Logo SstarWines Barcelona Banff, Kanada
Allesandro III FRA.L.L.SA S.Angelo 2002
Brunello di Montalcino DOCG
Włochy
Sangiovese
Alk: 14,00%
Kolor: cz
Ocena: 4
Nr 6538
www

mkonwicki (2009-02-20)
Balem sie otwierac ta butelke. Wg Parkera 2002 to byl dla Brunello najgorszy rocznik od chyba ponad 15 lat, wino powinno juz byc dawno wypite, na dodatek producent jakis taki nie budzacy mojego zaufania (choc moge sie mylic). No i niestety nie zostalem zaskoczony. Zapach prawie zaden. W smaku jak juz uda sie przebic przez bardzo wysoka kwasowosc... poczatkowo alkohol, ktory znika po kilkunastu minutach i tanininy. Z pozytywow: dziwne wrazenie zwiru (to od mojej zony) lub otoczaka z gorskiego potoku, takie wlansie zimne, kamienne uczucie, pewnie przez ten kwas. No trudno, przynajmniej wiem jak smakuje nieudane Brunello, B&B w Winach Europy pisza, ze Brunello jest bardzo nierowne, jak jest nieudane to bardzo nieudane. Moze troche przesadzam, wino da sie wypic, choc trzeba sie troche nameczyc, ale to nie tortura. Kosztowalo cos okolo 20 euro, ale dokladnie nie wiem (prezent). @Tesciowa&Tesc Wine Import

sstar&let (2009-02-20)
Jak tak sobie czytam Twój opis to dochodzę do wniosku, że to wino mogłoby mi się spodobać;-)
wino6538#3511

mkonwicki (2009-02-20)
Oj watpie. Mam jeszcze troche w kieliszku i tak z pol butelki jeszcze, wiec masz szanse... :) Moze sie zasugerowales tymi kamieniami i mineralnoscia, ale to byly metafory bardzo na sile. Przyznam, ze po jakims czasie troche znika ta kwasowosc, problem w tym, ze nie pojawia sie nic wiecej. Wino jest wyplaszczone zupelnie. Ja lubie wina o wysokiej kwasowosci, ale jak cos za nia stoi, bo jak nie to rownie dobrze mozna sie napic octu.
wino6538#3513

sstar&let (2009-02-21)
Słuchaj chłopie, nie męcz się z tym winem, odłóż do lodówki, przynieś w piątek (mam nadzieję, że dostałeś mejla i dasz radę), zresztą everybody welcome (taka mała degustacja ma być, kontakt sstar@gazeta.pl:-), a zobaczysz jak mi będzie smakowało!
Wino z kategorii cienkie i kwaśne, które przeszło do kanonu ze względu na nurtujące niektóre osoby pytanie: "Jak pachnie serek Danio?" to wino od ogiera, może ogra, sam nie wiem... Piliśmy je równolegle z normalniejszym Lagreinem (jeśli Lagrein w ogóle może być traktowany jako normalne wino, ale w sumie to tym bardziej uwypukla aspekt pijalności!) i z każdym łykiem stawało się lepsze, chciało nam się je pić jak wodę z potoku, choć inni którzy je kupili w ramach transferu spol@bożole byli jednak rozczarowani ... nie wiem jak deo, chyba też je spróbował. Dodam, że rocznik 2002, z którego było to wino, był wprost katastrofalny zarówno nad Rodanem jak i Piemoncie - ulewy, powodzie, samobójstwa!

wino6538#3525

mkonwicki (2009-02-21)
Wino zalodowkowane, czeka, mam nadzieje, ze nic mu sie nie przytrafi. (zaraz odpisze Ci na ostatniego maila)
wino6538#3548

sstar&let (2009-03-01)
aha, aha ... ja wiedziałem, że tak będzie:-) chude, nawet kostyczne, kwasowe, z niezłą długością, choć bez wypełnienia - dla mnie w porzo, na 5-kę! Tak sobie wyobrażam nieudany rocznik w Biondi Santi:-) Dodam tylko, że na etykiecie widniało znajome skądinąd Cecchi!
wino6538#3690

sstar&let (2009-03-10)
Dorzucę zdjęcie, trochę co prawda mniej ostre od oryginału ale ujdzie;-) Wino za to ciągle było dość ostre, dość długie, dość kwasowe, dość ziemiste i w ogóle na tyle dość, aby nie potępić je w czambuł!
wino6538#4035


Wina FRA.L.L.SA S.Angelo:
Allesandro III 2002 Brunello di..