Cesconi
Woda mineralna



Alk: %
Kolor:
Ocena:
Nr 4025
www

sstar&let (2009-07-05)
No, to może o wodzie tym razem, bo ileż można o winie. Tym bardziej, że kiedyś tu na terenach dzisiejszej Grecji mieszano ją z winem (nam się przydarzyło lodem schładzać wino białe). Woda w Litochoros płynąca z boskiego Olimpu lepsza niż niejedna mineralka;) A pływa się w niej równie dobrze jak ją pije. Nie należy pić natomiast wody z morza, zachłyśnięcie tą ilością soli grozi utonięciem. Macie jakieś typy wody mineralnych, niekoniecznie z konkretnego strumienia. Choć i takie typy z pewnością będą cenne;) Na fotce woda mineralna serwowana w ArtO2, ani szczególnie dobra, ani zła! Zła natomiast jest woda z lodowca, czy śniegu, gdyż zwykle nie gasi pragnienia, choć himalaiści wykorzystują ją do podgrzewania zupek, itp...

wein-r (2010-08-06)
Ja też dziś. To co pisze Deo ma sens. Czy 5, czy 7? Za wodę... wiadomo. Za wodę do (obok, do "oczyszczania", nie zamiast! O nie!) wina ok.7. Ale sama zła nie była. Jutro druga próba. A że to winoportal - 7? Może 6...

deo (2010-08-02)
Udało mi się w końcu zdobyć Cisowiankę perlage. Nazywanie tego wodą gazowaną (tak jest na etykiecie) to nadużycie. Dużo lepsza jest Nałęczowianka "lekko gazowana", ma więcej gazu i więcej smaku. Z tym, że do wina była rzeczywiście niezła, nie atakowała kubków tak jak zwykła gazowana i nie była tak bezpłciowa jak niegazowana. Może faktycznie coś w tym jest.
@auchan

sstar (2010-07-22)
Po wodzie mineralnej ludzie czasem dziwnie się zachowują;) Po winie są jakby spokojniejsi i zainteresowani przyziemnymi sprawami.

sstar (2010-07-13)
Podwodny świat MikPawia i Celeste znajduje się
tutaj, o Perlage zaś Celeste pisze tak: Perlage. To jakiś dramat jest. Mam podobne doznania smakowe, jak mnie dopada nieznośne pragnienie w rozgrzanym do granic możliwości aucie, a znajduję w schowku jedynie starą, rozgazowaną wodę (Staropolankę np.). W akcie desperacji odkręcam i próbuję, a następnie żałuję, że to zrobiłam. Akurat się nie zgadzam z tą opinią, ale muszę przyznać, że byliśmy tą wodą, po tym całym marketingowym voodoo wokół niej niej, nieco rozczarowani. Ale to jednak dobra woda jest, dość obojętna smakowo, ale to już urok Cisowianki.

wein-r (2010-07-13)
Pora na Theodora Part 2. Pewnie ta sama (?), tylko z ładniejszym widoczkiem na etgykiecie (Badacsony jak w mordę strzelił;). Dodam, że wyczuwalny niuans chloru nie zachęca do picia jej litrami. A i tak jest lepiej niż w przypadku, kultowej przecież, "gruźliczanki" ;). Miejscowa - Balatonfelvidek. @Gdzieś w Balatonfelvidek

sstar (2010-07-09)
O chlebie i wodzie, a może nawet i o
winie na Forum Wino. Admina przepraszam za spam;)

sstar (2010-07-08)
Woda jak woda, taką tu nad Balatonem i nie tylko mają. Nie zatruliśmy się;)

sstar (2010-07-06)
Cisowianka Perlage ukazała się w oddzielnym wątku, więc może i
tu go podlinkuję.

rurale (2010-05-30)
Z dedykacją dla Peyotla.

sstar&let (2010-05-10)
Woda jak woda proszę Pana! Taka proletariacka szczerość aż się cisnęła na usta
Warsaw September. Teraz już chyba tak nie myśli.

mdcc (2009-12-13)
Deo - degustacja jest prosta. Ponieważ jednak jesteś tu nowy to pamiętaj przede wszystkim, że jak degustujesz to wypluwaj! A i popijaj wodą. Reszta to pikuś...

deo (2009-12-13)
Jak się degustuje wody mineralne? Ta miała dość dużą ilość bąbelków, małą kwasowość, średnią mineralizację. Dobry, neutralny smak. Ocena: 7. @Auchan

deo (2009-11-22)
Woda z Tamtej Strony. Lekka budowa, kompletny brak owocu i beczki, niska kwasowość, krótka. 50/100.

sstar&let (2009-11-21)
Pieniny kontra Sudety. Sód na korzyść Kingi, mineralizacja na korzyść Pieniawy, która podobno też leczy... np. wątrobę, więc Drodzy Winomaniacy ze złymi wynikami prób wątrobowych (przestrzegam przed nadużywaniem alkoholu!) dla Was szczególnie warto:) Kinga z kolei jest dość przyjemną wodą, prawie jak Nałęczowianka czy też Cisowianka, z dolnej półki to ostatnio ulubiona woda Sstarlet.