Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile
Castello di Farnatella Fattoria di Felsina 2004
Toscana IGT
Włochy
Sauvignon Blanc
Alk: 13,00%
Kolor: b
Nr 3183
www
Legenda (ocena):
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
6 - dobre, interesujące
5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami

Inne od Fattoria di Felsina:
2012 Chianti Classico Sangiov..

2011 Chianti Classico Sangiov..

Pepestrino 2010 Toscana Trebbi..

Berardenga 2010 Chianti Classi..

Pepestrino 2008 Toscana Trebbi..

Fontalloro 2008 Toscana Sangio..

Rancia 2008 Chianti Classico S..

Castello di Farnatella 2007 Chi..

Lucilla, Farnatella 2007 Toscan..

2007 Chianti Classico Sangiove..

Castello di Farnetella 2007 Ch..

Poggio Granoni, Castello di Fa..

Castello di Farnatella 2007 Tos..

I Sistri 2007 Toscana Chardonna..

2006 Chianti Classico Sangiove..

Fontalloro 2006 Toscana Sangio..

Maestro Raro 2006 Toscana Cabe..

Rancia 2006 Chianti Classico Sa..

Lucilla, Farnatella 2005 Toscan..

I Sistri 2005 Toscana Chardonna..
Rancia 2005 Chianti Classico Sa..

Maestro Raro 2004 Toscana Cabe..

Poggio Granoni, Castello di Fa..

2004 Vin Santo del Chianti Ma..

Fontalloro 2003 Toscana Sangio..

Rancia 2003 Chianti Classico S..

2003 Chianti Classico Sangiove..

Maestro Raro 2001 Toscana Cabe..

2001 Vin Santo del Chianti Ma..

Fontalloro 2001 Toscana Sangiov..

Rancia 2001 Chianti Classico Sa..

Fontalloro 2000 Toscana Sangiov..

2000 Vin Santo del Chianti Ma..

Reserva 2000 Chianti Classico ..

Rancia 2000 Chianti Classico S..

I Sistri 2000 Toscana Chardonnay
Castello di Farnatella 2000 Chia..
2000 Chianti Classico Sangioves..
Rancia 2000 Chianti Classico Sa..

2000 Chianti Classico Sangiove..
I Sistri 2000 Toscana Chardonna..
Fontalloro 2000 Toscana Sangiov..

Rancia 2000 Chianti Classico Sa..

Poggio Granoni, Castello di Fa..

Lucilla, Farnatella 1999 Toscana..
Rancia 1999 Chianti Classico San..

Fontalloro 1999 Toscana Sangiove..

Maestro Raro 1999 Toscana Caber..

Maestro Raro 1998 Toscana Caber..

Fontalloro 1997 Toscana Sangiov..

Poggio Granoni, Castello di Far..

Rancia 1993 Chianti Classico S..

1993 Vin Santo del Chianti Treb..
Fontalloro 1990 Toscana Sangiov..

Rancia 1990 Toscana Sangiovese

1990 Vin Santo del Chianti Tre..

Vin Santo 1990 Toscana Malvasi..

Maestro Raro 1990 Toscana Cabe..

sstar&let (2008-08-11) Ocena: 5
Nawet dobre wino choć zupełnie nie jak Sauvignon Blanc. W nosie jakby beczkowe ale nie na słodko raczej kwiatowo, choć nie są to najładniej pachnące kwiaty, raczej lekko smrodkowe. Na stronie producenta wskazują na szarotkę (edelflower), któż wie jak pachnie? Usta już bardziej zdradzające odmianę - ziołowa goryczka. Ocena 5 lub 5+. Przyniesione przez markiza_de_cc. Jako komentarz do kolejnego rocznika - 2005 - mógłby posłużyć film. Degustowane jako (3) wino wieczoru 2008-08-01 w Bziku Kulinarnym.

ducale (2008-08-12) Ocena: 4
Dla mnie to bardzo słabe wino - parę podejść i nic.
wino3183#466

rurale (2008-08-12) Ocena: 5
Trudno przesądzać w kategoriach ostatecznych czy ten sb był zły czy dobry. Na pewno nie po degustacji w warunkach bzikowych. Na pewno był wycofany, skromny, cichy. Może coś w sobie ma, ale co? Nie wiem. Pewnie w bardziej kameralnej aurze mógłby okazać się bardziej szczodry. Ja chętnie bym kiedyś do niego wrócił. W Bziku najlepiej się fetuje wina widowiskowe (i nie widzę w tym nic złego). Jest Rancia i wszyscy krzyczą Uuuuuaaaaa! Pojawia się Dagueneau i znów razem Uuuuaaaaa! Star przyniesie te swoje eksperymenty zamknięte w butelce, które kwitujemy nieskrywanym Fuuu!Bleee! etc. I tak to właśnie wygląda:) Z tych wszystkich powodów docenienie takiego wina jak to sb może być po prostu trudne.
wino3183#467

ducale (2008-08-12) Ocena: 5
Rurale, ale to nie jest ani widowiskowe wino ani kontemplacyjno- trudne typu Josko Gravner, które potrzebuje chyba dodatkowej aury do oceny. Po prostu uważam, iż jest co najwyżej poprawne w najlepszych warunkach do degustacji.
wino3183#468

rurale (2008-08-12)
Nie, nie ducale. Nie o to mi chodziło. Masz święte prawo sądzić o tym winie to co sądzisz. Chciałem tylko powiedzieć, że mi bardzo trudno, po próbowaniu win w Bziku wydawać ostateczne i kategoryczne sądy. Tak było m.in. z cf od Baudry'ego. Podczas wspólnej degustacji, wszyscy kręcili nosami, na czele ze mną. Kiedy udało mi się spróbować je w aurze peace and quiet, okazało się że muszę na nie spojrzeć nieco inaczej. I to nie dlatego że jestem u stara na pasku:)
Natomiast wracając do białej Toskanii, to bardzo trudno odnaleźć mi, jakiś klucz w tym co robią. Wydaje sie raczej że króluje podejście hulaj dusza piekła nie ma. W tym roku po raz pierwszy pojechałem na wycieczkę na toskańskie i umbryjskie pogranicze. Odniosłem wrażenie że białe dla wielu producentów to takie zło konieczne. Trzeba mieć w portfelu produktów, bo ludzie o nie pytają (szczególnie jak jest gorąco), ale nie przejmują się nim zbytnio. Byłem w centrum apelacji Vino Nobile. Poliziano postawił na chardonnay (Ambrae), a Avignonesi robi sauvignon (zresztą butelkuje je już w sąsiedniej apelacji Cortona). U jednego z producentów w Valiano robią kupaż trebbiano i malavasii, a słyszałem że kilka kilometrów dalej, myślą o stażeniu w beczce kupażu gewurza i pinot grigio. Eksperymenty? Pewnie tak, ale nie odnosze wrażenia żeby traktowali go poważnie.

wino3183#469

ducale (2008-08-12)
3X TAK Toskania wg to jeden z nielicznych slynnych regionów ,ktory nie dorobil sie dobrych albo wyrazistych bialych win. Wg mnie kroluje podejscie lenistwa i pazernosci. Łatwiej zrobic i sprzedac podle sangiovese pod IGT niz pomeczyc sie z vermentino,a szkoda bo to dobry kierunek. Jasne jest pare niezlych chardonnay typu I Sistri, La Solatia ale nic w nich orginalnego, giną w morzy tego typu chardonnay z calego swiata. Kiedys w Mazzei zadalem to pytanie uslyszalem dyplomatyczne "zostawiamy to innym ,lepszym".
wino3183#470

rurale (2008-08-12)
No to teraz już wiem dlaczego o sangiovese mogą nudzić godzinami, ale jak pytałem o białe to patrzyli na mnie jakoś dziwnie:)
A propos pazerności, ale w trochę innym kontekście. Raz tylko padłem ofiarą ciekawego triku handlowego w sklepie, w którym handluje swoimi winami niejaki Fanetti, producent vino nobile (to pierwsza kantyna przy wjeździe do Montepulciano od strony Montepulciano Stazione). Ponieważ wychodzę z założenia, że po rosso ich poznasz:), postanowiłem kupić butelkę podstawowego wina. Pani zarządzająca kantyną, zbiła mnie nieco z tropu, grzecznie pytając z którego rocznika - 2002 czy 2005. Ponieważ wydaje mi się, że jestem konsumentem u progu oświecenia, mądrze odpowiedziałem, że z piątego. Pani kiwnęła głową, a ja dalej kontemplowałem zawartość półek sklepowych. Zza pleców słyszałem tylko szelest papieru pakowanej flaszki. Wreszcie rytuał zakupu dobiegł końca, wymieniliśmy jeszcze grzecznościowe uwagi na temat stanu pogody i opuściłem zadowolony z siebie ten przybytek. Jakież było moje rozczarowanie, kiedy wieczorem okazało się, że magia poetyckiej Toskanii, gdzieś prysła, a po odwinięciu z papieru butelki, na etykiecie rosso od Fanetti jak byk widniał rocznik 2002. Wino było nie do picia, już zetlałe, ceglaste, puste, niestety do wylania. Ten trik wydał mi się wariacją Gry w Trzy Karty, bo przypomniały mi się przygody Franka Dolasa, kiedy na krótko został legionistą. Morał jest oczywiście taki, że nie można dać się zwieść dobrotliwym uśmiechom toskańskich starszych Pań, trzeba zachować rewolucyjną czujność, patrzeć wszystkim na ręcę etc.

wino3183#471