Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile
Quinta das Setencostas Casa Santos Lima 2009
Alenquer DOC
Portugalia
Castelao
Camarate
Tinta Miuda
Preto-Martinho
Cena: 20
Alk: %
Kolor: cz
Nr 14808
www
Legenda (ocena):
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
6 - dobre, interesujące
5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami

Inne od Casa Santos Lima:
Bonavita 2013 Lisboa Touriga F..

Confidencial 2011 Lisboa ok. t..

Palha-Canas 2010 Lisboa Arinto..

Quinta das Setencostas 2010 Al..

Termo de Lisboa 2010 Lisboa Ti..

Quatro Uvas 2009 Lisboa Fernao ..

Terra da Malta 2009 Lisboa Cast..

Quatro Uvas 2008 Estremadura Fe..

Quatro Uvas 2008 Lisboa Castela..

Palha Canas 2008 Lisboa Tourig..

Quatro Uvas 2007 Estremadura Ca..

Quinta do Espirito Santo 2007 ..

Quinta de Bons-Ventos 2007 Estr..

Quinta de Bons-Ventos 2006 Estr..

Quinta da Espiga 2005 Estremadu..

Palha-Canas 2005 Estremadura Ar..
BS 2004 Estremadura Castelao
BS 2004 Estremadura Sousao

2003 Estremadura Alfrocheiro
2003 Estremadura Alfrocheiro
Quinta das Setencostas 2003 Ale..
Quinta de Bons-Ventos 2003 Estr..
Quinta das Setencostas 2003 Ale..
Quinta das Setencostas 2003 Ale..
2003 Estremadura Touriga Nacio..
2003 Estremadura Tinta Barocca
2003 Estremadura Alfrocheiro
Touriz 2002 Estremadura Touriga..
Touriz 2002 Estremadura Touriga..

star (2013-11-23) Ocena: 6
Notka i fotka Joe_Stru, z FB. Warto wrócić do klasyka z 2003. Ocena wydumana, ale pewno niżej nie będzie, w końcu hicior!

Tak sobie siedzę. 2 hiciorki za grosze. Catena widać skąd pozyskana. Portugalczyk z Biedy. Wstyd, nie?

Widać, że Catena z Marks & Spencer. To nie była trudna zagadka. Przypomnę, że Catenę importuje chyba także Mielżyński, zaś wina od Casa Santos Lima są także w Atlantice. Nie wiem czy te same butelki? Cena z grubsza, odmiany z 2003;-)

star (2018-11-19)
Ggregu, żyjesz? Co słychać? Wina pijesz? Bo ja tylko na nartach jeżdżę 🏂 a kupiłem i piję z zadowoleniem to jednak co na fotce. PS. Colossal miał alko wyższe, australizujące podejrzewałem ew. nuwobozoleskie. A Setencostas uswiecone tradycja.
wino14808#529984

star (2018-11-19)
Peyotlu drogi w Rawie Mazowieckiej, jak będę to kupię. We Wrocku może też jest.
wino14808#529985

ggreg (2018-11-19)
Żyję, żyję... Chociaż od połowy 2015 to raczej pod górkę miałem. No cóż, życie to nie je bajka, jak to kiedyś zgrabnie ujął ex-pilot myśliwca przy wódce.
Wino piję, co więcej, znowu mnie cieszy. Ba, nawet przez nieco ponad pół roku pracowałem dla kolegi, który próbował reaktywować firmę z winem w Lublinie, ale biznes się w końcu rypnął. Sporo też gotuję, właśnie na dworze kruszeje mi połówka koziołka, będzie jak znalazł do 20-letniego Radici Riserva od Mastroberardino:-)
Co do tego Colossala, to w mojej butelce jakiś niezdefiniowany absmak był, entuzjazmu na Fermencie nie podzielam.
Pozdrowienia dla Wszystkich;-)

wino14808#529986

star (2018-11-20)
Się cieszę. Ale przekonałeś mnie. Jak Ferment poleca i Peyotl to mimo twej opinii na pewno kupię. Muszę przyznać, że na stronie Fermentu jeszcze nie byłem, drukowanej wersji też nie widziałem. Nie zorientowałem się, że Magazyn Wino przestał i zaczął istnieć. Wszystko dowiedziałem się od Rurale i Wein-ra. To pokazuje, że winny entuzjazm nieco osłabł. Ja dziś do wołowiny to Setencostas spróbowałem. W porzo, choć też jakby maceracja węglowa czy cuś, czysto do końca nie było.
wino14808#529987

star (2018-11-21)
A propos rogacizny...
wino14808#529988

marwin (2018-11-21)
@Ggreg Swoje Radici Riserva od Mastroberardino 1998 otworzyłem wiosną. Jak na swoje 20 lat sprawiło sięvgodnie, choć... myślę, że dwa lata wcześniej byłoby lepiej.
Nie podawałem z jedzeniem, bo chciałem jak najlepiej się w nie wsłuchać.
Nie podaję ceny, miejsca zakupu i opinii, żeby Star nie wprowadził zaraz notki, podbijającej statystyki.

wino14808#529989

ggreg (2018-11-21)
Mało precyzyjny byłem, ten Colosssal na Winicjatywie recenzowali, ale w sumie to chyba ta sama załoga. Fermentu takoż nie prenumeruję.
Parę lat temu (w 2015 bodajże) piłem Radici Riserva 1997 i pamiętam, że było bardzo dobre i jeszcze całkiem żwawe. Jeszce jakieś nieco przejrzałe Isole e Olena Cepparello (rocznika nie pomnę) wtedy wysączyliśmy. Co do tego jadłem nie pamiętam, u kolegi to było i jego żona gotowała;-)

wino14808#529990

marwin (2018-11-22)
@Ggreg Czekam zatem na opinię o tymże 2018 roku. Podejrzewam zresztą, że wina przechowywane w mojej piwniczce, trzeba pić trochę szybciej, co niniejszym od 3 miesięcy postanowiłem robić.
wino14808#529991

star (2018-11-23)
Podaj Marcin śmiało dane, już mu statystyka przeszła.
wino14808#529992

ggreg (2018-11-24)
@Marwin Otworzyłem pierwszą butelkę Radici Riserva 1998 i jest bardzo dobrze. Kawał wina, chociaż bez subtelności. Przy takiej strukturze może jeszcze parę zim poleżeć. Z tym koziołkiem (wolno pieczony, w marokańskim stylu, ale podlany białym winem, aromatyczny, lekko pikantny + biała fasola w sosie z pieczenia) zagrało wręcz perfekcyjnie. Na dzień dzisiejszy to moje wino i pairing tego roku.
wino14808#529993

marwin (2018-11-26)
@Ggreg. Nic tylko się cieszyć. Zgadzam się, że to jet kawał wina, choć moje wydawało się, jakby było przysypane kurzem, co powodowało, że smak tracił swoją wyrazistość i soczystość. Z tego co piszesz, rozumiem, że tego w Twoim winie nie było.
Może gdybym połączył jej z jedzeniem, byłoby lepiej ?

wino14808#529994

ggreg (2018-11-26)
@Marwin 20 lat to jednak sporo czasu, butelki pewnie mogą się różnić. Moje nie sprawiało wrażenia "przykurzonego", pierwszego dnia cieszyło wigorem i pewną przyjemną ostrością. Drugiego dnia (przenocowało pod podciśnieniem) odczucia nieco słabsze, wino bardziej "matowe".
Ja generalnie piję wino do jedzenia, łączenie jednego z drugim to dla mnie w tej chwili największa frajda. No i ogranicza znacznie spożycie;-) Całej butelki do obiadu, czy też kolacji, nie wypiję. Chyba że musiak, ale wtedy przymuszam żonę, piwoszka niestety:-(

wino14808#529995

peyotl (2018-11-28)
A propos żony piwoszki, to miałem ten zdradziecki problem przez wiele lat. Ale udało się tak zakombinować, że porzuciła piwo - na rzecz wina białego z domieszką wody gazowanej. Są bąbelki, mniej alkoholu - no i kalorii mniej... "Nazywam się Pani Peyotlowa, jestem nałogową piwoszką, nie piję piwa już od 487 dni..." :-)))
wino14808#529996

marwin (2018-11-28)
@Ggreg, Peyotl. Moja żona nie miał nigdy zapędów zdradzieckich i wino przedkładała nad inne trunki. Rzecz tylko w tym, że tak jak Ggreg, preferuje do do jedzenia. W przeciwieństwie do mnie, bo ja preferuję zawsze, no... prawie zawsze. Nazywam się Marwin i nie piję już 10 dni.
wino14808#529998