sstar&monty (2009-11-06) Sam nie piłem ale przytoczę opinię Montiego: ...miałem nieprzyjemnośc wczoraj spróbować 2006 Koonuga Hill - czegoś tak odrażającego to dawno nie piłem... W jego imieniu daję czwórkę, bo zepsute to chyba nie było. Okropne jedynie;) Ku przestrodze! Jakby ktoś miał fotkę etykiety (autorską!) to zapraszam do dorzucenia, choć pewno w porównaniu z rocznikiem 2001 (który kiedyś mi się podobał, ale to dawno było, muszę powtórzyć, może ciągle je lubię;) czy 2005 (który Koheiom się spodobał, ale to dawno było, bo w 2007!) etykieta za bardzo się nie zmieniła? Biała z czerwonymi literami. Póki co wstawiam jako fotkę cień... z okropną plamą;)
monty (2009-11-06) Nie, zepsute nie było. Za to obrzydliwe już tak. To nauczka za ugięcie się i spróbowanie tego "wina". Czuć wyłącznie alkohol, jakieś igły sosnowe i toffi.. Brrrrrrr. Do tego staropiwniczny, mocno zasiarkowany kompotowy owoc. Jeśli to można owocem nazwać... wino8492#11750
mikpaw (2009-11-06) W Almie widziałem dziś za 55PLN, choć nie wiem czy to coś zmienia... wino8492#11795