Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile
I Frati Ca dei Frati 2006
Lugana DOC
Włochy
Trebbiano
Cena: 49
Alk: 13,50%
Kolor: b
Nr 5056
www
Legenda (ocena):
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
6 - dobre, interesujące
5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami

Inne od Ca dei Frati:
I Frati 2016 Lugana Trebbiano

Pratto 2006 Lugana Turbiana, C..

Ronchedone 2003 Benaco Brescian..

Ronchedone 2000 Benaco Brescian..

sstar&let (2009-10-27) Ocena: 6
Soczysta dobra Lugana. Najlepsze co Trebbiano dać może. Lepiej smakuje nad Gardą, gdzieś opodal Sirmione, gdzie znajduje się posiadłość. Cesconi bawią po przeciwległej stronie 70 kilometrowego jeziora. Na północy. W krainie gór i skał. Tam gdzie odpoczywają Niemcy i surfingowcy. Ca dei Frati to rodzinna posiadłość. Dwóch braci wydźwignęło z marazmu wina z tych okoli. Butelkują lepsze wina jako IGT Benaco Bresciano, bo do Bresci z południowego brzegu Gardy niedaleko. @Pinot

peyotl (2009-10-27)
Oo, to ja przy okazji proszę o polecenie czegoś sympatycznego z Pinota, bo córka akurat w Łodzi, to popłynie i nabędzie. A może właśnie to Trebbiano, z nawiązaniu do złodziejstwa ?
wino5056#11235

sstar&let (2009-10-27)
Trebbiano może nie być:( Ja bym kupił Sauvignon Blanc od Hensela. To taka torpeda:) A jak z czerwonych to Baltasar Garnacha, bo wszyscy lubią. Albo jakis mały Priorat, bo mają różne. Chyba, że coś z Chile albo jakiegoś innego Hiszpana. Niech powie, że lubisz przaśne i czerstwe wina to coś Ci znajdą:)
wino5056#11240

peyotl (2009-10-27)
Przaśne i czerstwe... no to się doczekałem... Dziękuję. Aż strach się o drogę zapytać w tym Lesie. Na szczęście "czerstwy" to po czesku "świeży".
wino5056#11242

sstar&let (2009-10-27)
Po angielsku, jakbym znał ten język, to bym jeszcze robust i rustic(al) dorzucił:)
wino5056#11245

star (2013-05-18)
Z apelacji Benaco Bresciano do Biedronki trafiło pewne wino od producenta coś się Vivigarda zowie. Ale Biedronka zmienną jest, w końcu dotarło także do Wojtka Bońkowskiego (pralinka) który wykonał test ośmiu butelek tego samego wina (Wein-r zrobił to już dawno temu - testował Albanę z żoną i wnioski miał podobne - róznice dość duże). Wnioski?

Wyniki streściłbym następująco: trzy butelki (#1–3) kupione w Biedronce – fatalne, utlenione i nieprzyjemne. Dwie następne (#4–5) – poprawne, pijalne, bez utlenienia, ale bez zachwytów. Jedna (#6) całkiem smaczna, czysta, wiśniowa, istotnie całkiem dobra w swojej cenie. Butelka (#7) od producenta – przeciętna z minusem. Próbka wewnętrzna z Biedronki (#8) – pełna, długa, smaczna.

wino5056#47791

star (2013-05-18)
Dorzucę swój komentarz, który napisałem na WI.
wino5056#47792

marek (2013-05-18)
@sstar,
po co tak konfrontacyjny styl? lubisz drażnić/prowokować Bońkowskiego? ;-)

wino5056#47794

star (2013-05-18)
Myślę, że jest okazja aby przypomnieć apele Mario Crosty, którego głos swego czasu był jak wołającego na psutynii, czy puszczy;-) W końcu to on, a także Wein-r odkryli nierówne butelkowanie w Biedronce, co warto chyba przypomnieć. Warto też pamiętać czy przypomnieć, że dyskusje o różnych butelkach były wówczas bezcelowe. Konfrontacje?
wino5056#47796

star (2013-05-23)
Wojtek Bońkowski wywołał niezłą zawieruchę swoim wpisem, co spotkało się z reakcją (pralinka) Biedronki, a wydarzenie odbiło się echem na Gazeta.pl (pralinka) czy też (pralinka) wp.pl. Ciekawe jakby wypadła jakakolwiek inna próba z innym winem, rozumiem, że na testowanie Sassicaii niektórych nie stać, ale jakby się różniły, to co? Załączam fragment wypowiedzi Jeronimo Martins właściciela Biedronki.



Dostarczane do naszej sieci wino również podlega każdorazowo kontroli jakości. W przypadku wspomnianego w materiale wina standardowa weryfikacja i kontrola jakości nie wskazały na jakiekolwiek nieprawidłowości. Pragniemy jednak zwrócić uwagę, że wino jest produktem żywym, który może ewoluować, czyli zmieniać swoje właściwości w trakcie przechowywania, m.in. w zależności od wieku oraz różnych warunków, w jakich się to przechowywanie odbywa. Możemy jednak zapewnić, że w kontekście podanych informacji dotyczących oznakowania butelek czy korków w poszczególnych butelkach, przyjrzymy się powtórnie temu produktowi, przeprowadzając kontrolę większej liczby prób. W przypadku stwierdzenia różnic, które nie dadzą się wyjaśnić normalną ewolucją wina i nie będą odpowiadały standardom jakościowym, nie wykluczymy wycofania tego produktu ze sprzedaży w naszych sklepach. Dodatkowo informujemy, że jest to jedyny dostępny w sklepach Biedronka artykuł pochodzący od tego producenta.

W odniesieniu do kolejnego pytania pragniemy podkreślić, że nie zakładamy, iż nasi dostawcy stosują jakiekolwiek „sztuczki” – jak już wspominaliśmy, współpracujemy jedynie ze starannie wybranymi i renomowanymi producentami. Dodatkowo, umowy handlowe oraz obowiązujące w naszej sieci procedury pozwalają na wykrycie nieprawidłowości i zapewniają zgodność z jakością i apelacją, za co odpowiedzialność ponosi producent.
Pozdrawiamy,

Biuro Prasowe Jeronimo Martins Polska S.A.


Benaco Bresciano z Biedronki. from Winicjatywa on Vimeo.


wino5056#47837

star (2013-05-23)
Bardzo podoba mi się wypowiedź z filmu aut. Marty Wrześniewskiej - szklankami nad jeziorem? Czemu nie! Wojtek stwierdził, że trzy butelki takie sobie, a jedna fatalna, wg mnie jak za 40zł to statystycznie niezła inwestycja. Wypowiedzi o kompocie i ogórkach nie komentuję. Dziadostwo? Chyba spróbuję!
wino5056#47838

willycoyote (2013-05-23)
Jabym w tej dyskusij o Biedronce nie weazme udzial. Mieszkam w Bielsku i kiedy chce tanie Orvieto pijalne jade do Czech w Ostrawie czy w Cieszynie w supermarketach i unikne wszystkie pieronskie wina przeznaczone do Polski z powodzeniem "niedotykalnych" i mylacych sie polskich kiperow. Moge. I robie. Reszta... to Wasza sprawa, niestety. Nie szukam polemiki, pisalem do blogu Wojtka po raz pierwszy i dodatkowo po wlosku, bo interesowalo mi tylko z nim wyjasnic sprawe tego Orvieto dwoma etykietami ale i tej samej firmy.
Niestety, takich przypadkow bedzie coraz wiecej w Polsce. Tutaj wszyscy Ci "wielcy", ktorzy maja problemy sprzedawac w Europie ich kiepskie trunki, moga znalezc latwy rynek za 9,99 gdzies i maja z tego kase. Polacy natomiast w dupie. Wystarczylo mi sie wyjasnic z Wojtkiem, ze nasz bohater z WI jest czlowiek tak jak wszystkich a nie lapowkarzem i moze sie pomylic tak jak wszystkich. Jego artykul o ostatnich win w Biedronce jest dla mnie jasne i bardzo szczerze, z tego powodu Biedronka odpowiadala tak glosnie. Nie potrafia we Wloszech kupic tanie wina. Dla nich waznejsza jest renoma producenta. Nie potrafia ani degustowac ani zrozumiec wina ani prowadzic sledstwo (koniecznie przy takich polkach). Ich problem. Ostatnio kupie latwej w Lidlu, gdzie niemiecki zaopatreniowiec potrafi to zrobic lepiej, za pare zlotych wiecej ale i pewnie.

wino5056#47839