Logo SstarWines Jak czytac etykiete Chile
Demi Sec Jackowiak-Rondeau NV
Champagne AOC
Francja
Pinot Noir
Pinot Meunier
Chardonnay
Cena: 120
Alk: 12,00%
Kolor: m
Nr 11385
www
Legenda (ocena):
8 - wybitnie, prawdziwe arcydzieło
7 - bardzo dobre, wino z dużą klasą
6 - dobre, interesujące
5 - całkiem niezłe, przyzwoite
4 - słabe
Brak gwiazdki
3 - omijać z daleka, wino z wyraźnymi wadami

Inne od Jackowiak-Rondeau:
NV Champagne Chardonnay, Pinot..

Demi Sec NV Champagne Pinot No..

Demi Sec NV Champagne Pinot No..

Brut Premier Cru Champagne Char..

star (2011-03-28) Ocena: 5
Szampan, a sprawa polska. Gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej, świętowaliśmy w Jaśle pijąc swój pierwszy w życiu szampan właśnie od Jackowiaka. Teraz, gdy Małysz kończył karierę i skakał ostatni raz, Hula hulnął szampana z chłopakami na odwagę, pod Arsenałem zebrali się harcerze, my udaliśmy się do Enoteki Polskiej by świętować urodziny. Szampan nam się tym razem trafił mało szampański (stare rezerwy;), prawie bez bąbli, grzybowo/drożdżowy w widoczny sposób nadgryziony zębem czasu. Słabszy niż kiedyś, słodki i rozlazły, do tego zapomniałem, że godzinka w lodówce to za mało, więc był za ciepły, nawet alkohol nieco raził, ludzie protestowali;) Cena promo. Ocena pięć/sześć, spadła na pięć/cztery. Następnego dnia był jak burgundzkie Verde, schłodzony i wypoczęty, smakował na szóstkę, gdy Chapuy odgazowany stracił styl i szarm, smakując nieco jak kwaśnawy jabcok. Wpisuję raz jeszcze, bo to jakby inny szampan, a może nawet inna partia/inna baza była. W zapasie mamy jeszcze Brut Premier Cru, ale z nim poczekamy na wybory nowego, a może starego premiera? @Pinot

star (2011-03-29)
Ale ja nie zamierzam bronić szóstki tej konkretnej butelki, bo dałem jej piątkę i to jeszcze w Enotece Polskiej, co starałem się uzasadnić opisem. A, że akurat miałem okazję spróbować je schłodzone, ale odgazowane następnego dnia to inna historia. Ponieważ to, że było za ciepłe w Enotece Polskiej nie wynikało i nie miało związku z jakości szampana, ale mojej winy, więc z rzetelności oceny opisałem także moje wrażenia z drugiego dnia i tyle. Co więcej uważam, że ważny jest kontekst, warto tego szampana oceniać w kontekście starego szampana/szampana demi sec, o czym wiedziałem przy zakupie. Nawiązanie do Initial było proste i nie odnosiło się do dnia następnego. Obydwa szampany szybko po nalaniu się odgazowały, burza w kieliszku i cisza. Co do Selosse'a wątpliwości mieliśmy tylko przez chwilę, co odnotowałem niską stosunkowo oceną sześć, przy Jackowiaku sprawa była gorsza, bo nie tylko gaz znikł, ale i temperatura grała przeciw jak i słodycz potęgowała pewne rozmycie i brak wyrazistości. Rozumiem, że możemy różnić się co do oceny, początkowo o jeden punkt, natomiast z opisów nie wynika, że piliśmy różne szampany, jak sugerowałeś początkowo, raczej podobnie je opisujemy, różnica pojawia się w ocenie. Tak więc nie wydaje mi się, że ani z opisu słownego, ani z jednopunktowej różnicy w ocenach wynikałaby jakaś totalna różnica. Każdy czytający te wpisy, raczej widzi, że piszemy o podobnych wrażeniach. Z tym, że ja jednak próbuję je odnieść do: doświadczenia ze starymi szampanami, z szampanami typu demi sec, z szampanami, w których gaz szybko niknie, czyli do tego co już przynajmniej raz w życiu słyszałem... piłem znaczy. Staram się pisać o własnych doświadczeniach, niestety dość ograniczonych w tym zakresie, a niekoniecznie Cię do czegoś przekonać. Mam nadzieję, że to ciekawe dla czytelników. Dajcie znać jeśli nie;-)
wino11385#27488

ducale (2011-03-29)
luz, doceniam to co piszesz i nawet usprawiedliwiam chęc dania wyższej oceny - jeśli ja bym dał 120zl za butlę też wewnętrznie bym przekonywał siebie i otoczenie o minimalne wyższą ocenę.Ja jednak upieram się że to było wino schyłkowe bez możliwości szampańskiego dojrzewania, jakoś intuicyjnie nie wierzę w stare,specjalnie używane rezerwy bazowe
wino11385#27489

star (2011-03-29)
Teraz mi suponujesz, że piszę tak a nie inaczej, bo wydałem 120zł. Nie sądzę. Nikt też nie pisze, że ktoś specjalnie używał rezerw bazowych, choć Selosse jak widać robi nawet solerę;-) Podejrzewam tylko, że wino zrobione było ze starego wina bazowego. Kiedy było zrobione? Tego nie wiem, ale sądzę, że standardowo, po zbiorach. Gdzie przeleżało przez ten czas też nie wiem, zakładam po tym co mi mówiono, że u producenta. Póki co po dwóch próbach, uważam, że nie jest to bez sensu. Dla jednej epifanii i jednej kontrowesji warto było takie wino spróbować. Jak ktoś szuka świeżych bąbli niech kupi sobie Cavę. Jeśli ktoś szuka szampana po takiej flaszce może go rozczarować szybkie wymusowywanie, ale pewno bardziej ucieszy się, że to nie jest jakiś kwasior, dlatego uważam, że posiadanie demi sec w ofercie importera to dobry pomysł.
wino11385#27490

deo (2011-03-29)
Czytam o tym Jackowiaku, czytam i tak sobie myślę, że dawanie tylko jednej oceny takiej perełce to znaczne uproszczenie, żeby nie powiedzieć profanacja. Proponuję, aby szampanom oprócz normalnej oceny dawać punkty dodatkowe, również w skali 3 - 8, za degustację:
- w temperaturze 15 stopni,
- w temperaturze 30 stopni (to dla tych, co latem wożą wino w bagażniku),
- po odgazowaniu,
- po odgazowaniu, w temperaturze 25 stopni (to dla tych, co zabierają butelki z degustacji i piją w pociągu) :-)

wino11385#27491

star (2011-03-29)
Dobre;-) No właśnie, ale w sumie to jak oceniać wino, które próbujemy ewidentnie za ciepłe/za zimne? Z czerwonym to raczej jasne, jak za zimne, to czekamy, aż trochę się ociepli. Jak za ciepłe, to raczej nie schładzamy i piszemy, że alkohol razi i takie tam. Z tym szampanem to powinniśmy w Enotece Polskiej go po prostu schłodzić i tyle, nawet po otwarciu i ponownym zakorkowaniu (raczej innym korkiem, ew. w drugą stronę). Mój błąd.
wino11385#27492

star (2011-03-29)
Natężenie drgań proponuję dodać, w kilku wariantach, jak już trafiliśmy na polskie drogi, znaczy tory. A czemu piszesz Deo, że perełce? Żadna tam perełka, chyba, że piszesz o innej flaszce (z tej samej?) partii, którą próbowałem. Fakt, to była perełka:-)
wino11385#27493

star (2011-03-29)
Głupi przykład. Alkoholowe wino, z 14,50 albo i więcej. Warto więc schłodzić nieco bardziej. Ktoś próbuje zamiast nieco schłodzonej flaszki, za ciepłe i pisze, że to syf jest, bo alkohol wyłazi. Ocena jeśli bez dodatkowego opisu jednak dość nieprecyzyjna, bo to, że ktoś nie umie się z flaszką obchodzić to już nie jego problem. Dekantacja młodego czerwonego wina to podobny chyba przykład. Za wiele potem może z takich eskperymentów jednak nie wynikać.
wino11385#27494

deo (2011-03-29)
Jeśli natężenie drgań będzie duże, to wino będzie wibrujące. Stąd teoria o konieczności przechowywania w miejscu wolnym od drgań.
wino11385#27495

gp (2011-03-29)
@Zjełczałe to są prawie wszystkie szampany;) Takie masełko zjełczałe w mojej nomenklaturze, inni o drożdżach, serwatce, bułeczce z masłem, piekarni.

Bzdura. Na jakie ty szampany trafiasz, że piszesz "prawie wszystkie"?

wino11385#27496

star (2011-03-29)
No masz rację GP, są też te, które na owocowej/kwiatowej świeżej nucie jadą. Lanson mi przychodzi do głowy, limonkowy taki. A Tobie GP jakie "niepiekarnicze/ane" po głowie chodzą? Moet Chandon chyba też był raczej świeży aromatycznie. Bollinger, Selosse, Krug raczej piekarniane, Charles Heidsieck chyba też, reszty nie pamiętam, ale łatwo prześledzić co pijałem. Pewno fifty/fifty wyjdzie, choć przecież ta wspomniana nuta dość częsta w szampanach, raczej nie unikatowa.
wino11385#27500

star (2015-03-12)
"Les 3 choses que je ne supporte pas : le café brûlant, le champagne tiède et le femmes froides." tyle Oscar Wilde!
wino11385#52247

temi (2015-03-12)
Piękny cytat, tyle że słowa te (rzecz jasna po angielsku: “there are three intolerable things in life - cold coffee, lukewarm champagne, and overexcited women...”) wypowiedział nie Oskar Wilde, a Orson Welles. Szczególnie nie podejrzewałbym Wilde'a o stwierdzenie, że nie znosi zimnych kobiet: zważywszy że był homoseksualistą temperatura kobiecego ciała nie interesowała go chyba zbytnio. ;-)
wino11385#52252

temi (2015-03-12)
No i coś chyba w przekładzie na francuski się dupło ...
wino11385#52253

star (2015-10-26)
Zmienia się obraz tego świata, a w zasadzie to ziemi, tej ziemi. Kukiz i jego córki. Ale to nie pierwsza siła RP.
wino11385#527588