Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile
Fontalloro Fattoria di Felsina 1990
Toscana IGT
Włochy
Sangiovese
Cena: 160
Alk: 13,50%
Kolor: cz
Nr 6421
www
Legenda (ocena):
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
6 - dobre, interesujące
5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami

Inne od Fattoria di Felsina:
2012 Chianti Classico Sangiov..

2011 Chianti Classico Sangiov..

Pepestrino 2010 Toscana Trebbi..

Berardenga 2010 Chianti Classi..

Pepestrino 2008 Toscana Trebbi..

Fontalloro 2008 Toscana Sangio..

Rancia 2008 Chianti Classico S..

Castello di Farnatella 2007 Chi..

Lucilla, Farnatella 2007 Toscan..

2007 Chianti Classico Sangiove..

Castello di Farnetella 2007 Ch..

Poggio Granoni, Castello di Fa..

Castello di Farnatella 2007 Tos..

I Sistri 2007 Toscana Chardonna..

2006 Chianti Classico Sangiove..

Fontalloro 2006 Toscana Sangio..

Maestro Raro 2006 Toscana Cabe..

Rancia 2006 Chianti Classico Sa..

Lucilla, Farnatella 2005 Toscan..

I Sistri 2005 Toscana Chardonna..
Rancia 2005 Chianti Classico Sa..

Maestro Raro 2004 Toscana Cabe..

Poggio Granoni, Castello di Fa..

2004 Vin Santo del Chianti Ma..

Castello di Farnatella 2004 Tos..

Fontalloro 2003 Toscana Sangio..

Rancia 2003 Chianti Classico S..

2003 Chianti Classico Sangiove..

Maestro Raro 2001 Toscana Cabe..

2001 Vin Santo del Chianti Ma..

Fontalloro 2001 Toscana Sangiov..

Rancia 2001 Chianti Classico Sa..

Fontalloro 2000 Toscana Sangiov..

2000 Vin Santo del Chianti Ma..

Reserva 2000 Chianti Classico ..

Rancia 2000 Chianti Classico S..

I Sistri 2000 Toscana Chardonnay
Castello di Farnatella 2000 Chia..
2000 Chianti Classico Sangioves..
Rancia 2000 Chianti Classico Sa..

2000 Chianti Classico Sangiove..
I Sistri 2000 Toscana Chardonna..
Fontalloro 2000 Toscana Sangiov..

Rancia 2000 Chianti Classico Sa..

Poggio Granoni, Castello di Fa..

Lucilla, Farnatella 1999 Toscana..
Rancia 1999 Chianti Classico San..

Fontalloro 1999 Toscana Sangiove..

Maestro Raro 1999 Toscana Caber..

Maestro Raro 1998 Toscana Caber..

Fontalloro 1997 Toscana Sangiov..

Poggio Granoni, Castello di Far..

Rancia 1993 Chianti Classico S..

1993 Vin Santo del Chianti Treb..
Rancia 1990 Toscana Sangiovese

1990 Vin Santo del Chianti Tre..

Vin Santo 1990 Toscana Malvasi..

Maestro Raro 1990 Toscana Cabe..

mm (2009-01-16) Ocena: 7
Na pewno jedno z najlepszych czerwonych ostatnio pitych. Piekny kolor, absolutnie nie wskazujacy na taki wiek. Swietny nos z wybijajaca sie wg mnie podwedzona sliwka. W ustach harmonia, sporo roznych owocow. Nie dalem mu odetchnac, a to pewnie blad. Przezyje jeszcze sporo lat. Star chlopie zmien te ustawienia w bazie, bo nie moge czesto wbic wlasciwego rocznika. Moje wino bylo z 1990.

niemy (2009-02-18)
Mam butelkę z rocznika 2000, zakupioną z resztą u GP (była promocja dla forumowiczów jak dobrze pamiętam). Ja się pytam ile ją jeszcze potrzymać?
wino6421#3314

sstar&let (2009-02-18)
Najlepiej spytaj Dominika:-) A wg zamorskich specjalistów to wino na ok. 90 punktów: Wine Spectator sugeruje, że po 2005 więc już mógłbyś, ale Suckling pdodobno nie rozumie Sangiovese;-), a Robert Parker pisze, że można czekać nawet do połowy następnej dekady czyli 2015 i chyba się nie myli. Tak więc kiedy nie otworzysz będzie dobrze, ale ja zasięgnąłbym jednak rady sprzedawcy!
wino6421#3318

gp (2009-02-18) Ocena: 8
Jeśli możesz i co najważniejsze masz warunki do przechowywania, to czekaj z tym rocznikiem 2000. Nie wiem kiedy będzie najlepsze (bo tego nikt nie wie) ale okienko 2015-2020 wydaje się sensowne. Zaś 1990 to nirvana.
wino6421#3319

niemy (2009-02-18)
Niestety warunków nie mam, leży sobie w regale pomiędzy książkami w biurze. Temperatura jest tu co prawda stała, nie ma wstrząsów i zbytnich zmian wilgotności ale to nie to samo co lodówka czy profesjonalna piwnica. Pamiętam, że kiedyś Winersch na forum opisywał wino, które leżakowało u niego w szafie przez kilka czy kilkanaście lat i nie umarło. Tego się trzymałem wkładając je do regału z książkami ;-)
wino6421#3339

sstar&let (2009-02-18)
Tenże winersch twierdził też, że towarzystwo kartonów, papierów może jednak winom się nie przysłużyć ... sam nie wiem co Ci radzić;-) Pewne jest jedno, dobrze by było aby wilgotność nie tylko była stała, ale jednak przy dłuższym przechowywaniu dość wysoka - w końcu chodzi o to by korek nie podeschnął...
wino6421#3347

star (2011-03-17) Ocena: 8
Spotkanie z legendą, nadętą przez Wojtka Bońkowskiego i jego przeżyciami semimistycznymi w posiadłości w Berardendze. Casus genius loci? Tam świetnie, na naszej ziemi słabo? Sporo wpadek, czasem epifania, to moje wrażenia, choć w Berardendze nie byłem. Wg niektórych chude Castellare lepsze od Felsiny i tańsze do tego, nie jestem co do tego przekonany, choć tylko dwie flaszki spróbowałem od Castellare, ale od Felsiny nieco więcej. Wróćmy zatem do naszego barana. Słodycz i kwas. Stare! Perfumy, skóra. Ocena 7/8. Choć wg znających to wino to był trup, no może trupek;) Nie podzielam opinii. Na pewno miało gładkość, dojrzałość i brak gorzkości w końcówce czy suchości na jaką cierpiały inne zacne flaszki. Miodowe nie było, choć stare.
wino6421#27083

gp (2011-03-17)
Trup raczej nie jednak, choć wydaje mi się że nie była w najlepszej formie z wielu 1990 pitych. To nie był chyba też dzień (i warunki) dla tego wina. Ale mogę się mylić, bo słabo to pamiętam akurat. ;-) Całkiem dobrze zaś pamiętam że już wiele lat temu kilkadziesiąt flaszek tego rocznika, otwieranych jednocześnie, zdradzało bardzo duże różnice osobnicze. A przecież wszystkie były prosto z piwnicy Felsiny bezpośrednio, na krótko przed, wyjęte.
wino6421#27091

star (2011-03-17)
A jak myślisz z czego takie różnice wynikają? Z brudu? Kiedyś wszystko mniej sterylne i precyzyjne pewno było.

Cieszę się, że wróciłeś GP na SW:) Pewno nie tylko ja. Choć czasem mam wrażenie jakbyś nas nigdy nie opuszczał;)
wino6421#27093

gp (2011-03-17)
Nie mam zielonego pojęcia skąd takie różnice. Intuicyjnie mogę gdybać. Siarkowanie u Felsiny jest dość nikłe, wina mało ekstraktywne (co nie pomaga w maskowaniu różnic), więc pewnie w każdej butelce coś innego "zakwitnie" przez lata. Za mało miałem okazji pić obok siebie kilku win 20+ lat od jednego producenta. Starocie jednak zwykle trafiam w pojedynczych sztukach na raz.

Przy okazji, choć to nie wyjaśnia niby różnic butelkowych (no chyba że każda flaszka jest w innej fazie!) podzielę się obserwacją: Ponieważ Fontalloro mam dość dobrze opite, to zaryzykuję też odczapistyczną, całkowicie niepopartą niczym teorię: to wino ma na początku życia wykres rozwoju aromatycznego o kształcie sinusoidy zagęszczonej (warszawskiej!) by z wiekiem zmienić go w normalną sinusoidę (o dość krótkim okresie) zamiast się ustabilizować i wypłaszczyć. W efekcie ta dziwna ruletka z Fontalloro trwa nieustannie. To samo wino może rozłożyć na łopatki (vide WB i jego Planeta Ziemia!) albo rozczarować (vide Sstar). I to wszytko w krótkich odstępach czasu.

wino6421#27098

mikpaw (2011-03-19) Ocena: 7
Ja się z tym winem rozjechałem kompletnie. W sensie zupełnie nie powiedziałbym, że to Sangiovese (no może jakbym się bardziej zastanowił, ale chyba jednak nie) oraz zupełnie bym nie powiedział, że to stare wino. Mimo, że podobno coś z flaszka nie teges, to mi jednak bardzo smakowało. Klasa.
wino6421#27170

star (2011-08-20)
Fontalloro – rozkosz prawdziwego bunga-bunga:) Tak pisze Kris w odpowiedzi, na blognotkę Kuby Trydent konta San Remo.
wino6421#32597

kuba (2011-08-20)
Zgadzam się - proszę, proszę - z GP. Też mam sporo roczników Fontalloro zaliczonych, i rzeczywiście 1990 to jest kosmos i z butów wyrywa. Notki nie pisałem, ale drażniłem publiczność zdjęciem prosto z Berardengi przy okazji ogólnych, na gorąco spisywanych spostrzeżeń z Toskanii (teraz się źle wklei link :) http://kontretykieta.wordpress.com/2011/06/25/tradycja-kontratakuje/
wino6421#32600

cerretalto (2011-08-21)
@GP "Przy okazji, choć to nie wyjaśnia niby różnic butelkowych (no chyba że każda flaszka jest w innej fazie!) podzielę się obserwacją: [...]"

Istotne różnice między butelkami z jednego kartonu czasem mi się zdarzają. Przy podobnych poziomach szyjki, podobnych korkach i nie licząc TCA oczywiście - cechy zasadnicze identyczne, ale np. wrażenie trochę innego owocu, innego drewna czy w ogóle gorszego "stopienia". Może to ta sinusoida, ale trudno mi uwierzyć by samo wino przechowywane w stałej temperaturze tak szybko się zmieniało w kółko w te i wewte (np. na przestrzeni pojedyńczych tygodni). Czy nie można tych sinusoid wytłumaczyć indywidualnym nastrojem, być może związanym z pogodą, np. zmianami ciśnienia itp? I nie mówię o biodynamice czy o jakichś degustacjach po 20ml w parę minut ale o paru kieliszkach na przestrzeni paru godzin.

wino6421#32603

mdcc (2012-04-04) Ocena: 8
Było bardzo dobrze - do wybitności może troszkę brakowało ale mokry korek mógł się do tego przyczynić.. więc zgodnie z zasadą domniemania niewinności daje ósemkę
wino6421#39813