sstar&let (2009-12-19)
Z paryskich winnnych barów warto odnotować te dwa, no i potraktować to jako odnośnik do restauracji. Można też wpaść do japończyka, Stella Maris wita, ale drogo:( O Lucas Carton już pisałem, miszlenowskie gwiazdki, no to wspomnę też o Joelu Robuchonie: la Table do jedzenia, la Cave do picia, łatwo znajdziecie go w necie. Na koniec z tańszych la Paiva, w polu, a dokładniej na Polach Elizejskich i Cafe Guitry jakby ktoś chciał do opery, nieopodal znanego sklepu Cave Legrand, z winem rzecz jasna.