Cesconi
Wiosna, róż Vina Tondonia Bodegas López de Heredia 1995
Rioja DOC
Hiszpania
Garnacha 60%
Tempranillo 30%
Viura 10%
Cena: 83
Alk: 12,50%
Kolor: r
Ocena: 7
Nr 2879
www

sstar&let (2008-04-18)
spotkanie w Bziku, niezykłe oldskulowe wino, świetna kwasowość (wg mnie, 6g/l) oraz starzenie w beczce (wg winerscha) pozwoliło zachować temu winu świeżość mimo upływu lat, nos piżmowo-przyprawowy naznaczony beczką, dobry owoc w ustach, w takim kierunku wekslowało czerwone Ygay z 1995 bodajże, utlenienie zauważono ale ... po odkryciu etykiety:-)

sstar (2010-05-20)
Nie wiem czy jest wiosna, mam wątpliwości sądząc po tym co się dzieje za oknem. Stan rzek ciągle wysoki, tu i ówdzie powodzie (Opole odbiór!), ogóleni niewesoło. Na antypodach nie mają takich problemów. Choć i oni mają czasami jakieś ulewy, ale powodzi z tego pewno u nich nie ma. Przypomnę więc różowy wątek tym winem z tamtych stron, które piłem zupełnie w innym klimacie.

sstar&let (2010-04-26)
Na przyszłość takie newsy należy umieszczać w wątku degustacje i ogłoszenia.

madziar (2010-04-26)
korkrociąg ciągle zamknięty, ale obok mają wyprzedaż paru ciekawostek jeszcze do końca tygodnia - Skladwin @Sklad Win Sokolowski

sstar&let (2010-04-05)
Różowe szampany to dla mnie ciągle coś czemu Marceli Szpak się dziwi i nie bardzo rozumie. Tym bardziej warto dalej próbować. W drugi dzień świąt? Z chęcią:) Szkoda tylko, że ten już dawno wypity:( Na dyngusa się nie nadaje, za dużo cukru, chyba, że ktoś potem chciał się do kogoś przylepić. Próbował ktoś może takich akcji?

sstar&let (2010-04-03)
Cherubinek różowszy od Amora;)

sstar&let (2010-04-02)
Na święta pozostajemy pod wpływem Amora, choć niektórym z Erosem się on myli;) Miłości potrzebujemy wszyscy w tym czasie i nie tylko, jak jeden mąż... i żona;) A to rose w pół drogi od Jakuba, ciągle lekki obciach, ale może smacznie? W łódzkim Pinocie i PWW czyli sklepach Fine Wine and Spirits bodajże można go dostać, a może u Sommeliera?

rurale (2010-04-01)
Można też nie myć kieliszka po czerwonym, nalać do niego tej piany i też wyjdzie takie... różowawe. Saracco dobre, nie rozróżniam roczników, ale nie przeszkadza mi to zbytnio. Smaczne jest po prostu i żal, że nie wiem gdzie można kupić inne moscato od innych producentów za mniej niż pięć dych.

rurale (2010-03-23)
Jak nikt nie patrzy, chyłkiem trzeba wymknąć się z domu i pobiec po różowego shiraza od Creeka. Nie można nikomu się do tego przyznać, ani słowem, czy nawet gestem. W ogóle nic i sza. Bo inaczej to anatema środowiskowa, rodzinna, a nawet osiedlowa murowana. Złe spojrzenia, ironiczne uwagi, wybuchy śmiechu za plecami - macie to jak w banku. To ten co różowego Creeka pił...

rurale (2010-03-22)
A to już nie róż. Łosoś. Ryba. Chyba? W każdym razie zupełnie inna estetyka. Tu nie jest łatwo i przyjemnie. Tu jest gruba rura, mocno, pieprznie, alkoholowo. Zrobione z pomieszania tibouren, cinsault, syrah i grenache. Tu trzeba wysiłku, namysłu i takich tam. SIERZPUTOWSKI, KONCENTRACJA!!! wyryczał mi do ucha w sennym koszmarze nauczyciel fizyki w drugiej klasie liceum. Obudziłem się w środku nocy, poszedłem do kuchni, a tam jeszcze na stole pół butelki tego prowansalskiego różu... A niech je... @Mielżyński

rurale (2010-03-21)
Inną opcją wiosenną może być różowa Alandra. Czasem dostępna nawet w osiedlowych sklepach. Wino jest trochę „wsiowe” (rural:), landrynkami zasuwa i cierpi na brak kwasu. Nie ma jednak co jęczeć. Z torbami nie pójdziemy, to podstawa. Poza tym to kiedyś był faworyt redakcji „pisma ukazującego się co jakiś czas”, więc warto samemu skonfrontować jej opinię z własnym gustem.

rurale (2010-03-20)
Polecam także dobre różowe od kiwi people. Znów jest lekko, aromatycznie, czysto. Niestety przy okazji drogo. Sprowadza je do nas ekipa z Dekantera i sprzedaje za prawie 60 zł. Wycisneli je z pinota.

rurale (2010-03-20)
Wiosna, róż. Tuż. Jest znowu, przeklęta, jak kiedyś pisał Stanisław Dygat. Dawno nie wspominałem o winach od człowieka z piwnicy. Może dlatego, że efekt nowości już minął:) W wątku o różowych, chciałbym polecić rose z Cahors. To zdaje się z syrah zrobili, ale głowy nie dam. Ma za to wszystko co rose może zaoferować najlepszego. Lekkość i sympatię. Owoc. Bezpretensjonalność. Naprawdę fajne. Jak papierowy samolocik.

rurale (2010-03-20)
Wiosna! Odwagi!

sstar&let (2009-03-28)
Wczoraj w Brukseli
okazało się, że można (ale nie ma konieczności!!!) używać dwóch sformułowań "różowe tradycyjne" i "różowe kupażowane". Chłopi z południa Francji są niepocieszeni i już szykują się żeby ruszyć na Paryż, a może i Brukselę jak się nieźle rozpędzą;-)


Wina Bodegas López de Hered..:
Vina Tondonia 2000 Rioja Tempra..
Wiosna, róż Vina Tondonia 1995 ..
Vina Tondonia 1985 Rioja Tempra..