Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile
Chateau Leoville Las Cases 1975
Saint Julien AOC
Francja
Cabernet Sauvignon
Merlot
Cabernet Franc
Petit Verdot
Alk: 12,00%
Kolor: cz
Nr 4642
www
Legenda (ocena):
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
6 - dobre, interesujące
5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami

Inne od Chateau Leoville Las C..:
Clos du Marquis 2004 Saint Juli..

Grand Vin 2002 Saint Julien Ca..

1995 Saint Julien Cabernet Sa..

1990 Saint Julien Cabernet Sa..

1986 Saint Julien Cabernet Sau..

1982 Saint Julien Cabernet Sau..

sstar&let (2010-03-06) Ocena: 7
Ostatnie takie Bordeaux, no może przedostatnie, nie popadajmy w przesadę;) Ale takich Bdx już nie ma, odeszły w zapomnienie. Procentów nie piszą, bo pewno mniej niż 12, do tego objętość flaszki 73cl! Narzekania na zapachy (brett, wiejskie obejście, stajnia, grzyby, stare beczki, drewno, skóra) nie milkły, nawet gdy zachwyty nad pięknem formy, świeżością i długością posmaku zdominowały rozmowy. Ocena 7/8. Warto było czekać na te piękne czasy! Markizie skąd je wziąłeś, o cenę nie wypada pytać... więc zapytam z ciekawości;) @??

mkonwicki (2010-03-06) Ocena: 7
Trzyma się! Owoc jest, taniny też, kwas obecny. Świetne, poukładane, super połączenie treści z lekkością, aromatyczności z pełnością itd., mogę więcej takich głupoty wypisywać, po prostu dam siedem.
wino4642#15644

mdcc (2010-03-06) Ocena: 6
Cóż... butelka słabawa, korek całkiem przemoczony i bałem się, że będzie madera. Po otwarciu uderzyły razem skóra i herbata... nadal się bałem, po rozlaniu do kieliszków (ok 2h po otwarciu) było lepiej, ciekawiej, pełniej... uśmiechnąłem się w duchu i pomyślałem, że dziwak jestem... może nie arszenik i stare koronki, ale co świr to świr... kupiłem to wino z dość mocnym przekonaniem, że będzie już schodziło. Chciałem jednak spróbować oldskulowego bordosa zanim świat się skończy... prawie zdążyłem.
wino4642#15645

honey (2010-03-06)
Ale czad. Napiszcie coś więcej pls, czuć jakoś, że to z lat 70-tych?:)
wino4642#15647

mdcc (2010-03-07)
Dobre pytanie... sam się zastanawiam... To jest inna struktura wina. Mniej świeżego soku porzeczkowego a więcej szypułek i drewna.. ale nie słodkiej beczki tylko takiej cedrowej dechy. Tyle, że ta decha nie razi, raczej rozpływa się w ustach. To chyba mnie najbardziej zadziwiło. I to, że przy braku owocu w nosie czuć go było w ustach, choć dominował zimny grafit i ta gładziutka decha. Więcej nie napiszę bo mnie Deo i GP obśmieją - więc zanim się już zamknę to podsumuję, że dla mnie zawsze piękno bordosów polegało na niemożności ich opowiedzenia.
wino4642#15651

peyotl (2010-03-07) Ocena: 7
"Jest piękne jak dojrzała kobieta... jest jak czterdziestosiedmioletnia BB", powiedziałem. Morelino skorygował, że raczej wolałby Romy Schneider. Zgodziłem się (choć ona żyła tylko lat 44). W domu czytałem długo o filmie Sauteta "Okruchy życia" z Nią i Piccolim. Film z 1970, ale mogliby je pić, zanurzeni w egzystencjalistycznej rozmowie...
Wino przechodzi przez smugę cienia, ale nie narzekałem na utlenienie i takie tam, ani przez chwilę, nie miało to znaczenia. Liczyła się tajemnica, kiełkujące zrozumienie, czym może być Bordeaux. Pazury już przytarte, wino miękkie, pluszowe... jesienne liście... żurawiny (a może klucz żurawi... czy to już kicz? - a co mnie to obchodzi...), coś kwiatowego (czy to nie perfumy BB?). Okruch życia, tak cenny - aż nie chciało sie pytać o cenę... (w końcu spytałem, ale i tak jej nie poznałem - i dobrze).

wino4642#15653

sstar&let (2010-03-07)
Pustą (wszystko się kiedyś kończy;) butelkę w końcu ja zabrałem. Czy jest ktoś chętny? Peyotl długo się z nią zaprzyjaźniałe, ale jednak w końcu zaczął zapominać... CLOS LEOVILLE LASCASES jak widać na etykiecie (opodal Latoura choć to niby inna apelacja, pewno jakiś murek okala winnicę). Bettane nowym (trzem ostatnim) rocznikom daje regularnie powyżej 18/20, oczywiście piątka najlepsza!
wino4642#15659