rurale (2010-08-28) Ponieważ nieuchronnie zbliża się ostatni dzień lata, polecę rose. Rekomendacja nie do końca moja, bo to wino człowieka, którego świadomością i jestestwem raz na zawsze zawładnęła Francja. Tam i tu to wino supermarketu (we Francji ok. 5 euro). Proste, twarde, pozbawione jakichkolwiek ozdobników, niepotrzebnej słodyczy, która czasem w różowych mnie wkurza. Dla mnie ma tylko jedną wadę. Jakby mu ująć jeden procent alkoholu byłoby naprawdę git. Ten procent można by też przekazać na rzecz jakiejś organizacji pożytku publicznego, np. Food & Wine Writers:) @Leclerc Ursynów