wein-r (2009-05-21)
Bo w RFN jest też taki zwyczaj, że zamiast "świętej pamięci" mówi się czy pisze "dobrego wina", ale to głównie w regionach winiarskich tak jest... To choć kulturowo odległa, jakże podobna tradycja do tej z np. w Meksyku czy "nagrobnych" zwyczajów np. Romów... I w tym przypadku to Peyotl nie był daleko od prawdy. To po prostu zawiadomienie o śmierci winiarza! To Kasia mi powiedziała, bo Ona zna wiele niemieckich zwyczajów... ;-)