Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile
Titolo Elena Fucci 2009
Aglianico del Vulture DOC
Włochy
Aglianico
Cena: 90
Alk: 14,00%
Kolor: cz
Nr 14114
www
Legenda (ocena):
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
6 - dobre, interesujące
5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami

Inne od Elena Fucci:
Titolo 2008 Aglianico del Vult..

Titolo 2007 Aglianico del Vult..

Titolo 2006 Aglianico del Vult..

Titolo 2005 Aglianico del Vult..

star (2012-11-16) Ocena: 5
Ostatni próbowany rocznik Titolo i niestety z roku, na rok coraz gorzej. Eleno nie idź tą drogą! Styl słodki, skojarzenie z argentyńskim Malbekiem i kinem klasy C. Mało kwasowe, mdłe, ale gorzkie, agresywne, alko jeździ po przełyku. Nie ma głębi poprzednich roczników, brak garbnikowo-kwasowego kręgosłupa. Niektórzy narzekali na aromat kazeiny, parafiny, zeschłego mleka. Sierściowate w nosie. Dla mnie akceptowalne, ale to jednak dużo słabsze wino niż mityczny dla nas 2005. Z rocznikami 2007 i 2008 porównywać nie będę, choć trochę podobieństw pewno by się znalazło, ciężko stwierdzić po jednej butelce. 2006 - bordoski, z klasyczną niedojrzałością, 2005 - piemoncki, kompletny, to moje skojarzenia. @Azienda

willycoyote (2012-11-17)
@ cerretalto. Paternoster (qui es in coelis) tylko z tobą może rozmawiać. Ze mną tylko proboszcz...
wino14114#45377

cerretalto (2012-11-17)
:):), Willycoyote, ci Paternoster są wciąż blisko ziemi, zwłaszcza że w nowej siedzibie :). Przemili ludzie, ładne widoki, wspaniałe wina. Tylko ta odległość.
wino14114#45378

star (2012-11-17)
Willy napisał: Mnie nie smakuje w ogole Relentless Napa Valley 2008 Shafer Vineyards lub Kosta Browne Pinot Noir Sonoma Coast 2009 lub Saxum James Berry Vineyard Paso Robles 2007 itd, drogie ale i nie smaczne. W Aldi kupie chetniej sekt nrd-owski za 9,99 zlotych. Rozumiem o co chodzi. Mi nie smakują: Pinoty Kena Wrighta, la Tour Carnet z Medoc, czy Quinta do Crasto w wesji VV, przynajmniej niektóre roczniki, mimo, że to 90 punktowcy wg ocen za oceanem. Tanim, półsłodkim, rześkim Rieslingom w stanie jestem więcej wybaczyć:-)

Kłopoty z butelką może jedynie 2008 jeśli już. Reszta była w porzo. 2008 z innej korkowe nawet ponoć się trafiło.

O Paternosterze Peyotl mówił, że ostatnio obniżka formy, ale skąd to wiedział? Nie wiem.

Ja bym nie ferował wyroków i hipotez nie stawiał. Trzeba by tych flaszek spróbować i tyle, choć wątek ciekawie się rozwinął. Zmiana stylu po flaszkach widoczna. Mniejszy ekstrakt, więcej przyjemności na dziś w nowych rocznikach. Tym bardziej nie doszukiwałbym się, że wina za młode, bo jednak te nowsze roczniki nie odrzucały ekstraktem, kwasem czy garbnikiem jak np. 2006, który może się wg mnie ciekawie rozwinąć, ew. 2007. W 2008 (tu pewne wątpliwości), a jeszcze bardziej 2009 to wina gotowe do picia już dziś.
wino14114#45379

star (2012-11-17)
Temi - żadne z win Titolo niedobre nie było, jakby jakiś był niedobry to by dostał 4. Większość uplasowała się około 6. Tylko jeden z próbowanych roczników, był wielki, 2005 właśnie. Mowa o konkretnych butelkach, bez powtórzeń. 2008 druga flaszka była korkowa ponoć, tej nie ocenialiśmy w ogóle, bo Peyotl ją w domu zdegustowany zdegustował.

Dorzucę pralinkę (pralinka) i fotkę, bo gadaliśmy o beczkach, czy to barrique 225l? Zacytuję. On the steep slopes of Monte Vulture the vines benefit from the intense sunlight of the south and, at these altitudes, the dramatic day and night temperature differences that promote freshness and acidity. The Fucci's six hecatres of vineyards are located on the Titolo lava channel of Monte Vulture in northern Basilicata, grown at 650 metres on a volcanic lava mix known locally as pozzolana. The viticulture is organic and tending the grapes is labour intensive.

O 2005 jeszcze jedna opinia (pralinka) od anglosasa do lasa:-) 92 Points | International Wine Cellar, July/August 2008: Very deep red. Complex aromas of raspberry, black cherry, gunflint and violet, plus an attractive, vinous topnote of hard candy. Sweet, supple and silky, with red fruit, tobacco, cedar and delicate smoky flavors nicely framed by strong but harmonious acidity. Plenty of extract here, but the saliva-inducing acidity makes this seem much lighter than it really is. Finishes with slightly grittier tannins than usual and great length. Firmly built for the long haul. This is almost always the most elegant of all Aglianico del Vulture bottlings: in addition to owner Salvatore Fucci's obvious winemaking talents, his grapes come from the Titolo, one of the highest vineyards in Basilicata (roughly 2,000 feet above sea level) and the grandest of all possible Vulture grand cru sites. Cellar this for three or four years, then enjoy it over the next ten. (Montecastelli Selections, New York, NY). 90 Points | Robert Parker's The Wine Advocate. Zgadzam się z opinią. Z punktami RP nie bardzo. Może ktoś notkę RP, czy Galloniego o 2005 przytoczy?
wino14114#45380

star (2012-11-17)
Jeszcze jedna opinia o bogatym Titolo od Fucci w zestawieniu z arystokratycznym jak piszą Don Anselmo od Paternostera. Z Gambero Rosso pochodzi (pralinka) (liczne roczniki opisane zostały!) gdzie piszą: Paternoster is known for that paradigm of classic bottles, Don Anselmo. Fucci turns out the prototype of a modern Aglianico, Titolo. Dane tak wyglądają. The first year is 2000 and until 2003, Elena and her father Generoso were helped in the winery by Sergio Paternoster. From 2004 on, it’s all been in Elena’s hands. She calls for 12- 13 days of maceration with punching the cap and pumping the wine over the cap in the fi rst phase, followed by malolactic fermentation in mostly new barriques, where the wine matures for at least 12-14 months.

Więcej danych o Titolo tu (pralinka) znajdziecie. The Aglianico is de-stemmed and crushed in small batches and then fermented in stainless with a maximum temperature
controlled to 28-30 ° C. Malolatic fermentation takes place within 100% new. French oak barriques and matured for 12 months. The wine is fined in bottle for an additional 12 months before being released to the market.

wino14114#45381

peyotl (2012-11-18)
Sam nie wiem skąd mi się wzięło o tym Pater Noster :-) Znam tylko ich Synthesi i było całkiem całkiem (pralinka)

W ramach zadośćuczynienia załączam obrazek paternostera.

wino14114#45383

wein-r (2012-11-18)
@Cerretalto. Drogi Cerretalto! Szczerze przyznam, że ta "norma" była cokolwiek na wyrost. Znaczy to, że nie jest to prawda i biję się w pierś, mea culpa. :-)

Ale. Określeń: "f-a-t-a-l-n-a", "zamaskowywanie mózgu" czy "nieradzenia sobie" nie wypowiedziałem. To Twoja, nawiasem mówiąc, zbyt dowolna interpretacja. A szkoda. To było niefajne.

Zawodowcy też przecież robią pionówki w celu samo- lub edukacji innych, i to za pieniądze (ZAWODOWCY!), inaczej po co mieliby pić/degustować dla sztuki (ZAWODOWCY!)???

Win z zestawu nie piłem więc się nie odnoszę, po co odniesienie do przykładu jeśli miałem na myśli generalia i to bardziej z moich, prywatnych doświadczeń?

"Czy uważasz, że ludzie z którymi nieraz pijałeś potrafią dać od 5 do 8 winom bardzo zbliżonej klasy (choć w zupełnie różnych okresach rozwoju), tylko dlatego, że się jakoś na maxa zasugerowli pierwszym winem?" - Nie wiem bo nie piłem tych win z Nimi. To Ich autonomiczne wybory. Ja piszę o ewentualnych sidłach pionówek. Tyle. To nie jest pytanie do mnie przecież.... Cerretalto... A czy rocznik naj był "pierwszy"? Ty to wiesz? Nie byłem tam to nie wiem...

Reszty nie kumam. :-)

Jeśli dobrze pamiętam (TAK!) to wolisz horyzont od vertikalu? To ossocho? ;-)

Oessu... Idę spać. DBRNC!


wino14114#45385

cerretalto (2012-11-18)
Star, ale Temi chyba słusznie zwrócił uwagę na apokaliptyczny rozjazd od 5 do 8 dla tego samego wina dobrego producenta z różnych roczników? :)

Jeden z problemów z ocenami butelek jest taki, że ludzie (też wielu zawodowców!) oceniają zbyt kategorycznie młode butelki nie mając odpowiedniej wiedzy, doświadczenia i czasu. I potem inni nie wiedzą o co chodzi i czasem walną w przykładowego Parkera - "no dał 95 a ja tu widzę tylko 87". Nawet niektórzy redaktorzy :).

Jak od wielkiego dzwonu chcę się przekonać czy warto kupić jakiejś butelki więcej sztuk, to niestety - przelewam do dekantera, trzęsę, czekam, trzęsę, przelewam z powrotem do butelki, trzęsę, itp a czasem i tak dopiero następnego dnia wychodzi o co chodzi. Lub nic nie wychodzi :). Dekantację w kieliszku przez 20min to można sobie między bajki włożyć. Jak tu ktoś napisał kiedyś - prawdziwe degustowanie to czasem naprawdę ciężka praca. I też uważam, jak Willycoyote, że jedna butelka to mało by wydać sprawiedliwą ocenę.

Ale jak mam daną butelkę i nie chcę nic sprawdzać, to nie otwieram jej za wcześnie, bo mi jej szkoda, podobnie uważa chyba Willicoyote. Czekam parę lat coś tam wiedząc czy wróżąc z fusów a i tak się często okazuje, że została otwarta za wcześnie :). Moja Titolo 2007 więc jeszcze poleży po tym co napisaliście - dzięki!

W odpowiedzi na animację Peyotla fotka, na której jest Vito Paternoster - jeden z najbardziej sympatycznych, uczynnych i "do przodu" właścicieli jakich spotkałem :).

PS Notki Galloniego na temat Titolo (wjazd tam kosztuje tylko $12/miesięcznie więc nie będę nadużywać):

The 2005 Aglianico del Vulture Titolo is loaded with jammy blueberries, blackberries, spices and sweet toasted oak. It offers an attractive plumpness to the fruit and lovely balance although the tannins could use a little more polish. Anticipated maturity: 2008-2017.

Elena Fucci’s 2008 Aglianico del Vulture Titolo bursts from the glass with an exciting, viscerally thrilling display of dark red fruit, tobacco, incense, bacon fat, smoke and tar. Soft and voluptuous on the palate, the wine shows off considerable personality and pedigree in a rich, textured style that captures tons of Aglianico character while taming some of the grape’s wilder tendencies. Chocolate, mocha, raspberry jam, licorice and dried flowers add complexity on the huge finish. This flashy, racy red will be even better in another few years. Anticipated maturity: 2013-2023.

wino14114#45386

cerretalto (2012-11-18)
Wein-r - wydaje mi się, że niczego złośliwego nie napisałem, ale oczywiście tradycyjnie mogę być w błędzie. Problem 5-8 wydaje mi się bardzo konkretny a nie generalny. Chłopaki wykonali z mojego punktu widzenia bardzo ciekawą robotę a że gust dwóch z nich jakoś tam odrobinę znam, to drążę, bo rzadko się chyba zdarza u nas opis pionówki z tak porządnymi winami w ilości powyżej 20ml/degustator. A sidła są wszędzie... ;)
wino14114#45387

willycoyote (2012-11-18)
@ sstar: "Tanim, półsłodkim, rześkim Rieslingom w stanie jestem więcej wybaczyć:-)"... wiem, ze polakom bardzo smakuje riesling, prawie wszyscy pisarze polscy o winie mysla, sadza, ze to jest najlepszym bialym winem (Mozelskie, Rheinskie, Wachau, Kamptal itd.). Osobisty gust jest zawsze osobisty i nie trzeba ukrywac go w dyskusjach z kolegami. Dobrze ja pisalem, ze "te" wina amerikanskie nagrodzone mnie nie smakuja (a smakuje raczej np. Seghesio, Fetzer, iroasnstone, Villa Mt. Eden), dobrze ty pisales swoje. Szczerosc za szczerosc. To jest kolezenstwo.

@ cerretalto. Jade do Wysly na obiad z ryba, nie mode dalej zainterweniowac az do wieczora, ale chcialbym podziekowac za twoje bardzo rozsadne slowa.

wino14114#45388

star (2012-11-18)
Cerretalto, dlatego właśnie zabraliśmy te butelki do domu i spokojnie je zdegustowaliśmy. Ocena 8 na wyrost, moja własna. Inni dali siedem i tak chyba należy patrzeć na 2005 rocznik. Co do 2009 i piątki, może rzeczywiście coś z tą butelką było nie tak. Co więcej ta piątka to trochę oddźwięk niezadowolenia ludu, w którego rolę trybuna się wcieliłem. Oczywiście trzeba by powtórzeń, w innych okolicznościach przyrody. Może ktoś, kiedyś... Natomiast poziom kwasu i garbnika po prostu w młodszych rocznikach niższy i tu nie ma co mówić, że ten kwas i garbnik kiedyś się pojawi.
wino14114#45389

star (2012-11-18)
Przytoczona opinia odnośnie 2008 wiele tłumaczy i prawie wszystko się zgadza. Soft and voluptuous on the palate, the wine shows off considerable personality and pedigree in a rich, textured style that captures tons of Aglianico character while taming some of the grape’s wilder tendencies. Może zagłaskali to Aglianico na śmierć;-) Choć potem piszą o huge finish co wraz z opinią Eleny Fucci pokazuje, że do korkowej flaszki z 2008, którą Peyotl otworzył w domu, doszła druga w nienajlepszym może stanie, która razem spożyliśmy. Ważne, że my potem byliśmy w niezłym stanie;-)
wino14114#45390

cerretalto (2012-11-18)
Z moich doświadczeń porządne wina z Aglianico del Vulture nie są wcale przystępne, zwłaszcza za młodu. Jeśli Elena próbuje je jakoś kulturalnie ułagodzić to wielki szacun.

@"Ważne, że my potem byliśmy w niezłym stanie;-)" - i o to chodzi, o to chodzi :). Zwłaszcza, że sporo potem napisaliście, też dla edukacji innych (w tym mojej).

Ale żeby nie popadać w stany wyższej poważności polecam informację Mario Crosta o tym z czego tak naprawdę robi się wina.

wino14114#45394

willycoyote (2012-11-19)
@ cerretalto. Miałem to pisać, poniważ dużo ludzi jeszcze dziś myślą, że wino robi się z kiści a wiemy doskonale że to jest jakaś bujda. Kiście winogron w kantynie jedzą winiarze i pracownicy podczas wytwarzania białych "z liści winogron, które fermentują w zamkniętej kadzi, bez zgniatania" lub czerwonych "z krwi byka". Prawda? Skąd ta teoria że wino robi się z kiści winogron?
wino14114#45399