Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile
Winnice Jaworek, Miękinia 2003
Dolny Śląsk WR
Polska
Riesling
Alk: 11,50%
Kolor: b
Nr 1758
www
Legenda (ocena):
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
6 - dobre, interesujące
5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami

Inne od Winnice Jaworek, Mięki..:
2018 Dolny Śląsk Pinot Gris

Sur Lie 2018 Dolny Śląsk Riesl..

Pino Re 2017 Dolny Śląsk Pinot..

2010 Dolny Śląsk Riesling

2009 Dolny Śląsk Riesling

2009 Dolny Śląsk Riesling

Rose 2009 Dolny Śląsk Pinot No..

2009 Dolny Śląsk Traminer

Feniks 2008 Dolny Śląsk Pheonix..

Rose 2008 Dolny Śląsk Pinot Noi..

2008 Dolny Śląsk Riesling

Ciemny Burgund 2008 Dolny Śląsk..

2008 Dolny Śląsk Pinot Noir

Cabernet/Merlot 2008 Dolny Śląs..

2008 Dolny Śląsk Chardonnay

2008 Dolny Śląsk Pinot Gris

2008 Dolny Śląsk Acalon

Niederschlesien 2007 Dolny Śląs..

2006 Dolny Śląsk Riesling

2006 Dolny Śląsk Riesling

2005 Dolny Śląsk Riesling

2005 Dolny Śląsk Riesling

2005 Dolny Śląsk Rulaender

2005 Dolny Śląsk Pinot Gris

2004 Dolny Śląsk Auxerrois

2004 Dolny Śląsk Rulander
2004 Dolny Śląsk Pinot No..

2003 Dolny Śląsk Rulander

2003 Dolny Śląsk Riesling
2003 Dolny Śląsk Elbling
2003 Dolny Śląsk Riesling

2003 Dolny Śląsk Rulander

sstar&let (2005-07-09) Ocena: 6
Wycofane zapachowo. Nietypowe dla białego wina aromaty: lukrecja i anyżek. Ponadto słaby dość aromat soku z buraków ew. samych buraczków. W smaku kwasowe. Zgadywaliśmy (próbując to wino w ciemno), że z północnego kraju pochodzi, a mi udało się odgadnąć, że to Riesling będzie. Na etykiecie widnieje E&L Jaworek.

honey (2011-03-17)
Zawsze myślałem, że zapach lukrecji, to zapach anyżu, bo na wikipedii przeczytałem, że z tego ów się robi. Nigdy świadomie nie widziałem, ani wąchałem lukrecji. Czy to dwa różne zapachy?
wino1758#27112

gp (2011-03-17)
Zdecydowanie inne zapachy i smaki.
wino1758#27113

honey (2011-03-17)
No to nieźle. WS/JS w połowie win wyczuwa "liquorice", myślałem że anyż... w sumie mnie to dziwiło trochę początkowo, ale przywykłem;) Czy to poniżej na obrazku to jest dostatecznie dobre do zrozumienia lukrecji?
wino1758#27117

mdcc (2011-03-17)
Toż to enerdowskie ciągutki... 100% lukrecji :-)
wino1758#27118

mkonwicki (2011-03-17)
Lepsze są takie włoskie malutkie wielkości śrutu, czarne kamyczki. 1000% lukrecji, tak skondensowanej, skoncentrowanej, zagęszczonej, że aż język sztywnieje. Dla twardzieli, w małych puszeczkach. Dla fanów wrażeń ekstremalnych: lukrecja z solą (paskudna).
wino1758#27119

deo (2011-03-18)
"Lukrecja" w języku winnym oznacza właśnie takie czarne gumki albo dropsy o charakterystycznym smaku i zapachu. Rzeczywista lukrecja to jest roślina wykorzystywana m. in. leczniczo. Kiedyś w celach poznawczych kupiłem sobie torebkę suszonego korzenia lukrecji. Napar był ohydny, gorzki i nie przypominał w zapachu ani smaku tych cukierków.
wino1758#27123

marwin (2011-03-18)
To co Mkonwicki proponuje, to dla mnie lukrecja, którą czuję w winie. Jeśli przebić się przez pierwsze zmniejszenie objętości ust po zażyciu owego śrutu, to zaczynamy czuć smak i zapach lukrecji z wina. Może to być jednak osobnicza wrażliwość, a nawet jest na pewno. Wersja ciągutka, to dla maminsynków. Był czas, że też je lubiłem. Teraz jestem hardkorowy. No,... prawie. Swoją drogą ten lukrecjowy śrut musi mieć sporo cukru, bo w sytuacji bycia głodnym zażycie kilku uśmierza ów głód. jest jeszcze jedna możliwość, że jakieś środki w nich są. Grzybki jakie... peyotl czy cóś.
wino1758#27126

honey (2011-03-18)
Dzięki Panowie. Takie cuś znalazłem (dropsów nie było) i zacząłem powoli konsumować... acja, nie jest to anyż.
wino1758#27138

star (2011-03-24)
Finowie robią lukrecjowo winne salmiakki.
wino1758#27357

star (2011-03-26)
The proof of the pudding is in the eating, of the liquorice on the back label;)
wino1758#27385