżę demokrację:) Jak zbierzemy odpowiednią ilość to zrobimy głosowanie, pamiętajcie jednak, że ważne jest kto zlicza głosy, a nie kto i jak głosuje;) To żart oczywiście.

star (2011-01-18)
Ciekawostka z mocno sfatygowanej księgi kucharskiej z 1904 roku, przepisy z Wielkopolski (WielkoPolanie pewno znają;), pisane archaicznym językiem (dla Gosi bomba!). Są tam przepisy na:

1- GALARETĘ Z BIAŁEGO WINA
2- GALARETĘ Z CZERWONEGO WINA 
   Z WIŚNIAMI

rurale (2011-01-18)
Ja i rulez? Nie, to się raczej kupy nie trzyma:) Zmienić coś na jakiś czas, moim zdaniem, trzeba. Mi trudno tak jednoznacznie ocenić czy rzeczywiście słabe zastąpiło jeszcze gorsze. Może właśnie skoro słabe to próbujmy. Teraz jak to piszę, to u mnie na ekranie, po lewej pod belką pojawiło się to zdjęcie z butelkami na półkach w szafie. Natomiast po prawej zostało zdjęcie wina z czaszką, a ta sama belka przecina je na pół. Chociaż na głównej oba zdjęcia są obok siebie, po prawej, ale tym razem nad belką. No to na pewno nietypowe jest. Ale czy fajne? Naprawdę, nie wiem. Może tak, a anarchia jest wpisana w to o czym piszemy i jak myślimy. Nie mówiąc o przestrzeni www, którą uznaliśmy za własną. Ja jednak przynajmniej próbowałbym coś zmienić:) Tak dla higieny.

temi (2011-01-18)
Redaktorskim okiem: od czasu zmiany ‘image’ jak się wchodzi w którekolwiek wino górna listwa vel belka zakrywa część pierwszej linii opisu flaszki (lewy górny róg ekranu: czy Wy wszyscy tego nie widzicie?). Z kolei na głównej stronie punktacja zlewa się z linią oddzielającą zasadniczą część strony od stałych rubryk i „na gorąco”. I w ogóle różne rzeczy zaczęły się od tej zmiany rozjeżdżać i nakładać. Estetycznie za starą stroną się opowiadam oburącz, a niech Kierownictwo zważy, że głos mój powinien się liczyć podwójnie, bo jako nowicjusz, inaczej niż starzy starłajnsowi wyjadacze nie mogę być oskarżony, żem się do starego ‘image’ po prostu zbytnio przywiązał i że miałki sentymentalizm przeze mnie przemawia. PS. A tak w ogóle, czy Nadleśnictwo zdaje sobie sprawę z tego, że od dawna (od zawsze?) istnieje taki oto problem: jak się otwiera menu, i wchodzi w "długie" rubryki (czyli: "na zakupy" lub "autor") to żeby obejrzeć pozycje z końca listy trzeba sobie zmniejszyć ekran do stanu 50% i z lupą na nie najeżdżać kursorem, bo przy ekranie 100% one znikają "pod ekranem"? (No chyba że jest jakiś magiczny sposób, o którym nie wiem, żeby to zrobić prościej...)

star (2011-01-18)
Poprawiał będę. To o czym mówi Rurale i Temi. Ale ja chciałem o czcionki i o skórki Was zapytać, a Wy tu mi o niedoróbkach (których świadom, ale czasu nie starcza na naprawy, jak już na zmiany znalazłem;) mówicie. Powiększać nic w Menu nie trzeba, a wystarczy po rozwinięciu np. Na zakupy cierpliwie strzałką w dół zjeżdżać. Menu całe do poprawki jest, dobrze jakby było kompletne.

temi (2011-01-18)
No więc, ja nie wiem czy ja mam jakiś dziwny komputer czy strzałkę, czy w niewłaściwym punkcie przestrzeni wirtualnej się usadowiłem, ale cały czas w rubryce "autorzy" jestem w stanie do p. Niemego tylko dojechać a na zakupy to najdalej do "Enoteca Tre Biccheri" czyli do tego co samo z siebie mi się na ekranie pokazuje. Żadne przewijanie w dół nie działa. Odmieniec jestem czy co?

celeste (2011-01-18)
Jeśli jesteś odmieńcem, to i ja nim jestem. Też mi sie nic nie przesuwa :] Podobnie mam jesli chodzi o recenzentów ssw.

mdcc (2011-01-18)
Bo to zależy od długości stażu na sstarwines... ja na ten przykład, nie chwaląc się, przewijam bez problemu do końca... aż strach pomyśleć dokąd przewijają się Star i Rurale...

temi (2011-01-18)
Panie Markizie, cóż odrzec? Może tak: są dwa stadia w życiu człowieka związane z przewijaniem (się), niemowlęctwo no i to drugie... Nie wiem zatem, co o tym wszystkim sądzić.

mdcc (2011-01-18)
Ależ Panie Temi - widział Pan, że do obu tych stanów Panom: Starowi i Ruralowi daleko... A z innej beczki (kondratki?) - strasznie się mi spodobała ta deklinacyjność - Ruralu! Czy Tobie również?

star (2011-01-18)
Przewija się tak: najeżdżasz na Menu (are you with me?), potem na Autor (ciągle razem?), potem musowo na Ruralu (na pewno się zgubiliście;), wtedy naciskamy strzałkę w dół ale na klawiaturze, np. w dół, a nie przeciągamy myszką. Wiem, że to nieoczywiste, coś z tym trzeba zrobić. Jako motywację dopisuję w Menu->Autor Temiego;-)

rurale (2011-01-18)
Ruralu, czy Ci nie żal? Nie żal:)

temi (2011-01-18)
O,K...a! Działa! Przepraszam, poniosło mnie z radości...

rurale (2011-01-19)
Nie wiem jak Wy, ale zacząłem uważnie śledzić wątek na forum ogólnym GW pod tytułem „Nie kupujcie żadnego wina w Polsce”. Wciągnęło mnie. Tyle tam różnych emocji. Chciałem jednak zwrócić uwagę na co innego. Jeden z głównych interlokutorów utożsamia polskiego turystę w górach za granicą z osobą, która sporo czasu spędza na przykład na próbie odróżnienia schiavy od lagreina. Bywam tam czasem i ja i uważnie obserwuję moich ziomków (to jest zresztą bardzo pouczające zajęcie). I z reguły widzę, że maszerują raczej z siatami wypchanymi niemieckim piwem, albo planują wieczorem porządnie napić się łychy. Nie widzę w tym nic złego (podobnie zachowują się również przedstawiciele innych nacji), nie chcę tego także uogólniać. Jednak twierdzenie, że przeciętny polski narciarz, po przekroczeniu granicy, zamienia się w degustacyjne zwierze, wydaje mi się jednak, nieco za daleko posunięte.

mikpaw (2011-01-23)
Nasz "elity", a alkohol.

mdcc (2011-01-31)
Dostałem list od twórcy CellarTracker.... mogę tylko powiedzieć, że odkąd wszedłęm pierwszy raz na snooth to od razu mi się nie podobał bo nachalnie pytał skąd jestem żeby mi pomóc... a ja braterskiej pomocy nie lubię :-) a teraz liścik " Over the past eight years, CellarTracker has grown tremendously, both as a tool for collectors and also as a repository of tasting notes that can be freely searched by any wine lover. Nearly 35,000 people have chosen to share public tasting notes, and it is that spirit of sharing which is so essential to the vibrancy of CellarTracker. I am disappointed to say that your trust and mine have been violated by a competitive website. Last week Paul Mabray at VinTank published a blog wondering if Snooth was scraping large amounts of information without permission from CellarTracker. One day later, Philip James, the founding CEO and current Chairman of Snooth issued a confirming apology and explanation. Despite repeated assurances to the contrary in late 2007 and again in late 2008, it turns out that Snooth was continuing to pull data from CellarTracker. Snooth has now attempted to scrub their database of all content (1 million wine definitions and 1.7 million public tasting notes) taken from CellarTracker."

star (2011-01-31)
Jakie zalety i wady mają CT & Snooth?

Przyznam, że nas też (o)skrobano. Niejaki portal: http://hobby.i-my.cz.cc/ zasysa treści przez RSS, wszystkie, bez odnośników! Kiedyś to namierzyłem, potem Wein/r mi zwrócił uwagę, w końcu jeszcze raz na to natrafiłem i zbanowałem:) Wydaje się, że już nas nie zasysają. Zasysają teraz za to innych.

star (2011-02-25)
Zacytuję: Agencja fewreasons.com przebadała miłośników wina w sieci. Badanie realizowane ankietą internetową (CAWI) pozwoliło poznać zwyczaje zakupowe i konsumpcyjne amatorów wina. Przebadano 188 osób zainteresowanych tematyką wina, szukających informacji o winie, czytających blogi winiarskie. Dzięki temu wiemy, że połowa badanych pije wino co najmniej 2 razy w tygodniu, w samotności lub z najbliższą osobą, najczęściej maksymalnie 2 kieliszki. Wino kupujemy w dyskoncie lub markecie albo w stacjonarnym sklepie winiarskim, najczęściej do 30 PLN. Panowie zdecydowanie preferują wina wytrawne. Panie również, choć częściej niż panowie sięgają po inne wina (głównie półwytrawne). Różowych win panowie nie piją, z kolei ¼ pań nie pija w ogóle win czerwonych. A tu ankieta, może komuś będzie chciało się przeczytać. Mi po "odkrywczości" zaprezentowanych wniosków jakoś się nie chce;)

star (2011-02-27)
Co piąta złotówka wydana na wino wędruje ponoć do dyskontów! I co się dziwisz? Jak zapytałaby pewno dziewczynka z Jasminum niekoniecznie biskupa;) Przecież i u nas Biedra Rulez! Przynajmniej w kategorii DoTrzechDych.pl.

niemy (2011-02-28)
Festus nie lubi Biedronki Pamiętam, że w Festusie zawsze było drogo, ale jak widać dają cały czas radę. Zawsze lubiłem ich stronę internetową z dokładnymi opisami regionów.

star (2011-03-01)
Ankieta FewReasons (zapowiadana poniżej) przyciągnęła uwagę WineZine wywołując dyskusję.

star (2011-03-08)
Winny zawrót głowy Polaków w RP za WineZine

star (2011-03-08)
Niby jasne, ale warto pamiętać bo i my wrzucamy sporo różnych fotek: fota-znajomych-na-facebooka-musisz-miec-zgode.

star (2011-03-10)
Ślub w sklepie z winem. Para poznała się w sklepie ponoć i tamże ślub wzięła. W tle w TVNie pokazywali półkę z winami ze stanów Oregon i Washington, zgaduję więc, że nie bylo to w Polsce, gdzie nawet półka z USA należy do rzadkości. Mają nadzieję, że ich małżeństwo będzie jak wino, im starsze tym lepsze (sic!).

marwin (2011-03-10)
Czy nie macie poczucia, że tworzymy historię. Historię o wzroście spożycia wina w Polsce, o którym trąbią od dwóch dni. I nie jest to tylko niewinna informacja, bo spożycie nie dotyczy tego co wypite w restauracjach na kieliszki. Nie podano także informacji, czy wzięto pod uwagę, choćby szacunkowo to, co zwiezione w prywatnym imporcie. Jeśli nie, to jesteśmy winni zaniechania ujawnienia się, aby instytucja robiące badania nie fałszowały danych. Niech to będzie nasza powinność. Niech każdy z nas wypowie czy mieści się w średnich 7 litrach na twarz rocznie i ewentualnie poda informacje ile mu do średniej brakuje.

temi (2011-04-08)
Klub 6win.pl. Klasyka: przyzwoite wina w nieco mniej przyzwoitej cenie zachwalane jako znakomite, wybitne itp. przez czwórkę ekspertów z obowiązkowym Markiem Kondratem na czele Niby nic szczególnego: ot, „reklama ekspercka” i tyle. A jednak… Oto jedyna z czworga mędrców, publicystka periodyku „Dobre wnętrze” (sic) zachwala wino Rosso di Montalcino 2008 od Martoccia di Brunelli Luca (umieszczone nb. w pakiecie „6 win od święta”!): „Brunello to jedno z najlepszych włoskich win. Prawie legenda. Właściwie tu się nie można rozczarować. Mocne, ale równocześnie miękkie, aksamitne. 95 pkt., niech mu będzie!” Myślę sobie: literówka. Ale nie, w innym miejscu o tym samym winie Znawczyni pisze: „wybitne włoskie Brunello”. Czas umierać…

star (2011-04-22)
Kłopoty Marka z Dionizosem. Bieńczyka w Wyborczej.

troll (2011-04-22)
Ależ smętne pierdolenie. Znaczy ten wywiad z MB. Tak musiał zrodzić się faszyzm...

cerretalto (2011-04-23)
Bardzo ciekawy wywiad - pokazuje miedzy innymi to jak się MB rozwijał i co miało na niego wpływ. Ja mam w wielu sprawach inny gust niż Marek, ale parę wielkich win poznałem właśnie dzięki niemu i jego wrażliwości.

@Drogi Trollu: bez obrazy i łagodnie bo Święta - zanim popełnisz coś w stylu "Tak musiał zrodzić się faszyzm...", to może przeczytaj dokładniej wywiad? A może sięgnij do wikipedii? Bo na przykład taki Hesse wyprowadził się z Niemiec wiele lat przed początkami Adolfa ostrzegając przed takimi zjawiskami. A jego friend Tomasz Mann poszedł jego śladami wiele lat później - dopiero jak spalono jego dzieła. Ehhh...

temi (2011-04-23)
Wywiad rzeczywiście ciekawy, a na pewno pouczający. Mnóstwo ciekawych obserwacji i metafor. Rozumiem jednak też Trolla: MB jest ofiarą własnej erudycji a jego autokreacja może miejscami denerwować. Zdumiewające, że człowiek, który ma mówić o sobie i swoim życiu nie potrafi tego zrobić bez odwoływania się do setki słów z dużej litery: tytułów, nazwisk, toponimów etc. Jak zawsze nb. przy okazji wypluwania z siebie zbyt dużej dawki erudycji są i wpadki. O ojcu: "„Ulissesa” Joyce'a próbował nawet czytać, bo w latach 60. wybuchła w Polsce moda na tę książkę, kiedy się ukazała." Druk przekładu Macieja Słomczyńskiego zakończył się w listopadzie 1969 roku, więc jakoś moda na tę książkę w Polsce lat 60-tych nie bardzo. Drugą wpadkę (jeśli to wpadka), można by potraktować jako niezamierzoną pointę całego wywiadu: "sposób starzenia się niektórych mężczyzn pomaga im tworzyć wizerunek siebie jako Ryszarda Lwie Serce". Zważywszy na fakt, że Ryszard Lwie Serce zginął mając lat 42, a cytowane wyżej słowa napisał 55-cioletni mężczyzna...

star (2011-04-23)
Ulissesa zacząłem nawet czytać, ale w oryginale, płynie nawet, podobno jakaś tam melodyka pomaga go czytać. No ale jednak przerwałem. Boję się, że dołączy do Gry w klasy Cortazara i Poszukiwania straconego czasu Prousta, które czytałem po 2/3 lata. A może będzie jeszcze gorzej? Warto to czytać w ogóle?

temi (2011-04-23)
Snob literacki widzę z Nadleśniczego, ale nie pozostanę dłużny: "Ulissesa" oczywiście czytać warto. Tylko najpierw proszę "Odyseję" Homera (najlepiej w oryginale rzecz jasna, żeby melodyka była jak się patrzy :-), a jak nie w oryginale, to chociaż w genialnym przekładzie rytmiczną prozą Jana Parandowskiego) bo bez tego Joyce'a "nie rozbierjosz" jak mawiają Rosjanie.

star (2011-04-23)
Eee tam snob. Po prostu wypisałem książki z którymi miałem kłopot. Ulisses następny w tej niechlubnej kolejce. Ale opowiadania Cortazara, w takiej krótkiej formie poszły szybko:)

reuptake (2011-04-23)
Bardzo interesujący wywiad, a jeśli to są jedyne błędy w wywiadzie, to chciałbym tylko takie nieścisłości popełniać (jeśli w ogóle to są nieścisłości, bo chyba tego Ulissesa drukowano długo, więc moda mogła być w latach 60, a związek "wieku" z "wizerunkiem" też może niekoniecznie być tak prosty jak zakłada @temi). W każdym razie zgadzam się, że Bieńczyk powinien ponieść jakąś karę, za ten wywiad, ale i ogólniej, za to że chodzi, żyje i pije. Może dożywotnie zesłanie do Burgundii z nakazem picia tych snobistycznych win, w nadziei na to, że się którymś udławi. Zdrowy naród nie powinien szczędzić środków finansowych na wyrugowanie takich snobów, są prawdziwą zakałą społeczeństwa. Zamknijmy go w Romanée-Conti.

star (2011-04-28)
Drogie i tanie smakują tak samo wg studentów.

star (2011-04-28)
Sześć win z Casa do Valle, czy Quinta de Santa Julia.... czyżby na SW nikt nie opisał jeszcze na raz sześciu win? Ani innego sześciopaka;) Wzruszające. Z dala od ziemi, z dala od szosy, nad brzegiem rzeki siedziałem i płakałem...

gp (2011-04-28)
Mnie ta żenuła już nawet nie śmieszy. Faktycznie płakać tylko zostało. Jest transport do Breslau w sobotę. Jakby Ziemie odzyskane coś chciały. ;-)

star (2011-04-28)
Info z Forum Wino: dokladnie obrot na rynku wina jakosciowego w niemczech wynosi 16,5mld euro w polsce okolo 150 mln - dane DWI za rok 2010 czyli jakies 1%.

star (2011-04-28)
Wina na królewski stół, za Decanterem.

mike peacock (2011-04-28)
No to by się zgadzało matematycznie, chyba - proszę mnie poprawić jak coś, gdy wina są u nas 100% droższe ;)

star (2011-04-28)
Możesz jakoś bez spacji się podpisywać?

mikepeacock (2011-04-29)
Najpierw odbierają człowiekowi (a właściwie Nick'owi) duże literki, teraz spację, co będzie następne? Istna dyktatura jak na...

star (2011-04-29)
A teraz automat w końcu zabrał Ci k...

star (2011-05-05)
Zmiany, zmiany! Veltlinske Rulez! W Czechach oczywiście.

star (2011-05-09)
Koło Kamieńca Ząbkowickiego ponoć jest winnica, oprócz zamku;) Słyszał ktoś coś o tym?

star (2011-05-10)
Biedronka atakuje, przynajmniej tak się wydaje. Blog Winofil.pl obejrzyjcie sobie. Trafiłem na niego przez inny Bordowe.pl, pobieżnie przejrzałem, ale tu już bardziej różnorodnie, jakieś wina z Almy się pojawiają.

star (2011-05-17)
Dziś w TVP mówili o otwarciu handlu winem, czegoś nie załapałem, ale może to coś wyjaśni: rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1 400ha, 300 winnic, ew. odwrotnie. MTW to Muzeum Taniego Wina. Teraz już tylko jakościowe.

reuptake (2011-05-29)
Nie wiem gdzie wstawić, więc wstawiam tu dwa cytaty z http://www.winozmoraw.pl/ które mnie porobiły.

1. "Aromat wina przypomina mieszankę bananu z twarogiem i płatkami owsianymi"

2. "bogaty bukiet wieloowocowy z lekkim odcieniem sfermentowanych ziół i dojrzałego płodu męczennicy"

deo (2011-05-30)
Piękne cytaty! Aż mi się chciało poszukać: ten "płód męczennicy" to zapewne nieudolnie przetłumaczony owoc marakui. Niby to samo, a jaka różnica! :-)

mkonwicki (2011-05-30)
"...mocno dojrzałe płody tropikalne, wzmocnione delikatną nutą pieczonego chleba. Dzięki niezwykle starannie wybranej technologii opracowania wino jest niebywale atrakcyjne, wręcz zniewalające."

mkonwicki (2011-05-30)
Chyba wyboldowałem całe Sstarwines. Przepraszam :)

w ramach przeprosin wino cebulowe z Moraw:

"Harmonijne wino z delikatnym powiewem aromatu cebuli, którego zapach spaja w jedno kwiaty, maliny i gruszki, z towarzyszącymi nutami truskawek i malin."

star (2011-05-30)
Śmiały chłopak z ciebie, tupeciarz;-) Poprawiłem czcionkę z pogrubionej na zwykłą, wystarczyło poprawnie zamknąć znacznik.

deo (2011-05-30)
Ładniej byłoby "mocno dojrzałe, lecz nie przejrzałe płody tropikalne"

reuptake (2011-05-30)
@deo passiflory/męczennicy owoc (= plod po czesku)

mikpaw (2011-05-31)
O rynku: Wina_bulgarskie_sa_najpopularniejsze_w_Polsce

star (2011-06-22)
Wojtek już nie pisze listów do Biedronki, teraz uderzył do Ministerstwa;-), w sprawie polskich win w czasieprezydencji w UE, a MSZ mu nawet odpowiadzieło na jego pytania. Boję się co będzie dalej... z drugiej strony może i dobrze, że ktoś reaguje na takie akcje.
Ducale dorzucił taką pralinkę, o tym, że unijni ministrowie posmakują jednak polskich win.

star (2011-08-31)
Polacy nielegalnie zbierali winogrona w szampanii, w okolicy Reims. Im nic nie zrobią, ale firma dla jakiej pracowali nie istniała, więc będą chyba świadkami w sprawie. Info z RMF, w sieci nie znalazłem.

mikpaw (2011-09-07)
W ostatnim Newsweeku artykuł "Blogerki blagierki".

Generalnie tekst jest o szafiarkach: "Kim one są? Teoretycznie i w powszechnej opinii to wielbicielki mody i wyrocznie stylu. W praktyce jednak bycie szafiarką - z nielicznymi wyjątkami - mało ma wspólnego z modą. To raczej zabawa w przebieranki, pretensje do bycia modelką i w wielu wypadkach żenujący, chałupniczy marketing polegający na wyciąganiu (lub też dostawaniu) do tzw. testów ubrań, dodatków i kosmetyków od popularnych firm i lansowaniu ich na
swoich blogach." I dalej: "Kreatywność to bowiem ostatnia rzecz, o jaką można posądzić większość szafiarek. (...) Większość szafiarek promuje z grubsza te same ubrania i dodatki, co jest kolejnym grzechem tej subkultury. Zabawne, bo kiedy pięć lat temu polską młodzież ogarnął szał na przebieranki, uznano, że szafiarki staną się najbardziej wpływową grupą na rynku mody. Atutem miało być
świeże spojrzenie, niezależność i szybkie reagowanie na najnowsze trendy, czemu miesięcznikom o modzie niełatwo podołać ze względu na długi cykl produkcji. Tymczasem wiele szafiarek, choć uważane są za trendsetterki, lansuje trendy, kiedy te już się kończą. (...) Co więcej, szafiarki niczym jakaś sekta lansują jota w jotę te same produkty, jakby nadal żyły w czasach reglamentacji." I już na sam koniec: "Ten kuriozalny blog jak wiele innych, niestety, obnaża mechanizm funkcjonowania większości szafiarzy, a zarazem mizerię polskiego światka mody. Autor, nie mając nic do powiedzenia o modzie, nieskładnym i ubogim językiem wypisuje bałwochwalcze banały o łasych na pochwały projektantach i firmach, by w rewanżu otrzymać od nich listy z uznaniem dla jego bloga czy polecenia na Facebooku." Od siebie dodam, że często też szafiarki uwielbiają chwalić i głaskać siebie nawzajem...

Brzmi to jakby trochę znajomo...

reuptake (2011-09-07)
@mikepaw: Sporo jest tam naciągania, klasyczny artykuł chochoł: dziennikarz wymyśla sobie jakąś "powszechną opinię" (która wcale nie jest powszechna), a potem ją widowiskowo rozwala. Zobacz te „uznano” (kto uznał?), „w powszechnej opinii” (powszechna opinia to nic o tym nie wie albo traktuje z przymrużeniem oka).

temi (2011-09-07)
@mike-pi(ko)ke "Od siebie dodam, że często też szafiarki uwielbiają chwalić i głaskać siebie nawzajem... Brzmi to jakby trochę znajomo..."

Znajmo? SW masz na myśli?

mikpaw (2011-09-07)
"Powszechna opinia" tyczy się tylko definicji terminu, a nie opisu mechanizmów. Zresztą można ją spokojnie opuścić. Bądźmy szczerzy zresztą, autor tego tekstu jakimś gigantem pióra nie jest, ot niezłym obserwatorem lub sfrustrowanym zawistnikiem (można sobie wybrać lub widzieć to jeszcze inaczej).

Nie no, na SSwines jeszcze wielkiego głaskania jakiegoś nie ma. Nie bądźmy takimi egocentrykami żeby tylko o sobie ;) Ale kto wie.
Od dawna próbuję zrozumieć tak zwaną "blogosferę". Jako zjawisko całościowe, ale także skąd się bierze popularność poszczególnych "tematów". Nie umiem chyba tego ogarnąć, pójść z "duchem czasu", zachwycić się i klaskać. Może ktoś mi coś podpowie, wytłumaczy (cytowany artykuł to tylko jeden głos w "dyskusji")? Mam jakieś takie smutne odczucia po lekturze książki "Śmierć gazet i przyszłość informacji", że nie w tą stronę to wszystko...

reuptake (2011-09-07)
Chyba bardzo daleko zjeżdżamy w off-topic. Możemy kiedyś przy winie o tym pogadać. Tutaj się zaraz pokłócimy albo niezrozumiemy. Bo trzeba by zacząć od tego, czy blogosfera w ogóle istnieje, a jeśli istnieje to w jaki sposób, czy stanowi całość, czy może są jakieś warstwy jak na szreku, i czy faktycznie do czegoś pretenduje, czy może niektóre warstwy do czegoś pretendują, a inne pretendują do czegoś innego, i czy dowalanie się do nastolatki z prowincji, że jej blog nie jest wystarczająco trendseterski jest celne czy raczej nie itd itd itd. Podobnie jest z blogami winnymi, można by mi enomena koncertowo zglanować, że się gówno znam i opisuję wina po 10 zł a z opisem droższych sobie nie radzę. Whatever. Czy to idzie w dobrym kierunku? I tak i nie. Zobaczymy (niektórzy) za 50 lat, czy będą to czasy upadku mediów czy też ich odrodzenia.

mikpaw (2011-09-07)
Ale to przecież nie ma nic wspólnego z ceną opisywanego produktu, czy nawet byciem ekspertem w danej dziedzinie. Można coś lubić i o tym pisać, jak najbardziej! Tylko w moim rozumieniu potrzebne jest co najmniej jedno: szczerość - wobec czytelnika (a dobrze by było, żeby i wobec samego siebie). A z tym bywa "różnie", delikatnie mówiąc. Tylko dwa przykłady przypadkowo trafione w ostatnich dniach. Można polecać morawskie wina z "motylkiem", bo o gustach się nie dyskutuje. Ale w tym samym tekście zamieszczać informacje o poważnej "wadzie" wina w każdej próbowanej butelce, jednocześnie zapewniając, że chętnie się do tych win wróci (chyba, że dostało się te wina od swojej dziewczyny, to wtedy nie ma co innego napisać ;) - to tylko taka przykładowa dywagacja)? A wszytko okraszone przedstawieniem samego siebie jako "sommelier". Przykład drugi: po wypiciu/spróbowaniu kilku win jednego producenta deklarować, że można by z tą wiedzą już robić "doktorat" z jego win. Czy ten tytuł upadł już tak nisko w tym kraju? Nie umiem w tych przykładach widzieć "szczerości", a jedyne co mi przychodzi do głowy to "lans" i "fanfaronada". I nawet jeśli oba teksty miały być ironiczne, to zwłaszcza w pierwszym przypadku bardzo ciężko to wychwycić (wręcz w to wątpię), a w drugim to jednak mnie ona nie śmieszy. Może nie potrafię zrozumieć, że bloga pisze się o sobie, a "temat" to tylko tło do tej opowieści? Kończąc - po prostu zalew bylejakości powoduje, że się odechciewa. Nawet na to co warto zaczyna brakować siły, a zwłaszcza ochoty.

Zastanawia mnie nagły wysyp "blogów tematycznych" w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Ciekawe ile z tych przedsięwzięć nastawionych jest na darmową "próbkę" do testów...

Tak wiem, zostałem "hejterem" albo jestem tuż tuż ;)

reuptake (2011-09-07)
@mikpaw tu trochę w inne rejony zjeżdżasz, bardzo możliwe, że masz rację, nie wiem, bo nie wiem o czym konkretnie piszesz. Doktorat z win... tu chyba trochę się czepiasz, przecież to jest przenośnia (nie wiem, o którym producenci piszesz konkretnie, może ma tych win 10 i faktycznie spróbowanie kilku daje spore pojęcie). Jakieś to mętne - wybacz. Nawet nie wiem, który tekst z bloga, który z jakiegoś pisma (?) i co konkretnie zarzucasz? Lans? Brak wiedzy? Przesadę? Czy chęć podlizania się dostawcy i otrzymania darmowych win? To są dość różne paragrafy... A już zupełnie odrębnym zarzutem jest, że to Cię nie śmieszy.

Faktem jest, że słabe treści wypierają bardzo często dobre (bo są o wiele tańsze w produkcji), że większość blogów jest przeciętna (z krzywej Gaussa to wynika), tu się zgadzam. Może nie można mieć zbyt wielkich oczekiwań?

Jeśli chodzi o blogi, to niestety jest tak, że kiedy jest 10 blogów, 5 jest dobrych. Kiedy jest 100 blogów, 10 jest dobrych. A kiedy jest 1000, 20 jest dobrych. Zaczynają pisać ludzie z największym drivem, potem dołącza się "długi ogon", jest coraz słabiej, jeśli bierzemy pod uwagę średnią. Dopóki jednak ci średni nie wypierają najlepszych (a może się tak zdarzyć), nie ma chyba aż takich powodów do narzekań. Ja przynajmniej załamać się nie potrafię z tego powodu, że ktoś napisał, że robi doktorat z jakiś tam win, a inny piłby wina z poważną wadą (może dla niego nie jest dyskwalifikująca a może faktycznie chce dostać więcej win z tą wadą za free, co tylko potwierdza pierwsze przypuszczenie).

mikpaw (2011-09-07)
No to się prawie zgadzamy ;) "Zarzuty" i "paragrafy" to mocno brzmi, aż tak bym tego nie interpretował. Po prostu nie rozumiem po co tworzyć nowy blog, jak się ma niewiele do powiedzenia. Dlaczego musi tak być jak piszesz, że przy 10 blogach 50% ma sens, a przy 1000 już tylko kilka procent. Żeby była jasność, to tylko tego nie rozumiem, nie jestem zwolennikiem cenzury ;) Czytać przecież nie muszę. A na efekty, te za 50 lat jak proponujesz, pewno się nie doczekam ;)

rurale (2011-09-08)
Napisz Reuptake dlaczego sam założyłeś bloga o winie? Co go ma wyróżniać od innych? Jakie cele (poznawcze, estetyczne, towarzyskie etc.) ma spełniać?

Pytam bez podtekstu, ciekaw mechanizmu i Twojej interpretacji „mocy sprawczych”:)

reuptake (2011-09-08)
@rurale: zakładasz dużą dozę pozytywnej premedytacji w moich działaniach, trochę na wyrost. nie miałem szczególnych ambicji, celów itd. to taka grafomania, jakoś już tak mam, że łatwiej sobie w głowie układam, jak coś piszę. wyróżnia go to, że ja go piszę, z mojego punktu widzenia to zasadnicza różnica.

wracając do celów: mam takie doświadczenie życiowe, że czasem warto czegoś spróbować, właśnie po to, żeby się dowiedzieć, do czego to doprowadziło. może do niczego, a może do czegoś.

ogólnie rzecz biorąc nie jestem zadowolony z tego bloga, ciągnę go trochę siłą rozpędu. pisałem lepsze.

z innej strony patrząc: dlaczego piszesz tu? i czy pisanie tu jest jakoś zasadniczo różne od pisania na swoim blogu?

rurale (2011-09-08)
Różnica wydaje mi się zasadnicza. Tu kreowana jest, mniej lub bardziej udolnie, społeczność, a większość blogów zaspakaja (to oczywiście wyłącznie moja opinia) potrzeby tylko i wyłącznie ich twórców (nie mam nic przeciwko, rozumiem to nawet, tylko wydaje mi się to, z punktu widzenia czytelnika, mało interesujące). Zastanawiam się tylko nad tym, jaki jest sens odpalania kolejnych blogów i jednocześnie skąd bierze się niechęć do uczestniczenia w funkcjonowaniu innych projektów internetowych. Tych, które już w virtualu są od jakiegoś czasu, mają określoną markę i rozpoznawalnych autorów. I nie myślę tu o SW, tylko na przykład o forum MW, blogach byłych, obecnych czy nawet przyszłych:) redaktorów tego periodyku, czy innych miejscach, których można wymienić przynajmniej kilka vide Jongleur, Kuba Janicki, Viniculture, Bez Ściemy itp. Ich różnorodność, jest już tak duża, biorąc pod uwagę względy ideologiczne, estetyczne, funkcjonalne czy jakiekolwiek inne, że większość winomanów powinna świetnie się w nich odnaleźć. Tak się jednak nie dzieje. Zamiast tego koledzy i koleżanki tworzą kolejne blogi. Pytam tylko po co?

reuptake (2011-09-08)
wkleję jeszcze raz, bo coś się posypało

@rurale z pierwszą częścią się nie zgadzam, tzn. bardzo tu nieprecyzyjnie stawiasz "społeczność" w opozycji do "zaspokajania wyłącznie potrzeb twórców", to są byty z różnych bajek. jeśli już to można przeciwstawić „społeczność” / „indywidualność”. na blogach też bywa, że kreują się społeczności, a nasze wypowiedzi na SW też mają coś wspólnego z zaspakajaniem naszego własnego ego.

dla mnie nie ma nic w tym dziwnego w powstawaniu nowych blogów. po pierwsze nie jest prawdą, że w tych miejscach, które wspominasz można się świetnie odnaleźć. to jednak gospodarz wybiera tematy do dyskusji, nadaje jej ton i gromadzi takie czy inne audytorium. nie rozumiem, jak mam się odnaleźć z moimi wrażeniami po wypiciu jakiegoś tam rieslinga, jeśli na czyimś blogu jest dyskusja o barolo.

niektóre osoby (w tym ja) mają potrzebę posiadania całkiem własnego miejsca. zresztą wbrew pozorom „większość” winomanów się tam odnajduje, blogi tworzy nadal mniejszość.

myślę, że jest tu też sporo kwestii czysto technicznych. niestety, tzw. blogosfera w czysto technicznym sensie praktycznie nie istnieje. każdy blog jest odrębna planetą i to jest oczywiście problemem. przykładowo (przykład pierwszy z brzegu): jak mam sprawdzić, czy ktoś odpowiedział na mój komentarz na którymś z blogów, które komentowałem? nie ma takiej możliwości. potrzebne są lepsze mechanizmy, które pozwolą z pojedynczych blogów budować społeczność.

rurale (2011-09-08)
Myślę, że różnimy się w jednej fundamentalnej sprawie. Ja wybieram „my”, Ty stawiasz wyżej „ja”. Z indywidualizmem ma to według mnie niewiele wspólnego. Można zachować własny styl, niezależne zdanie, czy odrębną opinię czując jednocześnie przynależność do jakiejś grupy i nie mieć nic sensownego do powiedzenia występując za wszelką cenę solo. To straszny banał, ale niestety tylko w tak prymitywny sposób potrafię sobie to wytłumaczyć. Nie kupuję też argumentu o „barolo” czy „rieslingu”. Popatrz na większość blogów i policz ile w ogóle jest komentarzy pod większością wpisów. Zero? Zgadłem?

mikpaw (2011-09-08)
Jeśli mogę coś wtrącić. Moim zdaniem największą zaletą SSwines jest to, że jest to duża baza win. Gromadzi w miarę powiązane ze sobą informacje w jednym miejscu. A jednocześnie jest grupa/społeczność, która rozbudowując ją recenzuje siebie nawzajem. Zauważ, że większość nieścisłości i błędów jest tutaj komentowana i prostowana. To na pewno zwiększa wiarygodność i rzetelność. W przypadku pojedynczych blogów sam potwierdzasz, że tego typu mechanizmów brakuje.

Z innych dziedzin przychodzi mi na myśl serwis książkowy Biblionetka - naprawdę bardzo użyteczny portal, który bardzo się rozwinął w ostatnich latach - głównie dzięki współpracy wielu osób.

reuptake (2011-09-08)
@rurale: pewnie masz rację, jedynakiem się jest do końca życia :) Ja nawet w tych winnych wtorkach nie potrafię uczestniczyć.

Trochę się czuję, jakbym zakładał firmę, a Ty byś mnie namawiał do pracy w korporacji. „Przecież w korporacji też można realizować własne pomysły, jeżeli (tutaj długa lista mniej lub bardziej spełnialnych warunków).” Może i można, ale są tacy, którzy mają inny temperament. Pewnie, że można zachować własny styl, ale nie można czuć się naprawdę u siebie. To jest dla wielu osób ważne.

Ludzie są różni. Ale różne są też społeczności. Znam społeczności blogowe, które są równie żywe jak ta na SW, a jednak oparte są na pojedynczych blogach. Więc to nie pisanie pod jedną domeną buduje społeczność (choć pomaga).

Poza tym trochę zdumiewa mnie pogląd, że powinny wystarczyć „Jongleur, Kuba Janicki, Viniculture, Bez Ściemy”... bo „w virtualu są od jakiegoś czasu, mają określoną markę i rozpoznawalnych autorów”... wiesz, może i ja bym chciał kiedyś być przez kogoś wpisany na tą listę (tak, paskudne ego, tak, musiałbym się więcej starać). A tu co, już za późno, nie przyjmujemy na listę?

Brak komentarzy wynika właśnie z tego, o czym pisałem. Jak piję Rieslinga, to nie będę komentował Barolo. A jak chcę pogadać o tym, co piję teraz (a na ogół tak jest), to albo zakładam wątek na SW albo na własnym blogu. Cudze blogi nie wystarczą, tam tematy wybiera kto inny.

@mikpaw: dla mnie też to jest spora wartość, ale równie dobrze można powiedzieć, że na blogach jest też sporo recenzji/opisów i też można je znaleźć. Co do prostowania błędów: chyba nie ma bardziej czepialskiej grupy niż komentatorzy blogowi, też komentują i prostują. Może nie aż tak systematycznie to robią jak na tym serwisie, ale to już z przyczyn czysto technicznych.

temi (2011-09-08)
@reuptake

Twoje porównanie z zakładaniem firmy i pracą w korporacji jest dwuznaczne. Mam wrażenie, że sam sobie nie odpowiedziałeś na pytanie czy pod pojęciem Twojej własnej firmy kryje się "samodzielna jednoosobowa działalność gospodarcza", w której działasz sam i nikomu nie podlegasz, czy bycie właścicielem korporacji miast jej pracownikiem. Tylko w pierwszym wypadku chodzi o wolność, indywidualizm, itp. W drugim chodzi o zwykłą chęć rządzenia miast słuchania. Twoja uwaga o tym, że po to założyłeś blog, by nie uczestniczyć w dyskusji na temat narzucony przez jakiegoś innego blogera, sugeruje właśnie to drugie: pijesz Rieslinga i życzysz sobie, żeby inni wpisywali komentarze na temat Rieslinga (nawet jeśli oni właśnie piją Barolo :-)), żeby przychodzili do twojego bloga i grali tak jak im zagrasz (czy raczej: nalejesz). Gdyby wszyscy tak myśleli jak Ty mielibyśmy oczywiście sytuację z "Chłopców z Placu Broni". Skądinąd fakt, że mając własne despotyczne "blogokrólestwo" odczuwasz potrzebę wchodzenia na SW, gdzie każdy wpis jest własnością wpisującego i tym samym gdzie każdy jest na przemian "rządzonym" i "rządzącym" (a na tym wszak, jak wiemy z Arystotelesa, zasadza się społeczeństwo obywatelskie) wskazuje, że nie jesteś jeszcze do końca stracony dla demokratycznego świata :-)

@mikpaw

"SSwines", powiadasz... Powiało grozą.

mikpaw (2011-09-08)
@Temi: E tam, zawsze tak piszę. Nie ma się czego bać. Jak coś, to będzie "opeer", a w najgorszym razie Niewidzialna Ręka wytnie ;)

reuptake (2011-09-08)
@temi nie zakładałem bloga, żeby „nie musieć”. Zakładałem, żeby „móc”. Nikogo nie zmuszam do pisania komentarzy. Komentarze nie są dla mnie esencją blogowania.

Tak jak pisałem w pierwszym wpisie: mój blog jest nowy i kiepski ;) Niech blogowania bronią Ci, którym nawet @rurale pozwala blogować, @kuba, @deo czy @kohei

Bardziej ciekaw jestem, czy postrzegacie jakieś zagrożenie? Blogi vs SW?

rurale (2011-09-08)
Przecież ja nikomu niczego nie zabraniam. Żal mi tylko czasem:)

dzidek (2011-09-08)
@reuptake

"Moje kompetencje są żadne. Przyjmuję prezenty. Riesling... wiadomo: rządzi"

It's a free country, brother. Kiedys uczyli: nie masz nic madrego do powiedzenia, to sie nie odzywaj. Teraz kazdy moze publikowac, co chce.

Tylko po co?

reuptake (2011-09-08)
Dobre pytanie, najwyraźniej zapomniałeś je sobie zadać przed wciśnięciem "wyślij".

dzidek (2011-09-08)
Podzielam zdanie Rurale, ino wyrazam je w dosadniejszej formie. Moze w takiej trafi. Po to.

cocor (2011-09-08)
Piję wino, sam (taka jedna się spóźnia na kolację). Gazety wyczytane, książki za grube, w TV bylejakie byleco, no to zerkam na SW,vinopedię i inne wirtuale nieabsorbujące szarych, obumierających komórek. I jest przyjemnie. Przyjemnie dla czytającego ( o biedronkowych Grand Cru, o kosmosowych Rieslingach, o politycznie niepoprawnych Płochockich, białoczerwonych Sycylijczykach, itepe, itede). Pewnie było też przyjemnie dla piszącego, gdy pisał, a na pewno (?) gdy pił opisywane. Po co więc te nowoczesne pamiętniki ? Noo, dla przyjemności przecież. A po co te nowoczesne rozmowy przy e-stole? Noo, bo taka jedna się spóźnia a kot śpi. +1 dla wszystkich piszących i czytających :-)

wein-r (2011-09-09)
A propos blogów.

Odezwa w sprawie lub prawie w sprawie ;)!

Za mało wina pijecie a pisać chcecie o winach. Pisać umiecie, nie jeden z Was nawet świetnie. Ale wina tu brak. Tylko sucha forma. Za mało wina w winie drodzy państwo! Wino ma nieść przyjemność a nie powód do intelektualnego spełnienia. W tak oto prosty/-acki sposób wyrażę się w tym wątku. Za co bardzo przepraszam urażonych winnych blogowiczów (i nie tylko). Ja nie znam się na winie, wina nie pijam prawie wcale i nie piszę, bo nie jestem kompetentny.

SW ma to do siebie, że wyraża głos winnego ludu niezależnie od X, Y i Z. I na takie polemiki też jest tu miejsce. Rozumiem. Ale jak SW zezwala... Uśmiecham się ze zrozumieniem.

star (2011-09-09)
No to ja się wytłumaczę, czemu multibloga SW założyłem. Lud się dopominał. Na Forum Wino chcieliśmy mieć notki z obrazkami, więc odpaliłem bazę wrzucając swoje stare notki saute;-) I poszło. Rurale podpowiadał, inni się przyłączyli. Anegdotycznie zaś opowiadam zwykle, że to Piotr Pietrzyk jest Ojcem Założycielem SW, bo jak mu wysłałem tekst w pdf-ie to się nieco zeźlił i stwierdził: a załóż sobie StarWines to będziesz sobie publikował takie rzeczy. No to założyłem.

cerretalto (2011-09-09)
"potrzebne są lepsze mechanizmy, które pozwolą z pojedynczych blogów budować społeczność." - raczej tak się nie da, bo nie o mechanizmy czy narzędzia tu idzie, ale o to że wielu blogerów pisze dla samego zaistnienia zamiast opisywać swoje doświadczenia czy wrażenia tak poprostu i szczerze. Dopiero z wielu takich normalnych blogów dałoby się zbudować coś większego :).

Podsumowanie wein-r jest świetne - "Za mało wina pijecie a pisać chcecie o winach. Pisać umiecie, nie jeden z Was nawet świetnie. Ale wina tu brak. Tylko sucha forma. Za mało wina w winie drodzy państwo! Wino ma nieść przyjemność a nie powód do intelektualnego spełnienia." - właśnie tak!

Więcej luzu - inni umieją się śmiać z siebie :). A kto wie skąd ta fotka i o co w niej chodzi?

mdcc (2011-09-09)
Wein-r, Ty pijaku, przestań się czepiać intelektualistów bo jak Ci przy...le :-)

A na serio to z tą przyjemnością vs. intelektualnością jest taki jeden mały problem: czy idąc po bandzie przyjemności nie dojdziemy po prostu do słodkawych czylijczyków?
Ja oczywiście rozumiem kontekst w jakim jedno zderzono z drugim.
Ale wciąż uważam, że przewagą wina nad paroma innymi źródłami przyjemności jest to, że trzeba się go uczyć. Proste przyjemności tego nie wymagają...

Co w niczym nie wyklucza, że ktoś może z tymi naukami przesadzić, tak jak czasem widzę próby "intelektualnej" analizy tasiemcowych seriali.

Konkludując - wino jest fajne bo rozwija. Ale nie każde. I nie każdego.

ps. Ale z oceną " za mało wina pijecie" zgadzam się całkowicie. Tyle, że ta wątroba...

ps 2. dziś wierszówka mi sie należy - wykonałem 563% normy. (Star - wiesz gdzie mnie szukać)

star (2011-09-09)
Akurat WinoMania wg mnie nie ma problemów z SuperEgo:-)

cerretalto (2011-09-10)
ehhh ta arystokracja z problemami typu "A na serio to z tą przyjemnością vs. intelektualnością jest taki jeden mały problem: czy idąc po bandzie przyjemności nie dojdziemy po prostu do słodkawych czylijczyków?"

Drogi Markizie - prosty lud zawsze najchętniej idzie po bandzie i bierze to co najlepsze. A jak się wyrobi w piciu latourów, zwłaszcza do przykładowej polędwicy skądśtam, to przecie nie będzie uważał picia słodkawych czylijczyków za przyjemność :). A intelektualiści żłopali nie dla intelektualizmów, ale dla własnej przyjemności i powiększenia swoich sił twórczych ;-)

c.d.n. (2011-09-10)

peyotl (2011-09-10)
1. żadnego zagrożenia nie ma, a wolny rynek jest.
2. pisać każdy może - wyżej podpisany dowodem.
3. @cocor fajnie napisał.
4. ja się nie znam na winie, ani na pisaniu, a piję i piszę (patrz. p.2)
5. miłego łyk-endu wszystkim.
6. zamieściłbym zdjęcie mojego psa, ale Derekcja i tak wytnie.


wein-r (2011-09-10)
@C.D.N. Idealny Świat jest super! Ja jednak wolę te prawdziwe wróble w końcówce. A bit chujowy.

peyotl (2011-09-10)
Uwielbiam wróble, jak wychodzę z psem (tym, którego zdjęcia nie wolno publikować), to zawsze im mówię "Cześć chłopaki". Niestety, coraz ich mniej na świecie...
A Liroj chyba nawiązał do losu Tupaca Shakura...
A wino? Palha Canas, znowu. I znowu smakowite.

reuptake (2011-09-10)
http://www.youtube.com/watch?v=nnLYaSfo7n0

rurale (2011-09-10)
W ostatnim wydaniu Wine Spectator znów lista knajp na całym świecie rekomendowanych wine loversom. W przypadku Polski copy paste z ubiegłorocznej edycji - Kania Lodge Borrella i Pod Różą Likusów.

star (2011-09-27)
TVP INFO o winach i winobraniu. Pogoda ma sprzyjać winobraniu, choć ja nie wiem, czy za zimno nocami nie jest? O polskich winach - nieśmiertelny Czar PRL-u wspominali, ale i innych, które wg dziennikarzy nie są jednak najtańsze. Dobrze, że mówią. A jak, to może już nie tak istotne.

star (2011-10-07)
W Atlasie Win aut. Alice King fotka winnicy Petrus i helikoptera. Pytanie - po co helikopter? Ciekawe czy ktoś zgadnie.

gp (2011-10-07)
@helikopter

Ej, no co ty! To historia która wykroczyła daleko poza kręgi nawet niedzielnych winopijców. Ile w tym było marketingu a ile faktycznego suszenia to nie wiem, ale fakt ten jest ciągle obecny w popkulturze.

star (2011-10-07)
Bingo! Stare angielskie książki sobie przeglądam (5 książek za 12zeta na Allegro plus przesyłka) i pierwszy raz tą fotkę zobaczyłem. Dobre! Komentarz pod fotką, że w przypadku tego wina wydatki się nie liczą, bo i tak się zwrócą;-) Marketingowo świetne!

gp (2011-10-07)
Gdzieś w sąsiedztwie tej fotki powinna być też ta o zafoliowaniu całej ziemi w winnicy. Prawie zawsze "chodzą" razem.

deo (2011-10-07)
A które roczniki suszyli helikopterem i foliowali?

star (2011-10-07)
U nas na przymrozki czymś psikają, coby odporniejsza winorośl była, kilka stopni na plus winorośle wychodzą:-) O foliowaniu pierwsze słyszę. Fotka u Alice (who the f... is Alice?) w atlasie z 1989, modelu helikoptera nie rozpoznaję. Helu nie rozpylili, ale wątpliwości pozostają;-) Jak u Wojtka na blogu, o Biedronce przypuszczenia;-)

gp (2011-10-07)
Śmigłowiec to podobno wiele razy, zawsze jak za mokro jest przed i w czasie zbiorów. Folia to zdaje się nie u nich (ale o ile pamiętam to ktoś z pierwszej piątki) i uznano to za przestępstwo że nie chcieli żeby im wodą ziemia nasiąkała. Co z przygłupy.

deo (2011-10-07)
Aha. Jak za mokro, to suszą, a jak za sucho, to moczą :-)

gp (2011-10-07)
Sprecyzuję, bo może ktoś pomyśli że foliowanie uważam za przygłupność. Otóż nie. Uważam zabranianie takich praktyk za zło i głupotę. W radio chodzi ostatnio reklama z dobrym tekstem (choć sama jest chyba tragiczna skoro ja nawet nie wiem nie tylko jakiej firmy, ale nawet jaki rodzaj produktu reklamuje). Mniej więcej idzie to tak: Najlepsze są tradycyjne, sprawdzone rozwiązania. Mój dziadek słuchał muzyki z kaset, mój tata słuchał muzyki z kaset, ja słucham muzyki z kaset i moje dzieci będą słuchać muzyki z kaset.

star (2011-10-07)
Kurna, a ja kupiłem winyl Eltona Johna (młodego jeszcze) na gramofon rzecz jasna. Gramofon mi (póki co?) nie działa więc dałem koledze, co odziedziczył po kimś niezłe Sony. Szpule nagrane z dzieciństwa zdigitalizowałem u Joe Stru, nomen omen też na szpulowcu Sony. Ostatnio kupiliśmy w ramach resentymentów magnetofon kasetowy Onkyo na Allegro, elektronika w porzo, ale mechanika siadła - siliniczek do wymiany, znajomy mi zmieni, już kupiony:-)

star (2011-10-25)
Widzieliście: Gazeta Wino, czyli GazetaWino.pl.

star (2011-11-16)
Michel Rolland – cudotwórca ze świata wina odwiedzi Kraków! Prowokacyjnie się zaczyna;-) Może wybór miasta specjalnie jest taki, aby przekonać niewierzących w dobrze zrobione beczkowe wina;-) Cud: Jego zmysł smaku jest niepowtarzalny. To człowiek, którego natura obdarzyła niespotykanym podniebieniem. Każde wino, które skonsultuje zmienia się w rynkowy bestseller! Choć częśc Krakowa, związana z Domem i Czasem Wina chyba w niego wierzy.

cocor (2011-11-16)
Za późno przeczytałem, byłem dziś na Enoexpo i nie wiem czy się nie otarłem o cudotwórcę :-)

star (2011-11-16)
Może by Cię wyleczył;-) Oczywiście jeśli jesteś na coś chory;-) A serio, to napisz jak było? Wina polskie jak się miewały? Może z Winnicy Pańska Góra, najlepszego ponoć terroir w pl?

cocor (2011-11-16)
Trafiłem przypadkowo, na prośbę kolegi, którego interesowały prasy i inne wielkie metalowe urządzenia do produkcji wina - był jeden wystawca z branży produkcyjnej. Na stoiskach chorwackich szukałem syrah Velimira Koraka, ale nie było. Poczęstowali innym chorwackim syrah,nie ten styl ale smaczne. Nie chcieli sprzedać :-) Była ekipa Win Konesera - miło poznać ludzi, od których kupujesz wina od prawie 2 lat. Może zajrzę jeszcze raz w piątek, o ile znajdę chętnego kierowcę, bez sensu patrzeć na butelki, których nie znasz i odmawiać przemiłym ludziom, którzy chcą cię częstować winem. Zapomniałbym - stoisko z wędlinami gawor-podstolice.pl - doskonała szynka i bekon, polecam!

star (2011-11-29)
Koniec Pimpy, upadają sklepy winne, upadają portale - http://pmpa.pl/2011/11/koniec-pmpa/

mdcc (2011-12-05)
Miller odchodzi z WA - nie jestem mocno na bieżąco (po ostatnim zakupie 1 butelki mój zapas win hiszpańskich wzrósł o 100%) ale dla kogoś mocno spoza wygląda to na dobry ruch - nie sposób nie zgodzić się z opinią wyrażoną u JR przez Luis Gutiérrez:
"I have to admit to having some difficulties in fathoming Miller’s palate. I was unable to really understand what kind of wines he liked, something I find crucial to be able to calibrate your taste against the critic’s taste. There was also inflation with scores. Miller was the first to award 100 points to a wine made in Spain, something Parker had never done before. And when the scores escalate and the usable range is limited to the nineties, the scale loses its meaning. What is the value of a 93 when all wines seem to get it?

http://www.jancisrobinson.com/articles/a20111205.html

Może jednak idzie nowe, lepsze...

star (2011-12-05)
Odszedł Suckling z WS, Bettane z RVF, w końcu Wojtek Bońkowski z MW, teraz Miller (też nie obczaiłem jego palety) z WA widać taka moda.

star (2011-12-08)
Czy wiesz, że... Viva la Rioja!

Najsłynniejszym winnym regionem na świecie wciąż jest Bordeaux, ale po piętach depcze mu hiszpańska Rioja.

Region La Rioja jako pierwszy w kraju otrzymał najwyższy status jakościowy DOCa.

Miłośnikiem pochodzących stamtąd win był już wiele lat temu Ernest Hemingway. Dlaczego? Przekonaj się sam.

Według Anny Wrońskiej, redaktor naczelnej magazynu Kuchnia, Rioja świetnie pasuje do bigosu. Zwłaszcza gdy zarówno Rioja, jak i bigos są organiczne...


Z 6win - niezły bigos;-)

star (2011-12-08)
Był bastard, teraz kolej na bitch, z New York Times o Rudne Numes - Wine Stops Minding Its Manners.

star (2011-12-15)
Chińskie lepsze niż francuskie. Taką sensacyjną wiadomość o winach sprzedało TVN, dodając, że w Chinach mają lepszy klimat i lepsze gleby. 10 win, 10 krytyków, po połowie francuskich i chińskich. Pierwsze cztery chińskie, dopiero piąte francuskie. Tu polscy dziennikarze stawiają kropkę.

Reuters rzetelniej informuje Chinese wines beat French in tasting, but it's not best vs best. Ostatnia część zdania wiele tłumaczy:-) Wszystkie blendy bordoskie, ceny od 200 do 350 juanów (przyzwyczajajmy się;-): In the end, the 2009 Chairman's Reserve from China's Grace Vineyards in Ningxia province came out on top. In second place was Silver Heights' "The Summit" 2009; in third was 2009 Jiabeilan. Grace Vineyards' Deep Blue 2009 took fourth place. Like all the Chinese wines in the tasting they too were from Ningxia, a small, sparsely populated region in north-central China. Fifth place went to Saga Medoc 2009 from Barons de Rothschild Collection, a commercial label from the owner of Chateau Lafite-Rothschild, which scored the highest of the French wines in the tasting. A potem tłumaczą, że to nie było dokładne (sic!) powtórzenie paryskiej próby z 1976, gdy wina z USA pokonały francuskie... ale topowe!

mikpaw (2011-12-15)
Mleko Chianti, mozelskie, a może Lafite... hmmm, ciekawe ;)

star (2012-01-02)
W 101win inwent, strona nie działa:-(

star (2012-02-14)
101win już działa, widać to były przejściowe kłopoty. A tymczasem na Forum Magazynu Wino Mario Crosta dzieli się ciekawymi statystykami (nie wiem tylko skąd): Portfel nie jest zawsze w stanie pozwolic nam pic tylko klejnoty (1% produkcji swiatowej) lub swietne wina (3%). Istnieja tez dobre wina (10%) a wina przemyslowe.

star (2012-02-18)
Chinon znane jest z dwóch rzeczy: to miejsce urodzin Francois Rabelais'go (ciekawa pisownia odmiany) i wina Chinon. Co ważniejsze? Marek Kondrat na odwrocie kartki z kalendarza odpowiada: Złe pytanie! I Rabelais, i Chinon - to jedno. W Turenii wino robiono od IV wielki i kształtowało ono oblicze tej krainy. Niewątpliwie Gargantua to wino wino poznał od kołyski (poniosło go), a po nim - kilkanaście pokole. Dzisiaj - nieco na uboczu, całkiem niesprawiedliwie. Domaine de Coulaine, to posiadłość historyczna, korzeniami sięgająca XIII wieku. Wytwarzano tu wino wprost z zamku, rzeką docierało do Paryża, a stamtąd do Londynu i Wiednia. Ta niewielka winnica w całości obsadzona jest Cabernet Franc. Pascale i Etienne Bonnaventure, zwolennicy nieinterwencjonizmu w winiarstwie, są jednymi z liedrów apelacji. Uprawy ekologiczne, niskie plony ograniczone do poziomu 35hl/ha. W ich Chinon widać staranną pracę i mistrzowskie efekty. Prawdziwie miękkie taniny, elegancja, równowaga i czystość. Wino warte maksymy Mistrza: "Dawniej zwykłem był wypijać wszystko, teraz mam obyczaj niczego nie zostawiać". Z maksymą się zgadzam całym sercem. A dobre Chinon nie jest złe, choćby to z Centrum Wina:-)

star (2012-02-26)
Półmaraton winną trasą: Bockenheim. Der 8. Marathon Deutsche Weinstraße am 22. April (Start: 10 Uhr) von Bockenheim nach Bad Dürkheim und zurück. Najgorzej brzmi to zurück, co znaczy z powrotem. Nie byłbym taki pewien co do powrotu. Info z MorgenWeb.de, szukałem info w niemieckich mediach o wygranej Radwańskiej z ich Georges;-)

star (2012-03-20)
Włosi koszą 1/5 światowego winnego rynku jak donosi Decanter: http://www.decanter.com/news/wine-news/529822/italian-wine-now-22-of-global-market

x (2012-08-14)
Italian prosecutors have launched an investigation into how bottles with Adolf's Hitler image have landed on store shelves. The prosecutors learned of the "Hitler" wine from Jewish American tourists, Matthew and Cindy Hirsch.

star (2012-08-27)
Burgundczycy z Gevrey Chambertin przegrali przetarg z inwestorem z Makau. Jak informuje Guillon szef syndykatu plantatorów z Gevrey 5mln to za mało gdyż Chińczyk gotowy był wyłożyć 8 mln. Info z Forbes, foto z PAP.

star (2012-09-08)
Rekordowo niskie zbiory winogron we Francji. 2010-09-05 France expects lowest grape yield two decades wine harvest weather economy. Najmniejsze z ostatnich dwóch dekad ponoć.

star (2012-09-08)
Muzułmanie przeciw Festiwalowi Wina Euroislam.pl. Proszę mi się tu nie czepiać tylko źródeł.

star (2012-09-14)
Zatrucia alkoholem w Czechach. Pogarsza wzrok i nie tylko. http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,12486356,MSZ_ostrzega_po_zatruciach_w_Czechach__Nie_pijcie.html

star (2012-09-15)
Sprzedaż mocnych alkoholi zakazana... w Czechach: http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,12488650,W_Czechach_calkowicie_zakazano_sprzedazy_wyskoprocentowego.html

peyotl (2012-10-10)
Ciekawostka, chyba: Ceparello 2008 kosztuje w Enotece PL 180, a w posiadłości 50 euro.

gp (2012-10-10)
W większości wypadków zakup wina u toskańskiego producenta jest jedną z najdroższych opcji. Cepparello we włoskich enotekach poza Toskanią to wydatek pomiędzy 37 a 43 €.

peyotl (2012-10-11)
No właśnie. Ale przyjemność z kupowania in situ była wielka... - nawet gdybym wiedział, że w PL taniej... Marta de M. mówi, że u nich to świadoma polityka - wysyłają wino do Warszawy, więc niech klienci tam kupują, nie robimy dumpingu naszym importerom... Mnie się to podoba.

marwin (2012-10-11)
@peyotl Godna pochwały postawa producenta i rzadka. Z moich toskańskich doświadczeń wynika, że szczególnie kroją najlepsi i słabi producenci. Co prawda z różnych powodów, ale jednak. U Travagliniego zaś, kupowałem wina w cenie zakupu przez importera, więc byłem zadowolony jako konsument. Gdybym był importerem, było by zupełnie odwrotnie.

gp (2012-10-11)
@"U kogokolwiek zaś, kupowałem wina w cenie zakupu przez importera"

O słodka naiwności! ;-)

star (2012-11-01)
Mało wina (pralinka) wg BBC.

star (2012-11-22)
Fabrice Apruzesse - od pucybuta do milionera. Z (pralinka) czuba:-)

Tyle, że bez pucybuta i (jeszcze) bez milionera. Ale za to z 27-letnim pracownikiem branży gastronomicznej, który zadebiutował w seniorskim składzie jednej z bardziej znanych drużyn Europy.
Urodzony w 1985 roku Fabrice Apruzesse jest w wieku Cristiano Ronaldo, ale chyba nie marzył już nawet o tym, że pojawi się na boisku w jakimś ważnym meczu piłkarskim. Na co dzień zajmował się dowożeniem wina do marsylskich restauracji, w wolnych chwilach zaś występował w amatorskim klubie Consolat Marsylia.

star (2013-04-21)
Wina kryzys się nie tyczy?

Tymczasem nawet w tych dość trudnych czasach rynek towarów luksusowych ma się dobrze. Firma Richemont, właściciel takich marek jak Cartier czy Mont Blanc, przez pierwsze sześć miesięcy swojego roku obrotowego (skończył się 20 września 2012 r.) zwiększyła sprzedaż o 21 proc., a zysk o 52 proc. Z kolei zysk netto firmy LVMH, która jest właścicielem takich marek jak Louis Vuitton, Dior czy Dom Pérignon, wzrósł w zeszłym roku do 3,9 mld euro z 3,4 mld euro rok wcześniej.

- Rynek dóbr luksusowych okazał się dość odporny na kryzys - mówi Doug Beal. - Łączna wartość wydatków na dobra luksusowe w 2011 r. wyniosła 1,4 bln dol. Jeżeli spojrzymy na segmenty tego rynku, to okazuje się, że wartość sprzedaży luksusowych samochodów to blisko 350 mld dol., a luksusowych doświadczeń takich jak podróże czy aukcje sztuki - 770 mld dol. - dodaje.



Read more: (pralinka)

star (2013-04-22)
V jak Vino. Nowa ksywka Kobe Bryanta, który w wieku 34 lat rozgrywał fantastyczny sezon i sprawiał wrażenie, jakby czas zatrzymał się w butelce. Do czasu poważnej kontuzji lewego Achillesa, przez którą będzie pauzował przynajmniej sześć miesięcy. PS. Źródło (pralinka) Sport.pl, a tymczasem odszedł Stern więc nie wiem czy Deo znajdzie motywację do gry w kosza;-)


deo (2008-09-18)
witam w gronie partyzantów i dedykuję Ci poniższą fotkę - "Frankońskie Impresje". Zdjęcie wykonane w mojej "piwnicy", 18 września ad. 2008 o godzinie 22.10 wino6097#735

sstar&let (2008-09-20)
Od dawna podejrzewałem, że Twoją piwnicę sponsoruje Stern;-) Świetny product placement... wino6097#737

star (2013-04-30)
Supernatural Wine (pralinka) sells ponoć wordlwide.

star (2013-06-20)
Sprzedaż win dynamicznie rosła, ale może wyhamować (pralinka)

Na wina stołowe przypada już ponad 60 proc. sprzedaży detalicznej tego alkoholu
Prawie 1,3 mld zł wydali Polacy na wina stołowe, czyli klasyczne wina gronowe, od października 2011 roku do września 2012 roku - podaje firma badawcza Nielsen. To o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - informuje Parkiet.

Czy ktoś zna nowsze, tegoroczne dane?

star (2013-09-02)
Czy macie w domu już Coravin (pralinka) a może w restauracji?

star (2013-09-23)
Były prezes Centrum Wina przeszedł do spółki Winkolekcja. Info z Portalu Spożywczego (pralinka).

Od 1 września 2013 roku Piotr Kamecki dołączył do zespołu Winkolekcji jako Partner odpowiedzialny za strategicznych klientów. Piotr Kamecki przez wiele lat sprawował funkcję prezesa zarządu Centrum Wina. Był Mistrzem Polski Sommelierów, finalistą Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata Sommelierów, piastuje funkcję Prezydenta Stowarzyszenia Sommelierów Polskich, jest zarządzającym funduszu Ipopema Fine Wine i zarządzającym Wine Advisors Portfele Otwarte.

star (2013-09-30)
Oprócz tego piszą, że pijemy 3-5 litrów na osobę, wydając 1,5mld zł rocznie, gdy Francuzi piją 40 litrów.

star (2014-03-18)
Który kraj konsumuje najwięcej wina? Zaskakujące wyniki. Watykan.

Okazuje się, że mieszkańcy maleńkiego Watykanu spożywają więcej wina, niż jakikolwiek inny kraj na świecie. Według statystyk opublikowanych przez Instytut Win w Kalifornii, spożycie wina na osobę w Watykanie wynosi 74 litry rocznie, co świadczy o dwukrotnie większym spożyciu niż na przykład u mieszkańców Włoch czy Francji, a nawet trzykrotnie wyższym niż w Wielkiej Brytanii. Oczywiście część tej konsumpcji jest związana z działalnością religijną gdzie wino podaje się w formie uroczystej komunii, ale włoska prasa podaje, że największy wpływ ma tutaj niezwykle jednolita demografia. Z populacją wynoszącą 800 osób, Watykan jest śródlądowym miastem, na którego terytorium składa się otoczona murem enklawa o powierzchni 110 hektarów. Mieszkańcy to przede wszystkim wykształceni mężczyźni, którzy mają tendencję do jedzenia w dużych grupach – czyli spełniają wszystkie kryteria, które prowadzą do wzrostu spożycia wina. W Watykanie znajduje się także jeden supermarket, w którym sprzedawane jest wino wolne od podatku. Instytut Wina przyjrzał się także innym mikro Państwom, takim jak Andora, gdzie spożycie wynosi 46 litrów na osobę, a także drugiemu na liście Luksemburgowi. Tutaj zaludnienie jest dużo większe niż w Watykanie, bo wynosi 535 000 mieszkańców, a spożycie wina na osobę rocznie wynosi 56 litrów.

Źródło: DobreWina.pl

papiesz (2014-03-19)
Po prostu pracuje u mnie w firmie banda alkoholików i tyle. In vino vanitas.

star (2014-04-17)
Pałac myśliwski w Mojej Woli. Zbudowany został w roku 1852. Ewenementem jest zewnętrzna elewacja pałacu, wykonana z kory dębu korkowego, uzupełnionego gdzieniegdzie korą dębów rodzimych. Budowle, w których zastosowano podobne rozwiązanie są niezwykle rzadkie, Moja Wola jest jednym z dwóch takich miejsc w Europie. Źródło: (pralinka)

star (2014-07-22)
Jak wybrać dobre wino z marketu i nie dać się naciąć? Ekspert: "Kupujmy europejskie wina. Korek? Lepsza jest zakrętka" (pralinka)



Grecja

  Alk:
  Ocena:
  Nr 4022
  

sstar&let(2009-07-02)
Na moje greckie wesele nie wziąłbym tego wina za żadne skarby! Na grecki wieczór w nadmorskiej knajpce Maiami także się nie nadawało. Za mało świeżości, za dużo goryczy, przy dość słodkich, może nieco przejrzałych i roślinnych aromatach. Owoce morza (kałamarnice: smażone i grilowane, krewetki i nieznane nam ryby o ładnej pomarańczowej barwie) aż się prosiły o jakieś Assyrtiko, które oprócz wszechobecnego w tych stronach Roditis. No ale się nie doprosiły:( Wieczór i tak był udany! ;

peyotl (2009-07-02)
Opowiadali przyjaciele, że tam w tej Grecji to bardzo trudno jest kupić jakieś bardziej przyzwoite greckie wino... Prawda czy fałsz? (Coś podobnego chyba piszą w WE...)

sstar&let (2009-07-02)
Prawda i fałsz... zarazem;) Np. dziś byłem w Carrefourze (taki typowy grecki sklepik z winem) i nie jest źle: jest i Nico, jest i Kosta... obydwaj Lazaridis do wyboru (wiem, wiem tych Panów w WE chyba nie kochają), do tego Hatzimichalis (tego już chyba bardziej), do tego inne ciekawostki... różne Santorini np. Moglibyście mi podać co w WE piszą o Lazaridisach (świetne etykiety!) i Hatzimichalisie (co warto, jakie wina??). W Rodosie jest przynajmniej jeden dobry winny sklep na ulicy z październikiem w nazwie, w Salonikach będą ze dwa, może trzy (jeden też na ulicy z październikiem w nazwie, co się wtedy stało??)... ale jeszcze w nich nie byłem, może jutro... Jakby wejść gdziekolwiek z ulicy to może być rzeź: stare, wygrzane, przypadkowe flaszki czekające na złaknionego turystę...

życzliwy (2009-07-02)
Kostas; lepiej białe niż czerwone; wśród czerwonych najciekawsza jest Cava:); nowości to kupaż Refosco i Aghiorghitiko oraz wino Oinotria Ghi; najwięcej emocji - Drama Amethystos (białe) i Drama Amethystos (czerwone):))))

Nikos; gorzej niż Kostas, ale też dobrze:); słodkie Moushk, wybitne, ale BB nie zachwyca (kupuj:); najlepsze propozycje to czerwone Lazardi i białe Magiko Vouno (Montagne Magique); nowość to Perpetuum (sangiovese/cabs); Mobile (riesling/pinot) to ponoć plotka; najwięcej serc - jednak czerwone - Paraportiano, Pangheon, Lazaridi.

Hatzimichalis; nuda i anonimowość (bierz wszystko:); przede wszystkim cabs Opountia Lokridos; dalej Aglianico i Cuvee Maison, a białych Kilada Atalanti Raches Galanou i Kilada Atalanti Sauv. Blanc Kryovrisi.

Oppa!

monty (2009-07-02)
Można kupic bez probemu wiele świetnych win. Sigalasowe podstawowe (niebieska etykieta) jest w wielu miejscach. Ostation piłem fantastyczne Cuvee nt 17 od Hatzidakis'a (też Santorini). Wogóle wszytsko co ma Santorini na etykiecie kupuj :-). Costa Lazaridis, szczególnie polceam Sauvigniona Amethystos. Spróbuj znaleźć Manousakis Nostos Roussanne - kosmos (moze być trudno, bo mało robią. Szkoda, że nie będziesz na Krecie, bo w Chanii jest jeden z najlepszych sklepów winiarkich w Grecji. I świetny winebar w porcie. Ogólnie Grecja to niedoceniany kraj, a jest tam kilku wybitnych winiarzy. Warto próbować wsyztskiego co Ci w ręce wpadnie. Będą porażki, ale też wielkei odkrycia. Zrobię Ci listę co warto kupować wg mnie. A Hatzimichalis jest mocno średni. Ani to dobre, ani złe :-)

sstar&let (2009-07-02)
Oppa, oppa!:) Choć nadal nie wiem co kupić;) Wiem, że jak BB polecają to kupować, a jak nie... to tym bardziej;) Będę więć wybierać po uroku etykiet. A ładne są, sami zobaczcie: Kostas Lazaridis i jego Domaine oraz Nico Lazaridis i jego Chateau. A co do Hatzimichalis to zdawało mi się, że kiedyś go w WE bardzo lubiono???

A co do win greckich to jest z nimi podobnie jak z tunezyjskimi. Nasze półki w supermarketach zalewa masa poślednich flaszek, w sklepikach w kraju produkcji też dość łatwo można się nadziać, ale jak znajdzie się dobry sklep specjalistyczny i rozsądnie się wybierze to okazuje się, że wina są bardzo dobre! Zła opinia pokutuje nie tylko wśród rzesz ale także wśród winomanów: taki Winersch mimo, że został poczęstowany wieloma niezłymi tunezyjskimi winami (czerwone potrafią być zaskakująco świeże i europejskie czyt. francuskie w stylu) to ciągle jednak widzi winną Tunezję przez pryzmat masy poślednich win... zresztą nie on jeden! Na szczęście wina greckie mają ambasadora w Polsce w osobie Wojtka Bońkowskiego i chwała mu za to! Oppa!

sstar&let (2009-07-02)
@Monty: Do Santorynu nie musisz mnie przekonywać: już coś kupiłem! Katuję tymi winami znajomych z Bzika! Hatzimichalisa próbowałem Syrah się okazało i chyba mnie nie przekonał;) Nico piłem Magiko Vouno w kolorze rouge (bardzo dobre!) więc na pewno chcę coś jeszcze spróbować. Kosty nie znam:( Xynomavro zwykle lubię, choć różnie bywa z konkretnymi flaszkami... Czekam na Twoje typy???

monty (2009-07-02)
Jutro wracam do Krakowa, to Ci podeślę typy z moich notatek. Na razie pij Santorini :-)


Woda mineralna


  Alk:
  Ocena:
  Nr 4025
  

sstar&let(2009-07-05)
No, to może o wodzie tym razem, bo ileż można o winie. Tym bardziej, że kiedyś tu na terenach dzisiejszej Grecji mieszano ją z winem (nam się przydarzyło lodem schładzać wino białe). Woda w Litochoros płynąca z boskiego Olimpu lepsza niż niejedna mineralka;) A pływa się w niej równie dobrze jak ją pije. Nie należy pić natomiast wody z morza, zachłyśnięcie tą ilością soli grozi utonięciem. Macie jakieś typy wody mineralnych, niekoniecznie z konkretnego strumienia. Choć i takie typy z pewnością będą cenne;) Na fotce woda mineralna serwowana w ArtO2, ani szczególnie dobra, ani zła! Zła natomiast jest woda z lodowca, czy śniegu, gdyż zwykle nie gasi pragnienia, choć himalaiści wykorzystują ją do podgrzewania zupek, itp...;

peyotl (2009-07-05)
Kiedyś kochałem Staropolankę - w szklanych ! butelkach. Ale chyba już takiej nie robią, tak jak nie robią już syfonów. Zanosiło się syfon. Do nabicia. Albo, już bardziej nowocześnie, naboje się kupywało (kupywało, droga red.) Tempora/mores

sstar&let (2009-07-05)
Syfon fajna rzecz! Były też kiedyś takie budki na ulicach;) A Staropolankę w butelkach też lubię i chyba ciągle jest dostępna... przynajmniej w Społem! Wysoko zmineralizowana (Sstarlet skarży się na zbyt wysoki sód, od czego nogi puchną w podróży! woląc Nałęczowiankę). Dla hardocorowców Woda Jana:)

peyotl (2009-07-05)
Na te budki mówiło się "gruźlicznka z syfilizatora", bez soku 50 groszy, z sokiem złotówka.

sstar&let (2009-07-05)
Sstarlet pija także Cisowiankę, choć szału nie ma. W porównaniu z Nałęczowianką jest tańsza i bardziej wodnista (nie wiem czy to zaleta w przypadku wody;)

wein-r (2009-07-06)
Zuber Panie Sstarszy, Zuber... To jest coś!!! Był taki temat w ostatnim MW. O wodzie. Bez lania wody. A myśmy się już dawno temu zastanawiali z chłopakami że, Nałęczowianka niegazowana coś taka tłusta jest, jakby mleczna? A Żywiec, a Muszowianka (fe!!! taki bełt jak by ktoś na...lał naparu z lnu, w sensie siemię lniane...). A czy automaty do wody gazowanej z/bez soku ktoś pamięta? Szklanki na łańcuszkach niczym z "Misia"? Dizajn na Cadillaca/Transformersa? W Warszawie, pod przejściem podziemnym pod rądem... nie pamiętam. Teraz Dmowskiego (krzyż Jerozolimskich z Marszałkowską). Takie tam były jeszcze w latach siedemdziesiątych. I dodaję foto bo właśnie znalazłem!!!

wein-r (2009-07-06)
To słoiczki były! Nie szklaneczki. *** Pozdrowienia dla Lusi!!! Kopke może? *** Ale Ona i tak nie wchodzi na sstarwines.pl :-(...

Rondo!!! (2009-07-06)
wein-r

sstar&let (2009-07-06)
A przypomnisz może bez lania wody jaki morał płynie z tej Magazynowej Wodnej Historii, w końcu nie każdy(?) czyta Magazyn Wino;) A co do Cisowianki to ta ma się dobrze: tania i chyba(?) nie najgorsza.

sstar&let (2009-07-06)
Sstarlet mi podpowiada, że od Żywca gorszy jest jeszcze Beskid. Zgadza się z tymi mlecznymi, tłustymi i metalicznymi nutami w co poniektórych wodach... brr!

sstar&let (2009-07-06)
Aby uciec na chwilę od demonów (przeszłości?) z naszego polskiego wodnego piekiełka (contradictio in terminus? chyba, że woda siarkowana:) wrzucę może dobrą Aurę czyli wodę, którą pija się w modnych greckich restauracjach... aby zrozumieć zielony lajtmotyw: "it's so easy being green"...

sstar&let (2009-07-06)
jak rzekła limonka do wody mineralnej, posłużę się ilustracją...

wein-r (2009-07-07)
Poprawiam. Muszynianka.

wein-r (2009-07-07)
@sstar&let. Jak coś o herbacie , to W. Bońkowski też co wie na ten temat... Też degustuje, opisuje i inne -uje. Na tym też się zna...

sstar&let (2009-07-07)
Wiemy, wiemy:) My kiedyś degustowaliśmy (kolekcja ok. 30 puszeczek z różnymi herbatami, zostały się nam jeno puste puszeczki)... a teraz tylko pijemy.

wein-r (2009-07-08)
Ja się ponawypisywałem... i nic! Nie doszło? Ach te moje kompiutry... wrrry!!! Chodziło o sommelierstwo wodne . Winne i inne już było. Teraz na wodę czas przyszedł!!! A "osso chodzi" znajdziecie w MW nr 2 (38) kwiecień 2009, str. 58 i nast. Jaka woda do jakich win i potraw. Jak degustować (to ważne!!!) i jak pić, i co, i jaki szum zrobiono na ten temat we Włoszech (i nie tylko...). Czytajcie a znajdziecie ;-). *** WB (jeśli istnieje na sstarwines.pl... ;-) pewnie parę słów wypowie w temacie, o ile czasu Mu nie braknie.

sstar&let (2009-07-08)
Szkoda, że wcięło tekst:( Pisz w notatniku... najpierw;) Możesz też spróbować Backspace wcisnąć aby wrócić do poprzedniej edycji, ew. Ctrl plus Backspace. A co do Wojtka to na Sstarwines.pl mamy ich dwóch WB i Wojtka Bońkowskiego, to zależy pewno od powagi postu jak się Wojtek podpisuje... Może coś skrobnie, choć jak się prowadzi dwa blogi i pisze tyle artykułów, do tego przewodnik to może braknąć czasu... A dziś próbowałem Carynkę z Busko Zdroju, a na pewno z Kotliny Kłodzkiej. Polecę Deowym tekstem: dużo gazu, trwała piana w ustach, mało sodu, nogi nie puchną;)

sstar&let (2009-07-09)
Artykuł w MW o degustowanych wodach w końcu trafił do mych rąk i wydaje się, choć nigdzie wprost to nie jest napisane, że jest to artykuł sponsorowany przez Nestle. No ale może się mylę bo reklama obok artykułu. Książka Water Codex (tu już na pewno Nestle rządzi;) stała się inspiracją do napisania tekstu, a co za tym idzie przewijają się w nim jedynie marki Nestle: S. Pellegrino i Acqua Panna. Na próżno szukałem naszych rodzimych wód... może w kolejnym MW pojawi się jakiś panel? A co do istoty, to oprócz typowych dla wina cech degustacyjnych jak długość czy kwasowość pojawiają się w artykule Wojtka Bońkowskiego też cechy, które w winie trudno by określać jak: miękkość czy też twardość, a także przejrzystość (wiem, wiem klarowność i w winie się ocenia:). Nie bez znaczenia jest poziom mineralizacji... o tym innym razem. Może przy okazji degustacji jakiejś wody. Dziś powtórzyłem Carynkę. Ciągle trwała piana;)

sstar&let (2009-08-28)
Czasem woda bywa dużo lepsza niż wino... Po prostu!

gp (2009-08-29)
Ja bardzo lubię Mattoni. Bywała regularnie w Auchan po 1,99zł/1,5 litra. Chyba. Ostatnio znikła.

gp (2009-08-29)
Niech nikogo nie zmyli fotka ani nazwa. To czeska woda. Z miejscowości Kyselka, koło Karlovy Vary.

sstar&let (2009-09-10)
My też bardzo lubimy Mattoni, ale w Polsce jej nie pijaliśmy. Podobną zmineralizowaną wodą jest ta grecka.

sstar&let (2009-10-03)
Dobra, wysoko zmineralizowana woda. Ma tylko jedną wadę. Za dużo sodu. Przed podróżą autokarem czy samolotem lepiej się nią nie opijać. Nogi puchną;)

sstar&let (2009-10-27)
O trudnej ale jakże wdzięcznej pracy hydrosommeliera dowiecie się na stronie MW.

rurale (2009-11-02)
Zabawy z hydro można kontynuować z powodzeniem w Almie. Po lewej duńska woda Iskilde z okolic Aarhus, po prawej walijska Tau. Jest różnica:)

rurale (2009-11-21)
Woda, którą z ziemi ciągną kiwi people. Polecam choćby dla kształtu flaszki, która przypomina opakowania z apteki czasów c.k. imperium. Z Alma water.

sstar&let (2009-11-21)
Pieniny kontra Sudety. Sód na korzyść Kingi, mineralizacja na korzyść Pieniawy, która podobno też leczy... np. wątrobę, więc Drodzy Winomaniacy ze złymi wynikami prób wątrobowych (przestrzegam przed nadużywaniem alkoholu!) dla Was szczególnie warto:) Kinga z kolei jest dość przyjemną wodą, prawie jak Nałęczowianka czy też Cisowianka, z dolnej półki to ostatnio ulubiona woda Sstarlet.

deo (2009-11-22)
Woda z Tamtej Strony. Lekka budowa, kompletny brak owocu i beczki, niska kwasowość, krótka. 50/100.

deo (2009-12-13)
Jak się degustuje wody mineralne? Ta miała dość dużą ilość bąbelków, małą kwasowość, średnią mineralizację. Dobry, neutralny smak. Ocena: 7.

mdcc (2009-12-13)
Deo - degustacja jest prosta. Ponieważ jednak jesteś tu nowy to pamiętaj przede wszystkim, że jak degustujesz to wypluwaj! A i popijaj wodą. Reszta to pikuś...

sstar&let (2010-05-10)
Woda jak woda proszę Pana! Taka proletariacka szczerość aż się cisnęła na usta Warsaw September. Teraz już chyba tak nie myśli.

rurale (2010-05-30)
Z dedykacją dla Peyotla.

sstar (2010-07-06)
Cisowianka Perlage ukazała się w oddzielnym wątku, więc może i tu go podlinkuję.

sstar (2010-07-08)
Woda jak woda, taką tu nad Balatonem i nie tylko mają. Nie zatruliśmy się;)

sstar (2010-07-09)
O chlebie i wodzie, a może nawet i o winie na Forum Wino. Admina przepraszam za spam;)

wein-r (2010-07-13)
Pora na Theodora Part 2. Pewnie ta sama (?), tylko z ładniejszym widoczkiem na etgykiecie (Badacsony jak w mordę strzelił;). Dodam, że wyczuwalny niuans chloru nie zachęca do picia jej litrami. A i tak jest lepiej niż w przypadku, kultowej przecież, "gruźliczanki" ;). Miejscowa - Balatonfelvidek.

sstar (2010-07-13)
Podwodny świat MikPawia i Celeste znajduje się tutaj, o Perlage zaś Celeste pisze tak: Perlage. To jakiś dramat jest. Mam podobne doznania smakowe, jak mnie dopada nieznośne pragnienie w rozgrzanym do granic możliwości aucie, a znajduję w schowku jedynie starą, rozgazowaną wodę (Staropolankę np.). W akcie desperacji odkręcam i próbuję, a następnie żałuję, że to zrobiłam. Akurat się nie zgadzam z tą opinią, ale muszę przyznać, że byliśmy tą wodą, po tym całym marketingowym voodoo wokół niej niej, nieco rozczarowani. Ale to jednak dobra woda jest, dość obojętna smakowo, ale to już urok Cisowianki.

sstar (2010-07-22)
Po wodzie mineralnej ludzie czasem dziwnie się zachowują;) Po winie są jakby spokojniejsi i zainteresowani przyziemnymi sprawami.

deo (2010-08-02)
Udało mi się w końcu zdobyć Cisowiankę perlage. Nazywanie tego wodą gazowaną (tak jest na etykiecie) to nadużycie. Dużo lepsza jest Nałęczowianka "lekko gazowana", ma więcej gazu i więcej smaku. Z tym, że do wina była rzeczywiście niezła, nie atakowała kubków tak jak zwykła gazowana i nie była tak bezpłciowa jak niegazowana. Może faktycznie coś w tym jest.

wein-r (2010-08-06)
Ja też dziś. To co pisze Deo ma sens. Czy 5, czy 7? Za wodę... wiadomo. Za wodę do (obok, do "oczyszczania", nie zamiast! O nie!) wina ok.7. Ale sama zła nie była. Jutro druga próba. A że to winoportal - 7? Może 6...

deo (2011-01-09)
U nas występuje pod nazwą "Jordanka". Bardzo dobra. Niestety w wino się nie chciała zamienić, chociaż próbowałem. Może dlatego, że był zakaz.

star (2011-05-22)
Wielka Pieniawa, dobra na spływ Dunajcem i nie tylko, na dzisiejszy upał z dala od rzeki też jak znalazł. Oczywiście wysoce mineralna, bardziej niż mozelskie rieslingi, tak mniej więcej na poziomie les Perriers z... Meursault;-)

star (2011-05-29)
Mazewianka, źródlana woda prosto z... lodówki;-)

star (2011-05-29)
Zamiast Mazewianki załączył się mi Mazepa;-) Może tym razem?

star (2011-07-01)
Dobra woda z Pirenejów.

star (2011-08-16)
Hiszpanie też uważają, że degustacja wody mineralnej to niezbyt mądre zajęcie;) Muy debil. Bezoya.

stari (2011-08-16)
Veri - woda mineralna... prosto z Pierenejów.

star (2011-11-04)
Woda mineralna to podstawa, szczególnie w Dar es Salaam.

star (2011-11-22)
Na wschód od Edenu jest Uniwersytet, przynajmniej we Wrocławiu. Niezła fura, wody nie piłem, ja nie zwierzęta;-)

star (2012-06-08)
Na Euro Perlage.

star (2012-08-25)
Odkryciem Gorzowianka. Kinga Pienińska to uznana klasa.

star (2013-03-13)
Badoit. Dobra woda. Wino też dobre. Towarzystwo wyborne. Koloryt lokalny. W Paryżu. Niedaleko Pere Lachaise, gdzie Chopin i Piaf. W arabskiej dzielnicy, wino więc regionalne;-)

star (2013-08-30)
Słowacka woda mineralna Vincentka z Lahovic.


Wino z lodem
Grecja

  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 4040
  

sstar&let(2009-07-06)
Wino z lodem? Generalnie jestem przeciw... ale... (jak to mawiał Marek Kondrat w serii filmików popularyzujących wino) ... czasami pojawia się wyższa konieczność. Np. zamawiacie w knajpce czy bistro wino, które samo z siebie już nie różni się od wody a do tego jest zbyt ciepłe, co tam ciepłe, prawie, że gorące! Wówczas jedynym rozwiązaniem jest dodanie kostki, lepiej dwóch lodu. Oczywiście puryści obkładali by to wino lodem, ale przecież nie przyszliśmy do bistro siedzieć i kontemplować obłożonej lodem butelki, a zjeść coś szybkiego i to coś czymś podobnym do wina popić. Przyznam, że spróbowałem też bez lodu, cóż z lodem smakowało po prostu lepiej... Dodam jeszcze, że było to wino białe. Na fotce widać inny eksperyment z winem różowym, dużo mniej udany.;

sstar&let (2009-07-06)
Ciekawe czy tylko mi przydarzyło się takie fopa;) A może po cichu wszyscy latem dorzucają do tych lafitów i margo po kosteczce lodu?

sstar&let (2009-07-06)
No właśnie np. na tej degustacji: "Śniadanie na trawie" wyraźnie zabrakło odrobiny lodu;) Wojtek narzekał na: "...tępy upał, wina czerwone nie miały swojego dnia i wiele tych Ród, Kirwanów i Valladów okazało się trudnych w piciu...". A można by tak odrobinę lodu, plum i już:)

mamiki (2009-07-06)
Nie wiem czy to taka wielka wtopa. Ja również próbowałem tego procederu. Ostatni weekend, upał jakich mało, góry, działka z domkiem letniskowym. Półsłdokie włoskie spumante czy też fricante nie pamiętam co pierwsze poszło. Do tego lód - a dla mnie było słodko, za słodko więc jeszcze wody mineralnej dolałem. Czy to błąd, nie sądzę. gdybyśmy mówili o o degustacji win, win z półki wysokiej - to może tak. Ale przy winach "popularnych / stołowych, dla ugaszenia pragnienia lub dobrego nastroju - wydaje mi się to całkiem dopuszczalne.

sstar&let (2009-07-06)
Im wyższa półka tym wino bez lodu może być trudniejsze w konsumpcji;) Wiecie ambicje duże, możliwość aberracji większa;) A co do wyższej półki i niecnych praktyk, to podobno Piotr "Stopa" (bez obrazy) Stopczyński dokonał ku zgorszeniu jednych, przerażeniu innych niecodziennego kupażu kilku zacnych butelek... lodu o ile mnie pamięć nie myli nie dodawał, choć z drugiej strony... jak ktoś myśli o icewine to kto go tam wie;) Dodam jeszcze, że rzecz się podobno zdarzyła (mnie tam niestety nie było) podczas wesela... nie, nie greckiego... naszego polskiego! Może "Stopa" dostał za swój niecny wybryk sztachetą, któż to wie?

mkonwicki (2009-07-06)
Ja w wielu sprawach jestem idealista, z czym staram sie na wielu polach walczyc, ale moj idealizm nie pozwala mi wrzucic ani kosteczki nawet do goracego lambrusco za 10zl. Wiem, ze bladze, ale jestem z tego dumny.

sstar&let (2009-07-07)
Czcze przechwałki! Kup sobie Lambrusco w Biedronce (ok. 10PLN, akurat rzucili transport z Italii) i zobaczymy czy wtedy będziesz taki twardy?

mkonwicki (2009-07-07)
Oj nie badz taki doslowny, no moze kosteczke bym wrzucil...

sstar&let (2009-07-07)
Weiner pod dwie! kostki lodu poleca biedronkowe Orvieto

tulipan58 (2009-08-01)
W Hiszpanii, która ma większe tradycje picia wina, szczególnie w płd. Andaluzji i nie tylko, pija sie Vino de Verano /wino letnie/ podawane w lokalach w wysokim szkle /szklanka/ z lodem i plasterkiem limonki na brzegu szklanki. Odbierałem to jako profanację, ale jak ktoś wcześniej opisał, iż cienkie może być jeszcze cieńsze... smakuje w upał bardzo dobrze, a przede wszystkim gasi pragnienie. Mają tam też zwyczaj mieszania wina z ich lokalną lemoniadą marki Kas, co jest jeszcze lepsze na upał. Zdarzało mi się już pić koniak z lodem, whisky z ciepłą wodą, białe wino z podstawki pod szklankę /to takie moje skojarzenie, choć była to oryginalna miseczka porcelanowa/ i siorpało się wino galicyjskie, które rzeczywiście smakowało inaczej niż z normalnego szkła.

rurale (2009-08-03)
Cześć Tulipan, Witam w imieniu. Pijesz wino? To może napisz, zrób zdjęcie, pogadaj z nami:) Serdecznie zapraszam.

Pamiętam że w Andaluzji tania manzanilla jest rzeczywiście tania:)

wein-r (2009-08-06)
Niestety tego lód nie uratował. Może lodu za mało było? Może wina za dużo? Za to chociaż ładnie wyglądało (zdjęcie troche za późne... a lodu zabrakło).

tulipan58 (2009-08-20)
Rurale, dzięki za zaproszenie; pijam wina, staram się je poznawać i mogę czasem podzielić się moimi spostrzeżeniami. Tak jak każdy mam swoje ulubione regiony; Europę dzielę na linii południowej Toskanii i wina od tej lini na południe są dla mnie zbyt "słodkie". W Hiszpanii oprócz uznanych regionów bardzo lubię ekperymentować z mniej znanymi, szczególnie u nas regionami, takim moim odkryciem jest Navarra ze swoim Chardonay, Toro z ciekawymi czerwonymi winami, i co ważne, w dobrych cenach. Bardzo mało u nas jest w ofercie szczepu Mencia, która jest z rejonu Bierzo, a także białe Verdejo i Albarino, które w lecie ze swym owocowym smakiem i pięknym limonkowatym zapachem, bardzo pasują do świetnych galicyjskich dań. O winach mogę bez końca.... Pozdrawiam

rurale (2009-08-20)
No fakt. Nie jest u nas najlepiej, ale coś zawsze uda się znaleźć. Z Bierzo rzeczywiście kiepsko. Star jednak nie dał za wygraną i kilka butelek udało się tu opisać. Oferta z Ruedy raczej marna, choć to trochę dziwne, bo wina stosunkowo tanie i niezobowiązujące:) Najlepiej ma się Galicja, a kilku importerów ma w swojej ofercie dobre butelki. A Ty? Kupujesz tu, czy tam na miejscu? Pozdrawiam.

A propos „bez końca”. W końcu po to jest ta strona żeby dać powód do jakiegoś początku:) Spróbuj. Namawiam. W imię wyższej idei:)

mkonwicki (2009-08-20)
Co do Albarino zgadzam sie w 100%, ale juz z Toro nie mam takich super doswiadczen.

tulipan (2009-08-22)
Witam. Co roku maszeruję szlakiem Camino de Santiago i zawsze udaje mi się coś znaleźć ciekawego. Ciekawe w moim mniemaniu to takie wino, którego stosunek ceny do jakości i smaku, a przede wszystkim do własnego gustu, jest najkorzystniejszy. Fajnie jest, gdy idąc Camino na drodze spotykasz pomiędzy winnicami bodegę wiejską i właściciela, który jest pasjonatem wina... Zdarzało mi się to często, a wielogodzinne "rozmowy", bo mój hiszpański jest na etapie nauki, kończyły się degustowaniem prawie wszystkiego, co można było spróbować. Dzięki tym marszutom po Hiszpanii poznałem wiele ciekawych win lokalnych, które często zamawiam internetem, a spedycja dostarcza mi to do domu. Zwykle jest to 250 kg wina na palecie, bo wynegocjowałem korzystną cenę na taką masę spedycyjną. Jest to około 150 butelek. Tutaj przy okazji; często sprzedawcy win na pytanie, dlaczego cena tego wina u nas tak znacznie odbiega od cen w Europie, odpowiadają, że to akcyza. Ja nie posiadam koncesji na handel alkoholem, więc do któregoś momentu nie wiedziałem ile to jest; teraz, gdy zapłaciłem to serdecznie się uśmiałem, bo chodzi o naprwadę grosze, tj. trochę ponad jedną złotówkę za butelkę. Ponadto wino integruje, szczególnie nacje południowe, które o winie mogą długo rozmawiać. Każda moja podróż, a jestem globtroterem, więc okazji jest sporo, ma w swoim programie obowiązkowo kontakt z lokalnym winem, co niekiedy kończy się różnie. Tak było między innymi w Peru, gdzie deptałem w betonowych kadziach świeże grona, popijając pisco...efekt po pomieszaniu pisco z sokiem świeżo deptanych gron, był piorunujący ;) Jednak tradycje winiarskie w Peru są małe, to i wina narazie nie należą do win klasowych, chociaż widać intensywne nasadzenia na nowych winnicach, szczególnie rejon Ica i Pisco. Do Chile i Argentyny im bardzo daleko, gdzie widać już dłuższą tradycję i wpływy portugalskie i hiszpańskie. O winach z innych regionów świata napiszę później, a szczególnie o tradycji picia win w nowych regionach, gdzie do tej pory pito bardzo mało i rzadko. Tutaj ciekawym przykładem są Indie i Chiny. Pozdrawiam

sstar&let (2009-08-22)
Witamy serdecznie, choć nie wiemy kogo;) Może wrzucisz też jakąś fotkę do wątku Pocztówka z wakacji? Fajnie by było.

tulipan (2009-08-25)
Przepraszam, zapomniałem wpisać swojego nicka. Myślę, że po obrobieniu zdjęć z moich wypraw wybiorę parę o tematyce winnej. Pozdrawiam

sstar&let (2009-08-25)
Fajnie:) Z niecierpliwością czekamy... A czy mógłbyś podpisywać się po prostu tulipan, prościej by było i krócej. Na próbę dopisałem Twój nowy podpis przy opuszczonym poście, bez liczby też fajnie wygląda, sam zobacz.

sssak (2009-09-04)
Oj jeśliście wrogami wina z lodem to podam jeden prosty przepis: składniki: 1 x dzień z temperaturą powyżej 30 stopni 1 x wino valencia różowe słodkie (o takie jak tu) 1 x sorbet lodowy truskawkowy: Wino mrozimy do temperatury 4-5 stopni, sorbet dodajemy do kieliszków (lub o zgrozo !!!! Szklanek !!!!) w taki sposób: zeskrobujemy zmrożony sorbet łyżką z opakowania w postaci cienkich zawijających się płatków (jak z reklam lodów) i wrzucamy w proporcji 1:1 . Potem tylko rozkoszujemy się urokiem chwili. Dla purystów - radzę zapomnieć że pijemy wino... To smakuje jak... no zresztą sami sprawdźcie... Zestaw testowałem z wieloma winami i z tym jest po prostu najlepszy. Musze jeszcze dodać że wino to samo w sobie nie jest zbyt dobre, zyskuje do piero w takim zestawieniu (30 celsjuszów i sorbet)

star (2013-08-05)
Wino z lodem.


Komiksowina


  Alk:
  Ocena:
  Nr 4159
  

sstar&let(2009-08-22)
Zapraszam do autorskich rysunków, z winem niejako związanych. Komiksy też mile widziane:) Można komentować (pozytywne myślenie jest w cenie;) oraz ew. linkować prace innych autorów. Wątek tytułuję Komiksowina, choć można się mylić i czytać Komiksownia ew. Komiks o winach;) Na początek kilka rysunków Trogiego... Można powiększać używając prawego przyciska myszy!;

trogi (2009-08-22)

sstar&let (2009-08-22)
Nie wiem czemu ale od razu pomyślałem o Peyotlu. Biedak tak długo czekał na jakieś sygnały z kosmosu. Tłumaczył się biodynamiką i księżycem, ale w te bzdury chyba nikt mu nie uwierzył;)

............ (2009-08-22)
Próba mikrofonu... Próba powiadam ..........

peyotl (2009-08-22)
Ja tez pomyślałem o sobie. Ale biodynamikę to mi próbowano narzucić z zewnątrz i odnośne czynniki dobrze o tym wiedzą. Ja się tego boję.
A tu komiks jednoobrazkowy. Podpis: Tak, proszę pana, dostało 98 punktów. Ale tylko dlatego, że ściągało od tego syrah z sąsiedniego stolika.

sstar&let (2009-08-22)
... czyżby kolejny głos z kosmosu? ale że oni ciągle tam z mikrofonami;)

sstar&let (2009-08-22)
A co do rysunku Peyotla to kiedyś w Cortonie siedzieliśmy tak stolik w stolik z ludźmi z Tenuty d'Alessandro, gdzie robią zacny i ambitny nomen omen Syrah Il Bosco. Oni z kolei ściągali od Caprai, bowiem to jego flaszkę pili (Sagrantino funf und zwanzig)... a co zostało było dla nas:) To był bal!

peyotl (2009-08-22)
kopalnia

wein-r (2009-08-22)
Ta próba to moja sprawka. Chciałem sprawdzić czy da się/umiem w ładny szyk ułożyć zdania (próbowałem z Enter i nic :(). Prośba do Sstara: Jeśli można po "#" sprowadzić tekst o wiersz w dół a po "*" następne wersy umieścić pod spodem... Bo taki limeryk mi się nawinął:
# Drogi rysowniku Trogi!
* Nienawidzę cierpieć trwogi!
* A więc gdy Sstar mnie zmusza,
* nie chcąc dostać po uszch,
* obiecuję nie być srogi.///
To wsio. Ale to nie recenzja, a taki niewinny wic. Trogi rysuje dalej... Pozdrawiam ślicznie i czekam na fajowe rysunki ( ale nie koniecznie na kompie... możesz czasem piórkiem, ołówkiem czy inaczej, ale bardziej "manualnie"???). G.

sstar&let (2009-08-22)
Tekst połamałem
tak jak umiałem
Linię złamać każdy umie
Co htmla troszkę rozumie
< br > linię ci złamie a
< p > umili śniadanie

trogi (2009-08-24)
Degustacja w ciemno.

sstar&let (2009-08-24)
To niejako graficzny dodatek do lektury obowiązkowej, można podłożyć dźwięk z filmu noire Deo ... obala mity. Degustacja i ocena win w ciemno. W skali 100 punktowej!. Widać, że nie tylko niewidzialna ręka czuwa nad Sstarwines...

trogi (2009-08-24)

mkonwicki (2009-08-25)
Degustacja w ciemno dobra jest.

sstar&let (2009-08-26)
Peyotlowi się wątek pomieszał, że zacytuję, zawracając go ze złej drogi: Instrukcja obsługi owada właściwego:
1. zapisz obrazek jako
2. wydrukuj
3. pokoloruj
4. wypuść, przyniesie chleb i wino.
Może Trogiemu uda się sztuczka z Biedronką;)

sstar&let (2009-08-31)
Wstawię i tu, dzieło Peyotla;) Zupełnie nie wiem co o tym (w kontekście wina;) myśleć...

peyotl (2009-09-01)
To proste. Ja piję czasem wino, tak? A moja Mama urodziła się w Kartuzach, a tam w muzeum takie coś też wisi. Mało tego. Nauczycielka, żona pana Wojtowicza (tego od tablic mat-fiz), uczyła moją Mamę przed wojną w tychże Kartuzach, a mnie po wojnie w Gdańsku. Miała ksywkę "Balonówa".

sstar&let (2009-09-01)
Chodziło mi o te znaczki po kluczu (wiolonczeli pewno;)? Z fajką to na pewno dziadek Wein myślnik era. Oprócz szewcowania trudnił się lutniarstwem i trochę muzykował. Babcia zaś mieszkała w wieży, ale której ja się pytam. W nocy stojąc pod oknem wygrywał jej smyczkiem różne takie melodie aby się dziewczyna nie nudziła i przygotowywał do wciągnięcia wałówkę z winem, które pachniało zakładem rymarskim. Mówię Wam pycha;)

Jedną linijkę mamy już z głowy, może ktoś pokusi się o nadinterpretację kolejnej?

peyotl (2009-09-01)
Babcia okazała się wampirem, więc przebił ją kołkiem, a że miał pod ręką łopatę, zakopał pod świerkami, a potem widłami narzucił igliwia dla niepoznaki. Dopił flaszkę wina z gwinta i pojechał do Koła, bo tam mieszkał. Po drodze z nerwów łamał patyczki.

mikpaw (2009-09-01)
Po latach historię tę na sstarwines przeczytali Jaś i Małgosia i chcieli koniecznie zobaczyć zakopanego wampira. Kupili za całe oszczędności parę specjalistycznych narzędzi i poszli szukać dwóch świerków, ale nigdzie nie mogli ich znaleźć. Zaczęli, więc grzebać w ziemi, tam gdzie ciągle krążyła para ptaszków. Po wielogodzinnych poszukiwaniach znaleźli tylko dwie pięciozłotówki, więc zniechęceni poszli do pobliskiego sklepu i kupili Sofię, bo na nic innego nie starczało, a i wybór w pobliskim sklepie nie był znacząco większy.

peyotl (2009-09-02)
Obalili tę Sofię pod jakimś płotem, lecz nagle wystraszyli się wołu, który wsadził łeb między sztachety, bo się urwał z pobliskiego pastwiska. Dla zrelaksowania zabawili się w "kółko kraciaste" - kaszubską odmianę "kółka graniastego". A że butelka Sofii na dwoje to było im za mało, wrócili do sklepu i nabyli połówkę (na szczęście znali sklepową i dostali ma krechę).

peyotl (2009-09-02)
Ostatniej linijki nikt nie przejdzie.

sstar&let (2009-09-02)
Eee tam, nie przejdzie:
"A Wy tu na Sstarwines jakieś kółko sobie założyliście czy coś i w koło o tym samym!"

peyotl (2009-09-02)
Brawo!
A bardziej wzniośle:
A Księżyc i Słońce przyglądały się temu z wyniosłą obojętnością.
Next, please :-)

sstar&let (2009-09-03)
Rozumiem, że Twą propozycję należy czytać w duchu biodynamiki stosowanej;) A kontynuując wątek o Jasiu i Małgosi: "Popijali sobie Sophię a ich oczy stawały się coraz większe...". Może jeszcze jedna niewinna nadinterpretacja: "Duże grono, małego nigdy nie zrozumie."

sonja (2009-09-03)
Wino czy kwiaty?

mikpaw (2009-09-03)
Ostatnią linijkę pięknie zinterpretował Pan Wojciech Młynarski

sstar&let (2009-09-09)
Do rysunkowych winofantazji pasuje jak ulał ten odnośnik dotyczący winomowy. Jens Priewe wymienia także ciekawe pozy winomaniaków, np. winny Rambo.

wein-r (2009-09-09)
Sstar! Ty kogoś w "służbach" znasz? O moim dziadku wiesz... prawie wszystko! A dziadek grał na skrzypcach. Na wiolonczeli zaś ja. Kiedyś :).
I w ogóle. Chopaki! Brawo! Szkoda, że dziadka już nie ma. Ale byłby dumny!

sstar&let (2009-09-11)
Niektóre etykiety pasują tu jak ulał. Np. ta dodana przez Rurale.

trogi (2009-09-13)

sstar&let (2009-09-16)
Komiksowo jest też w wątku o myszach;-)

trogi (2009-09-26)

sstar&let (2009-09-28)
Tego rysunku, cyt.: "Fifteen years ago, the British humorist Willie Rushton drew a surreal cartoon of bowler-hatted Englishmen crammed onto a tiny railway platform. That station, in the mountains of northern Portugal, serves only the Vargellas estate of the family firm Taylor, Fladgate & Yeatman, which Rushton had visited as a guest to tread grapes. The caption reads "the last outpost of the empire." nie mogłem znaleźć w sieci:( Może komuś innemu się uda?

sstar&let (2009-09-30)
Do świata obrazków pasują niektóre etykiety. Np. ta poniżej. nie wiem, czy da się z tego ułożyć nietrywialną historię. Pasowało by biodynamiczną jakąś wymyśleć!

sstar&let (2009-10-01)
Komiksy z łódzkich stron...

sstar&let (2009-10-01)
Tu więcej na temat.

sstar&let (2009-10-01)
Ostatni odnośnik na ten sam temat. Tym razem albumy z komiksami.

sstar&let (2009-10-02)
Ostatni odnośnik na podobny temat: Festiwal Komiksu!

mkonwicki (2009-10-03)
Komiks dla wein-ra

sstar&let (2009-10-04)
Chyba dla Peyotla? Jest market, jest Opole...

mkonwicki (2009-10-04)
Dla Peyotla tez, choc wyszlo niechcacy, a wein-r juz bedzie wiedzial o so chozi.

sstar&let (2009-10-05)
Tym razem grafiti. Velryba, jest taka knajpa w Pradze;) Wina też tam podają. Jakąś Frankovkę czy Svatovavrinecke... A fotka zrobiona w stolicy. Opodal mostu. Ale nie będę robił konkurencji wątkowi wrocławskiemu;)

sstar&let (2009-10-06)
Z notki Rurale.

wein-r (2009-10-06)
Dzięki. MKonwicki, ale ja, mimo że jestem jednogłowy (chyba?), to nadal nie wiem osso chodzi z tym k.... piratem. asdfhjlo

sstar&let (2009-10-16)
Tym razem praca Stelli cóki państwa Hatzidakis: Haridimosa i Konstantiny... cyt: With great care a small cave-house was converted to a winery, which became the home of Haridomos and Konstantina Hatzidakis' love for the Santorini vineyard. Hatzidakis winery has been in operation since 1997 and is located outside of Pyrgos village, on the way to the monastery of the Prophet Elias.

peyotl (2009-10-16)
Ten komiks o Opolu to kultowy jest, jak to się ładnie mówi. Groteskowo-absurdalny, ale osadzony w autentycznych realiach opolskich. Wilq Superbohater, tak się nazywa.

sstar&let (2009-10-17)
Rurale wywołał do odpowiedzi Larkina.

sstar&let (2009-10-17)
O jajku i sherry;)

sstar&let (2009-10-17)
Mhm...

sstar&let (2009-10-18)
Pozwolę sobie dokleić także do tego wątku, mimo, że nie do końca rozumiem;)

sstar&let (2009-10-18)
MKonwicki zapodał nowe spojrzenie na degustację.

peyotl (2009-10-19)
Ano udało się!
Cytuję koment sstara:
sstar&let (2009-09-28) Tego rysunku, cyt.: "Fifteen years ago, the British humorist Willie Rushton drew a surreal cartoon of bowler-hatted Englishmen crammed onto a tiny railway platform. That station, in the mountains of northern Portugal, serves only the Vargellas estate of the family firm Taylor, Fladgate & Yeatman, which Rushton had visited as a guest to tread grapes. The caption reads "the last outpost of the empire." nie mogłem znaleźć w sieci:( Może komuś innemu się uda?

sstar&let (2009-10-19)
Super!

peyotl (2009-10-19)
Dopiero na powiększeniu widać, że większość panów ma w ręce kieliszek, a jeden gra w golfa (krykieta?) parasolem.

sstar&let (2009-10-20)
Żeby powiększyć obrazek (ten i inne na Sstarwines) posługujemy się prawym przyciskiem myszki (pokaż obrazek). A fotka ta to: courtesy of Joana Garrido Moreira, Taylor’s Port no i Peyotl as well! Szacun;)

(2009-10-24)
Ta informacja najbardziej chyba pasuje tutaj. Oto pierwsza (?) winiarska gra komputerowa

peyotl (2009-10-24)
to pisał.

mkonwicki (2009-10-24)
Moze i pierwsza, ale nuuuuda jak dla mnie.

pey (2009-10-25)
To prawda :-(

mikpaw (2009-10-26)
A co próbowaliście?

Dama w Biedronce (2009-10-26)
Teraz nie muszę już przerzucać palet w poszukiwaniu Bordeaux czy Chianti. Sstarwines Mobile na komórkę to jest to;)

peyotl (2009-10-26)
Ja nie próbowałem grać, ale syn (ten, co to we Warszawie mieszka, no to on już wie) miał to w kompie i trochę pooglądałem. Niekoniecznie trzeba grać, wystarczy się rozejrzeć po opcjach, zadaniach do wykonania, ogólnej strukturze gry. Ta wygląda na upierdliwą i mało dynamiczną (czytaj: żmudną). Ale jakby ktoś znalazł czas i pograł, a potem zawrócił nas (z mkonwickim) ze złej drogi, to fajnie będzie.

mkonwicki (2009-10-27)
Gralem. Wytrzymalem ze 2 godziny. Jak na mnie to i tak dlugo, bo gracz ze mnie kiepski. Nuda, jakies winogrona trzeba zbierac,sok wyciskac, fermentowac, czas leci, nikt wina nie chce od nas kupowac itd.

sstar&let (2009-11-07)
Winny szpieg z dobrym nosem;) Kilka rysunków i zacnych win z Dao.

sstar&let (2009-11-19)
Czy starzejemy się dobrze jak wino?

sstar&let (2009-11-25)
Tango i wino na uchodźstwie.

peyotl (2009-11-28)
Nie komiks, ale prawie. Odkopałem w rodzinnych archiwach rysunek Alicji z 1990, miała wtedy 5 lat. Przedstawia Chinon widziane z drugiego brzegu (z kamepingu).

gópi pejotl (2009-11-28)
rysunek

sstar&let (2009-12-15)
Dwóch winnych, francuskich krytyków, a pomiędzy nimi tama oraz prodecent. Zgadniecie?

sstar&let (2009-12-15)
Trzech Panów w łódce, a raczej piwnicy, nie licząc mnie! Zgadujcie, choć powiem, że to same sławy, z francuskim rodowodem: dwóch kiedyś się kumplowało, w robocie razem pili, teraz jeden na własną rękę zaczął pracować (kiedy nasi Wielcy zaczną??), drugi został zaprzedając duszę... Trzeci spoza układu, sprzedaje szampany, niezłe!

sstar&let (2009-12-15)
Ups! I did it again;) No to może na trzecią nogę;) Ten na rysunku, nie nazywa się Charlie, choć blisko;) Podobny jest do tego szampana po prawej, ekspanynsywny i odważny, biznesowy, choć mówi o uczuciach, a może właśnie dlatego? Drugi z Panów raczej powściągliwy i zamknięty, jak drugi kieliszek, pozostaje w cieniu gwiazdy wieczoru. A gwiazda to gawędziarza, lubi mówić, choć to co mówi, nie rzuca na kolana, ale na pewno doświadczenie i lata robią wrażenie... jak trzeci kieliszek, widać, że dojrzały;)

sstar&let (2009-12-18)
To może ja podpowiem fotką:)

peyotl (2009-12-21)
A więc ta manga już piąty rok się ukazuje . Chyba odkryłem Amerykę...

sstar&let (2009-12-21)
Na rysunku byli Michel Bettane car (Francuzi lubią Rosjan, mają nawet do nich pewien sentyment, co widać w Galerii Lafayette, gdzie królują matrioszki;) francuskiej krytyki winnej oraz jego niedawny koleżka, cichy i spokojny Bernard Burtschy, który ostał się w Revue du Vin de France. Między nimi zaś reprezentant Heidsiecka.

trogi (2009-12-25)
Świątecznie i sylwestrowo.

sstar&let (2009-12-28)
Rurale pewno coś się skojarzy, rozpozna na czekoladkach pewne postaci, wspomni wydarzenia ubiegłego roku, kto wie co przyjdzie mu jeszcze do głowy;-)

rurale (2009-12-28)
Co to mogło być? A co oni w te papierki zapakowali?

sstar&let (2009-12-28)
W jednym były rajstopy, a w drugim... ten świstak zupełnie na zimę zwariował;-)

sstar&let (2010-01-02)
Gdy wsiedliśmy po szampańskiej zabawie do autobusu bez zagrożeń oblania szampanem (jak już pisałem Dorato lub Igristoje taki był realny wybór) czy ustrzelenia z fajerwerku to przyznam, że odetchnęliśmy z ulgą. Niesłusznie bo petardy rzucaano także pod autobus, ot szampańska zabawa...

sstar&let (2010-01-04)
Myślałem, że obrazek poniżej ilustruje śmiałą myśl biodynamiczną, a to jedynie podarnik.

sstar&let (2010-01-04)
A obrazek aż się proszący o biointerpretację wygląda tak...

sstar&let (2010-01-06)
Peyotlowe impresie z barcelońskiego wątku...

sstar&let (2010-01-10)
Marek na Onecie.

mikpaw (2010-01-10)
Chyba link Ci gdzieś wcięło. Albo ja coś ślepy jestem.

sstar&let (2010-01-10)
Takie pralinki znalazłem, voila, pewno zainteresują Cię bardziej, niż ten winny z obrazkiem. Był gdzieś, na Sstarwines też, ale gdzie? Ty go szybciej znajdziesz:)

mikpaw (2010-01-10)
W Tygodniku 1/2010 pan Marek o melancholii opowiada, ale już TP zapowiada kolejny artykuł na temat, czyli wino i literatura (ma być w jednym z najbliższych numerów) ;)

sstar&let (2010-01-11)
Nie wiem a propos czego ta etykieta? Może obrócę ją w żart: Przychodzi pół baby do lekarza i mówi: mąż mnie przerżnął. Lekarz pyta: a co z drugą połówką? Wypiliśmy!

alex (2010-01-21)

sstar&let (2010-03-08)
Tym razem o flaszkach które nigdy nie istniały oraz o szkole uczuć degustatorów pisze na blogu Ewa Wieleżyńska ilustrując tę opowiastkę butelką Lafite'a z 1787!

sstar&let (2010-03-23)
Z Abram's Place we Wroclawiu...

sstar&let (2010-04-02)
Ewa Rybak pisze o etykiecie, dizajnie i książkach

sstar&let (2010-04-05)
Etykiety można rysować, jak widać na stronie, zamiast męczyć się z aparatem. Macie szczęście, że ja nie wpadłem na taki pomysł;)

peyotl (2010-05-08)
Piknik podczas królewskiego polowania

sstar (2010-05-31)
Roberta Majewskiego komiks, znaleziony na FB.

wein-r (2010-06-01)
O rany...

sstar (2010-07-13)
Peyotl pojechał Milnem:

- Prezent - rzekł Prosiaczek bardzo głośno.
- Masz wciąż mnie na myśli?
- Tak.
- Wciąż jeszcze moje urodziny? .
- Ależ tak, Kłapouszku!
- Moje, przeze mnie obchodzone dziś,
 prawdziwe urodziny?
- Tak, i właśnie przyniosłem ci balonik.
- Balonik? - zapytał Kłapouchy. - 
Powiedziałeś: balonik? Wielki, kolorowy 
przedmiot, który fruwa w powietrzu? 
Szaleństwo, śpiew i taniec? Hopsasa?!
- Tak. Ale - niestety - bardzo mi
przykro, Kłapouszku, bo kiedy biegłem 
tutaj, żeby ci go przynieść, upadłem.
- Ajaj! Co za nieszczęście! Pewnie 
biegłeś za szybko. Czyś się aby nie 
potłukł, mały Prosiaczku?
- Nie... Tylko balonik... Ach, 
Kłapouszku, ja go pękłem! Zapadła długa 
chwila milczenia.
- Mój balonik? - zapytał wreszcie Kłapouchy.
Prosiaczek skinął łebkiem.
- Mój urodzinowy balonik? - Tak, 
Kłapousiu - odparł Prosiaczek z lekka 
pociągając nosem. - Proszę. I składam 
ci przy tym najserdeczniejsze życzenia. 
- I wręczył Kłapouchemu kawałek mokrej szmatki.

sstar (2010-07-14)
Warzywa z winem, macie jakieś propozycje połączeń;)

sstar (2010-07-20)
Komiksowe dzieło Niepoorta.

peyotl (2010-07-20)
Warzywo broccoli (nienawidził go G.Bush junior, pisali o tym, w headline'ach wszystkich amerykańskich gazet w 1990, ci to mają problemy) w sosie bluecheese, w połączeniu z Vinho Verde, dzisiaj, świetne i cena wina też przyzwoita, Terra Antiga z QdMelgaco (Winarium), a notka będzie jak mi sie będzie chciało.

sstar (2010-07-21)
Wpisz Peyotlu notkę, brokół Cię ciepło prosi, w końcu to drugoligowe wino;) A tymczasem fotka aut. Marcina Paprzyckiego, z grupy Wino na FB.

sstar (2010-07-21)
Dorzucę i tu, wraz z pralinką.

sstar (2010-07-22)
Salcho evoluzione. Notka tu się skryła.

sstar (2010-09-07)
Hugel et Fils.

sstar (2010-09-08)
Chłopaki z firstdropwines boskie etykiety robią. W Polsce są?

sstar (2010-09-21)
Peyotl zapodał przy okazji wątku decanterowskiego.

sstar (2010-09-23)
Nadesłane wraz z newsletterem z Dobrewina.pl, czyli Grand Cru.

sstar (2010-09-25)
Wyż nisz, Bartka Chacińskiego. Dziś mniej komiksowo. Bo to książka, polecana kiedyś przez Rurale oraz dziś w książkowym programie w TVP z udziałem Grabowskiego (Andrzeja nie Mikołaja) i jakiejś krytyczki (who's that?). Podtytuł: od alterglobalistów do zośkarzy, czyli o kulturach, a nawet subkulturach. Mogliby o nas napisać;) W końcu też stanowimy niszę:) Polecam lekturę przytaczając fragment i adresując ostatnie pytanie do użytkowników SW:
Jestem niezbyt hipsterskim blogerem, pokoleniowym grunge'owcem z odrobiną alterglobalizmu pod czerwono-żółto-zieloną czapką, przez chwilę nawet backpackerem, za starym na hiphopowca, za młodym na punkowca, choć gdy słyszę riffy, budzi się we mnie widmowy gitarzysta. Ale na cyberpunku się znam. Kiedyś udało mi się nawet połączyć w sobie depesza z metalem. Byłem erpegowcem, a przez niektórych uważany jestem za audiofila. Cosplay mnie nie bawi, choć sam kiedyś napisałem fanfika. PUA uważają mnie za hejtera, podczas gdy jestem tylko sceptykiem. Niezależnym, ale bez uwielbienia dla indie, mocno lubiącym LGBT, pod warunkiem, że ci punkowego etosu nie porzucają dla depresji w stylu emo. A Wy?”

mikpaw (2010-09-25)
Krytyczka to Agnieszka Wolny-Hamkało, stanu jednak zajętego. Kiedyś z Wrocławia, a teraz to już ją chyba media stolicy całkiem porwały. Do tego poetka.

sstar (2010-10-05)
Nie polecam, ale samo wyszło.

sstar (2010-10-07)
SOCIAL INTEGRATION MIXER (Co-hosted by Wroclaw Expats and Erasmus) in Abram's Tower tomorrow at 7pm. Chyba się nie wymiksuję;)

sstar (2010-10-11)
Z Przekroju: nadchodzi dopalacz.

peyotl (2010-10-12)
Komiks ceramiczny z miasteczka Dozza w pobliżu Bolonii. A o dopalaczach mi się nie podoba - w sensie nieadekwatności do profiluportalu. Czy mam się sam ukarać, panie L.?

sstar (2010-10-12)
Dopalacze mówisz, oczywiście nie zachęcamy do palenia papierosów, zwłaszcza nieletnich. A palenie wiemy jak przeszkadza w degustacji win, choć są tacy co nie mają z tym problemu, palacze znaczy, nie dopalacze. Mogę się sam ocenzurować, ale może niech ktoś jeszcze poprze opinię Peyotla.

Inny peyotl (2010-10-12)
Ja popieram

wein-r (2010-10-12)
Przesiarkowane wino też może być dopalaczem?

sstar (2010-10-12)
To mamy 2:2;) Gramy dalej? Niektóre wina też jak po turbodoładowaniu, znaczy na dopalaczach jadą.

Prawdziwy Peyotl (2010-10-12)
Mógłbym się dorzucić do puli i już byłoby 3:2 dla peyotli. Ale zostawię was w niepewności, do jutra. A ten artysta to niezły gagatek jest. Pije wino i podsłuchuje.

sstar (2010-10-12)
Dwa Peyotle się pod jednego podszywają, liczymy za jeden punkt, a może karne powinny być;) Szkoła życia.

mikpaw (2010-10-12)
Artykuł o panu Raczkowskim cokolwiek, starawy, nie znaczy, że zły jakiś. To może ja coś nowszego podrzucę.

sstar (2010-10-12)
Komiksowo u Partnera. W Łodzi.

sstar (2010-10-12)
Parker w komiksie, w Decanterze o tym piszą, już pisałem zresztą o tym przy okazji opisu Decantera (Lub czasopisma).

sstar (2010-10-12)
Przygody Parkera, część I.

sstar (2010-10-12)
Przygody Parkera. Część II.

sstar (2010-10-12)
Pryzgody Parkera. Część III.

troll (2010-10-12)

troll (2010-10-12)
Daj linka do tego albo daj w rozdzielczości w której można przeczytać "dymki". Ja rozumiem, że "w dechę" obrazki ale może gadka lepsza niż te koszmarki.

sstar (2010-10-13)
Trollu nie przejmuj się, to i tak jest po francusku;) Większe szukać należy, gdzieś we .fr części netu.

troll (2010-10-13)
Przecież widzę że to po frąsusku. Linka dawaj! ;-)

sstar (2010-10-13)
Pralinque voila! Poszukałbyś sam, znasz się na internecie. Offline jestem do jutra.

sstar (2010-10-14)
Les sept peches capiteux, czyli siedem grzechów głównych (seven deadly zins, było takie wino nawet;) Parkera, tego trzeba szukać. Tu opis na Wiki.

sstar (2010-10-27)
Manga o winie: les Gouttes de Dieu: Kanzaki Shizuku le fils du célèbre oenologue Kanzaki Yutaka éprouve une grande aversion pour le vin. À tel point qu'il a décidé de travailler comme commercial pour les bières Taiyo. Zaczyna się więc nieźle, ktoś tak nie lubi wina, że pracuje w sprzedaży piwa. A przecież nawet degustatorzy winni, piwem kończą dzień.

sstar (2010-11-02)
Electric zombie. Pełna kontrola temperatury. Winiarstwo bez elektryczności to obecnie mrzonka.

sstar (2010-11-04)
Sauvignonowata Histeria, z galerii Mleczki w Polityce.

sstar (2010-11-06)
Wstawaj i walcz! Spożycie wina spada! Rys. aut. Marka Klukiewicza i Szymańskiego z Z SuperExpresu, z rubryki "Humor na rauszu". Śmieszno i straszno, a na pewno po polsku.

manga (2010-11-06)
Ja już jestem w bazie. Peyotl mię znalazł w grudniu 2009 (on jest łasy na pochwały).

sstar (2010-11-06)
Pewno wtedy mnie nie śmieszyło;) No to poprawka. Podobne do Mleczkowego. Białe do ryby! Ktoś walczył ze stereotypem, ale ktoś inny dał mocny odpór takim nowatorskim rozwiązaniom jak czerwone do ryby.

sstar (2010-11-18)
Co prawda to nie winne grono, a zakazany owoc na fotce, ale może się nada;) Z FB, aut. Elżbiety Binswanger-Stefańskiej historyjka: Tradycja głosi, że Szwajcar nie chciał ukłonić się przed symbolem władzy cesarskiej, za co został ukarany przez austriackiego starostę Hermanna Geßlera. Ten ostatni postawił na rynku w Altdorf (stolicy kantonu) słup, na którym zatknął swój kapelusz. Mieszkańcy, przechodząc obok, mieli oddawać mu pokłon. Wilhelm Tell tego nie uczynił, więc pojmano go i sprowadzono przed oblicze starosty. Ten, słysząc o sławie kusznika, wymyślił próbę: Tell musiał zestrzelić z kuszy (inne wersje - z łuku) jabłko ustawione na głowie swojego syna Waltera. Jeśliby chybił - obu czekała śmierć. Z próby wyszedł zwycięsko, jednak spytany, w jakim celu w jego kołczanie znajdowały sie dwa bełty odparł, iż gdyby pierwszym trafił syna - drugim zabiłby starostę. Za zamiar zabójstwa Geßlera Tella skazano na dożywocie w twierdzy Küssnacht. W trakcie transportu łodzią przez Urnersee uciekł. Wkrótce zabił Geßlera, dając tym samym znak do powstania, które doprowadziło do uwolnienia sprzysiężonych w Rütli kantonów spod władzy cesarskiej.

sstar (2010-11-18)
Sławek uważa, że warto rozmawiać, także o winie i zdrowiu na Winomanii.

star (2010-11-22)
Myszki nadesłane przez znajomego Peyotla, aż z Kanady.

star (2010-12-04)
Fajni. Chyba jeść dają.

star (2010-12-04)
Książki i ja. Niekoniecznie kucharskie;)

star (2011-01-02)
Nowy portal WineZine (Ewa Rybak zinuje;) i nowy komiks... blogger Fred wkracza do akcji.

star (2011-01-03)
W Pivovarskim Dumie (a może Dumu?) wybory powinny być jasne, jak piwo. Nie ma co się wygłupiać i wino zamawiać, ani o Carlsberga prosić.

star (2011-01-03)
Magazyn Wino życzy... z Nowym Rokiem! Miło, że o nas pamiętają:)

star (2011-01-05)
Fred lewituje. Na WineZine, a może WineZen?. Chyba pił coś z bąbelkami, bo tak się nadął;)

star (2011-01-18)
Fred (choć może to Nerv?) wybiera się incognito (pełne zanurzenie) do Biedronki, a tam spotyka wszystkich znajomych z MagZen, też przebranych i też umoczonych.

star (2011-02-07)
Najgorsza jest ta transparentność;) W nawiązaniu do Wojtkowego (Bońkowski on się zowie) artykułu, fotka z republiki: http://republika.pl/blog_xp_4035404/5421375/tr/transp_tp12.jpg

star (2011-02-15)
Fejsbukowe avatary zadziwiają.

star (2011-02-16)
Time for wine.

star (2011-02-23)
Style Gourmet: Cooking Site zachęca taką grafiką.

star (2011-02-24)
Coś dla dzieci dla odmiany (jeśli jakieś dzieci to czytają, to proszę aby opuściły nasze strony, przeznaczone wszak dla osób pełnoletnich; co innego ich rodzice, tych proszę o dalszą lekturę;), choć może nie do końca, bo jak przestrzegają w Wyborczej: Dla niektórych dzieci ten film może być szokiem, ale dla większośći doskonałą lekcją oswajania świata. Lekcją przy której, rzecz jasna, nie mozna zostawić dziecka samego. O co chodzi? O film w TVP Kultura (dziś wieczorem o 20:25) "Ruchomy zamek Hauru", animowany film, japoński, w reżyserii Hayao Miyazaki. Przy okazji polecę coś dorosłym z tamtych kręgów kulturowych, książki Ryonosukue Akutagawy: Rashomon znany z ekranizacji Akiro Kurosawy oraz może i bardziej, bo o "świecie równoległym" jak i SW czasem bywa zwane, książkę "Kappa", wydaną także w polskim tłumaczeniu. Los samego Akutagawy, jak Huxleya (Nowy wspaniały świat też o świecie, no może nie równoległym) czy Hessego (dużo by pisać;) niezbyt szczęśliwy:( Po szesnastej też jakiś film animowany (Narzeczona dla kota). Wpisuję to tutaj, bo szufladkują Miyazakiego jako: anime, manga, fantasy, więc do komiksu blisko... związku z winem, pewno brak:)

star (2011-03-08)
Dziś nawet Google świętuje.

star (2011-03-12)
W Łodzi MPK kultury uczy, a kontrolerzy są nad wyraz "ujmujący";)

star (2011-04-28)
Opta a copo. Portugal está procurando a todo custo divulgar o consumo de vinho em taças. Inserida no Projeto “A Copo”, a campanha “Opta a copo” iniciou-se no Porto e vai agora percorrer todo o país. A campanha promocional da ViniPortugal está se desenvolvendo junto a consumidores e profissionais do mercado consumidor e tem como objetivo aumentar a oferta de vinho a taça nos restaurantes e bares portugueses. “Opta a copo” vai passar por todas as principais cidades de Portugal, com degustação gratuita. No próximo dia 28 estará em Évora, seguindo-se Beja (29) e Portalegre (30). Será que a idéia não vingaria aqui na terrinha verde-aamarela? Nic z tego nie rozumiem. Może fotka coś wyjaśni? A może jakiś poliglota się trafi? Deo?

star (2011-04-28)
Co słychać u Freda? W ciąży jest jak widzicie.

star (2011-05-16)
Zostań krytykiem;-) Kulinarnym, winnym, co za różnica:-)

star (2011-05-27)
Trudny los Homara:
wino11741#29808

star (2011-05-30)
Peyotl presents...
http://www.sstarwines.pl/wino11755

star (2011-06-01)
Praski winowajca...

star (2011-06-03)
Do Portucale... na festiwal wina zielonego. Ładne.

reuptake (2011-06-03)
Czy ja tam dobrze widzę, że Soalheiro sprowadzają? Ciekawe po ile, ale pędzę-lecę.

denko (2011-06-19)
Milusińscy, ostatnie dni promocji!

star (2011-06-30)
Dziś u Mielża Grand Cru serwują, dorzucam do Komiks(u)oWinach, mam nadzieję, że wybaczycie spam.

star (2011-07-04)
Wino oznaczone numerem http://www.sstarwines.pl/wino11031 polecane w japońskiej prasie: http://www.condamine-bertrand.com/presse.php

star (2011-07-12)
BiałeNadCzerwonym komiksuje o winach i polityce. Podobno temat najpierw pojawił się na stronie Magazynu Wino, Andrzej Daszkiewicz ponoć pierwszy napisał, Ewa Wieleżyńska dodała swoje trzy grosze, ale temat (dyskusjami) zaorał Wojtek Bońkowski (już spoza MW), symptomatyczne. Wojtkowy artykuł, a raczej wpis na blogu o bratniej pomocy.

star (2011-08-01)
Reklama na plastiku.

star (2011-08-01)
Wino to chemia.

star (2011-08-30)
Mariusz Wilczyński "Zabij to i wyjedź z miasta" z głosami Holoubka, Kwiatkowskiej, Wajdy (jako 98 letniego kaczora Donalda, bez podtekstów), Dymnej... i jeszcze kilku gwiazd. Ma swoją stronę: http://www.wilkwilk.pl/ z kilkoma filmami online, jeden dedykuję pewnemu krytykowi winiarskiemu: Chop, Chop... Chopin [Szop, Szop... Szopę].


Wino pojawia się w życiu Mariusza Wilczyńskiego (innego niż wspomnianego reżysera animacji), a jakże:
Gdyby dodać do zarysowanego cienką kreską obrazka wspólne szaleństwa nocnego życia Sopotu i Gdyni, picie pierwszego alkoholu w postaci „markowego” wina „Witosza”, czy rozległe znajomości z koleżankami Piotra z wieczorówki – Elką „Zimną”, całonocne dysputy polityczne, wielogodzinne stanie przy desce do drukowania przy drukowaniu kolejnych wydań „Monitu” i innych publikacji FMW (między innymi słynnego „Sierpień w Gdańsku” wydanego w 5 rocznicę podpisania porozumień sierpniowych’ 80 r. – Piotr, czy pamiętasz?), czy wreszcie współpracę z regionalnym, podziemnym kierownictwem NSZZ „Solidarność” (chociażby redagowanie - przez ostatnie dwa lata podziemnej działalności związku – gazety „Solidarność” Pisma Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” czy współpracę z oficyną wydawniczą Regionu „Kształt” przez chociażby użyczenie bezcennych w owych czasach lokali na druk ulotek i wydawnictw).

star (2011-08-31)
Kerner, beim Maultrommelspielen von einer Erscheinung überrascht (Bleistiftzeichnung Kerners).

star (2011-09-03)
Ojciec Mikołajka rysuje Paryż: http://dybuk.wordpress.com/2011/05/21/sempe-paryz/

peyotl (2011-09-08)
To wprawdzie nie komiks, ale można by dorobić do tego tekstu obrazki... Nadesłane przez miłośnika bourbona z Kanady:

The Wine Taster...
At a wine merchant's, the regular taster died and the director started looking to replace him. An unkempt, unwashed, unshaven unsavory drunkard was the first
applicant.
The prospective employer wondered how to send him away without appearing to be too insensitive. With his secretary by his side he gave him a glass of wine to drink.
The tramp did not swallow but sniffed the glass twirled it and took a sip and then said, "It's a Muscat, three years old, grown on a north slope, matured in steel containers. Low grade but acceptable."
"Very professional", came the response before another glass was proffered. And then came: "It's a cabernet, eight years old, a south-western slope,oak barrels, matured at 8 degrees. However, it requires three more years for finest results".
The boss and his secretary are becoming bemused by this and although they still wanted him to leave, they offered a third glass which after contemplation came:
''It's a pinot blanc champagne, high grade and exclusive'', calmly said the drunk.
The director was astonished but was almost at a loss about what to do next, when his secretary whispered in his ear. He nodded at her suggestion and then she left only to return with a glass of urine.
The alcoholic tried it, cogitated, smiled and said: "It's a blonde, 26 years old, three months pregnant and if you don't give me the job, I'll name the father."

star (2011-11-21)
Upojne wina francuskie;-)

star (2011-11-21)
Nadchodzi Święto Wina, czyli świętujemy Beaujolais Nouveau, a nawet cru: http://www.sstarwines.pl/konkurs/node/571

star (2011-12-27)
Asia in the kitchen by Mateo - z Fejsa.

star (2011-12-30)
Gdzie jesteś? W niebie! Ale to dopiero jutro, więc nie uprzedzajmy wydarzeń;-)

star (2012-02-16)
Tu trochę o manga, komiksach przy okazji było mowy. A tu strona o winie w komiksowym stylu: Waka Waka Wine Reviews.

star (2012-02-23)
Komiksowy Randal Grahm jak widać. Lepsze niż te całe manga. Równie dobre jak komiks o Parkerze.

star (2012-02-29)
Wine psychology pewno też istnieje, podobnie jak sport psychology. Ciężkie butelki, złoty sznurek, wiklinowa plecionka, luksusowe szampańskie etui, co jeszcze? Winiarski(e?) zen też pasuje do tej fotki;-) Chyba, że to freudowskie nawiązanie do snu, czyli winiarski sen.

star (2012-03-05)
4 lata SW minęły... komiksowo.

star (2012-03-06)
W komentarzu do komiksu Martyny (przy okazji serdecznie pozdrawiam!) do głowy przyszło mi inne nieco dokończenie:
X: Od jak dawna interesujesz się winem?
Y: Od czterech lat.
X: I nie założyłeś jeszcze bloga?
Przy okazji zapraszam do wycieczek i komentarzy na StarWines.pl, to taki konkurencyjny portal, SstarWines 4.0, że tak powiem;-) Nawiązując do Radwanska 2.0;-)

star (2012-03-06)
Każdy(/a) tenisist(k)a ma swoje (nie)winne alter ego;-)

star (2012-03-23)
Wybaczcie mały spam, ale w temacie winnego komiksu się mieści.

star (2012-04-02)
Od Małgosi z FB...

star (2012-04-24)
Rozmówki męsko-damskie, niekoniecznie o winie;-)

star (2012-05-07)
Z czego to wino? Marek Bieńczyk wraz z Jancis Robinson dziwią się światu. Foto: Mark Adam Webster, Kieliszek wina – abstrakcja futurystyczna. © Dailypainters.com.

star (2012-05-30)
Tytułem przypomnienia tego nieco zapomnianego przez Boga i ludzi wątku wrzucam fotkę z kontekstu wino13586#41377 wydartą.

star (2012-06-07)
Peyotl wyhaczył (peyotl (2012-06-07) Degustacja w ciemno - na FB Winarium znalezione, sympatyczne wino13613#41675 ) więc wrzucam do odpowiedniego worka.

star (2012-06-08)
Przed naszymi piłkarzami dziś trudne zadanie. Powinno być po grecku;-)

star (2012-06-23)
Google nie o winie, ale o Euro! Choć zwie się obrazek Father's Day.

star (2012-07-05)
Z winem nie ma tego kłopotu;-) Kac bywa.

star (2012-08-08)
Czekanie na medale bywa nieznośne.

star (2012-08-11)
Fama DeoBloxu niesie się z dźwiękami fado aż do Lizbony. Kogo następnego obsmażymy?

star (2012-08-11)
Gruner w wersji Rose, czyli różowe verde;-)

star (2012-08-12)
Komiksowo się zrobiło na portalu na W, jak go określił Cerretalto: wino3211#43187 w kontekście dzieła Phillipa Heinza, który z Klausem Scheua, stworzył misk męski - Männermischung wg Izy Kamińskiej dla schizofrenicznych panów.

star (2012-08-12)
Ladymischung, czyli miks damski też przedyskutowano, w tekście Ladies and Gentlemen. Wolę obrazki niż lekturę. Taki nastrój.

star (2012-08-12)
A jednak się skusiłem i przeczytałem. Pewno mam grzecha;-) Bliżej mi z obserwacji własnych do opinii Izy Kamińskiej, przynajmniej statystycznie kobiety jednak inaczej pijają wina, one zwykle nie degustują. Choć te, które trafiają do winnego światka pewno nie są statystyczną próbką odzwierciedlającą gust przeciętnej konsumentki wina. No ale to akurat tyczy się też mężczyzn:-) Ot takie rozmowy na koniec wieku, nie wiem czy warto o tym rozmawiać?

cerretalto (2012-08-13)
Star, no to masz grzecha :). Moim skromnym zdaniem kobiety inaczej podchodzą do wina (i wielu innych spraw) i nie zmieni tego propagowanie przez paru aktywistów jakiejś chwilowo-przejściowej "partnerskości" czy "identyczności płci", nawet po redukcji wszystkich do gumiaków :). Dlatego picie dobrych win w towarzystwie kobiet bywa chyba dla wielu z nas (przepraszam za takie podejście, ale tu piszą chyba głównie faceci) bardzo ciekawe i sympatyczne, zwłaszcza jeśli nie obawiają się wyrażać swoich opinii. Tylko my to zbyt często psujemy. Chyba dobrze jak picie wina jest towarzyskie, służy rozmowie, wymianie poglądów i obserwacji czy w ogóle rozszerzaniu horyzontów a nie głównie degustacji czy wyznawaniu nalepkologii.

Różnice między nami a kobietami w postrzeganiu i piciu wina bywają dość znaczące i to niestety często na naszą niekorzyść :). Na przykład kobiety mają znacznie lepsze umiejętności wykrywania czegoś co jest przesadzone, podejrzane lub zepsute i przeważnie koncentrują się na ważniejszych sprawach, np. na tym by wino służyło sprawie a nie my winom :). A to dlaczego kobiety często wolą białe wina i dlaczego dość istotne są dla nich eleganckie aromaty jest chyba dość oczywiste :).

Dłuższa sprawa :).

star (2012-08-14)
Bullshit. Z FB. Od usera co się zowie Shit Happens.

star (2012-08-16)
Stereotypowo.

star (2012-08-26)
Przychodzi Radwańska do lekarza...
-Następnym razem flagę niech dźwigają Zieliński albo Majewski
Aut. Henryk Sawka, dla Onet, który połączył się z Eurosportem.

star (2012-08-26)
Sceny nantejskie, czyli muskadetowy offspring na SW z portalu Chateau la Noe. Jak oni degustowali!

star (2012-08-26)
Komentarz z poprzedniego obrazka. Mówi świnia: trzeba być człowiekiem, żeby się doprowadzić do takiego stanu. Jasne! Przecież nie ześwinić, a raczej zeczłowieczyć. Jeszcze trochę (z) nantejskich scen.

star (2012-08-29)
Where do you get your protein? http://www.veglov.com/2011/03/how-to-win-argument-with-meat-eater.html Nie sądzę aby można tak łatwo ją wygrać.

star (2012-09-17)
Etykieta jak komiks. MKonwicki nawet pił to wino: http://www.sstarwines.pl/wino7037

star (2012-09-20)
Mariusz Boguszewski nadesłał.

star (2012-09-26)
Z WI, Święto Niepodległości Chile, Fiestas Patrias: (pralinka)

star (2012-09-29)
Oryginał skanu żartu z gazety, nadesłane przez Rurale. Teraz żart ma jakby trochę więcej sensu i śmieszy przy okazji. Dominguos czy coś w tym stylu to niedziela jakby ktoś nie kumał hiszpańskiego. Widać, że na WI nie potrafili tego skadrować. Oby wasze piwnice jutro wyglądały podobnie, to na SW od notek będzie zatrzęsienie.

star (2012-09-29)
Oczywiście domingo - (pralinka) a viernes to piątek (pralinka) jak prawie po francusku;-) No to już może część flaszek obalona - wpisujcie śmiało notki;-)

star (2012-09-30)
Jeśli dieta to raczej umiarkowana. Minister Zdrowia ostrzega!

star (2012-10-07)
Polecam (pralinka)

star (2012-10-08)
Na DeoBloxie też komiksowo się zrobiło (pralinka)

star (2012-10-11)
Restauracja Da Pietro serwuje: Dobre wino zyskuje na smaku jeżeli jest odpowiednio podane. Poniżej przedstawiamy kieliszki zarezerwowane dla najwykwintniejszych trunków.

peyotl (2012-10-12)
Jeżeli oni naprawdę tak podają wino, no to to jest faktycznie dramat.

star (2012-10-15)
Bez gugla ani rusz.

star (2012-10-16)
Marek Bieńczyk pisze Felieton w swoim stylu zaangażowany o punktach (pralinka) cytując dwóch gości kiedyś z la Revue du Vin de France, z tym, że ten pierwszy już tam nie pracuje:

Michel Bettane:

Idea powszechnej punktacji jest idiotyzmem. Pięknym kłamstwem, które wmawia, że ta sama skala może służyć do oceniania wszystkiego, od win przemysłowych po najbardziej kapryśne wina z poszczególnych cru. Konsument, król i dureń w jednym, święcie w nie wierzy. Podobnie jak handlarz winami; perwersanci i złoczyńcy idą ręka w rękę. Więzi między oceną punktową a ceną nie da się już zerwać; również ona jest formą mentalnej perwersji, ukochanej przez większość.

Antoine Gerbelle:

Przez piętnaście lat odmawiałem notowania win. W moich artykułach i w moich przewodnikach wysuwałem na pierwszy plan moje ulubione posiadłości i moje ulubione wina. Koniec kropka. Później, wraz z coraz większym doświadczeniem degustacyjnym pojąłem, że takiemu ujęciu rzeczy brakuje precyzji i że mój komfort intelektualny krył brak zaangażowania. Nota punktowa oznacza podjęcie ryzyka ze strony krytyka; dzięki ocenom punktowym moje podejście do wina zyskało na jasności.

peyotl (2012-10-20)
Z Ottawy przysłali...

star (2012-10-29)
Mleczko ludzkiej życzliwości, że nawiążę do Magazynu Wino.

star (2012-10-31)
Komiksowy offspring (pralinka) tu się pojawił.

star (2012-10-31)
Mleczko ludzkiej życzliwości, że się tak wyrażę (pralinka) bo inaczej się nie da. Przy okazji polecę galerię Andrzeja Mleczki.

star (2012-10-31)
Wino, kobiety i śpiew. Lektura (pralinka) obowiązkowa?

star (2012-11-03)
Peyotl wrzucił więc podczepiam się wino14092#45158 pod wątek.

star (2012-11-04)
Marek Bieńczyk czyta nam na WI (pralinka) nie komiks, ale kryminał Howarda Shawa, Trattoria na ulicy Skarbów, przeł. przez Tadeusza Everta, fragment: U jej nóg stało już ponad pięćdziesiąt butelek: Ch. Lafite-Rothschild 1945, Ch. Latour 1947, Ch. Margaux 1943, Lachryma Christi, Falerno, «vino negro» z Elby, czerwone Chianti [sic! – MB], reprezentacyjne okazy najlepszych roczników reńskich Hochhmeierów, szlachetne gatunki burgunda, delikatne wina z doliny Saary i Mozeli, siedem rodzajów bawarskiego Steina i cała ponętna wystawa Rieslingów, Traminerów i Sylvanerów z Alzacji. Potem Marek ze swadą fantazjuje co by mogło się zdarzyć, gdyby ktoś inny podkopał się pod skarby enoteki czy restauracji, jak gang Olsena. Klawo jak cholera, nie nie Egon?

peyotl (2012-11-04)
A Reuptake podrzucił price-list:
Most Expensive Wines.

amsti (2012-11-05)
Przystępne ceny nie ma co ;) Z drugiej strony, jak suuper, że tylu wybitnych win nie ma na tej liście

star (2012-11-09)
Muerte rozumiem, a Rurale może resztę rozszyfruje?

star (2012-11-09)
Niedobra fotka, niedobra (pralinka) z innego wątku się przyplątała.

rurale (2012-11-09)
To po prostu uśmiech:)

denko (2012-11-11)
Tagi: wino, grzane, termos, wartości, rodzina, jeden z, marsz, niepodległość

star (2012-11-14)
Nie wiem czy już było w tym wątku, z życia degustatora... wino8995#38761

star (2012-11-20)
W tym roku bożole nuwo jeszcze nie próbowałem, ale w necie już o nim huczy (pralinka) w Nesweeku (pralinka) im bożoleskie liście spontanicznie fermentują i nawet na DeoBlox (pralinka) trafiło w wersji nowo-ruskiej, czyli новое божоле, więc się pytam, pił ktoś już może? Wiadomo, że przed czwartkiem można już kupić i otworzyć. Jak ktoś się zdecyduje to zapraszam do dodania tegorocznej notki. Zawsze można korzystając z okazji jakieś cru (pralinka) też odpalić. W 2010 tak (pralinka) się bawiliśmy.

star (2012-11-20)
Wersja Oh la la kusi (pralinka) wieżą Eiffela (efla nie ajfla ponoć, ale co oni tam w tej Francji o winach i wieżach wiedzą;-). Foto TPB.

star (2012-12-06)
Glasgow c'est vintage! Można kliknąć obrazek.

star (2012-12-11)
Les Chansonniers (pralinka) na komiksowo, ew. rysunkowo.

star (2012-12-21)
Wina na Święta poleca Martyna (pralinka) niekoniecznie dla grzecznych;-)

star (2012-12-24)
Koniec świata z tym końcem świata...

star (2013-01-02)
Parental Parody (pralinka) featuring Wine and Justin.

star (2013-01-07)
Koniec z alkoholem? (pralinka) Komiks Martyny.

star (2013-01-08)
No commments.

star (2013-01-08)
Czeska mordownia. Tešin! Tomasz Kurzeja tam był i donosi na fejsie;-)

star (2013-01-23)
Z Berry Bros & Rudd (pralinka) From roots as a merchant selling provisions, exotic spices, tea and coffee, No. 3 ultimately became a fine wine merchant and during the past three centuries many famous visitors have passed through Berrys’ doors, from Lord Byron to the Aga Khan. The shop is little changed and traces of its history – including important documents and artefacts – are on view. Berrys’ first supplied wine to the British Royal Family during the rein of King George III and has continued to do so to the present day and currently holds two Royal warrants; for H.M. The Queen and H.R.H The Prince of Wales.

star (2013-01-27)
In blindness veritas? (pralinka) Degustator zawsze dzwoni trzy razy? (pralinka)

star (2013-02-23)
Banksy (pralinka) i (pralinka)

star (2013-02-28)
Niepokoisz się, że wina siedzą w samochodzie przy zamkniętych oknach? 8 sygnałów, że możesz być Winomaniakiem (pralinka) Nasze-Wina.pl obserwują:-)

star (2013-03-02)
Wine geek wine vs crowd please wine.

star (2013-03-13)
Gruber Röschitz (pralinka) i jego etykiety opisano na (pralinka) WI.

star (2013-03-14)
Rurale na WI (pralinka)

star (2013-03-14)
Mój siostrzeniec na FB. PS. Na razie jedynie wtyka nos w nie swoje sprawy i kieliszki;-)

star (2013-04-19)
Komiksowy Neymar. Wina brazylijskie też mają się (pralinka) coraz lepiej. Klopp uśmiechnięty (pralinka) Mourinho z Lewandowskim w Chelsea? Fot. PAULO WHITAKER REUTERS.

star (2013-08-05)
Rosyjska Duma walczy z krótkimi spódniczkami wśród nauczycielek... pewno enologii;-)

star (2013-09-12)
Karykatura, która oburzyła Japonię (pralinka) francuska, choć o przewadze wina nad sake ani mru, mru.

star (2013-09-12)
Aby zapomnieć o Fukushimie, olimpiada może?

star (2013-09-12)
How to have any girl that you want? Nie to żeby na SW komuś było potrzeba, ale komiksowo jak najbardziej (pralinka) więc wrzucam, mimo, że nic o winach nie będzie w tych sposobach o dziwo!

star (2013-09-17)
Broad Peak: raport czy wyrok? Tygodnik Powszechny informuje (pralinka) zaś na Brytanie (pralinka) dyskuja, a na FB luźne impresje https://www.facebook.com/media/set/?set=a.119042814863895.14327.118364508265059&type=3

star (2013-09-19)
Prosto z nieba czy z piekła rodem?

star (2013-10-08)
Les guerriers de l'Everest (pralinka) czyli wojownicy Everestu, jest też o naszych.

star (2013-10-23)
Nasze skały (pralinka) i mityng w Nielepicach oczami uczestników.

star (2013-10-24)
O winach naturalnych, ekologicznych i biodynamicznych (pralinka) pisze na Wi Sławek Chrzczonowicz. Precz fetyszowi rdzennych drożdży, vive enologie! PS. Manifest 1907 roku z WineTerroirs.com.

star (2013-11-06)
Szemranie (pralinka) we wspinaniu jak w winnym hobby.

Czy nie wyszukiwaliście win z kategorii winne wyprzedaże? Może być degustacja, jedynie kieliszek, zamiast butelki.

Małe kłamstewka, wielkie wina.

Wina na wynos.

NieWinne zabawy.

Podkręćcie wasze winne oceny i notki.

Każdemu jego kompromisy.

star (2013-12-25)
Wnuczkożonka czyli jak utrzymać laskę z życzeniami dla DeoBloxa:-)

star (2014-01-19)
Szymański i Kluszkiewicz.

star (2014-02-09)
Nanga Dream (pralinka) atak szczytowy przerwany, zobaczymy co dalej...

star (2014-02-14)
Wielka Justyna i Wielka Stopa (pralinka) a może raczej Stocha;-)

star (2014-02-21)
Polskie wyprawy w Himalaje. Piłeś, nie idź!

star (2014-03-04)
Seksapil to wasza broń kobieca... (pralinka)

star (2014-03-04)
Paraolimpijski spokój.

star (2014-03-06)
Stara sprawa, stara fota, a temat ciągle jakby aktualny.

star (2014-03-20)
Le Grand Cru (można kilknąć w obrazek to się powiększy... obrazek;-).

star (2014-03-23)
Przygoda z le Grand Cru kończy się zwykle tak... jak w Lachs & Wein (pralinka) skąd fotka, opisanym tutaj (pralinka) z przygodami:-)

star (2014-03-23)
A w górach? Czas na szachy!

star (2014-04-11)
By Temi...

star (2014-05-03)
Drink for good sex! W Chorwacji to modne, na wakacjach;-)

star (2014-05-17)
Liczy się to co Wielkie i Piękne. Nie chodzi ani o magnum, ani etykiety Mouton Rothschilda;-) Hermann Buhl (pralinka) samotnie jak Tomek Mackiewicz (dla którego hera, koka, hasz, to nie tylko piosenka) (pralinka) napierał na Nanga Parbat. A tymczasem Wojtek Kurtyka w (pralinka) Dużym Formacie Gazety Wyborczej.

star (2014-06-20)
O tych co za kołnierz nie wylewali (pralinka) czyli komiks z polskimi himalaistami - Hajzerem i Wielickim.

star (2014-06-29)
A w Haro walka, winem! Strzelby ładują i torebki, będzie się działo i lało. Wine-Fight.com.

star (2014-07-13)
Komiksowo


Wino, Zakopane i Podhale


  Alk:
  Ocena:
  Nr 4153
  

sstar&let(2009-08-24)
Wątku tatrzańskiego się Peyotlowi zachciało to go ma;) Mógłby on być tutaj ale wyszło na to, że to wątek górski, czy narciarski, choć Rurale jeździł rowerem. No ale rowerowy jest w wątku wrocławskim;) No to mamy go właśnie tu! Zapraszam do okołowinnych wspomnień z tatrzańskiego szlaku...;

sstar&let (2009-08-24)
Na początek, początek szlaku czyli z Kir ruszamy w Dolinę Kościeliską (Rurale rowerem zwiedził Chochołowską więc o niej pisał nie będę, ważne że jedną uznaną markę mamy już z głowy;). Oczywiście jeszcze nie doszedłszy do początku szlaku zmęczyliśmy się nieco (wysiadanie z samochodu, szykowanie szpeju czyli modne spodnie i koniecznie latarka na czoło;) więc wpadamy do knajpy przy szlaku. A tam drożdżówka jeszcze ciepła z jagodami (znaczy borówkami czy ...) i do tego rozpoznawalna marka wina, której nikt nigdzie nie reklamuje (nie skusiliśmy się tym razem). Jak ktoś zgadnie co to za wina to... nie jest parówa;)

peyotl (2009-08-24)
Dziękuję!
PS. Zofia M.?

peyotl (2009-08-24)
Dość znacząca odnoga wątku podhalańskotatrzańskiego jest także tutaj

sstar&let (2009-08-24)
Oczywiście rysa w skale (a w zasadzie Rysy) znajdzie się też tutaj, w pocztówkowym grajdołku, a większa rysa, rozpadlina skalna, a może nawet komin dość nieoczekiwanie tutaj w korku i to nie na zakopiance. PS. Sophia to zgrana karta, wistował nią Rurale w wątku górsko rowerowym.

Zmieniając temat. Gdy dotrzemy do Kuźnic i zrezygnujemy z kolejki do kolejki (rozsądek nam to podpowie, w końcu równie rozsądnie jest zrezygnować z oszczędzania na Petrusa) pozostaje dylemat: W lewo, czy w prawo? Jak nad Żyrondą w Bordeaux. Idąc na lewo od razu nadziewamy się na stromiznę, kamienistość i ziemistość (Skupniów Upłaz czyli Lewy Brzeg, a w zasadzie to zbocze). Kierując się zaś w prawo (Jaworzynka) zrazu nic nie zapowiada mocnego uderzenia, kusi nas plusz traw i łąk, to jakby spotkać po drodze Merlota. Niestety nie wszystko jest tak jasne, jak kiedyś. Teraz na lewym brzegu w końcu natrafimy na coś miękkiego, podrasowanego Merlotem (jak końcówka na Upłazie), a na prawym zostaniemy znokautowani uderzeniem kamienia (jak końcowe podejście w Dolinie Jaworzynki). Zgadnijcie, którą drogą poszedłem? W Bordeaux poszedłbym raczej drugą stroną rzeki.

peyotl (2009-08-25)
Bardzo ładne mistyczne zdjęcie, spróbujmy je trochę podrasować, może się uda...

sstar&let (2009-08-25)
Podrasować się udało. Ale odgadnąć, którą drogą szedłem nie;) Podpowiem, że szedłem do Murowańca... potem zaś na Zawrat, Świnicę, Kasprowy... Ale o tym w następnym odcinku (po powrocie z Krety, tak więc radźcie sobie bez Leśniczego przez następny tydzień!).

peyotl (2009-08-25)
To może być trasa przez Jaworzynkę, ostro pod górkę...

sstar&let (2009-08-25)
Bingo! Było łatwo, przecież wypada nie lubić Merlota, nawet jak jest dobry;) A z obydwu szlaków trafiamy prosto do Murowańca (fotka z biodra, zachowałem się jak rasowy reporter, nie powiem skąd), gdzie same uznane marki: musujące Dorato i czerwone znane już z Kościeliskiej i TV, ciągle nieodgadnione. To wino prześladowało nas w całych Tatrach;) W tej sytuacji wybór padł na kwaśnicę, choć jak napiszę za kilka dni w notce, być może niesłusznie.

sstar&let (2009-10-05)
Kontynuując wątek tatrzański wcześniej czy później trafiamy na Orlą Perć. Kiedyś miałem pomysł aby udać się pod tą perć i zobaczyć jak ci ludzie z niej spadają. Potem okazało się, że nie taki diabeł straszny, choć czujność lepiej zachować. Na Kozim Wierchu, ani Kozich Czubach koziego sera nie uświadczysz (chyba, że sam sobie wniesiesz w plecaku, ale po co?), kozicę też trudno tam spotkać, więc nie ma co się tam z jakimś Sancerre czy Pouilly Fume wybierać;) Tym bardziej, że w górach nie pijemy... win! Na Granatach nie ma żadnych pachnących owocami egzotycznymi win ani owoców, niestety:( Pościeli Jasińskiego pozwolę sobie nie skomentować;) W sumie polecam. Wcześniej zaś dobrze przygotować się warto i poczytać! Z pociągu wprost na Orlą to kiepski pomysł, człowiek zmęczony narzeka na to, że pod górę trza iść;)

sstar&let (2009-10-15)
Ciągle na Orlej Perci, tym razem na odcinku Granaty Krzyżne. Spokojnie można zejść do Schroniska Pięciu Stawów i raczyć się grzańcem (gotowym, choć Słowacy bardziej się przykładają i sami przypraw korzennych dodają). Nie należy jednak próbować potem ruszać w góry, bo można wpaść w kosówkę i się poobijać. Tak jak to się przydarzyło Edwardowi Mizikowskiemu. Dodam tylko, że chodzi o inny wypadek niż w filmiku w zapodanym odnośniku. Ciekawych ludzi można w Piątce spotkać. Nawet jeśli poglądy mam nieco odmienne;)

sstar&let (2009-10-15)
Podłączę może zaprzyjaźniony wątek o winie "monoblok" i dorzucę foto:)

star (2012-09-05)
Szaniawski 20 min przed śmiercią był na szczycie Świnnicy nad chmurami. Cieszył się, że udało mu się wejść jako jednemu z pierwszych osób na szczyt. Dzwonił wtedy do przyjaciela. Potem spadł w zejściu do Piątki http://www.sstarwines.pl/wino4169

star (2012-09-05)
I nie ma świadków;-) Ech...

star (2012-09-05)
Pralinka do poprzedniego komentarza: http://wpolityce.pl/wydarzenia/35535-w-zagadkowym-wypadku-w-tatrach-zginal-jozef-szaniawski-czlowiek-ktory-walczyl-o-prawde-o-misji-pulkownika-kuklinskiego

temi (2012-09-05)
Sstar, po co prowokujesz? Zaraz będziesz tu miał wątek o spiskowej teorii dziejów, zamachach, tajnych służbach... Litości!

gp (2012-09-05)
Ha. Ha. Fajne źródło "niusa". Znane powszechnie jako wpotylicę.pl. ;-)

star (2012-09-06)
Trochę nierozgarnięty jestem w tematach, więc pociągnę z innego źródełka;-) Temat na stronie: czy Orla Perć powinna stać się Via Ferratą? PS. Foto dla zmyłki. Sam też czasem po górach chodzę;-)

To już trzeci wypadek w tym roku w rejonie Niebieskiej Turni. Poprzednie ofiary poślizgnęły się na płacie śniegu jak ten tutaj, czy pewne małżeństwo, ale tym razem śniegu tam na pewno nie było.

star (2012-09-06)
Niebieską Turnia między Zawratową, a Gąsienicową i Świnicą od strony Pięciu Stawów i Dolinki pod Kołem.

peyotl (2012-09-07)
W Tatrach zginąć... chyba jedna z lepszych śmierci... jesli w ogóle można tak powiedzieć... Wątki spiskowe są oczywiście nie na miejscu, nikt na Świnicy helu nie rozpylił... ale człowieka szkoda tak czy inaczej. A co do "przeróbek" nazw, to też znam jedną, całkiem podobną: "Krystyna Potyliczna".
PS. Można by sporządzić listę schronisk, w których można napić sie wina (i jakiego). Zaczynam: w "Murowańcu" był Karol Rossi w obu wersjach, (w ub. roku). Foto: tamtędy się szło... lekko nie było...

star (2012-10-04)
Hipoteka pod Berłami przy ul. Grunwaldzka 9 (pralinka) o ile dobrze pamiętam to jest to kultowe w Zakopcu miejsce. Koniecznie! Zgadałem się z gościem z Winnic Świata w Łodzi a propos Frozo - zakopiańskiego importera od którego bierze do sklepu wina.

star (2012-10-04)
Winoteka Pod Berłami, ośrodek konferencyjny Uniwersytetu Jagiellońskiego. Mają nawet www: (pralinka) i Villa pod Berłami z możliwością noclegów. Tak ją opisują na poprzednio zapralinkowanej stronie: Winoteka pod Berłami mieści się w budynku Ośrodka Konferencyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Oferuje swym gościom ponad sto gatunków win z całego świata, które można degustować w kameralnym wnętrzu. W zanadrzu pozostaje obficie zaopatrzony bar z doskonałą kawą, herbatą oraz zimnymi napojami. Miejsce warte zobaczenia i latem i zimą. W upalny dzień białe wino, odpowiednio schłodzone pokrzepi Was po dniu wędrówki po górskich szlakach, zimą zaś, rozgrzeje, gdy słońce już się schowa a mróz wykrzywi Wasze policzki.

Piszą o niej również na portalu Nasze-Wina.pl (pralinka) : Zjazd z 5 na 3 * .... informacje w "DODATKU",
Tak się zaczęło ...
Klimat Zakopanego :) Wejście do "piwinczki" obok domu wypoczynkowego. Rewelacyjna obsługa, dobre doradztwo i ... w końcu ktoś mi sprzedał dobre włoskie wino ! :)
Czynna OD godziny 16:00.
A tak dziwnie wyszło po pewnym czasie ...
DODATEK ... niestety niechlubny. Po ok. miesiącu poszukiwań wina i zastanawianie się, czemu Winiarnia zdziera naklejkę z tyłu butelki ... znalazłem ... gdzie ? W Auchan ... w cenie 15,30 zł !!! ( Zakopane 36 zł ). Etykieta przedstawia polskiego importera, ale po co ją zdzierać ? Czyżby historia, która opowiada sprzedawca, że jest sommelierem dla polskich firm dających mu w zamian wino zamiast zapłaty , mogła się nie potwierdzić pod telefonem importera ?
Zrobił się niesmak ... , ale wino nadal mimo ceny :P moim zdaniem dobre jak na półsłodkie ( polecane jako półwytrawne ... bo takie chciałem kupić ... a w końcu naklejka z tyłu ślad zatarła ... )
Od siebie dodam, że tamtejsze wina pochodziły również w części z nieistniejącej już łódzkiej Winoteki.

star (2012-10-05)
To na 100% to miejsce jak informuje gościu z Winnic Świata:

Moja ostatnia wizyta w tym urokliwym miejscu datuje się chyba na rok 2007, ale pomimo upływu czasu na 90 % rozpoznaję to miejsce.

Chyba delikatnie zostało zmienione wnętrze. Mam nadzieję, że klimat i jakość trunków bez dużych zmian na gorsze.

star (2013-02-06)
Na winną mapę Zakopanego nanoszę CH Szymonek, przy ul. Chyców, opodal dworca kolejowego, na lewo od torów jadąc do Krakowa. W sklepie nie byłem, ale przyjaciele, zakopiańczycy od wczoraj tam zaopatrują się w wina, a ciekawostki i starocie kuszą, jak ta stara Barbera (pralinka) która dojrzała z wdziękiem. Choć bywało i gorzej, bo król (pralinka) okazał się nagi, znaczy miałki i nijaki, choć nie zepsuty jak niektóre księżniczki;-)

star (2013-08-26)
Nie w Zakopanem, a za Chochołowem w drodze na Czarny Dunajec, Rabę Wyżną. - warto! Wina i sery słowackie.

star (2013-11-23)
Sery & Vino. Wino morawskie, sery też. Koło Chochołowa jak już pisałem. W powrotnej drodze przez Czarny (nie Biały) Dunajec. Miła obsługa. Pani potrafi dobrze doradzić.


SstarChat, pogaduchy o winie


  Alk:
  Ocena:
  Nr 4551
  

sstar&let(2010-01-05)
Na sugestię Ducale wyrażoną w wątku Wydarzenie Roku odpaliłem czat, a dokładnie SstarChat;) W pokoju poczekalnia można się odprężyć, ew. zapytać. Jakby komuś udało się zaprosić jakąś winną/ego celebrytę to oczywiście feel free... Macie jakieś pomysły, oczywiście oprócz Gołoty, bo to już było;) ;

sstar&let (2010-01-05)
Tu znajdziecie jak wyrażać emocje;) Nad kolorami i nickami pracuję.

sstar&let (2010-01-05)
Rozmowy z potencjalnymi gośćmi już rozpoczęte:-) Kogo uda się zaprosić zobaczymy... Jeśli będą to czaty z zaproszonymi gośćmi specjalnymi, to wtedy prawdopodobnie wymagane będzie logowanie. Póki co osoby, które się nie logują przyznawane mają nicki z automatu. Dlatego już teraz zachęcam do założenia konta na Drupalu, ew. wysłania e-maila na konto sstar na gazeta.pl abym sam to zrobił i przesłał nick i hasło. Zapraszam dziś o 20-tej, może (nie jest jeszcze to pewne) pojawi się ktoś, kto zda relację z ostatnich zbiorów w Winnicy Jaworek:-)

sstar&let (2010-01-05)
Marek Bieńczyk wyraził już zgodę, o terminie czatu z Jego udziałem poinformuję Was w tym wątku. Z innymi osobami trwają negocjacje;-) Może zagości Jacek Cygan, ale o tym się przekonamy wkrótce...

Tymczasem dziś po 20-tej może pojawi się ktoś z Winnicy Jaworek, czyli Teraz Polska Zapraszam!

sstar&let (2010-01-06)
Chat z Wojtkiem Bońkowskim, autorem Win Europy i redaktorem Magazynu Wino, temat: Winne postanowienia na 2010 rok, whatever:) Zapraszamy w czwartek o 20:30 na SstarChat.

A żeby zachęcić Was do udziału przytoczę może fargmenty tego co się działo ostatnim razem, najpierw dowiedzieliśmy się o apelacji Saint Jacques:

:

01/05/2010 - 20:18 dorotalewandowska: 
             ja ostatnio zamknelam sie w domu na 4 dni...
             ze wzgledu na grype i gotowalam... 
             do tego byl słodki (zabroniony, produkowany 
             tylko przez jedna winnice- SAINT-JACQUES)

01/05/2010 - 20:19 sstar: To chyba jakieś małże są ;)

01/05/2010 - 20:19 mkonwicki: swiete malze

01/05/2010 - 20:19 dorotalewandowska: ej tam

01/05/2010 - 20:19 sstar: Ale żeby w winnicy?

01/05/2010 - 20:19 dorotalewandowska: apelacja podobno ;) 

01/05/2010 - 20:20 dorotalewandowska: 
             trafilismy na swietna babeczke ktora nam sprzedala
             ... jak w sklepie za zoltymi firankami ;)

Potem wpadł Wojtek Bońkowski na chwilę, na próbę pewno i polecil Furmint Szepsy'ego oraz tanie Barolo od Vajry:

01/05/2010 - 20:58 bonkowsk: Szepsy Furmint 2006 :-)

01/05/2010 - 20:58 sstar: Jasne!

01/05/2010 - 20:58 bonkowsk: Salute wprowadza bdb 
                             tańsze Barolo od Vajry

01/05/2010 - 20:58 sstar: Jakbym już to słyszał. A z szampanów.

01/05/2010 - 20:58 bonkowsk: pod marką Luigi Baudana, 
                   5-ha posiadłość Vaira kupił dla synów

01/05/2010 - 20:59 bonkowsk: ma być bodaj ok 100 zł 
                   za Barolo 2005 ale nie wiem na 100%

wpadły też gwiazdy... koszykówki:

01/05/2010 - 21:49 guest: wlasnie wyczytalem ze Shaq kupil 
                   koleze na urodziny rolls royca phantom za 400k$

01/05/2010 - 21:50 guest: koledze czyli Le Bronowi Jamesowi

01/05/2010 - 21:50 sstar: moze jego zaprosimy to i nam kupi ;)

01/05/2010 - 21:50 guest: kurna po szedłem na polibude,    
               trzeba bylo w kosza grac non stop .. 

Na koniec zrobiło się późno i sennie, dla odprężenia zaczęliśmy rozmawiać więc o sztuce:

01/06/2010 - 00:08 deo: widziałem na filmach :-)

01/06/2010 - 00:08 sstar: jakich?

01/06/2010 - 00:08 deo: no różnych

01/06/2010 - 00:08 guest-22: filmy kłamiom

01/06/2010 - 00:09 deo: takich o miłości na przykład

01/06/2010 - 00:09 sstar: ale dobrych?

01/06/2010 - 00:09 deo: bardzo dobrych

01/06/2010 - 00:09 sstar: miłości trudnej...

01/06/2010 - 00:09 deo: łatwej też'

01/06/2010 - 00:09 sstar: ale takiej o której trzeba rozmawiać:)

01/06/2010 - 00:09 guest-22: inzolia z chard 2008 
                   weszła w fazę schyłkową

01/06/2010 - 00:09 deo: no z rozmową to już gorzej

01/06/2010 - 00:09 guest-22: lololol

01/06/2010 - 00:10 sstar: a to Ci news!

01/06/2010 - 00:10 deo: inzolia inzolia...

01/06/2010 - 00:10 deo: to jakaś argentyńska aktorka?


Wpadł też MKonwicki z rodziną, MikPaw bez rodziny, Monty zaś polecił WineMeUp. Kilka anonimowych gości, pewno to był Gołota z kolegami. Panowca kazał pozdrowić wszystkich, ale niestety nie dał rady podłączyć się do czatu:( Może następnym razem dowiemy się co tam u Jaworka w krzewach piszczy?

deo (2010-01-06)
Kiedy zobaczyłem na onecie nagłówek "zaskakująca propozycja dla Andrzeja Gołoty" to przez chwilę uwierzyłem w moc dwururki naszego Pana Leśniczego... okazało się jednak, że jest inna grupa, trzymająca wiekszą dwururkę. Coż, nie tym razem to może innym.

sstar&let (2010-01-06)
Poczekamy, aż Andrew się zmęczy i poczuje łaknienie. Myślę, że jedna runda wystarczy;-) Ciągle jest to NUMER 1, na naszej liście życzeń;-)

deo (2010-01-08)
No i się kurcze nie załapałem na chat z Wojtkiem. A chciałem go publicznie zapytać o plany związane z nowym wydaniem Win Europy (ostatnie wydanie było na rok 2009 więc jest już nieaktualne!). Myślałem, że inni mnie zastąpią, ale niestety. Za to jakiś palant zabrał połowę czasu narzekając, że mu kurierzy butelki tłuką. Takich macie kurierów w Gorzowie, frajerzy! - chciałoby sie skomentować :-))

mikpaw (2010-01-08)
Ma być niebawem Marek Bieńczyk, więc będzie można zapytać. Co się odwlecze, to nie uciecze :) Moderatorze-Administratorze wpiszcie sobie już to pytanie na listę jakby co ;)

ducale (2010-01-08)
Hm ciekawsze musiały być nocne rozmowy po czacie z WB, sądząc z liczby postów też niestety nie mogłem być:(

deo (2010-01-08)
Też chciałem podejrzeć te nocne rozmowy, ale wyskoczył komunikat, że strona dostępna po zalogowaniu. Tymczasem byłem już zalogowany, ale pewnie jest jakieś logowanie wyższego rzędu, dla wtajemniczonych. I słusznie, każdy by chciał wiedzieć, co w lesie piszczy.

WB (2010-01-08)
@Deo et al.: Wina Europy na razie nie są planowane... Na pewno nie ukażą się w 2010. Potem zobaczymy. Pozdrawiam sstarłajnowców

snsk (2010-01-08)
Tylko skąd wziąć tego Furminta 2006 Szepsy'ego?? Miał być w ofercie 101win (wino było nawet na panelu w MW), ale słuch o nim zaginął... Też uważam, że jest świetny; przywiozłem kilka 1,5 roku temu bezpośrednio z Mad, ale została mi ostatnia butelka. Czy ktoś słyszał, by można go było u nas dostać?

deo (2010-01-09)
@WB: szkoda, że tak. Mam nadzieję, że kiedyś do tego wrócicie. Może w jakiejś krótszej formie, coś jak mały Johnson? Oceny win i tak są przeważnie nieaktualne w chwili wejścia przewodnika na rynek. Za to (dla mnie przynajmniej) opisy apelacji i posiadłości są tym, co czyni Przewodnik wyjątkowym. Szkoda byłoby to tak zostawić

sstar&let (2010-01-21)
Czat działa! A w najbliższy poniedziałek gościć będziemy prosto z Paryża historyka, a nawet historyczkę (choć nie histeryczkę;) wina Dorotę Lewandowską.

deo (2010-01-21)
A właśnie, że nie działa. Niby jest poczekalnia, ale nie wpuszcza. Ktoś od środka podparł klamkę dubeltówką :-)

sstar&let (2010-01-22)
Content Management System tak widać sam z siebie zadziałał;) Widocznie do tej pory w Poczekalni było za mało wartościowego winnego kontentu, znaczy treści;)

sstar&let (2010-01-29)
SstarChat Poczekalnia otwarta!

sstar&let (2010-02-02)
Zapraszam na chat: Poczakalnia

sstar&let (2010-02-16)
Zapraszam na chat z Markiem Popielskim! Teraz :)

sstar&let (2010-03-23)
Dziś na czacie o 20:00 Maciej Bombol z Enoteki Polskiej. Zapraszam!

sstar&let (2010-03-29)
SstarChat. W najbliższy wtorek (znaczy jutro) o 20:00 na czacie sommelier Tomasz Kolecki Majewicz! Zapraszam:)

sstar&let (2010-03-30)
Chat właśnie trwa! Zapraszam:)

sstar&let (2010-04-06)
Zapraszam na chat! >Właśnie trwa:)

sstar&let (2010-04-12)
Jutro o 20:00 na czacie Joanna Sunniva Szczepkowska Lay i Thierry Lay z Vinobilia.pl. Zapraszam!

sstar&let (2010-04-13)
SstarChat. To już dziś o 20:00. Tym razem po angielsku z Thierrym Layem i jego małżonką z Vinobilia.pl, w przyszłym może też po angielsku z Josephem de Blasi, sommelierem, autorem strony Vinnoseur.com.

sstar&let (2010-04-13)
Zapraszam na chat:)
O tutaj.

sstar&let (2010-04-14)
Otwarte. Mourning session, więc z wyczuciem Panowie i Panie.

sstar&let (2010-04-19)
Chat trwa! Dziś od 20:00. Już za chwilę Chateau...

sstar&let (2010-04-28)
Welcome to chat. Now Vinosseur is online.

sstar&let (2010-04-28)
Barca vs Inter. Zapraszam na FootChat;)

sstar&let (2010-05-10)
Jutro czyli we wtorek na czacie autor portalu Vinisfera.pl Mariusz Kapczyński. Zapraszam serdecznie!

sstar&let (2010-05-10)
Jutro czat, ale wyjątkowo o 19:30! Z Mariuszem Kapczyńskim jak już pisałem. Do usłyszenia.

ducale (2010-05-10)
czy na czacie bedzie mozna linkować do zaprzyjaźnionych blogów winiarskich ?

sstar (2010-05-10)
Przypomnę, że czat poświęcony jest Mariuszowi Kapczyńskiemu.

sstar (2010-05-18)
Dziś czat o 21:00. Zmiana! Pojawią się zapowiadani już kiedyś Marta i Grzegorz Wrześniewscy. Zapraszam do pokoju September, ale o 21:00.

sstar (2010-05-18)
Czat trwa! Zapraszam na September, tym bardziej, że wrześniową mamy dziś pogodę;)

sstar (2010-05-25)
Dziś czat o 18:00! Wyjątkowo, z uwzlędnieniem włoskiej tradycji:) Tym razem z miłośniczka i popularyzatorką Franciacorty: Elisabettą Babińską Poletti. Zapraszam!

sstar (2010-05-25)
Zapraszam na czat po czacie: Francia.

sstar (2010-06-01)
Na czacie dziś chilloutowo o 20:00;) Powiedzmy, że Wielki Szlem go nazwiemy. Jutro zaś już Eger rulez, czyli Zbigniew Kmieć, miłośnik i znawca win węgierskich, zapraszam na 21:00!

sstar (2010-06-09)
Chat dziś o 21:00. Zapraszam! Tym razem Folky.pl u nas zagości.

ducale (2010-06-09)
A co to jest to Folky ? Pytam serio, bo nie znam.

sstar (2010-06-09)
Wcześniej podałem ich adres internetowy, wystarczy kliknąć, aby się przekonać. Sklep z winem. Co jeszcze? Mam nadzieję, że po czacie będziemy wiedzieli więcej:-) Z punktu widzenia SstarWines to ekspertem od Folky jest Rurale, pewno lubi folk;-) Co widać po Jego wpisach.

sstar (2010-06-15)
Jutro Monty na czacie, a nawet Full Monty;) Dziś Brasiliana! Zapraszam:)

sstar (2010-06-22)
Dziś chat off topic... off football topic;)

sstar (2010-06-23)
Najbliższy czat z Winobrancy.pl, dziś w środę o 21:30.

sstar (2010-06-23)
Zapraszam na chat z Winobrańcami:)

sstar (2010-07-13)
Chat włączony, jak widać.

sstar (2010-07-14)
Najbliższy chat z gościem specjalnym odbędzie się w poniedziałek 19 VII. Gościć u nas będzie Monika Bielka-Vescovi, kierująca się mottem (powinno być nasze;): The discovery of a wine is of greater moment than the discovery of a constellation. The universe is too full of stars. zatrudniona w Six Senses Resorts and Spas, a pracująca wcześniej w: Restauracja Bloom, Fox Restaurant Concepts, Broomfield, Restauracja Sunflower, Boulder oraz Three Oaks Inn, Memphis, w roli: Manager Restauracji, Sommelier, Dyrektor ds. Alkoholi. Przebyte kursy i wyróżnienia:

    
International Sommelier Guild – Denver, Colorado, USA
Sommelier Diploma
WSET, Londyn, Wielka Brytania
    Advanced Certificate
    Teacher Certificate
New Horizons Computer Learning Center – Memphis, TN, USA
    Szereg szkoleń oprogramowania komputerowego
Organizacje:
    internationalsommelier.com
    wset.co.uk 

Tymczasem otwarty jest pokój Tour de France!

sstar (2010-07-19)
Przypomnę, że zapowiadany w poprzednim wpisie (poniżej detale) chat z Moniką Bieliką Vescovi odbędzie się właśnie dziś o 20:00.

sstar (2010-07-19)
Czat trwa! Zapraszam!

sstar (2010-09-23)
SstarChat znowu startuje! Za tydzień we wtorek, czyli 28 IX o 19:00 jeszcze wakacyjnie, freestajlowo;), a już od piątego zapraszamy gości (jeśli macie jakieś pomysły dajcie znać!). Startujemy z Centrum Wina, Sabina Połońska z Winnicy Jaworek, Andrzej Daszkiewicz znany m.in. z blogu Winogranie.blog.pl. W dalszej część obiecali pojawić się Anselmo Guerrieri Gonzaga z Tentuty San Leonardo, Mario Crosta znany u nas italiowinofil... Historia czatów znajduje się tutaj.

sstar (2010-09-27)
SstarChat już jutro o 19:00. Pierwszy czat to powakacyjne wspomnienia i nie tylko, czyli offowo, ale już w następnych pojawią się kolejni, zapraszani goście!

sstar (2010-09-28)
SstarChat dziś o 19:00. Zapraszam!

sstar (2010-09-28)
Czat właśnie trwa, zapraszam powakacyjnie:)

sstar (2010-10-05)
SstarChat. Zapraszam dziś na 19:00. Grzegorz Jach z Centrum Wina i Tratoria.pl, będzie u nas gościł. Za tydzień Sabina Połońska z Winnicy Jaworek w Miękinii, a za dwa Andrzej Daszkiewicz z Winogranie.blog.pl.

sstar (2010-10-05)
SstarChat. Tak za pięć siódma otwieram pokój z czatem, gościnnie dziś sstarring: Grzegorz Jach;)

sstar (2010-10-05)
Czat po czacie, jesienne pogaduchy.

sstar (2010-10-12)
Trwa czat z Sabiną Połońską z Winnic Jaworek, zapraszam!

sstar (2010-10-19)
Andrzej Daszkiewicz dziś o 19:00 na SstarCzacie. Proszę przygotować pytania, ale niekoniecznie (to eufemizm, o tym po prostu nie będziemy rozmawiać!) na temat Magazynu Wino. Andrzej wszak sam w sobie jest człowiekiem instytucją polskiego winiarstwa. To właśnie on w Toruniu wprowadzał mnie na winiarskie salony... dwór mieszczański, sala zamkowa, piękne toruńskie miejsca;) Ostatnio Magda Gessler trafiła w okolice, do Restauracji Zamkowa.

sstar (2010-10-19)
Endrjuuuu.... Daszkiewicz. Właśnie trwa czat z Andrzejem Daszkiewiczem autorem Winogranie.Blog.pl.

sstar (2010-10-26)
Dziś na czacie, o 19:00 kolejny winiarz Paweł Wieczorek z Winnicy Wieczorków! Gorąco zapraszam!

sstar (2010-10-26)
Czat z Wieczorkiem, wieczorową porą, właśnie trwa, zapraszam!

sstar (2010-10-26)
Brunet wieczorową porą, czyli czat po czacie.

sstar (2010-11-02)
SstarChat dziś o 19:00 zapraszam!

sstar (2010-11-02)
Czat właśnie trwa, zapraszam!

sstar (2010-11-02)
Game is over! Za tydzień wycieczka do Burgundii! Bez przewodnika;)

sstar (2010-11-02)
Dziś synchrony mieliśmy słabe, ale Paweł może jeszcze u nas się pojawi na czacie, może jutro?

sstar (2010-11-07)
SstarChat wyjątkowo jutro, czyli w poniedziałek o 19:00 z Aleksandrą Dauphin na gorąco z Burgundii! Już wkrótce Valter Fissore (Elvio Cogno).

sstar (2010-11-08)
SstarChat już dziś wieczorem o siódmej, dogrywka pewno do północy, do ostatniego gościa;) Zapraszam gorąco. Dziś po burgundzku mieszamy z Olą w kadzi;)

sstar (2010-11-08)
Zapraszam na SstarChat. Właśnie trwa. Właśnie teraz na czacie Aleksandra Dauphin z Burgundii, a dokładnie z Santenay.

cocor (2010-11-08)
Kłopot z logowaniem - złośliwy komputer hasło odrzuca, a nowego podesłać nie chce, mimo, że na zielono pisze, że wysłał :/

sstar (2010-11-08)
Powinno się udać, zmieniłem Ci hasło na takie jak masz username w mailu (znaczy to przed @), ale bez podkreślenia. Login: cocor. A hasło już znasz, powinno zadziałać!

sstar (2010-11-16)
Dziś na czacie o 21:00 Marek Bieńczyk.

sstar (2010-11-16)
Czat z Markiem Bieńczykiem od 21:00. Zapraszam!

sstar (2010-11-16)
Czat już trwa! Zapraszam!

sstar (2010-11-23)
Dziś o 19:00 SstarChat z właścicielem Winnicy Adoria. Odwiedzi nas Mike Whitney. Strona Winnicy Adoria.

star (2010-11-23)
Czat trwa, zapraszam!

star (2010-11-23)
Czat po czacie zostawiam włączony: American Dream Polish Reality.

star (2010-11-30)
Czat fristajla, dziś bez gości i bez gospodarza, chyba, że później!

star (2010-12-01)
Czat z Valterem Fissore już jutro o 17:00. Tymczasem zachęcam do odwiedzenia ich świetnej galerii.

star (2010-12-02)
Przypomnę, że dziś czat z Valterem z Elvio Cogno z Barolo. Siostra też będzie, ale tylko moja, ew. siostra Rurale;)

star (2010-12-02)
Czat trwa! Zapraszam!

star (2010-12-07)
Czat odpalony. Jak ktoś ma ochotę to zapraszam.

star (2010-12-14)
Czat na adwent: siedem grzechów głównych.

star (2011-01-11)
Czat, a na czacie... chessmaster;)

star (2011-01-11)
Czat trwa! Zapraszam!

star (2011-01-25)
ABC SstarChata, czyli Another Bloody Chardonnay, zapraszam na czat!

star (2011-02-01)
SstarChat dziś na tłusto, zapraszam z foie gras, koniecznie;-)

mikpaw (2011-02-08)
Jest dziś jakiś czat, bo ja w sumie nie bardzo dziś mam czas, ale może inni... ;)

star (2011-02-09)
Wczoraj nie było, więc dziś jest, zapraszam na Mango Chat;)!

star (2011-02-22)
Chat otwarty: Brasiliana w rytmie samby, zapraszam!

star (2011-03-22)
SstarChat otwarty: polskie owoce morza, a może owoce polskiego morza?

star (2011-03-23)
W piątek o 19:30 na czacie Agnieszka Wyrobek Rousseau, z portalu Kurdesz.pl, diva polskiej winemakerki, winifikująca wina w kraju i za granicą.

star (2011-03-24)
W oczekiwaniu na winemakerkę (no bo nie winiarkę chyba?), czyli na jutrzejszy czat o 19:30 z AW, odpaliłem poczekalnię, nie tylko dla winemakerów;)

star (2011-03-25)
Dziś czat z Agnieszką Wyrobek Rousseau z portalu Kurdesz.pl. Tymczasem otwarta pozekalnia. Wszystko pod czaterskim adresem;)

star (2011-03-25)
Czat już za dwie godziny, o 19:30, rozgrzewka przed meczem, na Kurdesz.pl i Kurdesz.com, warto wejść i poczytać w ramach rozgrzewki, pokój Agnieszka Wyrobek Rousseau, Kurdesz będzie pięć minut przed czatem otwarty.

star (2011-03-25)
Czat trwa zapraszam!

star (2011-04-18)
Winne wtorki. To jutro. A dziś już otwieramy, co by na jutro wina dogadać;) Do usłyszenia jutro o 20:00 przy kieliszku MullyGrubbera, czy czegoś innego:)

star (2012-02-04)
SstarChat reloaded. Jest okazja, bo powstała Winicjatywa - SstarChat z Maciejem Gontarzem z Winicjatywy i Viniculture, zapraszam w poniedziałek o 21:00. Póki co otwieram pokój Winicjatywa: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/589 już teraz można czatować po zalogowaniu.

star (2012-02-05)
Zapraszam, już jutro, o 21:00! Ja będę nadawał z twierdzy Breslau,a MG ze stolicy... Mazowsza;-). Póki co ćwiczeniowy pokój Winicjatywa otwarty:-) A poprzednie czaty z zapisami są tutaj:
SstarChat presents.

ducale (2012-02-05)
A będą winne wtorki z czatem? Nasi blogerzy na gorąco wpisywaliby wrażenia a niezależne sstarowe jury komentowało, fajny pomysł prawda?

star (2012-02-05)
Pomysł bardzo fajny, najbliższy Winny Wtorek chyba już pojutrze, mogę zaprosić bloggerów. Ponieważ tematem jest Chianti (Jongleur wymyślił), to jedynym kłopotem jest to, że akurat na winach z tego regionu mało kto tutaj się zna, co innego na tych tanich, słabych winkach z Piemontu, czy śmierdzących kwasiorach z Burgundii. Ale powiedzmy, że jutro o 21:00, a we wtorek spotykamy się o 20:00 z chianti w kieliszku:-)

star (2012-02-05)
Chat trwa właśnie zapraszam: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/589

star (2012-02-07)
Winne Wtorki uważam za otwarte - http://www.sstarwines.pl/konkurs/node/69

sstar, odpalasz dzisiaj? (2012-02-08)

star (2012-02-08)
Odpalamy: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/599 Jak jest potrzeba to czemu nie. Jutro wyjeżdżam więc następny po dzisiejszym czacie dopiero w poniedziałek o 21:00 - gościem Maciej Gontarz z Winicjatywą;-) PS. Proszę się ładnie podpisywać. Na Drupalu już szykuję konieczność logowania przy komentarzach, można przećwiczyć komentowanie: http://www.starwines.pl

star (2012-02-09)
Czat otwarty. Ze względu na szczególny dzień - pokój: Od wina - wszędzie łysina.

star (2012-02-13)
SstarChat już dziś o 21:00! Dziś Maciek Gontarz odpowie na wszystkie pytania i jeszcze kilka na temat Winicjatywy. Zapraszam na czat: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/69 po 21:00 - szukamy pokoju/odnośnika Winicjatywa.pl.

star (2012-02-13)
Czat z Maćkiem Gontarzem trwa: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/603

denko (2012-02-14)
@Star: Może kiedyś zaprosisz "Gościa w Ciemno". Uczestnicy zabawy gromadzą się wirtualnie wkoło, a Kolo Incognito - wirtualny worek zbiorczy po cukrze 100 kg na sobie - odpowiada na zadawane pytania "tak" lub "nie", ew. "mukka". Patent teleturnieju z TVPublicznej.

Przykładowe pytania/odp. - Czy jest Pan kobietą? Tak. Czy jest Pani postacią historyczną? T...aaak. Żyjącą współcześnie?...Chyba tak. Coś wspólnego z winem? Niekoniecznie. itp.itd. Kto odgadnie pierwszy stawia flaszkę.

sstar (2012-02-14)
Pomysł fajny. Inny scenariusz wydarzeń.
Czy jest Pan kobietą?
Nie wiem.
Czy jest Pan/Pani postacią historyczną?
Nie wiem, czekam aż historia mnie osądzi.
Żyjącą współcześnie?
Czy to jest życie?
Coś wspólnego z winem?
Wino? Nie kojarzę.

star (2012-02-14)
Czat z Maćkiem Gontarzem: Winicjatywa.pl został zarchiwizowany i udostępniony jak widać. Zapraszam do lektury.

star (2012-02-17)
Jakby ktoś chciał pogadać, to Walentyna ciągle czeka:-)

star (2012-02-20)
SstarChat. Jutro winny wtorek, po północy odpalamy więc Rioję! A dziś Walentyna Reloaded, zapraszam szczególnie wieczorową porą, po północy też działa;-)

star (2012-02-20)
Chat Przedwczesne Winne Wtorki trwa: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/605 :-)

star (2012-02-21)
Teraz Rioja - winny wtorek czas zacząć: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/608

sstar (2012-02-21)
SstarChat - Rioja, Winny Wtorek właśnie trwa - http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/608

star (2012-03-19)
Zapraszam na czat. Tora, tora... dziś Toro!

star (2012-03-20)
Czat trwa: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/622 tym razem Toro Tora, a nie Tora Toro;-)

star (2012-04-17)
SstarChat dziś wieczór: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/643 choć już teraz działa. Tematem winny wtorek rok później: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/642

star (2012-04-17)
SstarChat trwa! Poniżej pralinka. Alternatywny temat to mecz Real-Bayern, jakby ktoś Pinotagem nie chciał się katować. Ja kupiłem.

star (2012-04-24)
SstarChat. Barcelona Goool! Chat uważam za otwarty:-)

peyotl (2012-04-25)
Barcelona niedawno usunęła ze swego logo krzyż, "na prośbę" sponsorów (czy właścicieli) z Kuwejtu. Real zrobił to samo. No comment.

star (2012-06-07)
SstarChat, strefa kibica, czyli Koko Euro Spoko: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/661

star (2012-06-08)
No to gramy. Szczęsny, Boesnich, Perquis, Piszczek, Wasilewski, Polański, Murawski, Rybus, Obraniak, Błaszczykowski, Lewandowski. Live: http://sstarwines.pl/drupal-6.10/node/661

star (2012-08-07)
SstarChat pewno ruszy dopiero po wakacjach, a tymczasem inne portale także kreują ludzi wina.

Na Winicjatywie mowa o Łukaszu Madaju z Winnic Południa magistrze filozofii. Widać, że filozofia to w winiarskim światku modny kierunek, bo przecież w Magia del Vino także filozof działa. Łukasz Madaj to jednym słowem Tokaj, w różnych odmianach.

Tymczasem DeoBlox kreuje inne postaci świata win, Piotra Kołodziejczaka promuje. Zamiast TUI, skrót WTF proponuje, czyli w rozwinięciuWhat The Fuck. Muszę przyznać, że Piotra znam z dawnych lat, jeszcze jak zaczynał pracę w Dyspensie, na Kabatach, sympatyczny gościu z niego, o winach zwykle bez ściemy mówił;-) W filmiku padają ciekawe słówka jak bląk o sowinją blą, czy też riwesaltes o riwsalt. No ale to byli początkujący w końcu więc mogą się im trudne nazwy pomylić.

star (2012-08-08)
Przy okazji w załączonym filmie wytłumaczone zostało trudne pojęcie: double blind tasting. Facet z zakrytymi przepaską oczami pije z czarnego kieliszka;-)

star (2012-08-08)
Prezentujemy kolejną postać winnej sceny, a w zasadzie to Zbyszek Kmieć sam się prezentuje na FaceBooku autoironicznym (każdemu odrobinę polecam) tekstem pod fotografią: Kiedyś byłem piękny i młody....

star (2012-09-17)
SstarChat. Najbliższy wtorek 18 IX to czat z gościem specjalnym Michałem Rutkowskim z KlubWino.pl. Zapraszamy serdecznie o 20:00! A już dziś otwieram na Winny Wtorek pokój do pogaduszek o Rosso lub Brunello z Montalcino: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/680 Jutro zaś znajdziecie czat na stronie głównej: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/69

star (2012-09-18)
SstarChat już dziś o 20:00: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/682 a gościem specjalnym będzie Michał Rutkowski z KlubWino.pl. Wywiad z WI warto przeczytać. Disclaimer: Ludzie wina w Polsce: Michał Rutkowski z Klubu Wino, najlepszego sklepu winiarskiego w Łodzi.... jak piszą na WI pewno nie jest do końca prawdą, choć rozumiem, że WI chce błogosławić. W każdym razie w Łodzi są inne dobre sklepy specjalistyczne jak: Winnice Świata, Pinot, Galerie Alkoholi czy DobreWino.pl. Który jest najlepszy? To ocenić może każdy kto je odwiedzi.

star (2012-09-18)
SstarChat trwa, zapraszam: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/681

star (2012-09-25)
Fool the critic, zapraszam na dzisiejszy czat bez gościa specjalnego: (pralinka) może jakiś krytyk się nawet pojawi, choć wątpię;-)

star (2012-09-28)
Był u nas na czacie Grzegorz Jach jak widać (pralinka) a teraz zawędrował na Winicjatywę (pralinka) i dowiadujemy się, że winem, które zmieniło jego życie… było najpierw Beaujolais Nouveau pite na przyjęciu organizowanym gdzieś pod koniec lat 90. przez Klub Warszawski w Bristolu (pachniało świeżym chlebem, boskie!). A potem Gruner Veltliner z rocznika 1971, które Peter Dolle otworzył dla mnie w swojej piwnicy! Wizja na przyszłość ciekawa dość. Przyszłość wina to… Leszek Kołakowski powiedział, że nie ma przyszłości. „No future” powtarzała pewna subkultura, ale profesor i punkowcy mieli co innego na myśli. Możemy sobie antycypować, jak będzie. Firmy snują plany, wyliczają, opracowują scenariusze, ważą ryzyko, a rzeczywistość robi swoje i nie zawsze zgodnie z naszymi przewidywaniami. Ja stawiam na to, że wybór win będzie się jednak zmniejszał, biznes konsolidował, niektóre stare rodzinne winiarnie nie poradzą sobie na rynku. Globalizacja, dzięki której dziś możemy próbować wina od małego wytwórcy z Tasmanii czy Patagonii, spowoduje, że będzie coraz mniej win tzw. autorskich, a coraz więcej wykreowanych przez winiarza, na zlecenie specjalistów od brandingu. Na rynek wejdą nowi producenci: Brazylia, Chiny, a może Indie. Miła to wizja? Nowi wejdą, a czy wybór win będzie się zmniejszał? Nie sądzę!

star (2012-10-15)
W środę SstarChat o 18:00 (jutro mecz więc może sstarczacik ok. 20 Teraz Aglia prywatny i luźny nieco) z gościem Michałem Wółkiewiczem prowadzącym sklep i wine bar Winnica na Solnym (pralinka) we Wrocławiu.

star (2012-10-16)
Mecz jeszcze nie, ale czat trwa: (pralinka) jak ktoś się pojawi;-)

star (2012-10-17)
Jak to określił jeden z czatujących: Najważniejsze, że nie przegraliśmy! A, że mecz się nie odbył. Może dziś się uda (pralinka) ? Na pewno uda się czat z Michałem Wółkiewiczem na który zapraszam o 18:00: (pralinka) a tu lista czatów, które się odbyły: (pralinka)

star (2012-10-17)
Po meczu? Nie no, chyba ciągle przed! Otwieram kolejny pokój Polska-Anglia (pralinka) w oczekiwaniu na dzisiejszy czat o 18:00. Powiedzmy, że treningowo, ostatni trening przed meczem;-)

star (2012-10-17)
Żeby nie wyszła dzisiaj katastrofa... jak z Titanikiem;-) Złośliwe fotki kibiców (pralinka) czyżby nie lubili PZPN? A mogło być wczoraj tak pięknie jak na obrazku...

star (2012-10-17)
Czat trwa... (pralinka) zapraszamy!


Pytania, propozycje


  Alk:
  Ocena:
  Nr 4835
  

sstar&let(2010-01-13)
Wykorzystam może małą awarię (zniknęła zakładka na gorąco, może ktoś znalazł;) do założenia nowej wersji wątku dotyczącego pytań i propozycji.;

sstar&let (2010-01-13)
Wszystko się odnalazło, ale wątek wciąż aktualny. Zapraszam do pytań i propozycji. Zawsze też można kogoś zaczepić na czacie, dobrzy specjaliści tam przesiadują:-)

ducale (2010-01-14)
Jak można kogoś zaczepić jak tam ciągle zamknięte jest, nic tylko czekać aż Deo otworzy czat.

sstar&let (2010-01-14)
Deo nie ma klucza. A ja po tygodniu zajmowania się czatem i jego moderacją, teraz mam wolne:-) Co widać po braku moich nowych notek:-( Tymczasem jestem w rozjazdach, a dokładnie w długiej i krętej drodze (choć żadna to tam autostrada;) do Bzika, gdzie Bordeaux zmierzy się z Burgundią, choć i polskie akcenty w postaci win Państwa Płochockich się pojawią. We wtorek jak będzie Marek Bieńczyk na pewno otworzę:-) A może w poniedziałek ew. niedzielę wieczór, jak będę miał czas i dorwę się do komputera. Pzdr i do usłyszenia po weekendzie!

deo (2010-01-15)
Co, przesadziliśmy? :-)

star (2011-10-16)
Zmiany, zmiany, zmiany. Obecnie w sekcji na gorąco, nie zobaczycie wszystkich ostatnich komentarzy, a jedynie ostatnie komentarze z różnych (wężykiem, wężykiem!) wątków. Oznacza to tyle, że trzeba przejrzeć kilka ostatnich komentarzy w danym wątku. Wnioskował o to Rurale, ja już też kiedyś o tym myślałem, szczególnie jak w jakimś wątku pojawia się dyskusja i wszystkie wpisy w menu Na Gorąco odnoszą się do tego samego, gorącego wątku. Konsekwencją jest to jednak, że nie wszystkie komentarze się tam będą teraz pojawiać!

star (2011-10-19)
Po eksperymencie (nie wiem czy ktoś zauważył? podobało się?) wracamy do poprzednich ustawień (wszystkie komentarze w Na Gorąco są widoczne, nawet jak wszystkie wskazują w jeden wątek), jako że nawet ten, który zaproponował zmianę stwierdził, że nie o to mu chodziło.

mikpaw (2011-10-19)
A mi się ta innowacja podobała :)

star (2011-10-19)
Mi w sumie też się podobało. Mniej klikania, szczególnie jak rozgorzeje dyskusja w jakimś wątku. Póki co zawieszam jednak pomysł, jak wymyślę coś łączącego obydwa sposoby to zmienię. A jak inni? Może nawet nie zauważyli;-)


2007 Mołdawia
Muscat
  Alk:
  Ocena: 4
  Nr 5045
  

sstar&let(2007-01-04)
Od Þawła Kawy spróbowałem lampkę - słodziutki choć z lekką goryczką ale praktycznie bez zapachu.;



Castilla Hiszpania

  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 5047
  

sstar&let(2007-01-04)
Dostałem do spróbowania od sąsiadów. Nie wzgardziłem. Warto było - bardzo dobre. Usta odpowiednio kwasowe, goryczkowe, tłuste. Nos owocowy (ciemne owoce: maline, jezyna), nieco przydymiony, nieco słodki (likier z czarnej porzeczki)) nieco perfumowany. Bardzo dobre do picia.;


Reserva
2005 Bairrada Portugalia
Baga
  Alk: 13,00
  Ocena: 8
  Nr 6009
  

lalacroft(2008-07-08)
Wino - siekiera, ale pyszne!!! Jak nie stoi w lodówce to jest bardzo oleiste, troszkę również pachnie pudełkiem tekturowym - ale nie takim zwykłym - tylko eleganckim pudełkiem tekturowym!!! "Widać" duże dojrzałe owoce, bez wyraźnej pleśni:) Wyjeżdżając z Portugali winni celnicy powinni sprawdzać czy we krwi turystów jest odpowiednia zawartość tejże cieczy, jeśli nie - to natychmiast trzeba turystów zawracać do kraju, który produkuje Bairradę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!;

sstar&let (2008-07-15)
Fotki Jamiego Godde'a z Bairrady i jego blog. Można też zajrzeć do ciekawego odnośnika z wineanoraka. Producent tego wina to bodajże Cantanghel.

lalacroft (2008-07-25)
Rozkosze smaku:-)

peyotl (2008-09-05)
ale Cantanghel to chyba włoski producent... ?

sstar&let (2008-09-05)
Masz rację ale jakoś podobnie ... chyba? PS. Możesz pisać swój nick z małej litery? System będzie Cię bardziej lubił;-)

star (2012-06-10)
Najdroższe niespełnienie jak pisze Rafał Stec o Portugalii.


Francja
Chardonnay
  Cena: 45
  Alk: 12,5
  Ocena: 7
  Nr 6108
  

edytac(2008-08-02)
;


Selected by Tesco
Chile
Merlot
  Alk: 13,00
  Ocena: 3
  Nr 6126
  

deo(2008-09-10)
A to ten wczorajszy niewypał. Chciałem się napić taniego wina i mam za swoje. Zdumiewający napój, jakby ktoś wziął wino i wyprał. Nikły ślad jakiegoś zapachu, w smaku wodniste, nijakie. Trzeba jednak przyznać, że nie miało istotnych wad. Przypomniało mi się określenie recenzentów sofii w jednym z pierwszych MW - "coś przepuszczonego przez zardzewiałą rurę" - nie, tego nie było. Tam po prostu niczego nie było. Zrobiłem sobie z niego "koreę", czyli zmieszałem 50/50 z colą. Na ten wczorajszy upał jak znalazł. (2008-09-07);

sstar&let (2008-09-10)
Trochę win z TESCO już się na sstarwines uzbierało - jest z czego wybierać. Podaj jeszcze producenta i ew. region produkcji (apelację).

rurale (2008-09-10)
Selected by Tesco zabrzmiało jak Selected by Beenhakker. W sobotę piliśmy się beli pinot. Smakowało gorzko:)

sstar&let (2010-04-11)
Tomasz Kolecki-Majewicz, który u nas niedawno czatował wylądował już w Chile. A od dziś walka! Pisze na FB, że w zawodach sommelierów ma szansę sa jak 1 do 50. Każe trzymać kciuki! U nóg też!:)

sstar&let (2010-04-12)
Hector Vergara namówił ich by imprezę zorganizować właśnie w Chile i poszło mu to dość szybko. Sponsoruje je Moet & Chandon i wielcy tego świata pofatygowali się na zawody: Decanter, Wine Spectator czy Wine Enthusiast oraz Wine Magazine. Tylko Robert musiał zostać w domu, no ale to w końcu junior;)

Gdzie są jakieś gorące newsy z zawodów? Ciekawe czy tropem Roberta Kubicy, który wycofał się z zawodów, pójdzie Tomasz Kolecki Majewicz? Jak myślicie?

sstar&let (2010-04-12)
W zeszłym roku wygrał Szwed Andreas Larsson, a w tym? Na kogo stawiacie?

sstar&let (2010-04-12)
Z Anglii jest Gerard Basset, z Chile nie pomnę kto, a czytałem, choć Tomba wymieniał raczej Amerykanów oraz Francuza i Włocha jak kandydatów do mistrzostwa. a tu jakaś Pani, która mi wygląda na sommelierkę;)

star (2012-03-19)
Agrest, Sauvignon zamiast gruszki i Chenin Blanc. Koneserzy! Chamskie i chemiczne. Niektórzy wypluwają. Simply Chenin Blanc z RPA i Australian Red, obydwa z Tesco. Marek Bieńczyk król suspensu;-) Jest świetny. No i ten głuchy odgłos, świadectwo wewnętrznej pustki:-) Kruk do lamusa.

Tesco w ciemno from Winicjatywa on Vimeo.

star (2012-03-19)
W zakresie Chenin Blanc z RPA, jako konkurencję dla tego wina Selected by Tesco proponuję Cimarosę z Lidla, naprawdę smaczne.

star (2012-03-21)
Cytowałem już Wojtka Bońkowskiego i jego artykuł o winach z Tesco, tym razem komentarz Wojtka do wpisu Kate sugerującego, że na wina w Tesco mają wpływ polscy eksperci: Oby tak było. De facto jednak w 80% są to wina "Selected by Tesco / Imported and bottled [in the UK] for Tesco" więc jednak wybrane w pierwszym rzędzie dla konsumenta brytyjskiego. Chyba że mówimy o tej bocznej półce na której jest Casillero del Diablo, Grzaniec Galicyjski i Dorato. :-) Po pierwsze, to nie wiem skąd dane o 80% Selected by Tesco, w tych Tesco co je znam, takich win jest pewno raczej 20%. Po drugie wrzucanie do jednego worka Grzańca i Dorato i Casillero del Diablo jest dla tego ostatniego krzywdzące. Po trzecie dyskredytowanie "polskich ekspertów" wybierających bądź nie wina do Tesco jest dość słabe, chyba, że podszyte pytaniem "dlaczego nas nie pytają o zdanie", wtedy ma jakiś sens. PS. Po kilku próbach komentarzy na WI, nieudanych odpuściłem sobie, co nie przeszkadza mi tu skomentować opinię Naczelnego Krytyka Winnego Kraju (to krytyk jest winny nie kraj, ach ten szyk;-).

star (2012-04-27)
Selected by Smuda... a nie on wybiera do Biedronki;-) Tym razem szampan i to klasy Premier Cru w Tesco. Ten z Lidla raczej słaby był, choć też niby Premier Cru.

ducale (2012-04-28)
fajne jest prosecco Bisola by Tesco,ale chyba ok 50zł
a jeśli chodzi o półkę Tesco to 70% to selected by TIM, trochę dziwny wybór tym bardziej że połowa z tego to rozlewy z Niemiec.

star (2012-08-13)
Teraz zamiast selected wszystkie apelacje są po prostu simply;-)


Narty. Wino. Zima.


  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 6184
  

rurale(2008-10-07)
Przez weekend kręciłem się po Tatrach. Spadło na mnie morze deszczu. Jeździłem na rowerze (choć nie łudźmy się, czasem pchałem go pod górę). Podjeżdżałem, żeby zjechać, żeby frajda była większa, ale w butach niestety chlupotało i dziś cierpię. Jechaliśmy z przewodnikiem (nazywał się Gąsienica albo Bachleda; czasem można odnieść wrażenie, że górale mogą mieć tylko dwa nazwiska). Bardzo sympatyczny człowiek, komunikatywny, wesoły. W schronisku przy grzanym winie (Sofia po latach, znakomita) długo rozmawialiśmy, o stereotypach, m.in. o tym co dutki mogą zrobić z człowieka albo o tym dlaczego trzeba machać sztachetami na weselu, żeby to okazało się udane. Pouczająca dyskusja. Poza tym dowiedziałem się, że w Zakopanem notują średnio 260 dni opadów w roku. Nie mam zdjęcia tej Sofii, bo bałem się, że utopię aparat w błocie. Mam za to słoneczną fotkę z bombardino, chociaż ważniejszy był dla mnie ten paragon, na którym napisano, że i tak wszystko robią dla sportu. I ten bułgar w kubku, i świeże jaja w szklance pomieszane z rumem były w jednej chwili naprawdę ważne. Każde z nich ma swój urok.;

peyotl (2008-10-07)
Ha! Jakież to urocze. Baza sstara zaczyna się powoli zmieniać w serial, wcale nie brazylijski - albo lepiej: w powieść w odcinkach, jak to w gazetach drzewiej drukowali. Obrasta emocjami... Powtarzam: książka z tego będzie jak nic. Zjawisko kulturowinne już jest.

sstar&let (2008-10-07)
Ładna historia. A tego zjazdu z Chochołowskiej bardzo zazdroszczę...

sstar&let (2008-11-12)
W górach (niekoniecznie przy Sofii, co to była za Sofia, Melnik?) można spotkać nie tylko Gąsienice. Czasami można też spotkać samego siebie.

rurale (2008-11-12)
To może być niełatwe spotkanie.

peyotl (2008-11-13)
Spotkałeś widmo Brockena? Ale fajnie. Ludzie Tatr wierzą, że jak się to zobaczy 3 razy, to się na pewno zginie w Tatrach...

sstar&let (2008-11-13)
@rurale: Niektórzy nie spotykają nikogo innego przez całe życie. Dla nich to łatwizna;-)
@peyotl: Na szczęście spotkałem je czyli widmo Brockenu już dużo więcej razy:-) A tu cudze fotki. W samolocie też bywało spektakularne...

peyotl (2008-11-13)
jestm już taki sławny, że KTOŚ się pode mnie podszywa....? :-))

sstar&let (2009-01-10)
Spokojnie można ten wątek ochrzcić wino i narty. Ja już dawno nart na nogach nie miałem choć idea ski alpinizmu jest mi bliska;-) Natomiast wiem, że na narty wybiera się rurale, może wspomni gdzie...? Deo z kolei jeździ tuż za przełęcz Brennera ... jak zwykle zapomniałem nazwę tego włoskiego kurortu! No ale ja zwykle do Włoch jeżdżę przez Tarvisio!

rurale (2009-01-11)
Będę się kręcił. Czasem wokół własnej osi, koziołkując między jedną zaspą a drugą. Pomimo to podam kilka przydatnych dla winomanów adresów. Wbrew temu co sądzą w MW chyba najlepszym adresem do kupowania wina w Bolzano jest enoteka Vinum przy Via Brennero 28. W kurortach narciarskich sklepów z winem jest bez liku, lepszych, gorszych, każdy znajdzie coś dla siebie. W Moenie dwie enoteki - La Cantineta, przy głównej drodze i Del Pinter przy Via Ischiazza 2. W snobistycznej Cortinie d'Ampezzo, rustykalny lokal działający pod mało wyszukana nazwą Enoteca Cortina (przy Via del Mercato 5). W Canazei najbardziej chyba znana (tu z MW absolutnie się zgadzam:) Enoteca Valentini (Via Antermont 4). Jak się chce wjechać w góry od strony Verneto, to w małej i niezbyt okazałej miejscowości San Giustina warto sie zatrzymać w Enotece Elisir przy Via Feltre 51. Z kolei w Val Gardenie w Ortisei niedawno otwarta Enoteca Walter (przy głównej drodze, przy wjeździe do miasta, Via Rezia 271), a przy górnej części deptaku Enoteca Cerchia, w której można też coś zjeść, a przede wszystkim się napić. I jeszcze jeden lokal rozpoznany kiedyś przez deo czyli Mair Mair w Sterzing pod adresem Altstadt 1. Mam praktyczną radę. Jadąc przez Austrię i mając czas aby zatrzymać się w jednym ze sklepów sieci Wein & Co (np. we Wiedniu, Salzburgu czy Grazu) warto poza winem zainwestować w przewodnik Falstaffa. Poza tym że możemy się czegoś dowiedzieć o winach austriackich, to dzieło to zawiera pokaźny spis adresów sklepów z winem, nie tylko w Austrii, ale też w Niemczech czy Szwajcarii, a co ważne dla narciarzy, również w południowym Tyrolu, z którym siłą rzeczy Austriacy są wciąż emocjonalnie związani. Pozdrawiam i życzę miłego szusowania.

sstar&let (2009-01-12)
Jakby ktoś zboczył ze szlaku to może zawitać do Jurisa.

deo (2009-01-13)
ja (wyznaję to czując między żebrami chłód stalowej lufy dwururki ;-) ) odwiedzam corocznie wspomniane przez Rurale Sterzing, gdzie, oprócz wspomnianego przez Rurale Mair-Mair, jest też niewspomniana przez Rurale hurtownia owocowo - napojowa (niewielka budka zaraz przed dolną stacją kolejki na Rosskopf), a w niej całkiem fajne wina. Co prawda wybór niewielki, za to gwarantowana najniższa cena w okolicy. Np. Winkl za 8,20 albo rosso od San Filipo Fanti za 8,80 (wino niezbyt emocjonujące, ale za tą cenę...). Jest tam sporo win lokalnych z AA a oprócz tego kieliszki Riedla. Nowym, tegorocznym odkryciem są sklepiki/enoteki w miejscowości Brenner. Nie miałem czasu się im dokładnie przyjrzeć, ale widziałem sporo win z archiwalnych roczników, w tym brunella i barola. Myślę, że tam można szukać okazji.

deo (2009-01-13)

rurale (2009-02-01)
Polecam jeszcze jeden sklep we włoskich górach. W Merano, niedaleko term znajduje się Meraner Weinhaus przy Romstr. 76/via Roma (meranerhaus.com). Duży wybór przede wszystkim win z Górnej Adygi, ale również sporo ciekawostek z innych regionów Włoch np. etykiety autorstwa Andrea Franchetti, który robi różne dziwne rzeczy w Toskanii i na Sycylii. Jeżeli komuś mało wina w sklepie, butelce, kieliszku etc. w merańskich termach można zamówić usługę o nazwie Pacchetto Coccole per due. Przez dwadzieścia minut możemy z partnerką/partnerem kąpać się w beczce wina, co ma podobno wymiar relaksacyjny. Uczestnicy kąpieli otrzymują po kieliszku czerwonego wina gratis:) Pakiet (plus inne ekstrasy) kosztuje, bagatela, 218 euro. Dla winomana/winomanki (albo obojga na raz) znakomity prezent. Więcej informacji można znaleźć tu - http://www.termemerano.it/nav_alt.php?id_a=341

sstar&let (2009-02-07)
I tak trafiliśmy na zasłużoną stronę:-)

sstar&let (2009-02-07)
Na narty z Tomaszem Prange-Barczyńskim można wybrać się na stronach Magazynu Wino. Połamania klawiatury!

sstar&let (2009-03-02)
Nie wiem czy to ten sam artykuł TPB co na łamach MW ale może warto się wybrać na wino w Dolomitach dla prawdziwych mężczyzn;-)

sstar&let (2009-03-06)
Na narty nigdy nie jest za późno! Klikając w ten odnośnik do Magazynu Wino można też się wirtualnie wybrać do (no może w stronę, trzeba zabrać sprzęt alpinistyczny;-) zamku Reinholda Messnera Juval, którego Pinota ostatnio opisywałem.

rurale (2009-05-17)
Pod tym gustownym przykładem malarstwa ściennego kryje się jeden z najlepszych getranke marktów jakie miałem okazję odwiedzić. To wspomniana wyżej Enoteka Walter przy Str. Rezia 271A (tel. 0471 797910) w Ortisei (taka enoteka co jest jednocześnie getranke marktem:). W środku bardzo szeroki wybór win z Górnej Adygi ale także okrzyczane w świecie winiarskim nazwiska z innych regionów Włoch - Ratti, Hauner, czy Franchetti. Ten adres naprawdę warto zapamiętać. Nawet jeżeli nie szuka się butelek od Petera Dipoli, to przynajmniej można sobie kupić skrzynkę lemoniady.

mikpaw (2009-09-11)
Co prawda nie na nartach, ale też w górach, w ekstremalnych warunkach ulewy ;) Wspinając się od podnóża Karpacza do świątyni Wang można odczuć wzniesienie, zwłaszcza jak się rok czasu po dość płaskim Wrocławiu jeno łazi. Tak więc tuż przed "szczytem", w schronisku, wiadomo, herbata smakuje najlepiej ;) Z braku laku i schroniska wybieramy przydrożny, ale ciągle na szlaku, mini bar z zadaszeniem (chyba nazywał się "Słoneczko", ale to taki trochę strzał w ciemno, bo pewności nie mam). W każdym razie herbata "droga";), a najtańszy napój to oczywiście nasza Ambrozja, czyli Sofia - nie wiemy jaka, więc ochrzciliśmy ją mianem Sofii Wang :) Podana w sposób, jak na zdjęciu, czyli w szklankach do herbaty;) - w cenie 2PLN za szklaneczkę prawie pełną ;) A na zdjęciu właśnie przygotowujemy pocztówkę wakacyjną dla sstarwines :) Sofia "pyszniuteńka", jak na oczywiście ówczesne warunki :) Żona skomentowała, że to przynajmniej da się pić, a nie jak Karola Rossi i Egri Bikavera (od Laszlo). Dwie gwiazdki za "klimat" :)

rurale (2010-02-14)
Odkryłem fajny sklep z dobrymi cenami. W dolinie Alta Badia w miejscowości Abtei/Badia znajduje się enoteca Graus (przy Str. Damez 19). W ciągu tygodnia czynna tylko popołudniu (15.30 – 18.30), w sobotę tylko rano (8-12). Na półkach szeroki wybór, przede wszystkim mainstream. Wszystkie najważniejsze spółdzielnie (albo prawie wszystkie) plus gwiazdy np. Haas czy Hofstatter. Do tego kilku mniejszych producentów, ale ich nazwiska też działają na wyobraźnię (przynajmniej moją) – m.in. Gottardi, Prackwieser czy Niedrist. Dodam jeszcze, że tym przybytkiem kieruje postać bardzo kontaktowa, życzliwa i rzeczowa. Typowy Ladyn. Ciao, danke. Nie można chcieć więcej:)

ggreg (2010-04-02)
Białą Austrię kocham, ale w kieliszku... Tu coś dla narciarzy, czyli Hintertux.

rurale (2010-04-03)
Napisz koniecznie ggreg, co tam się działo w kieliszku i na talerzu. Gruve i knoblauchsuppe?

ggreg (2010-04-02)
Niezrozumiałej dla mnie pasji cd.

ggreg (2010-04-02)
Tu przynajmniej można zagrać w brydża, i jest sauna...

ggreg (2010-04-07)
Działo się sporo, na talerzach i w kieliszkach. Stałem w Badhotel Kirchler, kuchnię mogę szczerze rekomendować. Śniadania klasyczne, czyli nudne, kolacje tematyczne, lub do wyboru z 3 zestawów. Świetna jagnięcia (!!) i pstrąg z migdałami na maśle (!!!). Duży wybór lokalnych serów. Wszystko świeże i dosmaczone. Karuzela win. Czerwone solidne, ale bez rewelacji, nic nie utkwiło mi w pamięci (oprócz tego, że większość otwierała się nutami mlecznymi). Zdecydowanie lepiej w białych. Największe wrażenia: Graf Hardegg Veltliner Veltlinsky 2009 (świetne wino codzienne, proste, ale przenikliwe, kwasowe, żywe; niespełna 4 € za karafkę 0,25 l; sporo tych karafek było;-), Karl Lagler Sauvignon Blanc Federspiel Hartberg 2008 (zielone w nosie, świeże, orzeźwiające), Prager Riesling Federspiel Steinriegl 2007 (zaskakująco delikatny, ułożony, jabłkowo-cytrusowy), Prager GV Smaragd Weitenberg 2007 (świetna równowaga, spokój, elegancja, wino ciche, ale przejmujące) i Josef Jamek GV Smaragd Achleiten 2008 (wino bardziej masywne od Pragera, sporo ciała, świetna równowaga i dojmujące wrażenie ssania kamyka z potoku).

rurale (2010-04-07)
Na pstrągu to oni się tam nieźle znają. We Wiedniu jadłem takiego, którego zapamiętam do końca życia. Do tego postawili nam na stole litr veltlinera, litr zweigelta i sok jabłkowy, bo z dzieckiem byłem. Gruve wypiliśmy bardzo prędko, zweigelta nie tknęliśmy, a apfelsaft był całkiem niezły.

sstar (2010-05-13)
Ze specjalną dedykacją dla pewnego instruktora narciarstwa. Zadni Mnich na trzeźwo? Delirium Drive? No nie wiem...

sstar&let (2010-05-13)
Niezłe filmy reklamowe kręcą:) Ja też się kręciłem... w kółko;)

sstar (2010-05-13)
Adrien na Delirce;)

sstar&let (2010-05-14)
Tym razem Adrien czeka na delirkę, ew. delirka czeka na Adriena. Jest się czego bać!

sstar (2010-05-17)
Niżej już. Czasami coś trzeba poprawić, czy to w winie, czy to przy nartach.

sstar (2010-05-17)
Christian jak każdy Austriak oprócz szybkiej jazdy na nartach lubi GruVe, a nie lubi francuskich białych win, czym naraża się znajomym Francuzom.

sstar (2010-05-18)
Christian na spokojnie. W wolnych chwilach uczy jazdy na nartach. Niekoniecznie na Delirium Dive;) Wyruszali właśnie z chłopakami i jedną dzielną dziewczyną z namiotem na lodowiec. Zero romantyzmu, chińskie zupki i skialpinizm. Nie polecam. O właśnie, jakie wino do chińskich zupek? Może jakiś film Deo byś nagrał, instruktażowy;) A tymczasem fotka Christiana, miłośnika chińskich zupek, który ani muszkata, ani gewurza nie lubi, bo go mulą. Musi być żyleta;)

sstar (2010-06-10)
Sportów ekstremalnych nie polecam, na desce jeździć w ogóle nie potrafię (potrzebuję przynajmniej dwie;), ale... sami zobaczcie! Jak dobry szmaragd;) It's awesome!;)

Terje Haakonsen First Decent from unloved on Vimeo.

sstar (2010-07-03)
Jean oprócz włoskich skłonności (pochodzenie małżonki wiele zdradza) podjąć potrafi gości jakimś nieoczywistym wyborem: a to bożole, niekoniecznie nouveau, raczej cru, czy jakieś wino z Loary.

Honorata Mikołajew (2010-10-26)
Wino smakuje o kazdej porze roku :)

sstar (2010-10-26)
Ładna fotka. To z Tatr pewno, bo Świnicę widać. Z Białki czy z Bukowiny? A pamiętasz jakie wino w środku? A może dopiszesz swoje pierwsze wino?

peyotl (2010-10-26)
Obstawiam, że to widok z Karcmy Widokowej, przy szosie do Łysej Polany/Palenicy B. ...

sstar (2010-10-26)
Vignetti del Dolomiti, skryte teraz pewno pod śniegiem. Czasem bywa jednak płasko, np. na Campo Rotaliano, gdzie uprawia się Teroldego.

sstar (2010-11-01)
Halny w górach teraz podobno, pasuje do klimatów tych dni. A góry surowe. To nie jest w końcu lato. Nawet latem Kozia Wyżnia nie jest przyjemna dla turysty, a teraz... łańcuchy nikną pod śniegiem, poręczówka w terenie mikstowym. Czasem warto się wycofać! Wino też może warto czasami odstawić, na czas pewien przynajmniej.

sstar (2010-11-19)
Co tam Orla Perć, to dla ceprów sprawka, w Szwajcarii to jest dopiero wspinanie. Wina też niezgorsze;)

star (2011-02-03)
Małysz, a teraz Stoch... białe szaleństwo. Wczoraj miał kilkanaście metrów straty do Uhrmana po pierwszej rundzie, a w drugiej Uhrman spadł (nie dosłownie), zamiast skoczyć i Stoch mógł świętować zwycięstwo. W generalce jest dziewiąty, do Martina Kocha jedyne 40 punktów... jak tak dalej pójdzie, to minie Małysza, który jest teraz czwarty. Ważne, że obydwaj w pierwszej dziesiątce, bo nie muszą się klasyfikować. Ciekawe, czy po bananowym Małyszu, Stoch zmieni image skoczka w TV, może coś bardziej wyskokowego;) Impreza Carlo Rossi, czy coś w tym stylu;) Małysz Koflera (80 punktów straty), ani Ammanna chyba nie przeskoczy, czwarte miejsce W Klingenthal to miało miejsce, blisko granicy. Teraz czeka na nas Oberstdorf. Może tam świętować będą winem, a nie piwem. W fisowskiej tabeli jesteśmy drudzy. Film z reklamą szaf... niekoniecznie na wino;)

star (2011-06-25)
Orla Perć. Punkt zaczepienia: http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/507 Widok na Kościelec z Orlej, można zgadywać skąd dokładnie;)

peyotl (2011-06-26)
Z Koziej Przełęczy? Idę na Orlą 26 września, postanowione. Co tam dolomickie białe jakieś schody ciosane, oni nie mają takich nazw jak Zamarła Turnia albo - Żleb Drege'a. Wawrzyniec Żuławski in memoriam, czy wino pił - nie wiem.

star (2011-06-26)
Kozia nie. Gdzie tam taki ładny spit by był, no i widok ograniczony by był, przez skały. Musi gdzieś na grani.

peyotl (2011-06-26)
O piciu w górach, z nawiązaniem do Wawrzyńca, gadają sobie:
http://www.tatry.netmark.pl/printview.php?t=158&start=0&sid=b85b0284924c167686f331b822f9c5ae

star (2011-11-19)
Bogusław Kowalski w tekście "My, klawiszowcy" w Magazynie Góry tak pisze:
Dla mnie najważniejszą pozycją, w której autor podejmuje próbę wyjaśnienia prawdy, jest książka Grega Childa Mieszane uczucia. Znajduje się tu rozdział dotyczący pokonania południowej ściany Lhotse (gdzie zginął Kukuczak, przyp. stara) przez Tomo Cesena. Nie ma w nim złośliwych uwag, nie ma fantazjowania, nie ma krytyki czy też personalnej oceny. Owszem, są komentarze, ale opisujące działania, a nie człowieka. Z właściwą sobie kulturą w obliczu bardzo delikatnego tematu Child stawia pytania i przy pomocy świadków próbuje na nie odpowiedzieć. Nie robi tego z ukrycia. Nie opisuje zmyślonych postaci, których rysy charakterologiczne nie pozostawiają wątpliwości, kto jest kim. Rozważania Child czyta się z przyjemnością, mając świadomość, że autor szuka prawdy i oprócz wspinania... lubi ludzi. Child nie stawia kropki nad i, pozwalając czytelnikowi na samodzielne wyciągnięcie wniosków.

Takiego pisania o winie sobie i Wam życzę, na Nowy i końcówkę Sstarego Rok:-)

star (2012-02-02)
Apres ski. Zaprasza Mielżu i oferuje m.in. Gemischter Satz z okolic Wiednia, którego ostatnio szukaliśmy:-)

Przy okazji warto wspomnieć, że Justyś (nasza Justyś:-), biega dziś w mrozie po Moskwie, na razie jest w półfinale, ale jak jej tak dalej dobrze pójdzie, to może minąć Bjoergen.

star (2012-03-09)
Zima za oknem Magdy P. Z fejsa;-)

star (2012-08-15)
W drodze na Zawrat wiadomosci.gazeta.pl dzięki odbiór;-)

star (2012-08-15)
Miało być Dzidek nie dzięki:-) źle jest jak phone jest bardziej smart niż jego owner;-)

star (2012-08-16)
Lhotse controversy. http://www.google.pl/search?hl=pl&gl=pl&client=ms-android-sonyericsson&source=android-launcher-widget&q=lhotse+controversy&sky=mrdr

star (2012-08-16)
Ten artykuł z Alpine Journal gorąco chciałem polecić. W cieniu katastrofy na Mount Evereście, choć o Lhotse tu chodzi. Cesen pojawia się w tle. Zarzuty. Kto wszedł, a kto nie? Który wierzchołek zasadniczy.

star (2012-08-17)
Wiem, że wygląda nieco kiczowato, ale nie mogę się powstrzymać i nie umieścić fotki. Pod Matterhornem jedynie szwajcarskie wina. Ueli Steck złoił chyba raczej Eiger, ale co tam.

star (2012-08-17)
Z Lhotse w tle. Tomo Cesen, Tomaz Humar, czyli słoweńska fala, a przy okazji wina.

star (2012-08-17)
Wracając do domu, czyli do Doliny Pięciu Stawów, foto. Krzysztof Szot.

star (2012-08-19)
Tomaz Humar raz jeszcze. Z cytowanego poniżej Rock and Ice. Przerost Ego nam z winnego świata też czasem dolega.
On a snowy day in early February, three months after Humar’s death, I find myself in the picturesque town of Kamnik, a short drive into the hills from Slovenia’s capital, Ljubljana. Kamnik has produced lots of good climbers, including Humar, and I’m sitting in a quiet bar across the table from another, Marko Prezelj. To many hardcore alpinists, Prezelj is the real deal. Some would say he’s a more deserving recipient for the plaudits heaped on Humar. Judging by his pronouncements on the subject of fame, however, he doesn’t care. “In Slovenia,” he wrote in Alpinist magazine, “fame has the same word as a woman’s name: ‘Slava.’ Old people used to say: ‘Slave je kurba!’ Fame is a bitch. One day she is sleeping with one and the next day with another.”

Prezelj, who works as a mountain guide, is in formidable shape for a man of 44. He’s also formidably direct about Humar. “Tomaz was really skilled with the media,” he says in idiosyncratic but fluent English. “He would say before he went, ‘If I do this climb it will be like landing on the moon.’ And because he said so, people believed him. As personalities, we are totally different. I believe he did things because he liked his public profile and liked the attention.”

Prezelj introduces me to a novel English phrase of his own devising: “tasty talking.” “You talk nice so the other person will like you or what you’re saying. You talk bullshit. I think you say, ‘sugar-coating.’ General American population, they like to tasty talk. But I don’t think alpinism and tasty talking go well together. Bullshit is bullshit.”

You could argue that what Prezelj dubs tasty talking is just consideration for others—good manners, even—and that his straight talking is prompted more by envy than honesty. When I suggest he envied Humar’s fame, Prezelj nods and smiles.

“Maybe at a certain time in my climbing life I found this frustrating. I felt that what I was doing wasn’t recognized. People didn’t understand the difference between what I was doing and what others were talking about.”

Prezelj had a long association with Humar. Four years older, he saw Humar arrive as a rookie, followed his progress, knew his foibles and then watched from a distance while his charismatic rival became a national sporting hero. “He was always very energetic,” Prezelj says. “But now, looking back, I can see that from the start he was looking for recognition. I remember once, when we were very young, walking through town and seeing him cycling towards me on his bike very quickly. He saw me and was shouting, ‘What’s the time? What’s the time?’ He wanted me to see him, to see that he was racing, pushing limits.”

star (2012-08-21)
O Nanga Parbat i ścianie Rupal (nie Drupal;-) już było na SW w kontekście Rheinholda Messnera i niewyjaśnionej historii z zaginięciem jego brata oraz partnerem, któremu żonę potem poderwał. Rheinhold jak wiemy już ze SW w zamku Juval wina robi, a dokładnie to je sygnuje i to może rzeczywiście na zamku, bo wina to wiadomo, że w winnicy, ew. w hali produkcyjnej się robi, jak się garażu nie ma. Teraz Tomaz Humar, który ugrzązł w ścianie dwa kilometry do szczytu i bohetersko w niej zamarzał aż helikopter go stamtąd zabrał. W międzyczasie filmy nagrywał i fotki sobie strzelał. Bohater... mediów. Potem jakieś Amerykańce złoili Rupal without much ado about something;-)

star (2012-08-21)
A tymczasem Polacy będą napierać na Lhotse. Bargel chce szybko, poniżej doby z bazy na szczyt. Zobaczymy...

star (2012-10-06)
Wystartowski na Lhotse, po odpoczynku poniżej bazy, teraz są już w dwójce. Bargiel się grzeje szykując się w bazie do rekordu. Tymczasem nadciągają wiatry:-( (pralinka)

star (2012-10-26)
Na nartach z Everestu. Kiedyś, a teraz w wieku 80 lat, Yuichiro Miura cztery lata temu zdobył Everest, a teraz powtórka! Chrisa Bonningtona, legendę alpinizmu, chciał zabrać ze sobą, ale ten dobiera sobie góry do wieku:-) Więcej na Off.Sport.pl (pralinka)

star (2013-02-06)
Podsumowanie stycznia (pralinka) na SW i film na zimę, jako, że nasi na Broad Peak i Nanga Parbat walczą, więc Monty Python na Evereście.

star (2013-02-07)
Gdy Mackiewicz samotnie napiera na Nanga Parbat, narodowej wyprawie (pralinka) zwiało namiot na Broad Peak. Tak wygląda namiot, którego mie ma.

star (2013-02-07)
Tomek Mackiewicz pod granią Mazeno. Pisze Janusz Kurczab (pralinka) więc serio. Foto z NangaDream.BlogSpot.com

star (2013-02-08)
Na Wyborczej już nawet o Mackiewiczu piszą. Mocno już wieje a on jak przyznaje (pralinka) mało pije:-( Oby juz schodził.

star (2013-02-09)
Mackiewicz dał radę. Rozsądnie zawrócił. Choć to i tak wariat;-) Posłużę się cytatem (pralinka) z komentarza. Wódka w Gryfinie się chłodzi...chociaż może na ten czas lepsza byłaby ciepła :) Going home... (pralinka) ET?

star (2013-02-09)
Komantarz dobry (pralinka) : Hej byki krase, spijam zubra za wasze zdrowie, i szesliwe zejscie! Ja wypiłem góralskie tyz dobre!

mal-content (2013-02-18)
Mal - czyli "zły". I pytanie jego: A co to wszystko ma wspólnego z winem - poza osobą Dyr. Lasu i jego hobby'ami ? Chyba tyle , co załączony obrazek. (śmiech)

star (2013-02-18)
Na przykład taka szczelina (pralinka) między ustami, a brzegiem pucharu, nie może być zbyt wielka;-)

star (2013-06-04)
Marian Smoluchowski, człowiek wielu talentów, tak oto w górach bywał.

Do Doliny Zlomisk wybral sie sam «honorny» sztab Sekcji Turystycznej Towarzystwa Tatrzanskiego. Spozywano obiad. Ze np. ow maz o spojrzeniu satyra, z lubym usmieszkiem wdychajacy wonny opar zupy warzonej z kostek Maggiego, to Jerzy Zulawski, skalnych wypraw towarzysz niezrownany, albo ze tamten, z namaszczeniem odkrywcy obrotu cial niebieskich badajacy smak kompotu sliwkowego – to taternik nad taternikami – prof. Marian Smoluchowski, wreszcie ten wytworny wedrowiec, co leglszy na puchach trawnika, z panska obojetnoscia otulil sie blekitnym dymem hawanskiego cygara – to Janusz Chmielowski, o ktorym powiedziano kiedys, ze objal po Chalubinskim berlo turystyki w Zakopanem.

star (2014-02-07)
Soczi startuje, a Żyła myśli o powrocie do domu (pralinka) ew. piwie, jak nie załapał się do kadry na pierwszy konkurs przegrywając z Kubackim.

Ja tymczasem w Rzeczce szlifowałem formę na stoku, lekutko w podskokach, aby nie przesolić;-)

wein-r (2014-02-24)
Z Rusinowej 1

(2014-02-24)

wein-r (2014-02-24)
Z Rusinowej 2

wein-r (2014-02-24)
Leżąc w śniegu na Skupniowym Upłazie.

wein-r (2014-02-24)
Wiadomo.

wein-r (2014-02-24)
:-)

wein-r (2014-02-24)
A co to jest?

wein-r (2014-02-24)
...

wein-r (2014-02-24)
Lodospad niedaleko Zamarzłego Stawu.

wein-r (2014-02-24)
Wiadomo 2.

wein-r (2014-02-24)
Koleś na tle braku perspektywy.

wein-r (2014-02-24)
Wiadomo 3.

wein-r (2014-02-24)
Zawratowy Żleb.

wein-r (2014-02-24)
Załamanie pogody na Zawracie.

wein-r (2014-02-24)
Chwila odpoczynku.

wein-r (2014-02-24)
Szybkie refleksje w "Murowańcu" (z FB):

"O 7:30 start. Około 10 szczyt. Zawrat mój. Na Świnicę nawet nie próbowałem. Na podejściu już schodziły chmury. Zawrat ekstremalny, niby łatwy ale tego dnia strasznie ciężki. Zmrożona warstwa z puchowym wnętrzem. Wytarasowane schody nie zawsze pomagają w górę. U celu nieziemski wiatr, opad śniegu, a i chmury coraz niżej. Spotkany kompan poszedł w lewo, na Morskie Oko (cześć Jego pamięci :-) ). Ja zrezygnowałem z dalszej gehenny na Świnicę. Śnieg zasypał przetarcia, wiatr odrywał od skał a chmury zalewały wszystko w dół, z minuty na minutę. W powrocie "dupozjazdy" ale bez superprzyspieszeń. Zamiast tego trening hamowania czekanem (dobrowolny, bo przed Czarnym Stawem Gąsinicowym pomyliłem drogę i trafiłem na nawiew, z którego mogłem ujść tylko na brzuchu z czekanem pod piersią). Przy Zamarzłym Stawie już widać było chmury, sięgające trzeciej części Zawratowego Żlebu. Po drodze spotkałem kilku nieszczęśników, którzy szli na Kozią Przełęcz, i kilku wybierających się na Granaty. Sorry, taki mamy klimat zimą. Dotarli? Wątpię... Góry to przypadek ale i czas. Warto zacząć jak naj. A może i wcześniej. O 12:30 z Hali Gąsienicowej z przykrością patrzyłem na dramatycznie niski poziom chmur w Wysokich Tatrach. Tu, pod Murowańcem, padał marznący deszcz..."

star (2014-02-24)
Super sweet focie (nie mylić z fokami, bo nie zauważyłem abyś je używał), szczególnie te z rąsi;-). No ale pięknie, k... pięknie, bez dwóch zdań:-) Co do pytania co to za staw, to zgaduję, że Gąsienicowy, ale przyznaję, że miałem trochę więcej danych:-) Co do ... to widać, że Kozia Przełęcz ostro wcięta. Kozie Czuby też widać chyba, na koniec Zmarzła Przełęcz? Co do braku perspektywy, to widać, że Kozi Wierch co nieco zasłania.

O 7:30 start. Około 10 szczyt. Zawrat mój. Na Świnicę nawet nie próbowałem. I dobrze, bo tam nawet latem ludzie spadają, niestety przepaściście jest i to sprawdziłem naocznie jak ostatnio ten znany gościu spadł.

Na podejściu już schodziły chmury. Zawrat ekstremalny, niby łatwy ale tego dnia strasznie ciężki. Zmrożona warstwa z puchowym wnętrzem. Wytarasowane schody nie zawsze pomagają w górę. U celu nieziemski wiatr, opad śniegu, a i chmury coraz niżej. Na Zawrat wchodziłem kiedyś zimą, jak pewno wiesz już, bez raków, spore nachylenie w żlebie i trzeba mieć fizę, a i psycha się przydaje;-) Zszedłem wtedy z ludźmi do Piątki.

Spotkany kompan poszedł w lewo, na Morskie Oko (cześć Jego pamięci :-) ). Nie wiem którędy szedł, ale przez Szpiglasową powinien dać radę, jak ja kiedyś dałem choć tyłem schodziliśmy fragment, a przez Świstówkę nawet jeszcze łatwiej, o ile nic tam nie zejdzie.

Ja zrezygnowałem z dalszej gehenny na Świnicę. Śnieg zasypał przetarcia, wiatr odrywał od skał a chmury zalewały wszystko w dół, z minuty na minutę. W powrocie "dupozjazdy" ale bez superprzyspieszeń. Zamiast tego trening hamowania czekanem (dobrowolny, bo przed Czarnym Stawem Gąsinicowym pomyliłem drogę i trafiłem na nawiew, z którego mogłem ujść tylko na brzuchu z czekanem pod piersią). Słuszna, jak pisałem już, a nawet jedynie słuszna, decyzja. Co do dupozjazdów to pamiętam dwa bardzo udane: z Koziego. Taktyka prosta - jak się lawinka zbyt duża wokół niosła, to trzeba wyskoczyć i od nowa śniego zbierać. Drugi niekontrolowany z Czerwonej Ławki (Priecne Sedlo), na stronę Zbójnickiej Chaty. Chciałem honornie schodzić, ale wyjechałem, a dalej już poszło:-) Trzecie zjazd mniej udany i przypadkowy - z Pięciu Stawów, gdy nawet czekan mi nie pomógł powstrzymać nieplanowanego poślizgu i zjazdu. Dopiero kosówka pomogła;-)

Przy Zamarzłym Stawie już widać było chmury, sięgające trzeciej części Zawratowego Żlebu. Po drodze spotkałem kilku nieszczęśników, którzy szli na Kozią Przełęcz, i kilku wybierających się na Granaty. Sorry, taki mamy klimat zimą. Dotarli? Wątpię... Na Kozią nieciekawie, wszystko zależy ile śniegu na płytach, no i jak zejść na drugą stronę, ja tego nie wiem? Pewno żlebem, a nie po lewej po skałach.

Góry to przypadek ale i czas. Warto zacząć jak naj. A może i wcześniej. O 12:30 z Hali Gąsienicowej z przykrością patrzyłem na dramatycznie niski poziom chmur w Wysokich Tatrach. Tu, pod Murowańcem, padał marznący deszcz... Timing kluczowy jest. Marznący deszcz to masakra. A ja pozdrawiam spod Śnieżnika, wylodzonego nieco, bo śniegu brak, ale w podejściu do schroniska, potem już mięciej. A i tak w zejściu ze schroniska z 10 razy wyjechałem na butach, bo te górskie za twarde są, bez raków.
wino6184#49695

peyotl (2014-02-24)
Wrażenie zrobiło. A my w Bukowinie, przy winie - Sycylijczyk otworzył Ristorante Sicilia Nostra przy Buńdowym. Wina starannie dobrane, da casa z Lombardii, od rodziny Bisio (ale z pudła). Śnieg tylko sztuczmny, kasza taka, nie chce sie jeździć, idziemy do karcmy :-)

wein-r (2014-02-24)
"..." to fragment panoramy z Zadniego Granatu.

star (2014-02-25)
A to z Zawratu. 21.02.2014 trochę wiało;-)

star (2014-02-25)
Zadni Granat. Panorama. 18.02.2014.

star (2014-02-25)
Na środku Czarnego Stawu Gąsienicowego. 21.02.2014.

star (2014-02-25)
Czarujące widoki (pralinka)

Klaudia Szlifier:

Jesienią,
skąpana w słońcu, siedząc na szczycie skały, nie mogłam wyjść z zachwytu nad cudowną panoramą rozciągającą się dookoła,
wyspy białych skał, żywo kontrastowały z otaczającą zielenią, poprzeplataną gdzieniegdzie czerwono-złotymi wzgórzami
i do tego błękit nieba z błogą ciszą...
tak zapamiętałam pierwszy pobyt na Bibliotece...
a bym zapomniała... z sentymentem wspominam też dojście pod samą skałę -
"w prawo...
nie, w lewo...
mówię ci, że w prawo,
a ja pamiętam, że w lewo..."
takie to dysputy trwały, kiedyśmy się przedzierali przez dżunglę chaszczy;

a jakie miejsce w skałach jest dla was najpiękniejsze?


jusza:

Zdecydowanie Kadzielnia!

Pierwszy wspin (bez użycia sprzętu).
Pierwsza randka (także bez sprzętu).
Pierwsze wino (patykiem pisane).
Pierwsza milicyjna pała (bo było zbyt kolorowo).

Wiele innych pierwszych, o których nie piszę, żeby młodzieży nie gorszyć.



Bordeaux

  Alk:
  Ocena:
  Nr 6403
  

deo(2009-01-13)
8 lat temu odwiedziłem sklep La Vinotheque w Bordeaux, gdzie zresztą nabyłem kupiłem mojego grajcarka. Odwiedzona ponownie w zeszłym roku La Vinotheque nie zrobiła już takeigo wrażenia. Nawiasem mówiąc, niedaleko leży Pauillac, senne miasteczko nad niezbyt czystą rzeką, nic ciekawego;-);

sstar&let (2009-01-13)
Brawo! Mamy więc już w stopce obok Paryża także Bordeaux.

deo (2009-01-22)
czymże byłoby Bordeaux bez tego kultowego sklepu: L'Intendant (vis'a'vis La Vinotheque, w samym centrum). Sklep składa się w zasadzie z samej klatki schodowej, ale jakiej! Kupisz co chcesz: Petrusa i La Tour de Mons (ja wybrałem tą drugą opcję :-)

deo (2009-01-22)
Bordeaux i okolice dla estetów: park przy posiadłości Mouton Rothschild (mają tam muzeum sztuki, podobno produkują też wina, ale nie próbowałem :-)))

sstar&let (2009-01-22)
Cieszę się, że nie jesteś fanem Petrusa. Łatwiej bowiem znajdę coś podobnego do Tour de Mons jako bonus za najlepszy (zresztą jedyny;-) wątek regionalny:-) Mam nadzieję, że godnie będziesz opiekował się tym wątkiem. Chyba zostałeś właśnie Naczelnym Żyrondystą Sstarwines:-)

novobordo (2009-03-18)
Witam. Jestem stalym mieszkancem Bordeaux. Vinoteke (La Vinothèque) od kilkunastu dobrych lat omijam z daleka. L'intendant to bardzo piekny sklep - klatka schodowa niby wieza babel, dzielo Dubuffet'a na scianie za kontuarem, niezwykle mila i kompetentna obsluga - jedyna wada tego sklepu sa ceny... Polecam sklep Magnum w poblizu Vinoteki, gdzie czesto odbywaja sie bardzo interesujace degustacje. Raz w miesiacu za 19 euro mozna sprobowac win z najwyzszej polki, a tak zwana "zagryche" przygotowuja znani szefowie kuchni. Zwykle jednak zaopatruje sie w zaprzyjaznionym po sasiedzku sklepiku "Cousin & co." na malowniczym Place du Parlement. W tanszych winach (5-15 euro) sa najlepsi. Pozdrawiam z upalnego dzis Bordeaux.

marek (2009-09-22)
Mam dla was nie lada gratkę ;-) degustacja na ślepo przez Grand Jury European Bordeaux rocznik 2001 ;-)) Zobaczcie jaka fajna zabawa i jak oceniaja poszczególne wina degustatorzy, kiedyś muszę sie wprosić na taką degustację:

marek (2009-09-22)
Dodam jeszcze że ok 9 minuty pojawia się Angelus 2001 który dostał ocene 96 pkt od jednego z degustatorów i to jest dokładnie to samo co sam dałem temu winu, to znaczy, że nadaje się do tego grona ;-)) Wyślę majla do GJE ze swoim zgłoszeniem, przecież powinien być też ktoś z Polski ;-)))

sstar&let (2009-09-22)
W porównaniu z tym jak kiedyś smakowały to Reignac idzie w górę. Mogę dać nawet ze 20E;) Jest gdzieś u nas?

star (2011-12-20)
Trzy marcowe dni w Bordeaux. Châteaux Lafite-Rothschild, Margaux, Lynch Bages et Marquis de Terme czekają;-) Michel Bettane i Thierry Desseauve zapraszają.


Kvanchkara
2005 Khvanchkara Gruzja
Aleksandreuli
Mudżuretuli
  Cena: 44
  Alk: 11,00
  Ocena: 6
  Nr 6648
  www.polandia.eu

mamiki(2009-03-18)
No tak to coś zupełnie odmiennego. Kvanchkara to półsłodkie wino,ale jak na półsłodkie to alkoholu 11%. Kolor piękny - ciemny rubinowy, bukiet również zachwyca swoją bogatością. Bardzo aromatyczne wino i można długo szukać w nim wielu składników. W smaku "ziemiste" - troszke charakterystyczne u mnie odczucie dla Gruzji. Finisz długi i długi i długi..... Wino przyjemne, przyzwoicie zbudowane, łagodne w odbiorze. Słodycz mi nie przeszkadzała. Niestety cena uważam troszkę wysoka.;

sstar&let (2009-03-18)
Sorry za zamieszanie ale zmieniłem jednak datę z 16-ego na 18-ego, aby pojawiło się na głównej ale wyżej! Wiem, wiem coś muszę z tym zrobić! Nawet wiem co, tylko nie wiem kiedy:-)

mamiki (2009-03-18)
Nie ma sprawy. Liczą się chęci ;-)

ducale (2009-03-18)
Ta cena to jest jakos dziwnie niska:) Wlasnie przed chwila widzialem cennik niby-importera tego wina,to kosztuje w hurcie jakoby 42,00... netto

mamiki (2009-03-18)
No proszę. A ja narzekam na cenę?

mamiki (2009-03-19)
Małe sprostowanie co do ceny. W sklepie kosztuje 49,50. Cena którą podałem była ceną z paragonu uwzględniającą mój rabat. ;-)

sstar&let (2009-10-22)
Dorzucę odnośnik do win gruzińskich na Forum Wino.


Cape Town
2005 RPA
Pinotage
  Cena: 12
  Alk: 13,50
  Ocena: 4
  Nr 6760
  

peyotl(2009-04-11)
Bunt syna przeciwko ojcu to rzecz odwieczna. Ale żeby aż tak? Przecież ma już 30, nie 13... Szedł do owada, więc poprosiłem o wino ze słoniem, jeśli będzie. Nie było. No to przyniósł wino z lwem. Rozlewane w Polsce, w dodatku w Paproci. To tyle zrzędzenia. Sfotografowane na pustym stole, bo po zakończonej robocie wielkanocnej. W sumie to dobry sok, wyciśnięty z leśnych owoców, z dodatkiem wódki. Ale wypić się da i winem spokojnie to nazwać można. Trochę mi się skojarzyło z bagą, takie szorstkie... Naprawdę przydałyby sie połówki punktów... 4 z plusem. ;

peyotl (2009-04-11)
A to robota wielkanocna - część artystyczna. Autorki - córka i synowa Pani Peyotlowej.

sstar&let (2009-04-11)
Nie ma co, trzeba założyć ZOO:-) A propos połówek ... to nie jest to forum;-) Chyba, że tych lepszych. Im wypada podziękować za wyrozumiałość dla naszego obłąkania. To może jeszcze prostacki kawał a propos: Przychodzi pół baby do lekarza, a lekarz się pyta: "Co się Pani stało?" "Mąż mnie przerżnął!" "A co z drugą połówką?" "Wypiliśmy!"

sstar&let (2009-04-11)
A kto je firmuje? Jakiś region? A kto rozlewa? Paproć kojarzy mi się jedynie z Nocą Świętajańską... myślę, że na Ślęży można je znaleźć;-)

peyotl (2009-04-11)
Paproć to miejscowość. Mieści się tam szlachetna firma Bartex, która to wino wzięła i rozlała. A na etykiecie NIC więcej nie ma...

peyotl (2009-04-11)
Może by założyło się wątek "wina zezwierzęcone"...
A Ślęża, magiczna góra... a jakby tak się zjechać tam z winami w noc świętego jańską?

sstar&let (2009-04-12)
Fajny pomysł... z nocą świętojańską:-) Zacznę pertraktacje z właścicielami schroniska na szczycie... zobaczymy co się da zrobić? Wątek "wina zezwierzęcone" brzmi groźnie. Boję się!

sstar&let (2009-04-12)
Oczywiście w kultowym kręgu na szczycie nie wyobrażam sobie innego tematu niż "Wina kultowe". A kto by się pisał na takie przedsięwzięcie? Najpierw trzeba by rzecz jasna na tę Ślężę wejść!!!

fanlidla (2011-03-05)
Jak na tą cenę (obecnie 9,99PLN) wino jest naprawdę w porządku. Mogę je polecić

mkonwicki (2011-03-06)
Dziś moja mama polecała mi jakiegoś Pinotage z RPA z Reala. Podobno bardzo smaczny, pasuje do kaczki. Jakoś tak jest, że jak smakuje moim rodzicom, to znaczy, że pasuje do kaczki, jak pasuje do kaczki, to znaczy, że dobre. Nie wiem czy Pinotage pasuje do kaczki, ja nie przepadam (za Pinotage, kaczkę bardzo lubię, choć gęś wolę), mało piłem. Ktoś wie o jakie wino może chodzić? podobno jakiś słoń na etykiecie.

star (2012-02-04)
Wojtek trafił do Biedru i opisał to z własnej winicjatywy.

star (2012-03-02)
Wieści z Biedronki. Orvieto 2011 już rocznik się pojawił, powyżej 11zł, nie wiem jak Wojtek od nich za mniej niż 10 zeta je wydębił? A może źle zapamiętałem? Ale nie o winach. Znowu sery rzucili. Hiszpańskie. Jest dobry kozi. Także zestawy w których pojawia się znany Manchego. Do tego owoce: dojrzałe mango (w Skierniewicach już się skończyły) i czerwon(kaw)e sycylijskie pomarańcze, smaczne. A wina stare: Casillero dle Diablo drogie, Pena Tejo jak wszędzie, teraz rocznik 2005, nie wiem czy ktoś próbował? Martini Asti też się pojawiło. Nieśmiertelne Lambrusco, użyteczne kulinarnie, z którym nie wstyd pójść w gości, u cioci na imieninach... choć dzisiaj świętuje, a może już trzeźwieje, bo to wczoraj miał osiemnastkę Justin Bieber.

star (2012-03-21)
W Biedrze czyszczenie magazynu chyba, bo oprócz nowości (koniczynka, czyli Quadrifolia od Vallado, Moscato d'Asti za 25 zeta, Wojtek chyba nie krytykował, ze Stefano di Belbo, od Lucchese Srl, w końcu Sittmann z Mozeli, w wersji Feinherb, pewno zamiast Wittmann;-). Tyle zakupów.

star (2012-03-30)
Co słychać w Biedrze? Dojrzałe mango, znowu słodka (w porównaniu z włoskimi z Biedry, choć nie aż tak w porównaniu z tymi np. z Almy) szynka hiszpańska Serrano. Bywa, że kupimy flaki wołowe, nic szczególnego, ale gotowe... kiedyś były lepsze, ale obniżyły loty i zyskały na finezji... znaczy na nadmiarze wody. Z win to kusi ciągle Sittmann, Mozela. Choć nie wiem czy to nie jest nieudana kopia Wittmanna? No i ciągle Quadriflor(i?)a Vallado z Douro. Kiedyś je kupiłem już i czekają. W konkurencji Orvieto pisałem już, że Tesco http://www.sstarwines.pl/wino4021 konkuruje z Biedrą, bo serwuje Orvieto od GIV, zna ktoś firmę? Czy znowu jak z tym z Biedry się okaże?

willycoyote (2012-03-30)
GIV to Gruppo Italian Vini, patrz na http://www.gruppoitalianovini.com/. Czyli powazne firmy: ceny popularne, jakosc srednia. To nie dziadstwo

temi (2012-03-31)
@star "Co słychać w Biedrze?"
Ano Bońkowskiego. Sensacja taka, że aż Alert 24 się włączył:
Alert24.pl.

star (2012-05-02)
Teraz Francja w Biedrze... ale jak donosi nasz specjalny korespondent na stałe mieszkający w Biedronce (nie, nie jest to Peyotl, pudło!) to w sumie nic ciekawego, więc nawet nie będę pisał. Zamieszczę tylko końcó1)kę.

star (2012-05-03)
Gdy weteran Peyotl zaczął już o swojej owadziej miłości powoli zapominać, nagłą miłośc do dyskontów poczuli oprócz semi-weterana Wojtka Bońkowskiego także pracownicy Magazynu Wino. Oto Ewa Rybak rozbiła owadzi bank: http://blogi.magazynwino.pl/rybak/?p=144 Ciężko przypuszczać, że to wszystko z miłości do owada, czy też z chęci niesienia kaganka oświaty między lud... raczej, że to nośny i dobrze sprzedawalny temat, lud się domaga więc ma. W sumie dobrze, bo ile można czytać o houllebekizacji post-beta modernizmu w... whataver;-)

star (2012-06-18)
Biedronka niejedno ma imię. Chociaż wszyscy byliśmy Błaszczykowscy;-)

star (2012-12-06)
Importerzy na literę B jak Biedronka http://www.sstarwines.pl/sample.php?inc=index.php&imp=Biedronka lub bagażnik http://www.sstarwines.pl/sample.php?inc=index.php&imp=bagażnik;-) Inne podobnie wpisujemy w adres:-) Tu zaś wino9158#45477 na literkę A byli zebrani do kupy. Sami widzicie jaki zrobiliśmy bajzel z zacnego pola import.

Babich Wines UK/Konirna, Praga
Bacchus
Badhotel Kirchler
Bagaglio s.r.l.
bagaznik
bagażnik
Bagażnik Księgowej
bagażnik przyjaciół
Bagażnik sąsiadów
bagażnik szwagra
Bagażnik Teścia
bagażnik znajomego
bagażnik znajomego znajomego...
bagażnik znjomych
bagażowy
Balatoni Borok Haza w Balatonfured
Ballantines/Tudor House
Ballentine's Shop, Puławska/Tudor House
Ballentines/Tudor House/Enotria/Leclerc Ursynów
Bałkany
Banff
Banff Centre
Banff Centre Restaurant
Banff Centre, Three Ravens Restaurant
Banff Centre/Decanter
Banff Liquor Depot
Banff Liquor Shop
Banff Wine Store
Banff, Four Raven Restaurant
Banff, Kanada
Banff, Le Beaujolais
Banff, Liquor Depot
Banff, Three Ravens Restaurant
Banff, u Hindusa
Banff, Wine Depot
Bankiet;)
Bar Fanny's
Bar na lodowcu
Bar w Ostuni
Bar w Radda in Chianti
Barcelona, Olivia
Barcelona/autokar
BaroloBrunello
BaroloBrunello.com
Bartex
Bartex Bartol/Restauracja Regent, Białogóra
Bartex, Bartol, Będlewo Bar Palace;)
Bartex, Bartol, Karwia
Bartex, Będlewo Bar Palace;)
Bartex, Loewenau, Władysławowo
Bartex/Astra
Bartex/Biedronka
Bartex/Carrefour
Bartex/Makro
Bartex/Real
Bartex/Spożywczy
Bastion
Bastion nad Dunajem
Bazar w Hévíz
Beaune
Beaune Autoroute, la Grande Boutique de Vin, Av. Charless de Gaulle, Perardelle
Beaune?
Behemot
Belgia
Belgia/LIdl
Bella Italia
Ben Avi
Beo Wine
Berlin
Besancon, Market
Best Win
Bevo, bevi, beve/Vininova
Będlewo/Menada
Białogóra, Sklep Spożywczy/ANKA
Biedra, czyli Biedronka
Biedronka
Biedronka :)
Biedronka na przednównku
Biedronka/Bartex
Biedronka/Castel Freres
Biedronka/Pingo Doce
Biedronka/PWW/FWS
Biedronka/TiM
Bikaver Borhaz/Eger
Bill's, Banff, Kanada
Billa Rumunia
Billa, Kijów
Billa, Wiedeń
Biowina/Opactwo Tyniec
Bistro de l'Hôtel, Place Carnot, Beaune
Blue City/ Cavist
Bodega Marques
Bodega Marques/Alma
Bodega Marques/Piotr i Paweł
Bogdan Fałowski
Bohemia Sekt/Biedronka
Boker Tow
Bols
Bols/Astra
Bols/Carrefour
Bols/Dobosz Kłodzko
Bols/IKEA
Bomex
Bomex, Karwia
Bomex, Loewenau Adam, Karwia
Bomex, Winaimport
Bomex/karcma Pod Stancyjom
Bomex/Leclerc
Bomex/Loewenau
Bomi
Bomi/Atlantika/Portucale
Bonu
Bonu/GPMW2010
BOR Sokolowski
Bordopol/Alma
Borell
Borges
Borpince
Borpince/Wina.pl
Bourgueil
Boutique Brasil
brak
Brasserie, Europeum/DeliWina
Brat
Brisbane, Australia
Brix65/Wine Corner
Bruksela
Bruno i Luisa Rocca
BSG Dystrybucja, Nowa Łódź
BSG Dystrybucja/Kurna Chata
Budapeszt
Budapeszt, lotnisko
Bugonarew Importers scrl
Bukowina Tatrzańska
Burgenland Vinothek
Burgenlandvinothek
Burgerspital
Bursztynowa/Ambra
BWS
BWS Polska
BWS/Społem, Wrocław
Bzik Spedycja Wte i Wewte

star (2012-12-06)
Niektórzy, ci sensowniejsi, z importerów, odpowiednio zapralinkowani prezentują się na SW tak:
Bacchus

Ballantine

BaroloBrunello

Bartex

Bastion

Beaune

Behemot

Bella Italia

Best Win

Bevo

Biedronka

Biowina

Blue City

Bodega Marques

Bogdan

Bohemia Sekt

Bols

Bomex

Bomi

Bonu

BOR Sokolowski

Bordopol

Borell

Borpince

Boutique Brasil

Brasserie

Brat

Brix65

BSG Dystrybucja

Bugonarew Importers

Bursztynowa

BWS

Bzik

star (2013-03-06)
"Oko nasycone, nos subtelny..." - sprawdź co poleca sommelier...

star (2013-03-06)
Sommelier Kolecki-Majewicz.

star (2013-03-06)
Twierdzi on, przynajmniej przy tej okazji, bo przecież w innnych resturacjach jakoś o tym zapomina, że dobre wino nie musi być drogie.

star (2013-04-18)
Gruner i rześka Biedronka (pralinka) czyli (prawie) rękopis znaleziony w Biedronce.

star (2013-04-19)
A propos Biedry. Jakub Małecki: stwierdzam obiektywnie, że Biedronka chce mnie otruć. naród również. Insolią z Sycylii, która wydaje się, że nie zakończyła jeszcze fermentacji Info z FB. Swoją drogą to jak ja się cieszę, że mnie nie zapraszają. Taka degustacja win z Biedronki musi być straszna. Co innego jakieś wino za dychę kupić i się porządnie nim sponiewierać, to rozumiem, ale degustować? Wtedy smakuje.

star (2013-04-19)
Przy okazji przyłączam się do rześkich braw Deo dla tekstu Rurale, który ukazał się cytuję na spenetrowanym przez Deo portalu na "W":

A przy okazji penetracji portalu na "W" trafiłem na perłę od Rurale: "Natomiast ja namawiam żeby od czasu do czasu zastanowić się nad czymś tak staromodnym jak etyka biznesu. Poza tym trochę zbyt łatwo ulegamy różnym modom (dziś na eko, bio, natur etc.). I chyba zbyt łatwo szafujemy określeniami wielki winiarz, wspaniała winnica itd. Konteksty sprawiają, że rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana, a jej oceny trudniejsze niż nam się wydaje." - próbowałem o tym pisać, ale nigdy nie udało mi się tego tak dobrze ująć. Brawo, Rurale!


Abora
Hiszpania

  Alk: 11,5
  Ocena: 5
  Nr 7095
  

mkonwicki(2009-06-03)
Typowe biale stolowe kiepskie, anonimowe wino. Pijalne, nic poza tym, 5, ale na granicy 4.;


Pazo de Marteleira
2008 Rias Baixas Hiszpania
Albariño
  Cena: 16
  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 7097
  

mkonwicki(2009-06-04)
Bardzo fajne, szczypiace, swieze, rzeskie, przyjemna, wyrazna, ale nie agresywna kwasowosc, aromat bialych kwiatow. 3,5 euro w supermarkecie na Teneryfie, przeliczam na 16zl, (ok?). W Winach Europy "stoi napisane", ze nic sie nie da z Rias Baixas kupic ponizej 10 euro, jak widac da sie i na dodatek jeszcze calkiem ok to smakuje. ;


Selected by Tesco
2008 Muscadet Francja
Melon de Bourgogne
  Cena: 9
  Alk: 12,00
  Ocena: 5
  Nr 7209
  

sstar&let(2009-06-30)
Mówią, że Muscadety trzeba koniecznie próbować do różnych owoców morza. Próbowaliśmy coś złowić, jak widać na fotce bezskutecznie... Może trzeba się po prostu wybrać do supermarketu... np. Auchan;) A wino nawet bez owoców morza było pyszne! Wytrawne dość zdecydowanie, ale do tego ku memu zaskoczeniu gęste i esencjonalne! Oczywiście mineralne, cokolwiek by to miało znaczyć. Warto! Wino na piątkę... z plusem! Nawiasem mówiąc to czy we Francji wina apelacyjne nie powinny mieć rocznika? To nie miało. Można wydedukować, że to bieżący po dacie butelkowania więc śmiało dopisuję.;

peyotl (2009-06-30)
Te wino w Magazynie Wino było polecone bardzo jakiś czas temu w artykule o winach z supermarketów.

sstar&let (2009-06-30)
I słusznie! A kojarzy ktoś może producenta? Proszę tylko nie piszcie, że Tesco;)

sstar&let (2009-06-30)
W Anglii mają jak zwykle lepiej: Sevre et Maine na wyciągnięcie ręki!

star (2012-02-06)
Ani Melon, ani sprzedaż Mango, a porządny burgund z Tesco! Od Josse'a, ale to zły człowiek, bo negocjant, mimo, że nie manipulant;-) Z Nuits Saint Georges pochodz. Wino do dostania w Tesco, przez nie też wybrane, jak informuje brand - Selected by Tesco. Tym razem selected by Marek Bieńczyk, burgund do pary z królikiem, żaden gratis, ale 25 zeta, za burgunda z 2010 roku może być! Teza: Ale na dłuższą metą 30 zł to jest opium dla mas. Lepiej – myślę – pić rzadziej i lepiej. A w międzyczasie marzyć. dość karkołomna, gdy większość ludzi, a nawet portali, szuka wina do trzech dych, ale jak Deo się spodobała, na tyle, że chce nosić tory kolejowe przez pustynię, to coś musi w niej być;-) Znowu pewno czegoś nie zrozumiałem. Przyznaję, że coraz rzadziej rajucują mnie wina, niezależnie od ceny, coraz rzadziej trafiam na coś fajnego, ale to pewno zmęczenie materiału. Z ostatnich smakołyków niekoniecznie z Tesco w okolicy 5 dych:
1) Alphones Kuentz Alsace Riesling (Wina i Specjały)
2) Elisabetta Foradori Dolomiti Teroldego (Mielżyński)
3) Academia Racemi Puglia Anarkos (101win/Enoteca Tre Bicchieri)
4) Karol Fehervari Somlo Traminer (Skład Win Sokołowski/Skarbnica Winnic)
i to by było na tyle, co zapamiętałem, z tych dostępnych w pl.

star (2012-02-06)
A mango dobre w Biedronce, dojrzałe, choć skóra już wyschnięta i pomarszczona, ale mango smaczne, jak rzadko... u nas, bo zwykle tej dojrzałości na półkach sklepowych nie osiąga;-)

star (2013-08-06)
Kisiłem latami u siostry w kuchni, na gustownej drewnianej półeczce na winka (wg krakowiaków i górali wersja) i się nie opłaciło. Wino utlenione, żółte intensywnie, orzechowe, nie octowe, pijalne, ale bez świeżości muskadeta.

star (2013-08-06)
Tak wyglada etykieta.

star (2013-08-06)
A tak kontra z 11/08 - butelkowanie?


Pocztówka z wakacji
2006 Costa de Caparica Portugalia

  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 7210
  

sstar&let(2009-06-25)
Costa de Caparica (PORTUGALIA)
Nowy wątek mi się przyśnił! Pocztówka z wakacji. Tym bardziej, że wakacje tuż, tuż... co poniektórzy już nawet wrócili! Nie ważne, czy się było, czy się leci, czy też wspomina albo marzy... Ważne aby wakacyjnie i kolorowo się poczuć nawet jeśli siedzi się w biurze w środku wielkiego miasta... Rozpoczynam więc z portugalskiego wybrzeża... gdzie ludzie schodząc z plaży w barze tańczą salsę... do tego wino, Verdhe pijają jedynie niemieccy turyści i polscy winomani... a potem się krzywią;-) W tych rejonach króluje zwykle proste Castelao. Są różne, zapamiętałem to od Horacia. Castelao pasuje do miejsca, nawet dźwięczy podobnie: Costa de Caparica... A już niedługo, już za dni parę... przeniosę się nad inne wybrzeże... tym razem w okolicę Salonik...;

sstar&let (2009-06-25)
Cabo da Roca (PORTUGALIA)
Tymczasem na północ (od razu chłodniej się robi;) od Lizbony, mijając zamki w Sintrze i piaszczyste winnice Colares, które oparły się filokserze docieramy na zachodni skraj Europy czyli Cabo da Roca.

sstar&let (2009-06-25)
Susa do Sousse'a (TUNEZJA)
dać łatwo, bo tanio i blisko, samolotem rzecz jasna! Wina też są tanie i nam bliskie. Muszkaty i czerwone mieszanki o rodańskim charakterze. Nie ma co się z win tunezyjskich śmiać. Na miejscu łatwo bowiem wybrać zacne flaszki, które potem zachwycą nas świeżością. Zuepełnie nie czuć afrykańskiego upału...

peyotl (2009-06-25)
Cabo da Roca (PORTUGALIA)
To nie do wiary wprost, ale w Portugalii będący w 2005 nawet nie wiedziałem o istnieniu regionu Douro, Tourigi N i całej reszty, o Luisie P. nie wspominając. A zdjęcie zrobiono z Cabo da Roca, gdzie mój Syn oświadczył się oficjalnie mojej Synowej czego i Państwu życzę. Obrigado.

rurale (2009-06-27)
Cabo da Roca (PORTUGALIA, zgadzam się)
Mi zdjęcie jakieś szare wyszło. Niestety romantycznych uniesień też mi zabrakło. Pamiętam że goniłem za jakimś Koreańczykiem, któremu portfel wypadł z kieszeni. Pewnie z wrażenia.

peyotl (2009-06-27)
Tiger's Nest (BHUTAN)
Dla odmiany proponuję Bhutan - Tiger's Nest (3tys. npm). W Bhutanie szukałem śladów winorośli posadzonej na wysokości 2000 m przez pewnego Francuza z Australii - ale nie znalazłem. Natomiast robią i to pod kuratelą armii znakomity rum o nazwie Dragon.

sstar&let (2009-06-28)
Saloniki (GRECJA)
Tym razem pocztówka w czasie realnym, choć nadal nie w real colorze:( Z Salonik koniecznie trzeba wyruszyć gdzieś dalej: najlepiej Santorini aby pomóc winorośli walczyć z wiatrem, osłonić nieco, a potem skosztować niezwykłego Assyrtiko, można na Samos po słodkie muszkaty, czy też na Kretę... ale tam to już hardcore. A jak ostatni statek odpłynie, czy łódka bez wiosła to zawsze można zamówić w lokalnym barze białe wino, dołożyć lodu i cieszyć się chwilą... Na pociechę niedaleko stąd do Dramy, wina wcale nie takie dramatyczne... magiczne raczej... jak Magiko Vouno czyli Magic Moutain, polecam!

juss (2009-06-28)
Florencja (WŁOCHY)
Pocztówka kulinarna z Florencji: wczoraj było z lekką nutą sado macho: ośmiornica, ryba piła (my też pyszne rose) i zuppa (z?) cota. Miauu! Dziś bardziej w klimacie death'owym: trippa, czyli flaki ze świń(skiego trup(p)a) i zalewanie robaka. Pozdrawiam, Juss.

rurale (2009-07-01)
Valiano (WŁOCHY)
To zakurzone, ciche i zapomniane miasteczko, leżące w ramach apelacji Vino Nobile w Toskanii nie wyróżnia się niczym szczególnym. Wszyscy i tak pędzą do Montepulciano, bo tam moc atrakcji. Jednak wokół Valiano wielu producentów też ma swoje winnice. Można zatem przyjechać i albo podeptać jakąś gałązkę w winnicach wielorybów (Avignonesi, Poliziano), albo spotkać się z romantycznym gangiem La Bandita e Lunadoro, który rezyduje opodal. Guastini to jedyna restauracja w tej dziurze. Dobre, nieco snobistyczne jedzenie i niezły wybór win. Taras z widokiem. Zachód słońca i toskańska cepelia murowana:). Jadąc dalej WB przetarł winomaniakom szlak

peyotl (2009-07-01)
Certaldo Alto, Toskania (WŁOCHY)
O kurczę blade, ale mi uszy powiewają jak czytam te wasze! Toskania, pierwszy raz, druga połowa września, Certaldo Alto i rodzina niewinna. Co robić, droga redakcjo? Na razie pomysł jest taki, że jadąc rano na zwiedzanie zostawiają mnie w jakiejś przydrożnej winnicy, a wieczorem wracając zgarniają z pobocza o ile wcześniej nie stoczyłem się do rowu lub nie zakochałem w córce winemakera (w tym drugim przypadku nie będzie oczywiście czego zgarniać...).
Na zdjęciu - tu będziemy śniadania jedli. Internet to przekleństwo, wszelki suspens zniweczony....

rurale (2009-07-02)
Lecce (WŁOCHY)
Wakacje czasem są po to żeby pobyć razem. Można również spodziewać się nieoczekiwanego :)

peyotl (2009-07-02)
Ależ kiedyś piękne teksty pisało się na forum! Teraz wszystko przeniosło się tutaj... Rurale, masz więcej linków do takich tekstów swych? (te z Winomanii znam). Może Toskania...?

lalacroft (2009-07-06)
Chamonix (FRANCJA)
Drogo, ładnie, modnie. W Chamonix się bywa. Oprócz bywania (np. zamawianie drogiego Bordeaux w restauracji) można wejść na Mont Blanc, albo pojeździć na nartach, ale... po co?? A o winach a propos Chamonix Wam nic nie powiem;)

sstar&let (2009-07-08)
Vergina (GRECJA)
Głęboko pod ziemią, tą ziemią tworzącą kurhan widoczny na zdjęciu, spoczywa Filip II Macedoński, ojciec Aleksandra Wielkiego. Odkryto tam całą nekropolę: cztery grobowce. Do grobu składano wartościowe przedmioty: m.in. misy w których ucztowano, pito wino. Wina, które wtedy, jeszcze przed naszą erą, w Macedonii rozcieńczano wodą (vide wątek wino z lodem;) nie pachniały raczej lawendą. W ogóle średnio pewno pachniały (eufemizm?) w końcu nie bez powodu je rozcieńczano. W okolicy jest ciągle nieco winnic, nie bardzo jednak wiem jakie odmiany się tam ciągle hoduje, może nie jest to najważniejsze...

peyotl (2009-07-08)
Golub (POLSKA)
Rynek w Golubiu. Golub-Dobrzyń. Gdy zapytać, gdzie Biedronka, to nie powiedzą, że w Dobrzyniu, tylko "za mostem". W okolicy tamtejszej, na zadupiu, którego na żadnej mapie nie ma (Ciechocin, przysiółek Jesionka) - ale za to przebiega tamtędy szlak pielgrzymkowy do Santiago di Compostella - pili my (tam się tak mówi, a każda kobieta ma na imię Jadzia) Rodę reservę oraz Bussię od Barrale - zacne wina w zacnym towarzystwie, a sos Cumberland Michała był kosmiczny. I żurawia się widziało w locie.

sstar&let (2009-07-08)
Banff (KANADA)
To taki kanadyjski przystanek Alaska. Jelenie chodzą po ulicach. Szkoda, że nie piją wina jak te z etykiet austriackiego producenta Hirscha. Tu w British Columbia opodal Okanagan Valley królują białe odmiany: Pinoty wszelakie, Rieslingi i Gewurze, jest też trochę mieszańców spoza Vitis Vinifera. Czasami kwaśne jak francuskie;) Czasami fajne. Nigdy nie za ciężkie. To nie USA! Szacunek dla kuchni i win francuski, obok fastfoodów znajdzie się też haut cuisine. Nie na tyle wysoka jednak aby można było z niej spaść i nieźle się potłuc.

mikpaw (2009-07-09)
Praha (CZECHY)
Złota Praga rzeczywiście bywa złota. Wakacje w mieście, to podobno nie wakacje, ale stolica Czech jest chyba wyjątkiem. Można po hrabalowsku pląsać od baru do baru, a te tam mają znakomite, albo popadać w kafkowską zadumę na coraz piękniejszym Josefovie (zamiast gapić się w horyzont na zachodzącej słońcem plaży). Albo siedzieć na zamku i pić wino w królewskiej winiarni. Jest multum niedrogich wyrobów lokalnych i pełno jeszcze tańszych zamorskich, w znanych i "lubianych" supermarketach.;) A zachody słońca jak na załączonej ilustracji. No ale najważniejsze jest towarzystwo, na przykład w osobie dopiero co poślubionej żony :) Polecam :)

sstar&let (2009-07-16)
Lizbona, Alfama (PORTUGALIA)
Z dala od turystycznej cepelii i merkantylnego fado toczy się zwykłe życie. Pranie zrobione, już wyschło, trzeba je tylko wyprasować i można odpocząć... nalać sobie lampkę taniego alenteżańczyka z MiniPreso...
Życie po drugiej stronie wzgórza jest dużo mniej spokojne... policja często interweniuje, turyści tylko z rzadka zapędzają się w te strony, mimo ostrzeżeń.

przemkeo (2009-07-16)
Park Narodowy Timanfaya, Lanzarote (HISZPANIA)
Magiczne, księżycowe miejsce. Na tym kawałku wyspy nic nie chce żyć. Ziemia gorąca, z nieba również leje się żar a w nocy robi się zimno. Istna wulkaniczna pustynia. W innej części wyspy zapaleńcy uprawiają winorośl i robią bardzo porządne wina. Zgodzę się z mikpaw, że najważniejsze jest towarzystwo świeżo "upieczonej" żony :)

sstar&let (2009-07-17)
Litochoro, pod Olimpem (GRECJA)
Na prawdziwym greckim weselu wino leje się strumieniami. Nie zawsze smakuje bosko, jak tu pod Olimpem. Póki co niewiele jeszcze gości, ale już za chwilę na tym dziedzińcu zbierze się całkiem pokaźna grupka. Tańczą oczywiście jak Zorba, wino zresztą też tak zwią... Póki co cisza, boska cisza...

rurale (2009-07-22)
Orgosolo, Sardynia (WŁOCHY)
W głębi Sardynii, wysoko w górach, schowane jest Orgosolo, miasto bandytów. Poczytajcie w wolnej chwili o Mesino Graziano, to są dopiero jaja. Poza tym na ścianach mnóstwo murales, z reguły zaangażowanych społecznie. Gdy zmrużyłem oczy patrząc na ten, pomyślałem że chodzi o emancypację ruchów winomańskich w Polsce, od lewej: Winoman, Winersch, Star, trochę z boku MKonwicki (boczy się bo młody:)...

sstar&let (2009-07-22)
Metro, Lizbona (PORTUGALIA)
Peyotl z szanowną Panią Peyotlową jak zawsze w centrum wydarzeń, rozglądają się nieco zdziwieni, ze smutkiem i nostalgią wspominając starą, piękną Lizbonę, tęskniąc za fado w duchu saudade. Rurale zadumany nad przyszłością Sstarwines, sięga gdzie wzrok nie sięga, krocząc zdecydowanie naprzód, wytyczając nowe kierunki rozwoju i przyciągając uwagę Pań... pewno Szanownej Małżonki, w towarzystwie córki? W tle dziewczyny wymieniają uwagi nt nowinek ze świata, wspominając niedawne podróże: Paryż, Nowy Jork, Montalcino.... Na stronie widać jeszcze dwóch Panów... widać, że z branży, wolą nie ujawniać nicków;)

peyotl (2009-07-22)
Uuaa. Wzruszyłem się, bez uśmieszku. Może nie przesadzę, jeśli pozwolę sobie przycytować znany kawałek Sidneya P. (a wy się wzruszcie tym, ile razy musiałem wykonać < BR >... ).
Przemijamy i taka jest prawda
przemijamy i taki jest fakt
umieramy a później rodzimy się
ale inny zupełnie jest świat.
W naszych sercach jest dużo odwagi
w naszych sercach jest radość i cierń
zawsze chcemy być super wolni
i po nocy witać dzień.
Więc wypijmy za to co nasze
więc wypijmy za to co nie
uprawiajmy miłość od rana
uprawiajmy miłość po zmierzch
więc wypijmy za to co mamy
więc wypijmy za to czego nie
nie wiesz kiedy nadejdzie koniec
jedno życie jedna śmierć.

sstar&let (2009-07-23)
Azenhas do Mar (PORTUGALIA)
Nieopodal Cabo da Roca i Praia Grande, czy Praias Macas, na której znowu wzywali na mnie policję... Zaczynam się już powoli przyzwyczajać: a to za uzasadnioną! reklamację w sklepie winnym, a to za jeżdżenie po ścieżce rowerowej pod wpływem 0! promila alkoholu... tym razem zaś pływanie przy żółtej fladze (kto wymyślił taki kolor do oznaczania względnego niebezpieczeństwa?) i brak reakcji na gwizdek ratownika (przy takich falach, kto by coś słyszał?). Wracając do Azenhas do Mar, gdzie mieszkają podobno tuzy Colares: niejaki Chitas jak i Silva wielu imion i nazwisk. Od tego ostatniego kupiliśmy zarówno Colares z 1994 (stare, ale rześkie) oraz Estremadurczyka Garrafeira z 1999 (stare, zbyt stare, choć rocznik to kultowy! ale z tym dojrzewaniem Periquity jest różnie, Unilar 1977 przed nami, Leo d'Honor obronił honor odmiany). Krzewy Ramisco na plaży nie rosną, ani opodal. Wentylacja winnic jednak świetna, krzewy smagane wiatrami, roślinność bujna, zielono mi...

przemkeo (2009-07-23)
Alquezar (HISZPANIA)
Zagubiona, malutka miejscowość, licząca nieco ponad 300 mieszkańców. Warto zboczyć z utartych szlaków i zapuścić się w winnice DO Somontano a dzień zakończyć w knajpce w Alquezar ciesząc się pięknymi widokami oraz spokojem.

wein-r (2009-07-25)
Balaton (WĘGRY)
Cholerne Słonce!!! Ani chmurki na niebie. Po kąpieli w zupie (dwadzieścia kilka stopni) czas na balatońskiego sandacza i butelkę Rajnai Rizlinga z Badacsony! Spadam w cień, nie dla mnie ten żar.

sstar&let (2009-08-03)
Tatry (POLSKA)
Z widokiem na uprawy Frankowki i Svetovavineckego... tuż, tuż za tą granią. Można zgadywać co to za grań śpiewają o tym szczycie piosenki;) A na Kasprowym ciągle króluje Sophia. Na Krupówkach zaś la Passion du Vin co może nie dziwi;) A na innej grani obostrzenia: z Koziej na Zawrat już nie pójdziesz, ruch jednostronny ino. Tak się zasugerowałem, że z Zawratu poszedłem w złą stronę...

peyotl (2009-08-03)
Krywań?

mikpaw (2009-08-04)
Vang (do roku 1841)
Karpacz (od roku 1844)

Iście skandynawska pogoda, ale jednak może zdarzyć się i w wakacje. A jak ktoś lubi norweskie deszcze, to można mniejszym kosztem, w czerwcu, w Karpaczu. Natomiast jak się trafi ładna pogoda, to też jest uroczo :)

sstar&let (2009-08-09)
Cascais (PORTUGALIA)
Wszędzie stąd blisko. Zarówno do Sintry, gdzie opodal dom korkowy (zupełnie jak u nas;) oraz apelacja Colares w drodze na Cabo da Roca. O Estorilu nie wspomnę, bo to dla bogaczy. Hotele wypierają winorośl... biedne Ramisco!

deo (2009-08-11)
Pelješac (CHORWACJA)
Spieszę donieść, że wbrew insynuacjom, wcale się nie wylegiwałem na włoskich plażach, ale samotrzeć (z kapeluszem i laską w dłoni) zdobywałem (lub nie) chorwackie szczyty. Na zdjęciu widać co prawda tylko kapelusz i laskę, ale proszę tego nie brać za dowód na moje nieistnienie :-)

mikpaw (2009-08-12)
Kahlenberg (Austria)
Paręset lat temu na tym wzgórzu, a właściwie górze (łysej), stanęli nasi rodacy. Zapewne widok rozpościerający się przed ich oczami nie był tak sielski, jak na załączonej pocztówce. Przede wszystkim mogło brakować winnic, no i humory pewnie zbytnio nie dopisywały, gdyż Turcja w 80 minucie prowadziła dwoma bramkami. No, ale nasi pomyśleli, że przecież to jeden z lepszych terenów na uprawy GV, więc trzeba wygrać. Jak pomyśleli, tak i zrobili. Zakasali rękawy i jeszcze w regulaminowym czasie gry strzelili trzy zwycięskie bramki. Zatem kierujmy się w dół, do jednej z licznych mini-winiarni, aby uczcić tamte zdarzenia!

edi (2009-08-13)
Lismore (IRLANDIA)
W tym szato na pewno nie robią żadnych win. Nawet nie można go zwiedzać. Okoliczna ludność wino robi i owszem... z agrestu, czarnej porzeczki, jeżyn... Ale wyspać się można... na tamtejszych trawnikach!

edi (2009-08-13)
Moher Cliffs (IRLANDIA) Największa atrakcja Irlandii. W Polsce w pewnych kręgach też cieszyła by się powodzeniem. Pielgrzymki całe...

sstar&let (2009-08-17)
Orla Perć, Tatry (POLSKA)
Wiele się nie zmieniło. Trendy wyznaczone przez marketing. W Murowańcu rządzi Król Karl;) Niżej bywa lepiej, wyżej też;) A na Orlej Perci zero beczki, sama nierdzewna stal...

peyotl (2009-08-17)
Orla w połowie sierpnia?? I nie było kolejek do wejścia na szczyty/przełęcze?
PS. Co to za szczyt, ten wyżej quizowo zapytany?

sstar&let (2009-08-18)
Zmarzły Staw, Tatry (POLSKA)
Oczywiście dobrze odgadłeś, że to Krywań. A powyżej to Kościelec. Tłok jest i owszem: w kolejce do kolejki;), w drodze na Zawrat czy na Świnicę. Odcinek który pokonywaliśmy (Zawrat>Kozia Przełęcz) stał się jednokierunkowy, do tego późno jakoś się wybraliśmy (niezapomniany powrót po 23 przez Skupniów Upłaz) więc na grani spotkaliśmy tylko kilka osób i jedną kozicę (jak widać zdziwiła się nieco; do koziego sera wiadomo Sauvignon albo Carlo Rossi;), w drodze powrotnej niewiele więcej.

marzena_84 (2009-08-18)
Pozdrawiam wszystkich gorąco! Od dawna nic nie pisalam, ale od czasu do czasu czytalam wasze komentarze! Chcialam dodac zdjecie moja pocztòwke, ale to chyba z gorąca cos mi sie nie udalo! REDAKCJO AIUTO!!! Zdjecie dodalam tylko nie wiem gdzie!.... przepraszam! :-) Mama nadzieje ze peyolt gdy zobaczy to zdjecie skusi sie by zrobic mala wycieczke z rodzina do Montalcino, aby zobaczyc piekne widoki no i co najwazniejsze pròbowac pare Brunello!!!!! Ciao.

peyotl (2009-08-18)
I ja tam byłem, choć wina nie piłem. Mam nadzieję, że mieliście latarki... Kiedyś wracaliśmy przez Skupniów U., czyli przez Boczań w zupełnej ciemności bez latarek... każdy poprzeczny kanał odpływowy na drodze trzeba było wymacywac nogą (kto był ten wie co i jak...), właściwie to chyba nadal jeszcze tamtędy schodzimy...
A tu kolejna pocztówka z wakacji... ubiegłorocznych, ale się nadrobi. Góry są. Mniej więcej w tym miejscu, gdy się wyłania Gąsienicowa, mam zawsze zaplanowane łzy w oczach i plan wykonuję... A potem jajecznica w Murowańcu. Absolut jednak istnieje.

peyotl (2009-08-18)
Hala Gąsienicowa, Tatry (POLSKA)

marzena_84 (2009-08-19)
Pienze i Montepulciano (WŁOCHY)
Przy dobrym kieliszku Brunello.... Pozdrawiam wszystkich gorąco! Od dawna nic nie pisalam, ale od czasu do czasu czytalam wasze komentarze! Mam nadzieje, ze Peyotl, gdy zobaczy to zdjecie skusi sie by zrobic mala wycieczke z rodzina do Montalcino, aby zobaczyc piekne widoki no i co najwazniejsze próbowac pare Brunello!!!!! Ciao.

sstar&let (2009-08-19)
Czarny Staw Gąsienicowy, Tatry (POLSKA)
Tak mieliśmy latarki. Byli tacy co ich nie mieli, szli z MOKA! Chcieli dojść do skoczni:) Na Skupniowym Upłazie przy wejściu w las się nimi zaopiekowaliśmy:) Jednak zamiast jajecznicy wzięliśmy w Murowańcu kwaśnicę z ziobrem (bez podtekstów;)... ot taka pora dnia. Do wyboru mieliśmy mus Cin&Cina i Carlo Rossi, więc piwo;)
U ujścia Kościeliskiej dobre gorące jagodzianki, wina też były różne, coś by się wybrało, gdyby nie ranek. A tak właśnie jajecznica:) A widok z Tomanowej (co ją z drogi ze Świnicy na Kasprowy podziwiać można) cudny, choć trzeba kosówkę karczować jak na Trzydniowiańskim. Fotkę mogę wrzucić ale nie chcę tworzyć wątku Tatry;)

jean (2009-08-23)
Yukon (Kanada)

szymsien (2009-08-24)
Jarmark Dominikański, Gdańsk (POLSKA).
Dzięki Bogu mamy morze, jest przynajmniej gdzie uciekać. Na szczęście już po wszystkim. Nie bolało aż tak bardzo.

tulipan (2009-08-25)
Bodega El Pimpi, Malaga (HISZPANIA)
Witam, dołączam zdjęcie z Bodegi El Pimpi z Malagi, miejsca ulubionego przez Picasa i nie tylko. Sławnych odwiedzających prosi się o dedykację i autograf na beczkach wystawionych w tejże bodedze. Zapomina się, przynajmniej na chwilę o zgiełku dnia codziennego, rozkoszując się niesamowitą atmosferą tego lokalu. Widać tam, że wiele sław upodobało sobie to miejsce, a i wino jest jakby lepsze ;) Co ciekawe, przed wejściem do El Pimpi siedzi "od zawsze" mężczyzna sprzedający drobne pamiątki, kartki itp. o którym wszyscy odwiedzający nie zapominają; może jest trochę podobny do Picasa?

sstar&let (2009-08-26)
Agios Nikolaos, Kreta (GRECJA)
Słoneczna Grecja. Na szczęście nie zawsze. Dramatyczniej czasem bywa. Sherlock by przy takiej pogodzie na pewno szukał mordercy. Przy obiedzie przyjrzałem się kto nie pija wina z kreteńskich kooperatyw: Pezy i Sitii. Podejrzane typki...

sstar&let (2009-08-27)
Agios Nikolaos, słoneczna Kreta (GRECJA)
Podczas kolacji wszyscy się kamuflowali i jak jeden mąż (i żona) pili różowe wino: a to Miramare, a to Calliga, choć białe by lepiej pasowało do kałamarnic, przynajmniej. Rano przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Ja przecież nie nazywam się Sherlock. Kamień z serca. Poszło telegrafem;)

sstar&let (2009-08-31)
Santoryn (GRECJA)
Na Santorynie osły i konie odgrywają ciągle swoją rolę. Nie tylko turystyczną. Sam widziałem jak przechadzały dumnie przechadzały się po deptaku;) W polu też pracują, to też widziałem. Jak w Colares. Nie jest aż tak trudno bo winogrona dość niskopienne. Walczą z wiatrem przyczepione do wulkanicznej skały. Tu krzak, tam drugi. Taka pełzająca winorośl. Owoców stosunkowo mało. Sucho wszędzie, gorąc wszędzie... co to będzie?

marmaj (2009-09-06)
Opatijska Riviera (CHORWACJA)
To moja ulubiona część Chorwacji. Trochę tu więcej zieleni niż w Dalmacji, czego na tym zdjęciu akurat nie widać. Morze bajkowe, ale aby zejść do plaży z całym "ekwipunkiem" trzeba trochę wysiłku. Oczywiście można skoczyć bezpośrednio ze skały dostarczając emocji nie tylko sobie ale i innym plażowiczom (widziałem kilku śmiałków również z Polski). Wspaniałe miejsce dla osób lubiących nurkować; niekoniecznie ze specjalistycznym sprzętem. Okoliczne miasteczka to włoski charakter z domieszką secesji pamiątającej Franciszka Józefa. Podobno przechadzał się on nieraz z cesarzową Sisi nadmorską promenadą Opatii. Bywał tu również Marszałek Piłsudski. Wieczorem można nasycić oczy wspaniałym widokiem na pięknie oświetloną Rijekę i napić się wina z południowodalmatyńskiego półwyspu Peljesac, słynnego w świecie właśnie z doskonałego wina. Można też spróbować lokalnej ciekawostki jaką jest wino produkowane z suszonych winogron o nazwie Prosek.

sstar&let (2009-09-08)
Saint Louis Lake, British Columbia czy Alberta (KANADA)
Stara pocztówka, ale wspomnienie ciągle świeże. Jezioro Saint Louis nie jest co prawda tak urocze jak Moraine Lake (to tak jakby porównać Petrusa z DRC;), a wino w Kolumbii Brytyjskiej bywa co prawda nieznośnie kwaśne jeśli chodzi o wina białe, a zwykle ładnie zrównoważone, dalekie od alkoholowych potworków i przeambitnych zadań nie do wykonania jakimi szczycą się czasami ich południowi sąsiedzi, jeśli chodzi o wina w kolorze róż, znaczy czerwone.

peyotl (2009-09-15)
Toskania, Chianti (WŁOCHY)
Tydzień w Toskanii, w sercu Chianti, 12 win spróbowanych na miejscu, 30 przywiezionych w bagażniku, największe wrażenie zrobiło na nas wino z dystrybutora po 2,5 euro za litr (chianti IGT, osobna notka zaraz)- ale wraz z nim miejsce na podium dla Brunello z Casanova di Neri.
Na zdjęciu - widok z murów San Gimignano.

peyotl (2009-09-15)
Certaldo Alto, Toskania (WŁOCHY)
Pozwalam sobie na jeszcze jedną widokówkę – widok Certaldo Alto (rodzinne miasto Bocaccia), a to pod pretekstem poprawki statystycznej, może ważnej tylko dla mnie, ale dla porządku: 11 win wypitych na miejscu, 27 przywiezionych, oraz 20 degustowanych w różnych miejscach: Máté (autor „Winnicy w Toskanii”, Santa Restituta pod Montalcino – wina głębokie, dźwięczne, robione z miłością, lecz zbyt beczkowe); sklepik przyklasztorny w Monte Oliveto Maggiore (wina robione przez mnichów; również świetna, bardzo gęsta oliwa); Enoteca Il Canto di Baccio (sympatyczna właścicielka; pierwsi, jak twierdzą, producenci „organic” w Toskanii, przeuroczy sklepik w Barberina Val d’Elsa); sklep Fattoria Castello di Monteriggioni (twierdza Monteriggioni - kilka wież i trzy uliczki, superkameralnie; Chianti Cl. Riserva ’97 i ’99 – ta młodsza smaczniejsza); Fattoria La Castellina (przy wjeździe do Castelliny od strony Sieny; dwa rodzaje Vin Santo, również znakomite IGT „z kija”!); Casanova di Neri (wysoka winiarska samoświadomość, staranność, poważna robota; wina znakomite, świetna równowaga; natomiast słynne Pietradonice i Cerretalto mniej do mnie przemówiły niż „zwykłe” Brunello. Wytwórni nie widać, bowiem trzy jej piętra są wkopane w ziemię). Postaram się o opisy w miarę otwierania kupionych butelek, bo to są wrażenia z biegu.

peyotl (2009-09-22)
Toskania (WŁOCHY)
Przysięgam, że to już ostatnia widokówka z wakacji... to kompulsywne... tam jest tak pięknie... Zarząd Lasu wybaczy...

traore (2010-01-21)
Wineglass Bay (TASMANIA)
Ogladajac slynna tasmanska wineglass bay, pomyslalem o Was. Probowalem nawet nagrac przeslanie dla starwines, ale moj glos odbity zwalil mnie z nog na tyle, ze postanowilem dziadostwa nigdy i nigdzie nie upubliczniac (trzeba w koncu znac swoje slabe strony).

traore (2010-01-21)
Wineglass Bay (TASMANIA)
Zycie tutaj troche inne, ale w zasadzie priorytety podobne: zawsze dobrze wieczorem zasiasc w gronie znajomych i czas polknac luzna acz tresciwa rozmowa.

sstar&let (2010-02-28)
Siena (TOSKANIA)
Fotka autorstwa Mdobro zatytułowana "Słoneczna Toskania":)

zabka (2010-03-04)
Bloemfontein (RPA) Zycie tu dosc amerykanskie - znaczy najlepiej miec samochod, bo wszedzie daleko, a komunikacji miejskiej nie ma. Lokalnego kolorytu dodaje za to siec busikow, ktorymi porusza sie glownie czarna ludnosc - podobno dowioza wszedzie, tylko trzeba czekac, az sie taki busik napelni w 100%:) Mamy na szczescie wlasny samochod - nic specjalnego (Opel Corsa, ktory nie wyglada jak Opel Corsa z Europy, lecz raczej Opel Astra; zreszta Opel Corsa wystepuje tutaj rowniez w wersji pick-upa:) Ot, taki afrykanski model:)

Probujemy rozne wina (na razie raczej biale) , ale nie powiem, zeby jakies mnie powalilo (w takim pozytywnym sensie, straszne kwasiory - znaczy za duzo siarki uzywaja, fuj):), choc dzialaja podobnie jak europejskie:) Zobacze czerwone - moze wsrod nich uda sie znalezc cos fajnego. Natomiast ceny sa super - wszystkie w okolicach 7-20 zl (no prawie, jest kilka drozszych, ale te wyprobujemy pozniej, jak sie urzadzimy i nie bedziemy wydawac tyle kasy na pierdoly do domu:)
Z Bloemfontein pozdrawia Żabka i Riebiata.

sstar&let (2010-03-17)
Lead, South Dakota (KANADA)
Piątego stycznia tego roku, nadesłane przez Karola W.

sstar&let (2010-04-26)
Park Szczytnicki, Wrocław
Wakacje się zbliżają trzeba będzie nowy wątek założyć. Może ktoś już wrócił z wakacji? Jakąś kartkę zawieruszoną w walizce odnalazł. We Wrocławiu tymczasem Winogrono i Wineland, pojawiły się i kuszą;-)


Pocztówka z wakacji
Keszthely/Balaton Wegry
Rajnai Rizling
  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 7304
  

wein-r(2009-07-25)
Cholerne Slonce!!! Ani chmurki na niebie. Po kapieli w zupie (dwadziescia kilka stopni) czas na balatonskiego sandacza i butelke Rajnai rizlinga z Badacsony! Spadam w cien, nie dla mnie ten zar.;

(2009-07-25)
Sstar! Czy zrobilem znow cos po wegiersku? Po wegiersku, znaczy "inaczej", wlasnie w moim przypadku. Nie mam zamiaru otwierac watku ksenofobicznego ;-)!!! Toz to BRATANKI!!!

sstar&let (2009-07-25)
Nic się nie przejmuj Weiner. Sstarwines to nie miejsce dla ortodoksów. Nowe kierunki, niestandardowe notki i myślenie... ma przyszłość:) Jedynie admin bywa nudnie skrupulatny, powiela wątki, np. ten dorzucił do wątku pocztówka z wakacji... nie wiadomo po co zresztą;) Pzdr! Pamiętaj siódmego Bzik! Może Monty też dotrze??? Stare krzeki, kularesze i nie tylko czekają:)

sstar&let (2009-07-25)
Tani ten Riesling? I jaka ocena... wakacji nad Balatonem rzecz jasna;) Jak już założyłeś oddzielną notkę to się nie wymigasz od danych programowych:)

wein-r (2009-07-25)
Bede... Cholercia! Skad tu Rajnai rizling? Wpisalem cos takiego? Chyba zbyt wiele... Ide spac ;-).

sstar&let (2009-07-25)
Rajnaja ja wykoncypowałem, skąd mogłem wiedzieć, żeś poeta i to parabola jakaś;) Niech już będzie... dobranoc!

wein-r (2009-07-25)
Zabawa fajna. Jesli wiesz o co mi chodzilo, to juz mniej. Ja bladze a Ty Sstar to usposabiasz wedle swojej administacyjnej woli. Juz prosze nie wyjasniaj... Niech tak zostanie... A do diaska! rob co chcesz! To Ty masz wladze a nie malutenki ja... Choc zawsze mozna postapic nie etycznie i poprosic o pomoc... No wlasnie . Kogo? To zagadka. A jest naprawde bardzo dobry... Podpowiem, ze to nie Swiety Mikolaj, Jezus Chrystus, Budda i nikt z palestry... Zwykly koleszka jak ja . Dlatego sie lubimy :-).


Duque de Campo
2005 Utiel Requena Hiszpania
Tempranillo
  Cena: 25
  Alk: 12,50
  Ocena: 6
  Nr 7307
  

mikpaw(2009-07-26)
Drugie (i ostatnie) "lokalne" wino podczas pobytu w deszczowym Karpaczu. Tym razem i Tim i Bociek dali radę. Wino zauroczyło swoją barwą, głęboką, bordową - no ciemne było;) Ale i aromaty i smaki też interesujące. Beczka obecna w postaci zapachów palonego drewna. Chwilami jakby przebijał się zapach kakao (ale możliwe, że to z sąsiedniego pokoju w pensjonacie przez otwarte okno;)). Frukty i taniny obecne. W tej sytuacji, przy tej pogodzie i w tej cenie ciężko oczekiwać więcej. A następnego dnia ucieczka na południe.;

mikpaw (2009-07-26)
W parametrach wina umknęło mi gdzieś słówko Crianza. Przynajmniej na etykiecie było ;)

sstar&let (2009-07-26)
Pan Marcin Jeżewski szukał je z lupą i znalazł, cyt. z na widelcu:
"Wieś wczesnym latem. Poranek, już ciepło, ale jeszcze całkiem rześko. Gospodarz wyprowadza bydło na pastwisko pod lasem. Nam fajnie, nie musimy pracować, lampka wina i dobra lektura. (Miła cena)."
Wino zaklasyfikował jako unisex czyli K/M nie bardzo wiem co to znaczy... może, że to wino na wieczór we dwoje, no bo chyba nie, że...;)
Crianzę dopisuję, a Duque de Campo to nazwa wina czy producenta? Widać, że nie tylko Czesio ma z tym kłopot;)

mikpaw (2009-07-27)
Stawiam na nazwę wina. Statystycznie rzecz biorąc w tym miejscu na etykietach hiszpańskich win dostępnych w Polsce pojawia się właśnie nazwa wina, natomiast nazwa producenta jest drobnym maczkiem lub na kontretykiecie. Niestety z notatek innej nazwy nie ma, jak spotkam gdzieś to wino, to postaram się sprawdzić.


Pocztówka z Toskanii
2008 Toscana Włochy

  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 7394
  

marzena_84(2009-08-18)
Widok na Pienze i Montepulciano! Przy dobrym kieliszku Brunello...;

marzena_84 (2009-08-18)
marzena_84 (2009-08-18) Pozdrawiam wszystkich gorąco! Od dawna nic nie pisalam, ale od czasu do czasu czytalam wasze komentarze! Chcialam dodac zdjecie moja pocztòwke, ale to chyba z gorąca cos mi sie nie udalo! REDAKCJO AIUTO!!! Zdjecie dodalam tylko nie wiem gdzie!.... przepraszam! :-) Mama nadzieje ze peyolt gdy zobaczy to zdjecie skusi sie by zrobic mala wycieczke z rodzina do Montalcino, aby zobaczyc piekne widoki no i co najwazniejsze pròbowac pare Brunello!!!!! Ciao

peyotl (2009-08-18)
Jak to cudnie się składa, bo właśnie maila do Pani Marzeny się szykuje... pozdrawiam i do - mam nadzieję - zobaczenia!

przemkeo (2009-08-19)
Czy na każdego odwiedzającego Pani enotekę czeka takie przyjęcie? :-)

sstar&let (2009-09-03)
To może tu założym wątek toskański (z pomyłek wiele dobrego czasem wynika). Na początek lektura obowiązkowa (będę odpytywał, chyba, że ktoś sam zgłosi się do odpowiedzi;) czyli artykuł naszego, drogiego Rurale "Mate i nierzeczywistość" na zaprzyjaźnionym portalu Winomania.

deo (2009-09-04)
Poglądy Rurale i moje (o ile dobrze go zrozumiałem) na temat cierpień młodego winomana w Toskanii są podobne. Chciałoby się wypić wszystko, a tymczasem realia pozwalają na uszczknięcie, polizanie, popatrzenie przez szybę; chcąc wydać - powiedzmy - 25 euro na butelkę wina (z taką sumą w Alzacji czy nad Mozelą czujesz się bogatym człowiekiem) możesz, i to nie zawsze, kupić "drugie wino" znanej posiadłości albo jakąś masówkę, wartą co najwyżej połowę tego. Krótko mówiąc, wina sa przynajmniej dwukrotnie droższe, niż "powinny" być. 100% narzutu za luksus i modę. No i co zrobisz, młody winomanie (to mówię do siebie :-) )? Odpuścisz sobie? Podasz tyły? Wymiękniesz???
"Moja Toskania": sufit ceglany nade mną, żądło komara we mnie :-))

wein-r (2009-09-05)
Ja na prawdę (!) bardzo (!) przepraszam... Ale gdzie komary mają żądła?

wein-r (2009-09-06)
Zapomniałem dodać, że gdzieś tu jest K/kant. A oto co kommary mają z przodu (a nie z tyłu. Bo o tyłach zwierząt mowa była za długa)...

wein-r (2009-09-06)
Ja wiem. DeKantacja to poważna i ważna sprawa, ale i Emanuel dla ścisłości powiedział by n.p. "kłujka" :). Oczywiście dramaturgia siada, ale czego nie robi się dla sprawy!

mm (2009-09-06)
Generalnie zgadzam sie z punktem widzenia Rurale, jednakze warto szukac, bo znalezc mozna. Oczywiscie bedac tam pierwszy raz, 2 tygodnie na urlopie, trudno to wszystko ogarnac. Tak olbrzymia ilosc zabytkow klasy najwyzszej, piekne krajobrazy, pogoda, fantastyczne jedzenie i oczywiscie morze wina zapewne oszolomi, co skrzetnie wykorzystaja sprytni Wlosi. Ja spedzam tam wakacje od 6 lat, uzupelniajac jeszcze pobyty wakacyjne (2-3 tygodniowe) wypadami w tak zwanym miedzyczasie, a nadal mam tam sporo do zobaczenia, bo Toskania poza Florencja i Siena oferuje o wiele wiecej. Moja rada jest prosta i banalna. Trzeba zejsc z najbardziej wydeptanych sciezek i od razu zrobi sie luzniej, taniej i przyjemniej. Dotyczy to wszystkiego oprocz zabytkow rzecz jasna, bo jesli chcemy podziwiac piekne malowidla, koscioly i inne wspanialosci architektury musimy podazac za najwiekszym tlumem. Na to tez jest pewna rada: dobrze zaplanujmy termin naszego wyjazdu. Odradzam sierpien przede wszystkim, bo wtedy zjezdzaja do Toskanii oprocz turystow z zagranicy rowniez Wlosi. W lipcu tez tloczno, we wrzesniu mnostwo autokarow z emerytami z Niemiec. Bylem w Toskanii dwukrotnie w drugiej polowie czerwca i zawsze to byl bardzo trafiony pomysl. Zawsze spokojnie mozna znalezc miejsce do zaparkowania samochodu, ceny wynajmu apartamentow/domow nieco nizsze, pogoda juz swietna, zielen jeszcze jest zielenia. Oczywiscie Florencja wyda Wam sie i tak strasznie zatloczona, kolejki do Uffizi olbrzymie, ale jesli udacie sie tam w sierpniu, dopiero zobaczycie co to znaczy tlok. Jesli chodzi o meritum, czyli o wino... Ceny win w toskanskich sklepach z winem, bezposrednio u producentow, zwlaszcza tych bardzo znanych, sa skandaliczne. Ta uwaga dotyczy glownie chianti, gdzie turystyka winiarska jest najbardziej rozwinieta. Jednakze nikt nie kaze nam tam kupowac. Oczywiscie warto ich odwiedzac, poprobowac, jesli nawet trzeba za to zaplacic (nie zawsze tak jest), ale zakupow nie nalezy tam robic, jezeli komus zalezy na dobrej cenie. W wielu miejscach w polnocnych Wloszech (przez ktore przeciez musimy przejechac, jadac do Toskanii) wina toskanskie sa o 25-30% tansze. Oczywiscie nic nie jestesmy w stanie poradzic na fakt, ze przez ostatnie lata popyt na wina toskanskie rosl i ceny w slad za tym rowniez. Wg mnie najlepsza sytuacja panuje w Montalcino, gdzie w znanej forumowiczom enotece ceny sa przyzwoite. Do Montalcino nie dociera czesto tlum, ktory "buszuje" po chianti. To jednak kawalek drogi i to nie najlepszej. Ceny nominalnie sa bardzo wysokie, bo brunello jest po prostu drogie, ale roznica procentowa miedzy cenami w Montalcino a tymi, chociazby w Niemczech jest nizsza niz miedzy tymi w chianti a w Niemczech. Na koniec powiem, ze w pazdzierniku, jak rowniez w przyszle wakacje tez tam sie wybieram:-). pozdr

mm (2009-09-06)

deo (2009-09-06)
@wein-r: pisząc to o żądle miałem pełną świadomość, że komary są wyposażone w aparat gębowy kłująco - ssący, a nie żadne tam żądło. Miałem nadzieję, że to przejdzie. W końcu to nie jest forum "Entomologia" podforum "Aparaty gębowe", tylko forum "Kuchnia", podforum "Wino". Muszę być bardziej czujny :-))
a to o tylnych częściach zwierząt to było, przepraszam, do mnie? bo nie pamiętam, żebym kiedyś dyskutował o jakiejś szynce czy czymś takim ;-)

rurale (2009-09-07)
Nie mam oczywiście zamiaru odzierać Toskanii z jej magii i uroku. Spędziłem tam w ubiegłym roku fantastyczny urlop, który na pewno będę długo wspominał. Tyle, że ostatnio przerosła mnie ilość przekazów, które przedstawiają ją w arkadyjskim niemal świetle. Z „Domem nad rozlewiskiem” w wersji Mate na czele:)

Maciej ma rację. Trzeba zejść z głównej drogi, wybierając się tam przed albo po piku wakacyjnym. Byłem dawno temu we Florencji na przełomie lutego i marca. Wtedy naprawdę przypominało miasto. W lipcu nie bardzo wiedziałem co się wokół mnie dzieje.

ducale (2009-09-07)
Ja trafiłem kiedyś na 2 pierwsze tygodnie sierpnia, koszmar najgorsze wakacje chyba jakie miałem, drogo a poza tym brak miejsc na eurocampie w Grosseto i na całym wybrzeżu sami Włosi z rodzinami/czyt. ojciec, matka z dziećmi, wujek, ciotka, szwagier, kuzyni i ich dzieci../. Jednego dnia wybralismy się jakimiś bocznymi nie turystycznymi drogami i była... ulga, za którą pewnie MM zawsze tęskni :)

sstar&let (2009-09-08)
Moja Toskania jest z natury (mojej, awanturniczej;) nieco odmienna. Więc przede wszystkim to Alpi Apuane, takie Dolomity w środku nieco sennych Apeninów. Spotkałem się tam z serdecznością włoskich grotołazów, też przyjezdnych zresztą, którzy zaoferowali mi nocleg w Vagli di Sopra (Lago di Vagli to takie jeziorko, zbiornik wodny z którego raz na 10 lat spuszczana jest woda i odsłania się zatopione miasteczko, jak Atlantyda) w zaprzyjaźnionym lokalu, na poddaszu za umowną cenę 2E. Wieczorem zaś ruszyliśmy do jakiegoś zagubionego w górach knajpy i tak z samotnej wyprawy (był kwiecień, sporo śniegU) znalazłem się wśród włoskich przyjaciół.. Opodal Viareggio nadmorska miejscowość. Karnawał raz w roku, kicz, że aż miło. Trochę dalej na północ opodal Pisy przepiękny rezerwat przyrody San Rossore (opodal wyścigi konne): nadmorskie lasy, wydmy, głusza... tylko dziki i sarny przebiegają trakt. Wyścigi konne opodal. Dalej Massa Maritima, czy coś w tym stylu, miasteczko jak z westernu. Opuszczone, po ulicach hula wiatr. W Sienie też byłem. Rano było nieźle, sprzątaczka wydała się przyjazna, wpuściła do katedry, darmowo. Później stało się tłoczno, z wieży wypatrzyłem zamek. Swym rączym rumakiem (przepiękny biało czerwony rower, wypożyczony od miasta Pisa) ruszyłem w jego kierunku. Gorzej było z powrotem, bo pod górkę. Nadal nie wiem co to za zamek, nie wpuścili, pies groźnie szczekał. W końcu Cortona z jej zamkiem na zboczu, amerykańskim snem o potędze. Dla mnie dwa oswojone miejsca na głównym rynku. Signor Molessini, który ma sklep z winem i świetnie mówi po angielsku (Amerykanki go uczyły, przy tanim spumante). Kiedyś Brunello można było tam kupić za ok. 30 do 40Euro, spróbować teź sporo. No i knajpa po drugiej stronie placu, naprzeciw kościoła, gdzie biesiadowaliśmy nie raz. Z narzutami na wino rzędu 10/20procent. Miły człowiek, porzuconym winem od Caprai poczęstował. Krzywą wieżę w Pisie też pamiętam, to tam musiałem lawirować moim narodowym rowerem między tłumem Japończyków. A wino? Z wyboru Nobile di Montepulciano. Tak w pół drogi między masami Chianti, a renomowanym i drogim Brunello, do którego mnie Giorgio stara się przekonać. Rosso od Dei czy Poliziano ciągle lubię. Skrzynka Nobile od Fattorii del Cerro (duży koncern Saiagricola ma ją we władaniu) poleciała sama do domu:) I niech mi nikt nie mówi, że 1997 nie mógł sie udać. A w Pisie każdy wie, że nie ma co się w górę rozglądać... lepiej się w jakąś klapkę na komary zaopatrzyć;)

peyotl (2009-09-15)
Hmm... się uwziął rurale na tego nieszczęsnego Mate (a tak na marginesie: "Dom nad rozlewiskiem" się przeczytało, tak? Brawo :-))
Byłem tam u nich, dom stoi - przez nich odrestaurowany; winorośle przez nich posadzone rosną, wino przez nich zrobione fermentuje. Naprawdę kawał cięzkiej pracy. I jest arkadyjsko, abstra-hując od poziomu literackiego książki.

peyotl (2009-09-15)

peyotl (2009-09-15)

peyotl (2009-09-15)
Kościół, zdesakralizowany, kupił sobie Gaja. To nie jest jeszcze "Moja Toskania". Tak mnie tylko poniosło w temacie Mate, Zarząd Lasu wybaczy...

sstar&let (2009-09-15)
Czy ta winnica to jest Ca Marcanda? Chyba nie bo to nie wygląda na Guyota? Może cordone sperronato? A tak w ogóle to ładne te zdjęcia. Ciepłe kolory i od razu na sercu jakby też cieplej się robi.

peyotl (2009-09-15)
To jest winnica państwa Mate, w Santa Restituta pod Montalcino.

peyotl (2009-09-15)
Te fioletowe kulki na krzakach, to Merlot akurat. Słynny (ehm, rurale) ich Syrah (wino Banditone, 39 eur w posiadłości, 68 eur w PL) rośnie 100 metrów wyżej, nie poszliśmy na tę wspinaczkę.

peyotl (2009-09-15)
Ważna informacja: Casanova di Neri odwiedziliśmy i degustowaliśmy dzięki pomocy naszego człowieka w Montalcino, czyli Marzeny_84. W tym miejscu pięknie dziekujemy!

peyotl (2009-09-16)
No więc Ca Marcanda znajduje się w Bolgheri/Maremmie. Natomiast Gaja sąsiaduje z Mate w Montalcino (pomógł im w założeniu winnicy), tamtejsza jego posiadłość nazywa się Pieve Santa Restituta Estate, a jego autorstwa tekst o filozofii Brunello można poczytać tutaj

peyotl (2009-09-28)
Za pozwoleństwem Administracji Lasu, oby żyła wiecznie, zamieszczam linkę do zdjęć z Toskanii
Uwaga - jedyny sensowny sposob oglądania: wybrać slideshow, potem full screen (prawy dolny róg), następnie dać pauzę i przesuwać zdjęcia strzałkami na klawiaturze.

sstar&let (2009-09-28)
Dołożę może tu odnośnik do wizyty Sfursata w winnicy, piwnicy i domu (niepotrzebne skreślić;) Giorgia Meletti Cavallari, gościa z Bolgheri.

peyotl (2009-09-29)
Toskania wciąż we mnie jest, więc na tej fali wróciłem do tekstu rurale na Winomanii. Dodam na marginesie, że pisanie rurale bardzo lubię - taką poetykę, takie operowanie słowem, skojarzenia, humor nieco przekąśliwy... I myślę, że - z braku oryginalniejszego porównania - można by z tego w przyszłości spokojnie złożyć książkę z gatunku "Kronik wina".
A teraz cytat:
"Toskania to nie jest kraina powszechnej szczęśliwości. Często jest zepsuta całą tą aurą wykreowaną wokół niej i pada jej ofiarą. Bywa bardzo droga, rozbestwiona, butna. Zadeptana, odarta z tajemnicy, oddana w pacht tłumowi, który odbiera jej autentyzm. W sumie smutna, a czasem nawet ponura."
Nie jestem (a może jestem, tylko nie wiem?) raczej egzaltowany, mam raczej opinię malkontenta. A jednak - byliśmy chyba w innych Toskaniach. Ani mnie, ani trójce moich towarzyszy wyprawy nie przychodzi na pamięć ani jedno wrażenie, które można by skojarzyć z użytymi przez rurale przymiotnikami. A kiedy jednym zdaniem podsumowuję dla przyjaciół ten pobyt, brzmi ono tak: "Same dobre wrażenia; ani jednego złego".
Oczywiście, żadnego miejsca nie zgłębi się w tydzień, ale ogólnego ducha, energię, wibrację, można poczuć już po kilku godzinach (doświadczyłem tego w Indiach, w Sztokholmie, na Białorusi, wszędzie) - tylko trzeba dobrze wystawić antenki. Chyba wystawiliśmy je z rurale w innych kierunkach - ale to nawet dobrze, bo fermentuje, a my winomaniacy lubim fermentację...


Wino z wypiekami


  Alk:
  Ocena:
  Nr 8340
  

sstar&let(2009-10-13)
Łatwiej powiedzieć co w tym cieście jest niż czego w nim nie ma;) Nie ma cukru, nie ma jaj. Zdrowe podobno i mało słodkie. Osładza je polewa ew. cukier puder, żeby nie było, że to jakaś pomyłka, a nie smaczne ciasto. Podobno mało wyrafinowane, ale mi to nie przeszkadza... także w założeniu nowego wątku: "Wino i wypieki". Pasuje do wielu win. Może niekoniecznie do Barolo czy Bordeaux;);

sstar&let (2009-10-13)
Przytoczę może przepis Doroty Lewandowskiej (znacie ją, to niezwykle enoqlturalna osoba):
Kilka dni temu udało mi się zrobić cos dobrego(!) i dobrze dobrać do tego wino, tak że spotkało się to z aprobatą domowników (a to raczej ewenement;)
Może ktoś z was skorzysta, więc podaję przepis:
ciasto jak do tarty, każdy robi jak lubi, trzeba nim wyłożyć ładnie foremkę okrągłą i cała filozofia. farsz: pół cukinii, zielona papryka, dwie cebule dymki,pomidor i odorbina brokułów. Wszystko usmażone na patelni na oliwie z oliwek. Pod koniec smażenia dodać bazylię, pieprz, sól, paprykę ostrą i czosnek. farsz 2: pomidory posiekane w kosteczkę usmażone z ostrą papryką
Do foremki w której jest ciasto wkładamy najpierw farsz 2 z pomirodrów, potem zieloną mieszankę czyli farsz 1, posypujemy tartym serem i do piekarnika na 20 min , 200'C.
Najlepiej smakuje z czerwonym winem Guerrouane z Maroka ;))) smakowo kompunuje się nieziemsko. Co najdziwniejsze, kiedy sie posmakuje tego danie w ogole na mysl nie prychodzi wino czerwone.
Pozdrowienia i smacznego
kucharka roku 2009 ;))))

sstar&let (2009-10-13)
My testowaliśmy z kolei pewien wariant przepisu Doroty. Ciasto francuskie (np. z Lidla, my kupiliśmy w Społem), a do tego szpinak z serem mozzarella (ew. innym) lub czosnkiem. Robimy dużego pieroga, który rośnie, rośnie, aż tworzy się poducha. Piękna sprawa i pyszna zarazem. Piliśmy je z Moscato Sutter Home, słodycz i aromatyczność wina współgrała ze słonością sera (dorzuciliśmy jakieś słone) oraz aromatycznością przyprawionego szpinaku. Pycha!

mkonwicki (2009-10-13)
Pierwszy "wypiek", ktory przychodzi mi do glowy to oczywiscie tarta lotarynska. To jest jedno z moich ulubionych dan bez wzgledu na to czy z winem czy bez. Wybor wina do niej jest chyba dosc prosty. Zaraz potem wszystkie inne tarty, na przyklad ciasto z dodatkiem mielonych mogdalow, potem pasta z suszonych pomidorow, karmelizowana czerwona cebula, masa ze szpinaku, ricotty i jajek, na gorze cheddar. Druga kategoria to mufinki (mafinki? mufiny?) w roznych wersjach, do wytrawnych win glownie slone z: serami (feta, zolte, plesniowe itd), grillowana papryka, oliwkami itd, mozliwosci jest wiele. Jutro na sniadanie beda czekoladowe z kawalkami gorzkiej czekolady, ale wina na sniadanie nie pijam.

ggreg (2009-10-13)
Zgadzam się, quiche lorraine to świetny klasyk. Szkoda tylko, że w kraju, w którym co rusz występuje zjawisko zwane "świńską górką", coraz trudniej o boczek przyzwoitej jakości:( Na szczęście w sezonie jest świeży szpinak, a zimą można się ratować coraz lepszymi mrożonkami o całych liściach. O tartę ze szpinakiem często molestuje mnie żona. Fajny patent na słodką tartę cygańską widziałem w programie 'Gary Rhodes w zjednoczonym królestwie smaku', potrzebne jest tylko kruche ciasto, puszka mleka skondensowanego i ciemny cukier muscovado. Na koniec wspomnieć wypada o innym klasyku - tarta tatin daje pretekst do przeglądu zapasów win słodkich;)

mkonwicki (2009-10-14)
Tarta tatin jest super, zgadzam sie. Co do boczku tez sie zgadzam, bywa z tym problem. Dobra opcja sa jeszcze drozdzowe rzeczy: buleczki z oliwkami na przyklad, no i pizza!

peyotl (2009-10-15)
"Obserwowanie jak rośnie karpatka w piekarniku to przeżycie mistyczne", powiedziała Pani Peyotlowa, o tutaj właśnie.

sstar&let (2010-04-28)
A jakie wino z watą cukrową? Słodkie to przecież niesłychanie...

sstar&let (2010-05-03)
Nigella gryzie (bites:-) tym razem ciasto, a popija je niezbyt znanym pirenejskim winem Pacherenc du Vic Bilh (ciężko wymówić, a co dopiero napisać) z rocznika 1994! Przynajmniej takie wino (a może pustą już flaszkę, którą Nigella ew. operator kamery obalili lata temu;-) wstawili w obiektyw:-) Ciasto wielopokładowe. Na dnie syrop z trawą cytrynową, bo kwaśna. Potem biszkopty w malinach, na wierzch śmietana i coś tam jeszcze... nie mam mowy o nieznośnej lekkości ciasta, ma być ciężko i smacznie:-)


Degustacje, ogłoszenia, informacje
2009

  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 8350
  

sstar&let(2009-10-14)
Zapraszam do dodawania w tym wątku informacji o degustacjach i innych ogłoszeń zgodnych z regulaminem strony. Ponieważ wątki miejskie się przeciążyły (szczególnie warszawski, który ledwo dyszy) więc mam nadzieję, że przerzucenie info do tego worka ułatwi nieco sprawę. Pzdr!;

sstar&let (2009-10-14)
Na początek przyklejam za Winomanią:

 
21 października Sopexa Polska organizuje w hotelu 
Mariott w Warszawie, Salon Win Francuskich.  
Degustacja ponad 200 win od 20 wystawców 
trwać będzie w godzinach 11.30 – 18.30 w Sali Bałtyk. 
W godzinach 9.30 – 11.30 przewidziano szkolenie 
z zakresu win francuskich, 
prowadzone przez enologa z Francji.
Szkolenia są bezpłatne. 
Przeznaczone są dla przedstawicieli branży winiarskiej – 
importerów, dystrybutorów, 
sklepów specjalistycznych, gastronomii oraz prasy winiarskiej. 
Zgłoszenia proszę kierować przez e-mail anna.ziolkowska@sopexa.pl 
lub dorota.kubuj@sopexa.pl albo faxem: 0 22 395 38 79
lub telefonicznie 0 22 395 38 72 i 022 395 38 73
Również tam można uzyskać wszelkie dodatkowe informacje.

sstar&let (2009-10-15)
A w Krakowie, pewno nie tylko na Brackiej, teraz pada deszcz;), choć miejmy nadzieję, że nad konkursem win polskich zdąży wzejść słońce. Przyklejam, bo może ktoś się zdecyduje wysłać swoje wina. Jeszcze nie jest za późno.

ENOEXPO7. Międzynarodowe Targi Wina w Krakowie. Konkurs Polskich Win

Serdecznie zapraszamy Państwa do udziału w 
I KONKURSIE POLSKICH WIN O NAGRODĘ ENOEXPO 2009.
Główną ideą Konkursu jest promocja polskiego wina. 
W Konkursie mogą wziąć udział przedsiębiorcy: producenci polskich
win niezależnie od tego, czy są wystawcami Targów ENOEXPO 2009. 
Najlepsze wina, zgłoszone do Konkursu w poszczególnych kategoriach, 
uhonorowane zostaną NAGRODAMI TARGÓW ENOEXPO’ 2009. 
Państwa produkty oceniane będą przez Jury Konkursowe 
składające się z niezależnych ekspertów nie związanych 
z producentami czy importerami wina – doświadczonych 
dziennikarzy i specjalistów w dziedzinie wina. 
Warunkiem przystąpienia do Konkursu jest wypełnienie karty
zgłoszenia i przesłanie próbek wina.
Uczestnictwo w Konkursie jest bezpłatne.
Termin nadsyłania zgłoszeń upływa z dniem 21.10.2009.

sstar&let (2009-10-16)
Posuwamy się coraz bardziej na południe, regularnie odśnieżając;) Tym razem dotarliśmy do Zakopanego, nieco spóźnieni przez te zaspy >na ciekawą imprezę:

Trzecie Zakopiańskie Dni Enologii

Podobnie jak w latach 2005 i 2007, trzecie Zakopiańskie Dni Enologii 
odbędą się w połowie pazdziernika: od 15.10.2009 (czwartek wieczór)
do 18.10.2009 (niedziela rano).

Impreza organizowana jest przez Instytut Współpracy z Europą Orientalną 
(ICEO) przy partnerskiej współpracy Centrum Kształcenia i Badań
Enologicznych w Montpellier, Uniwersytetu Jagiellońskiego,
czasopisma Magazyn Wino,
miesiecznika Terres de vins
i przeglądu elektronicznego Vitisphere.

peyotl (2009-10-16)
O kurczę blade, a miałem być w Zakopanem, ale pogoda mnie wystraszyła. No nic, na pocieszenie pozostaje zaproszenie z Winosfery:

"Zapraszamy, jak co tydzień w piątek (16.10.2009) na godzinę 17:00 
do naszego sklepu Winosfera w Opolu ul. 1 Maja 59,
gdzie będziemy otwierali butelkę, włoskiego czerwonego wina
Spinelli Montepulciano D’Abruzo,
aby Państwo poznali jego smak."

Podejrzewam, że w pozostałych (Bydgoszcz, Kielce, Poznań) też się to dzieje.

sstar&let (2009-10-16)
W Poznaniu 20 X o 18:30! Winnica z RPA.

sstar&let (2009-10-17)
A tym razem sam Marek Kondrat zaprasza:


W dniach 19-21 października gościć będziemy Carol Maggs 
z Seidelberg Estate z RPA. Z tej okazji zapraszamy do 
Rzeszowa i Wrocławia na degustacje z jej udziałem.

A w Krakowie spotkanie autorskie, i możliwość osobistej 
rozmowy z przedstawicielką winiarni Seidelberg, oczywiście 
przy kieliszku wina z RPA! 

 Plan degustacji:

19.10.2009 poniedziałek – godzina 19 – Rzeszów

(informacje i zapisy – p. Dariusz Wiczkowski 
tel. 609 689 333,  e-mail: rzeszow@winarium.pl )

 SPRAWDŹ, CZY SĄ JESZCZE WOLNE MIEJSCA!!!

20.10.2009 wtorek – godzina 19 – Wrocław
(informacje i zapisy p. Krystian Żmuda 
tel. 609 217 028,  e-mail: wroclaw@winarium.pl )

 UWAGA! Ilość miejsc ograniczona!!!

 

21.10.2009 środa – od godziny 18 do 20 – Kraków

(informacje p. Anna Śliż tel. 609 217 914)

Zapraszamy! 

aga (2009-10-17)
W najblizsza srode, 21 pazdziernika, u Franzuza-Thierry Lay, odbedzie sie oficjalne otwarcie Vinobilia w Rogatce przy Unii Lubelskiej. Warto wstapic aby wesprzec aspirujacego importera tudziez przemilego czlowieka.

sstar&let (2009-10-18)
Tym razem jak już przyjedziemy do Warszawy, wyśpimy się w Mariocie i z rana ruszymy po świeże bułeczki do sklepiku przy Hożej na Emilli Plater, to po drodze do zakupionego przy okazji węgrzyna (w Korkociągu) możemy dokupić prawdziwe niemieckie wino w Jung & Lecker:


Szanowni Państwo,

jesienny, oby nie deszczowy, Happy Wine Week zaczyna się 
19 października.

Do soboty, 24 października można będzie otrzymać kartę rabatową 
na preferencyjnych warunkach, kupić wina w cenach outletowych
niezależnie od ilości (standardowo niższe, outletowe ceny 
obowiązują przy zakupie 6 butelek).

Serdecznie zapraszamy od poniedziałku do piątku w godzinach od 
12.00 do 20.00 (w sobotę od 11.00 do 16.00). Sklep Jung & Lecker
˙˙Prawdziwe wina˙˙, ul. Emilii Plater 14, Warszawa - Centrum.
Tel.: 022 866 67 49. Informacje na stronie: www.prawdziwewina.pl.

Pozdrawiam,
Monika Wojtysiak

sstar&let (2009-10-20)
Tym razem nie wiedziałem czy dokleić tu czy w wątku paryskim;)

sstar&let (2009-10-21)
Adrian Falatyn ze sklepu Galeria Wina zaprasza:

" Otwarte czwartki "
W godzinach od 14:00 do 17:00 zapraszamy na rozmowę o winach z naszym 
Import Managerem. W tych godzinach również, zapraszamy na degustację.

Już 22 października :
Domaine des Jougla Saint Chinian 2002
Vademecum Cabernet Sauvignon Merlot 2003
Raka Pinotage 2005

Ponieważ wszystko co dobre, szybko się kończy ilość wina 
ograniczona :) Zastrzegamy sobie prawo do zmiany roczników win.

Zapraszam :)

mkonwicki (2009-10-21)
Gdzie?

sstar&let (2009-10-21)
Chyba Marszałkowska.

sstar&let (2009-10-21)
Raczej tam (choć możesz napisać maila z zapytaniem czy na KEN także):

Marszałkowska 68/70 St.
00-545 Warszawa
Openning hours:
Mon-Fri: 12.00-20.00                  
Tel.: +48 698 059 552            
E-mail: marszalkowska68@galeriawina.pl

sstar&let (2009-10-26)
Gorąco polecam:

26.10.2009 Wina słodkie

Głośno lekceważone, po cichu wielbione. 
Lubimy te wina choć niechętnie się do tego przyznajemy.
Wina botrytyzowane, wina wzmacniane, wina z późnych zbiorów.
Poznaj różne rodzaje słodkich win. Ich aromaty, niuanse, 
ciekawe szczegóły towarzyszące ich powstawaniu.

26 października, Bednarska 28, Restauracja Vinarius.

Na degustację zaprasza znany i ceniony dziennikarz,
krytyk winiarski, wykładowca w szkole sommelierów 
Sławomir Chrzczonowicz oraz sommelier Łukasz Bester

Restauracja Vinarius
ul. Bednarska 28/30
00-321 Warszawa
NIP 521-33-35-224
TEL +48 22 828 88 61

sstar&let (2009-10-26)
Dobrewino.pl zaprasza, jak pragnę wina;)


Zapraszamy do Wine baru "Jak pragnę wina"

w Warszawie i w Łodzi

W naszej ofercie mamy ponad 500 win a każde kosztujące 
poniżej 100 zł za butelkę rozlewamy na kieliszki

Zachęcamy do delektowania się szlachetnymi trunkami!

sstar&let (2009-10-26)
Przyklejam a propos restauraacji Argentina (może przynajmniej niezłe steki mają, bo malbelków to ja nie lubię;):

serdecznie zapraszam do Warszawy na „Dzień Win Argentyńskich”. 
Degustacja będzie miała miejsce 5 listopada w nowo otwartej 
restauracji Argentina na Mokotowie. 
Impreza zarówno dla profesjonalistów jak i miłośników wina. 
Obowiązuje wcześniejsza rejestracja. Ilość miejsc ograniczona. 
Szczegóły znajdziecie tutaj.

sstar&let (2009-10-27)
Tym razem Galeria Wina w Łomiankach zaprasza:

W najbliższy czwartek 29.10 i piątek 30.10 
wystąpią w Łomiankach przy Warszawskiej 109:

MartinPasler Welschriesling

Aromaty limonki, moreli, mirabelki i jabłka. 
Lekko wyczuwalne nuty miodu, kolor słomkowy. 
W ustach ożywcza świeżość grejpfruta, 
delikatne posmaki limonki, mineralne. 
Polecam szczególnie do sushi

Este 2005

Region : Almeria / Valle de Almanzora, 
Szczepy: 60% Monastrell (Mourvedre), 
10% Garnacha and 10% Tempranillo 
i po 3%Cabernet Sauvignon, Syrah, Merlot
Dojrzewanie: minimum 6 miesięcy w beczkach 
z dębu Amerykańskiego i Fracuskiego 
i potem minimum 4 miesiące w butelce

Aromat: Intensywne czerwone owoce 
(wiśnie, czarna porzeczka i czerwona porzeczka)
z nutami kwiatowymi. Zapach wanilii z nowego 
drewna bardzo zintegrowany z winem. 
Mineralne z nutami balsamicznymi.
Paleta: Świeże, bardzo owocowe. 
Drewno i owoce bardzo dobrze zrównoważone. 
Akcenty czekolady i coca-coli. 
Wyjątkowo aromatyczne, pełne wyrazu i eleganckie. 
Wieloskładnikowy posmak i bardzo długi owocowy finisz.

Zapraszam
Piotr Butkiewicz
Galeria Wina
Łomianki, Warszawska 109

Maricin (2009-11-03)
Sklep "MAGIA del VINO" organizuję w Lublinie bezpłatną degustację win ze swojej oferty. Bedzie ponad 40 win z Włoch, głównie Piemont, Sycylia, Lombardia i Marche. Bedzie również mozliwość zakupu win podczas degustacji na specjalnych rabatowych warunkach. Degustacja w dniach: 14.11.2009 i 15.11.2009 w godz. 16:00-21:00 w Lublinie w siedzibie firmy. Liczba miejsc ograniczona. Prosimy o wcześniejsze potwierdzenie obecności. sklep@magiadelvino.pl Serdecznie zapraszamy na poznanie naszych "magicznych" win Zespół "Magia del Vino" tel. 081-463 4628 fax. 081-463 4685 www.magiadelvino.pl

sstar&let (2009-11-04)
W Vinariusie w poniedziałki Merlot będzie walczył z Cabernetem, a beczka dziwiła się winom, które obyły się bez niej, a legenda Bordeaux będzie zapraszała aby się z nią zmierzyć;-) Czyli dziać się będzie sporo, z udziałem Sławka Chrzczonowicza. Gorąco polecam!

sstar&let (2009-11-05)
Kultura od kuchni w Toruniu!

peyotl (2009-11-05)
Informacja z Collegium Vini:

Dzień dobry, zapraszamy na degustację, która - miejmy nadzieje - będzie wydarzeniem: Mołdawia. Nie wygląda? A jednak! Nawet jeżeli nie pili Państwo nic godnego uwagi z tego kraju, to juz 18 listopada może sie to zmienić. Pojawia sie wina, jakich w Polsce dotąd nie było, również stare roczniki. Spotkanie jest organizowane na zlecenie Moldova Wine Guild (www.moldovawineguild.md) Prowadzenie: Wojciech BOSAK (Polski Instytut Winorośli i Wina). Impreza odbędzie sie we środę, 18.11.2009 wieczorem, w hotelu Pod Roza. Degustacja oraz kolacja. Rejestracja tu: http://www.collegiumvini.pl/main2.php?r=cv&p=262 Wstęp bezpłatny, ale ilość miejsc ograniczona, wiec prosimy uprzejmie zgłaszać sie szybko. Tytułem wprowadzenia: "Dwa lata temu słyszałem tylko pogłoski o paru zapaleńcach, którzy próbują robić wino na małą skalę (wtedy nikt nie traktował ich poważnie). W 2009 roku mieliśmy okazję spróbować win od „garażowców” – dopieszczonych w każdym szczególe, prawdziwie luksusowych, produkowanych w partiach po parę tysięcy butelek. Na razie w całej Mołdawii działa zaledwie trzech takich naprawdę niewielkich producentów, ale klasa wyrabianych przez nich trunków wyprzedza o parę długości całą resztę. Wina te już są sprzedawane w najlepszych restauracjach i winotekach w Kiszyniowie i pomimo kosmicznej, jak na Mołdawię ceny nie mają problemu ze zbytem…" (Wojciech BOSAK) Zapraszamy! Pozdrawiam, Piotr PIETRZYK COLLEGIUM VINI GSM (+48 602) 727 509 Tel (+48 12) 631 41 71 Fax (+48 12) 623 73 70 piotr@collegiumvini.pl www.collegiumvini.pl

sstar&let (2009-11-06)
Tym razem z cyklu ale to już było...;) Czyli 22.10 podobno była we Wrocławiu w Muzeum Narodowym degustacja Dom Wina - bilet 25zł... trochę szkoda, że takie informacje pojawiają się post factum in Vratislaviensis ;)

sstar&let (2009-11-06)
A tymczasem u Mielża...

rioja (2009-11-06)
Myślę, że akurat braku informacji o Salonie Win organizowanym przez Dom Wina we Wrocławu (a następnego dnia w Pozaniu) nie ma co załować... Mimo większej sali w Muzeum Narodowym i większej ilości prezentowanych win, impreza była słabsza niż zeszłoroczna, a wina wręcz słabiutkie... Co więcej, po zdegustowaniu prezentowanych win z Portugalii (producenta nie pomnę) miałem wrażenie, że nie dostąpię zaszczytu oglądania wschodu słońca. Na szczęście przeżyłem.

sstar&let (2009-11-06)
Witam po dłuższej chwili milczenia:) Co do win portugalskich to rzeczywiście producenta Casal de Coelheira jakoś nie kojarzę, co nie znaczy, że nie może być dobry;) A Porto od Kopke też niedobre było? No i takie tuzy jak: Glaetzer z Amon Ra czy Abadia Retuerta z Pago de Negrellada złe były? Może jeszcze sobie coś przypomnisz z listy (niepełnej bo nie wszystkie wina mają metkę Dom Wina) i skomentujesz? No i obiecałeś kiedyś coś o Marku Kondracie w wątku co w butelce piszczy. Pamiętam:)

rioja (2009-11-06)
Milczę...ale jestem tu codziennie:) Czasami lepiej słuchać/czytać niż mówić/pisać:) Co do samej degustacji: tu nie chodziło o Casal de Coelheira (którego zresztą Mythos'a wcale nie uważam za aż tak złego jak w ocenie ostatniego Panelu Degustacyjnym MW), wydaje mi się, że to znacznie słabszy producent, ale nazwy nie przytoczę dopóki nie odnajdę notatek. Na Porto od Kopke niestety nie zdążyłem się już załapać. NIE BYŁO NIKOGO z wymienionych przez Ciebie "gwiazd", ba, nie było wogóle nikogo z listy win Domu Wina na Starwines! Jedynym bardziej znanym punktem była hiszpańska Fuentespina, ale nawet oni nie pokazali niczego ponad Crianze. Zresztą nawet Organizatorzy byli nieco przybici... O Kondradzie obiecuje napisać, ale masz pamięć:)

sstar&let (2009-11-06)
Szkoda, że nie spodobało Ci się na tej degustacji. A może w międzyczasie byłeś na jakiejś innej ciekawej? Byłeś może w nowym w sklepie w Łodzi na rogu Kilińskiego i Traugutta? Jeśli tak to wrzuć może też coś do łódzkiego wątku... usycha ostatnio;) Win z Domu Wina jest na Sstarwines znacznie więcej ale trzeba szukać przez Menu>Poszukaj wina i frazę "Dom Wina". No ale to dłużej nieco trwa. A na tekst o Kondradzie czekamy z utęsknieniem;)

A tymczasem zbliża się Vinaresowa degustacja w czasie której odpowiedzą sobie na pytanie: Merlot czy Cabernet?

Merlot contra cabernet
 
Szorstki cabernet czy łagodny merlot? A może razem?
Z kontrastu merlot - cabernet wywodzą się największe 
współczesne Bordeaux. Czy wolisz pełną, aksamitną 
łagodność czy mocną strukturę i stonowaną elegancję,
a może owocową radość Nowego Świata. Warto sprawdzić. 

Wielkie wina na Bednarskiej 28/30 już w poniedziałek 
9 listopada, godz. 19:00.
 
Jan Bester
 

Vinares Wine Bar

ul. Bednarska 28/30

00-321 Warszawa

tel. +48 22 828 88 61, 603 201 210

sklep@vinares.pl

www.vinares.pl 

sstar&let (2009-11-07)

Enoexpo 7. Międzynarodowe Targi Wina w Krakowie.

W dniach od 18 do 20 listopada 2009 roku po raz siódmy zapraszamy do Krakowa 
na Międzynarodowe Targi Wina ENOEXPO towarzyszące 17. edycji Międzynarodowych
Targów  Wyposażenia Hoteli i Gastronomii HORECA  oraz 8. Targom Artykułów
Spożywczych i Napojów dla Gastronomii GASTROFOOD.

Targi Wina ENOEXPO® w Krakowie to jedyna tego typu impreza w Polsce
profesjonalnie poświęcona winom. Na Targach Wina, podczas licznych degustacji
najlepszych gatunków win, można nie tylko porównać oferty producentów i 
importerów, ale także poznać nowe marki i zawrzeć korzystne kontrakty handlowe.
Dodatkowo Targom ENOEXPO® towarzyszą specjalne szkolenia, seminaria branżowe
oraz liczne prezentacje win, które pomogą zwiedzającym wzbogacić wiedzę na 
temat tego szlachetnego trunku.

rioja (2009-11-07)
Aż na taką "łatwiznę" nie poszedłem: na degustacji Domu WIna nie było ŻADNEGO wina prezentowanego na Starwines! Stąd moje rozczarowanie, choć nie uważam, że należą mi się powody do współczucia - wraz z rozwojem kultury wina w Polsce muszą się niestety pojawić także słabsze imprezy, inaczej się niestety nie da. W sklepie na rogu Kilińskiego/Tuwima, wciąz się nie pojawiłem, mój zapał został ostudzony informacją, że nie będzie go jednak firmował Emil. On sam prowadzi z powrotem sklep na Piotrkowskiej (dawna Galeria Wina,obecnie pod szyldem Pinot). Wiem, że Partner Center zorganizował Akademię Wina, bodajże w ten czwartek było II spotkanie, ale z uwagi na fakt iż spotkania prowadzi mój "ulubieniec", Pan Apostolidis - omijam je z daleka:)

sstar&let (2009-11-07)
Pana Apostolidisa nie znam, choć kiedyś go widziałem;) Nawiązując do tematu wspomnę, że w Warszawie otwarto Wine Bar Dobrewino.pl

09.10.2009

Nowy wine bar w Warszawie.
 
Serdecznie zapraszamy do nowego sklepu oraz wine baru 
„Jak pragnę wina” przy ulicy Czerniowieckiej 9 
(wejście od ul. Bukowińskiej) w Warszawie.
 
W kameralnej atmosferze mogą Państwo zjeść 
smaczny posiłek i napić się wybornego trunku.
- Do wyboru jest ponad 500 rodzajów win europejskich 
  i z Nowego Świata
- Mamy wyśmienitą kuchnię i menu zmieniające się 
  co tydzień
- Nasz  personel pomoże wybrać najlepsze wino 
  do potrawy i chętnie o nim opowie
- Na miejscu jest też sklep z winami
 

sstar&let (2009-11-09)
Kolejne miejsce na winnej mapie.

Firma MJA Distribution z W-wy zajmujaca sie importem 
oraz dystrybucja win w Polsce.
Nie mamy swoich sklepów , ale polecamy poszukać 
naszych win w dobrych sklepach winiarskich.
Szczególenie polecamy super VRANACA z Czarnogóry 
oraz znakomite wina z Francji oraz Słowenii:)
Zapraszamy serdecznie wszystkich miłośników win

Adres firmy:
MJA DISTRIBUTION
W-wa 02-137 ul.RADAROWA 18
Tel.22 846 81 96
contact@mja.com.pl
mja.com.pl

sstar&let (2009-11-09)
EnoExpo raz jeszcze. Z perspektywy Tomasza Krupy:


W konkursie międzynarodowym uznanie komisji zdobyła klasyka. 
Jurorom podobały się zwiewne i delikatne wina mozelskie 
(Markusa Molitor), niebagatelny, indywidualny styl win 
gruzińskich (medale dla Telavi Wine Cellar i Telliani
Valley) czy wyrazisty, elegancji styl hiszpańskich win 
z Rioja(Lagunilla). Medale trafiły więc w dobre ręce. 
Jeśli podobne wina będą startować i zwyciężać
w konkursie Enoexpo o przyszłość polskiego rynku 
wina możemy być spokojni.

Ale co Wam będę pisał zapraszamy Was na degusctację podczas 
Targów ENOEXPO w Krakowie - sami ocenicie :)

więcej informacji enoexpo.krakow.pl

honey (2009-11-09)
"Jak pragnę wina", ta nazwa jest nowa, dobra i oczyszcza. Wybieram się tam :)

sstar&let (2009-11-09)
Też tak uważam! Lepsza jest jedynie: "Jak wina pragnę!";)

sstar&let (2009-11-09)
Przyklejam za Magazynem Wino:


Dzień Win Argentyńskich w Warszawie
26.10.2009, 13:51
 

5 listopada 2009 r. na warszawskim Mokotowie, w nowo otwartej
restauracji "Argentina" (ul. Sandomierska 13/14, wejście od 
ul. Rejtana), odbędzie się Dzień Win Argentyńskich. W ramach 
imprezy importerzy zaprezentują produkty 20 winnic z różnych 
regionów Argentyny.

Argentyna jest obecnie piątym krajem pod względem wielkości 
produkcji wina na świecie, a eksportowane gatunki zdobywają 
coraz więcej najbardziej wymagających rynków świata. Unikalne 
połączenie wyjątkowego klimatu i specyficznej gleby sprzyja 
produkcji win wyróżniających się w światowej ofercie, a sięgające 
XVI wieku tradycje winiarskie oraz powszechne stosowanie wysoce
zaawansowanych technologii gwarantują wysoką jakość produktów 
oraz doskonały stosunek jakości do ceny.

Coraz więcej konsumentów na całym świecie urzeka wino z 
obdarzonego jedyną w swoim rodzaju argentyńską osobowością: 
flagowego argentyńskiego szczepu malbec. Uczestnicy degustacji 
będą mieli okazję spróbować kilka spośród najlepszych malbeców, 
jakie ma do zaoferowania Argentyna.

Degustacja adresowana jest przede wszystkim do konsumentów 
i miłośników wina, mile widziani są także przedstawiciele 
branży winiarskiej i rynku HoReCa. Wstęp na imprezę wyłącznie 
z zaproszeniami. Osoby zainteresowane uczestnictwem zapraszamy 
na stronę http://www.winecommunication.pl/dwa.html 
(liczba miejsc ograniczona).

Organizatorzy: ArgeWinA i Wine Communication

mario (2009-11-09)
Zapraszamy na III magiczną prezentację "Wielkich Win Włoskich" . Prezentacja połączona będzie z degustacją win. Termin: 15.11.2009 (niedziela) godz. 17:00 " Hotel Młyn" w Lublinie , Al.Racławickie 23A . Wstęp: bezpłatny dla zarejestrowanych uczestników duzy parking bezpłatnie. Gościem specjalnym będzie właścicel winnicy: Adrano - Vittorio Adraino , produkujący nadzwyczajne Barbaresco oraz Laura Barreca przedstawiciel winnic z Piemontu. Friuli, Arbuzji. Liczba uczestników ograniczona. Prosimy o wczęsniejszą rezerwację miejsc. Informację i bezpłatna rezerwacja: 081-463 4628 , 0601 590 205

sstar&let (2009-11-09)
Drogi Mario, pozwoliłem sobie usunąć niezależny wątek dot. tejże degustacji, który zapewne Ty założyłeś. Trzymajmy się tego wyznaczonego miejsca i dopisujmy jedynie komentarze, a nie mnóżmy wątków!

sstar&let (2009-11-10)
Korsyka. Na dobry początek w ramach Akadamii Magazynu Wino! Gorąco polecam!


Korsyka - kurs dla zaawansowanych 5.12.2009 S. Chrzczonowicz

Dla miłośników wina Korsyka może być prawdziwą 
ziemią obiecaną, Z pewnością nie wszyscy zaakceptują styl tutejszych 
win, nieco dziki, rozwichrzony, daleki od uładzenia, za to ci, którzy 
go polubią, będą już od niego uzależnieni. Wina korsykańskie są inne, 
nie tylko od pozostałych win francuskich, ale w ogóle od win europejskich.
Przyczyniają się do tego uprawiane tu odmiany winogron, białe vermentinu 
oraz czerwone niellucciu i sciaccarellu. Niellucciu pochodzi wprawdzie od
toskańskiego sangiovese, daje jednak wina o innych aromatach i zupełnie 
innej strukturze tanin, szorstkich, zgoła nie aksamitnych. Vermentinu 
z kolei to podstawa win potężnych, lekko tłustawych, gęstych, bardziej
ziołowych niż kwiatowych czy owocowych, doskonale za to sprawdzających 
się przy stole. Kurs Akademii Magazynu WINO to jedyna w Polsce okazja 
do poznania w szerszym zakresie win korsykańskich.

Pozdrawiam i zapraszam,
Sławomir Chrzczonowicz

Sławomir Chrzczonowicz od szesnastu lat zawodowo zajmuje się winem. 
Przez kilka lat był wykładowcą w klasie sommelierów w Policealnym Studium
Hotelarsko-Gastronomicznym w Warszawie. Prowadzi szkolenia dla sprzedawców 
win, dla personelu restauracji, a także dla menedżerów, dla których wiedza 
o winie bywa przydatna. Jako dziennikarz współpracuje z pismami Kuchnia, 
Przegląd Gastronomiczny, Magazyn WINO. Jest twórcą i autorem portalu
Winomania.pl.

Kursy zaawansowane 4-godzinne odbywają się w soboty w godz. 16:00 – 20:00.

23 listopada - Hiszpania (prowadzący: Tomasz Prange-Barczyński)
5 grudnia - Korsyka (prowadzący: Sławomir Chrzczonowicz)
12 grudnia - Niemcy (prowadzący: Wojciech Bońkowski)

Wszystkie szczegóły oraz lista win pod adresem: akademia@magazynwino.pl

mwi (2009-11-13)
Mogę być taki bezczelny i zaproponować usuwanie lub przenoszenie nieaktualnych ogłoszeń do wątku archiwalnego?

sstar&let (2009-11-14)
Anna Sobków Sklepy z winami Dobrewina.pl Poznań. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj. To nieco nieortodoksyjny sposób umieszczania informacji ale niech już będzie. Zapraszam inne osoby do powrotu na drogę komentarzy w tymże wątku!

sstar&let (2009-11-17)
Coś dla MK i innych zwolenników Jerez, będzie mocno;)

Szanowni Panstwo,

Serdecznie zapraszamy na degustacje 
hiszpanskich brandy z regionu Jerez.
Odbedzie sie ona podczas krakowskich 
targow Enoexpo 19 listopada.
Szczegoly na obrazku.

Z pozdrowieniami,

Malgorzata Kozakiewicz
Biuro Radcy Handlowego Ambasady Hiszpanii
E-mail: mkozakiewicz@mcx.es
E-mail: varsovia@mcx.es
Tel. bezposredni: + 48 22 617 26 90
Tel. centrala: + 48 22 617 63 68
http://polonia.oficinascomerciales.es

rurale (2009-11-17)
Przeklejam.

Wytwórnia San Andrea, prowadzona przez znanego winiarza Gyorgy Lorincza, posiada prawie 40 hektarów winorośli w historycznym regionie Eger. Klimat i warunki glebowe sprawiają, że na tych terenach rodzą się grona pozwalające na tworzenie unikatowych win. Wybierając odmiany winogron, Lorincz kierował się lokalną tradycją, która ściśle wiąże się z kulturą tego regionu.

Mamy przyjemność zaprosić Państwa na degustację wybitnych win wytwórni San Andrea.Degustacja odbędzie się w czwartek 19.11.2009r w winiarni Korkociąg, przy ulicy Emilii Plater 9/11 w Warszawie.

Rezerwacja stolików pod numerem telefonu (022) 625-41-97, oraz pod adresem mailowym: bistro@korkociag.pl.

peyotl (2009-11-19)
Co robić, droga Administracjo i wy, wspólnicy w winomaniactwie? Oficjalne otwarcie Winosfery w Opolu, 25.11 o 18.00, z udziałem Marka Kondrata. Pójdę, choć z sercem rozdartem, bo kibicuję Winosferze a ona ma w tym dniu degustację Greków... oliwki, sery...

sstar&let (2009-11-20)
Czyli Winosfera do kwadratu, a może imentu;) Wiem, wiem, powinno być Winarium. Ja bym na jedną imprezę posłał umyślnego, ew. umyślną;)

peyotl (2009-11-20)
Już wiem. Pójdę na 18 do Winarium, może uda się zdobyć autograf aktora... ! A do Winosfery się spóźnię z 1,5 godziny, ale poślę tam Panią Peyotlową, żeby schowała trochę sera i oliwek... bo wina to raczej nie zabraknie.

sstar&let (2009-11-21)
Prosto z Montalcino, pamiętacie Marzenę rocznik 1984? Właśnie tam pracuje. Info nadesłane przez Peyotla.

BRUNELLO di MONTALCINO

A VERY SPECIAL CHRISTMAS GIFT

What is better then a bottle of Brunello to 
celebrate your Christmas and to make a present
to each one of your friends?

For Christmas 2009 we wont to propose you 
a large list of very good wines in free shipping….

 

OFFER FOR THE EUROPEAN CLIENTS

If you will order at least 6 bottles of wine 
selected from the list below the shipping cost 
will be FREE for orders till 18 bottles!!

If you order 6 bottles from the list below you 
can select other 12 bottles from our catalogue 
(brunello, rosso di Montalcino, wines from 
Montepulciano, olive oil, grappa…) and have all 
the 18 bottles sent for free. (To see our catalogue
you can visit the web-site: www.enotecadipiazza.com)

 

OFFER FOR THE USA CLIENTS

If you will order a case of wine selected from 
the list below the shipping cost will be FREE!!

If you want to order 6 bottles instead of a case 
no problem, the shipping cost will be just euro 
20.00!!  You can mix the bottles.

 

 

BRUNELLO 2004

-         Citille 2004: euro 27.00

-         Fontebuia 2004: euro 27.00

-         Tornesi 2004: euro 27.50

-         La Palazzetta 2004: euro 27.50

-         Il Poggiarellino 2004: euro 31.00

-         La Poderina Selection 2004: euro 31.50

-         Col d’Orcia Selection 2004: euro 31.00

-         Il Poggiolo 2004: euro 35.00

-         Casanova di Neri Selection 2004: euro 32.00

-         Poggio San Polo 2004: euro 35.00

-         Barbi Selection 2004: euro 39.00

-         Pian dell’Orino 2004: euro 44.00  
          it is biological and biodynamic

-         Lupi e Sirene 2004: euro 115.00

 

BRUNELLO 1999/1998/2003

-         Talenti Riserva 2003: euro 42.00

-         La Togata Selection 2003: euro 39.00

-         Frescobaldi riserva 2003 Ripe al Convento: 
                                   euro 72.00

-         Vigna del Lago 1998/1999: euro 55.00

 

SUPERTUSCAN 2006

-         Carbonaione 2006: euro 39.50

-         Grattamacco 1999: euro 36.00

 

If you have questions or if you are looking 
for wines not in the list you have just to 
send me an e.mail,  I will be glad to help you.

 

This promotions are just for Europe and Usa 
but if you come from another Country you can 
contact us anyway because the shipping cost 
will be not free but with a very big discount.

 

Best Regards

 

Linda and Nicolas Fedolfi

www.enotecadipiazza.com

sstar&let (2009-11-21)
Bordeaux, zmierz się z legendą. Przyklejam też info z Vinaresa z Bednarskiej:


Vinares Wine Bar
ul. Bednarska 28/30, Warszawa
tel. (22) 828-88-61, kom. 603-201-210

Degustować Bordeaux to zmierzyć się z legendą. 
Czy rzeczywiście te wina są tak dobre, 
że zasługują na miejsce w Panteonie. 
W czasach kiedy produkuje się sporo win 
przeciętnych lub nadmiernie ekspresyjnych, 
w czasach nie sprzyjających elegancji, 
ale raczej tabloidowym błyskotkom, 
warto poszukać równowagi i finezji. 
Życie jest zbyt krótkie aby pić nudne wina. 
Naprawdę inspirujące wina znajdziesz na 
Bednarskiej w poniedziałek 23 listopada. 
Przyjdź o 19.00. Zapraszamy

Na degustację zapraszają: 

Sławomir Chrzczonowicz i Janek Bester

rurale (2009-11-22)
Vinoteka 13 w Krakowie zaprasza na degustację win Vera de Estenas z Hiszpanii.

rurale (2009-11-23)
CEDC zaprasza na prezentację win z portfolio Piwnicy Wybornych Win. Impreza odbędzie się w Iguana Lounge przy Zajączkowskiej w Warszawie w dniach 27-29 listopada br.

sstar&let (2009-11-23)
Dorota Lewandowska (pisująca czasami u Drupala;) informuje:


W sobotę, 28 listopada 2009 r. o godzinie 17.45. w Arkadach Kubickiego Zamku
Królewskiego w Warszawie odbędzie się spotkanie promocyjne specjalnego numeru
"Mówią Wieki" poświęconego tradycjom kulinarnym dawnej Rzeczypospolitej.

Program:

I.
Prezentacja numeru przez Piotra Bikonta, Jarosława Krawczyka, 
Jarosława Dumanowskiego i Roberta Makłowicza.

II.
Gorący poczęstunek - tradycyjny żurek.

III.
Spektakl teatralny "Gargantua i Pantagruel" w reżyserii Piotra Bikonta
(stowarzyszenie teatralne "Badów")

IV.
Koktail przygotowany przez restaurację "Piąta Ćwiartka"

Oraz mural autorstwa Piotra Janowczyka powstający w trakcie 
trwania biesiady.


Nie wiem czy przygotowano degustację wina, ale za to w numerze 
będzie i o winie i miodach

Pozdrawiam i zapraszam,
Dorota Lewandowska.

sstar&let (2009-11-24)
Prioraty w ŻuŻu. Przyklejam. Chciałbym ale nie mogę, może ktoś się wybierze i opisze?



W najbliższy poniedziałek tradycyjnie o godzinie 19.30 
rozpoczynamy kolejny tym razem jubileuszowy

 
MISTRZOWSKI PONIEDZIAŁEK

w naszej winiarni ŻuŻu w Warszawie.

 

Po rozprawieniu się z takimi sławami wina jak E.Muller, J.J.Prum, 
Dom.Leroy - Lalu Bizerou, Gerard Gauby, Eguren, Benjamin Romeo, 
Alvaro Palacios, Peter Sisek /nie sposób wymienić wszystkich 
- to ponad 30-topowych winiarni/

NA PRZECIW DEGUSTATOROM AMATOROM 

Staje 

TRIO Z PRIORATU
 

1.CLOS MOGADOR - 2004r. -Rene Barbier jeden z najwybitniejszych 
winiarzy Hiszpanii i świata - 98pkt. u Parkera za to wino

2.MAS DOIX - 2004r. - 5-te pokolenie rodziny Doix, 
4 lata z rzędu 98 pkt u Parkera, RÓWNIEŻ ZA TEN ROCZNIK

3.VALL LLACH - 2004r. - Luisa Llacha ponoć za inny rocznik 
kandydat na tytuł najlepszego wina w Polsce w/g magazynu Wino 
za ten rocznik u Parkera 93 pkt. SAM ROCZNIK 2004 -najlepszy 
dla Hiszpanii od kilkudziesięciu lat .

Składka 100 zł, ilość miejsc ograniczona

SERDECZNIE ZAPRASZAM I DO ZOBACZENIA MAREK POPIELSKI

zgłoszenia na mój telefon +506016190

sstar&let (2009-11-25)
Gala Grand Prix Magazynu Wino. A tu adresy win, które pewno tam się pojawią, kolejne numery od 4301 do 4387.

sstar&let (2009-11-25)
Zabawa z gwiazdami w Vinares na Bednarskiej. Przyklejam.

30.11.2009

In Vino Veritas czyli Zabawa z Gwiazdamii
	

Vinares Wine Bar
ul. Bednarska 28/30, Warszawa

szczegółowe informacje i rezerwacja:
tel. (22) 828-88-61, (22) 826 60 67
 

W ostatni dzień listopada na Bednarskiej 
prawdziwa Zabawa z Gwiazdami.

Gwiazdy to oczywiście wina, ale także Państwo! 
Znajomość kroków argentyńskiego tanga nie będzie konieczna, 
ale szczepów win może się przydać.

W programie konkursy. Oczywiście z nagrodami.

No i jak zwykle degustacja win od najlepszych winiarzy.
 

Zapraszamy!
 

Sławomir Chrzczonowicz i Łukasz Bester


Cena: 50 zł bilet jednoosobowy

 
Vinares Wine Bar

ul. Bednarska 28/30

00-321 Warszawa

winebar@vinares.pl

sklep@vinares.pl

www.vinares.pl

sstar&let (2009-12-01)
Przyklejam z GL:

Witam!

Chciałbym zaprosić Państwa na najbliższą degustację 
organizowaną przez Sklep z Winami - dobrewina.pl

Tematem spotkania będzie "Boże Narodzenie... 
wino do kolacji, a może na prezent?!".

Podczas degustacji będzie można zakupić próbowane 
wina w specjalnych cenach! Zakupy osobiście możemy 
dowieźć pod wskazany adres następnego dnia.

Degustacja odbędzie się w Sklepie z Winami 
- dobrewina.pl

przy ulicy Kościelnej 45 w Poznaniu, 
w czwartek 10.12.2009r. o godzinie 19.30


Prosimy o potwierdzenie przybycia i podanie ilości 
osób wysyłając mail na adres:
mateusz.wisniewski@dobrewina.pl

Ze względów pojemności lokalu liczba miejsc 
jest ograniczona!

rurale (2009-12-04)
Stefan Hnatek z CK Oboźna zaprasza jutro 5 grudnia o godz. 18 na degustację win Matthiasa Hagera.

sstar&let (2009-12-07)
W ŻuŻu kolejna degustacja i jarmarek;-)

sstar&let (2009-12-08)
Jak pragnę wina... Dobrewino.pl organizuje w Łodzi i Warszawie degustację win chilijskiej Porty (Corpora Winery). Przyklejam.

Z wielką przyjemnością zapraszamy do naszego wine baru "Jak pragnę wina" 
na degustacje win firmy Corpora Winery z Chile. Pojawią się m.in. wina 
z butikowego projektu Veranda jak również seria Grand Reserva Agustinos.
Degustacje poprowadzą Export Manager Arnaud Robert  i winemaker firmy
Carlos Carrasco.

Spotkanie z winami z Chile odbędzie sie w Warszawie przy ul. Czerniowieckiej
9 w środę 14.10.2009 o godz. 18.30 oraz w Łodzi przy ul. Wólczańskiej 53
w czwartek 15.10 .2009 o godz. 19.00

Ze względu na duże zainteresowanie i ograniczoną liczbę miejsc prosimy 
o potwierdzenie obecności.

Jak zawsze niezmiernie miło będzie nam Państwa gościć
                Do zobaczenia
                Zespół "Jak pragnę wina"

sstar&let (2009-12-28)
Szampańska zabawa w 101win.

sstar&let (2010-01-04)
W Vinares na Bednarskiej degustacje: najpierw BIO, potem POLSKA, a na koniec RPA.

mkonwicki (2010-01-04)
W ŻuŻu styczniowe Mistrzowskie Poniedziałki:

11 stycznia 11 - ego stycznia – spotkanie z Wielkimi Winami Prioratu (Alvaro Palacios, Ermita 1994 Clos Erasmus 2003)

25 - ego stycznia – „Warsztaty Nebbiolo”, czyli spotkanie z Piemontem

sstar&let (2010-01-08)
Gorąco polecam degustację win Jaworka i Płochockich. Sam je wielokrotnie próbowałem i ręczę, że warto wybrać się na tę degustację!!!

sstar&let (2010-01-13)
Doklejam ogłoszenie od Szlachetnych Win (aut. pinkas):

Wszystkich zainteresowanych winami od Bojanowskich 
zapraszam na weekend na otwarcie nowego sklepu winiarskiego 
Folky. Wine & Specialities ul. Długa 8/14. 
Oprócz tego jutro przyjedzie dostawa naszych win 
do Winecorner na Mokotowie- 
oprócz Clos du Gravillas pojawi się także La Madura 
(classic rouge dostał wyróżnienie za najlepszy stosunek 
jakości do ceny). Będzie też nowy, bo 2008 rocznik 
Grillons (naprawdę o wiele lepsze niż 2007).

deo (2010-01-25)
Dobra wiadomość dla tych, którzy szukają dobrego kursu na poziomie (na razie) podstawowym. Solidna firma, satysfakcja gwarantowana :-)
Winomania.pl.

ggreg (2010-02-07)
Przyklejam informację z MdV, trochę spóźniona, ale z tego co wiem, wciąż aktualna. Chciałbym również, rozwiewając pewne wątpliwości, nadmienić, że nie jestem pracownikiem, współpracownikiem, czy wynajętym "naganiaczem" w/w importera. Jestem tylko, a może aż, zadowolonym klientem na winnej pustyni, jaką jest Lubelszczyzna:-(

Drodzy Państwo, w dniach od 08.04.2010 do 12.04.2010, w Weronie odbywają się najważniejsze w całym roku targi włoskich win VINITALY. Podczas targów, na których wystawiają się niemal wszyscy producenci win z Włoch, spróbować można niemal każdego włoskiego wina. Nie ma lepszego sposobu na skondensowany i przekrojowy winiarski kurs, ani lepszego miejsca na poznanie nowych trendów w winiarstwie, ani lepszej okazji na spróbowanie tego, czego normalnie, czy z powodu ceny czy dostępności, trudno byłoby spróbować. W Weronie jesteśmy co roku, pomyśleliśmy jednak że przyjemnie byłoby się tam wybrać z Państwem. Na wyjazd szukamy siedmiu osób, a wyprawę widzimy tak: 8/04/2010 lecimy z Warszawy do Treviso/Wenecji, na lotnisku w Treviso wynajmujemy busa, którym udajemy się na agroturystykę w Weronie. Od 9/04/2010 do 12/04/2010 pijemy vel degustujemy vel uczestniczmy w targach. 13/04/2010 wracamy do Polski tą samą drogą. Przez cały okres pobyt we Włoszech będzie do naszej dyspozycji 9 - osobowy bus. Koszt wyjazdu per capita to ok. 2000 PLN. Wchodzi w to: lot do i z Włoch, wynajęcie busa, wynajęcie kwatery na agroturystyce w Weronie, wejściówki na targi. W cenie nie ma wyżywienia i niczego innego poza tym co wymieniłem wyżej. Zastrzegamy, że nie będziemy oragnizować Państwu czasu ani podczas targów ani poza nimi, chyba, że w trakcie wyjazdu coś wspólnie ustalimy. Nie ma zbyt wiele czasu na wszelkie rezerwacje, dlatego proszę o szybkie zgłoszenia - gdy tylko zbierze sie wymagana liczba osób, zorgnizujemy spotkanie, by ustalić detale. Linki do stron: VINITALY - www.vinitaly.it AGROTURYSTYKA - www.agriturismosanmattia.it PRZELOT - www.wizzair.com BUS - www.avisautonoleggio.it Zapraszamy, Łukasz, Janek, Jakub z Monte di Vino tel./fax +48 81 740 21 04 mobile +48 512 365 725 www.montedivino.pl

sstar&let (2010-02-07)
Już jutro ulubione wina Sławka Chrzczonowicza degustacja 08.02.2010 w Vinaresie na Bednarskiej. Cytuję zapraszając przy okazji na wtorkowy czat dzień po degustacji:
Pasja do wina przychodzi nieoczekiwanie i zazwyczaj zostaje z nami na dłużej w postaci naturalnego dopingu do poszukiwania wciąż nowych smaków i nowych wrażeń. Czy fascynacje winem mogą być stałe? Czy smak sommeliera zmienia z czasem jak wino? O tym opowiem, prezentując przy okazji swoje ulubione wina. Czy polubią je także Państwo? Serdecznie Zapraszam! Sławek Chrzczonowicz

sstar&let (2010-02-08)
Walentynki się zbliżają więc i widać pewne ożywienie w handlu...

sstar&let (2010-02-15)
Apres ski Mielżyń ski! Zgrabnie, tak też trzeba jechać, aby się nie połamać! Głupio by było w Warszawie...

sstar&let (2010-02-18)
W Enotece Polskiej Ribera del Duero i Emilio Moro...

pinkas (2010-02-18)
Zapraszam wszystkich z Opola i okolic (i nie tylko ich) 19 lutego (piątek) na godz. 19 do Villa Park na wieczór z degustacją wina. Wstęp free! Do spróbowania będą dwa wina (co najmniej), do tego drobny poczęstunek (ostatnio był placek z łososiem i faworki, a wcześniej sushi). Na pewno też będzie jakaś muzyka- pianista, skrzypaczka lub jeszcze coś innego, zależy od lokalu. "Impreza" przeważnie trwa 2-3 godzin. Jeśli ktoś będzie chętny, proszę o wcześniejsze potwierdzenie przybycia, gdyż Villa Park musi przygotować odpowiednią ilość miejsc. biuro@wina-szlachetne.pl

pinkas (2010-02-18)
11 marca (czwartek)w winiarni Grand 44 w częstochowie odbędzie się degustacja naszych firny Wina Szlachetne-prezentowane będą 4 wina z Hiszpanii (Bodegas Marques de Reinosa z regionu Rioja Baja). W tej chwili jeszcze nie znamy godziny, ale pewnie będą to wieczorne godziny. Do tego podamy niespodziankę- słodkie wino z Polski (więcej nic nie zdradzę). Wstęp free. Oprócz win z Hiszpanii, będzie można także zakupić wina francuskie (w tym oczywiście wina Bojanowskich) po promocyjnych cenach! Zapraszam serdecznie!

pinkas (2010-02-18)
Przepraszam wszystkich za zamieszanie, ale prezentacja w Villa Park w Opolu odbędzie się 26 lutego a nie 19 (to też piątek, ale następny). Godzina ta sama, czyli 19:00. Sam dopiero dzisiaj dostałem info. Serdecznie zapraszam.

sstar&let (2010-02-24)
Dużo się dzieje na przełomie lutego i marca. Winny światek budzi się ze snu!

25 lutego w czwartek o godz. 19:00 Centrum Wina w Warszawie zaprasza na kolację połączoną z degustacją win węgierskich Oremus z Tokaju

26 lutego w piątek po godz. 18:00 Żużu w Warszawie zaprasza na spotkanie z Domaine Bertrand Bergeo z serii piątkowe degustacje win

26 lutego w piątek o godz. 19:00 zielonogórska palmiarnia zaprasza na spotkanie z młodym winem regionu lubuskiego

1 marca w poniedziałek o godz. 19:00 Vinares Wine Bar w Warszawie zaprasza na kolejną poniedziałkową degustację zatytułowaną tym razem Wina z Temperamentem

5 marca o godz. 19:00 w Enotece Polskiej odbędą się drugie urodziny Sstarwines. Zapisy pod adresem: sstar na gazeta.pl.

10 marca w środę o godz. 17:00 w Hotelu Sheraton kolejna odsłona Gambero Rosso Top Italian Wines Roadshow.

Liczę na (foto)relacje z imprez, bo akurat sam nie bardzo mogę się na tych imprezach stawić:(

karol (2010-02-27)
strona się rozjeżdża

MJA Distribution (2010-02-27)
Firma MJA Distribution zaprasza prawdziwych miłośników win francuskich na degustację , która odbędzie się w dniu 06.03 2010 (sobota) w godzinach 17-20 we Francuskiej Izbie Handlowo-Przemysłowej na ul.Mokotowska 19. Wstęp wolny.

deo (2010-02-28)
a w jakim mieście?

peyotl (2010-02-28)
Mokotowska...? Ee... to chyba w Gdańsku...

honey (2010-02-28)
MJA, a jakich win można się mniej więcej spodziewać?

sstar&let (2010-02-28)
W ŻuŻu się dzieje...

sstar&let (2010-02-28)
MJA zaprasza na Forum Wino na degustację, cyt.:

Firma MJA zaprasza na milosnikow win 
na degustacje win francuskich,
ktora odbedzie sie w dniu 06.03.2010
(sobota) w godzinach 17-20 
w Warszawie ul. Mokotowska 19
(Francuska Izaba Handlowo-Przemyslowa). 

mwi (2010-03-01)
udało mi się zebrać trochę degustacji na FB: http://www.facebook.com/forum.wino - może je też tu skopiujesz, bo mam sporo roboty i już trochę braknie na to czasu

sstar&let (2010-03-01)
Voila: Degustacja około 100 win z oferty Centrum Wina. Zaproszenia do otrzymania w sklepach: WINE CLUB, GDAŃSK, CH Manhattan, ul. Grunwaldzka 82; tel. 58 767 72 35 oraz WINE CLUB, GDYNIA, ul. Świętojańska 13, tel. 58 620 20 59 Jak wynika z plakatu z zaproszeniami degustacja bezpłatna.

sstar&let (2010-03-01)
W&S Alkohole: Informujemy, że sklep w Koninie działający dotychczas przy ul. Chopina 21H , został przeniesiony na ul. Chopina 23D "Galeria Sawa" Zapraszamy od poniedziałku do piątku w godz. 10.00-19.00 oraz w soboty w godz. 10.00-15.00. tel. 63 242 03 32

franek_kimono (2010-03-02)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

info (2010-03-03)

4 marca w czwartek o godz. 19:00 w restauracji Eteria 
wieczór win W marcu jak w garncu

5 marca w piątek o godz. 20:00 w Enotece Polskiej 
odbędą się II urodziny Sstarwines

5 marca w piątek w winebarze Żużu Bistro Piątkowy początek 
weekendu, czyli profesjonalna degustacja dla wszystkich.

6 marca w sobotę w godz. 17:00-20.00 firma MJA Distribution 
zaprasza na degustację win francuskich w Warszawie; 
prezentowane bedą wina z regionów: Burgundia, Bordeaux, 
Langwedocja, Loara

8 marca w poniedziałek o godz. 19:00 w Vinares Wine Bar 
w Warszawie odbędzie się degustacja Wino dla Ewy

8 marca w poniedziałek restauracja Żużu Bistro w Warszawie 
zaprasza na Setny Dzień Kobiet Żużu

10 marca w środę o godz. 19.00 w Winiarni Cyrano & Roxane 
w Sopocie odbędzie się degustacja Wina kwiatowe

10 marca w środę degustacja Gambero Rossow ramach tournée 
Top Italian Wines Roadshow

11 marca w czwartek w restauracji Żużu Bistro odbędzie się 
Wine Dining -  spotkanie z Andrea Stopponi, przedstawicielem 
producentów win toskańskich Colle Massari i Grattamaco

krakus (2010-03-03)
Info skąd masz tyle info? Ja szukam w internecie i znaleźć nie mogę.

info (2010-03-03)
Dobrzy ludzie, a czasami pewno źli (ciężko ocenić po mejlu) sami wysyłają!

krakus (2010-03-03)
Po mailu oceniasz czy są źli czy dobrzy? ;] To ja też chce dostawać !

sstar&let (2010-03-03)
No właśnie nie oceniam, bo to za ciężko ;-) Co do otrzymywania info o degustacjach to proste. Zakładasz jakiś portal internetowy np. theirwines.com czy gwiezdnewina.pl i wysyłają! Zapisujesz się na wszystkie inne portale i grupy dyskusyjne i druga fura zaproszeń przychodzi gratis;-)

W Pinot.pl 
zapowiada się degustacja win, ale też degustacja whisky, dla twardzieli;-)
WARSZTATY WHISKY,
W MARCU RUSZYŁA  KOLEJNA GRUPA POCZĄTKUJĄCA
Z POWODU DUŻEGO ZAINTERESOWANIA POWSTAJĄ NOWE GRUPY 
Więcej info: whisky @pinot.pl
 
DEGUSTACJE WIN 
26.03.2010, 9.04.2010, 1.05.2010
Więcej info: pinot@pinot.pl

sstar&let (2010-03-04)
Tym razem w Krakowie. Degustacja w Klimatach Południa, ul. Świętej Gertrudy.

 

Nowe oblicze Austrii

05 marzec 2010 ( sobota) godz. 19.00

Wieczór prowadzi

Delectum Vinea

Po degustacji możliwość zakupu najlepszych win w cenach promocyjnych

Zaproszenia do odbioru w barze winiarni lub rezerwacja internetowo.

 W przypadku rezerwacji internetowej,

 odbiór zaproszeń min. 5 dni przed planowanym spotkaniem

 

 
 Rezerwacja zaproszeń w barze Winiarni

 lub przez  internet

 kp@klimatypoludnia.pl

Franek Kimono (2010-03-06)
zzzzzzzzzzzzzzzzzzz

wein-r (2010-03-06)
Franku! Na pewno jesteś super gość, masz super wóz, mieszkasz w super mieście i masz wszystko super. No, to już chyba starczy. Ja jedyny zlitowałem się nad tobą, chyba. No może się odezwie Info lub jego protoplasta. Ale wątpię.

sstar&let (2010-03-07)
U Abrama ósmego marca będzie się działo! Rycerze i królewny:)

pinkas (2010-03-08)
Zapraszam 12 marca do Villa Park w Opolu na 19:00 na kolejne spotkanie z winami- tym razem będziemy prezentować wina z Austrii, od dwóch producentów. Jedne z regionu Weinviertel, drugi z Vien. Osoby zainteresowane, poproszę o maila.

pinkas (2010-03-08)
Wstęp, oczywiście jak zawsze, bezpłatny!

pinkas (2010-03-08)
11 marca w Częstochowie w winiarni Grand 44 o godz. 17:00, zaprezentujemy wina z regionu Rioja Alta z Bodegas Marques de Reinosa. Do spróbowania będzie 5 różnych win. Wstęp także bezpłatny. Chętnych poproszę o maila.

sstar&let (2010-03-09)
Tym razem Wojtek Bońkowski poprowadzi degustację win austriackich od 13 do 14, 18 III w Hotelu Sofitel Victoria przy ul. Królewskiej 11 w Warszawa Po 14, a do 19 otwarta degustacja win Austriackich. Zaproszenie bezpłatne, chyba w ambasadzie?

sstar&let (2010-03-10)
Dziś Gambero Rosso. Proszę o relację! A od jutra degustacje nadesłane z NaszeWina:


11 marca (czwartek) w godz. 17.00 - 20.00, Centrum Wina w Sopocie 
zaprasza do Hotelu Haffner na Trójmiejski Festiwal Wina.

11 marca (czwartek), restauracja 'Żużu Bistro' w Warszawie zaprasza 
na Wine Dining -  spotkanie z Andrea Stopponi, przedstawicielem 
producentów win toskańskich Colle Massari i Grattamaco.

12 marca (piątek) o godz. 18:30, sklep dobrewina.pl w Miedzeszynie 
zaprasza na Wiosenną degustację.

12 marca (piątek), restauracja 'Żużu Bistro' w Warszawie zaprasza 
na cotygodniowe spotkanie z serii "Piątkowy początek weekendu", 
czyli profesjonalna degustacja dla wszystkich.

15 marca (poniedziałek) o godz. 19.00, Vinares Wine Bar w Waerrszawie 
zaprasza na kolejną poniedziałkową degustację "Pasuje jak... wino 
do sera!". Czy ser jest przyjacielem, czy wrogiem wina?

15 marca (poniedziałek), restauracja 'Żużu Bistro' w Warszawie 
zaprasza na kolejny z serii Mistrzowski Poniedziałek -  
odkrywanie gwiazd z południa Francji.

18 marca (czwartek) w godz. 14.00 - 19.00, firma Austro Vin 
zaprasza na darmową degustację win z Austrii w Hotelu Sofitel 
Victoria w Warszawie.

sstar&let (2010-03-11)

Pasuje jak … wino do sera!
 
Ser może być największym przyjacielem lub największym wrogiem wina.

Źle dobrane wino może zepsuć smak sera, ale też źle dobrany  ser 
potrafi czasami pozbawić nas całej przyjemności z degustacji wina.

Jak uniknąć przykrych niespodzianek? Jak łączyć ser  z winem  
bezpiecznie, a jak wyjątkowo?

Na te pytania postaramy się razem z Państwem znaleźć odpowiedź 
podczas degustacji w najbliższy poniedziałek.

Serdecznie zapraszamy!

Sławomir Chrzczonowicz oraz Jan Bester i Łukasz Bester

15 marca (poniedziałek)

Godz.19.00

Vinares Wine Bar

ul. Bednarska 28/30 Warszawa
 
Bilet jednoosobowy: 75 zł

Cena zawiera: degustację 6 win i 6 serów, bagietkę, oliwę, 
wodę i obsługę kelnerską

Uczestnikom  przysługuje specjalny rabat na zakup prezentowanych 
podczas degustacji win.

Przy zakupie min 6 win, dostawa pod wskazany adres w rejonie 
Warszawy - gratis !

Rezerwacje: winebar@vinares.pl

Tel.: 022 826 60 67, 828 88 61

www.vinares.pl

sstar&let (2010-03-11)
Ze strony 4Senses:

17 marca 2010 BRING YOUR BOTTLE !

Zapraszamy na nową i stałą formułę spotkań w 4 Senses!

W każdą 3. środę miesiąca możesz wnieść własną butelkę 
wina do Sali degustacyjnej 4 Senses. Płacisz wyłącznie 
za menu, które jest za każdym razem dedykowane do tematu 
degustacji. W najbliższą trzecią środę marca tematem będzie 
szczep Syrah. W kwietniu zajmiemy się Rieslingiem wraz 
z sezonowym menu opartym na szparagach.

Szczegóły najbliższego spotkania na załączonym zaproszeniu.

sstar&let (2010-03-17)
Karol z Kanady informuje: W maju w Londynie w ambasadzie kanadyjskiej odbedzie sie degustacja ontaryjskich chardonnay. Przeczytajcie, co pisze na ten temat Jancis.

sstar&let (2010-03-17)
Nie my jedni świętujemy urodziny, choć przy nas Enoteka Polska to bobasek;)

sstar&let (2010-03-18)
Jajeczko z lampką wina w Vinaresie. Skąd oni biorą takie zajawki?

pinkas (2010-03-19)
DEGUSTACJA WIN AUSTRIACKICH Z WEINGUT KRENN (THERMENREGION) Pijalnia Win Francuskich oraz firma Wina Szlachetne zapraszają na specjalną prezentację własnej selekcji win austriackich z regionu Thermenregion. Przedstawimy Państwu aż osiem bardzo interesujących win z Weingut Krenn w Soss niedaleko Wiednia. W ramach degustacji poczęstujemy Państwa także wędlinami i serami. Prezentowane wina będzie można zakupić po degustacja w wyjątkowych cenach tylko dla uczestników spotkania. Na stołach pojawią się: Weissburgunder 2007 Muscat Ottonel 2009 Gewurztraminer Spatlese 2008 Blauer Portugieser Spezial 2008 Zweigelt 2008 Pinot Noir 2007 Sassa Magnifice 2006 Gewurztraminer Beerenauslese 2002 Miejsce: Pijalnia Win Francuskich Data: 24 marca, środa, godz. 19.00 Cena: 45 zł od osoby, 80 zł od pary, 140 zł od czterech osób Zgłoszenia: bardel@pijalnia.com

sstar&let (2010-03-20)
Galeria Wina. Tym razem Pani Agnieszka poleca m.in. najgorzej sprzedające się wina w sklepie;) oraz d'Arenberga, którego polecać nie trzeba (MKonwicki może się wybierzesz? daleko w końcu nie masz, ciekaw jestem co Pan Krzysztof przyniesie z piwniczki;):

Dzień dobry

Z okazji wiosny zapraszam Państwa do mojego sklepu na 
TYDZIEŃ Z SOMMELIEREM- Krzysztofem Majerem

22.03 Poniedziałek pełen niespodzianek
P. Krzysztof częstować będzie winami ze swojej 
prywatnej piwniczki.

 We wtorek-hiszpański potworek
Dwa najgorzej sprzedające się wina w moim sklepie
Vademecum shiraz- odstrasza etykietą ?! *
http://vademecumbodegas.com/

Javier Asensio crianza - w za małej butelce ?!*
http://bodegasjavierasensio.com/

Środa -to co się Panu Krzysztofowi podoba
Austriacki Jojser Berg z zaprzyjaźnionej winnicy 
Martina Paslera* http://www.pasler.at/home.html

W czwartek po wino i oliwię bieg
czyli miękkie klimaty z Włoch Puglia kontra Veneto

W Piątek ciepły zakątek
Dolina Barossy i McLaren Valley , degustacja porównawcza 
dwóch znaczących  producentów Bethany oraz d'Arenberg.

W sobotę sommelier kończy robotę.
Opowieści o winach i winnicach , degustacje i nieustające 
promocje 2+1gratis i 6+6gratis
a wina z gwiazdką w opcji 3+3gratis.

Ja uciekam na południe w poszukiwaniu wiosny wrócę 29.03
Życzę miłego tygodnia

Agnieszka

---------------------------------------------------------
Galeria Wina - KEN 48
Email: ken48@galeriawina.pl
Kom: +48 698 750 259
al. Komisji Edukacji Narodowej 48
02-797 Warszawa
Godziny otwarcia:
Pon :15.00-21.00
Wt-Pt: 13.00-21.00
Sob: 11.00-19.00

sstar&let (2010-03-20)
Nadesłane przez NaszeWina.pl:

22 marca (poniedziałek) od godz. 16.00, Vinares Wine Bar w Warszawie 
zaprasza na kolejną poniedziałkową degustację "Wiosenny "Ostry Dyżur" 
Szymona St. Kamińskiego". Święto wiosny bez Pana Szymona? Niemożliwe.

25 marca (czwartek) o godz. 19:00, restauracja 'Eteria' w Warszawie 
zaprasza na wieczór win połączony z gustowną kolacją, a zatytułowany 
"W marcu jak w garncu".

26 marca (piątek) o godz. 19:00, Vinares Wine Bar w Warszawie 
zaprasza na "Wieczór z nutą swingową"

sstar&let (2010-03-23)
Tym razem w "Zmysłową podróż w świat win austriackich" zapraszają w Krakowie (Deo możesz jechać, słyszałem, że ta Pani z fotki na pewno będzie;):

Rodzaj: Edukacja - Warsztaty
Data: 28 kwietnia 2010
Termin: 17:00 - 20:00
Lokalizacja: Galeria Austriackiego Konsulatu Generalnego, 
Kraków, ul. Cybulskiego 9

sstar&let (2010-03-24)
Kolejna edycja Festiwalu Wina i Sery w Blue City zorganizowana przez Cavista.

sstar&let (2010-03-24)
NaszeWina.pl zapraszają:

24 marca (środa) o godz. 20:30, firma Winni Czarodzieje 
i restauracja Klub Roxy w Częstochowie zaprasza na 
prezentację win i koncert "Paris - New York".

25 marca (czwartek) o godz. 19:00, restauracja 'Eteria'
w Warszawie zaprasza na wieczór win połączony z gustowną
kolacją, a zatytułowany "W marcu jak w garncu".

26 marca (piątek) o godz. 19:00, Vinares Wine Bar w Warszawie
zaprasza na "Wieczór z nutą swingową"

26 marca (piątek), restauracja 'Żużu Bistro' w Warszawie 
zaprasza na cotygodniowe spotkanie z serii "Piątkowy początek 
weekendu", czyli profesjonalna degustacja dla wszystkich.

26 - 29 marca (piątek - niedziela), Cavist zaprasza do 
Centrum Handlowego BlueCity w Warszawie na Festiwal Wina i Serów

29 marca (poniedziałek), restauracja 'Żużu Bistro' w Warszawie
zaprasza na kolejne spotkanie z serii "Mistrzowskie Poniedziałki 
w Żużu".

sstar&let (2010-03-27)
Z MW tym razem:

26-27 maja, targi Wine&Spirits, Warszawa
10-11 czerwca, targi Two Wines Festival, Katowice

sstar&let (2010-03-28)
Międzynarodowe targi alkoholi Wine&Spirits
Godzina:26 maja 2010 11:00
Miejsce:Centrum Targowo Kongresowe MT, ul. Marsa 56c, Warszawa

sstar&let (2010-03-31)
Degustacja win gaskońskich 13 kwietnia 2010 19:00 - 22:00
Winiarnia Cyrano & Roxane, Sopot, ul. Bohaterów Monte Cassino 11
Komentowana degustacja 6 win z zakąskami do nich, niestety płatna 50 zł.
Rezerwacja i uzgodnienie metody przedpłaty: e-mail - info@cyrano-roxane.com lub telefon - 660 759 594

mkonwicki (2010-04-01)
Mam 3 wejściówki na majowe spotkanie w Warszawie z Aubertem de Villaine, oczywiście połączone z degustacją. Kto pierwszy ten lepszy, chyba warto iść, słyszałem gdzieś, że mu dobre te pinoty wychodzą, cienkawe, ale ciekawe.

wein-r (2010-04-01)
@Mkonwicki: Pierwszy jestem? Chętnie się zabiorę z Szanownym :)! Zadzwonię!

wein-r (2010-04-01)
@Mkonwicki: A dzisiejsza data to nie ma raczej znaczenia? Czy jednak dałem się nabrać?

mkonwicki (2010-04-01)
Data zawsze ma znaczenie, tylko nie zawsze warto tym tak od razu pisać...

wein-r (2010-04-01)
Ja do północy na Sstarwines nie wejdę. Nie zadzwonię Mkonwicki. A szkoda, bo tamtejsze Bouzeron, Rully czy zwykłe Bourgogne Côte Chalonnaise to podobno niezłe wina...

mkonwicki (2010-04-01)
Wybacz, jestem aktualnie chory i nie zawsze mądre rzeczy mi do głowy przychodzą. Romanee Conti też podobno fajo...No i zadzwoń kiedyś.

pinkas (2010-04-07)
Serdecznie zapraszam na degustację win firmy Wina Szlachetne. Tym razem zaprezentujemy wina z Austrii, z regionu THERMENREGION, a dokładniej z małej, urokliwej miejscowości Sooss (15 od Wiednia). Prezentacja odbędzie się 8 kwietnia o godz. 19 w winiarni Gran 44 w Częstochowie na ul. Śląska 7, . Wstęp wolny!

sstar&let (2010-04-07)
A może Pinkas ktoś od Was pojawiłby się na czacie o 20:00 20IV ew. 27IV?

sstar&let (2010-04-07)
Na najbliższy czas, dzięki NaszeWina.pl:

9 kwietnia (piątek) o godz. 18:00, Instytut Austriacki wraz 
z firmą Austrovin i restauracją Hawełka zapraszają do 
Galerii Konsulatu Austriackiego w Krakowie na degustację 
win austriackich.

12 kwietnia (poniedziałek) o godz. 19.00 w Vinares Wine Bar 
w Warszawie odbędzie się degustacja "Wina południa".

13 kwietnia (wtorek) o godz. 19.00 w Winiarni Cyrano 
& Roxane w Sopocie odbędzie się degustacja 
"Wina Gaskońskie".

sstar&let (2010-04-07)
W Vinaresie się dzieje...

pinkas (2010-04-08)
Jeśli w tym czasie nie będziemy w Hiszpanii, to chętnie weźmiemy udział.

sstar&let (2010-04-08)
W tym czasie tzn. 20 czy 27 kwietnia? Wyślijcie mejla na sstar na gazeta.pl, innych chętnych do roli gościa w SstarChacie też zapraszam do nadsyłania zgłoszeń.

sstar&let (2010-04-09)
Dziś Austrovin! 9 kwietnia 2010 18:00 - 20:00 w Galerii Austriackiego Konsulatu Generalnego, w Krakowie, ul. Cybulskiego 9 Austrovin jako importer i Hawełka, jako dostawca poczęstunku zapraszają na degustację do Galerii Konsulatu Austriackiego.

sstar&let (2010-04-09)
U Mielżyńskiego dobrego mają grafika:) Oprócz tego degustacje, koncerty...

sstar&let (2010-04-12)
Z Collegium Vini:


Dzień dobry,

zapraszamy na degustacje win włoskich z  Górnej Adygi.
 
Impreza odbędzie sie we czwartek, 22.04.2009 
w godzinach 15.30 – 20.00, w Krakowie.

Szczegóły: 
http://www.collegiumvini.pl/main2.php?r=cv&p=275

 

Osoby zainteresowane prosimy o dokonanie rejestracji 
na stronie Collegium Vini:

http://www.collegiumvini.pl/main2.php?r=cv&p=276                       

Ilość miejsc jest ograniczona, decyduje kolejność.

Wysłanie zgłoszenia nie jest równoznaczne z 
otrzymaniem zaproszenia.

Wstęp wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Zaproszenia roześlemy mailem.
 
Pozdrawiam,

Magdalena Pietrzyk

COLLEGIUM VINI

GSM (+48 602) 12 62 32

Tel (+48 12) 631 41 71

Fax (+48 12) 623 73 70

collegiumvini@collegiumvini.pl

www.collegiumvini.pl

sstar&let (2010-04-14)
Nadchodzące degustacje zebrane przez Nasze-wina.pl:


15 kwietnia (czwartek) o godz. 19.00, Winiarnia Cyrano 
& Roxane w Sopocie zaprasza na "Święto Wina Cahors - 
kolacja z winem w Cyrano&Roxane ".

16 kwietnia (piątek) między 18 a 21, restauracja 'Żużu 
Bistro' w Warszawie zaprasza na cotygodniowe spotkanie 
z serii "Piątkowy początek weekendu", czyli profesjonalna 
degustacja dla wszystkich. Tym razem wina Schloss Lieser.

19 kwietnia (poniedziałek) o godz. 19:00, Vinares Wine Bar
w Warszawie zaprasza na "Białe do mięsa, czerwone do ryby?".

21 kwietnia (środa) o godz. 19:00, restauracja "4 SENSES" w 
Warszawie zaprasza na degustację "Bring Your Bottle - 
Riesling".

21 kwietnia (środa) o godz. 19.30, Louis Jadot i Wine4You 
zapraszają na degustację Winemaker dinner "Louis Jadot" w 
restauracji Nowa La Boheme w Warszawie.

22 kwietnia (czwartek) o godz. 19.30, Chateau Lagrange i 
Wine4You zapraszają na degustację Winemaker dinner "Chateau 
Lagrange" w restauracji Moonsfera w Warszawie.

23 kwietnia (piątek) o godz. 19:00, Vinares Wine Bar w 
Warszawie zaprasza na "Wieczór z nutą swingową".

23 kwietnia (piątek) między 18 a 21, restauracja 'Żużu 
Bistro' w Warszawie zaprasza na cotygodniowe spotkanie 
z serii "Piątkowy początek weekendu", czyli profesjonalna 
degustacja dla wszystkich. Tym razem wina Mas Fontallada.

sstar&let (2010-04-15)
Wineria zaprasza: Firma Wineria zaprasza na kolejną edycję kursu wiedzy o winie Poziom II akredytowanego przez Wine & Spirit Education Trust z Londynu (WSET Intermediate). Najbliższy kurs rozpocznie się 28 kwietnia. Kurs obejmuje 20 godzin wykładów i degustacji (w 5 kolejnych śród w godzinach popołudniowych). Odbędzie się w Warszawie w siedzibie Winerii przy ul. Konstruktorskiej 9. Uczestnictwo w kursie to jedyna okazja do uzyskania certyfikatu WSET nie wyjeżdżając z kraju. Wszystkie informacje o kursie oraz Sylabus znajdują się na stronie www.wineria.pl pod banerem Kurs Win i w Aktualnościach. Zostały jeszcze jedynie 3 wolne miejsca, także zachęcamy do szybkiego podejmowania decyzji.

sstar&let (2010-04-15)
W Poznaniu zapraszają (info z GL):
Zapraszam gorąco na degustację organicznych i konwencjonalnych win chilijskich od Las Lomas, która odbędzie się w środę 21 kwietnia o godz. 20.00 w Restauracji Metro www.metro-restauracja.com w Poznaniu. Chętnych proszę o potwierdzenie przybycia na priva lub maila maciej@encantado.pl

sstar&let (2010-04-19)
W ŻuŻu ciągle się dzieje:


W piątek 23 KWIETNIA od godziny 17.00 zapraszamy 
do naszego Wine-baru w Warszawie na nieodpłatną 
degustację win ŚWIATOWEJ SŁAWY WINIARZA - 
SELBACH-OSTER z możliwością zakupu win z rabatami.

26 KWIETNIA KOLEJNY " MISTRZOWSKI PONIEDZIAŁEK " 
z pionową degustacją CLOS MOGADOR jednej z 
najlepszych winiarni w Hiszpanii. Wysokośc składki, 
szczegóły i zapisy MAREK POPIELSKI tel. 506016190. 
Ilość miejsc ograniczona.

Bistro ŻuŻu -  Warszawa - ul. Kazimierzowska 43 
/od Różanej/

Tel/fax 022 646 45 85 lub 0 508 170 637

rezerwacje – zuzu@bistrozuzu.pl

sstar&let (2010-04-21)
Reklama...

sstar&let (2010-04-24)
Wieści z Vinaresa:

26.04.2010 g.19.00 Bordeaux spoza Bordeaux

Bordoskie szczepy, czyli cabernet sauvignon,
merlot i sauvignon blanc, należą do tzw. 
odmian międzynarodowych.

Zostały zaadaptowane we wszystkich krajach 
winiarskich, na wszystkich kontynentach.

Jak sobie radzą sobie w różnych warunkach 
klimatycznych i na różnych glebach?

Będą mogli Państwo sami ocenić.

Zapraszamy na degustacje win    z odmian 
bordoskich, powstających poza Bordeaux !

Jan Bester i Łukasz Bester

sstar&let (2010-04-27)
Piknik, degustacja, lunch i kolacja, czyli dzieje się w Vinaresie.

sstar&let (2010-04-28)
4senses organizuje Bring Your Bottle, po Rieslingu, w maju Tempranillo. Trochę bałbym się tego gościa na fotce;-)

sstar&let (2010-04-28)
Nadesłane przez NaszeWina.pl:

30 kwietnia (piątek) między 18 a 21, restauracja 
'Żużu Bistro' w Warszawie zaprasza na cotygodniowe 
spotkanie z serii "Piątkowy początek weekendu", 
czyli profesjonalna degustacja dla wszystkich. 
Tym razem wina Domaine Pouderoux.


Cały kwiecień restauracja 'Eteria' w Warszawie 
zaprasza na degustację win z Macedonii.

1, 2 i 3 maja (sobota, niedziela, poniedziałek) 
o godz. 19:00, Vinares Wine Bar w Warszawie 
zaprasza na bezpłatne degustacje z serii 
"Spacer z lampką wina".

4 maja (wtorek) między 17 a 20, restauracja 
"4 SENSES" w Warszawie zaprasza na degustację 
"After work wine tasting – Hiszpania".

5 maja (środa) między 17 a 20, restauracja 
"4 SENSES" w Warszawie zaprasza na degustację 
"After work wine tasting – Hiszpania".

pinkas (2010-04-28)
Zapraszam serdecznie na kolejną prezentację naszych win- tym razem będą wina z Austrii, do restauracji Adria w Rudzi Śląskiej na ulicy Wolności 1 (koło dworca PKP). Zaczynamy 30 kwietnia o godz. 20:00. Degustację poprowadzi Pan Witold Zmysłowskiego z Wina Świata w Katowicach. Wstęp 30zł. Do degustacji będzie 8 lub 9 win.

pinkas (2010-04-29)
Zaszła mała zmiania i wstęp na degustację w Rudzie Śląskiej będzie kosztował 25zł, zamiast planowanych 30zł.

sstar&let (2010-04-30)
"U Mielża" w majowy weekend...

sstar&let (2010-05-04)
Bud break czyli tym razem budzimy się z winami austriackimi...

sstar&let (2010-05-05)
Lurton Family. Przyklejam z FB:

Degustacja Bordeaux od rodziny Lurton
5 maja 2010
20:00 - 22:00
Winnice Południa, al. KEN 24
Tym razem degustacja będzie poświęcona winom bordoskim. 
Będziemy próbować Haut-Medoc, Graves, "zwykłego" AOC 
Bordeaux, czerwonych białych, słodkiego. Co je łączy? 
Rodzina Lurton. Bodaj największa rodzina winiarska we 
Francji, więc pewnie i na świecie. Lucien Lurton ma 
dziesięcioro dzieci z czego siedmioro zajmuje się 
zawodowo winiarstwem. A do tego dochodzą jego bracia. 
I jeszcze ich dzieci. W ich posiadaniu znajduje się 25 
chateaux w Bordeaux i posiadłości w Chile, Australii i 
innych zakątkach kuli ziemskiej...

Ta degustacja będzie wyjątkowa również dlatego, że 
poprowadzi ją pan Phillipe Maurette - przedstawiciel 
rodziny Lurton. Chyba tylko winemaker może znać wina 
lepiej niż export manager, który po całym świecie jeździ 
i prezentuje swoje wina.

Serdecznie zapraszamy! Wstęp jest oczywiście wolny.

sstar&let (2010-05-05)
Enoteca di Piazza z Montalcino kusi (chyba cło trza by doliczyć, nespa?):


-         Brunello Vigna del Lago 1999/1998: euro 55.00

-         Brunello Il Poggiolo 2004: euro 35.00

-         Brunello Col d’Orcia 2004 selection “red line”: 
          euro 31.00

-         Brunello Casanova di neri 2004 selection: euro 32.00

-         Brunello Pian dell’Orino 2004: euro 44.00   
          biological and biodinamic

-         Brunello Barbi 2004 selection: euro 39.00

-         Brunello Tornesi 2004: euro 27.50

-         Brunello Fontebuia 2004: euro 27.00

-         Brunello Il poggiarellino 2004/2005: euro 31.00

-         Brunello Castelgiocondo Riserva 2003 “Ripe al Convento”:
          euro 72.00

-         Brunello San Polino Riserva 2004: euro 86.00

-         Brunello Biondi Santi Riserva 2004: euro 218.00   
          free shipping

 

-         Brunello Lupi e Sirene 2005: euro 115.00

-         Brunello San Polino Helicrisum 2005: euro 62.00 
          Biological

-         Brunello San Polino 2005: euro 42.00

-         Brunello Fanti 2005 selection FF: euro 35.00



-         Supertuscan Cavalli 2007: euro 44.00

-         Supertuscan Canna Torta 2005: euro 70.00

-         Supertuscan Il carbonaione 2006: euro 39.50

 

Remember that you can mix the bottles in your order but 
to have the free shipping we need an order of minimum 12 
bottles. If you want to order just half case (6 bottles) 
the shipping cost will be euro 10.00.

This promotion is just for clients from USA or Europe

Thank you very much

Linda

This year in Montalcino we will have the famous bike 
racing “GIRO D’ITALIA”. For this special occasion the 
Consorzio del Brunello with the co-operation of the 
winery Ciacci Piccolomini will release a special bottle 
of Brunello 2005 with the label of  Giro d’Italia. Just 
1500 bottles and the selling just from here. It is not 
in free shipping but  for who will like to order this 
bottle just for this week the price will be euro 29.00 
instead of euro 32.00
 

- Brunello Ciacci Piccolomini Giro d’Italia 2010: 
  euro 32.00

From tomorrow will be possibile to see the label in the 
home page of our web site

sstar&let (2010-05-05)
Tym razem Klimaty Południa:

Lubuska Ścieżka Winna
8 maja 2010
20:00 - 22:30
Winiarnia Klimaty Południa, Kraków, ul. Św. Gertrudy 5
Wyjątkowy Wieczór Degustacyjny win polskich prowadzi 
właścicielka winnicy Kinga

sstar&let (2010-05-05)
Może ktoś założy nowy wątek degustacyjny (rok tylko trzeba zmienić na 2010 przed dodaj podobne!), bo ja dziś szukałem stosownej fotki i nie znalazłem. A tymczasem NaszeWina.pl informują:

5 maja (środa) między 17 a 20, restauracja "4 SENSES" 
w Warszawie zaprasza na degustację "After work wine 
tasting – Hiszpania".

10 maja (poniedziałek) o godz. 19:00, Vinares Wine Bar w 
Warszawie zaprasza na degustacę "Z ziemi włoskiej do...".

14 maja (piątek) o godz. 17.00, Wine Bar Mielżyński w Wa
-wie zaprasza na degustację win austriackich "Bud Break".

15 maja (sobota) o godz. 17.00, Wine Bar Mielżyński w Poz-
naniu zaprasza na degustację win austriackich "Bud Break".

sstar&let (2010-05-05)
Vinares zbliżenie...

sstar&let (2010-05-05)
Dom Wina w kilku miastach:

Dom Wina zaprasza na Salon Degustacyjny 2010

25 Producentów z całego świata


Gdańsk  •  Warszawa  •  Kraków

Po raz pierwszy wina z Rumunii, Niemiec i Austrii 
oraz alkohole mocne.

 

Dla Członków Klubu Domu Wina oraz Klientów Domu Wina 
darmowy wstęp za okazaniem zaproszeń, kart klubowych 
lub wypełnionych kuponów, drukowanych na ostatniej 
stronie „Czasu Wina”. Dla osób, które jeszcze nie są 
Członkami Klubu, wstęp płatny 25 zł. 

 

Gdańsk 12 maja (środa)

Radisson Blu Hotel

ul. Długi Targ 19/Powroźnicza

godz. 14.30–20.30

 

Warszawa 13 maja (czwartek)

Restauracja Arsenał

ul. Długa 52 (budynek Arsenału, przy placu Bankowym)

godz. 14.30–20.30


Kraków 14 maja (piątek)

Pałac Sztuki

pl. Szczepański 4

godz. 14.30–20.30

 

Podczas salonu prezentowane będą wina oraz alkohole 
                         następujących producentów:

    * Agustí Torelló Mata - Katalonia - Hiszpania
    * Ariano Hermanos - Urugwaj
    * Cantine Calatrasi - Sycylia - Włochy
    * Domaine Coeur de Lion - Calvados, Normandia - Francja
    * Campillo/Valcarlos/Condesa de Leganza - Rioja, Nawarra, 
      La Mancha - Hiszpania
    * Carl Reh Winery - Rumunia
    * Bodegas Carrau - Urugwaj
    * ABK6 - Cognac - Francja
    * Bodegas Etchart - Salta - Argentyna
    * Domaine l'Esperance - Armagnac, Gaskonia - Francja
    * Ironstone Vineyards - Kalifornia - USA
    * Lyngrove Estate - Stellenbosh - RPA
    * Martin Codax - Galicja - Hiszpania
    * Quinta Nova - Douro - Portugalia

rurale (2010-05-07)
Winkolekcja zaprasza na degustację do Espana To Tu w Warszawie, knajpy która mieści się przy Nowym Świecie 54/56. Impreza odbędzie się w czwartek 13 maja w godz. 17-21.

deo (2010-05-07)
Ja bym uważał. Biorąc pod uwagę to, co wypisują na swoim portalu wingrono.pl, oni mogą być naprawdę groźni :-)

peyotl (2010-05-10)
Festiwal wina we Wrocławiu.

sstar&let (2010-05-10)
Dziś Vinobilia.

Muzyka i sztuka - Przesłuchanie
10 maja 2010
18:00 - 21:00
Vinobilia w Rogatce, Plac Unii Lubelskiej 1

Po spotkaniu z Anną A. Tomaszewską Rogatka 
gości Magdalenę Komoń. Poetka przeczyta wiersze, 
prowadzące wezmą ją we dwa krzyżowe ognie pytań, 
potem dopuści się do głosu ciekawość widowni, 
a na finał otworzymy wino i każdy, kto odważy 
się przeczytać coś swojego, dostanie kieliszek 
jakiegoś bordeaux.

Jak i poprzednio nie dopuścimy do konkursu jednego
wiersza.

/Magdalena Komoń (mako) - urodzona w wołominie, 
rocznik 77. z wykształcenia filolog polski, 
z zapracowania marketingowiec, związany z warszawskim 
rynkiem reklamowym, z widzimisię - poetka. publikacje 
literackie zaczęła od "wiadomości kulturalnych" 
i "pro arte", następnie publikowała na łamach faartu, 
lampy, nowej okolicy poetów, portretu i innych. 
[on line: nieszuflada.pl, bar.art.pl, kursywa.pl, 
artpapier.pl i inne] na koncie także recenzje, artykuły,
teksty do pism młodzieżowych, opowiadania. w roku 2005 
debiutowała książką poetycką "pudełko na makaron", 
wydaną w warszawie przez staromiejski dom kultury. 
Książka otrzymała wyróżnienie na II festiwalu 
"złoty środek poezji" w kategorii debiut roku 2005. 
– za www.literackie.pl/
Prowadzenie: Bargielska Justyna, Tomaszewska Anna

sstar&let (2010-05-10)
Cavist zaprasza na festiwal win i serów w Blue City.

sstar (2010-05-12)
W piątek Bud Break (to po angielsku jest? a po polsku nie można?) u Mielżyńskiego. Foto jak zwykle, rasowe!

sstar (2010-05-12)
NaszeWina (portal o adresie www.Nasze-Wina.pl pojawi się na targach Wine & Spirits, ale w jakiej roli?) informują:


12 maja (środa) o godz. 14:30, Dom Wina w Gdańsku 
zaprasza na Salon Degustacyjny w Radisson Blu Hotel, 
gdzie dwudziestu pięciu producentów z różnych zakątków 
świata zaprezentuje swoje wina.

13 maja (czwartek) o godz. 14:30, Dom Wina w Warszawie 
zaprasza na Salon Degustacyjny w restauracji "Arsenał", 
gdzie dwudziestu pięciu producentów z różnych zakątków 
świata zaprezentuje swoje wina.

13 maja (czwartek) o godz. 19.00, restauracja Eteria 
w Warszawie zaprasza na wieczór winny pt. 
"Szparagi i nie tylko".

14 maja (piątek) o godz. 17.00, Wine Bar Mielżyński 
w Warszawie zaprasza na degustację win austriackich 
"Bud Break".

14 maja (piątek) o godz. 14:30, Dom Wina w Krakowie 
zaprasza na Salon Degustacyjny w Pałacu Sztuki, gdzie 
dwudziestu pięciu producentów z różnych zakątków świata 
zaprezentuje swoje wina.

14 -16 maja (od piątku do niedzieli), Cavist Sp z o.o. 
zaprasza na Festiwal Wina i Serów w BlueCity w Warszawie, 
gdzie pięćdziesięciu czterech producentów, negocjantów 
i importerów zaprezentuje ponad 600 produktów z 25 krajów.

15 maja (sobota) o godz. 17.00, Wine Bar Mielżyński 
w Poznaniu zaprasza na degustację win austriackich 
"Bud Break".

17 kwietnia (poniedziałek) o godz. 19:00, Vinares Wine 
Bar w Warszawie zaprasza na "Szparagi i wino!".

19 maja (środa) o godz. 19:00, Winiarnia Cyrano&Roxane 
w Sopocie zaprasza na degustację "Wina na lato".

21 maja (piątek) w godz. 17.00 – 21:00, Centrum Wina 
we Wrocławiu zaprasza na Festiwal Wina, który odbędzie 
się we wrocławskim Ratuszu.

sstar (2010-05-17)
Z ambasada.hiszpanii at mcx.es from mkozakiewicz:

	
Szanowni Panstwo,

Już dzis zapraszamy na VI Wystawe Win Hiszpanskich w Polsce.

Bedzie nam milo goscic Panstwa 17 czerwca w Reducie Banku 
Polskiego, przy ul. Bielanskiej 10, w godzinach 12.00 - 18.00.

 

Atrakcja tegorocznej Wystawy będzie obecnosc Pana Pancho Campo,
pierwszego hiszpanskiego Master of Wine oraz mozliwosc degustacji
win z malo znanych, typowo iberyjskich odmian winogron, takich jak 
Godello, Treixadura, Mencia, Caiño Longo czy Carabuleira.

Wstep na Wystawe wylacznie po dokonaniu rejestracji. W tym celu 
prosimy odeslac nam wypelniony formularz, który znajda Panstwo 
w zalaczniku.

Serdecznie zapraszamy,

Malgorzata Kozakiewicz

Ambasada Hiszpanii

Biuro Radcy Handlowego

Tel. bezposredni: + 48 22 617 26 90

www.winesfromspain.com  

sstar (2010-05-17)
Winiarze MPW zapraszają do Janowca!


Konkurs i wręczenie Ostarów


  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 8436
  

sstar&let(2009-10-26)
W ramach przygotowań do konkursu i wyboru wręczenia Ostarów (taka nowa świecka tradycja nam się urodziła;) zapodaję wstępną listę z ostatniego roku: win na szóstkę do 20PLN. Z tej listy wybierzemy dziesięć win, na które potem będziemy głosowali podobnie jak na wino miesiąca. Proponuję z tej listy na początek:

Michel Schneider Riesling
Lavradores de Feitoria Gadiva
Vinha Poeta Dao
Casa Demonte Il Carpino
La Chapelle de Saint Vincent Bordeaux
Quara Wines Tannat
Hesaurum Veneto
Praca Velha Beira
;

sstar&let (2009-10-26)
Z siódemkowej listy do 20PLN może tylko to:

La Campane Maule

mikpaw (2009-10-26)
Jeśli chodzi o "siódemki" to niestety nie mam swoich typów, ale np. gdybym mógł to napiłbym się chętnie tych "toskańskich piękności", które miał szczęście kosztować kolega Peyotl. Jeśli chodzi o listę "szóstkową" to moje typy na kandydatów są następujące:

Michel Schneider Classic Riesling
Lavradores de Feitoria Gadiva
Monasterio Gran Reserva
Valtier Reserva
Cudgee Creek Shiraz

sstar&let (2009-10-26)
No to mamy już dziesiątkę, a nawet jedenastkę. Czekam na inne głosy! Szkoda, że markety aż tak dominują. Z drugiej strony świadomie przesunąłem granicę...

Michel Schneider Riesling
Lavradores de Feitoria Gadiva
Vinha Poeta Dao
Casa Demonte Il Carpino
La Chapelle de Saint Vincent Bordeaux
Quara Wines Tannat
Hesaurum Veneto
Praca Velha Beira
Monasterio Gran Reserva
Valtier Reserva
Cudgee Creek Shiraz

peyotl (2009-10-26)
Mnie ciekawi jakie w ogóle będą kategorie i ile ich.

sstar&let (2009-10-26)
Może wśród piątek coś wyhaczymy?

sstar&let (2009-10-26)
Kategorie będą: białe w cenie 20 do 50 i powyżej. Podobnie czerwone. Różowe i musujące w kategorii nie wiem jakiej. Potem najlepsza notka. Najlepsze foto. Importer roku. Rurale sugeruje aby kategorii nie było za dużo byleby były zabawne. Z tym ciężko:( Czekam na pomysły!

adwokat diabła (2009-10-26)
No nie wiem... może najlepiej się nie wtrancać... ale żeby nam forma nie przerosła treści... - no bo skoro np. siódemek do 20 zł jest sztuk jeden... I dlaczego do 20 a nie np. do 30? (to nas skazuje na markety) itd itp.
A jakby tak prosto, łatwo i przejrzyście - trzy kategorie - wina dobre, bardzo dobre i znakomite (szóstki, siódemki, ósemki) i trzy medale w każdej i już?

sstar&let (2009-10-26)
Dlatego skoncentrowałem się na szóstkach, w tej kategorii. No to można tę kategorię nazwać: tanie i dobre wino z marketu:) Choć nie wiem czemu deprecjonować fakt (słowo marketowe może mieć pejoratywne znaczenie) pochodzenie oraz marazm w zakresie do 20PLN w sklepach specjalistycznych. Ponieważ nad kategorią do 20PLN się z MikPawiem napracowaliśmy, więc tę kategorię jakby ją zwał, tak zwał, ale bym chyba już zostawił. Tym bardziej, że jednak konsumenci w 90 procentach kupują wina jednak do 20PLN. Czy czytują oni Sstarwines? Nie wiem, ale jednak będę obstawał przy swoim. Co do innych kategorii to jestem gotów na ustępstwa:)

sstar&let (2009-10-26)
Z ósemkami jest taki kłopot, że oceny są pojedyncze i projektowalibyśmy jakieś wyobrażenia. Co i tak ma miejsce przy wyborach, ale w tej kategorii już w prawyborach by to odegrało rolę!

sstar&let (2009-10-26)
Musujące można nazwać: bąbelek do bąbelka:) Różowe... no nie powiem;)

sstar&let (2009-10-26)
No to może niech druga kategoria niech będzie: wino roku i niech to będą wina siedem plus!

rurale (2009-10-27)
Ja tu będę mnożył wątpliwości. Bo do rankingów mam stosunek ambiwaletny. Z jednej strony dobrze że są, z drugiej zaś... Zresztą, sami wiecie. Spróbowałbym pożenić propozycję przedstawiciela palestry (prosto, zrozumiale, jednoznacznie) z zabawą w kategoriach opisowych typu „działka, grill i kasety wideo”, „supermarket dla bystrzaków”, „Rive Gauche czyli Epifania” etc. Nie wiem czy wyróżniałbym notkę czy zdjęcie roku, bo to takie się robi... Trochę narcystyczne, bo sami sobie takie nagrody przyznajemy. Jestem przeciw (choć nie jakoś stanowczo:) tym kategoriom typu do 20, 30 40 zł itd. To wszyscy mieli, mają i będą mieć. Wolałbym pomysł, który jakoś nas wyróżni.

sstar&let (2009-10-27)
Ja tam jestem za! Czyli pierwszą grupę mamy. Czy nazwiemy ją "supermarket dla bystrzaków" (dobre:) czy "między kapustą, a brzegiem pucharu" to sprawa dla mnie dugorzędna;) Wiadomo o co chodzi, wina wybrane, szafa gra! Proponuję aby kolejni użytkownicy wytypowali dziesięć flaszek w danej, zaproponowanej przez siebie kategorii, a ja z Drupalem (fajny chłopak z niego, mówię wam;) zrobię konkurs w którym wybierzemy jedną czy trzy najlepsze. Zapraszam i czekam na propozycję!

mdcc (2009-10-27)
A propos drupala to ten fajny chłopak zżarł mi tekst, który napisałem o festiwalu win i serów w blue city!!! A taki był fajny... ( skoro nikt nie może sprawdzić to pozostaje się wychwalić...)

sstar&let (2009-10-27)
Głodny był chłopak... Daj mu drugą szansę. Napisz to jeszcze raz:-) Tylko krócej i obrazkowo... możesz też obrazoburczo;-)

Henry David Thoreau (2009-10-28)
This is a quote from my writing, "Walden, or Life in the Woods": "Simplify, simplify, simplify".

Einstein (2009-10-28)
Things should be made as simple as possible... but not simpler.

gp (2009-10-28)
Jestem przeciw. Dla mnie kompromisem są już punkty/gwiazdki, które coraz bardziej dowodzą ich całkowitej względności ocen przy otwartej formule Sstarwines. Powoli punktacja przestaje nieść za sobą jakąkolwiek informację, jeśli dość dokładnie nie wiemy kto punktuje. Dlaczego się tak dzieje wiem, ale tym gorzej zrobi to takim rankingom. Nawet zabawowym.

Na przykładzie dwóch Chianti:

Mamy tu na przykład takie "owadzie" Corte alle Mura (naprawdę słabiutkie i mało reprezentacyjne dla apelacji) na punktów 5 i Barncaia na 5. Te wina dzieli Rów Mariański jakości...

Ostary to powielanie najgorszych wzorców z WS i MW. Protestuję.

sstar&let (2009-10-28)
Masz rację co do względności ocen. Czy uważasz, że oceny ważone (oceny względne dzielone przez średnią danego użytkownika) coś zmienią? Przykład jaki podałeś: Brancaia dostała trzy oceny: piątkę i dwie (a może jedną?) szóstkę! Corte alle Mura z Biedronki dostało trzy piątki. Zapraszam także inne osoby do wyrażenia swoich opinii nt Ostarów!

sstar&let (2009-10-28)
W przypadku "supermarket dla bystrzaków" czyli win do 20PLN chyba nie ma aż takiego problemu choć oceny nadal są względne.

mikpaw (2009-10-28)
No porównywanie Chianti z Biedronki, choćby z tymi opisywanymi przez MW, chyba rzeczywiście mija się z celem. Ale może dlatego Sstar zaproponował pułap cenowy odpowiednio nisko, a nawet niżej. Argument porównujący do MW, czy WS w kwestii oceniania i podsumowań rocznych jest praktycznie nie do obalenia (no w jakimś stopniu jest to podobne... bardzo nawet). Ale żeby dodać odrobinę różnic, to poza kategoriami jakościowymi, zaproponowałbym ilościowe z przymróżeniem oka;)
1) "Korkociąg roku" przyznałbym winu, które otwierano na sstarwines najwięcej razy, czyli najwięcej zgromadzonych ocen (nieważne jakich).
2) "Gaduła roku", czyli wino, które wywołało największe poruszenie i dyskusję, czyli największa ilość wpisów.
3) "Muza roku", czyli wino, które zainspirowało autora najciekawszej/najśmieszniejszej/naj... notki, tu niestety potrzebne byłoby głosowanie jakieś (no i jest protest Rurale, uznający, że popadamy w megalomanię...)
Nazwy to tylko propozycje i można je modyfikować jeśli sam pomysł chwyci.

Poza tym nadal uważam, że dobrze byłoby uniknąć głosowań i kryteria ustalić tak, aby zwycięzcy pojawili się "samoczynnie" na podstawie tego co już jest w bazie (ludzie piszą i piszą rok cały, a w sądny dzień Sstar naciska specjalny guzik i wyniki ujawniają się, a jak ktoś ma wątpliwości to dowody są jawne przez przeglądanie http i www;)). Inne i podobne pomysły były już zgłaszane tutaj

sstar&let (2009-10-28)
Wg mnie te Chianti można porównywać. Ale trzeba by dwie butelki kupić i przy jedzeniu sobie je spokojnie wypić. Ta która pierwsza się opróżni lepsza pewno;) Tyle ideał. W praktyce tych dwóch win chyba nikt nie pił? Może MKonwicki? Który zresztą chyba stwierdził, że Brancaia lepsza dając wyższą notę:) Nie wiem, czy Giorgio próbował tą Biedronkę? A co do przycisku to nie mam takowego:( Jak ktoś jednak zaproponuje jakieś kryterium to namówię się z SQLem:) Póki co to wydaje mi się, że można wybrać w ten sposób importera roku. Średnią QP trzeba by się posłużyć. Głosowanie mi osobiście się podoba, bo uwzględnia także niemych czytelników Sstarwines! Znaczy takich co nie piszą, a zagłosować mogą.

Przypominam, że przy wybrze wina miesiąca będącego testem przed wręczeniem Ostarów etapy były trzy: maszyna wybrała oceny sześć plus, użytkownicy Sstarwines spośród tych win wybrali dziesięć (na tym etapie widziałbym dyskusje: z MiKPawiem wybraliśmy dziesięć dostępnych w miarę win), następnie odybywa się (ciągle do końca października) głosowanie użytkowników Sstarwines. Tak też sobie wyobrażałem procedurę przy Ostarach. Na razie przećwiczyliśmy z MikPawiem wina do 20PLN nazwane przez Rurale "Supermarket dla bystrzaków". Wybór powyżej, głosowania jeszcze nie było. Jeśli uważacie, że jakieś wino nie zasługuje, a inne i owszem czekam na uwagi. Co do kolejnych kategorii to ciągle nie podjęliśmy decyzji. Rurale chce lekko i zabawnie, Giorgio nie chce wcale. Może uda się osiągnąć jakieś porozumienie? Z medalami Magazynu Wino nie wiem do końca jak jest? Faktem jest, że można było zauważyć pewną nadreprezentację pewnych importerów. No ale to bolączka także przy panelach. Może jutro się przekonam? W końcu mam uczestniczyć w trudzie i znoju oceniania win dla MW (mój pierwszy raz;) w ciemno... zobaczymy jak to wygląda w praktyce. Niebezpieczeństwo widzę na etapie wyboru tych dziesięciu win. Na przykładzie Brancaii i Corte widać, że ze względu na oceny Brancaia mogłaby przejść (ma dwie szóstki), a Corte by poległo (same piątki). Gdyby jednak oceny były pojedyncze: tak jak wspomniał GP to przy wyborze tej wstępnej dziesiątki przecież każdy może dołożyć swą ocenę (np. GP dać Brancaii siódemkę a Corte czwórkę i zburzyć obliczenia oraz plany dołączenia Corte do grupy). To tylko przykład ale rozumiem, że mogło by się tak zdaarzyć. Nawet bez ocen można przecież zanegować obecność jakiegoś wina na liście, a zaproponować inne. Potem zaś jest jeszcze głosowanie. Przyznam, że nie do końca wiem jak w MW wybierane są wstępnie te wina (jutro może będę wiedział, a może ktoś z MW zabierze tu głos?) ale na Sstarwines wiem jak to się działo: spojrzeliśmy z MikPawiem na listę i kierując się subiektywnym osądem wybraliśmy z listy win powyżej szóstki 10 win. Fakt, że nikt inny wtedy ani później nie zareagował potraktowałem jako akceptację. Oczekuję na dalsze głosy w dyskusji...

sstar&let (2009-10-28)
Odnośnie zaproponowanych przez Rurale i MikPawia opisowych kategorii to mi się to podoba, ale na przykładzie:
1) "Korkociąg roku" przyznałbym winu, które otwierano na sstarwines najwięcej razy, czyli najwięcej zgromadzonych ocen (nieważne jakich). Ad 1) Ocen czy komentarzy? Rozumiem, że ocen. Czasem jednak oceniano coś bez związku ew. inne wino! To tak a propos tego przycisku. 2) "Gaduła roku", czyli wino, które wywołało największe poruszenie i dyskusję, czyli największa ilość wpisów. Ad 2) Znowu ciężko to zliczyć bo często było tak, że pojawiały się offowe dyskusje i owocowały założeniem wątku np. "Wino i Muzyka" bez większego związku z winem. 3) "Muza roku", czyli wino, które zainspirowało autora najciekawszej/najśmieszniejszej/naj... notki, tu niestety potrzebne byłoby głosowanie jakieś (no i jest protest Rurale, uznający, że popadamy w megalomanię...) Ad 3) Mi tam się to podoba. Przecież coś podobnego z wybranymi frazami do interpretacji zrobiliśmy i zarówno MikPaw jak i Rurale poszaleli sobie;) Nie jest ważne głosowanie, ale to co dzieje się przy okazji czyli przegląd ciekawszych notek. A głosowania uważam za ciekawe i pouczające. Coś jak wina na gwiazdkę poniżej! Jeśli uda nam się zrobić kilka różnorodnych (także w stylu) wyborów to za rok może będziemy mądrzejści...?
Ja bym chciał takie kategorie:

1) Bąbelek do bąbelka (może być nawet piwo, 
kłopot widzę w porównaniach Dom Perignon
 z tym piwem i z Cavą z Tesco;)
2) Jednak jakieś wino roku nie wiem może jak
ktoś radził: powyżej siódemki bez względu na cenę.

mkonwicki (2009-10-28)
Co do tych wspomnianych Chianti, probowalem oba te wina. Jedno dostalo 5, drugie 6. Dzielila je przepasc jakosciowa. Czy chcialbym zmienic te oceny? Nie. Co z tego wynika? Truizm: oceny punktowe, to kompletny idiotyzm, najdurniejsza metoda opisu wina jaka mozna sobie wyobrazic. Jest tylko jedna lepsza: opis. Punkty to dodatek do opisu. Skoro jest to takie glupie, to dlaczego prawie wszyscy tak robia? Powodow jest wiele: jest zabawne, daje mozliwosc porownania, w takie rzeczy bawia sie glownie faceci, ktorzy maja sklonnosci do analizowania wszystkiego (kto z czytajacych ta strone nie ma prosze podniesc reke!... nie widze...) no i jest sie nad czym zastanawiac, jaka skala, jaka gradacja, ile punktow to ile gwiazdek. Cala masa zabawy, ktora nie ma nic wspolnego z winem. I o to chodzi. A Ostary? No to jest juz zupelny idiotyzm. Wyciaganie tych ocen punktowych i tworzenie list, rankingow, wybieranie z nich lepszych i gorszych, mono tego, ze malo kto, albo nawet nikt nie probowal wszystkich tych win, kto probowal: w duzej czesci mniejsi lub wieksi amatorzy, plus kilku specow, jaka jest miarodajnosc tego, dlaczego ktos to czyta skoro kazdy inaczej interpretuje wino? Idiotyzm. Dlatego jestem za. Frajdy duzo, sensu malo, zabawa jest. Jak importerzy nagrodzonych win napisza o tym na swoich stronach, nakleja cos na etykietki itd, to juz bedzie masakryczna paranoja, zwyciestwo formy nad trescia i bezsensu nad rozsadkiem. Bedzie super!

ducale (2009-10-29)
Tylko moze jakies info gdzie są dostepne owe wina -oprócz rzecz jasna 101win tam wiadomo są wszystkie:)

gp (2009-10-29)
@sstar

Gdybym biedronkowego Chianti nie pił, to bym się nie odzywał. Oczywiście, że te wina można porównywać i właśnie o tym napisałam bo oba piłem (nie raz niestety). Takie porównanie wypada miażdżąco na niekorzyść owadziego Chianti. I nie ma tu nic do rzeczy cena. Piszę, o nie aż tak znowu trudnej do uchwycenia, poprawności technicznej wina. Idąc tropem relatywizowania punktacji względem ceny, to okazuje się że najlepszym winem świata będzie polewany w do kanistra Cabs za 250 Peso/litr. To że Rurale win Brancaia nie lubi za styl, to ja rozumiem i szanuję. Ponieważ znam kontekst oceny wystawionej przez na przykład Rurale (obserwuję jego ewolucję gustu winnego i znam chyba podejście do wina od dawna!), pozwala mi jego relatywnie niską ocenę w pełni zrozumieć i wyciągnąć dla siebie wnioski. Ale akceptować taką ocenę potrafię tylko do puki takie oceny nie zaczynają grać roli w jakichkolwiek konkursach, rankingach, wyścigach, itepe.

Nie podoba mi się robienie rankingu jakiegokolwiek na Sstarwines, które jak mi się wydaje, miało być alternatywą dla komercyjnych mediów tworzących durnowate "wina/importerzy/cośtamjeszcze roku", nastawione tylko i wyłącznie na wydłubanie jak największej ilości kasy od reklamodawców (czym kategorii więcej, tym szansa na ustrzelenie jelenia większa).

Jak należałoby zatem potraktować takie ocenione na siódemkę (sic!) Koonunga Hill Penfoldsa kosztujące jakieś 7 €? Jeśli nawet kosztuje ono u nas jakieś 60 PLN, to nadal powinno "pozamiatać" w rozlicznych kategoriach, bo dodatkowo tak łatwo dostępne... Biedne Rosso od Casanova di Neri musiałoby w rankingu oddać miejsce. Nie czepiam się ocen, tylko pokazuje do czego prowadzi tworzenie rankingu (nawet dla zabawy) na podstawie takich nieskalibrowanych ocen. I tak: znam oba wina dość dobrze, jakby ktoś pytał ;-)

@mkonwicki

Pytasz dlaczego "prawie wszyscy" dają punkty? W wypadku komercyjnej działalności odpowiedź jest prosta: to się bardzo łatwo sprzedaje. W wypadku ludzi pijających wino, a nie żyjących z pisania o nim, punkty daje winom jakiś niezauważalny odsetek. Chyba że ja się mylę i to się odbywa w jakiejś najgłębszej konspiracji, choć ja upierałbym się przy stwierdzeniu że punktów to prawie nikt nie daje winom. Jeśli "analityczną zabawą facetów" ma być szeregowanie win według jakichś mętnych parametrów i naprawdę sam fakt tworzenia takich list daje komuś fun, to ja proponuję obiektywne (przynajmniej!) i ciekawe kategorie: "czerwone - najwięcej alkoholu do 15 PLN", "białe - najwięcej alkoholu do 15 PLN", "różowe...", "musujące...", "czerwone - najwięcej alkoholu do 25 PLN", "białe - najwięcej alkoholu do 25 PLN", "różowe...", "musujące...", "czerwone - najwięcej alkoholu do 55 PLN", "białe - najwięcej alkoholu do 55 PLN", "różowe...", "musujące..." itepe, itede. Jak zrobimy to do 10tego miejsca w każdej kategorii, to tego analno-retentywnego funu będzie na pół roku a jak do 50tego w każdej kategorii to zabawy będzie na cały rok dla 20 osób.

Panie i Panowie! Gotowi... Do startu.. Areometry w dłoń! ;-) Dla mnie pomysł Ostarów jest niefajny i nic zabawnego w nim nie widzę, no ale jak mawia "klasyk": "każdemu jego porno".

Poruszyłeś też ciekawą kwestię: czy importer jakiś będzie się tym podpierał? Oczywiście tego nie wiem, ale mam czasem wrażenie, że już się ktoś regularnie "podpiera" (w swoim mniemaniu) w działalności komercyjnej, biorąc udział w Sstarwines. Może przez wysłannika ;-).

sstar&let (2009-10-29)
Po pierwsze: Ostary nie wystartowały. Rozmawiamy o nich. To co pewno chciałbym przeforsować to konkurs na wino w kategorii "supermarket dla bystrzaków". Dziesiątka wyselekcjonowana! MikPaw się napracował:) Wina gotowe. Co do anomalii ocen punktowych miałem nadzieję, że rafy i meandry subiektywności i relatywności ocen częściowo ominiemy dyskutując o kandydatach do 10tki. Czyli komputer i liczby pomogą, ale i my ludzie dokonamy wyborów. Po ilości odwiedzin strony konkursowej (wino miesiąca) wydaje się, że lubimy takie rankingi. Na razie trudno nam uzgodnić kolejny temat. Może zrobię konkurs na wybór tematu;) Niektóre osoby nie wypowiedziały się jeszcze. Powiedzcie coś please!

sstar&let (2009-10-31)
Odchodząc na Wasz wniosek (a tymczasem bystrzaki pomknęły do supermarketu;) od cenowo/punktowych schematów proponuję na wniosek Rurale kilka prostych kategorii i zapraszam do podawania typów:

1. Wino roku
2. Irytacja roku
3. Niespodzianka roku

peyotl (2009-11-01)
To je dobre, Pane Lesnik! Jak jeszcze dojdą POŁÓWKI do ocen, to już da się wytrzymać.
PS. Czy podajemy po 1 typie w każdej kategorii? A może po trzy?

sstar&let (2009-11-01)
Ile chcemy. Może być po trzy:)

mkonwicki (2009-11-01)
Irytacje: LBV 2000 Churchill Graham, Winnica Zbrodzice Herbowe 2008, Quarzit 2005 Riesling Trocken Peter Jakob Kuhn, Renaissance Winery Syrah 1999, Empreinte Cuvée Vieilles Vignes Domaine Brossette 2007 Beaujolais.

mkonwicki (2009-11-01)
Wino roku (kolejnosc nie ma znaczenia): Casanova di Neri 2004 Brunello di Montalcino, Lisini 2003 Brunello di Montalcino, Bollinger Special Cuvee Champagne Brut, Coto de Imaz Gran Reserva 1987, Alte Reben Gobelsburg 2004, Vin Jaune Gaspard Feuillet 1992 Chateau Chalon, Pentagon Pfneisl Family 2000, Brut Veuve Clicquot Ponsardin.

mkonwicki (2009-11-01)
Moje niespodziewanki: Pheasant Gully Bin 492 Dorrien Estate 2008, Feniks 2008 Winnice Jaworek, Crios de Susana Balbo Rose Malbec 2007, Adegas Valmiñor 2006 Rias Baixas, Chateau Puygueraud 1998 Bordeaux Cotes de Francs AOC, Antonin Rodet 2005 Chablis, Brut Veuve Clicquot Ponsardin, Hors d'age Reflets de France Banyuls AOC, Cabre&Sabate, Brut Nature Jaume Serra 2005, Humboldt Verdello Dulce Insulares Tenerife 2005, Vina Notre Insulares Tenerife Listan Negro Negramoll 2008.

mkonwicki (2009-11-01)
Wiem, ze duzo za duzo, ale dla mnie ten rok byl bardzo intensywny i ciekawy, kazde wino moge uzasadnic ;)

peyotl (2009-11-01)
Ale jakbyśmy dawali wszyscy tylko po 3, to można by normalną listę przebojów zmajstrować, statystyka i takie tam... Dobra, tylko tak marudzę, bo ten kangur mię rozkleił...

peyotl (2009-11-01)
Na razie wino roku. 6 pierwszych w kolejności medalowej, reszta jak leci. Listę można obciąć od dołu w dowolnym miejscu z wyjątkiem podium :-)
1. Chateau d’Aydie Vignobles Laplace 2006 Madiran AOC
2. Chateau Bela Egon Müller Riesling 2005
3. Selection Weninger & Gere 2006 Villány, Cabernet Franc
4. Casanova di Neri 2004 Brunello di Montalcino DOCG
5. Agricola Fratelli Tedeschi 2003 Amarone della Valpolicella Classico
6. Belsito Terre di Giurfo Frapato 2007 Sicilia IGT

Aszú 6P, Hétfürtös János Árvay 2000
Aszu 6P Kiss Istvan 2000
Australian Reserve Angoves 2008 Riesling/Gewurztraminer
Family Estate Saint Clair Sauvignon Blanc 2007 Marlborough
Rosé Domaine de Torraccia 2007 Corse
Vino di Tavola Fattoria La Castellina 2007 Toscana VdT
Kante Vitovska 2004 Carso DOC
Canto di Baccio Viticoltore Agraria La Spinosa 2008

peyotl (2009-11-02)
Proponuję wrzucić ten wątek do ramki "Wino" po prawej, bo za chwilę spadnie i będzie szukanie...

sstar&let (2009-11-02)
Voila! Dodałem!

Dla mnie niespodzianką jest z pewnością Grenache Gris, winami roku mogą być wina Lisinich (1999 czy 2001), także dotyk aksamitu czyli QdSardonia od Sissecka, a irytują mnie wina sztampowe, bez duszy takie jak: la Tour Carnet czy Old Vines QdCrasto robiono na krągło, wydmuszki. To tak na gorąco.

peyotl (2009-11-02)
Cholera, zapomniałem o Lisinich! Na 2 miejsce, egzekfo z Egonem. Ale mogę też dać Lisinich jako niespodziankę, bo to mój pierwszy tak naprawdę kontakt z Brunello. Rocznik 2001.

peyotl (2009-11-02)
Mam już irytację roku: to retsina . I nieważne, że piłem tylko tę jedną; już ja dobrze wiem, że one wszystkie są po jednych pieniądzach!

mikpaw (2009-11-02)
Tak sobie myślę co mógłbym wnieść w kategorii: Wino roku... No i szczerze mówiąc nic mi do głowy nie przychodzi. Totalny brak doświadczenia i zbyt niski pułap cenowy przyjęty na ten pierwszy rok egzystencji winiarskiej, nie daje prawie żadnego pola do manewru. Może więc zgłoszę Feniksa 2008 od Jaworka, bardziej za "historyczne zasługi lokalne" (samo wino w sumie smakowało, choć lepszy był Pinot Gris, ale tutaj tracimy historyczność chwili). Może w dwóch pozostałych kategoriach coś więcej uda się zaproponować, ale to innym razem.

peyotl (2009-11-02)
Nie chcę się wymądrzać, ale wydaje mnie się, że spokojnie Mik mógłbys coś zaproponować (na wino roku) z tego zestawu:
Sessantanni Feudi di San Marzano 2005 Primitivo di Manduria; Durius Marques de la Concordia 2005 Castilla VdT; Insignum, Zeltinger Himmelreich Spatlese Moselland 2004; Slunce Moravy Reva Rakvice 2006 Velkopavlovicka VO

mikpaw (2009-11-03)
Nie Peyotl'u. "Za wysokie progi na te skromne nogi". Te wina może rzeczywiście były jakoś dla mnie odkrywcze w tym roku, ale do tak poważnej konkurencji jak Wino Roku jednak bym ich nie wystawiał. Jeszcze nie czas i nie to o(b/p)(y/i)cie. Poza tym ich dostępność jest pewnie już bliska zerowej...

Za to w dwóch pozostałych konkurencjach coś mi zaświtało.
I tak, jako irytację roku zgłoszę dwa przypadki:
- Serame Syrah Rose 2006,
- Gallo Turning Leaf Cabernet Sauvignon 2006 (choć też inne produkty Gallo dostępne w naszych sklepach spokojnie by się załapały w tej kategorii ;))

Jako Niespodzianki zaproponuję:
- Gadiva Lavradores de Feitoria 2006,
- Altas Cumbras Malbec 2007,
- Villa Lucia Chianti Riserva Castellani 2004 (tak puszczając oko w kierunku Toskanii, którą po tym winie bardzo polubiłem i mam zamiar w miarę skromnych funduszy eksplorować ;))

sstar&let (2009-11-04)
Mam jeszcze jeden typ na wino roku: Fleur d'Erables od Sablonettes (Givenchy). Słodki, dobry Chenin. Na pewno wystartuje też jakieś wino DRC, nie wiem tylko czy jako wino roku czy irytacja roku. Wszystko zależy od tego czy uda mi się wkręcić na degustację:) A niespodzianką roku jest z pewnością Biedronka! To tak, żeby zachować proporcję;)

sstar&let (2009-11-09)
Niespodzianką roku mogą być także stare kularesze, które przetrwały i żyją mimo niskiego alkoholu oraz takie wina z winnic przefilokseryczne czy też nie szczepionych jak świetne i tanie Prie czy cielesne i soczyste Romorantin Provignage Marrioneta z najstarszej francuskiej winnicy. Zapraszam do dalszych propozycji!

sstar&let (2009-11-17)
Irytacja roku sstartuje już w czwartek. I to z rana, aby bożole nuwo nie zdominowało imprezy;) Czekam jeszcze na jakieś dodatkowe typy (jest jeden wakat!), ew. krótkie uzasadnienia nominacji;) Co wiedziałem, to wpisałem:) A tymczasem konkurs "supermarket dla bystrzaków" zamknięty! Wyniki w odnośniku, a dyplomy w drodze;) Generalnie Biedronka rulez co nie było trudne do przewidzenia, sądząc po entuzjastycznych reakcjach na biedronkowe festiwale zarówno wśród forumowiczów z Wino GW, jak i pośród Sstarwines. Choć pamiętać należy, że nierówność partii była bolączką tego sektora!

sstar&let (2009-11-18)
Retsina doszlusowała do grupy i mamy już komplet dziesięciu irytacji roku, zaproponowanych w tym wątku. Jak macie jakies propozycje krótkich irytujących opisów to czekam, wpisując stopniowo coś sam na podstawie notek. Sstartujemy po północy, mam nadzieję, że mecz nie wprawi nas w odpowiedni nastrój;)

mm (2009-11-18)
Zjawiskowa Rancia'99. Mój typ na wino roku!

peyotl (2009-11-19)
Ja jednak protestuję - irytacja roku :-). Muszę głosować na 4 wina, inaczej soft mnie nie puści. W takim razie chyba nie zagłosuję wcale...

sstar&let (2009-11-19)
Zagłosuj, zagłosuj, nie daj się prosić;) Zwykle głosowaliśmy na trzy, ale tym razem MK zaproponował cztery i jako, że nikt nie zaprotestował (to jest internet, żywioł, gejzer;) to tak zmieniłem (może rzeczywiście niepotrzebnie bo ciężko żeby ktoś aż cztery wina z tej listy próbował) no i poszło. Teraz zmieniać już nie chcę, bo MikPaw znowu mi zarzuci machinacje;) Ale do dyskusji jest jakie wina będziemy wybierać i ile w kolejnych kategoriach: Wino Roku i Niespodzianka Roku. Możemy wrócić do trzech albo i dwóch, czy jednego. Jak się nie zgodzimy to będziemy głosować na to jak głosować;)

marek (2009-11-19)
Wina roku: wino białe to Chablis Premier Cru Montee de Tonerre od Droin rocznik 2005 żadne wino białe jeszcze nie sprawiło mi tyle przyjemności. Jeśli chodzi o czerwone to hedonistyczny Angelus 1994 troszke wyżej niż Penfolds Grange 1995. Pozytywne zaskoczenie: Siebeneich Kellerei Schreckbichl Merlot 2006 Irytacja roku: uszkodzone Vega Sicilia 1991 oraz umieszczenie wyśmienitego La Tour Carnet 2001 w irytacji roku przez sstar

sstar&let (2009-11-19)
Wiedziałem, że umieszczenie la Tour Carnet na tej liście Cię zirytuje... zagłosuj więc na nie;) A serio to wstawiałem to co ludzie proponowali i tyle! Było dziesięć wpisów więc wybór nie był trudny, choć może piłem (na pewno) gorsze wina niż VV Crasto czy lTCarnet to jednak te mnie bardzo rozczarowały bo jednak wiele od nich oczekiwałem. Ostatnio tak zirtytowało mnie wychwalane na 90 pakeropunktów Condado de Haza, ale to już za późno;) Chcesz aby dostawić tą Vegę do konkursu na Irytację Roku? Jakbyś nalegał to dorzucę, choć wolałbym zostawić jak jest, bo konkurs już wystartował i chyba podobnie jak la Tour tak i Vega akurat w tej kategorii szans chyba żadnych nie ma?

marek (2009-11-19)
Irytacji roku już nie zmieniaj ale mam nadzieje że nikt poza tobą na La Tour Carnet nie zagłosuje, umieść w konkursie wino roku: Angelus 1994

sstar&let (2009-11-19)
Angelusa już wpisałem! Chablis też:) Choć szanse marne;) A jak uważacie, czy odnotowujemy roczniki? Bo niektóre mogą być niedostępne, a niektóre wina zasługują na wyróżnienie za kilka roczników. Co Wy na to? Może kilka roczników wpisać, sam już nie wiem?

sstar&let (2009-11-26)
Zbliża się kolejny miesiąc i kolejne wybory na wino miesiąca (XI tym razem).A to kandydaci z siódemką. Ósemki czy szóstki też można uwzględniać. Czeakam na propozycję kandydatów. Ja może bym tą Garnachę dorzucił od Mentridy, Berberena? A Wy?

marek (2009-11-26)
Mój kandydat to Pichon Lalande 2001.

peyotl (2009-11-26)
Ale ja nie rozumiem. Kandydaci są z całego roku, niektórzy już nawet nagrodzeni w Październiku... I dlaczego tylko 7, a co z 8?

peyotl (2009-11-29)
No to jak będzie? Liśćopadł się kończy... I dobrze by było nie być zmuszonym do głosowania na 3 lub 4.

sstar&let (2009-11-30)
Tak wygląda lista win na ósemkę i siódemkę, copyright Peyotl:


8

Camartina Querciabella Toscana 2001 Cabernet Sauvignon

Obsession Vignomaggio Toscana 2004 Merlot, Cabernet Sauvignon

Lisini Brunello di Montalcino 1999 Sangiovese

Vigneto San Marcellino Rocca di Montegrossi 
Chianti Classico 1997 Sangiovese

Cerretalto Casanova di Neri Brunello di Montalcino 1990 Sangiovese   

7

Borgo del Tiglio Collio 2007 Chardonnay

Les Vasees 1er Cru Francois Raquillet Mercurey 2007 Pinot Noir

Chateau Pichon Longu..Pauillac 2001 Cabernet Sauvignon

Queulat Vina Ventisquero Maipo Vallley 2007 Carmenere

Reserve Henry of Pelham Niagara Peninsula 2004 Merlot

Alte Reben Brundlmayer Kamptal 2005 Gruner Veltliner

Steinmassel Brundlmayer Kamptal 2004 Riesling

Jadis Leon Barral Faugeres 2005 Grenache, Syrah,..

Classico Azienda Agricola COS 
Cerasuolo di Vittoria 2006 Nero d'Avola, Frappato

Camartina Querciabella Toscana 2001 Cabernet Sauvignon (8)

Obsession Vignomaggio Toscana 2004 Merlot, Cabernet Sauvignon (8)

Vieilles Vignes Les Sablonnettes Coteaux du Layon 2008 Chenin Blanc

Oppidum Ciù Ciù Marche 2002 Montepulciano

Collezione De Marchi Isole e Olena Toscana 2004 Syrah

Léon Barral Faugè 2005 Grenache, Syrah, Carignan

Vigna Truss Jermann Friuli 2004 Pignolo

Vigna Elena Elvio Cogno Barolo 2004 Nebbiolo

Quinta do Vale Dona Maria Van Zeller Douro 2003 
Tinta Amarela, Rufete, Tinta Barroca, Tinta Roriz, 
Touriga Francesa, Touriga Nacional, Sousăo

Lo Vielh Clos du Gravillas Cotes de Brian 2005 Carignan

Nascetta Elvio Cogno Langhe Bianco 2008 Nascetta

Lisini Brunello di Montalcino 1998 Sangiovese

Lisini Brunello di Montalcino 1999 Sangiovese (8)

Lisini Brunello di Montalcino 2001 Sangiovese

Lisini Brunello di Montalcino 2000 Sangiovese

Vigneto San Marcellino Rocca di Montegrossi Chianti Classico 
1997 Sangiovese (8)

Chateau Ducru-Beauca Saint Julien 1999 Cabernet Sauvignon

Pegos Claros Companhia das Quinta Palmela 2004 Castelao

Selected by Tesco, Australian Reserve Angoves South Australia 
2008 Riesling, Gewurztraminer

Vall Llach Priorat 2005 Carignan, Merlot, Cabernet Sauvignon

Casanova di Neri Brunello di Montalcino 2004 Sangiovese

Cerretalto Casanova di Neri Brunello di Montalcino 1990 
Sangiovese (8) 

Do tego ze dwie Ramnisty dojdą, jakieś Santorini pewno. Z dostępnością win czasem kiepsko, ale jak Peyotl się napracował to tak już będzie! Macie coś do dodania, czy startujemy? Odnośnik do siódemek już zapodałem, do ósemek analogiczny?

sstar&let (2009-11-30)
Irytacją roku zostało niestety wino polskie (a tak dobrze im życzymy, ech...): Winnica Zbrodzice Herbowe 2008. Konkurs został zamknięty!

sstar&let (2009-12-01)
Wino listopada, konkurs rozpoczęty. Dużo win! Może za dużo? No ale Peyotl zapodał to wpisałem. Starałem się podawać też miejsca zakupu w oparciu o to co pisaliście. Jak jakichś win brakuje dajcie znać. Roczniki pozbijałem w jedno, bo jest w końcu ileś tam Lisinich czy Kir Yianni, nudno by było tak ciągle jednego producenta czytać. Wina wybieramy trzy. Nie walczyłem z softem.

Peyotl (2009-12-02)
A dlaczegooo...? A dlaczego wina i wyniki wyświetlają się po wielokroć??

sstar&let (2010-03-18)
Powoli kończymy konkurs dotyczący o(d)kryć, które lądują na dolnej półce, a startujemy spóźnieni z zimową olimpiadą, czyli z winami z zimy 2010, które uzyskały na Sstarwines powyżej siedmiu punktów i są dostępne (ew. nowsze roczniki) w Polsce. Zapraszam do sugestii, bo może jakieś pominąłem! Głosować można na maksymalnie trzy wina, głos można (chyba) zmienić jeśli pojawi się godniejszy kandydat!

sstar&let (2010-03-30)
Na zimowej olimpiadzie Musarowi się powiodło. Teraz startujemy z konkusem na wino marca: a w marcu... jak w butelce od szampana;-)

sstar&let (2010-04-11)
Marcowy konkurs zamknięty.

sstar (2010-05-17)
Winem kwietnia zwyciężając w cuglach zostaje Saero Kindzmarauli Marani 2007 Kachetia, Winnice Krymu, a porażką Unoaked Sutter Home 2008 California, Bols, Carrefour.

sstar (2010-05-31)
Startujemy z konkursem na wino maja. Tradycyjnie głosujemy na co najwyżej trzy wina, dostępne w Polsce, które pojawiły się/zostały wysoko ocenione w maju na Sstarwines. Zapraszam!

sstar (2010-06-01)
Już można głosować na Wino Maja, a może Maji? Teraz naprawdę:)

star (2012-02-27)
Jak Wasze wrażenia z Oskarów? Szampan pewno lał się strumeniami. 1,000 butelek Moet & Chandon na pewno się nie zmarnowało. Szkoda, że przygotowana mowa Agnieszce Holland się niestety nie przydała, w odróżnieniu od kreacji. Przegrała z chwalonym, irańskim filmem "Rozstanie". Najlepszy okazał się film "Artysta". Meryl Streep została wybrana jako najlepsza aktorka ("Żelazna Dama"), a najlepszym aktorem został Jean Dujardin ("Artysta"). Foto: Sipa/East News.

star (2012-02-27)
Gala Ostarów u nas jeszcze nie nadeszła, ciągle wybieramy wino miesiąca stycznia. A tak cieszą się zwycięzcy Oskarów. Foto: Sipa/East News.

rurale (2012-02-27)
Streep to dla mnie baba z kosmosu. Mogłaby pewnie zagrać wszystko. Pewnie nawet coś tak nudnego jak butelka Carlo Rossi. Jednak sam film o Iron Lady wydał mi się słaby. Klisze, uproszczenia. No bo co z niego wynika? Że stary człowiek jest niezdarny, często chory i mocuje się z demonami przeszłości. Dla mnie to trochę za mało, bo to niezbyt odkrywcze. A o fenomenie samej Thatcher niewiele z tego filmu można się dowiedzieć.

star (2012-04-30)
Wino kwietnia wybieramy dla odmiany tuaj.

star (2013-02-24)
U nas ostary (pralinka) u nich oskary i wina (pralinka) w zeszłym roku, a w tym jakie typy?
The Help: 2012 Landmark Overlook Chardonnay ($25) — This wine goes down easy and is a nice comfort while watching such an emotional flick. You can taste a subtle oak flavor with each sip.
Moneyball: 2009 Sawbuck Malbec ($10) — This is a price-friendly wine. If you are on a budget like Brad Pitt in this role, then pitch in for this rich-in-flavor red, hot hit. It’s a guaranteed home run.
Hugo: 2009 Lasseter Chemin De Fer ($40) — Enjoy a wine that explores the beauty of France while watching a movie which celebrates the country!
Extremely Loud & Incredibly Close: 2009 Casa Silva Carmenere Reserva ($12) — You’ll experience flavors you could never imagine in this intriguing and unique selection, much as this movie’s protagonist Channel Oskar has a love of discovery.
The Tree of Life: 2009 Justin Isosceles ($62) — The Bordeaux blend boasts a bold flavor for a bold movie. The Tree Of Life moves along almost ethereally, just like this wine.
The Descendants: 2010 Landmark Grand Detour Pinot Noir ($40) — The flavors found in this Pinot — from wild strawberry and plum to ginseng and blood orange — bring to mind images of George Clooney‘s Hawaiian life. Splurge a little and pretend you’re drinking it on the Big Island.
Tell us what you think if you try any of our suggestions.


Londyn
Anglia

  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 8523
  

rurale(2009-11-16)
Ze zdumieniem stwierdzam, że nikt na stwines nie założył wątku o winnych kontekstach stolicy imperium brytyjskiego. Nadrabiam zatem licząc na Wasze wsparcie.

Byłem tam ostatnio przez chwilę. Debiutowałem nieśmiało, jak zwykle zdziwiony, czasem zagubiony, zawsze ciekawy. Nie bedę odkrywczy jeżeli powiem że niemal pod każdym względem to znakomite miejsce. A dla winomaniaków to raj. Jak przystało na stolicę kraju, który pośrednio sprawił że powstała klasyfikacja bordoska albo że w ogóle narodziło się porto. Wino leje się właściwie na każdym rogu (nie tylko zresztą wino:). Tanio nie jest, choć w porównaniu z cenami w Polsce... Zresztą, nieważne. Poraża przede wszystkim wybór. Sieć Oddbins sprzedaje dużo butelek wyróżnianych przez „Decantera”, w Lea & Sandeman można znaleźć fajny wybór burgundów, sklepy Nicolas są niemal wszechobecne (dużo butelek choćby od Fevre'a), do Wine Rack warto wpaść na przeceny szampanów, w piwnicach Harrodsa widziałem stare roczniki Musara i inne dość drogie butelki:), Majestic to takie niby hurtownie, skąd trzeba wynieść minimum sześć flaszek... No a przecież jest tyle innych miejsc, jak choćby sklep-instytucja Berry Brothers Rudd, gdzie sprzedają burgundy od Davida Clarka w systemie en primeur (to jakiś absurd:). Zostają jeszcze sieci handlowe, przede wszystkim Marks & Spencer, ciekawa selekcja w Waitrose, czy mniej zajmująca w Sainsbury's. Jednym słowem dzieje się. W pierwszej lepszej księgarni można zaopatrzyć się w przewodnik Oz'a Clark'a i w drogę.

Wyjątkowe miasto. Ławka w Regent's Park i kolorowy balonik. Strzepywałem deszcz z parasola. – Co teraz? – zapytała. – Nie wiem. Naprawdę, nie wiem. – odpowiedziałem nie patrząc jej w oczy... ;

sstar&let (2009-11-16)
W Londynie dawno nie byłem, może nigdy... Jak już lekko skołowany wyszedłem z National Gallery (sen to czy jawa?), zachwiawszy się z lekka skierowałem sie w kierunku Soho. Daleko nie uszedłem, wszedłem do małej, starej księgani. Dużo ludzi było, pomyślałem więc, że warto. W księgarni, jak to w księgarni, książki tylko. O winie nic nie znalazłem, wyszedłem z Prorokiem Kahlila Gibrana. Nie wiem po co ją wziąłem, może Montiemu tanio odpalę. Zresztą Oza Clarke'a przewodnik już miałem, z poprzedniego roku, a jak koszulka po meczu koszykówki śmierdzi, już sam doskonale wiedziałem. W okolicy Covent Garden sporo się dzieje, ciężko odróżnić gdzie świat, gdzie teatr. Wszystko się miesza. Wsiadłem do metra pojechałem w kierunku Notting Hill. Im bliżej było, to ludzie bardziej elegenccy wsiadali, zawstydziłem się i wysiadłem. I dobrze, bo jak inaczej bym trafił do Handford Wines, sklepu który gorąco polecam. Hueta zepsutego mi już nie żal, ładnie się zwał Rhangenn de Thann. Langwedończykiem z Saumarez mnie poczęstowli, zimny i ziemisty, Londyńczykom się podoba. Zapomniałem dodać, że ta Pani, która Rurale nagabywała, miała podobno Julia na imię. Niektórzy na nią mówią Roberts. Na mnie też czasami podobnie wołają, choć na imię mam Tadeusz.

rurale (2009-11-17)
W Oddbins bardzo przejmują się rankingami „Decantera”. Magazyn nawet leży na wystawie. Ostatnio reklamowali w ten sposób szampany od Philipponnat. A może od Jacquesson? Ciągle mi się myli:)

sstar&let (2009-11-17)
W Oddbinsie chyba pierwszy raz zobaczyłem wino z czaszką:) Ale to w Cambridge było nie w Londynie, ciągle mi się te miasta mylą;) Choć nie ma co się oszukiwać Oddbins to globalna chciało by się rzec wioska, ale chodzi mi po prostu o sieć.

Nawiązując do przygód Rurale na statku (tych co nie zdarzą się nigdy) i jego wizyty w Tate Modern, to czytam sobie właśnie sierpniowy (wiem, wiem... zatrzymałem się w czasie;) numer Decantera i polecają w nim wizytę w Tate Modern... Restaurant. Siódme piętro, widok na katedrę Św. Pawła, Centrum czy Most Milenijny to średnie atrakcje dla winomaniaka, to, że robią tam podobno świetne frytki z rybą tym bardziej, ale wina wybrane przez Hamisha Andersona z pewnością zachwycą winnego frika: Liban, Portugalia i Korsyka (phi co to dla nas;), jeśli chodzi o kraje, a odmianowe Insolia, Bonarda i Dolcetto (nuda;), pokazują, że chłopaki (i dziewczyny:) zmierzają w tej resto off the beaten track;) No i spory wybór sherry, żeby wyznawcy religii win utlenionych też się odnaleźli. W Tate Modern byłem i owszem, dawno, bardzo wygodna ławeczka, pamiętam jak dziś, z miejscem do leżenia... Powiedzmy, że skoncetrowałem się jedynie na jednym nowoczesnym dziele sztuki. Choć muszę, że przestrzeni tam dużo, dzieciaki mają gdzie pobiegać;)

zabka (2009-11-17)
Tak się składa, że ja też tam byłam i wino piłam. Wspomnienie mogłoby się zacząć tak: W zamglonym Londynie zamglone blondynie...(nie byłam sama, a i ta butelka nie była jedyna). Balon dotrzymuje męskiego towarzystwa, tudzież dodaje fasonu. Etykieta nieczytelna, pamięć również. Pozdrawiam.

peyotl (2009-11-17)
Ja też! Byłem w Tate Modern! To był... ehm, 1974; końcówka "swinging London". Winem się wtedy nie interesowałem, ale żłopało się jakieś tanie słodkie sheryy czytając "Archipelag Gułag" ( i otwierając oczy coraz szerzej...). Pamiętam Turnera, rzeźbę Moore'a przed wejściem, a najbardziej obrazy de Staela, Belga, co to wyskoczył pewnego dnia przez okno; do dziś je lubię. Ach, no i koncert Pink Floydów, "Dark side...", butelek na widowni było sporo, ale od piwa.
A teraz przyjaciele z Londynu przywożą mi czasem na zamówienie wina nagrodzone w Decanterze. To tyle.

rurale (2009-11-17)
W Turbine Hall można oglądać instalację Mirosława Bałki. Mocna rzecz. W Tate Modern mnóstwo ludzi ją podziwia. Jak patrzyłem na te tłumy to podleczyłem trochę narodowe kompleksy. Warto to zobaczyć. Wstęp wolny:)

wein-r (2009-11-18)
Bałka pochodzi z Otwocka. Mieszka w Radości. Ocieram się o międzynarodową sławę od lat kilkunastu. Za głupi jestem na tę sztukę. Dla mnie za trudnawa. Wystarczy, że moja Psiapsiuła niańczyła Im dziecię, a na na murze Ich domu są całkiem nieładne, dziecięce bohomazy. Za głęboko... :-(

rurale (2009-11-19)
Majestic to taka superambitna wersja tyrolskich i niemieckich weinmarktów. Niby „parahurtownia”:). Wejdź i kup minimum sześć butelek. A do tego karton lemoniady. Ceny bardzo atrakcyjne, czasem nawet niższe niż w supermarketach. Z bardziej zacnych etykiet widziałem m.in. szatenefy od Janasse.

rurale (2009-11-19)
Tak wyglądają promocje. Czyli dość tradycyjnie:) Francuska Katalonia od Matassa czy prosty burgund od Guyota. Marki również dobrze znane w Polsce, Riscal, Crasto etc.

rurale (2009-11-19)
Przed świętami i Nowym Rokiem w Zjednoczonym Królestwie rozpoczyna się wojna cenowa supermarketów. Oczywiście stawką jest szampan. W tym roku bitwę rozpoczął Morrison - Lanson za niewiele ponad 13, a Bollinger za 18 funtów. Moet i Feuillatte ma kosztować 12,99 funtów. Jedna osoba nie będzie mogła kupić więcej niż trzy butelki. Słusznie:)

sstar&let (2009-11-19)
Wspomniano tu już Oza Clarke'a, gościa, który stał się sławny z tego, że bardzo poci się, gdy gra w kosza, a po meczu wącha swoją koszulkę (dobrze, że nie wymienia się z innymi;) i każe winomaniakom i winomaniaczkom (są takie?) wyobrażać sobie jak ona śmierdzi (fuj!) i to przy degustacji wina;) Tak więc ten sam Oz w dodatku do przewodnika dokłada przewodnik kupującego. W Oddbinsie polecał wino z czaszką czyli Domus Aurea z Chile (u nas ma je Dekanter!), w Great Western Wine (a co to? a kto to?) oraz w Nidderdale (jw?) i Oz Wines (ma swój sklep?) poleca wino od dyrektorów dla dyrektorów czyli Director's Cut z Heartland czyli od Glaetzera (u nas Dom Wina) w końcu wina w różnych kolorach od Tima Adamsa w Australian Wine Club oraz w Tesco (u nas chyba wakat?). Klarety każe kupować w Berry Bros & Rudd (np. Pauillac Ch. Batailley), Far Vintners (np. St. Emilion Canon la Gafaliere), w Corney & Barrow (np. Pomerol la Conseillante), czy u Johna Armita (St. Emilion Beau Sejour Becot)... cdn. choć to stara książka była, bo już trzyletnia! Rurale ma nowszą, może coś dorzuci? Gdzie teraz warto kupować wina i koszulki wg Oza?

zabka (2009-11-20)
Pod Dużym Benkiem jest (był?) minisupermarket Tesco (wielkości naszych Żabek:) - całkiem fajne winka można tam wypatrzyć. Polecam.

sstar&let (2009-12-22)
L'Atelier Joel Robuchon (dwie gwiazdki Michelina, w la Table jeść dają, w la Cave wina) ma nie tylko w Paryżu. W Londynie można spotkać Clooneya, który ostatnio dużo latał;) Na Camerimage do Łodzi przyleciał jedynie operator ostatniego filmu, z udziałem Clooneya. Dobry! Podobnie jak wybór win u Joela, nietuzinkowy trzeba przyznać, np. Marsanne znad Rodanu.

star (2012-04-03)
Nasza specjalna korespondentka Asja z Londynu via FB.

star (2012-04-17)
Tak się pije w Londynie. Foto A. Miejsce Vagabond Wines. 18-22 Vanston Place.

star (2012-07-28)
Wojtek przegląda winny Londyn. Terroir, Texture, 28-50 stopni, Gordon's Wine Bar, Duck Soup, Antidote, Capote y Toros, Chabrot, Caminos, Great Wines by the Glass, The Sampler, Vagabond Wines, Dego, Green & Blue. Wojtek w Londynie pracował kiedyś w sklepie winnym więc okolicę pewno dobrze zna, martwią tylko nieautorskie fotki, bo budzą się wątpliwości, czy on tam w ogóle był. No ale tekstu nie czytałem, może ktoś jedzie do Londynu i sam od siebie coś napisze? Debiutuje w każdym razie Joanna Cisłowska, jako współpracownik. Współpraca: Beata Gawęda, Joanna Cisłowska, Jonathan Warrington. PS. Pani na fotce pracuje w londyńskim winebarze, ludzie pijają tam często Sauvignon - z Nowej Zelandii głównie, ale i po Sancerre sięgają z chęcią. Z czerwonych odmian powodzenim cieszy się Shiraz.

rurale (2012-07-28)
„Nieautorskie fotki” zupełnie mnie nie martwią. Nie wiem dlaczego miałyby to robić. Fajny przegląd miejsc, subiektywny (autorski). To powrót do pomysłów realizowanych w czasach prehistorycznych przez MW, a potem z niewiadomych przyczyn przez redakcję zarzuconych. Brawo za renesans koncepcji.

star (2012-07-28)
W sumie mi to też nie spędza snu z powiek. Śpię dobrze, mocno, choć krótko;-) Przekaz tylko się rozmywa, bo nie wiem, czy Wojtek spisał wrażenia Beaty Gawędy czy Asi Cisłowskiej, zamieniając się w ich sekretarza, czy też poguglał trochę w necie, czy też sam tam był i uznał, że warto. Dla mnie to różnica. Ale jako artykuł przeglądowy, poradnik dla wyjeżdżającego to może i dobra rzecz, kto wie? Wolałbym jednak osobiste polecenia Asi Cisłowskiej czy Beaty Gawędy. No ale to już moje zboczenie, brak szacunku dla encyklopedycznej czy guglowej wiedzy, choć przecież i mi zdarzy się wiedzą Wiki podeprzeć. A fotka, autorska, a jakże winemakerki w Londynie (znajdę to zapdam co to za winebar), co z Mazur się wyrwała w wielki świat, tak wygląda. Podróże kształcą, a poznani ludzie ubogacają czasem. Lub wprost odwrotnie;-)

star (2012-08-07)
Na mapie Londynu warto odnotować także Fox and Dog pub in Wimbledon village.

Co do artykułu Wojtka na WI, chciałem tylko napisać, że wolę bardziej osobisty ton i emocje, niż encyklopedyczne, wikipedyczne podejście. Co do autorskiej selekcji miejsc oraz oryginalności opisów nie roszczę żadnych pretensji. Jeśli kogoś uraziłem nie było to moją intencją.

star (2012-08-16)
Ulubiona ulica Magdaleny Pawlikowskiej.

star (2012-08-17)
Enomatic w Vagabond Wines. Foto Asia Cisłowska.

star (2012-09-05)
Ilona z Londynu dołącza właśnie do winicjatywy Winne Wtorki. To-co-pijemy.blogspot.co.uk. Wybór miałam dość ogromny, bo przecież mieszkam w ogromnym mieście, mekce importerów i specjalistycznych sklepów z winem. Ba, nie tak dawno bo ze dwa tygodnie temu w Mayfair otwarł swe podwoje Hedonism, ponoć najlepszy i największy sklep z winem. Wybrała Mas Macia od Bohigas, które do Polski sprowadza Winarium. Aha bo tematem Winnych Wtorków była Cava! A tak prezentuje się Mas Macia w Ilonie obiektywie. Uroczo!

star (2012-09-05)
O londyńskim sklepie Hedonism pisał już Decanter. Oferuje ponoć, cytuję: pinnacle of wine retail. 3,500 win. Znowu zacytuję ponoć creme de la creme każdego regionu. Jak DRC to la Tache, a nie Echezeaux, rocznik 1999, a nie 2007;-) Porto Taylora z 1945! Jak Masseto to nie 2008, a pionowo z góry w dół;-) Z ciekawostek jeszcze: 2004 Kalimna Block 42 Cabernet Sauvignon, pamiętam jak GP z Markiem dyskutowali kiedyś zaciekle o różnych Penfoldsach z bloków czy binów:-)

star (2012-09-16)
Notting Hill brzmi dobrze, widać różnicę w ubiorze patrząc na ludzi wsiadających do londyńskiego metra na tej stacji. Info z netu. Negozio Classica. Photo z FB.

283 Westbourne Grove W11 2QA and 154 Regent's park road NW1 8XN
London, United Kingdom
Dzisiaj – 11:00 - 00:00
Numer telefonu +44 20 7034 0005
E-mail info@negozioclassica.co.uk
Strona internetowa http://www.negozioclassica.co.uk

Informacje
WINE BAR - WINE SHOP - TUSCAN DISHES - EXPRESSO

Opis
Located in the heart of Notting Hill and Primrose Hill, the two “Negozio Classica” locales - created by the celebrated Avignonesi winery, producers of fine Vino Nobile di Montepulciano and Vin Santo di Montepulciano - showcase exceptional wines and directly imported typical Italian products, as well as warm Tuscan hospitality.

star (2013-01-21)
Marek Markowi poleca na WI odrobinę (pralinka) hedonizmu. Soo-Shern, czyli dla znajomych Susan.

star (2013-01-21)
Susan is not so small.

I discovered my love for wine whilst employed at my family’s hotel, in leafy Suffolk. Famed for it’s authentic Malaysian cuisine and extensive wine list, the hotel was a great environment to gain experience pairing wines, liqueurs and Champagnes with the fragrant, spiced cuisine of the Far East.

Following this, I undertook training to become a sommelier and upon graduation was employed at a Michelin starred restaurant in Kew, West London. It was at this time that I was truly able to refine my palate and understand the finer points of food and wine matching at the highest level gastronomy.

asia (2013-01-23)
Fejsokradztwo :-)

star (2013-01-23)
Oj tam, oj tam:-) Lepiej przedstaw się ładnie w wątku (pralinka) Moje Pierwsze Wino.

asia (2013-01-23)
Ale jeszcze nie wypiłam...

star (2013-01-23)
Jeśli niepełnoletnia, to nie namawiam;-)

Przy okazji klasyka gatunku, czyli Berry Bros & Rudd (pralinka) Wine Merchant. Berry Bros. & Rudd?s London wine shop at 3 St James?s Street has changed little since it was opened by the Widow Bourne in 1698. It boasts an extensive range of wines and spirits, from around ?5 up to ?5,000, and a team of knowledgeable yet friendly staff who offer unparalleled expert advice, no matter what your requirements are. The range incorporates a vast selection of wines, including those from Bordeaux, Burgundy, Champagne, Spain and the Rhône, as well as top Italian bottles and New World classics.

star (2013-03-07)
Londyn, nie Lądek zdrój! Wine Anorak zaprasza na Wine Tour (pralinka) po londyńskich sklepach z winem. Po kolei.

Berry Bros & Rudd Wina dla kolekcjonerów. Bordeaux i takie tam.
Handford (South Kensington) Byłem, trochę bardziej niszowo, ale wybór przemyślany.
Fortnum & Mason Ponoć warto na burgunda się szarpnąć.
Lea & Sandeman Rurale polecał więc chyba warto.


Cru des CdR
2007 Beaumes de Venise, Cotes du Rhone Francja
Grenache
Syrah
  Alk:
  Ocena: 7
  Nr 8647
  

pierre(2009-12-12)
Strasznie mocne! Bardzo lubię wina z tej apelacji, właśnie czerwone (słodkie białe też robią), choć nie dlatego, że mocne, ale raczej, że zrównoważone.;

sstar&let (2009-12-12)
Producent? Cena? Prośba do wszystkich, w wszczególności promujących Otzi GmbH oraz Vinobrum, abyście czasami jednak napisali co słychać i gdzie można się wybrać w świat aby dokonać zakupów. Szczerze mówiąc nie pamiętam, gdzie się kupuje wina "u Lutza", ani gdzie mieszka Otzi;)


Boże Narodzenie 2009


  Alk:
  Ocena: 8
  Nr 8684
  

(2009-12-20)
Gesty. Święta to czas gestów. Często pustych, nieważnych, nie wartych zbyt wiele. Czasem jednak istotnych, które udaje się wypełnić treścią. Dla tych,którzy siedzą najbliżej, dla tych którzy byli, albo nawet dla tych którzy dopiero się pojawią. Chodzi w tym wszystkim także o to żeby wyglądając przez okno nie widzieć tylko ciemności. Księżyc. Luna. Gwiazda. Stella. Mały chłopczyk. Babbo Natale.

Wszystkiego dobrego!

Wiadomo nie od dziś, że podczas tej niezwykłej nocy, zdarzą się rzeczy równie niezwykłe...;

rurale (2009-12-20)
Pies na pewno poprosi Peyotla o rozegranie partyjki warcabów...

rurale (2009-12-20)
Deo przeżyje iluminację i chociaż tego nie chce i przed tym się broni, wreszcie zrozumie pinota:).

deo (2009-12-20)
nie, na to się nie zanosi. Ale może przemówię ludzkim głosem, zawsze to coś.

peyotl (2009-12-21)
My raczej w Scrabble gramy. On raz wygrał.

rurale (2009-12-21)
Ggreg zacznie słyszeć głosy (bynajmniej nie dlatego że wypił za dużo spatlese), a jeden z nich (należący pewnie do Tildy Swinton) będzie mamił go szeptem „Nie szkiełkiem, nie okiem, ale sercem, sercem...”

rurale (2009-12-21)
GP zejdzie z Wysokiego Zamku i głęboko odetchnie...

rurale (2009-12-21)
Mikpaw nie będzie mógł znaleźć sobie miejsca, zastanawiając się wciąż dlaczego

Padając na ziemię

Latawiec

Traci duszę.

(Kubonta, przeł. Czesław Miłosz)

rurale (2009-12-21)
Star spadnie z nieba, ale nikt tego nie zauważy. Ponieważ to ambitny chłopak, to spadnie jeszcze raz.

sstar (2009-12-21)
A co się stanie z dziewczynami... Lalacroft, Żabka, że o Sstarlet nie wspomnę? Chyba nie posmutnieją?

rurale (2009-12-21)
Sstarlet uśmiechnie się pod nosem widząc jak lecisz.

rurale (2009-12-21)
Monty dowie się kiedy odpływa ostatni prom z Patras.

mikpaw (2009-12-21)
A Rurale? Skoro spadł już z krzesła, to pewnie wyprasuje na Święta wymięty płaszcz i siądzie obok dziadka na kamieniu, wpatrując się w zadumie w pustą drogę. A potem dołączą One i wszyscy będą się śmiali i śmiali i śmiali... Pozdrawiam :)

ggreg (2009-12-22)

Wtedy niebo językiem jasnym przemówiło,
znanym jak serce, bliższym niźli miłość,
i rzekło: „Masz to, co pragnieniem twoim dotąd było.

Wiedz, że jesteś zrodzona razem z ową chmurą,
z mieszkańcem lasów, wichrem, gwiazdą, górą,
i z morzem w ciągłym ruchu. To jest twą naturą.

Wnieś w górę serce, niechże się ośmieli
spać w grobowcu, oddychać w napowietrznej bieli,
ten świat i z kwiatem, i z tygrysem dzielisz”.

Kathleen Raine, Namiętność (1943)

Dla Rurale.

I wszystkiego dobrego dla Was wszystkich;-)

sstar&let (2009-12-22)
Ggrega, który ma łatwiej...

i trudniej zarazem niż warszawiacy

pozdrawiam świątecznie ze Skierniewic:)

rurale (2009-12-22)
Wein-r w dziczy wejdzie między drzewa. Zatrzyma się i po chwili zrozumie ciszę.

rurale (2009-12-22)
Mdcc, choć płynie w nim krew innego koloru, uzna że im więcej nut brett w winie, tym lepiej. Wbrew panującym tendecjom jego próg wrażliwości na tą rodzinę aromatów wzrośnie, przez co degustacje z jego udziałem staną sie znacznie trudniejsze.

rurale (2009-12-22)
Źabka właśnie zacznie czytać „Katarzynkę” Patricka Modiano. Trafi w końcu na zdanie "Ja zdjęłam okulary, tata zdjął swoje. Wokół nas wszystko było łagodne i zamglone. Czas się zatrzymał. Było nam dobrze". Odłoży książkę, napije się wina i sama zdejmie okulary (choć nawet nie wiem, czy je w ogóle nosi).

sstar&let (2009-12-22)
Do MKonwickiego przemówi sam Yoda, zasugeruje mu łagodnie, że kto jak nie Michał wyreżyseruje kontynuację Gwiezdnych Wojen, a akcję najlepiej niech osadzi w jurajskich czasach:)

rurale (2009-12-22)
Winersch otworzy brunello. Ukradkiem. Tak żeby nikt nie widział.

peyotl (2009-12-22)
A na koniec (można już?) zatańczymy wszyscy w wielkim kręgu wokół choinki, w takt znanej i lubianej piosenki. Nie będziemy się trzymać za ręce tylko dlatego, że będą w nich otwarte i napoczęte butelki.

rurale (2009-12-22)
Jeszcze nie można. Koniec dopiero za dwa dni. A właściwie początek:)

wein-r (2009-12-22)
WB zbaranieje, zobaczywszy świat cały w bordowym kolorze.

wein-r (2009-12-22)
Winoman wzruszy się przy śledziu, gorzałce i disco - polo, tercecie bodaj bardziej od Gravnera egzotycznym.

rurale (2009-12-23)
Kohei z trwogą pomyśli, że skoro Licho śpi (drugie też śpi, bo musi:) to obudzą się demony. A to przecież nieprawda.

rurale (2009-12-23)
MM będzie wybierał między barolo od Giacomo Conterno, Bartolo Mascarello i Marcarini. Oczywiście chodzi o roczniki z lat 50. i 60. Dla niego to nie będzie trudny wybór.

rurale (2009-12-23)
Przemkeo pomyślałby o końcu świata. A raczej o wietrze, który wieje na Cabo da Roca.

rurale (2009-12-23)
Honey dostanie mnóstwo sms-ów. Jednak tylko jeden autentycznie go wzruszy.

peyotl (2009-12-23)
Morellino będzie się wahał czy otworzyć morellino, czy brunello. W końcu zaśmieje się tubalnie ha ha i napije się porto.

sstar&let (2009-12-23)
Lala z Panem Croft jak co roku pójdą na pasterkę, w drodze (powrotnej?) wpadną po porto, koniecznie z Biedronki;)

sstar&let (2009-12-23)
Fechtmeister pójdzie nad rzekę aby sprawdzić, czy jakaś butelka z Dolnego Śląska nie przypłynęła. Spojrzy w nurt, zobaczy samego siebie i uśmiechnie się.

rurale (2009-12-24)
No dobra. Starczy tych cukierków:)

Wymienionym i niewymienionym. Byłym, obecnym i przyszłym uczestnikom. Całej społeczności sstarwines (łącznie z psem peyotla) życzę pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

mdcc (2009-12-24)
Zdrowia! Zdrowia! Zdrowia!... jest jeszcze tyle win, które na nas czeka!

kohei (2009-12-24)
Wszem wobec, i każdemu z osobna, życzymy pełnych miłości i nadziei Świąt Bożego Narodzenia. Życzymy umiaru, który jest warunkiem spełnienia, niezaspokojonej ciekawości i umiejętności dziwienia się. Życzymy nowych wrażeń, które zamienią się w piękne wspomnienia oraz doznawania smaków i aromatów, które uczynią świat jeszcze piękniejszym.
koheie

wein-r (2009-12-24)
Najlepszego!

Pies Peyotla (2009-12-25)
Jest północ w wigilię.
Nie chce mi się gadać bo się obżarłem.

sstar&let (2009-12-28)
Monty świątecznie pozdrawia we dwójkę. My też Was pozdrawiamy!

sstar&let (2009-12-28)
Do Honey przyjdzie (a może już przyszedł;) ktoś na kogo długo czekał i przemówi ludzkim głosem;-) Uwaga film zawiera drastyczne sceny nie przeznaczone dla widzów o słabych nerwach:-)

Honey I'm Home! from Michal Konwicki on Vimeo.

mkonwicki (2009-12-29)
Hehe, stare to, nie sądziłem, że to wyciągniesz :). Przy okazji konkurs bez nagrody: kto jest na fotce na ścianie? Dla Koheia to łatwizna.

mkonwicki (2009-12-29)
Jak już musicie to oglądać to wejdźcie na Vimeo i oglądajcie w pełnej rozdzielczości.

kohei (2009-12-29)
Przez chwilę zgłupiałem, ale macki mnie naprowadziły. Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn!

mkonwicki (2009-12-29)
We własnej osobie :), a na ścianie tatuś Howard.

honey (2009-12-29)
Dziękuję za pamięć;) Na szczęście w domu mnie nie było w te święta! A korzystając z okazji na nowy rok mam taki message: wszyscy jesteście zajebiści, niczego nie musi Wam nikt życzyć!


Winne marzenia, senne rojenia


  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 8697
  

marek(2009-12-22)
Nie mogę znaleść na Sstarwines wątku dotyczącego win naszych marzeń, które chcielibyśmy kiedyś spróbować ale z różnych względów (przede wszystkim finansowych) prowdopodobnie nigdy nie spróbujemy. Takie winne "science-fiction". Chetnie bym zobaczył o jakich wina śnicie, ale do tej pory wstydziliście się powiedzieć ;-)) Może star założyłbyś nowy wątek? Na początek podam jedną moją propozycje: Chateau Beausejour Duffau Lagarosse 1990, wino które powstało "przez pomyłke" i do dzisiaj jest jedną z legend Bordeaux.;

sstar&let (2009-12-22)
Moje winne marzenia właśnie się spełniły. Le Montrachet, la Tache i le Romanee Conti od DRC to były wina o których śniłem, choć ja zwykle nie pamiętam snów;) Choć myślałem, że od tej pory już nic nigdy nie będzie takie same, to jednak się pomyliłem... Może to i dobrze? Teraz nie mam już marzeń. No może oprócz skrzynki dobrego ARC z Biedronki? A Wy?

sstar&let (2009-12-23)
Już wiem. Obsesję mam od zeszłego roku, wtedy przemknęły mi koło nosa degustacje Bollingera i DRC z piątki, świetnego rocznika! Wtedy to napaliłem się na Vieilles Vignes Francaises, przedfilokserycznego szampana Bollingera! Trochę mi już przeszło. Le Mesnile też móglbym spróbować od Kruga czy Salona, choć o nich nie śnię. Prefilossero Lisiniego ciekawym bardzo, szczególnie, że nawet zwykłe Brunello to klasa, że o Ugolaii nie wspomnę! Jakieś stare TBA, np z 1927 z Kloster Eberbach, wszak tam kręcono Imię Róży.

deo (2009-12-23)
No cóż, będę banalny jak Merlot z Veneto (taki średniowieczny rycerz :-) ):
La Tache 1990 - 100 PP, więc dwie pieczenie na jednym ogniu: słynne La Tache z dobrego rocznika i setka Parkera (jeszcze nie doświadczyłem). Do tego koniecznie kilka innych Pinotów, najlepiej jakiś amerykański (Foxen Sea Smoke 2004), nowozelandzki (nie wiem co), Schweizer Haasa (jeszcze raz)... Przyparłbym w końcu Pinota do muru. Ha!...

marek (2009-12-23)
Co do starszych roczników to po zastanowieniu chyba było bo to Penflods bin 60A rocznik 1962, tak winna ciekawostka ;-) Myśle że Boże Narodzenie i przełom roku to dobry czas na takie marzenia ;-))

rurale (2009-12-23)
Chętnie spróbowałbym czegoś z Harlan Estate. Dzięki temu mógłbym samemu się przekonać jaki jest wpływ bunkra na paletę aromatyczną i smakową wina:) A tak bardziej serio to ostatnio (trochę tak jak deo) mam fazę na pinota. Niestety z powodu dostępności i cen, jest to sen trudny do spełnienia. Chciałbym zostać „pinotem doświadczony”, choć do końca nie za bardzo wiem co to znaczy:) Pewnie chodzi o to żeby go lepiej zrozumieć, no ale to dotyczy, w moim przypadku, pewnie miliona innych win, czy dziesiątków innych szczepów, regionów czy apelacji. Pozdrawiam!

marek (2009-12-23)
No to macie spis creme de la creme ;-)) A tutaj cała setka regionami. Miłego czytania ;-)

sstar&let (2009-12-28)
Zapraszam do zwierzeń z noworocznych postanowień, planów i obietnic. Szczególnie tych, których nie zamierzamy spełnić;-) O marzeniach i zwidach ciągle można też tu pisać:-) Ja jak Deo z Pinotem, chcę przekonać się do Grenache, które już mi dało się poznać w 2009 ze swej lepszej strony. Obiecuję też pić tyle Prioratów, iloma mnie poczęstują;-)

sfursat (2009-12-29)
DRC jeszcze przede mną, ale to nie marzenie. Ja po prostu wiem, że to się wydarzy. Zza wielkiej wody Screaming Eagle. Z Europy Chateau d'Yquem, L'Ermita i spora część Szampanii. Może jeszcze jakieś wino, które wprawi mnie w konsternację.

sstar&let (2009-12-29)
Konsternacja mówisz? To dość łatwe:-) Wpadnij do Turka we Wiedniu i kup sobie to wino;-) Konsternacja murowana! A co do hiszpańskich gwiazd to z chęcią Pingusa bym spróbował, zamiast l'Ermity (choć Winoman twierdził, że jednak l'Emita lepsza) bo Quinta de Sardonia Sissecka zrobiła w tym roku na mnie wrażenie! Na tyle duże abym kupił butelkę, może w Sylwestra otworzymy, kto wie? Z Amerykanów to chciałbym Montebello, ew. Zina od Heleny Turley, 18% najlepiej, aby przejść na drugą stronę mocy i nocy;-)

marek (2009-12-30)
Sstar jakbys jechal do Pragi to sie dogadamy a propos Montebello ;-) A co do obietnic na nowy rok to mam w koncu do otwarcia: Troplong Mondot 1990, Las Cases 1990. Pedesle ci notki ;-) Marzenia na nowy rok to kupno ktores z La La od Guigala lub Pichon Lalande 1982 lub ktoregos z kultowych Cabernetow z Kalifornii.

sstar&let (2009-12-30)
Z wyjazdów szykuje mi się Banff, a nie Praga;-) Kierunek co do Montebello niby lepszy, ale czy będzie taniej? Nie sądzę! Te niedźwiedzie strasznie tam zdzierają:-)

mkonwicki (2009-12-30)
Jedziesz po wina z mrożonych (w chłodniach) winogron?

sstar&let (2010-01-01)
Po przeczytaniu ostatniej notki MKonwickiego (Malbec Viu Manent) przypomniałem sobie, że w ramach odkłamywania i przełamywania uprzedzeń postanawiam się w roku 2010 przekonać do Malbeca, najlepiej, bo trudniej, do argentyńskiego. Jak już Grenache pokochałem, następnym krokiem wydaje się Malbec:) Weinert może pomoże;)

mkonwicki (2010-01-01)
To idziemy w takim razie razie tą samą drogą, tylko w przeciwnych kierunkach. Im bliżej było końca roku 2009 tym bardziej przekonywałem się, że nie przepadam za tym szczepem, mamy 2010, więc już go nie lubię ;).

sstar&let (2010-01-02)
Też go nie lubię, piję póki co to co lubię czyli Rieslingi, nawet od Jaworka się odważyliśmy, ale jak mnie kto poczęstuje starym Malbekiem z Cahors albo z Bodegi Weinert, podobno kiedyś świetne, to nie wyleję ukradkiem jak Giorgio u Rosich, a odważnie wypiję:-)

sstar&let (2010-01-04)
Wojtek postanawia utrzymywać porządek w piwnicy i pozbywać się z niej win nierokujących. Kłopot ma jak sam pisze taki, że o tym czy wino rokuje, czy też nie – dowiadujemy się zwykle w chwili otwarcia butelki.

sstar&let (2010-01-04)
Życzenia składa także Sławek Chrzczonowicz na zaprzyjaźnionej stronie Winomania.pl

sstar&let (2010-01-04)
Myślałem, że Szczwany Lis Deo wymyślił sobie tego Pinota Sea Smoke'a, ale jak widać on istnieje (choć foxen to nie wiem;) i rzeczywiście zbiera pochwały!

deo (2010-01-04)
Istnieją co najmniej dwa: ten, którego znalazłeś, i ten, o którego mi chodziło, z winiarni Foxen. Robią zamieszanie, co? Pewnie obydwa tak samo do d... :-))

peyotl (2014-07-26)
Jak myślisz, Dyrekcjo Lasu, czy Sstarwines jeszcze się kiedyś reinkarnuje? Co to się stało, że energia wyparowała z tego kapitalnego przecież i pionierskiego przedsięwzięcia? Sukces Winicjatywy chyba wszystkiego nie tłumaczy...

Zapraszam wszystkich autorów, uczestników SW, przecież przez tyle lat się tutaj świetnie bawiliśmy - napiszmy, co sie stało, jak to widzimy... To może być ciekawe...

A może po prostu, jak powiada Stachura: "Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija" ...... ?

Pozdrawiam z Białowieżą w tle

star (2014-07-26)
Nie wiem. Lato jest. Ludzie na wakacjach. Z pewnością wiele osób nadal czyta SW, wynika to ze statystyk, z pisaniem gorzej. PS. Odp. Peyotlowi - marzy mi się, że tak, ale bez zmian w portalu to pewno nie jest możliwe. A z tym z kolei od lat jest kłopot - bo kasy brak i sił. Pozostają marzenia, czy raczej mrzonki.

temi (2014-07-26)
Dla niektórych jest lato w mieście ... ;-)

marek (2014-07-26)
ja cały czas czytam ;-) z notkami rzeczywiscie gorzej bo piję niedużo i ostatnio jakąś taniochę ;-) na którą nie warto tracić czasu na jakieś tam notki ;-) aha pierwszy raz w życiu piłem Lambrusco, kupione w Almie za ok 25 zł i musze powiedzieć że jak na tanie, włoskie wino musujace było baaardzo przyjemne ;-) mocno schłodziłem i wypiłem do sałatki greckiej z francuską bagietką ;-) takie połączenie kulinarne grecko-włoski-francuskie uważam za bardzo udane! ;-))) aha pochwalę sie jeszcze że udało mi się kupić kilka butelek win od Shafera (!!) trudno dostępnych w Europie. Mam Syrah Relentless 2009, One Point Five Cabernet 2009 i Merlota 2010, myśle że w tym roku otworzę Relentless bo po degustacji win Kalifornijskich w Warszawie (bodajże w kwietniu) byłem pod dużym wrażeniem kalifornijskich Syrah.

peyotl (2014-07-27)
No własnie... ja też czytam chętnie... a na pisanie jakoś ochota nie przychodzi... Tak czy inaczej, dziękuję. :-)


Valcupa
2008 Północne Włochy Włochy

  Alk:
  Ocena: 6
  Nr 8707
  

mkonwicki(2009-12-27)
Wino z północy Włoch, czerwone, rocznik: 2008, nazwa Valcupa (a może to producent, albo szczep?). Tyle o nim wiem, tyle udało mi się ustalić. Metodą rodzinnego, niebezpośredniego importu z rąk do rąk trafiło do mnie. Miało być: domowe, nikt nie wiedział czy słodkie czy wytrawne, że czerwone było widać. Nastawiałem się na słodkawy kompot.

Dużo lekko kwaśnego, niezłego owocu z delikatną przyjemną taniną w tle, całość gęsta, aromatyczna, perfumowana, smakowita. Bardzo solidne, zaskakujące wino, ładnie zgrane, nic tu za bardzo nie wystaje, wszystko ładnie się schodzi w intensywną, mocną całość.;

peyotl (2009-12-27)
Zabawnie by było postawić je na stole razem z hiszpańskim Valserano.

sstar&let (2009-12-27)
Wino z doliny...


Magia liczb czyli statystyki
2009 Polska

  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 8728
  www.sstarwines.pl

(2009-12-29)
Podsumowując rok 2009 podzielę się z Wami toną liczb, sam bowiem nie uniosę;-) Można powiększyć obrazek, prawy przycisk. Jak macie jakieś propozycje na inne statystyki to czekam... Można też dorzucić jakieś cudze;-) Znaczy innych stron. Ew. odnośnie trendów i spożycia:-);

mkonwicki (2009-12-29)
Ile win z jakiego kraju.

Najpopularniejsze regiony.

Kto dopisał najwięcej win (łatwo zgadnąć, chodzi o dalsze miejsca)

Najpopularniejsi importerzy

Różne średnie ocen grup win: krajami, regionami, producentami, importerami

Orgia liczb z których niewiele wynika! coś pięknego! Chyba powinienem był zostać socjologiem, albo zająć się matematyką ;)

sstar&let (2009-12-29)
Tak więc nie z roku 2009 ale od początku istnienia Sstarwines do dnia dzisiejszego:

Rurale 372
Peyotl 241
MKonwicki 210
Deo 126
MikPaw 119
To kilku wybranych użytkowników, choć sądzę, że Rurale i tak ma najwięcej notek.

sstar&let (2009-12-29)
Z Francji 418 win innych użytkowników, 962 win pisanych przeze mnie. Z Włoch 482 win innych użytkowników, 815 moich. Widać, że wolę francuskie, a inni włoskie;-) Od początku istnienia bazy. Wpisów innych użytkowników jest 2000, moich ok. 4000. Komentarzy blisko 14000.

sstar&let (2009-12-30)
Win zawierających Merlota mamy 691, zaś Pinotów 401.

deo (2009-12-30)
Czyli Merlot żondzi?

sstar&let (2009-12-30)
Żondzi Airen;-) A u nas Cabernet wszelaki 908:-)

mkonwicki (2009-12-30)
A ktura apelacja żondzi?

sstar&let (2009-12-30)
Mamy wygrać konkurs na blog roku, a nie błąd roku;-) Chianti 112, Bordeaux 87. Ale w okolicy Chianti kiedyś byłem, a w Bordeaux nie;-) Wyniki zbiorcze.

sstar&let (2009-12-30)
Średnia ocena dla użytkowników Sstarwines (puste być może są liczone, sam nie wiem;-) to: 5.3269, dla moich wpisów to: 5.2139.

sstar&let (2009-12-30)
W Waszych ocenach Chianti (5.4419) wyraźnie króluje nad Bordeaux (4.5714).

peyotl (2009-12-30)
A jak można ściągnąć same teksty notek (moich), bez obrazków?

sstar&let (2009-12-30)
Obrazki możesz wyłączyć w przeglądarce, ale co potem? Sam nie wiem:(

sstar&let (2010-01-29)
Podsumowanie. Oczywiście to nie liczby się liczą. Podsumowanie pierwszego roku działalności Sstarwines w krótkiej, amatorskiej, retrospektywie (nawiasem mówiąc w kwietniu dwa lata miną, pewno bez imprezy się nie obejdzie;-) wygląda tak:

sstar&let (2010-01-29)
Może ktoś również z ostatniego roku dokona podobnej selekcji, można w Powerpoincie ew. Office Impress, a docelowo we Flashu. Zapraszam! E-mail: sstar na gazeta.pl.

sstar (2010-05-19)
Wczoraj chyba drugi, a może pierwszy raz, odnotowaliśmy 1000 wejść. A dokładniej:
108992 wywołań, 56049 stron www, 1087 wejść! Nic z tego nie rozumiem, ale to mnie cieszy:-) Magia liczb;-)

marek (2010-05-20)
Podrzuć jakiś kolejny "temat" do awantury jak na przykład "wpływ Parkera na produkcje win na świecie" i masz murowany kolejny rekord wejść na portal ;-))

sstar (2010-05-20)
To słabe jest, może wymyślimy coś bardziej oryginalnego;)

sstar (2010-10-06)
Krzywa rośnie:) Wg strony speedtest.pl (info o kasie usunąłem, dżentelmeni wszak...;):

WYCENIANY SERWIS (DOMENA)
sstarwines.pl
UNIKALNI UŻYTKOWNICY
1 388 / dzień		
PAGE RANK
4 / 10
UŻYTKOWNICY INTERNETU
1.3 / 1 mln		
LINKI PRZYCHODZĄCE
861

sstar (2010-10-06)
Alexa.com też nieźle, choć ciągle do domu daleko:

Alexa traffic rank for sstarwines.pl:
  	Traffic Rank 	Change
1 month 561,864 	-923,331 	
3 month 881,213 	-702,052 	
Change in Traffic Rank over the trailing 3 month period 
(A negative change means the site is getting more popular)

star (2010-11-27)
Co sądzicie od AdTaily? Tu winne serwisy. Może na serwer by wystarczyło;)

star (2010-11-27)
Testujemy AdTaily?

troll (2010-11-27)
AdTaily jest OK.

troll (2010-11-27)
Masz jakiś licznik realnie liczący "unique visitors"? Może wrzuć na bocznej szpalcie? Fajnie czasem zobaczyć jak rośnie w siłę Sstarwines. Niektórzy nie tylko nie pokazują ile wejść mają, ale nawet nie pokazują nakładu papierowego. Pff.

star (2010-11-27)
Wrzuciłem:) Zobaczymy. Wina.pl wystawiły 8PLN, Mojewino.blog.pl 1PLN czy coś w tym stylu, więc może połówkę, choć 1PLN to moje optimum i pewno realna kwota. Zobaczymy. Co do liczb to podchodzę do nich z rezerwą. Na podsumowania przyjdzie czas na koniec roku. Rok powolnego wzrostu powiedziałbym;) Dynamika zgasła nieco:( Póki co garść liczb z ostatniego miesiąca, szpalta siądzie, trudno:

1 listopad 2010	46811	2.54%	9511	2.46%	870	3.44%	2571037	2.66%
2 listopad 2010	85382	4.63%	34623	8.94%	963	3.81%	3577928	3.70%
3 listopad 2010	59304	3.21%	9559	2.47%	1019	4.03%	3554313	3.68%
4 listopad 2010	55584	3.01%	9590	2.48%	1023	4.05%	3109175	3.22%
5 listopad 2010	52331	2.84%	9322	2.41%	970	3.84%	2758759	2.85%
6 listopad 2010	57918	3.14%	9617	2.48%	996	3.94%	3394109	3.51%
7 listopad 2010	51966	2.82%	8774	2.27%	962	3.81%	3057004	3.16%
8 listopad 2010	99551	5.40%	52711	13.6%	937	3.71%	3010480	3.11%
9 listopad 2010	67576	3.66%	9550	2.47%	1012	4.01%	4069572	4.21%
10 listopad 201056946	3.09%	8585	2.22%	947	3.75%	3381686	3.50%
11 listopad 201063441	3.44%	8204	2.12%	986	3.90%	3667517	3.79%
12 listopad 201062351	3.38%	10107	2.61%	906	3.59%	4126041	4.27%
13 listopad 201067219	3.64%	9115	2.35%	874	3.46%	4152779	4.29%
14 listopad 201076068	4.12%	7954	2.05%	920	3.64%	4539790	4.69%
15 listopad 201053642	2.91%	8930	2.31%	955	3.78%	2854477	2.95%
16 listopad 2010136268	7.39%	54855	14.2%	1028	4.07%	5366868	5.55%
17 listopad 201074544	4.04%	10068	2.60%	953	3.77%	4071416	4.21%
18 listopad 201079686	4.32%	9579	2.47%	1078	4.27%	4211084	4.35%
19 listopad 201064511	3.50%	8515	2.20%	1053	4.17%	3809962	3.94%
20 listopad 201070363	3.81%	8314	2.15%	922	3.65%	4124096	4.26%
21 listopad 201066340	3.60%	9598	2.48%	967	3.83%	3905687	4.04%
22 listopad 201065547	3.55%	9872	2.55%	1073	4.25%	4097332	4.24%
23 listopad 201096995	5.26%	33800	8.73%	1019	4.03%	3654312	3.78%
24 listopad 201074749	4.05%	17235	4.45%	942	3.73%	3373890	3.49%
25 listopad 201076545	4.15%	9558	2.47%	927	3.67%	4016804	4.15%
26 listopad 201083147	4.51%	9791	2.53%	953	3.77%	4247046	4.39%

star (2010-11-28)
Widzę, że rozpoczęliśmy AdTaily po żebracku;) Osobiście nie mam nic do żebraków, czasami dzielę się z nimi jedzeniem (ostatnio na dworcu w Kaliszu:), a sam przecież mieszkam w parku;) No Panowie i Panie, proszę się przyznać, bez bicia, kto wykupił reklamę!

star (2010-11-28)
To oczywiście miłe, że ktoś się szarpnął:) Liczy się gest, za wszystko inne zapłacisz kartą;)

star (2010-12-24)
Statystyki na 2010. Powolny wzrost, w porównaniu z 2009.

star (2010-12-29)
Wpisów w bazie jest 31617, a nie 23000 jak inforumuje nagłówek w przeglądarce. Wina ciężej zliczyć, bo przecież co poniektórzy harcują i w komentarzach dopisują, ale wychodzi podstawowych wpisów ok. 8000.


Wydarzenie roku 2009


  Alk:
  Ocena: 0
  Nr 8756
  

sstar&let(2010-01-04)
O ile wybór wina, które stało się niespodzianką roku, było dość łatwe (w cuglach wygrał bowiem Feniks Jaworka) i idąc tym tropem z łatwością można uznać debiut polskich win w sprzedaży za wydarzenie roku (Jaworek, Zbrodzice i ostatnio Płochoccy!), to jakbyście mnie spytali co jeszcze się takiego stało, to chyba zapanowała by cisza. Oczywiście idąc tropem Magazynu Wino można by zauważyć rozkwit winnego internetu, to jednak co dalej, quo vadis? Z pewnością kryzys jest wydarzeniem roku i konieczność dostosowania się (przeczekania) wielu importerów do nowych warunków. Wielu przypłaciło to po prostu zniknięciem z winnego rynku. Inni jak Biedronka świetnie się odnaleźli, ich festiwale pobudzały nas do wizyt w tym skądinąd rzadko przez nas odwiedzanym markecie. Moim osobistym wydarzeniem roku z pewnością była degustacja win DRC z 2006 roku, to tak dla oskoczni, ile można pić wina z Biedronki;-) A że nasze marzenia są piękne, dopóki pozostają zamknięte w sześcianie naszej wyobraźni to...

A co w świecie? Szczerze powiem, że nie mam pojęcia!;

sstar&let (2010-01-04)
Kiedyś, ale kiedy to było, wydarzeniem (którego?) roku było przejście Wojtka Gogolińskiego z Magazynu do Domu, ale ciągle jednak Wina;-)

ducale (2010-01-04)
Dla mnie kiedys wydarzeniem był polchat z uczestnikami forum gazety, a juz na maxa rozrywką było jak był moderowany przez ludzi z Isabell Daniel Vins ( słynne "gewurz po 23" chyba Deo i MM to pamietają jeszcze). Pozdrawiam w Nowym 2010 wszystkich!

sstar&let (2010-01-04)
Teraz rozrywki forumowe są jakby inne, bardziej hardcorowe, a mniej śmieszne. Z cyklu: śmieszno i straszno. Na polchata załapałem się jeszcze, też pamiętam:-)

sstar&let (2010-01-04)
Tu co prawda nie ma żadnych wydarzeń, nuda, ale jednak jakieś podsumowanie więc dorzucę odnośnik!

deo (2010-01-04)
Ducale: pewnie, że pamiętam. Kiedyś na czat IDV o mało nie zaprosili Pana Andrzeja Gołoty... ze o innych znanych kolekcjonerach win nie wspomnę :-))

sstar&let (2010-01-04)
Gołoty nie znalazłem, ale zapowiedź spotkania pt. "Czy sprzedaż wina Monsignore jest moralna" z udziałem księdza prałata i owszem. Sami zobaczcie! I tak z wątku wydarzenie roku, zrobił się wspomnienia starych czasów:)

deo (2010-01-04)
Najlepsza jazda była na czacie, ale kilka kultowych wypowiedzi znajdziecie też tutaj. Jeśli chodzi o pokój winomania na polchacie, to sprawdziłem, on jeszcze istnieje!!!

sstar&let (2010-01-04)
Piękna sprawa! Z 3in