sstar&let (2010-04-20)
Nad jezioro Nezyderskie zawitał Demeter, bo krowy to już chyba od dawna tam był. Ja w każdym razie nie byłem, więc nie wiem, ale Deo jeździł dookoła rowerem, może rozjechał jakąś krowę, ew. wjechał w... biodynamikę;) Sok z GruVe robią, biodynamiczny. Meinklang się zowią. Wojtek się rozpisuje na ich temat oraz na tematy poboczne, a może i główne? Jego myśli nie są jednak naszymi (no może powinienem mówić za siebie, więc moimi raczej) myślami;) Po tym jak blogi zrobiły się jeszcze bardziej Magazynowe, fotki tytułem zajawki wstawić nielzja, a szkoda. Może więc zamiast wstawię biodynamiczną krowę i konkurs: znaleźć 10 szczegółów różniących ją od zwykłej!
