Domaine de la Romanee-Conti 2006 Echezeaux AOC Francja Pinot Noir Cena: 800 Alk: 13,00% Kolor: cz Ocena: 6 Nr 4520 www
sstar&let (2009-12-18) Uczucia mam mieszane. Jak Markiz, więc nie będę się powtarzał. Co się naczekałem to moje, ale takie losy Polaka na uchodżstwie. Mimo, że od lat mieszkają w Paryżu czują się obywatelami drugiej kategorii. Równość i braterstwo... wolne żarty.
Wracając do wina, to podejść było kilka:
1) Piękna owocowo (malina jak dziewczyna, czy odwrotnie;) herbatnikowa nuta. Kolor jasny wiśniowy, lekko buraczkowy. Owocem pachnie. Nie dane było mi spróbować, kieliszek cudzy, wino wyniuchane;) Za zapach szóstka z plusem!
2) Doczekałem się. Choć czekałem na własną prośbę, to jednak godzina w plecy. Spóźnili się. Wszyscy. Bettane najbardziej, Aubert de Villaine nieco tylko. Śnieg zaskajuje nie tylko polskich drogowców. Mogłem spróbować, posmakować, wreszcie! Nalali jednak za mało, ot równość;) A wino, leciutkie, takie sobie. Piórkiem pisane, choć owoc niezły. Jakaś zła nuta się plącze. Kałużowa jakby, a może plastikowo/kwiatowa. Herbatniki po chwili, do schrupania;) A wino do wypicia, bez mecyj i oglądania się na cenę (z Lavinii pamiętam, to chyba najtańsze DRC, można się zrzucić ale nie na ten rocznik, poprzedni to co innego!) Ocena szóstka z minusem.
3) Powrót do wina po minidekantacji w kieliszku. Ciągle herbatnikowo, ale i owocu sporo w aromacie. W posmaku jednak ciągle ta dziwna kalużowo/słodko lakierowa nuta. Jednak fajne, choć delikatne. Ocena pięć na sześć.
4) Ostatni łyk. Po Romanee Conti słabiutkie, ale posmak owocowy. Piątka.
Wybij sobie chłopie drogie wina od uznanych producentów w słabych rocznikach. Chyba, że Niemcy je robią jak w Clos de Lambrays;) Im zawsze dobre wychodzi. A wino to z E w nazwie *jak proszek* owoc ma fajny, ale miłośnicy przaśności powiedzą: co to za cienkusz? Będą mieli rację. W takich winach trzeba się rozmiłować, albo wypić flaszkę!
Bettane chwali kolejny 2007 rocznik za aromat kwiatowy i zwiewny, ale krytykuje pewne rozmycie. Daje 16,5/20. Siódemka była jednak słabsza i lżejsza niż poprzednie roczniki. @Grains Nobles
wein-r (2009-12-18) A jednak... Dostałeś się. No dobra, chłopie, wal śmiało wszystkie na raz! Co się będziesz szczypać, a nam cedzić przez łajnowskie sitko! Ciekawim jak w Paryżewie lejom ;)! wino4520#13437
sstar&let (2009-12-18) Lejom mało:( A takie wina koniecznie trzeba po butelce albo i kilku, degustować się ich nie da. Wspomnę, że Montrachet pyszne, choć wielkości się nie doszukałem. Le Montrachet, zresztą;) Bettane się z tego śmiał, że wszyscy le Richebourg mówią, a tych Richebourgów jak psów, a de Villaine go spuentował, że sam kupił kiedyś winnicę... le Montrachet:) A o DRC tu można poczytać, m.in. Na Wine Pages też o nich piszą. La Tache cieniutka, dla zmanierowanych intelektualistów jak znalazł;) Romanne Conti zaś gęste i przaśne, dla Peyotlów i naszych czasów, bez niedomówień. Owoc w obydwu smakowity, że hej! wino4520#13439
wein-r (2009-12-18) Czyli do d.../ kitu i nie kupujemy. Dzięki! Ale forsy zachowałem na dobre wina!!! Pozdrów Ajfla (tego od wieży), no chyba żyje jezcze? No nie? wino4520#13440
sstar&let (2009-12-18) Kupić tanio w dobrym roczniku (piątka np.), to Echezeaux, jakby się udało zrzucić to można. Ale wolę Rayasa, nawet w tragicznym 2002, kolor równie słaby, a owoc i pefuma zawrotna. Burgundzki styl, ale przerósl mistrzów! wino4520#13441
mikpaw (2009-12-18) Jak to człowiekowi potrafi się opinia zmieniać, np. w kwestii zrzucania się na wino ;) No, ale toż to nasza staropolska tradycja pewno przecież jest ;) wino4520#13457
sstar&let (2009-12-19) Nie bardzo rozumiem;) Do zrzucania się nie wyrywam, ale jakbyście się wyrywali... A cenowo roczniki tak się kształtują. Widać, że piątka lepsza, szóstka dużo słabiej, a siódemka jeszcze ciut niżej, może za rok spróbuję:) Choć konstatacja taka, że nie warto jednak się cenowo szarpać, a lepiej czekać aż coś się trafi. No ale to mówiłem ja, który wydał właśnie 400E na degustację, no może miał wydać... do uregulowania:) wino4520#13461
sstar&let (2010-02-26) W Kanadzie w kasynie w okolicy Ontario też je mają i to z jakiego dobrego rocznika! Pozazdrościć! Ceny nie chcę znać;) wino4520#15345
star (2011-01-24) O roczniku tym w DRC piszą, że to: une année de vigneron, czyli trudny rocznik eufemistycznie to ujmując, żeby nie powiedzieć, że słaby. Niby wszystko zależy od winiarza, ale cudu to on jednak z winogronami nie zrobi, co wg mnie potwierdził ten rocznik. Polecam odwiedziny strony DRC, nowo odpalonej. wino4520#25307