Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile
Rancia Fattoria di Felsina 2008
Chianti Classico DOCG
Włochy
Sangiovese
Cena: 160
Alk: 13,50%
Kolor: cz
Nr 12779
www
Legenda (ocena):
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
6 - dobre, interesujące
5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami

Inne od Fattoria di Felsina:
2012 Chianti Classico Sangiov..

2011 Chianti Classico Sangiov..

Pepestrino 2010 Toscana Trebbi..

Berardenga 2010 Chianti Classi..

Pepestrino 2008 Toscana Trebbi..

Fontalloro 2008 Toscana Sangio..

Castello di Farnatella 2007 Chi..

Lucilla, Farnatella 2007 Toscan..

2007 Chianti Classico Sangiove..

Castello di Farnetella 2007 Ch..

Poggio Granoni, Castello di Fa..

Castello di Farnatella 2007 Tos..

I Sistri 2007 Toscana Chardonna..

2006 Chianti Classico Sangiove..

Fontalloro 2006 Toscana Sangio..

Maestro Raro 2006 Toscana Cabe..

Rancia 2006 Chianti Classico Sa..

Lucilla, Farnatella 2005 Toscan..

I Sistri 2005 Toscana Chardonna..
Rancia 2005 Chianti Classico Sa..

Maestro Raro 2004 Toscana Cabe..

Poggio Granoni, Castello di Fa..

2004 Vin Santo del Chianti Ma..

Castello di Farnatella 2004 Tos..

Fontalloro 2003 Toscana Sangio..

Rancia 2003 Chianti Classico S..

2003 Chianti Classico Sangiove..

Maestro Raro 2001 Toscana Cabe..

2001 Vin Santo del Chianti Ma..

Fontalloro 2001 Toscana Sangiov..

Rancia 2001 Chianti Classico Sa..

Fontalloro 2000 Toscana Sangiov..

2000 Vin Santo del Chianti Ma..

Reserva 2000 Chianti Classico ..

Rancia 2000 Chianti Classico S..

I Sistri 2000 Toscana Chardonnay
Castello di Farnatella 2000 Chia..
2000 Chianti Classico Sangioves..
Rancia 2000 Chianti Classico Sa..

2000 Chianti Classico Sangiove..
I Sistri 2000 Toscana Chardonna..
Fontalloro 2000 Toscana Sangiov..

Rancia 2000 Chianti Classico Sa..

Poggio Granoni, Castello di Fa..

Lucilla, Farnatella 1999 Toscana..
Rancia 1999 Chianti Classico San..

Fontalloro 1999 Toscana Sangiove..

Maestro Raro 1999 Toscana Caber..

Maestro Raro 1998 Toscana Caber..

Fontalloro 1997 Toscana Sangiov..

Poggio Granoni, Castello di Far..

Rancia 1993 Chianti Classico S..

1993 Vin Santo del Chianti Treb..
Fontalloro 1990 Toscana Sangiov..

Rancia 1990 Toscana Sangiovese

1990 Vin Santo del Chianti Tre..

Vin Santo 1990 Toscana Malvasi..

Maestro Raro 1990 Toscana Cabe..

star (2011-12-07) Ocena: 8
Bardzo mi się podobała ta Rancia w swej młodości, wcale nie tak znowu wyniosłej, w fazie owocu, którego niby nie ma tak ewidentnego, bo króluje niby struktura i forma, ale jednak na tym etapie, to bardzo fajne wino i pije się je bardzo przyjemnie. Nie ma tu zbyt wyczuwalnej beczki jak w Fontalloro, Rancia na tym etapie prezentuje się jako zamknięta forma. Pewno fajnie byłoby wrócić do niej za 10, 20 lat i zobaczyć co się z nią stanie. Sugerowałbym jednak nie testować jak się rozwija powiedzmy za dwa/trzy lata, chyba, że na własną odpowiedzialność. Wino jest dobre i kwasowe, o długim posmaku. Garbnik nie jest mocarny, raczej drobny, ładnie łączy się z kwasowością, stapia się z nią w całość. Duża przyjemność. W porównaniu z innymi winami z Sangiovese, które próbowałem tego dnia na degustacji w Carouselle du Louvre, Rancia wypadła chyba najfajniej. Była też w niej pewna powściągliwość, mimo pełnej świadomości swojej klasy. Ocena 7+. PS. Cenę kopiuję z Fontalloro (średnia z WS dla 2008), choć Rancia chyba ciut tańsza? @Grand Tasting

dzidek (2011-12-07)
@GP
Eee tam nuda. Nawet przez mysl mi nie przeszlo, ze dodasz cos do zagranicznych sklepow. Wiec obejrzyj sobie film na koncu tego watku: http://www.sstarwines.pl/wino12187
Winni blogerzy w naturze, wypowiedzi bezcenne :-)

wino12779#36700

deo (2011-12-07)
Nie mam dużego doświadczenia z ChNdP, ale wiadomo, że są to wina często wysoko oceniane przez Parkera i WS. Kiedyś szukałem informacji na temat setek RP i wyszło mi, że ChNdP jest w tym gronie najliczniej reprezentowanym regionem. Biorąc pod uwagę parkerowskie kryteria można się spodziewać, że to są po prostu wina, które smakują "ludziom" (którym, jak wiadomo, wiśniówka też przeważnie smakuje). Natomiast ludzie z branży opici i "opluci", a szczególnie ci, którzy widzą się w roli winiarskich trendsetterów, zwykle nie doceniają win, które są po prostu smaczne, a wychwalają jakieś kwasibory, nadgniłe Pinoty czy inne Rancie, które przeważnie "chwilowo" są niesmaczne, ale za to "mają potencjał". Na tej rustykalnej stronie jest to szczególnie częste zjawisko: wino jest kwaśne, śmierdzi acetonem i moczem a w dodatku jest mętne, ale ocena, oczywiście "sześć" jak w mordę, albo i siedem :-)
wino12779#36701

star (2011-12-07)
Odnośnie (no dobra, piłem chyba jedno znakomite, wiecie... to co przez mur ktoś się próbował wdzierać bo nie chcieli polewać za friko, czy jakoś tak) to miałeś na myśli GP Rayasa? Ten 2002 którym się zachwycałem, to ci co więcej Rayasa pijają, to stwierdzili, że ono już schyłkowe było, a inne dużo lepsze. Jest jeszcze Cuvee de Celestins chyba od Bonneau, co na nie Marek Bieńczyk polował.

Efekt wiśniówki, to chyba wiśnie plus alkohol. Rozumiem, że zbyt wysoki. Ja tam za Chateauneuf du Pape umierał nie będę, ale kilka północnych win z Rodanu (wiem, wiem, większość cienkie i niedojrzałe są;-) jednak mi się spodobało.

Ciekaw byłem, czy na podstawie swoich doświadczeń z Sangiovese potwierdzicie lub zaprzeczycie tezie (ale jakiej?) Wojtka Bońkowskiego, który coś tam mówił, o tym, że Sangiovese okres zamknięcia się (nie) ima. Niestety nie umiem znaleźć odnośnika.
wino12779#36702

star (2011-12-07)
Zgadzam się z Deo, że te różne Grenache to smaczne wina są, mimo, że GP twierdzi inaczej, ale widać nie rozumie konsumenta;-) W degustacji w ciemno, w zeszłym roku w Grand Prix Magazynu Wino, objawiło się przede mną (choć starałem się być prokonsumencki sam przyznaję), że lubię hiszpańskie Grenache. Co do ChdP to lubi je Parker, oprócz Bordeaux i oprócz spijanych ustami swojego wybrańca (chyba już uciekł z WA), czyli Jay Millera, win hiszpańskich.

Co do obserwacji Deo o pinotach, to chyba tacy producenci jak Vougeraie, Montille, Magnien, wysoko oceniani na SW, robią po prostu smaczne pinoty, a nie rustykalne kwasibory;-) Rancia zaś właśnie jest chwilowo jest smaczna wbrew temu co twierdzi Deo:-)

Co do filmu i występu reprezentanta SW MKonwickiego, to uważam, że nie mamy się czego wstydzić, wystąpił godnie, a Flying SstarWines Shirt (nie mylić z Shit), też zgrabnie się zaprezentowała;-)
wino12779#36703

dzidek (2011-12-07)
> coś tam mówił, o tym, że Sangiovese okres zamknięcia się (nie) ima. Niestety nie umiem znaleźć odnośnika

Dyskusja na blogu WB, linka podal Cerretalto kilka postow wczesniej.

Co do argumentu Deo o smacznych winach dla ludzi: Rancia czy sie zamyka, czy kaprysi, ma jednak momenty wielkosci. Znasz ChdP tej klasy za 30 euro? :-)

wino12779#36704

deo (2011-12-07)
Gratuluję pięknego wystąpienia. Musze jednak wytknąć poważny błąd Krukowi: nie wymienił jednej bardzo znanej blogerki, pomimo tego, że jak było widać na filmie, siedziała zaraz obok niego, więc trudno żeby jej nie zauważył :-)
wino12779#36705

star (2011-12-07)
Dzięki Dzidek, o te właśnie słowa WB mi chodziło: Jeżeli rozumiemy „fazę zamknięcia” jako wyraźne obniżenie sinusoidy postrzeganej jakości wina pomiędzy dwoma szczytami – wczesnej młodości i pełnej dojrzałości – to szczerze mówiąc nie zauważam takiego zjawisko w Brunello. Generalnie wydaje mi się to bardzo rzadkie w winach włoskich. z komentarza z cytowanego przez Cerretalto wątku. Wiem, że Chianti to nie Brunello, ale...
wino12779#36706

gp (2011-12-07)
@wiśniówka&Cerretalto

Chodzi mi o to co opisał Sstar: grzejący w przełyku alkohol. Za młodu Grenache to jakoś tam maskuje ekstraktem (jak go akurat ma), na starość wyłazi to niefajnie (dołożę Ci do przesyłki po jednej flaszce).

@"Nawet przez mysl mi nie przeszlo, ze dodasz cos do zagranicznych sklepow."

Wydaje mi się że offline coś tam jednak podpowiadałem. Tematu staram się unikać. Jakikolwiek mój głos w tej kwestii odbierany jest przez pryzmat tego czym się zajmuję, co jest zrozumiałe. Myślę że większość z Was powinno zrozumieć że dla mnie uczestnictwo w dyskusjach (tym bardziej publiczne!) o tym który ze sklepów zagranicznych pomaga w przemycie, przypominałoby aktywne doradzanie przez właściciela legalnej stacji benzynowej, gdzie i za ile kupić tani olej napędowy bez podatków. Niczego tu nie zmienia że to taki "koneserski" temat, a ropa to jakieś takie mało romantyczne.

@"obejrzyj sobie film na koncu"

Aua! Oczy (i uszy) mi pękły. Dlaczego mnie tak okrutnie doświadczasz?

@Deo

Ej, no weź przestań. Jedni lubią wiśniówkę inni nie. Akurat ja jestem ostatni od wmuszania w siebie moczowo-acetonowych kwasiorów w imię intelektualnego pierdololo spod znaku platońskiej studni. Amarone (za którym nie przepadam jak chyba wiesz) podoba się niemal zawsze jako wino "po prostu smaczne" i do tego jest jednoznacznie widowiskowe zwykle. Jednak nie spotkałem w nim tak często syndromu wiśniówki® jak w winach z Grenache. I to by było na tyle w tej kwestii.

wino12779#36707

dzidek (2011-12-07)
GP - co do sklepow: troche mi zart nie wyszedl, jak najbardziej rozumiem Twoja postawe w temacie.

wino12779#36708

star (2011-12-07)
Jedno dobre, sstare Grenache z Chateauneuf du Pape jest tutaj http://www.sstarwines.pl/wino12110 Napisz może GP, które ChdP Cię tak bardzo rozczarowały.
wino12779#36709

gp (2011-12-07)
Choćby to z fotki poniższej. Na tle sąsiedniego acetono-mocznika nawet w miarę przyjemnie się piło, choć najmniejszych szans ten 1994 nie miał by stać się choć odrobinę lepszym winem w przyszłości. Typowo schyłkowe wino, bez wad ale i bez emocji żadnych.
wino12779#36710

star (2011-12-07)
Odnotuję dla potomności, że schyłkowe było Chateau de la Gardine 1994, a Chateau Musar 1997, jak to Musar, acetonowo-mocznikowy się trafił. Za sstare wina pijesz;-)
wino12779#36711

cerretalto (2011-12-07)
GP, dzięki, co do sklepów itp, to mój ideał od pewnego czasu jest taki: co jakiś czas mam szansę udać się w jakieś ciekawe z cywilizacyjnego punktu widzenia rejony Europy. Dość często nakładają się one na ciekawe regiony winiarskie. I tam staram się popijać niezbyt młode wina do kolacji czy kupować młode wina dla radochy. Ale nie chce mi się ładować już za dużo do bagażnika, zwłaszcza że wolę pojechać latem a wtedy temperatury są niezbyt przyjazne dla win. Więc najchętniej wybrałbym sobie paręnaście nalepek do późniejszego sprowadzenia przez legalnego i sprawnego brokera czy sprzedawcę. Chętnie przedpłacę i poczekam na jakieś dobre okazje, związane na przykład z komasacją zakupów dla kilkunastu takich jak ja. A jeśli taki sprzedawca potrafi rozszerzyć moje horyzonty to tym lepiej :).

W tym kontekście pomysł z mikroimportem by ECwines nie wyglądałby wcale głupio, gdyby oczywiście diabeł nie tkwił w szczegółach :)

wino12779#36713

temi (2018-07-26)
Dziesięcioletnia nie zachwyciła, zwłaszcza pierwszego dnia, gdy kwas i - zwłaszcza - pikantność, przykryły resztę. Drugiego lepiej, ale jak dla mnie wyżej 6 bym nie dał.
wino12779#529792