Rabaja Bruno Rocca 2001 Barbaresco DOCG Włochy Nebbiolo Cena: 180 Alk: 14,00% Kolor: cz Ocena: 6 Nr 5020 www
mm (2008-03-13) Wypadlo dosc blado. Zawsze to wino kojarzylo mi sie z poteznym owocem, migdalami, tym razem nie mialo prawie tego wcale. Spory garbnik, jakies takie
dziwne to wino. Moze ono sie po prostu zamknelo?? @Bruno i Luisa Rocca
sstar&let (2010-04-12) Tu masz Peyu dwa Langhe po ok. 40PLN: Vineland co go Majki wyszukał, nie piłem ich co prawda ale wg mnie lepiej na takich winach wbijać się w Piemont, choć można pewno się odbić;) Ew. zamów coś w Enotece Tre Bicchieri, na pewno Ci tam coś dobrego polecą, kontakt pewno mejlowy. wino5020#16754
sstar&let (2010-04-12) No nie wiem. Podstawowe mają z 2006 i wycenili je (sami?) na 80 punktów, Rabaja (akcent na Ja;) z 2005 na 87 punktów, to pierwszy tak krytyczny importer względem swoich win, powiedziałbym nawet, że okrutny;) Zastanów się Peyotl! Kup sobie coś za trzecią część ceny:) Malbec z Argentyny może;) To mówi ten, który w przeciwieństwie do MM kupił jedynie trzy ew. cztery Barolo (wszystkie w promo, za ok. pięć dych!), z Barbaresco pewno było podobnie;) Ja bym Ci radził Peyu popolować na Produttori del Barbaresco, zwykłe Langhe jakie ostatnio piliśmy kosztuje mniej niż 10E, a daje sporo przyjemnośći:) A o to przecież chodzi! Na deser selekcja Marka Bieńczyka, ciekawym opinii naszego eksperta od Piemontu MM, a może jakiś troll też się odezwie;) Bruno Rocca Maria Adelaide 2004 poleca, próbowałeś MM? Piszą też o Produttori i o Giuseppe Cortese Rabaja (Dobrewino.pl, może coś od nich Peyu?, w końcu w Łodzi:), którą też próbowaliśmy notka wkrótce, ale dobre było, choć to inna klasa niż Bruno Rocca! wino5020#16753
mm (2010-04-12) Probuj, warto. Pamietaj jednak, ze troche musza te wina odczekac. Zwykle 2005 pilbym za 3 lata, nie wczesniej. wino5020#16752
peyotl (2010-04-12) Zazdrość to brzydka emocja. Jestem brzydki. W Salute 2005 za 249. Jak myślicie, czy podstawowe też warte będzie grzechu? (100 zł tańsze). wino5020#16751
mm (2010-04-12) ok 40 euro wino5020#16749
sstar&let (2010-04-12) Świetną stronę znalazłem z wywiadami z różnymi ludźmi ze świata win: Vendemnia. Bruno rozsądnie pozwolił mówić o swoich winach właśnie córce Luizie (Luisa Rocca się ona zowie). Zresztą sami zobaczcie. Jest m.in. o jej dojrzewaniu, oczywiście trudnym... podobno ciągle była pijana:) wino5020#16748
sstar&let (2010-04-12) Jakbym sobie przypominał. Pamiętam apel do Wesołego, że jak będzie miał córkę jak Bruno, to żeby był ostrożny;) A drogo kosztowało? 30E, 40E...? wino5020#16747
mm (2010-04-12) Kupilem je w posiadlosci. Bezposrednio od corki Bruno, ktora nie posiada wielkich zdolnosci handlowych (chyba nie musi, przy takiej klasie win), ale ma za to inne walory:-). wino5020#16746
sstar&let (2010-04-12) Już sam nie wiem:) Może jednak, ale na ten moment to prawie nieodczuwalne. Zapach czysty. Trochę lotnych jakichś aromatów się pojawia i ziół, trochę też czekoladowej (biała) beczkowej słodyczy. W smaku atak ładny, kwasowy, długość satysfakcjonująca nawet malkontentów, kończy się ciut sucho (może to coś złego znaczy?), ale i tak jest lata świetlne (nawet jak korkowe) od niewadliwej flaszki Burdese od Comety, znaczy od Planety:) Piórek mam dużo bo kaczkę oskubałem do tego barbaresco;) wino5020#16738
sstar&let (2010-04-12) Ale przyszedł dzień trzeci i wszystko co Bruno uczynił (w tym Rabaja) było dobre! Tak mi się zdaje. Pierwszego dnia miałem wątpliwości, drugiego nie pamiętam, chyba też, ale trzeciego już prawie nie! Zaraz zresztą jeszcze raz sprawdzę:) Może to jakaś inna wada? A czym się TBA od TCA? Tylko nie piszcie, że jak brom od chromu;) Uparcie daję siedem. A oryginalną notkę z Platona jeszcze dopiszę. Pociągnięte tym piórkiem w nieskończoność;) A gdzie je kupowałeś MM? wino5020#16737
wein-r (2010-04-12) Druga ocena to 7. Sstara poniosło troszkę. Korek był. Nie ma się co oszukiwać. Ale wino... Korkowe a świetne! Nalałem sobie do kieliszka, i podczas spokojnego śniadania z Kasią i Sstarem, kręciłem, kręciłem, kręciłem i nie wykręciłem korka do końca (bo się nie da), ale KLASA wina jest nienieniewątpliwa! Od piątku śnię o butelce tego zjawiska. Zupełnie zdrowiusieńkiego. MM to ma szczęście... Mając kilka butelek to nie sztuka, ale jednak ma... wino5020#16733
wein-r (2010-04-12) Tak. Mieliśmy pecha. Ewidentnie korkowe. Następnego dnia też. Ale działo się, że nie mogę (oprócz korka;)... Złożoność niesamowita! W ustach pustawe, tekturowe, ale namieszało sporo. Wszystko świetne (jeśli da się wyłączyć korek) a nawet wspaniałe. Ocena oscyluje między 3 a 7. 3 - bo wino wadliwe. 7 - bo to musi być świetna flaszka jak jest zdrowa. Wystawiam 2 oceny... wino5020#16732
sstar&let (2010-04-11) Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dziś otworzyłem resztkową połówkę i dałem mu drugą szansę. Po otwarciu ładny dżemik, potem jakieś beczkowe aromaty: biała czekolada i zioła, może tytoń. Piękne wino! Zero (słownie zero;) korka!
Potem nieco osłabło, ciut alkohol ew. coś innego nieco wadziło, ale smak ciągle pięknie kwasowy z długim posmakiem i ładną goryczką. Na koniec nieco gorzej smakowało, ale to może kwestia nieudanego połączenia kulinarnego? Tak jak z Ewą się upieraliśmy już w Impressie, nadal twierdzę, że ten korek nie był ewidentny (choć momentami zgadzałem się z Wami;), pojawiał się i znikał, przychodził i odchodził... w końcu odszedł na zawsze.
wino5020#16722
mm (2010-04-11) Strasznie sie wkurzylem, ze butelka, ktora przywiozlem do Wroclawia na spotkanie z okazji 2 lecia sstarwines okazala sie wadliwa:-(. Dzis postanowilem otworzyc nastepna. Coz moge powiedziec... mieliscie pecha wszyscy, ze wyciagnalem nie te flaszke, jadac do Wroclawia. Ta dzisiejsza znowu wielka. wino5020#16720